4friday Dzien dobry! 07.02.04, 11:26 Sie wreszcie wstalo! Chyba pobilam wlasny rekord w spaniu od czasow niemowlectwa! Widocznie organizm nadrabial zaleglosci calotygodniowe. A moze to pogoda, bo i Bella spac wczoraj wczesnie poszla? PoGGadalismy wczoraj troszku z Jaga i Letkiem i teraz mam mysli jeszcze jasniejsze. Acha, niniejszym oficjalnie podaje do wiadomosci, ze juz NIGDY nie zainstaluje sobie Tlenu. Nie ma mowy. Tlen mnie nie lubi - z wzajemnoscia zreszta, /po wczorajszej instalacji - przeszkadzal mruganiem, ale wcale nie byl aktywny, a potem mialam spore trudnosci z jego odinstalowaniem, nigdy wiecej/. Acha - i jeszcze informuje, ze mam ogolne klopoty z polaczeniem netowym, a pozniej z utrzymaniem sie w sieci. Nie wiem, czy to Tepsa, czy GW, ale - jak by co, to nie ja! /Kabelki zamokly? Myszy przegryzly?/. No, to milego sobotniego leniuchowania! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Dzien dobry! 07.02.04, 12:50 Z tym Tlenem friday to ty faktycznie jakaś rekordzistka Polski.Podejrzewam,że gdyby Ci ,którzy go wymyślili i stworzyli(a to młodzi i sympatyczni ludzie-gdzieś wywiad czytałem)czytali by to forum myśle,że by podjechali do ciebie i zainstalowali darmowo i na stale,co byś antyreklamy, dobremu produktowi przecie, nie robiła.Z częstym rozłączaniem z siecią,może być Tepsa zwiazana ale moze i być jakiś wirusik,a tu już Letek albo forum Wirusy albo Internet.Tam takich przypadków dziesiątki a głowny fachman to piecyk gazowy ale są i inni.Na Śląsku po krótkiej burzy wyszło słońce czyli jak w piosence.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Dzien dobry! 08.02.04, 16:55 Jak minął weekend?Bo zbliża się jakby do końca?Do piątku znowu 5 dni... Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Dzien dobry! 08.02.04, 17:14 To może ja zacznę.Na imię mi belka, mój weekend wyglądał następująco: w piątek wstałam o świcie,właściwie późnym świtem.... He,he..wygłupiam się . U mnie spokojnie,internetowo-porządkowo-domowo))) To dziękuję za uwagę))) Odpowiedz Link Zgłoś
4friday Nowy tydzien nadchodzi 08.02.04, 17:52 Eee tam, nie szkodzi, ze piatek za piec dni dopiero. Przeciez mam sie nauczyc lubic kazdy dzien, prawda? Weekendowe dni i tak lubie, wiec nie bylo co cwiczyc milosnych mysli. Jutro poniedzialek - to prawdziwe wyzwanie dla adepta sztuki milosnej, przy uniwersytecie zycia... Milego tygodnia! /zdaje sie, ze znowu naudziwnialam...?!/. Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Nowy tydzien nadchodzi 08.02.04, 21:39 "Stali bywalcy", czymś przyjemnym z dzisiejszego dni się podzielę choć raczej u Was nie bywam. Gdy myślę o nadchodzącym tygodniu, ciarki mi po grzbiecie chodzą bo będzie trudny. Dziś rano też dobrze nie wyglądało ale pojechałem z synem na parę godzin na narty i byliśmy w środku pięknej, mroźnej zimy. Widoczność prawie żadna, ostry, zimny wiatr i padający śnieg. Pyski nasze zmarznięte jak nigdy. Potem się rozpogodziło i mogłem podziwiać górskie okolice oświetlone popołudniowym słońcem. W nosie miałem wtedy jutrzejsze sprawy. Tak mi się ta zima dziś podobała, że nawet w tej chwili nie myślę z niechęcią o jutrze. Mimo, że u mnie przez okno widać tylko szaroburą ulicę, pażdziernikową z wyglądu a nie lutową. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nowy tydzien nadchodzi 08.02.04, 22:57 A ja mam tak,często gdy wracam z spotkań AA,że myślę po cholerę mi to całe forum.To udawadnnianie ,że nie jestem wielbłądem albo ,że jestem alkoholikiem,polemiki bezsensowne,dowodzenie czy AA jest czymś co pomaga a nie jestsektą itp,itd.Po co mi narażanie się na jakieś zarzuty ,że za mądry,że za dużo,że wszędzie.Po kiego?A z drugiej strony pamiętam jak rok temu się poczułem ,gdy wtedy ktoś odezwał się na mój post,udzielił wsparcia...Ale może już oddałem swój dług? Odpowiedz Link Zgłoś
semi_x Re: Nowy tydzien nadchodzi 08.02.04, 23:24 Hepik,nigdy nie mów "nigdy"; nigdy wiedzieć nie będziesz, czy akurat Twoje ...kilka słów...nie pokazało komuś sensu bycia...od poniedziałku do niedzieli; a moze ktoś, potrzebuje Ciebie jeszcze o jeden dzien dłużej? pozdr/semi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: semi_x Re: Nowy tydzien nadchodzi IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.04, 23:13 A ja dzisiaj pojeżdziłam sobie na łyżwach....dodam..po raz pierwszy, fakt:-))) latek jest juz u mnie niemało ale banda pozostała w stanie nie naruszonym :-)), Teraz poczciwy Elwis składa nutki, koszatki piszczą z zachwytu, cały dom we śnie pogrążony...może to właśnie jest szczęście? pozdrawiam wszystkich cieplutko/semi Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Nowy tydzien nadchodzi 08.02.04, 23:14 Tak,byłeś raz tu Kleofasie, 2 lutego))))Ale miejsca w Klubie dużo, zachodź)) Dobrze tak czasami zapatrzeć się na przyrodę,zazdroszczę gór) Nasza Friday też była na zimowisku,ale dłużej,niż kilka godzin... A ja nie wiem czy dam radę do Krakowa(Chyba będę musiała zadowolić się 'półkoloniami'półrocznymi w ośrodku leczenia uzależnień))))Będziemy tam sobie rozmaaawiaać,pisać, może film nam puszczą jakiś,czasami)))He he. No to życzę miłego,spokojnego-jednak-tygodnia))) belka Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Nowy tydzien nadchodzi 08.02.04, 23:28 Hepciu! To odpocznij trochę,bądź dobry dla siebie. Nie wdawaj się w polemikę jak nie masz ochoty. Ale czy potrafisz? Znając,trochę,Twoją przekorną naturę..to hmm wątpię. No ,już..rozchmurz się)))) Tobie wdzięczna koleżanka belka. Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Nowy tydzien nadchodzi 09.02.04, 08:18 Jest, jest przyszedł !!! Ten nowy tydzień ( roboczy ). Na spokojnego to on nie wygląda. Kiedyś może bym przed nim uciekł ale dziś tego nie zrobię. To pewnie między innymi skutek uczestnictwa w półkoloniach i koloniach ( w różnych kurortach ), lektur zalecanych i spotkań nazywanych po angielsku. A hepikowi się dziwię; przecież nikt nic nie musi tu udowadniać więc po co się przejmować. Tym bardziej, że choćby cytaty duży pożytek czynią. A za oknem śnieg, mikry, nie górski. Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Nowy tydzien nadchodzi 09.02.04, 08:53 Życze też wszystkim pogody Ducha na ten tydzień. Znalazłem taki tekst - czyba nie wszyscy znają : Modlitwa optymisty Boże, dziękuję Ci za: - bałagan, który muszę posprzątać po imprezie, bo to oznacza, że mam przyjaciół, - podatki, które muszę zapłacić, ponieważ to oznacza, że jestem zatrudniony, - trawnik, który muszę skosić, okna, które trzeba umyć, i rynny, które wymagają naprawy, bo to oznacza, że mam dom, - ubranie, które jest troszeczkę ciasne, ponieważ to oznacza, że mam co jeść, - cień, który patrzy, kiedy pracuję, bo to oznacza, że jestem na słońcu, - ciągłe narzekanie na rząd, ponieważ to oznacza, że mamy wolność słowa, - duży rachunek za ogrzewanie, bo to oznacza, że jest mi ciepło, - panią, która siedzi za mną w kościele i drażni swoim śpiewem, ponieważ to oznacza, że słyszę, - stosy rzeczy do prania i prasowania, bo to oznacza, że moi ukochani są blisko, - budzik, który odzywa się każdego ranka, ponieważ to oznacza, że żyję, - zmęczenie i obolałe mięśnie pod koniec dnia, bo to oznacza, że byłem aktywny. Tydzień nie zapowiada sie nudno, od dziś w naszym domu nie ma oaób niepełnoletnich - to kolejny egzamin z umiejętności życia w demokracji, dzieciątko moze zostanie kierowcą, ja oddam jakieś prace i pomyślimy o feriach. Hepiku - poruszył mnie Twój post i naszła mnie taka refleksja - pomaganie, dzielenie się nie jest obowiazkiem, który ja Letek alkocholik muszę wykonać najlepiej jak potrafię. Ja chcę komuś coś napisać, a że przy okazji czesto spotykam się ze złymi emocjami - to się cieszę, bo spotykam sie w dość bezpieczny sposób, na odległośc. Dzięki tym zwrotom uświadomiłem sobie, że ja nie jestem Zbawicielem, nie mam obowiązku wszystkich naprowadzić na dobre tory a wiec nie mam poczucia winy, że nie odnoszę sukcesu. A poza tym czy ja napewno wiem jakie tory są dla kogoś najlepsze. Daję sobie czasem luz. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Czy ktoś coś... 09.02.04, 17:06 tia..wiosna.Gdzieś się schowała, wiśnia jedna)))) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Czy ktoś coś... 09.02.04, 20:36 Nikt na modlitwę letka za bardzo nie zwraca uwagi a ja ją posłałem na kilka forum następnych i robi karierę zwłaszcza wśród rodaków zagranicznych,będziesz Letek coś miał to dawaj,ludzie doceniają mądrość i nikomu jakoś nie przeszkadza słowo modlitwa:) Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Czy ktoś coś... 09.02.04, 22:35 Wedle życzenia ale modlitwy są rano. wieczorem czytanki do poduszki Lazurowa Grota Był człowiekiem biednym i prostym. Wieczorem po dniu ciężkiej pracy, wracał do domu zmęczony i w złym humorze. Patrzył z zazdrością na ludzi , jadących samochodami i na siedzących przy stolikach w kawiarniach. Ci to maja dobrze - zrzędził , stojąc w tramwaju w okropnym tłoku. Nie wiedzą, co znaczy zamartwiać się ... Mają tylko róże i kwiaty. Gdyby musieli nieść mój krzyż !. Bóg z wielką cierpliwością zawsze wysłuchiwał narzekań mężczyzny. Pewnego dnia czekał na niego u drzwi domu. Ach to ty, Boże - powiedział człowiek, gdy go zobaczył. - Nie staraj się mnie udobruchać. Wiesz dobrze , że jak ciężki krzyż założyłeś na moje ramiona. Człowiek był jeszcze bardziej zagniewany niż zazwyczaj. Bóg uśmiechnął się do niego dobrotliwie. - Chodź ze Mną. Umożliwię ci dokonanie innego wyboru - powiedział. Człowiek znalazł się nagle w ogromnej lazurowej grocie. Pełno było w niej krzyży : małych, dużych, wysadzanych drogimi kamieniami, gładkich, pokrzywionych. To są ludzkie krzyże - powiedział Bóg. Wybierz sobie jaki chcesz. Człowiek rzucił swój własny krzyż w kąt i zacierając ręce zaczął wybierać. Spróbował wziąć krzyż leciutki, był on jednak długi iniewygodny. Założył sobie na szyję krzyż biskupi, ale był on niewiarygodnie ciężki z powodu odpowiedzialności i poświęcenia. Inny, gładki i pozornie ładny, gdy tylko znalazł się na ramionach mężczyzny, zaczął go kłuć , jakby pełen był gwoździ. Złapał jakiś błyszczący srebny krzyż, ale poczuł , że go ogarnia straszne osamotnienie i opuszczenie. Odłożył go więc natychmiast. Próbował wiele razy , ale każdy krzyż stwarzał jakąś niedogodność. Wreszcie w ciemnym kącie znalazł mały krzyż, trochę już zniszczony używaniem. Nie był ani zbyt ciężki ani zbyt niewygodny. Wydawał się zrobiony specjalnie dla niego. Człowiek wziął go na ramiona z tryumfalną miną. Wezmę ten ! - zawołał i wyszedł z groty. Bóg spojrzał na niego z czułością. W tym momencie człowiek zdał sobie sprawę , że wziął właśnie swój stary krzyż, ten który wyrzucił, wchodząc do groty. Żebym nie skłamał autorem jest Anthony de Mello SJ. Miłych snów i pogody ducha na wtorek. Letek. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Do Letka 10.02.04, 09:33 I co z dzisiejszym rankiem?Uważasz,że jak za oknem tak wesoło jak dziś u nas,nic się forumowiczom nie należy?A może ten śnieg,mrozik i pełne słońce tylko na Śląsku?A inni cierpią na niedostatek optymizmu pogodowego? Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Do Letka 10.02.04, 09:53 Istotnie, pogodę mamy ładną. Za chwilę pożegnam kolegę, który trzeźwiał od dawna. W sprawach, w których ja mam bałagan on akurat miał porządek. Są jednak inne oprócz alkoholizmu choroby śmiertelne. Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Do Letka 10.02.04, 12:20 Naucz mnie odpoczywać...Panie, naucz mnie odpoczywać. Naucz mnie pozostawiać sprawy w zawieszeniu Spraw, abym nie próbował uregulować wszystkiego zanim pójdę spać. Naucz mnie zgody na to, że bywam zmęczony. Naucz mnie kończyć dzień. W przeciwnym razie, nigdy nie będę potrafił umrzeć, bo zawsze będzie jeszcze coś do zrobienia! Spraw, abym umiał zaakceptować to, że nie jestem Tobą. To by było na wieczór, za rano składam samokrytykę, ale zajęcia reala pochłonęły mnie strasznie z rana. Przykre, że Ci którzy są nam bliscy tak szybko odchodzą - staram się pamiętać o tym co dzień. Pozdrawiam. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Do Letka 10.02.04, 19:13 Dobrze, że chce wam (to świadomie w liczbie mnogiej) przytaczać modlitwy, cytaty itp. Do mnie trafiają takie małe porcje. Niech się hepik nie martwi, że są niezauważone. Wolę nie pisać nic jeśli nie mam jakichś istotnych uwag. Po co ozdabiać byle czym coś, co samo w sobie jest pewną wartością, prawdą. Do de Mello kiedyś miałem duży dystans, pewnie dlatego bo mnie ktoś chciał usilnie zachęcić. Zacząłem niedawno P.Coelho najpierw wielkimi kawałami a teraz bardzo powoli. Nie sprzyja mi chaos i niecierpliwość oraz huśtawki nastroju. Albo moje ostatnie (dwie) szare komórki są przeciążone. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: prawda 10.02.04, 20:13 Tak,huśtawka nastrojów, nie jest nam obca((( Od euforyji po depresyję-nawet w ciągu jednego dnia. A hio,kiedyś może się uda nad tym zapanować. A co do modlitw,które przytacza Letek.To mają nam służyć w ciężkich porankach czy wieczorach.Do refleksji własnej. A recenzji naszych chyba nie wymagają...Do mnie trafiają. Drukuję je sobie... To pisałam ja,belka ,na huśtawce aktualnie. (jeżeli coś zabrzmiało złośliwie-to nie miało))) Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: prawda 10.02.04, 20:34 Nie miało i nie zabrzmiało. Skoro tak, to >>"dwoje na huśtawce" aktualnie<< Chyba nic nie zabrzmiało... Bo nie miało ;) Swoją drogą te huśtawki działają nawet w ciągu godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
4friday Re: prawda 10.02.04, 20:40 Wlasnie, Prawda i prawda. Dwie formy. Rozne odsylacze do rzeczywistosci. Koniecznosc osobistej interwencji w codziennosc. /Jak zwykle - udziwnilam, ale widac taka moja natura i juz jej zmieniac nie bede! Prosze sie nie zzymac!/. Tak sobie chcialam, bardzo chcialam - wczoraj napisac - a propos tego lubienia wszystkich dni tygodnia i a propos modlitwy czleka optymistycznie nastawionego - ze... Wlasnie, ze np.lubie poniedzialek, bo - jak kazdy dzien - ma swoj koniec. Ze - ciesze sie, ze jest wieczor, bo to oznacza, ze kolejny dzien dane mi bylo przezyc. A dzis rano mialam napisac Wam, ze wtorek lubie - bo jest dowodem na to, ze: po primo - poniedzialek istotnie przeszedl do kart historii, po secundo - jest dniem parzystym, a ludzkosc od wiekow lubi to, co parzyste, bo taka swiadomosc, /ze zawsze jest cos do pary/, dodaje sil i meznosci w dzialaniu. I tak bym na pewno napisala. Ale zycie lubi swoje wlasne scenariusze bardziej od tych, o ktorych my sobie snimy. Wlasnie zmienil mi sie scenariusz. Wbrew i po za moja wola. Uprzejmie prosze nie poczytywac mi powyzszej wypowiedzi za nazbyt udziwniona. Pozdrawiam serdecznie. /Hepik - "non epitafium" w dalszym ciagu, dobrze?/. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hepik Re: prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 20:49 Jaga prosiła by trzymac za nią kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: prawda 10.02.04, 22:10 TRENING AUTOGENNY SCHULTZA Leżę wygodnie Bardzo wygodnie Zamykam oczy Rozluźniam wszystkie mięśnie Oddycham lekko, równo i spokojnie Wszystko staje się mało ważne Odległe i obojętne Nie myślę o niczym Odczuwam spokój Głęboki spokój Zagłębiam się w łagodną ciszę Rozluźniam mięśnie prawej ręki Prawa ręka staje się ciężka Bardzo ciężka Nie mogę jej unieść Rozluźniam mięśnie lewej ręki Lewa ręka staje się ciężka Bardzo ciężka Nie mogę jej unieść Rozluźniam mięśnie prawej nogi Noga staje się ciężka Coraz cięższa Jest już taka ciężka, że nie mogę jej unieść Rozluźniam mięśnie lewej nogi Noga staje się ciężka Coraz cięższa Jest już taka ciężka, że nie mogę jej unieść Oddycham lekko, równo, swobodnie Rozluźniam mięśnie szyi, twarzy i całej głowy Głowa spoczywa spokojnie, zupełnie bezwładnie Jest ciężka Całe ciało przyjemnie odprężone i bezwładne Odczuwam spokój Głęboki spokój i wewnętrzną ciszę Ciepło przepływa przez moją prawą rękę Z każdą chwilą czuję je wyraźniej Ręka jest coraz cieplejsza Ciepło przepływa przez moją lewa rękę Z każdą chwilą czuję je coraz wyraźniej Ręka jest coraz cieplejsza Ciepło przepływa przez moją prawą nogę Z każdą chwilą czuję je coraz wyraźniej Noga jest coraz cieplejsza Ciepło przepływa przez moją lewą nogę Z każdą chwilą czuję je wyraźniej Noga jest coraz cieplejsza Z rąk ciepło przesuwa się na klatkę piersiową Z nóg -w kierunku brzucha Ciepło ogarnia całe moje ciało Moje ciało jest ciepłe jak w ciepłej kąpieli Czuję odprężenie Czuję wielki spokój wewnętrzny Jest mi dobrze Jest mi bardzo dobrze Ogarnia mnie ciepła cisza i łagodna senność Czuję ciepło przepływu snu Sen opływa mnie i zagarnia Łagodnie pogrążam się we śnie Zasypiam Zasypiam To na dobranoc, pomaga, tym na huśtawce też, mi pomaga - nagrałem sobie z jakąś muzyką i słucham do poduszki, prawie nigdy nie dosłucham płyty do końca. Miłych snów. A chyba się nie chwaliłem,. w naszym domu już nie trzeba się nikim opiekować, najmłodsze dzieciątko od wczoraj jest pełnoletnie. Bedę miał teraz szkołę demokracji. Cieszy mnie to. Pogody Ducha Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Więcej niż pociecha 11.02.04, 11:10 "Kiedy czuję się przygnębiony,powtarzam sobie takie zdania; -Ból jest probierzem rozwoju- -Nie lękaj sie zła- -Jak wszystko,i to przeminie- -Z tego doświadczenia może wyniknąć jakiś pożytek- Słowa takiej modlitwy przynoszą znacznie więcej niz zwykłą pociechę.Pozwalają mi one utrzymać się na drodze właściwie pojętej akceptacji,odrywają od obsesyjnej winy,depresji,buntu i pychy,niekiedy tchną we mnie odwagę potrzebną do zmienienia tego co moge zmienić,i mądrość potrzebną do odróżnienia tego od wszystkiego,czego zmienić nie mogę" Jak to widzi Bill Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Więcej niż pociecha 11.02.04, 18:50 Mimo wszystko z zaskoczenia zmienił się wystrój stron forum.Uzależnienia schowane bardziej w Zdrowiu.Może i dobrze,bo oszołomów ostatnio nie brakuje.W przeciwieństwie do stałych i nie tylko bywalców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: Więcej niż pociecha IP: *.ld.euro-net.pl 11.02.04, 19:00 fakt z nowym rokiem w nowym stroju ;) a tak w ogóle to miłego wieczorka życzę i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Więcej niż pociecha 11.02.04, 19:05 Chyba ktoś z gazety poczytał o huśtawkach,depresjach i postanowił nam trochę ukolorowić,przynajmniej stronę.Zielony uspokaja))) pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asmen Re: Więcej niż pociecha IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.04, 23:13 kolorowy jest świat który widzą przyjaciele Billa iBoba i to powinno nam wystarczyć Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Więcej niż pociecha 12.02.04, 05:27 Co otworzę jakiś wątek to Asmena widzę.To nie zarzut.Tylko taka dywagacja luźna.A tu się okazuje ,że,wiesz kto zacz Bill i Bob a gdzie indziej o samotności i o swoich dobrych intencjach piszesz wrzucaniu alkoholu..Troche to mało spójne.Ale ,kto powiedział,że musimy wiedzieć wszystko i do końca? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Źródło naszych kłopotów 12.02.04, 05:36 "Egoizm,egocentryzm-koncentracja na samym sobie!To właśnie jest,jak sądzimy,zasadnicze źródło naszych kłopotów" AA Jakże zadziwiające jest odkrycie.że świat i wszyscy ludzie dookoła będą istnieli i świetnie sobie dadzą radę-ze mną czy beze mnie.Jakąż ulgę przynosi świadomość,że ludzie ,rzeczy i miejsca będą trwać w doskonałym stanie bez mojej kontroli i kierownictwa. Refleksje Odpowiedz Link Zgłoś
kubek341 Re: mam nadzieję... 12.02.04, 18:32 hmmm no o mało mnie włąśnie szlag nie trafił... przez przypadek zajrzałem na forum depresja i cóż forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=10569301 no to zaraz może lepiej zaczniemy amfetamina tanio w ilościach hurtowych odstąpię - bo źle się po niej czuję... i tylko pytanie tam podobno są lekarze, moderatorzy i terapeuci - cóż brak słów pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: mam nadzieję... 12.02.04, 20:57 Eeee,Kubek-nie znam tego forum,ale ten post mi się wydaje z tych jak tutaj o dłubaniu w nosie,czy przyłapaniu męża z przyjacielem i wiele takich podobnych,troche innego typu ale mających do czegoś sprowokowac albo pisanych przez oszołomów. Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: mam nadzieję... 12.02.04, 22:16 Pragnę uprzejmie poinformować, że osoby przesądne mają jutro szczególną okazję aby im się coś pechowego przydarzyło. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kokolores Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 12.02.04, 23:03 Nie naleze do wtajemniczonych ,ale chetnie pogadam.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 13.02.04, 10:30 Zatem-witamy Kokolores))) 13 piątek, aa tam.Ja lubię. A dzisiaj zrobię sobie ,wyjątkowy piątek. Pracy jakoś za dużo -niet.To będzie czytanie gazety, picie kawki,ciacho z mamą(wszystko w ramach pracy- rzecz jasna))) A po pracy -się zobaczy)))))) /huśtawka bliżej gruntu)))) / belka Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 13.02.04, 11:04 Miłego tygodnia z pogodą ducha. Odpoczniecie ode mnie, jadę na ferie. A 13 piątek nie zaczął się żle, ale już dostałem zaproszenie na spotkanie klasowe. I problem, pójdę - niedobrze, nie pójdę jeszcze gorzej. Znów mam problem - ale nie chcę od niego uciec, czuję gotowość do jego roawiązania a nie chęć ucieczki, to dobry znak na stresy związane z feriami. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 13.02.04, 12:24 W kwietniu(?-tak jakoś) miałem wyjazdową impreze w 25 lecie matury.Wysłałem żonę(też klasowa)z znajomymi,dojechałem w drugim dniu po południu,już po głównej imprezie(czyt.-opilstwie)jedni cierpieli,drudzy się dopijali inni łagodnie wychodzili z kaca.Jakoś nikt mnie specjalnie nie przekonywał,że z nim się muszę napić,co zapewne miałoby miejsce w dniu pierwszym.Byłem na ognisku,trochę żal się zrobiło przez moment tych 3 czy 4 skrzynek piwa ale i bez tego było i miło i wesoło.Czyli da się życ bez alkoholu a obserwacje poczynione na znajomych też pouczające :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 21:42 Dzisiaj jestem tylko na chwilkę. Sedecznie dziękuję za pamięć, troskę i wszystkie dobre słowa Belluniu, Friday, Hepiku, Letku - Wasze wsparcie znaczy dla mnie tak wiele i to właśnie dla Was, wbrew wszystkiemu, pozbieram się. Odpowiedz Link Zgłoś
mmilky Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 13.02.04, 21:53 ...zapisuje sie...po paru latach pisania pod innymi nickami...pewna osoba jest gdzieś mile widziana ,ale...witaj koleszko... Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 14.02.04, 00:14 Miłego Walentynkowania miłym forumowiczom ( może ktoś dziś zauroczy paru oszołomów, którzy mącą w paru sąsiednich wątkach, a oni cudownie ozdrowieją lub znikną ). Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 14.02.04, 00:29 mmilki nie trzeźwieje od dawna,ja go znam od roku-forumowo oczywiście,a dzisiaj mu odbiło totalnie,jak na niego,ide spać-dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
mmilky Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 14.02.04, 00:45 ...w czym ci pomoc hepiczku...jeszcze mi nie odbilo...ale jakby co to uderzam do ciebie...naucz sie najpierw uderzac w klawiature...wiesz takie zestawienie cyfr,literi dziwnych znakow... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 14.02.04, 07:17 I kto tu teraz to wszystko posprząta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA-JONA Re: do Hepika IP: *.rzeszow.mm.pl 14.02.04, 07:20 Hepik! coś mi sie stało z tlenem - wielkie sorry. Jona Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Dziś imieniny Cyryla,Metodego i... 14.02.04, 07:22 ...Walentego.Paniom lubiącym i nie lubiącym tego nowego święta życze wszystkiego dobrego.Tego nigdy za dużo. Odrobiny wiosny tej długiej zimy: www.angelrays.com/Flash/tale.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA-JONA Re: Dziś imieniny Cyryla,Metodego i... IP: *.rzeszow.mm.pl 14.02.04, 07:33 Dzięki za walentynkę, Hepiku! Ale wszystkim PANOM też chyba można złożyć życzenia? Wiele miłości - panowie! Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Dziś zagramaniczne święto,ale co tam))) 14.02.04, 09:50 Wszystkiego najsympatyczniejszego w tym dniu-dla wszystkich walentynkowców na K2))) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 ITVP niedziela 21:00 14.02.04, 11:03 21:00 Ja, alkoholik - Polska 2002 , 30 min. Cykl poświęcony problemowi alkoholizmu. Jego autor od dwóch lat interesuje się życiem uzależnionych, którzy chcą wyjść z nałogu. Rejestruje ich zmagania podczas leczenia, w czasie terapii grupowych i spotkań dla anonimowych alkoholików. W pierwszej części trzynastoodcinkowego serialu poznamy czterech z sześciu jego bohaterów. Narratorem opowieści jest 62-letni doktor weterynarii, Jurek. Kolejni mężczyźni to: 30-letni Michał, 42-letni Staszek oraz 39-letni Jacek. Terapia każdego z nich przebiega inaczej Do telenowel dokumentalnych podchodzę bardzo ostrożnie,ale recenzje brzmią nieźle,a zachwalał tez Woronowicz ten dokument.Wprawdzie takie "Serce z węgla"też recenzje miało dobre a było chałą ogromną -zwłaszcza dla mieszkańców Śląska ale to nie znaczy ,że zawsze tak musi być. I jeszcze z papierowej GW: Zaufali mu(reżyserowi),pozwolili utrwalić wstydliwe zwierzenia,poniżające sytuacje.Odsłonili zło,jakie wyrzadzili najbliższym.Nie poddali się jednak.Starali się wyzwolić z samotności i pustki ,do której doprowadził alkohol.Zaczęli od tego,że do alkoholizmu się przyznali.Tematem jest walka z własną bezradnościa i słabością...Reżyser dla swych bohaterów nie żąda litości.Pokazuje jak wiele trzeba wysiłku by trzeźwieć i w tym wytrwać.Radzi:"Kiedy spotkasz takiego człowieka,wiedz,że jest to człowie w bardzo dobrym gatunku" "...jest z nimi w szpitalach,na mitingach,na terapii,obserwuje ich prywatność..."-ciekawe co 11 tradycją? I jeszcze jedno pytanie -ilu pijących alkoholików,będzie w stanie to zobaczyć?Ci ,którzy piją i do trzeźwienia im daleko będą często sięgać po pilota ,by tego nie obejrzeli sami ani ich rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA-JONA Re: Poprawka - to ma być na dwójce! IP: *.rzeszow.mm.pl 14.02.04, 19:25 I uważam, że należy to obejrzeć. W sumie będzie 13 odcinków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Dziś zagramaniczne święto,ale co tam))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 19:22 Przyłączam się do życzeń - wiele miłości na codzień a nie tylko od święta. Kochajcie i bądźcie kochani! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: WITAJ JONO ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 19:37 Jak miło widzieć Cię znów w Klubie :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA-JONA Re: Witaj Jago! IP: *.rzeszow.mm.pl 15.02.04, 05:21 Dzięki, Jago! Jestem trochę niezdyscyplinowana :)), ale widzę, ze świetnie sobie wszyscy radzą beze mnie. W sumie chyba o to chodziło. O stworzenie miesjca, gdzie można przyjść, miejsca, do którego od czasu do czasu można nie zaglądać, ale wiedzieć, ze jest i zawsze czeka na nas. Pozdrawiam Cię ciepło. Jona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA-JONA Re: Jak to działa? IP: *.rzeszow.mm.pl 15.02.04, 11:45 Dobry przykład, Hepiku, oj, dobry... Ale jak Ty takie rzeczy znajdujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Jak to działa? 15.02.04, 12:18 A łażę po różnych ludziach,tu podpatrzę,tam zajrzę...Net to studnia bez dna. Ooo!Założycielka na forum się pokazała:))) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Jak to działa? 15.02.04, 12:21 A ostrzegałem ,że Ci sie dostanie-i tak wersja live-od papug i to z znakiem zapytania. Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Jak to działa? 15.02.04, 20:33 Dobre to ostrzeżenie. No i tak to częto wyglądało. Może nie po piwie ale mniejsza o szczegóły. Co do filmu o dziewiątej to zaraz zobaczymy czy nie za dużo oczekujemy. A ja po niemiłej sobocie i przed jeszcze bardziej niemiłym poniedziałkiem ( wiem już od piątku z czym się będę jutro zmagał) wyskoczyłem z synem w góry. Zmarzliśmy trochę mniej niż tydzień temu ale rześko było. Choć praktycznie jazda w chmurach bo mało co było widać. Może to jakaś ucieczka przed problemami ale wolę tak niż jak kiedyś ( czyli flacha ). A może przesadzam, przecież obaj nałykaliśmy się świeżego powietrza, że aż kolana bolą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu34 Re: Jak to działa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.04, 21:51 Niestety tak jest po wypiciu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA-JONA Re: I co? Oglądaliście film? IP: *.rzeszow.mm.pl 16.02.04, 07:10 No właśnie - co sądzicie o filmie? PS. Zajrze tu wieczorkiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: I co? Oglądaliście film? 16.02.04, 09:14 Dla mnie rozpoczął się ten serial najgorzej jak mógł.Utrwalając stereotyp alkoholika-menela,w zasadzie bezdomnego,z śmierdzącymi butami(piękne zbliżenie na niemyte nogi),człowieka z lekkim ograniczeniem umysłowym.Zaczęło się w poetyce pokazywania ludzi żyjących w kanałach czy schroniskach.Oczywiście,że tak też alkoholizm wygląda ale to akurat wszyscy wiemy -wystarczy zajrzeć na dworce kolejowe. Oczywiście,jest dalszych dwanaście odcinków ale ,jak ogólnie wiadomo,piersze wrażenie jest najważniejsze. Pewnym problemem też jest dla mnie złamanie XI tradycji AA.Zwłaszcza ,ze pokazanie twarzy uczestników mitingu podczas modlitwy o pogode ducha było tylko takim tanim chwytem, zabiegiem,który w danej chwili niczemu nie służył. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: I co? Oglądaliście film? 16.02.04, 23:51 Widziałam 15 ostatnich minut filmu.Coś mi nie leży. Ale dzisiejsza historia na tvp 1- bardziej.Inna moc przekazu. Zastanawia mnie jedno ,w tym dzisiejszym filmie.Bohater zapił 'znowu' dla potrzeb filmu,czy trzeźwiał dla tego samego... Bo,że dla siebie to też, ale co?jak?-czekali z kamerą w pogotowiu.... Hmmm, akcja rozciągnięta do 3 lat, ale skondensowana w 50 minutach. A co się działo z Michałem ,jak tego nie pokazali?Ciekawe.... Też macie takie wrażenia i pytania bez odpowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA-JONA Re: I co? Oglądaliście film? IP: *.rzeszow.mm.pl 17.02.04, 00:14 Tego filmu, o którym pisze Bella nie widziałam, ale jeśli chodzi o ten, podazywany w niedzielę, to zastanawiam się, kto właściwie jest potencjalnym odbiorcą takiego filmu? I czemu to (tzn. pokaz takiego filmu)ma służyć. Mroczne to jakieś wszystko. Ale i cały tem "problem" jest taki, niestety... Ale oglądać będę - choćby z ciekawości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: I co? Oglądaliście film? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 03:10 Niestety, ja też nie obejrzałam filmu, o którym pisze Bella. Natomiast napewno obejrzę dalsze odcinki "Alkoholika". Pytanie, kto jest potencjalnym odbiorcą takiego filmu uważam za retoryczne. A czemu ma służyć realizacja? jakie były zamysły twórców? Myślę, że jednym z nich jest sprowokowanie do rozmów, dyskusji nie tylko tu na forum. Tak się stało w moim przypadku,co było pewnym zaskoczeniem. Zaraz po obejrzeniu filmu mąż rozpoczął rozmowę /nawet nie wiedziałam, że go oglądał/. Po raz pierwszy od b.b.dawna mówił o swym alkoholiźmie. Opowiedział też o swoich odczuciach, przemyśleniach po lekturze "Rehab" i o tym, że od kilku tygodni często do niej zagląda. Z niecierpliwością będę czekała na kolejne odcinki i mam nadzieję, że pokażą więcej prawdy, wzbudzą żywsze reakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hepik Re: I co? Oglądaliście film? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 05:14 To co napisałaś Jaga jest bardzo ciekawe.I musi zmniejszyć moje krytykanctwo.Bo okazuje się ,że mimo wszystkich niedostatków i wyczuwalnej w wielu momentach sztuczności w filmie coś się zmieniło w postawie męża.Jeśli to tylko rozmowa czy refleksja nad swoim problemem to juz przecież dużo,prawda?Czyli w jakiś sposób już film spełnia swoją rolę.Napisałem na akcji,że jeśli choć tylko jeden człowiek po zobaczeniu tego serialu będzie wiedział co zrobić z swym nałogiem ,to będzie to jakiś konkretny zysk. Co do filmu wczorajszego-jeszcze raz udowadnia jak trudno pokazać prawdę o wychodzeniu z alkoholizmu.Film napewno zrobiony bardziej profesjonalnie,nie ma w sobie tych sztuczności serialu ale i gatunki trochę inne :dokument i telenowela dokumentalna. Słabych punktów jest parę-ten podstawowy-o którym,wspomina Bella i tu też mam pewne wątpliwości,ale służyłoby to konstrukcji filmu.Potem taki niuans jak praca w skupie surowców wtórnych w czystej,nowiutkiej kurtce i wyczyszczonych butach-choć to drobiazg. Jak trudno powiedzieć o wychodzeniu z alkoholizmu udowadnia zdanie jakie wypowiada bohater,który pije denaturat,śpi w melinie,jest na prawdziwym dnie człowieczeństwa po wielotygodniowym ciągu na pytanie opiekuna noclegowni odpowiada"tak,zaparłem się"Zjada pierwsze śniadanie,goli się ,strzyże i już żyje jak normalny człowiek a alkohol nie stanowi dla niego żadnego problemu. Czyli potwierdza podstawowe kłamstwo jakie funkcjonuje -że alkoholik może przestać pić tylko opierając się na silnej woli i swoim postanowieniu. No bo jak-klient ,wali denaturat ale wyznacza sobie cel w życiu,postanawia od dzisiaj nie piję i już. Podzielam obawy Belli co do kolejności kręcenia scen .Czy te z denaturatem w tle nie były już po powrocie z Szwecji.I były powrotem do tego co było wcześniej.Zwłaszcza,ze jeden z kompanów mówi o kilku miesiącach nie picia naszego Mateusza i wspomina AA,z przekąsem,trącając upitego bohatera.Ale to już takie małe tylko oszustwo.. Trudno zrobić prawdziwy film...o alkoholiźmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: I co? Oglądaliście film? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 10:34 Niedopowiedziałam, że mąż rozpoczął rozmowę właśnie od skrytykowania pierwszego odcinka "Alkoholika" no i poszło... Może realizatorom o to chodziło, taka to bywa natura człowieka, że krytyka przychodzi o wiele łatwiej. A dziś okazało się, że "Żywot Mateusza" też oglądał. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Oglądaliście film? 17.02.04, 14:12 Serial składa się z trzech historyjek.Dozwolony tylko dla pełnoletnich uczestników forum.Gdyby w pobliżu kążyły jakieś nieletnie pociechy proszę nie uruchamiać linku!! rozrywka.krakow.pl/znalezione/happy/smoochies_easter.swf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: :-))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 14:31 hihihihihihi.... dobre... z uśmiechem na ustach pozwalam sobie zakończyć kolejną setkę a co?! a nie mogę? - choć raz trafiło się ślepej kurze ziarno :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 1301-dla semi_X... 17.02.04, 15:06 ...nieobecnej jakby,czyżby przeze mnie? rozrywka.krakow.pl/znalezione/asf/liikenne.swf Krótka powtórka przed egzaminem... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 1302-dla Kubka,Stacha... 17.02.04, 15:45 ...których ostatnio nie widać i dla całej męskiej populacji K2 rozrywka.krakow.pl/znalezione/asf/SMTSFLSH2.swf nawet jak się długo będzie ładować,warto poczekać.Na wieczór mam coś ostrzejszego !! Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: no tak... 17.02.04, 15:47 Widzę,że Poznań i Katowice gadają sobie,żarciki przesyłają, a Szczecin pracować ciężko musi ;-( hie hie Piszcie,piszcie,będę miała co czytać wieczorem)))) belka pracelka Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: no tak... 17.02.04, 19:03 cisza.... Hepik,to co z tym hard na wieczór??? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Na rano.. 18.02.04, 04:40 Po pierwsze miało być dla panów. Po drugie wczoraj nie dopuszczono mnie do komp. Po trzecie-w wyniku nie dopuszczenia poszedłem spać.. Po czwarte-z rana też można a kto o której sobie otworzy to już w własnym sumieniu niech roztrzyga. Po piąte: rozrywka.krakow.pl/znalezione/asf/Interorgasm.swf Odpowiedz Link Zgłoś
semi_x Re: 1301-dla semi_X... 17.02.04, 23:21 hmm ... ciekawam, co też mój instruktor powie na tak rewolucyjne zmiany w przepisach, bo styl jazdy to tak jakby mój, znaczy siem:-) krakowski:-))) pozdrawiam wszystkich/semi ps. chyba w danym momencie zbyt wiele oczekiwałam od członków AA; zła interpretacja idei ruchu z mojej strony, ot Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Nisko,coraz niżej... 19.02.04, 05:44 ...trilher erotyczny z rana dobrze robi na samopoczucie w ciągu dnia: rozrywka.krakow.pl/znalezione/asf/Grok.swf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Nisko,coraz niżej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:02 ha ha ha ale śmieszne :-((( Wiesz co, Hepiku, Bronek chyba ma rację, coś tam wzbiera tyle tylko, że tej wiosny wcale nie widać - posypało, przymroziło i myślę, że z rana dobrze robią inne ćwiczenia a dziś najodpowieniejszym byłoby odśnieżanie - też doskonale wpływa na samopoczucie itd itp :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Nisko,coraz niżej... 19.02.04, 09:36 Wtrącę się, bo mam inny punkt widzenia na temat odśnieżania. Mianowicie widzę szarość na ulicy. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Nisko,coraz niżej... 19.02.04, 10:01 A u mnie świeci takie słońce, taaakie słońce )))))))) hurraaaaa miłego dnia belka/kurdupelka Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Nisko,coraz niżej... 19.02.04, 10:15 A u meni slunecka neni. Co to znamena?! Brzy nasledanou ! Odpowiedz Link Zgłoś
4friday slonce swieci! 19.02.04, 10:16 Melduje, ze jeszcze zyje i moge "nadawac", chociaz ostatnio mnie nie widac. Juz prawie lubie wszystkie dni tygodnia. Nie marudze, czy to piatek, czy poniedzialek. Kazdy dzien ma cos w sobie niepowtarzalnego, prawda? Pozdrawiam Wszystkie i Wszystkich zatem slonecznie, /chociaz zeby mi sie sciskaja niebezpiecznie.../. 4F. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Tłusty Czwartek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 11:48 a ja zjadłam już 5 pączków !!! Słońca brak. Ociepla się - temperatura okołozerowa. Śnieg zaczyna topnieć. Friday, napisz proszę /jeżeli nie jest to tajemnicą/ jaki jest powód Twego zębościsku? Pozdrawiam radośnie :-))) PS. Pączki są z nadzieniem ajerkoniakowym! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Po Tłustym Czwartku 20.02.04, 10:43 Dla Jagi i innych pączkożerców: serwisy.gazeta.pl/zdrowie/0,51219.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Po Tłustym Czwartku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 11:08 tak, przyznaję się, jestem słodkożercą - jem bo lubiem :-) na stronę o zdrowiu zaglądać nie będę - nie lubiem ale lubiem kiedy świeci słońce i niebo jakby bardziej wiosenne dziś też mam doskonały humor i wcale nie z powodu nadzienia pączkowego pracusiom przypominam - zaczyna się weekend! :-)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Chudy friday 20.02.04, 11:32 To ja tu z dobroci serca linki wklejam,martwiąc się o linię i uśmiech pań i nie tylko a tu taka niewdzięcznośc mnie spotyka.Jakaś taka nadmierna drażliwość jest do zauważenia na K2 ostatnio:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Chudy friday IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 12:12 ano, ano panie havranek wiosna idzie..... no to.... byle do wiosny.... :-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 15:08 "Depresja zimowa (ang.SAD - Seasonal Affektive Disorder),czyli zaburzenia nastroju najczęściej występujące w zimie, powiązane ze skróceniem dnia, jest bezpośrednim wynikiem zmniejszonego dopływu światła. Objawy SAD to: - drażliwość - złość - zniechęcenie - zaburzenia koncentracji - trudności w zasypianiu - trudności w kontaktach społecznych" www.drnatura.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: :-) 20.02.04, 17:51 Witojcie))) Ja tam od 3 dni drażliwa nie jestem,bo słońce świeci,że aż miło.To i 'SAD' zniknął, o którym pisała Jaguś. Wczoraj tu zajrzałam,ale serwer nie był łaskaw wysłać, bo się zajął czymś innym. A od rana prądu nie miałam i nic nie napisałam. Zaraz nadrabiam(tu już)na tlenie i privy-zaroz)))) A w poniedziałek,moi Mili-zaczynam ,w końcu po 5 tygodniach wstępnej,terapię właściwą.HURRRAAAA.Co i jak -donosić będę,ale w jakiej formie..jestem na etapie -myślenia)))) to na razie... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Ostatni friday karnawału... 20.02.04, 19:30 ...ale za bardzo tego nie widać tutaj.Ide z psem połazić do lasu a wy w tym czasie może jakąś muzyke załatwcie;)) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Ostatni friday karnawału... 20.02.04, 19:36 he he..na gotowe chce się przyjść)))) muzykę powinni zorganizować panowie! służę salą taneczną)) Hepik, wpisuję Ciebie do karneciku ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Ostatni friday karnawału... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 20:02 ufff...jednak zdążę na ten bal forumowy - czy ktoś coś proponował? Tepsa zrobiła mi szlaban do neo, po prostu odłączyła mnie od sieci, zatelefonowałam do konsultantów /o dziwo, miałam natychmiast połączenie/ z nastawieniem na dziką awanturę a tu o dziwo, grzecznie przyjęli reklamację kazali odinstalować i ponownie zainstalować i po któtkiej,przyjemnej rozmowie w której przeproszono mnie za niedogodności już z powrotem byłam w sieci. I wiecie co? - ta przygoda uświadomiła mi, że powoli staję się netoholiczką!!! wystarczy krótki brak dostępu do sieci a mnie zaczyna szlag trafiać, ojjoj, niedobrze, jeżeli sama przed sobą przyznam się do uzależnienie to nic innego jak tylko wstąpić do "Klubu Anonimowego Netoholika". Mam nadzieję, że mnie tam przyjmą i liczę, że Hepik /który jest tam współadminem/, po starej znajomości powie za mną jakieś dobre słówko. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Ostatni friday karnawału... 20.02.04, 20:08 Co? Klub Anonimowego Netoholika? Co? Hepik współadminem,hmm hmm. Czyli KAN-KAN...na wieczór jak znalazł))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Ostatni friday karnawału... 20.02.04, 20:58 eee..z Wami... idę poukładać książki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu34 wyczytane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 23:19 Hepik Ty znasz moje upodobania...echhh,przytulić się. "pacjent -doktorze,ta proteza jest za duża... dentysta-no wie pan...leży w ustach jak ulał. pacjent -być może,ale nie mieście się do...szklanki!!!" Pozdrawiam wszystkich klubowiczów. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Gwoli wyjaśnienia... 21.02.04, 05:53 ...to wczoraj do compa usiadła małżonka ,pisać jakieś nieistotne liściki do swych znajomych rozsianych po świecie.Na nic sie zdały moje tłumaczenia,że ja mam ważniejsze sprawy w computrze do załatwienia.To pomyślałem sobie,że sobie legnę i TiWi pooglądam.Jak pomyślałem tak zrobiłem.Ale zawsze tak jest ,że gdy oglądam TV w sypialni coś dziwnego się dzieje.I tym razem było to samo-na chwilę zmrużyłem oczy a po otwarciu już 5 rano była.Ale z kimś tam w śnie tańczyłem,chudzina taka była i mówiła że ze Szczecina jest.. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Ostatnia sobota karnawału... 21.02.04, 06:08 Stachu-niedługo 40 dni postu-polecam stronę z tapetami tematycznie związanymi z tym co tygrysy lubią najbardziej.Na każdy dzień może być inna. artfan.net/menu/art.php Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Gwoli wyjaśnienia... 21.02.04, 17:07 ta...sen dobra sprawa, nic nie kosztuje, a cieszy))) chyba,że nie?! Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 halo, jest tu kto? 22.02.04, 17:18 No kochani, co z Wami.Może zaglądniecie z okazji niedzieli? Obiad już zjedzony, po spacerze,kolejny odcinek o alkoholikach-dopiero za kilka godzin))) Chyba,że odrabiacie lekcje, a to przepraszam.... To pozdrawiam Was i siebie ;-) bo jak nie zaglądniecie,to mnie nikt nie pozdrowi i mogę wpaść w depresję)))) belka blablelka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga depresji zdecydowane NIE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 17:58 ... to ja Cię pozdrawiam Belka - tak zupełnie bez okazji :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: depresji zdecydowane NIE! 22.02.04, 18:17 oczywiście-że zdecydowane NIE depresji. to taka mała prowokacja była,że mogę jej dostać. i ..dziękuję Jago za pozdrowienia))))))))))))))))) coś mi się wydaje,że trzeba K2 wyremontować,mały lifting, może nowa salka? wzbogacić program artystyczny)))))? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 NETOHOLIZMOWI NIE! 22.02.04, 22:04 Boja się ludzie uzależnienia od internetu i tyle.Nie ma co do złego namawiać.Salka osobna mówisz?Nie mam nic naprzeciw.Wiesz,że na mnie jak Zawisza na mydle możesz polegać:)) Odpowiedz Link Zgłoś
jklepacz Re: NETOHOLIZMOWI NIE! 23.02.04, 00:17 odpoczywałem od net-u też mówię zdecydowane nie pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 A co do serialu.... 23.02.04, 08:44 ...to po prostu kiepska telenowela nawet jak na telenowelę.Nakręcił facio przez dwa lata taśm od metra,potem jakoś bez skladu i ładu pomontował i wyszło tak jak wyszło.Temat równie ciekawy ja w 'Balladzie o zabarwieniu erotycznym'.Tam sobie można pooglądać facecika z warkoczykiem i głupotę dziewczyn,walczących w kisielu i ich matek a tutaj róznych takich nałogowców pijaczków.Ot,taki folklor i zwierzyniec.Grunt by oglądalnośc nie spadła poniżej wymaganego poziomu.Teraz już nie wiem co w TV pokazali prof Woronowiczowi,że tak chwalił ten filmik. Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: A co do serialu.... 24.02.04, 10:31 to mam też różne refleksje. Nie podoba mi się takie szuflkadkowe pokazanie środowiska alkoholików. Wychodząc z odwyku miałem klucze do mieszkania, auta, biura, miłem rodzinę i dobre z nią stosunki. Brakuje mi w tym filmie takich ludzi, którzy nie zdążyli stracić tego lub już odzyskali. Co do fartuchów - na moim odwyku nosiliśmy je tylko w kuchni. Znam jednak tą atmosferę z mityngów na odziale w pewnym psychiatryku. Daleki jestem od róznicowania nałogów. W szpittalu, w którym ostatnio leżałem na sali był człowiek, który też nie miał kluczy do niczego - mimo, że nie pił i był dyrektor, mający aż za dużo kluczy. Byliśmy jednak równi wobec siostry robiącej nam lewatywę. Każdy miał taką samą. Tam nauczyłem się może aż tak nie różnicować ludzi. Myślę, że telenoweli tej jest jednak blizej do wspomnianej przez hepika Ballady..... niż do programów "Wódko pozwól żyć". Dziś prawdziwy dokument można niestety znależć nie w niedzielę, i nie o tym czasie. Mam nadzieję, że wielu ludziom odbierze ona komfort picia, pokaże, że jednak można nie pić i rozwiązywać swoje kryzysy życiowe. Obawiam się, że jak nie pokażą się ludzie z różnych szufladek to wielu mających jeszcze klucze powie " jaki ze mnie alkoholik, przecież mam ........". A teraz chciałbym życzyć wszystkim pogody ducha i powiedzieć, że cieszę się, że jestem już z Wami. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
mmilky Re: A co do serialu.... 24.02.04, 20:31 ...czyli jednak wszystko sprowadza sie do netu...uzaleznienia...a moze ktos nad tym panuje...nad pociagiem do tego niewinnego klikania...odpowiadania...doradzania...pytania...jakies odpowiedzi?... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Komu łatwiej? 24.02.04, 20:47 Wróciłem z terapii.Roczną pogłębioną kończył ktoś,kto w ciągu 15 miesięcy trzeźwości wyszedł z kanału,wyrobił sobie dowód osobisty,ubezpieczył się,operował sobie chore kolano,załatwił sobie rentę socjalną.Z nikogo stał się normalnym człowiekiem.Zastanawiałem się komu łatwiej przestać pić i później trzeźwieć?W czasie tego roku trzeźwiało ze mną trzech lekarzy i trzech wychodzących z bezdomności.Z tych bezdomnych dwóch jest trzeźwych ponad rok.Z trzech lekarzy wszyscy piją.CZy to nie jest paradoks? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Urodzinowo 28.02.04, 10:44 Z okazji urodzin naszej Szanownej Założycielki w imieniu stałych bywalców i nie tylko składam życzenia wszystkiego najlepszego.Sto lat -Jona- na forum i nie tylko. kwiaciarniaflora.com.pl/kwiaty2/204d.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Urodzinowo 28.02.04, 11:37 A i ode mnie Jono- przyjmij najlepsze życzenia. Dużo optymuzmu, wiary w siebie,jasnych dni)))) belka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu34 Re: Urodzinowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.04, 16:00 ...i ode mnie też.Samych pogodnych dni i jak najlepszych wyborów życiowych. ps.Skąd wiedział o tym Hepik...to podejrzane.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA-JONA Re: Urodzinowo - Dziękuję! IP: *.rzeszow.mm.pl 28.02.04, 19:55 Ach!!! Jestem pod wrażeniem!!! Za pamięć przede wszystkim! I dzięki wielkie za życzenia! Jona PS. Podejrzane Stachu?.. Hepik to bardzo inteligentny facet i niejednego jeszcze czymś zaskoczy... Prawda Hepiku?.. Odpowiedz Link Zgłoś
mmilky Re: Urodzinowo - Dziękuję! 28.02.04, 21:53 ...szary net w mojej osobie też życzy dużo dobrego... Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Urodzinowo ! 28.02.04, 22:08 “Panie, daj mi dobre trawienie I oczywiście, coś do trawienia. Daj zdrowie memu ciału I dobry humor żeby je utrzymać. Daj mi zdrową duszę, Panie, Abym miał zawsze przed oczyma to, co dobre i czyste I żebym się nie oburzał w obliczu grzechu, Ale żebym umiał mu zaradzić. Daj mi duszę, która nie zna nudy Pomruków, westchnień ni lamentów. I nie pozwól, bym traktował zbyt poważnie Tę rzecz w środku, która nazywa się "ja ". Daj mi, Panie, poczucie humoru. Udziel łaski rozumienia żartów Abym umiał wynieść z życia nieco radości I abym mógł ją dzielić z innymi”. ...amen Tomasz Morus Spełnienia, nie tylko tej modlitwy, oraz pogody ducha na codzień. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA-JONA Re: Urodzinowo ! - Raz jeszcze dziękuję! IP: *.rzeszow.mm.pl 28.02.04, 22:28 Mmilki i Letek - Wam też dziękuję. Piękne życzenia, Letku... Wielkie dzięki Pozdrawiam w urodzinowym nastroju będąc - Jona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA-JONA Re: Urodzinowo ! - Raz jeszcze dziękuję! IP: *.rzeszow.mm.pl 28.02.04, 22:33 MmilkY - sorry za ostatnią literkę w poprzednim poście... Pozdrawiam J. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Taki dzień się zdarza raz... 29.02.04, 08:07 ...na cztery lata. Stachu -wiem,że blondyna ci sie podobała ale dzisiaj dla odmiany brunetka.Dziewczyny lubią zmieniać kolor włosów :))) www.drunktv.com/flash/ass.swf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu34 Re: Taki dzień się zdarza raz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.04, 09:01 Jest super.Zawsze podejrzewam jakies "sztuczki" z takimi stronkami i dla zasady probowałem ją rozebrać.Nie udało się :(. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Urodzinowo ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 10:42 .... i ode mnie też, trochę spóźnione, ale równie szczere życzenia - jasnych słonecznych dni pełnych szczęścia, zdrowia, radości i miłości:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu34 Re: Urodzinowo - Dziękuję! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.04, 08:56 Heh, wcale w to nie wątpię.Hepik jest inteligientny,dał tego zresztą dowody już nie jeden raz. Z reguły wzrost i inteligiencja nie idą w parze (patrz przysłowie),jednak On stanowi chlubny wyjątek.O tym wiedziałem.Dał tego zresztą dowody w bliskich mi repostach do gb.Jednakże mimo wszystko zaskoczył mnie...Mieć informacje,których nie ma w necie ( chyba że przeoczyłem) i których nie posiada Rutkowski.Pozdrówka Hepiku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Urodzinowo ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 10:45 Przepraszam - życzenia nie weszły w tym miejscu w którym powinny :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA-JONA Re: Urodzinowo ! - Dziękuję raz jeszcze! IP: *.rzeszow.mm.pl 29.02.04, 13:41 Jago - dzięki za życzenia! Szczególnie tej miłości to mi brak... Stachu - lepiej nie szukaj co i jak... Hepik jest czasem lepszy od Rutkowskiego :))) (mnie samą nie raz juz zaskoczył...),a w necie rzeczywiście nic nie było, niczego nie przeoczyłeś... Pozdrawiam niedzielnie Jona Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Bez egzaltacji proszę... 29.02.04, 16:27 Krzychu Rutkowski do mnie Panie Hepiku sie zwraca i ciągle mi kawę chce parzyć ale ja juz go więcej nic nie nauczę,bo potem lata po jakis telewizjach i nasze sekrety zdradza... Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Nie najlepiej jest 29.02.04, 23:30 Mam okazję przekonać się dotkliwie, czym jest trzeźwienie na serio, w sytuacjach ciągłego stresu i napięcia oraz konieczności podejmowania szybkich dycyzji między złym a gorszym. Wydawało mi się kiedyś, że z czasem trzeźwienie będzie łatwiejsze a tu guzik. Jeśli popełniam błędy muszę za nie płacić. To, że nie zapijam i nie uciekam przed problemami jest m.in. efektem mojej wcześniejszej pracy nad sobą. Ileż do cholery można psychicznie wytrzymać ? Samo zaprzestanie picia wydaje mi się dziś dziecinną igraszką. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Wolni od zależności 01.03.04, 10:17 "Moim podstawową wadą było zawsze uzależnienie od ludzi i okoliczności-i jedno ,i drugie miało zapewnić mi prestiż,bezpieczeństwo,wiarę w siebie.Gdy sie nie udawało uzyskac tych wartości w sposób zgodny z moimi perfekcjonistycznymi oczekiwaniami,wówczas rozpaczliwie o nie walczyłem.I poniósłszy w tej walce porażkę,wpadałem w depresję" Jak to widzi Bill Modlitwa św.Franciszka Spraw abyśmy mogli, nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać; nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć; nie tyle szukać miłości, co kochać; Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Wolni od zależności 01.03.04, 10:21 "Nie jesteśmy wyleczeni z alkoholizmu.To,co naprawdę zdobyliśmy,jest codziennym wysiłkiem,którego celem jest utrzymanie osiągniętego stanu ducha" Anonimowi Alkoholicy Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Nie najlepiej jest 01.03.04, 10:53 Rozumiem Twoje rozterki. Kiedyś mi wydawało się, że jak przestanę pić to wszystko odmieni się i będzie jak w bajce. Widzisz jaki brak pokory, to ja coś zmienię ze sobą a od tego Świat będzie leżał u moich stóp. To bzdura. Tak nie było. Dobrze, że tak szybko się z tym pogodziłem. Ja przyjąłem założenia: 1. Nie jestem Panem Bogiem - nie wszystko muszę i mogę i nie odpowiadam za wszystki i wszystkich i za wszystko. 2. Nie picie dla innych nie jest czyms bohaterskim i nadzwyczajnym, nie wszyscy są alkoholikami niepijącymi i mnie muszą rozumieć. 3. Tak naprawdę mogę mieć wpływ na to co ja myślę i co robię 4. Nigdzie nie jest napisane, że ja mam być piękny, mądry i bogaty a jeszcze i zdrowy. 5. Nic nikomu nie muszę udowodnić. 6. Tak naprawdę to ja chcę żyć godnie - już nie chcę by do mnie należał Świat. 7. Zanim się czymś przejmę to trzy razy przemyślę, czy jest to naprawdę problem czy tylko niedogodnośc. 8. Jeżeli coś mi się nie udało to nie rozpaczam, że ktoś mi coś zabrał a żałuję, że nie było mi dane. 9. Jeżeli mnie coś trapi, to zadaję sobie codziennie pytanie - co ja zrobiłem, żeby to zmienić. 10. Nie jestem wyjątkowy,są inni, którzy cierpią jeszcze bardziej a to jak jest oceniam od tego co mogę a nie od tego jak chciałbym. Mam kłopoty, mam problemy - tylko żyje mi się trochę lżej. A i jeszcze ta nieszczęsna pogoda ducha, która nie zawsze przychodzi. Jak jej nie ma to znaczy, że coś spieprzyłem. Pozdrawiam. Letek. Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Nie najlepiej jest 01.03.04, 21:50 Dzięki za odzew i mądre teksty. Wczoraj byłem tak nakręcony, że wywołałem w domu awanturę z byle powodu o północy. Po prostu bałem się poniedziałku. Dziś rano byłem w b.złym stanie psychicznym, czułem się jak w nawrocie ( może jestem?). Dzień był naprawdę trudny, nieprzyjemny ale nie zacząłem uciekać przed problemami. Jutro ciąg dalszy nieprzyjemności. Dobrze, że jesteście. Letku, zdrukowałem sobie twój post. Hepiku, byłem na Św.Annie w sobotę i bardzo dobrze, że pojechałem pomimo zmęczenia innymi sprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Nie najlepiej jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 12:01 Ale tu pusto!!! Kochani, wychodzimy z dołów!!! A to dla wsparcia Pogody Ducha :-)))) http:/www.skaynet.webpark.pl/tita.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga :-)))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 12:04 zjadłam jedną kreseczkę :-( www.skaynet.webpark.pl/tita.html Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: :-)))))))))))))) 03.03.04, 13:26 A jak mówiłem wczoraj by nie głodować, to jak by mało zrozumienia było po Twojej stronie dla mych sugestii:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: :-)))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 14:49 Jak zwykle, Hepiku, masz rację:-) Nie będę dłużna i przypomnę o programie HALT bo przy tej pogodzie za oknem... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Ostatni fridejowy meldunek... 05.03.04, 14:29 ...brzmiał tak: 4friday 19.02.2004 10:16 Melduje, ze jeszcze zyje i moge "nadawac", chociaz ostatnio mnie nie widac. Juz prawie lubie wszystkie dni tygodnia. /chociaz zeby mi sie sciskaja niebezpiecznie.../. 4F. A potem wszelki słuch zaginął. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Ostatni fridejowy meldunek... 05.03.04, 18:04 Donoszę,że Friday: jest, ma się i pozdrawia))) Za jakiś czas się odezwie. belka donosicielka))) Odpowiedz Link Zgłoś
4friday Re: Ostatni fridejowy meldunek... 05.03.04, 21:49 Jestem, i sie melduje, /mam sie jako-tako, ale o to mniejsza/, pozdrawiam, a jakze!! I odzywam sie juz-natychmiast. Powaznie i szczerze mowie - bardzo mi sie milo na duszy zrobilo, zesta sie o mnie upomnieli! Naprawde! No, to skoro tak mi jest milo i odwaznie - to zapytam wprost: co to znaczy "korzystac z zycia"? Ja sie domyslam, swoim nieutrefionym, nieblond lebkiem, ze to moze wszystko oznaczac, bo zalezy od indywidualnych upodoban /od megazakupow, przez hiperimprezowanie, po ultrawrazliwe odczuwanie kazdej chwili dnia/. Ale tak zupelnie niezlosliwie - namawiam Was, Przyjaciele Klubowi, na mala dyskusyjke lub chociaz wyznanko - co, wg Was,KONKRETNIE, znaczy "korzystac z zycia"? A pytam, i juz wyjasniam, bo siebie wlasnie nastrajam pozytywnie do takiego czerpania garsciami ze swiata, ktory mnie otacza. I juz nawet czuje, ze TAK bym chciala, ale - kurcze, nie wiem, JAK? Tzn., czym i jak mam sie w ogole cieszyc?! Nie umiem. Chce, ale nie potrafie, temat jest mi obcy, do licha. Nie wiem, czy tak mnie nauczono, czy tyle tylko z siebie potrafie wykrzesac? Czy to sie wlasnie nazywa "kalectwo emocjonalne"? A jak jest z Wami? /Uwaga! to moze byc bardzo intymne pytanie i wcale sie nie zdziwie, jesli mi nie odpowiecie!/. Nie mam zamiaru pakowac kija w mrowisko. Pytam zupelnie serio. Jak sie cieszyc zyciem i co to oznacza? Pozdrawiam bardzo serdecznie! 4F /ktora wlasnie postanowila zyciem sie zaczac cieszyc...!/. P.S. Pozno juz co prawda, ale moze Ktos z Was "podejmie" mnie na GG za mala chwilke? Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Ostatni fridejowy meldunek... 05.03.04, 22:40 namawiam Was, Przyjaciele Klubowi, na > mala dyskusyjke lub chociaz wyznanko - co, wg Was,KONKRETNIE, znaczy "korzystac > > z zycia Dla mnie to m.in. znaczy "korzystać z wszekich moźliwości rozwoju". Czyli znaleźć oparcie w sile wyższej ( dla mnie: Bóg ), lepiej poznawać siebie i innych, swiadomie trzeźwieć, patrzeć jak latorośl rośnie i współuczestniczyć w tym, poukładać sprawy wokół siebie, np.zawodowe (tu ostatnio mam problemy-mam swoją małą działalność i masę kłopotów), robić to, co kiedyś nie wyszło (pływać i jeździć na nartach zacząłem niedawno, już kawałek po czterdziestce), mieć czas i środki na hobby (w ostatnim czasie przepadam za fotografowaniem krajobrazów i turystyką), uczyć się języków, ustawicznie kształcić itp. Jak stoję na szczycie góry, niekoniecznie wielkiej, zimą (wyciąg zawiezie) albo w pozostałych porach roku (piechotą, nawet w listopadzie) to autentycznie czuję piękno przyrody i istnienie Boga. Wtedy czuję, że żyję. A najlepiej jak rodzina obok. Tyle spontanicznie na razie na ten temat, jeśli wkradł mi się tu trochę patos to nie zamierzony. Odpowiedz Link Zgłoś
4friday Re: Ostatni fridejowy meldunek... 05.03.04, 22:58 Oj, wcale sie nie obawiaj tego "patosu", jak napisales. Bo to chyba prawdziwe zycie tak sie wlasnie objawia. A nam sie zdaje, ze to patetyczne, ewt.egzaltowane, wydumane albo zupelnie oderwane od rzeczywistosci. I - niniejszym - przyznaje sie oficjalnie - miewam odruchy czlowieczenstwa, jak sadze - zarowno w sytuacjach aktywnosci nadmiernej /praca, walka o byt/, jak i takich wlasnie zwyczajnych wzruszen codziennych. Moja Rodzina, Moj Dom /miejsca/, Moj Sasiad i Jego Rodzina. Generalnie - LUDZIE. Bo kazdy jest inny i ma inna historie. Ktorej warto wysluchac. /P.S. GG? Mea culpa! Nie ruszalam tego programu od paru dni i mam skutek - nie rusza mi ani z programu, ani z "kopyta"/. 4Fr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu34 Re: Ostatni fridejowy meldunek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 23:33 „Żyzń eto smiesznaja i głupaja sztuka” Michaił Lermontow. A kto nie chce w niej zagrać? Każdy!! Natomiast korzystanie z życia, to granie głównej roli w tej sztuce. Jednak kiedyś ona schodzi z afisza...O tym należy pamiętać. Ile w tym patosu, jak to w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Ostatni fridejowy meldunek... 06.03.04, 00:03 Warto chyba tak grać, żeby spokojnie zejść z afisza, bez strachu. Bardzo bym chciał nie pozostawic po sobie śmieci na scenie. Sprzątać musieliby inni. Dziś tak właśnie by to wyglądało. Mam nadzieję, że jednak mam jeszcze troszkę czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Ostatni fridejowy meldunek... 06.03.04, 11:29 Coś tu zbyt poważnie i filozoficznie się porobiło. Wiem, że tak trzeba. Korzystać z życia? Co to dla mnie znaczy? Lubię jeść dobre rzeczy - więc jem delikatne mięso, smaczną rybę, własnoręcznie zebrane grzyby, nadziewanego kurczaka latającego po podwórku itp. Lubię słuchać muzyki - więc słucham Lubię czytać - więc od czasu do czasu kupuję książkę i czytam, Lubię oglądać ciekawe rzeczy - więc od czasu do czasu oglądam, Lubię rozmawiać - więc chodzę na mityngi, do znajomych, ludzie przychodzą do mnie, piszę różne posty, Kocham swoją żonę - więc jej nie wymieniam na inne, Przyzwyczaiłem się do swoich chorób - więc się leczę jak mogę. Tak myślę, że korzystam z życia tak jak mi to jest dane - wystarczy. A tak filozoficznie i ekologicznie - korzystając z życia staram się nie naruszać równowagi w sobie i w swoim otoczeniu. Czasem to mi się też udaje. Pogody ducha. Wybieram się dziś na klasowe spotkanie - zobaczę z jakimi myślami zostanę na koniec dnia. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Ostatni fridejowy meldunek... 06.03.04, 15:08 letek17 napisał: > Coś tu zbyt poważnie i filozoficznie się porobiło. No może i zbyt poważnie. W związku z tym aby było niepoważnie, poproszę uprzejmie: Nie znęcaj się tak sadystycznie nad kurczakami. Skoro już nadziejesz to niech odpoczywają w pokoju a nie biegają. A odnośnie spotkań klasowych, to na żadnym nie byłem. Albo piłem albo dopiero "stawałem na nogi" albo bałem się porównań z innymi ("pijane myślenie"). Sam nie wiem jak postąpię gdy będzie kolejne. Ale życzę dobrej zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Nadziewany kurczak 06.03.04, 17:09 A mnie dręczy pytanie czym on nadziewany ,że aż potrafi latać po podwórku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Nadziewany kurczak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 22:17 zapewne jest to kurczak wielkanocny z nadziewką z masy orzechowej albo ajerkoniakowej /może to stąd to latanie?/ :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Nadziewany kurczak 06.03.04, 22:32 Kurczak najpierw biegał, a potem był nadziany i następnie zjedzony. Nadziania mogą być różna - ajerkoniakowe zakazane, najlepsze to - podroby z pietruszką ( nacią) i ziołami oraz trochę kaszy manny. A nie może być taki ze sklepu - bo to nie ten smak. Spotkanie klasaowe udane, dużo ciepłych uczuć, wspomnień, miałem okazję zobaczyć jak mnie ludzie pamiętają. Bałem się trochę namawiania do picia - ale okazało się, że można asertywnie odmawiać, a gdy impreza zaczęła zmierzać już w kierunku libacji, poszedłem sobie do domu. Miłego wieczoru i niedzieli. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu34 Re: Nadziewany kurczak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.04, 22:59 "Kurczak najpierw biegał, a potem był nadziany i następnie zjedzony." Letek jak mogłeś?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Nadziewany kurczak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 23:05 a na co rzeczony kurczak był nadziany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Nadziewany kurczak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 23:10 i co? tak na żywca? :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Nadziewany kurczak 07.03.04, 00:08 Był pod narkozą, wcześniej miał robioną gastroskopię, co by była pewność,że zdrów- jak ryba )))) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nadziewany kurczak 07.03.04, 05:19 Gastroskopia to jedno ale czy on czasem coś z ptasią grypą nie miał wspólnego?Bo rozumiem,że latał po polskim podwórku ale skąd pochodziło np jajko z którego sie wykluł?A te podroby?Nie wspominając o pietruszcze ,przecież ona musiała być szklarniowa czyli nie wolna od chemii.Ja myślę ,że tego nie można tak zostawic ,zapomnieć.Tu należałoby dalej tym tematem się interesować a niewykluczone,że powiadomić media i odpowiednie służby. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Nadziewany kurczak 07.03.04, 11:23 Jajko pochodziło od kury))) Polskiej kury ,z babki prababki?? ;-) Ale trzeba przeprowadzić,dla pewności, badania DNA kości, rzeczonego kurczaka,jeżeli jeszcze dowody nie zostały zniszczone)))) Do problemu pietruszki trzeba wynająć detektywa Rutkowskiego. Proponuję nie nagłaśniać tej sprawy w mediach,do czasu uzyskania pewności. Letku, masz prawo milczeć,albo przysługuje Ci obrońca z urzędu ;-)))))))) (Jago, czy zechciałabyś zostać moją partnerką w tym śledztwie? Może nam kobietom uda się doprowadzić tą nurtującą sprawę do końca?) Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Nadziewany kurczak 07.03.04, 11:15 Gość portalu: jaga napisał(a): > i co? tak na żywca? :-)))))) O żywcu nie mogło być mowy, bo to był kurczak bezalkoholowy. Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Nadziewany kurczak 07.03.04, 13:59 Ale stęskniliście się za forum - tyle postów i to przeze mnie - moja radość jest tak duża jak dobry to był śp. kurczak. Przykro mi, że nie dane Wam było go jeść. Miłej niedzieli, idę na przyjecie - może będzie coś dobrego - nie tylko rozmowy.Letek Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 po filmie 07.03.04, 21:34 Jestem zdziwiona,bardzo.Nikt na oddziałach nie sprawdza czy pacjenci piją? Horror.Niezły pomysł pokazali-na oddział,tam detox,dadzą jeść,zregeneruje siły,a potem a piać to samo.I jeszcze pokazują wesołka,który idzie do kolegi, który kupi mu chlebek-pomoże biedulkowi.....Mały instruktaż.Tak to odebrałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mmilky Re: po filmie 07.03.04, 22:19 ...nie wiem o co chodzi...ale mysle ze o oddzialy szpitalne...kto ma sprawdzac czy pacjenci pija...moze pielegniarki,moze lekarze...jezeli nie oni...to pewnie jakas sila...moze policja...czyli posterunek na kazdym oddziale...czyli jednak reklama programu w telewizji przeprowadzana przez znakomitego uczestnika jest troche na wyrost...ballade juz wykasowali... Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: po filmie 08.03.04, 00:05 Jeszcze się niedawnoi łudziłem, że pomimo wad ten film ma jakiś sens - dziś już nie. Pozdrawiam Letek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: po filmie IP: *.ld.euro-net.pl 08.03.04, 08:11 ja się nie łudziłem :))) to kolejna atrakcja tvp i tyle (ale co wspólnego ma z tym Woronowicz - chyba że też doszedł do wniosku że na alkoholikach można "zrobić kaskę" - bo można tyle że obejrzałem wczorajszy odcinek cóż błąd :((( pozdr... ps. na oddziale stan pacjentów sprawdzają pielęgniarki (przynajmniej tak było u mnie :))) jakiekolwiek podejrzenie dmuchasz w balonik jest wynik pozytywny , śpisz do rana i kop w dupę...(ponowne przyjęcie po odbyciu 60 (potwierdzonych) mitingów... Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re:po filmie 08.03.04, 09:37 Tak,może po tym odcinku,jak oglądali go odpowiedni ludzie, zaczną interesować się ,co się dzieje na ich oddziałach?Zwłaszcza na tym, który pokazali. A hio.. Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: po filmie 08.03.04, 09:39 bella15 napisała: > Jestem zdziwiona,bardzo.Nikt na oddziałach nie sprawdza czy pacjenci piją? > Horror. Czasem po prostu relia. Przeszedłem 3 terapie w tym dwie w ośrodkach zamkniętych (1999 i 2000).W jednym miejscu picie było częstym zjawiskiem a konsekwencje róźne w zależności od statusu winowajcy. Np.dwóch gości piło razem a wyleciał tylko ten, który leczył się "dobrowolnie". Ten z nakazu sądowego pozostał trochę dłużej. W innym ośrodku konsekwencje picia były natychmiastowe. Mimo wszystko jestem zdecydowanym zwolennikiem kilkutygodniowych terapii w specjalnych ośrodkach. W latach 94-95 uczęszczałem na terapię raz czy dwa razy w tygodniu w miejscu zamieszkania ale do mnie lepiej docierają pewne rzeczy jeśli się bardziej na nich skupię. Pijąc, a potem zapijając upadałem w moim przekonaniu dość nisko i może potrzebowałem izolacji, czasu na to żeby spowrotem wrócić do "normalnego" świata. Odwyki to dla mnie również bardzo ważne "socjologiczne" doświadczenia i obserwacje. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: po filmie 08.03.04, 12:04 "Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym" to arcydzieło polskiego dokumentu na tle telenoweli " Ja,alkoholik",zrobionej dla pieniędzy,żerującej na najniższych instynktach i zaspakajaniu elementarnej ciekawości bywalców dawnego ,przysłowiowego magla.Tym to smutniejsze,że autor filmu nie wolny od nałogu wykorzystał nie tylko swoje doświadczenie ale i naiwność kilku ,kilkunastu ludzi ,również z środowiska AA. Jak najciszej nad ta trumną.I tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: po filmie 08.03.04, 21:07 Widziałem pierwszy i trzeci odcinek. To, co dotyczy odwyku wcale mnie nie bulwersuje. Ani pacjenci ani terapeuci. Tak to może wyglądać, niekoniecznie ładnie. Jest człowiek, który angażuje się w pomoc innym. Jak to robi i czy ktoś się zechce identyfikować z nim to sprawa indywidualna. Z kolei przychodzenie na odwyk w celu nabrania sił jest znanym mi postępowaniem ( na szczęście nie z autopsji ) i wcale nierzadkim. Dla mnie to nie jest film o trzeźwieniu. Jak dotąd, to film o odwyku. O tym, co podczas niego, tuż przed i tuż po nim. Natomiast nie jest to film o AA i trzeźwieniu, więc początek jest nie na miejscu. Kompletnie nie ma sensu wplątywanie elementów mitingu. Ale cała robota jest powierzchowna i niespójna. Dla mnie to nieważne. To ja swoim postępowaniem świadczę jaki jestem, Kleofas-alkoholik. A choćby pokazano libację ze świeczką na stole i powiedziano, że to miting, to nie ma znaczenia. Przecież nie budujemy wizerunku i nie tworzymy jakiegoś lobby aowskiego lecz trzeźwiejemy. We wspólnocie ale każdy dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jareq filmu nie oglądac !!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 01:25 można spojrzeć na to zjawisko jako kolejny ciekawy temet przedstawiwiany na antenie by poruszyć widownie mało ma on jednak wspólnego z AA i bardzo wypacza jego głównym nurtem jest leczenie odwykowe a tak na marginesie picie na oddziale u nas było nie do pomyślenia gdyż była dośc ścisła kontrola ze strony personelu jako ciekawostkę mogę podać że nagminnie dowożeni klienci po wyrokach skierowani na leczenie odwykowe, zaraz po odjechaniu policji mówili że oni ni9e chcą się poddać leczeniu i po 5 minutach opuszczali mury szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Pogodynka 09.03.04, 14:09 Wybierających się na południe Polski ostrzegam,że zima u nas w pełni,śnieg pada ciągle i wiosny nie widać.Jeśli już będzie to konieczne proszę się ciepło ubrać i broń Boże nie przyjeżdżać w półbutach,ewentualnie dopuszcza sie czółenka(to w razie nagłej odwilży) Odpowiedz Link Zgłoś
4friday Re: Pogodynka 09.03.04, 17:00 A ja sie wlasnie ciesze pieknem zachodzacego slonca na czystym niebie. Co prawda troszke wieje, ale jakos mi to wyjatkowo nie przeszkadza. Pieknie jest. I tym sie wlasnie ciesze. Troche to glupio wyglada, ze np. zadaje pytanie, a potem mnie tu nie widac. Przepraszam. Podczytuje sobie K2 dosyc regularnie, a nie pisze, bo naprawde nie mam nic ciekawego do napisania. Zero weny tworczej. Moze tak sobie zbieram sily na przedwiosniu? Zycze Wszystkim takiego pieknego slonca, jakie u siebie dzis widze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jareq Re: Pogodynka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.04, 23:51 pogoda nas nastraja u mnie na razie nuda,choć dzisiaj usłyszałem takie zdanie; "Jeśli rano nie uśmiechniesz sie do tego faceta w lustrze,to cały dzien może byc nieciekawy - daj ludziom z rana odrobinę uśmiechu a oni tez bedą pogodnie nastawieni do Ciebie." rano musze pamiętać polecam innym też Jutro też jest dzien trzeźwego alkoholika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Pogodynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 05:20 wprawdzie to jeszcze nie ranek a raczej blady świt to jednak pozwolę sobie egoistycznie poprosić o choćby niewielką porcję uśmiechu /tak bardzo jest mi teraz potrzebny/ i obiecuję, że zwrócę z ogromną nawiązką :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Pogodynka 11.03.04, 09:37 Mam nadzieję, że uśmiech zawitał na twarzy tego faceta w lustrze jak Ciebie rano zobaczył. A tak technicznie - jak mnie rano niemoc ogarnia, poczucie bezsensu i przytłoczenia problemami to zaraz tworze w myślach listę pięciu powodów do wdzięczności mojej Sile Wyższej. Np, Dzięki Ci Szefie, że budzę się w swoim łóżku, a nie będę zastanawiał się gdzie jestem, dzięki Ci, że budzę się sam a nie obok obcej baby i boję się ją obejrzeć ( zamiast sam możesz myśleć obok zony, Ani itp.), dzięki Ci, że zaraz pójhdę do roboty a choć tam mnie yen niższy Szef opie.... ti przynajmniej będzie szansa na wypłatę itp., itd. Może będzie lepiej czego obok Pogody Ducha Ci życzę. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
4friday Re: Pogodynka - do Jagi! /i nie tylko...!/ 11.03.04, 20:19 Usmiecham sie do Ciebie najszczerzej /nie - najszerzej, bo to nie zawsze fotogenicznie wyglada/! Malo tego - cala fale dobrych fluidow energetycznych Tobie wysylam! A jesli jeszcze malo bedzie - moge zaspiewac /na szczescie tylko wirtualnie.../, Ode do Radosci /ale to chyba juz niedlugo wszyscy znac beda - bo to hymnowy utwor UE... Dziele sie wiec moim usmiechem z Toba, Jago! A, jesli i komu brakuje - to prosze smialo korzystac! Wyjatkowo pozytywnie do Swiata SIE nastawilam, wbrew realiom /a, na pohybel im! tym realiom!/. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Pogodynka - do Jagi! /i nie tylko...!/ 12.03.04, 06:38 Jadze trochę pomogło,takie wnioski wyciągam z dzisiejszego poranka. Z innej beczki-akurat post friday był 1400 na K2.Jak te setki powszednieją -a nie tak dawno cieszyliśmy się z pierwszej. Miałem dzisiaj jechać do Krakowa na kawę i naleśniki ale co sie odwlecze,mówią że nie uciecze;)) Na Śląsku śnieg topnieje a spod niego nieśmiało pokazują się tysiące...kup psich i nie tylko świetnie zakonserwowanych i dopiero teraz w promieniach słońca wydzielających aromaty przeróżne.Uważajcie na trawnikach i chodnikach.Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: Pogodynka - do Jagi! /i nie tylko...!/ IP: *.ld.euro-net.pl 12.03.04, 08:43 cóż muszę stwierdzić że miałem smutny nawet bardzo smutny tydzień :(((( - dziewczyna z którą robiłem ostatnią terapię odebrała sobie życie :(((( - trudno jakoś mi to zrozumieć... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
4friday Re: Pogodynka - do Jagi! /i nie tylko...!/ 12.03.04, 22:36 Kubek, TEGO nie staraj sie zrozumiec, bo TEGO nie da sie zrozumiec. I nie pisze tak jedynie wirtualnie. Zdarzylo mi sie dwie osoby pozegnac - podobnie. Jedna - to przyjaciolka lat szkolnych - narkotyki. Mimo spotkan, gadul roznych, zrobila to, a ja jak glupia zostalam na lata cale z pytaniem: dlaczego? i - co moglam jeszcze zrobic? Drugi - dobry kolega z pracy - alkohol. I znowu to natretne pytanie - dlaczego? I co by NIE stalo sie, gdybym byla akurat tego dnia i o tej godzinie na miejscu. Pytanie i odpowiadanie zostaje tym, ktorych opuscili... Ale nie - zadreczanie sie - co jeszcze moglem/-am zrobic? Bo to nie jest sprawa dywagacji. Rozne srodki "odurzajace" powoduja zmiany w mozgu, podobno nieodwracalne. A czlowiek, ktory sie "odurza" nie jest panem siebie samego, i nikt nie jest w stanie przewidziec - co, i jakie stany wytworzy chory mozg. Kubku, sily Tobie zycze i pokory wobec tego, co sie dzieje, i spokoju wewnetrznego. Moze glupawe sie wyda to, co pisze, bo tak to z siebie wyrzucam, i na terapie sie jeszcze nie wybralam - ale tak to czuje i tak mi resztka instynktu samozachowawczego podpowiada...! A, Hepik nie ma racji! Wcale "setki" wpisow nie spowszednialy. Sama sie wczoraj czulam, jak dziecko, kiedy zobaczylam moj wpis, jako Tysiacczterechsetny! Tylko udawalam twardzielke, co to nie pozwoli sobie na lezke wzruszenia... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Pogodynka - do Jagi! /i nie tylko...!/ 15.03.04, 12:21 Zapachniało wiosną... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga W I O S N A ....chyba tak ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 22:26 Noooo ... i gęsi już ciągną dużymi kluczami i kaczki a żurawie były pierwsze i lada moment przylecą bociany i może komuś przyniosą maleńką niespodziankę... Pozdrawiam słoneczno-wiosennie :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: W I O S N A ....chyba tak ?! 16.03.04, 06:19 Jaga,ty coś wiesz?!O tych bocianach i niespodziance?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: W I O S N A ....chyba tak ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 06:57 www.g-ce.pl/kici Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA-JONA Re: W I O S N A ....chyba tak ?! IP: *.rzeszow.mm.pl 16.03.04, 23:58 U nas też wiosna! PS. Przeglądając tematy niektórych wątków byłam przekonana, że o "Pasji" rozmawiacie... Okazuje się, że nie. A to taki modny teraz temat. A byliście na tym filmie? Pójdziecie? Oczywiście, do dyskusji absolutnie nie namawiam. Pozdrawiam wiosennie Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: W I O S N A ....chyba tak ?! 17.03.04, 00:06 W końcu i ja poczułam wiosnę, hurra!!! Ale bocianów,ani widu,ani słychu..(i dobrze,ze znanych 'mi' względów))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jareq Re: W I O S N A ....chyba tak ?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.04, 00:11 w ogródku zacząlem robić porządki,posialem rzodkiewki pod folią i cieszę się że jak na razie każdy ranek jest trzeźwy pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: W I O S N A ....po co to komu ? 17.03.04, 21:33 Co tam jakaś wiosna skisła! Chyba znajdzie się zwolennik zimowych krajobrazów? Kto był ostatnio na nartach? Ja od miesiąca nie byłem bo tkwię w coraz większych tarapatach. Przynajmniej bym poczytał. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatko Re: 1410 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.04, 02:03 jestem stary ,ale to były dobre czasy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Data jak data IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 19:48 A wiesz, Hepiku, że na tych maleńkich nasionkach w kształcie nerki najczęściej odbywają się manipulacje genetyczne? A te czułki nazwałabym raczej kiełkami - co byłoby widomym znakiem wiosny. Ciekawa jestem tylko czy z tych kiełko-czułków wyrosną dłuuuuugie pędy a jeżeli - to w jaki sposób i wokół czego następować będzie ich oplot. Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Co Wy na to? 17.03.04, 21:38 Zerknijcie na www.parpa.pl i przeczytajcie "Nowe metody leczenia alkoholizmu u mężczyzn". To tylko kilka linijek tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Co Wy na to? 18.03.04, 08:23 Trudno mi coś powiedzieć. Przeczytałem to jakoś obojętnie. Ja chcę żyć na trzeźwo a nie wytrzymać bez picia. Obawiam się, że to będzie kolejny lek przeciwobjawowy powodujący, że ludzie nie będą się chcieli naprawdę leczyć. Natomiast zaciekawiło mnie dlaczego działa tylko na mężczyzn. Może miałem na odwyku rację, gdy z sympatią powiedziałem koleżance " bo tu masz z pewnością inny mózg niż mężczyzna" - za co miałem trochę przechlapane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jareq Re: Co Wy na to? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 09:41 czytałem i też mnie dziwi dlaczego lek działa na facetów uważam ze leczenie to przedewszystkim gruntowne pranie mózgu a nie farmakologia to człowiek sam musi wiedzieć że chce leczyć się zmuszanie go do brania kolejnej tabletki nic nie da patrzmy na świat trzeźwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 11:21 Ależ Panowie! nie rozumiem skąd to zaciekawienie i zdziwienie, pytanie jest czysto retoryczne, przecież nie od dziś wiadomo, że kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa :-))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l84me Re: Co Wy na to? IP: *.tgfnet.com / 216.126.91.* 18.03.04, 16:44 haha, nastepne badania i jakies pigulki, majace podtrzymac "marzenia" alkoholikow na szybkie leczenie. Zycze im sukcesu, ale wydaje mi sie ze ida w slapa uliczke. Hm, wiosna u Was. Szczesciarze. U mnie jeszcze snieg po kolana. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Co Wy na to? 19.03.04, 21:52 Właśnie. Po co w ogóle prowadzić badania nad takimi medykamentami? Przecież my wiemy coś więcej o trzeźwieniu. PARPA jest poważną instytucją a powiela wszelkie informacje jak leci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 07:14 Oj,jakoś tak pustawo ostatnio w Klubie :-( Może należałoby zrobić wiosenne porządki? zmienić wystrój? odkurzyć? a może pomalować ściany na wesoły kolor? jakby co, to ja mogę dostarczyć kwitnące hiacynty, krokusy, żonkile Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Co Wy na to? 20.03.04, 08:41 Wszystko mi mówi, że W jak wiosna P jak pit A podatek płacisz wiosną Urzędy ! – bądźcie dla nas dobre Urzędy ! – bądźcie dla nas dobre na wiosnę ! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Co Wy na to? 20.03.04, 09:05 To może mniej pesymistycznie. Dla wszystkich Pań z K2 i całego forum ,i nie tylko dla pań zresztą:)) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=638&w=11367003&a=11398346 Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Co Wy na to? 20.03.04, 11:45 Super!!!! Nawet halny, nie taki halny jak się widzi takie zdjątka)))) Ja sobie poustawiam przy komputerze doniczki z kwiatami)))Wiosenny komputer;-) buziaki dla K2-owców Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Co Wy na to? 21.03.04, 07:23 Młodzież przyszłością narodu-kadry rosną: republika.pl/pan_mateusz/pic/h_heineken.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Co Wy na to? 21.03.04, 07:59 Rodzaje upojenia: 1. Na Kopciuszka - przyjsc do domu w jednym bucie 2. na Królewne Sniezke - obudzic sie w lózku z siedmioma facetami 3. na Czerwonego Kapturka - obudzic sie w lózku babci 4. na Spiaca Królewne - przez 100 lat niczego nie pamietasz 5. na Myszke Miki - opuchniete uszy, biale rekawiczki, ale nie masz fraka 6. na Krzysztofa Kolumba - nie wiesz gdzie jedziesz, jak już przyjedziesz to nie wiesz gdzie jestes, ale za przejazd i tak placi panstwo. 7. Na Reksia - obudziles sie w budzie dla psa 8. na Wladce pierscieni - obudziles sie na komisariacie w kajdankach 9. na Ogniem i mieczem - obudziles sie w kotlowni na koksie 10. na W pustyni i w puszczy - obudziles sie w parku miejskim na grzadce z rózami 11. Na Rejtana - obudziles sie przed wlasnymi drzwiami z rozdarta koszula 12. na Wakacje z duchami - obudziles sie na strychu zawiniety w przescieradlo 13. I pamietaj - nie jestes naprawde pijany, jezeli jestes w stanie lezec na podlodze bez trzymania!!! - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 11:02 ech, wczoraj ranek w Klubie był taki sympatyczny /zapomniałam podziękować za wiosenny nastrój,piękne kwiaty/ a tu dziś od świtu same demony :-( Przewiduję, że dzisiejszy (?) powrót Sz.P.Kol. po kilkudniowej nieobecności będzie oscylował pomiędzy pkt.6 /koszt napełnienia baku własny/ a pkt.11 /koszula może ostanie się w całości/. To ja teraz poproszę o coś miłego i wesołego dla rozpędzenia chmur. Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Co Ty na to, Jago? 21.03.04, 15:03 Gość portalu: jaga napisał(a): > To ja teraz poproszę o coś miłego i wesołego dla rozpędzenia chmur. A może tak: www.bywajachwile.webpark.pl -to jest nowa strona z poezją m.in.abstynencką. Dopiero zaczynają. Jak Ci się spodoba to możesz im to napisać. Wszyscy mogą być zadowoleni. Ty może też trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Co Ty na to, Kleo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 18:51 Pozwolisz, że poprawię: www.bywajachwile.webpark.pl Strona rzeczywiście nowa, niewiele osób ją odwiedziło ale mam nadzieję, że z czasem rozwinie się. Dziś przemówiłaby do mnie najbardziej tematyka liryczna. Taki nastrój - może to ta, pogoda zupełnie nie wiosenna a może jakieś tam wspomnienia... Właśnie przypomniałam sobie, że poszukiwałeś zwolennika zimowych krajobrazów. Otóż służę uprzejmie: republika.pl/hala_szrenicka/galeria.html www.pilsko.pl/default.asp www.zieleniec.pl/winter.php karkonosze.ournet.pl www.ceske-hory.cz www.luzicke-hory.cz Dużo przyjemności i radości dla oczu :-)))) PS. U mnie w gazetę wszedł nie tylko ślimak ale jakaś złośliwa bestia /stąd te dwa puste posty/ :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Co Ty na to, Kleo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 19:03 Aha, i jeszcze te dwa: www.czarnagora.com.pl/main.asp diament.miedzygorze.pl/diament Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Co Ty na to, Kleo? 22.03.04, 18:35 W tej chwili namnożyłem sobie sporo poważnych spraw i trudno mi skupić. Może się czymś podzielę innym razem. Bo to tematy, w które niejeden AA się pakuje.Ale ucieszył mnie Twój odzew. Niektóre linki znam. Chętnie wrócę do tematu górskiego. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 25.03.04, 10:45 Bo u mnie coś białego z nieba leci i to coraz jakby intensywniej.A buty zimowe już pochowałem;(( Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 25.03.04, 19:54 U mnie też zimno,ale nic to, w przyszłym tygodniu będzie już ciepło))) Jabadaba du )))))) /pojawił się internet,do następnego halnego, pewnie))/ Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 25.03.04, 21:11 Czyli co?Nie śpimy dzisiaj w nocy? Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 25.03.04, 22:34 A właśnie,że mam zamiar pospać))) Zaplanowałam sen na 24-1 do 8 rano, jak Bóg da ))) A co do Grecji(z wątku obok)-to zgadzam się co do wysp,Hepciu.Byłam na Krecie i Rodos, teraz byłby półwysep Peloponez , no i kontynent.I zgadzam się co do maja, fajnie jest też we wrześniu.Ale masz rację ,maj będzie i w przyszłym roku, mam nadzieję, że wrzesień też )))) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 26.03.04, 03:10 Ja myślałem o wysepkach jeszcze mniejszych i mniej turystycznych i przemieszczaniu sie między nimi promami,które czasami zawijaja na takie wysepki raz na tydzień.Ale to taki niuansik malutki. Wygląda na to ,że Bóg dał:))A mnie pies nie dał,ale zaraz to naprawię:)) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 26.03.04, 09:57 Ach ten niuansik)))Ja bardzo chętnie tak.... Wiesz, podobnie jest z Chorwacją, zamiast wynająć apartament w jednym miejscu, można popływać promami z wyspy na wyspę..ale o tym możemy na tlenie pogadać. miłego dnia, śnieg za oknem )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 27.03.04, 13:12 normalnie...jak makiem zasiał))) miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 28.03.04, 21:56 Tylko wiatr po kątach pustych wieje,urwaną okiennicą tłucze o mur...Wszystko co ma swój początek,ma swój koniec:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 11:37 ... ja nie tylko słyszałam ale widziałam dziś wiosnę ! :-) Hepiku, dlaczego tak katastroficzną wizję przedstawiasz? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Uniezależnienie sie od Uzależnień 01.04.04, 07:03 Biorąc pod uwagę,że należy walczyć (albo i nie walczyć -zdania są podzielone)z swoimi uzależnieniami jak również to,że dzisiaj upływa jeden rok i dwa miesiąca gdy nie piję,jeden rok gdy nie palę postanowiłem się uniezależnić od forum Uzależnienia i zaprzestać działalności na w/w. Zapewne ta decyzja ucieszy tych,którym nick hepik dźwigał ciśnienie krwi a inni,ci którzy byli przychylni mojej osobie,czasami wyzywanymi od "fan clubu hepika",przeżyją beze mnie i dadzą sobie radę.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Uniezależnienie sie od Uzależnień 01.04.04, 15:02 Auuu((( Ale tlenu nie skasujesz dla znajomych? pozdrawiam koleżanka belka. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Uniezależnienie sie od Uzależnień 01.04.04, 15:08 Zapomniałam napisać...mnie, przypadkiem, też nie zobaczycie na forum. Wygasa umowa z operatorem na stałe łącze , a przez tpsa-wchodzić nie będę.Chyba,że kto inny będzie administrował łącze..z czasem.Smutne, ale tak się zdarza.Do 10 kwietnia będę. pa Odpowiedz Link Zgłoś
4friday Re: Uniezależnienie sie od Uzależnień 01.04.04, 21:12 Hmm, hmm. Jesli dobrze rozumiem - posty powyzsze, opatrzone data dzisiejsza, maja byc forma primaaprilisowego zartu? Tak? A jesli nie?... Ja rowniez pozdrawiam, bez zartow. Swiat tych blyskawicznych nowosci zbyt wiele dorzuca, zebym sie jeszcze smiala wychylac. Eech, a to podobno mial byc taki "smieszny" dzien. Jakos nie zauwazylam, zeby dzis wlasnie czlowiek-czlowiekowi "robil" dobry humor. A szkoda. Ale - jeszcze wszystko przed nami, prawda?! No, to do usmiechu globalnego!! Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Uniezależnienie sie od Uzależnień 02.04.04, 02:52 No tak,może i głupi żart....ale żart)))) przynaajmniej z mojej strony. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Uniezależnienie sie od Uzależnień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.04, 21:57 No tak... Belka przyznała, że to był tylko żart a czy będzie jeszcze jedno dementi? A tak w ogóle, to naród coraz bardziej ponury, zanika tradycja "śmiesznego dnia", ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Uniezależnienie sie od Uzależnień 02.04.04, 23:11 Sam nie wiem czy to był żart z mojej strony.Choć wychodzi ,że tak,więc trzymajmy sie tej wersji:)) Odpowiedz Link Zgłoś
4friday Zmeczenie wiosenne? 04.04.04, 21:29 Dotknelo Was? Bo mnie, przyznaje sie - tak. Sama siebie obserwuje ze zdziwieniem niejakim. I stwierdzam, ze lenistwo mnie opadlo tak wielkie, ze juz nawet tych trzech szklanek po herbacie myc mi sie nie chce... Te szklanki, to nieco przenosnia traca, ale istotnie - spoczywaja takie trzy, po herbacie z mlekiem, w zlewozmywaku i prosza o litosc. I nic, naprawde nic mnie jakos nie rusza. Zwyczajnie, po ludzku - nie chce mi sie! Mam nadzieje, ze to tylko taki przejsciowy stan i juz za dzien lub dwa Matka Natura tchnie we mnie swa moc wiosenna?!!!I wtedy siade na rower! I popatrze na kawalek mojego swiata! Pozdrawiam wiosennie, acz bez pary zyciowej w dyszach. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Zmeczenie wiosenne? 04.04.04, 21:40 Trochę mało tej wiosny do tej pory ,żeby o zmęczeniu wiosennym mówić.Po samej herbacie szklanki mogą stać i parę dni w zlewie,martwi to mleko... Odpowiedz Link Zgłoś
4friday Re: Zmeczenie wiosenne? 04.04.04, 22:47 Litosci! Hepiku! Dlaczego "to mleko martwi"? A herbata nie?! A herbata z mlekiem? Bo ja wlasnie bardzo lubie bawarke! Stad te herbaciano-mleczne szklanki, /zreszta - przed chwila umylam, bo samej mi sie wstyd zrobilo.../. Pozdrowienia i dobrej nocy!:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Zmeczenie wiosenne? 05.04.04, 05:51 To mleko martwiło tylko w kontekście oczekiwania zbyt długiego na mycie a nie jako składnika bawarki(ciekawe skąd taka nazwa dla herbaty z mlekiem?)Z doświadczenia wiem ,że mieszanina mleka,herbaty i cukru po odparowaniu płynów i dokładnym zaschnięciu tworzy taki trudny do usunięcia osad. Ale jeśli szklanki umyte w zasadzie problemu już nie ma(przynajmniej do następnego spożywania bawarki)-jeszcze raz forum U spełniło swą rolę i na coś się przydało.Pozdrawiam wielkoponiedziałkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
4friday ? 05.04.04, 21:30 No, wlasnie, nie wiem, jaki temat podac. Najwyrazniej - nie mam nic ciekawego do "zatematowania", co nie zmienia postaci rzeczy - chetnie podziele sie z Klubowiczami /...i nie tylko.../, takim oto przemysleniem. Dobrze jest zachowac cisze i wstrzemiezliwosc. Ja wiem, ze to ostatnie slowo nie jest ani modne, ani pamietane. I o wstrzemiezliwosc w ogole chodzi, nie tylko w tym, CO robimy, ale i w tym - JAK myslimy, i - czego nam sie nie CHCE. No, powinnam pisac z wlasnej perspektywy - otoz, czasami nie chce mi sie nawet nie tylko wlasnych szklanek umyc, ale nawet i do Ludzi wyjsc. /Nie, to nie depresja/. I tak oto zamykam sie ze swoimi pytaniami - z czystego lenistwa i egoizmu. /Bo teraz jest mi tak akurat dobrze i najlepiej - sama sobie jestem i lekarzem duszy i sprzataczka.../. A to chyba jednak glupia droga. Zrozumialam. /A to wszystko przez Hepika, bo nieopatrznie pozdrowil "wielkoponiedzialkowo"!/. Chyba wiec nie pozostaje mi nic innego, jak tylko normalnie i bez podtekstow pozdrowic Wszystkich - bez tego nerwowego oczekiwania na piatek. Zwlaszcza w Wielkim Tygodniu, pozdrawiam bez zadnej ukrytej intencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga W I E L K A N O C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 11:52 Niech Zmartwychwstanie Pańskie, które niesie odrodzenie duchowe, napełni wszystkich spokojem i wiarą, da siłę w pokonywaniu trudności i pozwoli z ufnością patrzeć w przyszłość. Życzę w te dni świąteczne dużo radości, słońca, pogody ducha sympatycznych spotkań, miłego odpoczynku i wesołego dyngusa. Ponieważ wyjeżdżam, pozwalam sobie złożyć życzenia już dziś. Postanowiliśmy /po raz pierwszy/ zerwać z tradycją świętowania, biesiadowania, wizyt i rewizyt.... W tym roku będą góry, wędrówki, przyroda... Serdecznie pozdrawiam :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
renatal64 Re: W I E L K A N O C 07.04.04, 12:05 Wesołych Świat i miłego wypoczynku:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: W I E L K A N O C 07.04.04, 13:02 Gość portalu: jaga napisał(a): > W tym roku będą góry, wędrówki, przyroda... Nie zapomnij zabrać gumowców,peleryny ,parasola i coś ciepłego do ubrania...O dobrym humorze nie przypominam,bo tego Ci nie brakuje:))Pilnuj męża co by się gdzie nie zagubił w leśnych ostępach...Wiesz ,wilka ciągnie do lasu:)) SMAcznego jaja!:) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: W I E L K A N O C 07.04.04, 14:40 Jaguś))) Spokojnych, spokojnych i radosnych świąt. Wypoczywaj))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ONA-JONA Re: W I E L K A N O C IP: *.rzeszow.mm.pl 09.04.04, 07:04 Radosnych Świąt Wielkanocnych wszystkim z K-2 życzy JONA. Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: W I E L K A N O C 09.04.04, 19:30 Kochani To wszystkim :przemiłych chwil spędzonych w gronie rodzinnym lub ze znajomymi, dużo Pogody Ducha , a i smacznego jajka z mazurkiem na deser)))) Rano jadę do znajomych do lasu,świeże powietrze, rower, scrabbel :-) Trzymajcie się ciepło. belka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: W I E L K A N O C IP: *.ld.euro-net.pl 10.04.04, 10:38 wesołych świąt wszystkim życzę :))) kartki.onet.pl/_i/d/mowimynie.swf pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu34 Re: W I E L K A N O C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.04, 11:23 Zdrowych,spokojnych i wesołych świąt... Ps.Wczoraj dostałem w prezencie "połówkę" z płytą dvd.Przyjąłem i nie zastanawiałem się czy odmówić asertywnie,bo to jest życie. Film obejrzę a połówkę "spredam" dalej.Jeszcze raz wszystkiego dobrego... Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: W I E L K A N O C 10.04.04, 15:49 Ja tez wszystkim zyczę spokojnych, pełnuch Pogody Ducha Świąt Wielkiej Nocy. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
4friday Re: W I E L K A N O C 10.04.04, 22:35 Wszystkim Klubowiczom - i nie tylko - spokoju umyslu, duszy i uczuc. Oby nam zdrowie sie sprawdzalo i dopisywalo. I - zeby nie trzeba bylo wciaz czlowieka prawdziwego ze swieca szukac... Bo czlowiek jest tak blisko - wystarczy dojrzec sie nawzajem. Dopelnienia Wielkiej Nocy, Przyjaciele! Odpowiedz Link Zgłoś
mmilky Re: W I E L K A N O C 12.04.04, 19:49 ...dzieki...jakos leci...zycze lepszego roku... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Powitanie 15.04.04, 05:26 Niniejszym chciałbym uroczyście powitać wracającą z świątecznych wojaży naszą koleżankę Jagę.Jaga welcome in home czyli forum U:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Powitanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 10:59 Jestem niezwykle wzruszona tak miłym powitaniem. Spóźnione podziękowania składam dopiero dziś - wczoraj niestety nie miałam dostępu do GW. Gdyby to tylko zależało ode mnie, natychmiast, w ciągu 5 minut byłabym spakowana i wróciła z powrotem w góry. Myślę, że sadyzmem z mojej strony byłoby gdybym opisywała jak wyglądają góry wiosną, jakich przeżyć dostarczają.... Pozdrawiam słonecznie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Powitanie 16.04.04, 12:35 Cieszę się, ze jesteś a jeszcze bardziej, że w takim nastroju. Miłego dnia wszystkim. Letek. Już to raz pisałem ale się nie pojawilo - może teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Powitanie 28.04.04, 03:30 Po dłuższej przerwie(aż wstyd) witam.Chciałem sie pochwalic : Alkoholizm-mój i Wasz los (1000) Założyciel: hepik1 Długo trwało, bo długo ale jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mmilky Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 11.05.04, 21:08 ...witam wszystkich... Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 11.05.04, 21:53 Jak dobrze, że napisałeś to. Dzięki. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 17:31 R E A K T Y W A C J A ? ! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 20.05.04, 20:03 Raczej sam MATRIX.Zniknęli wszyscy niewiadomo gdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 20.05.04, 20:03 ...i dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 21.05.04, 00:50 Ucieszyłem się z reaktywacji. Może na tym forum przepadłem ale w necie i realu wielu mnie spotykało. Jak to bywa w drodze - każdy gdzieś się rozlazł, idzie swoją ścieżką by znów pewnego dnia większość spotkała się na targu w jakimś miasteczku. Nigdzie nie napisano, że trzeba chodzić stadem i ciągle tym samym. Ale dzięki temu jakie piękne bywają spotkania znajomych z drogi???. Jak zwykle Pogody Ducha i jestem za reaktywacją. Panowie i Panie czas by podpisać listę obecnosci na drodze nim rozejdziemy się znów po swoich szlakach. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.ld.euro-net.pl 21.05.04, 08:29 hmmm no ja jestem - ale mi wstyd bo papierosów nie rzuciłem - a i pierwszy zjazd PRO mam za sobą - warto zrobić....;) pozdr... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 10:58 Kubku, ja też się wstydzę... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 21.05.04, 12:15 Co to jest PRO juz wiem:))dzięki Kubkowi i Magdzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 21.05.04, 21:06 Widzę ,że narazie zawodzą wszystkie trzydziestki-Belka,Jona i Stach 34:) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Na dzień dobry:) 23.05.04, 06:05 Miłej niedzieli:) groszek.741.com/OSDS/osds9.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Na dzień dobry:) 23.05.04, 18:03 Ceść))) Witam i o zdrowie wszystkich pytam ;-) hi, hi.A mi dobrze-tak mogę opisać swój aktualny stan,który już trochę trwa)))Terapia,uspokojone nerwy,zdrowie w naprawie)))Czego mogę chcieć więcej?Miłości..też jest,narodziła się na nowo i oby trwała jak najdłużej.Bo czy tak będzie to w rękach Boga.Co tam dla mnie ma to przyjmę :-))) Chyba nie brzmię jak nawiedzona, co??? Przepraszam ,że mało mnie na tlenie, mnie w ogóle mało w necie-i to też moja terapia indywidualna(programowo-jak nazywa to Hepcio) Z netem wiążą się moje emocje,których czasami za dużo było..więc..mniej mnie. Stąd też nie piszę(tymczasowo) na moim 'najtrudniejszym kroku' bo najpierw muszę sama uporać się ze swoim alkoholizmem, żeby móc cokolwiek 'mądrzejszego' i na chłodno (bez mojego przeżywania-bo tak było)napisać innym.A taka relacja co robię na terapii,to jak było widać-nikomu nie pomogła, mi najmniej.Taka prawda.Wszystko w swoim czasie))))) To pozdrawiam wszystkich mocno. belka Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Na dobranoc. 23.05.04, 22:02 Jesteś usprawiedliwiona.Trudno,poradzimy sobie chwilowo bez Ciebie:)Ciekawe,że założycielka też od netu się odzwyczaja.Epidemia jakaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Na dobranoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 22:39 Hepiku, na dzień dobry wręczasz kwiatki a na dobranoc to już nie? Pomyśl może teraz o większym bukiecie, bo na małe kwiatki tylko Belka dała się "nabrać" :-) Belka, ja też Cię usprawiedliwiam /chwilowo/ :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Na dobranoc. 23.05.04, 23:50 Nie ma sprawy; groszek.741.com/OSDS/osds8.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Świeżo upieczonej kierowczyni... 26.05.04, 10:28 ...gratulacje i ostrzeżenie: www.mp3s.pl/kaluza/ Odpowiedz Link Zgłoś
semi_x Re: Świeżo upieczonej kierowczyni... 27.05.04, 16:08 nio i masz !!, to się nazywa wiara w siły kobietek :-))), Hepiku!! :-)) pozdrawiam i dużo dobrego dla wszystkich życzę/semi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 10:56 Letku :-) - też się cieszę i jestem pod wrażeniem - tak ładnie i obrazowo piszesz o drogach, ścieżkach, szlakach... Przyznam się, że ostatnio brakowało mi tego klimatu, nastroju krainy łagodności jaki potrafisz w charakterystyczny dla siebie sposób wprowadzić. Jesteś balsamem. Dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: 217.153.24.* 27.05.04, 11:14 hej, strasznie sie ciesze z reaktywacji... moze znow z pozycji czytelnika, ale za to 'wiernego' pozdrawiam wszystkich reaktywowanych, Bela - milego! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 27.05.04, 12:10 To raczej ostatnie podrygi zdychającej ostrygi:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: 217.153.24.* 27.05.04, 17:40 hepiku, do kogo 'pijesz', kto tu zdycha - ten watek czy ja? bo ja faktycznie rzadko sie tu udzielam, ale bywam regularnie - ino te papierosowo marihuanowe watki sa nie takie 'moje. nie moge sie juz doczekac ciepla - rower rdzewieje na balkonie, letnie lachy zra mole - miejmy nadzieje ze jak zaswieci, to zaswieci! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 27.05.04, 19:46 Oczywiście ,że chodziło o klub,jak ja7 mogłaś pomyśleć ,że o Ciebie? Szkoda ,że tylko czytasz,pamiętam nasze rozmowy,choc to tak dawno temu było,wydaje się ,że cała wieczność:) Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 28.05.04, 09:28 Myślę, że to zjawisko zmęczenia. Pamiętam, wiele razy tworzyliśmy paczki znajomych, siedzieli i gadali po nocach, pili i grali w karty. I nie mogliśmy się doczekać następnego wieczoru. Nasze dzieci bawiły się i spały obok - jak w komunie. I to nie picie było wtedy dla mnie motorem tych spotkań tylko potrzeba bycia z ludźmi nadającymi na tej samej fali. Potem jedni poszli w swoją stronę zajęli się biznesem, karierą ale też zauważyłem już pewne zmęczenie.. W końcu znaliśmy się jak łyse konie, nasze historie, nasze reakcje, nawet czasem i myśli. Pojakimś czasie się to rozlazło. Do dziś spotykamy się już mniej i w składzie nieco innym ( rozwody, wyjazdy ), ale gadamy bardzo serdecznie i wiemy, że zawsze możemy na siebie liczyć. Coś zostało. Myślę, że podobnie jest na forum - trzeba zebrać nowe doświadczenia, odpocząć i kto wie. A tak nawiasem mówiąc, czy zmiany ilościowe nie przechodzą czasem w jakościowe? ( K. Marks). Może dyskusje forumowe zastąpiliśmy ggadaniem? Nie wiem, wiem, że wszystko płynie, że ja czytam forum, ggadam i czuję radość ze spotkań realowych i wirtualnych. Życzę wszystkim pogody ducha. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 29.05.04, 14:31 To też ja nie mam przecież żadnych pretensji,stwierdzam po prostu fakt.Wszystko ma swój początek i ma swój koniec.A jak napisała,gdzie indziej, nasza wspólna znajoma Dziama po ok. półtora roku przechodzi neoficki okres nawracania i euforii.I też to po sobie widzę.Choć pogadac zawsze warto:) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 29.05.04, 21:16 A teraz juz tylko skorzystam z okazji ,choć nic do dodania nie mam,zauważyłem,że ten post ma numer 1500.I to by było na tyle:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: 217.153.24.* 31.05.04, 09:16 a ja nie moge sie powstrzymac przed rozpoczeciem kolejnej setki:))) co do tego gadania w necie - tak jak juz kiedys pisalam - to taka forma terapii, grup wsparcia 100% anonimowych jednostek :) bardzo budujace... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 09:48 Czy "jednostki" są w 100% anonimowe? eee, chyba już nie. A ja myślałam, że Klub zamknął już swe podwoje. Wprawdzie brakowało pięknego hepikowego bukietu i ogólnych finalnych podziękowań... ale gdzieś tam tliła się iskra, że to chyba jeszcze nie koniec, że może teraz K3(byłych stałych bywalców i nie tylko) i że to Hepik dokona uroczystego otwarcia i że będzie stosowna preambuła... No to budujmy dalej... bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 31.05.04, 10:04 Niektóre jednostki nie są anonimowe nawet w 1 %:))Ale nic się nie stało.Wszyscy żyjemy w pokoju:)) A czwartą pięćsetkę uważam za otwartą:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: 20 baniek do wzięcia IP: 217.153.24.* 02.06.04, 15:58 jeden na chybiltrafil, dwa z wyboru! jesli mi sie uda pokonac niecheec do kolejek i gdyby mi sie udalo wygrac - stawiam kino! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: 20 baniek do wzięcia 02.06.04, 16:26 Za 20 mln to kilkusalowe z klimatyzacją postawisz spokojnie;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: 20 baniek do wzięcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 18:13 nie mam żadnych typów, wysłałam trzy zakłady na chybił trafił, gram sporadycznie, kilka razy miałam "trójkę", nie mam szczęścia do żadnych gier - pewnie w myśl przysłowia "kto ma szczęście w miłości.... itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: 20 baniek do wzięcia IP: 217.153.24.* 03.06.04, 09:43 za dwojke cos zaplaca? mam trzy... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: 20 baniek do wzięcia 03.06.04, 11:09 Trzeba było w jednej linijce skreślać ,ja 7.A ja nie powiem -czwóreczka i trójeczka ,i to za dziesięć złotych.132,20 pln do przodu.A szóstka jedna-20mln119 tys dla mieszkańca stolicy-może się nie rozpije z szczęścia?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: 20 baniek do wzięcia IP: 217.153.24.* 03.06.04, 12:51 bardzo sie ucieszylam ze wygral. mam nadzieje ze dobrze wykorzysta. to strasznie duzo forsy - jak sobie marzylam o wygranej w kolejce, stwierdzilam, ze 3 banki do obkupienia siebie i najblizszych by mi wystarczyly co robic z reszta????? kolejna fundacje zalozyc? Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Częstochowa 03.06.04, 19:04 Witam po dłuższej nieobecności.Zaglądam, nie piszę. U mnie ciągle dzieje się dużo ale raczej mało pozytywnie wiec wolę cicho siedzieć. W sobotę XVI Jasnogórskie Spotkania AA. Zamierzam być jak co roku. A Wy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: Częstochowa IP: *.ld.euro-net.pl 03.06.04, 19:45 hmm a ja nie ;))) - ale za to będę w Licheniu 31.07 ;))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Częstochowa 04.06.04, 00:32 Świetnie. A ja w Licheniu jeszcze nie byłem. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Częstochowa 04.06.04, 03:15 A mnie do tych religijnych uniesień raczej daleko,może szkoda? Licheń-budowla podobno impunująca ale i wiele kiczu dewocyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Częstochowa 04.06.04, 06:44 A ja do lasu zaraz jadę))))hurrraaa pozdrawiam i miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Częstochowa 04.06.04, 08:35 hepik1 napisał: > A mnie do tych religijnych uniesień raczej daleko,może szkoda? > Licheń-budowla podobno impunująca ale i wiele kiczu dewocyjnego. No,ale co ma piernik do wiatraka? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Częstochowa 04.06.04, 11:33 kleofas11 napisał: > > No,ale co ma piernik do wiatraka? Nic nie ma,zgadłem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: byle do lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 16:33 a ja też jadę do lasu, aha! - ale jutro Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: byle do lata 04.06.04, 20:53 "Dziś do Ciebie przyjść nie mogę, bo do lasu muszę iść..." Wojna idzie ,że tak wszyscy do lasu? Znowu od rzeczy? Sorry,Kleofas;) Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: byle do lata 05.06.04, 00:05 Pewnie do rzeczy a raczej do lasu... Może jednak do tego lasu (by the way: a dlaczego tylko do lasu a nie do boru?) nie wszyscy? Niektórzy ponoć na przykład wybrali się do czeskich aowców na niemałe zgromadzenie. Tak czy owak miłego końca tygodnia. Wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: byle do lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 00:11 a w puszczy można się zagubić :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: byle do lata 05.06.04, 00:27 Gość portalu: jaga napisał(a): > a w puszczy można się zagubić :-) Istotnie ale można wołać ile się chce. Wołanie na borze w przeciwieństwie do wołania na puszczy nie uchodzi płazem pomimo płazów możliwej obecności. Opłaca się natomiast spacer do zagajnika bo aby tam się znależć należy przejść przez gaj leżący przed zagajnikiem. I mamy 2 w 1. To znaczy 2 skupiska drzew w 1 spacerze. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: byle do lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 00:37 i o to chodzi! można wykrzyczeć wszystkie złe emocje... a jaka ulga później :-) a w puszczy, poza możliwą obecnością płazów, jest też możliwa obecność gadów wszelkiej maści - z myśliwymi na czele :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: byle do lata 05.06.04, 00:52 Gość portalu: jaga napisał(a): > i o to chodzi! można wykrzyczeć wszystkie złe emocje... > a jaka ulga później :-) > a w puszczy, poza możliwą obecnością płazów, jest też możliwa > obecność gadów wszelkiej maści - z myśliwymi na czele :-) No tak. Z tym, że najwięcej jest baranów. Osobniki te powinny znajdować na hali a są tak nachalne,że panoszą się w lesie. Stąd ich obleśny wygląd. Ciekawa jest również powszechna obecność świń. Ale te leśne są dziksze i z racji przebywanych odległości są bardziej przebiegłe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Urodziny Hepika !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 14:53 Sto lat!!! Sto lat!!! Niech żyje, żyje nam!!! _____ Dziś w Klubie Wielki Bal!!! Proszę grzecznie ustawić się w kolejce do składanie życzeń i proszę nie rozpychać się - miejsca starczy dla wszystkich. :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Urodziny Hepika !!! 06.06.04, 23:18 Wszystkiego najlepszego Hepciu!!!! ))))))))))))) Trzeźwości,miłości i duszo uśmiechu)))oraz zdrowia. belka po lesie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: Urodziny Hepika !!! IP: 217.153.24.* 07.06.04, 10:13 spoznione ale nie mniej szczere - WSIEWO NAJŁUTSZEWO S DNIOM RAŻDIENIA!!!!! umiaru, usmiechu i radosci z rzeczy malych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Jeszcze w sprawie wiatraka 09.06.04, 17:08 kleofas11 napisał: > No,ale co ma piernik do wiatraka? "Mimo ingerencji zakonu i tak wszystko tutaj jest "naj". Bazylika największa w Polsce, siódma co do wielkości w Europie i jedenasta w świecie. Największe w Polsce organy, największy dzwon, który swoją wagą i ogromem przyćmił nawet wiekowego Zygmunta z katedry wawelskiej, najwyższa kościelna wieża i największe pod względem zajmowanej powierzchni polskie sanktuarium... ...Nikt, kto stanie przed bazyliką, nie może zostać obojętny. - Aaaaa! - słychać głosy zdumienia, zaskoczenia, i tylko z tonu można wyczuć, czy to zachwyt, czy dezaprobata. Piękno czy kicz. Słowo "ogromna" właściwie nic nie znaczy. Wyobrażenie dają liczby: 120 metrów długości, 162 metry szerokość elewacji frontowej, 23 tysiące metrów kwadratowych powierzchni, 300 tysięcy metrów sześciennych kubatury... Ściągający tysiące wiernych cudowny obraz Matki Boskiej Licheńskiej, a właściwie Bolesnej - bo taki nosi tytuł - jest niepozorny. Namalowany na modrzewiowej desce ma wymiary 16 na 25 centymetrów. Matka Boska spod półprzymkniętych powiek spogląda na białego orła na piersi i narzędzia Męki Pańskiej namalowane na sukni... - Ta świątynia swoją specyfiką wyraża wiarę ludzi, źle by jednak było, aby na tym skończyć. Chcemy przywrócić Licheniowi właściwy wizerunek. Z miejsca osiągnięć budowlanych i technologicznych oraz wyjątkowego krajobrazu na miejsce spotkania Boga i człowieka - ks. Zbigniew Krochmal, ekonom sanktuarium, energiczny czterdziestolatek ukończył podyplomowe studia zarządzania i marketingu na Uniwersytecie Warszawskim. Pracę pisał z pozycjonowania oferty marketingowej na przykładzie sanktuariów w Lourdes, Fatimie, Częstochowie i Licheniu. - U nas nie ma czegoś, czego nie byłoby gdzie indziej, chodzi natomiast o różne rozłożenie akcentów w formach pobożnościowych. W Licheniu akcent położono na spowiedź, leczenie uzależnień i intelektualną formacje kultu maryjnego poprzez specjalne rekolekcje i wydawnictwa" - www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040609/publicystyka/publicystyka_a_2.html Przez parę dni dostępny reportaż na stronie Rzeczpospolitej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Jeszcze w sprawie wiatraka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 19:10 Hepiku, pogięło Cię, czy co !!! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Jeszcze w sprawie wiatraka 09.06.04, 22:48 Czego nie wiesz mmilki?Pytaj śmiało;) Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas11 Re: Jeszcze w sprawie wiatraka 10.06.04, 14:06 No rzeczywiście ten wątek jest wiatrakowy w relacji do piernika: Częstochowa, Licheń - po prostu miejsca, gdzie widać jak wiele osób trzeźwieje. Akurat to miejsca kultu religijnego ale każdy przyjeżdża w swoim własnym celu. Jedni chcą spotkać znajomych z daleka, inni podziękować za niepicie, znaleźć wsparcie itd. A w sierpniu zlot w Krakowie. Wątek specyfiki Lichenia to zupełnie inna rzecz skądinąd kontrowersyjna lecz ciekawa. Odpowiedz Link Zgłoś
mmilky Re: Jeszcze w sprawie wiatraka 13.06.04, 00:52 ...nie wiem po co pytasz...odpowiedz smialo... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Jeszcze w sprawie wiatraka 13.06.04, 06:24 ...żeby odpowiedzieć,trzeba znać pytanie...tak mi sie wydaje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 15.06.04, 14:36 przedwczoraj ukradli mi rower, a wczoraj w 'jokerze' gadali o zlodziejstwie powszednim. posrednio wyszlo mi na to, ze ten wszarz ktory buchnal mojego rumaka z koszykiem to niezly organizator i jesli dobrze sprzeda (a nie wyciagnie wiecej niz 100!) to zaradny... na ulicach sami rowerzysci, a ja telepie sie komunikacja miejska i przebudowuje plany wycieczkowe z ROWEROWYCH na PIESZE :(( eh, żyzń... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: bloody tuesday... 15.06.04, 16:32 A to złodziej niedobry,no! Proponuję zakup jakiegoś składaka z lat 70 lub 80 ubiegłego stulecia-takich raczej nie kradną.Mnie jakieś trzy lata temu z garażu uprowadzili dwa górale a składak się ostał i służy do dzisiaj:) Niedawno właśnie rzuciło się mi w oczy -zadziwiająca ilość tych dwudziestoletnich rowerków ciągle jeździ po naszych drogach,w przeciwieństwie do tych chińskich cudów hipermarketowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 15.06.04, 16:52 mialam kiedys wigry 3, ale polasili sie na niego zlodzieje jeszcze nie z tej epoki... moze i dobrze, bo po lasach trudno takim pedalowac... ... jak spiewal s.p. Kaczmarski: "szlag mnie trafia, ergo sum!"... nie ma tego zlego - mam przynajmniej sie teraz czym zajac...:) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: bloody tuesday... 15.06.04, 16:59 W jakim kraju ty żyjesz ja7,że kradną i kradną ,bez względu na epokę? PS A propos tuesday-friday żyje nam gdzieś tam jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 15.06.04, 17:03 tez jestem ciekawa, tak samo jak forty (to juz nie tygodniowo)... Odpowiedz Link Zgłoś
mmilky Re: bloody tuesday... 16.06.04, 23:30 ..twoje teksty sa ogolnie ok ale o co w nich chodzi?...mimo ingerencji???... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Słonecznie i niedzielnie. 27.06.04, 08:22 Dla wszystkich nieobecnych,przyczajonych,sprawdzających od czasu do czasu jak nisko upadliśmy:))parę nutek piosenki: www.bart.merigold.krakow.pl/bird.swf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Słonecznie i niedzielnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 08:26 :-))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 28.06.04, 11:31 ten moj poprzedni post (???) dotyczyl wypowiedzi mmilka, bo nie wiem ani do kogo ani do czego pil. mam ostatnio taki nastroj, ze oczywiscie wzielam to do siebie i ok, moge sie juz nie wypowiadac. pa. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: bloody tuesday... 28.06.04, 12:24 Ja 7-mmilki to taki Hamprej Bogart;) forów ,gdzie mówi się o piciu.Czyli nie pił do Ciebie,pije najczęściej sam,a jak już do kogoś do najczęsciej do mnie.Tak,że nie przejmuj się .A przy okazji zobacz Casablankę-mmilki jak ulał:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 28.06.04, 16:03 :))) dzieki Hepiku za rozchmurzenie mi poniedzialku :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: bloody tuesday... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 22:10 Ooooo! ja7 - jak miło Cię widzieć! Czy nadal odbywasz piesze wycieczki? a może przesiadłaś się już na rower? ja mam taki jeden, w dobrym stanie, czy może Ci pdesłać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 13.07.04, 13:04 pieszo, pieszo, co przy tej aurze nie martwi mnie za bardzo. mam juz namiar na goscia sprowadzajacego piekne miejskie holendery. sa tez plusy - mniej zmachana przyjezdzam do domu, w domu pusto to i czytam. polecam 'Zycie Pi'. zostajace... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: bloody tuesday... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 00:19 To miłe ja7, że pamiętasz, odwiedzasz "stare śmieci" - cieszę się :-) Jeżeli dobrze rozumiem, Gościu otrzymał zdecydowaną i ostateczną odprawę a Ty wypisałaś się z roli niańki /chwilami podwójnej niańki:-)/ Daj czas czasowi a dostrzeżesz więcej plusów ciszy i spokoju w domu, nie uważasz,że wieczór w wygodnym fotelu, z książką w ręce może zastąpić fizyczną pustkę w domu? Wprawdzie aura teraz jest taka bardziej jesienna niż letnia, to jednak życzę Tobie wiosennego zakochania się. Podobno nowa miłość bywa najlepszym lekarstwem. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 14.07.04, 09:55 tak... Chmielewska (klin) poszla na pierwszy strzal ;))) nie moge powiedziec zeby bylo mi dobrze (jest wrecz odwrotnie), choc faktycznie luzniej i stabilniej. jeszcze sie ciagnie za mna smrod w postaci nekania glownie telefonicznego (zzera psychicznie straszliwie), ale mam nadzieje ze wysokosc rachunkow tel mnie wyzwoli :)) w ramach wypelniania przestrzeni oprocz czytania (ostatni raz czytalam tyle po studiach) - w przyszlym tygodniu mam zamiar skrobac i malowac okna niezaleznie od aury. czuje sie w zwiazku z tym jakbym jechala na kwaterki przed obozem harcerskim :))) strasznie sie ciesze Jagus, ze Cie tu mam :) zreszta Was wszystkich Hepiku, Stachu :) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: bloody tuesday... 14.07.04, 16:06 Jeśli na oknach więcej warstw farby-najlepiej opalić ,wycyklinować ,papierem ściernym wyszlifować a potem pomalować.I to wszystko na leżąco .Tzn okna mają w poziomie być:)Raczej nie dla kobiety robota.Opalarkę mam...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 14.07.04, 16:28 mysle ze jak mocniej tupne to samo odleci.:))) zreszta nie mam wyjscia. a zmeczenie mi dobrze zrobi czemu na lezaco? bedze bardzo sciekac?!?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: bloody tuesday... 14.07.04, 17:35 I wygodniej,i dokładniej ,no i szybciej...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 15.07.04, 10:29 jak szybciej, jesli sie wliczy czas wyjecia i osadzenia okna w zawiasach???? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: bloody tuesday... 15.07.04, 19:51 A jak długo można wyciągać okno z zawiasów?20 sekund?Przypominam o wynalazku dźwigni jednoramiennej ewentualnie dwuramiennej:)Z powrotem po oczyszczeniu zawiasów nie trwa to dłużej.Chyba ,że okna wielkości wierzeji stodoły...Wtedy może byc problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 15.07.04, 19:56 demontazu sie nie boje, ale montaz.... balkonowe.... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: bloody tuesday... 16.07.04, 05:06 Gość portalu: ja7 napisał(a): > > demontazu sie nie boje, ale montaz.... > balkonowe.... To już jest problem.Albo sąsiad albo na stojąco:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 16.07.04, 11:02 no i wyszlo na moje :)))) jaki dzis mily dzien! mimo chmurzastej wichury radio zapowiedzialo ze jest ladnie i faktycznie rozpogadza sie !!! oby przetrzymalo !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga :-)))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 21:23 Ech, Panowie i jak tu na Was liczyć? Kobieta wyraźnie potrzebuje wsparcia w postaci męskiej tężyzny a tu co?... jedynie mmilky potrafił się znaleźć i zaoferować swą pomoc. Hepik udziela jedynie rad /słusznych i praktycznych zresztą/ asekurant jeden:-)woli wyręczyć się sąsiadem:-) a później,jakby co, to wyskoczy z tą swoją mantrą "a nie mówiłem..." Ech, życie, życie...i jakie ma kobieta wyjście? jak zwykle - liczyć na siebie i zdobyte w harcerstwie sprawności :-) Miłego weekendu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: :-)))))) 17.07.04, 02:21 Pisząc z rozpędu na 'Luudzie' Dodam tylko,że jednym z moich ulubionych powiedzonek jest: Chciałaś Hrabiego? Zarrób na niego))) pozdrawiam(ale to ja lubę to powiedzenie!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: :-)))))) 17.07.04, 06:26 Gość portalu: jaga napisał(a): > > Hepik udziela jedynie rad /słusznych i praktycznych > zresztą/ asekurant jeden:-)woli wyręczyć się sąsiadem:-) Obawiam się ,jaga,że albo nie przeczytałaś dokładnie albo po prostu niesprawiedliwa w stosunku do mnie jesteś.Abyś nie musiała sie wracać do moich tekstów,przytaczam mój post w całości-zwróć uwagę na ostatnie,dwuwyrazowe zdanie zakończone wielokropkiem: hepik1 14.07.2004 16:06 odpowiedz na list odpowiedz cytując Jeśli na oknach więcej warstw farby-najlepiej opalić ,wycyklinować ,papierem ściernym wyszlifować a potem pomalować.I to wszystko na leżąco .Tzn okna mają w poziomie być:)Raczej nie dla kobiety robota.Opalarkę mam...:) > Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: :-)))))) 12.08.04, 00:20 Wstyd proszę państwa.Aż na druga stronę Klub podupadł.Kto by pomyslał,że tak marnie skończymy. A korzystając z okazji-Wszystkiego najlepszego dla Belki z okazji 10 miesiąca trzeźwości:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: :-)))))) IP: 217.153.24.* 12.08.04, 12:04 Belka, gratulacje !!! i pozdrowienia znad lokalnego oczka wodnego, gdzie plazowiczow o roznej kubaturze i roznym stopniu wytatuowania wyleglo mrowie. jako obuwie doprowadzajace - kroluja klapki i szpilki. co trzeci koco-biwak ma swoje radio z obowiazkowym bcy bcy. Sa tacy, co tankuja od rana, wiec rozumiem dlaczego nad wszystkimi czuwaja panowie w pomaranczowych koszulkach WOPRu z obowiazkowym marsem na twarzy. Kolo 14-tej, jesli wiatr powieje z odpowiedniej strony mozna sie upic samymi oparami... czy mi sie wydaje, czy kiedys tak nie bylo? fakt, mlodsza bylam, ale z dawnych czasow plaze kojarza mi sie raczej z lodami i orenzada w torebkach foliowych niz z browarem... na to przychodzil czas wieczorem z ogniskiem w tle. Teraz nawet ogniska sa wypierne przez grille. zastanawialam sie czy to nie znaczy przypadkiem ze przestawilismy sie na konsumpcje: po co palic ognisko (sluzace glownie do gapienia) skoro mozna cos zjesc... Bylam przez weekend nad morzem. Beach-bars to niezly szok dla osoby spodziewajacej sie spokojnego szumu fal z ksiezycem w tle. z drugiej strony warto bylo - na plazy widzialam laski w szpilkach!!! a poza tym jest cudownie: las, spokoj, woda, urlop - czego i Wam wszystkim zycze Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: :-)))))) 12.08.04, 20:45 Dziękuję Kochani,dziękuję)))) Ach,jakież poranki są miłe i myśli spokojne)) (no..czasem demon chciałby namieszać,ale się mu nie daję-HALT działa)) Ja wczoraj wróciłam z 6-cio dniowego wypadu pod namioty z uroczo brzmiącej miejscowości...Przechlewo..he he he pozdrawiam/belka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja7 Re: :-)))))) IP: 217.153.24.* 13.08.04, 16:19 ja mam na koncie rowniez pieknie brzmiace, choc juz kojarzace sie 'normalniej": Swornegacie, Mecikal, Ciecholewy. i to wszystko w promieniu <25 km!!! ktos sie uwzial... Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: :-)))))) 13.08.04, 18:22 Ja7 ,Swornegacie znane mi są,sama nie byłam,ale rodzina tam często jeździła. Co do sztucznego płomienia ,pochodzącego z brykietu ,to i na przechlewskim polu namiotowym królował,niestety.Zwłaszcza w weekend.Zjeżdżali się mieszkańcy pobliskiego Człuchowa i od ...9 rano...smażyli,smażyli,błeee.Zasmradzali do wieczora,aż padli(nie tylko od smrodu podpałki i zwęglonego mięsa...)he he.Radio-musowo,volume na maxa.Nie interesował ich szmer płynącej Brdy,nawołujących się żurawi,ani co na to inni wokół.Ale to na szczęście tylko w weekend.Szpilek nie zaobserwowałam ;-)Ale stroje i samokrytyczność estetyczna- iście amerykańska )))hi,hi To tak, między nami kobietami ;-)))) pozdrawiam serdecznie. belka /opalona z powodu braku cienia na przechlewskim polu))) / Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: :-)))))) 13.08.04, 19:22 W opolskiem mamy Zimną Wódkę.Gdzieś w tych okolicach moi pradziadowie sie rodzili:) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: :-)))))) 13.08.04, 20:34 To co Ci napisać? Masz chłopie babi placek? hi hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 : Wszystkiego najlepszego... 09.10.04, 05:44 Z okazji pierwszej rocznicy narodzin koleżance Belli 15 w imieniu wszystkich (mam nadzieję)żyjących klubowiczów : www.superlaugh.com/1/smilesun.htm www.superlaugh.com/1/behappy.swf Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: : Wszystkiego najlepszego... 09.10.04, 09:40 Dołączam się, życzę wiele pogody ducha i podzielę się ostatnio znalezionym tekstem, który mi pomaga wchodzić na te życiowe schody. Swoją drogą Hepiku - podziwiam Cię, ja często wspominam, ciepło myślę ale nie przyszło mi do głowy poszukać dat by o nich przypomnieć. Dzięki Ci za to że jesteś taki a nie inny.Letek MODLITWA Nie proszę cię Panie o cuda i wizje, ale o siłę na codzień. Naucz mnie Panie umiejętności robienia małych kroków. Uczyń mnie spostrzegawczym, abym potrafił zapamiętać wszystkie doświadczenia i doznania, które mnie codziennie spotykają. Użycz mi umiejętności mocnego uchwycenia i właściwego rozdzielania czasu. Obdaruj mnie delikatnością odczuć, abym zawsze potrafił rozróżnić rzeczy ważne od drugoplanowych. Proszę Cię o siłę wzbudzenia w sobie karności i umiaru, abym bezwolnie nie płynął przez życie, ale rozumnie umiał rozdzielać każdy dzień, abym zwracał uwagę na jego piękne i świetlane chwile, abym przynajmniej co jakiś czas miał możność skorzystania z dóbr kultury. Pozwól mi uznać, że marzenia nie pomogą mi w rozprawieniu się z moją przeszłością, ani też nie ułatwią mi ustalenia mojej przyszłości. Pomóż mi Panie, abym potrafił to co najbliższe wykonać tak dobrze, jak tylko potrafię, a obecną godzinę zawsze uważał za najważniejszą. Ustrzeż mnie przed naiwną wiarą w to, że w życiu wszystko musi pójść gładko. Daruj mi trzeźwe poznanie, że trudności, upadki, niepowodzenia i zmiany na gorsze są normalnym dodatkiem do życia, dzięki którym wzrastamy i dojrzewamy. Przypominaj mi zawsze o tym, że serce często strajkuje przeciw rozumowi. Poślij mi w odpowiedniej chwili kogoś, kto będzie miał odwagę, by z miłością powiedzieć mi całą prawdę. Chciałbym nauczyć się tego, abym Tobie i wszystkim innym zawsze pozwalał wypowiedzieć się do końca. Prawdy nikt nigdy sam sobie nie powie, ona zostaje mu przekazana. Wiem, że wiele problemów rozwiązuje się, kiedy się nic nie robi. Użycz mi przeto umiejętności cierpliwego czekania. Ty wiesz, jak bardzo potrzeba nam przyjaźni. Użycz mi przeto siły, abym temu najpiękniejszemu, najtrudniejszemu, najryzykowniejszemu a zarazem najdelikatniejszemu darowi życia potrafił sprostać. Zaopatrz mnie Panie w odpowiednią dozę fantazji, abym we właściwym czasie i właściwym miejscu, umiał przekazać choćby najmniejszy dar dobroci. Uczyń ze mnie człowieka podobnego do okrętu o dużym zanurzeniu, abym umiał dosięgnąć także tych, którzy są "na dole". Ustrzeż mnie Panie przed lękiem, gdyż mógłbym zaniedbać swe życie. Nie dawaj mi tego czego sobie życzę, ale to czego mi potrzeba. NAUCZ MNIE UMIEJĘTNOŚCI ROBIENIA MAŁYCH KROKÓW!!! ( prawdopodobnie A.de de Saint - Exupery) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: : Wszystkiego najlepszego... 09.10.04, 13:29 I tak trochę się spoźniłem ale co mi tam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: : Wszystkiego najlepszego... 09.10.04, 14:04 Dziękuję za pamięć Hepiku i Letku. Co tu się będę rozpisywać,to był palec Boży )),że tu trafiłam w zeszłym roku. A tak ,przy okazji, ciekawe co u Friday... /ta nowa droga zaczęła się 4 października, o ile dobrze pamiętam,ale nowa, właściwa droga to 26 stycznia-rozpoczęcie terapii/ belka Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Niedzielne pogaduszki 17.10.04, 12:39 Wszak od tego mamy K2)) Witaj Jago,zauważyłaś jak Stasiu zmaga się z odmianami i ortografią ?:-) ŻaraŻ mnie tym żaraży)) bjelka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Niedzielne pogaduszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 12:55 Taaaak, niedzielne pogaduszki... fajna sprawa... wszak drzwi do Klubu nadal szeroko otwarte... A Ty Belka ciągle w tej kuchni?! i miej Ty trochę litości dla Stacha, przecież pisał już wcześniej, że wrócił o świcie z pracy, biedaczek niewyspany taki :-( ale jestem pewna, że podrzemie, podrzemie i wróci do formy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Niedzielne pogaduszki 17.10.04, 13:20 A tak się kręcę..trudno powiedzieć po czym..bo drzwi w mieszkaniu ma tylko kibelek i sypialnia,reszta otwarta przestrzeń.Teraz chyba jestem w jadalnio- biurze :-)Zaraz przejdę się do czegoś co przypomina kuchnię. A Stasio to powinien być ciągle niewyspany,ma lepszy humor ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ag21 Witajcie, 17.10.04, 18:19 Postanowilam WAM podziekowac za trzezwy weekend. Dziekuje oo trzech dni dokladnie wczytuje sie w WASZE i tym samym historie tak mojeje, ze opisanie moich poczatkow, stanow, oszukiwania samej siebie sa zbyteczne - bo takie same wasze. Od osmiu lat wlasciwie kazdego wieczoru towarzyszyli mi przyjaciele - kieliszek wina, butelka wina, 4 piwa... dzieki Wam, nazwalam ich nawet nie pseldoprzyjaciolmi, a wrogami. Czy moge z Wami zostac i liczyc na Wasze wsparcie? pozdr. ag Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Witaj Ag... 17.10.04, 19:22 Witaj.Oby tych trzeźwych weekendów było jak najwięcej,a najlepiej same- tego Ci życzę.Forum jest dla wszystkich-to nie ma co się pytać o pozwolenie ))) Na wsparcie można tutaj liczyć, o ile chce się coś ze swoim alkoholizmem zrobić. Pozdrawiam/belka Odpowiedz Link Zgłoś
ag21 ciesze sie 17.10.04, 23:10 Dziekuje bardzo za cieplutkie slowa Bella. Oj, chyba beda wszystkie po osmiu latach - to niewiarygodne, ze te dwa dni sa takie dlugie (i nie bron boze z nudow), kurcze ile mozna zrobic!!! O tym jak o od 13 zaczyna sie nie miec czasu na nic w weekend - nie musze tu opowiadac, bo to nikogo nie interesuje - moze w innych godzinach, ale znacie to tak samo dobrze jak mam inne opowiesci, opowiesci co fajnego sie stalo... Sobota: zakupy na targu i w domu pojawia sie moja ulubiona zielona i czerwona salata pomidory,(powstaje wielka micha salaty, byl czas na przyzadzenie - kurcze kiedy ostatni raz mi sie chcialo to zrobic) i ...cukier (poniewaz nie jest tak potrzebny jak wino - ja nie uzywam, mozna sie glupio tlumaczyc gosciom, ze sie sonczyl ale do herbaty to jest np. zeszloroczny mod) ciesze sie! porzadek w szafie, wszystko perfekcyjnie w kosteczke (w czerwcu urwala sie polka, wiec szafa stanowila wielki stos ubran, tych juz upranych, tych ktore mialam na sobiebie raz, zaplatala sie tam kapa i niewyprasowane obrusy - bo przeciez kiedys to zrobie, drzwi domykalam kolanem, a kiedy nastaly chlodne dni do szafy przywedrowaly jeszcze swetry, wiec najpierw trzeba bylo wszystko upchnac, potem drzwi domknac kolanem. Przeciez nie mialam czasu tego zrobic, bo jestem zmeczona i musze sie odprezyc przy kieliszku wina. Teoretycznie moglam zrobic to z tymze kieliszkiem... (ale taka teorie to moge wyglosic teraz z kubkiem herbaty) ciesze sie! 21 wieczorem to nie dowiary skonczyl sie gaz w butli wsiadam w samochod i jade na stacje benzynowa, to nie radosc to ekstaza!(jedyna forma przzwoitosci jaka zachowalam przez te osiem lat to nigdy nie wsiadlam do samochodu chocby po jednym piwie) Niedziela: to czas odwiedzin mojego domu i mnie (bo bardziej mojego domu, ja oczywiscie bardzo zabawna, ale gubie watki wszystko wszystkim rozdaje i obiecuje wykonanie rzeczy ponad moje sily, ale mowie, ze to nie problem) 11 rano stara znajoma dzwoni z prosba bym cos dla niej zrobila, odpowiadam, ze dobrze, ale godze sie tylko na rzeczy, ktore jestem w stanie wykonac, te co czuje, ze polegne - mowie nie ciesze sie! 15 dzwonek to kolega wracajac ze spaceru, zapraszam go pijemy sobie herbate przy stole w kuchni i plotkujemy w zeszla niedziele pewnie konczylabym butelke wina i nieotworzylabym, a potem glupio tlumaczyla, ze pewnie usnelam, bo jestem zmeczona (wiecie jak mozna byc zmeczonym po butelce wina:-), kurcze to radosc 19 dzwonia moi przyjaciele czy nie mam ochoty sie spotkac, wsiadam do samochodu i po nich jade (zeszlej niedzieli tradycynie cos bym naklamala, bo maja samochod w warsztacie i trzeba po nich pojechac, to sie nie kalkuluje jakby oni przyjechali do mnie to byloby fajnie, nie trzeba przestawac lazic po domu z kieliszkiem wina) wlasnie ich odwiozlam jejko jak ja sie ciesze! wnioski musze wytrwac, choc sie boje ale tak strasznie warto... ag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu34 ...i co wy na to?? IP: *.gda.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 23:32 Ja powiem,cholera trzymajmy kciuki... ...ale obawiam się,że nawyki upomną się o swoje miejsce.Bądź czujna. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: ...i co wy na to?? 18.10.04, 01:21 zjadło mi list, brrr... Ag (Agnieszka?)i ja trzymam kciuki za Ciebie.Będziesz CHCIAŁA wytrwać (nie musiała ) to się uda.Ciesz się,ale spokojnie :-)Z własnego doś.wiem ,jak można wkręcić się w euforyczny młynek,a później gdy nagle nastrój spada-jest ciężko... I trzeba bardzo chcieć nie napić się,żeby wytrwać.Ale głowa do góry. Dobrej nocy,znowu się zasiedziałam. belka Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: ciesze sie 18.10.04, 05:00 Ja też się cieszę ,bo to od pewnego czasu ,jeden z niewielu postów ,w którym wracamy do normalności, w kierunku tego,na czym to forum powinno polegać. Witam ag21. A Twoja opowieśc o tym jak moga cieszyc zwykłe,oczywiste rzeczy,które robi sie na trzeźwo-też mi przypomniały moje radości w początkowym okresie trzeźwienia.Inni maja to na co dzień,nie zwracaja uwagi na to,że w każdej chwili moga wsiąśc do samochodu,spotkać sie ze znajomym i wypic kawę a nie myśleć,że dobrze by było skoczyc po wódkę,bo rozmowa sie nie klei. Tylko,że po pewnym czasie ,gdy tych dni bez alkoholu jest więcej zauważamy,że już to cieszy nas jakby mniej.A proza życia kopie po kostkach.I wtedy znowu pojawia sie myśl o "lekarstwie" by troche tej radości doznać. Dlatego cała sprawa nie polega tylko na wytrwaniu.Bo takie "wytrwanie "na siłę sporo tych sił pochłania.I często przychodzi taki moment,gdy sie myśli -a po co ja się tak męczę?I efekt dosyc znany. Dlatego łatwiej i prościej jest ponieśc wysiłek poznając mechanizmy choroby na terapii,znaleźć ludzi ,którzy maja podobne życiorysy i podobne problemy bo to oni moga pomóc w sytuacjach kryzysowych związanych z alkoholem ale i wielu zwykłych prozaicznych życiowych,by później było łatwiej,a wytrwanie na siłę nie było tak bolesne.Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: ciesze sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 11:17 i ja dołączam do grona cieszących się:-) Witaj ag/a/:-) - zostań w Klubie, tu zawsze można bezpiecznie schronić się przed jesiennym chłodem i zawieruchami /życiowymi również/. Wprawdzie Belka jest jeszcze "oseskiem" ale sporą wiedzę już zdobyła i wie o czym pisze. Panów szczególnie chwalić nie będę - niektórzy są trochę zarozumiali, zaczną rosnąć w dumę :-))) A poważnie - jestem pewna, że na wsparcie z ich strony również możesz liczyć. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Sto lat 18.10.04, 18:00 STO LAT -na forum i drugie tyle w życiu: www.sfast.dk/gif/blomster/blomster3/rose006.gif www.superlaugh.com/1/behappy.swf Jak to poznianka-chciała Jaga nasza zoszczędzić na torcie - nie da sie Jaga:) Na szczęście nie pijemy -to i tak tanio wyjdzie;)) "...bulwersacja moja była ogromna..." Leszek Miller u M.Olejnik w Radiu Zet Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Sto lat 18.10.04, 18:39 Papuga zawsze druga :-)..To i ja życzę sto lat Jaguniu,sto lat zdrowia)) /Hepik Ty wiśnio;-)-nie mogłeś dać cynku wcześniej??zawsze chcesz być pierwszy :-)))/ pozdrawiam belka/osesek;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu34 Re: Sto lat IP: *.gda.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 18:47 I ja się przyłączam...wprawdzie bardziej z wiary w dobre intencje Hepika i Belki,bo nie wiem o co chodzi.Ubolewam nad moim spadkiem IQ,ale oświećcie mnie. Jaga ma Jubileusz,??:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Sto lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 21:26 sfast.dk/gif/diverse/diverse5/happy.gif Odpowiedz Link Zgłoś
ag21 Sto lat 18.10.04, 22:59 Zdziwilam sie Jago witaj, zycze Ci rowniez sto lat (...i taki prezent ode mnie pnizej, nie wiem czy to stosowne, moze Cie ucieszy) i nie dlatego, ze w poniedzialkowy ranek zaspalam i szybko radzilam sobie z obrzadkiem domowym, by spoznic sie do pracy tylko 1,5 godziny (no dobrze usmiechalam sie do siebie, ze nie siegam po zostawiony przy lozku ostatni na rano kieliszka wina, usmiechnelam sie do pogody, podziekowalam, za laskawosc - ona chyba tez sie cieszy, darowala mi bieganie po drewno do drewutni na wieczor) i nie dlatego, ze podczas pracowego lunchu ze smakiem wciagnelam ogromny talerz przepysznej salaty z zielonym szpinakiem i czosnkiem, zamiast tradycyjnego kotleta i frytek (to wiedzialam: o 14. jeszcze trzy dni, temu bylo mi to obojetne co zjemy: ja i moj kac gigant) usmiechnelam sie tylko do siebie: juz czas zaczac zauwazac 20 kg nadwagi wychodowane przez osiem lat zdziwilam sie, ze wyszlam z pracy przed 20, a wszystkie zadania moje i mojego zespolu byly wykonane i scisle podzielone na jutro dla wszyskich (nie tylko dla mnie, bo kiedy o 16. mijal mi kac robilam wszystko za wszystkich, by zdazyc do nocnego, a nie jezdzic postacjach benzynowych i troche zapominalam o planowaniu zajec zespolowi) zdziwilam sie, ze jadac w ogromnym korku, jesienna aura nie przeszkadzala, jak gdybym odkrywala te ulice, ten sznur nie poruszajacych sie samochodow na nowo - znam go o tylu lat, we wszystkich porach roku, przestaszylam sie i zadalam pytanie (czy jestem pewna, ze mijajac sklep przed domem nie pojde do stoiska monopolowego?) Ale zaczelam sie do siebie smiac, bo na tej nowej, tak dobrze znanej ulicy, minelam wielki billboard piwa "Krolewskiego" ...piszac to tez sie smieje, bo popatrzcie prosze, na mine mlodego Lubaszenki na nim - miedzy kretynem, a kpiewca (reklamy to on sobie nie robi). CZy ze mnie kpi, ze pije czy jest kretynem, bo pije Zdziwilam sie kiedy zamykalam drzwi i uruchamialam silnik samochodu, obok mnie lezal bochenek chleba i dwie wody mirelalne gazowane, ktorych dlugo szukalam w sklepie, ktory znam tak dobrze, od tylu lat, wiem ze po lewej w monopolowym jest wino, po prawej wino, ktorymi drzwiami trzeba wejsc by bylo blizej. Smiala sie prawie na glos, gdy w koncu udalo mi sie dojc do wody przeciez to polka vis'a vis piwa ...tutaj tez z zamknietymi oczyma sobie radze czy nigdy nie widzialam tam tak samo duzego wyboru wod mineralnych co piwa - no dobrze, moze wybor piw jest wiekszy :) Zdziwilam sie Odjezdzajac popatrzylam jescze na chlopakow (lat ok.20) co pija za sklepem, kontrolnie staralam sie sobie przypomniec ten smak i nic.. usmiechnelam sie - dla mnie to za wazne i za radosne zdziwilam sie, ze tzw. reklamowke klade na schodach i znowu sie ucieszylam, nie musze uwazac na szczek butelki, ze po wejsciu do domu siegnelam po cytryne, otworyzlam wode (te, ktorej sie tyle naszukala w sklepie), a teraz z kubkiem herbaty siedzie i pisze zajadajac sie salata z kurczakiem i ciesze sie! Bardzo WAM dziekuje, tzrymajcie kciuki, a Ciebie Hepiku, prosze daj mi jeszcze chwile... a emocje wiecej warte niz kielisze, butelka i druga wina pozdrawiam wszystkich ag Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Bez alkoholu 19.10.04, 08:19 Ag,cieszą Cie rzeczy,które i mnie zaczęły cieszyć rok i 2 tygodnie temu,kiedy ostatni raz się upiłam.To taka 'podręcznikowa' droga trzeźwiejących. Czytałaś,zapewne,wiele naszych tu wpisów i Hepik Ci już też napisał o terapii. Oswajaj się z tą myślą jak chcesz sobie pomóc.Bo ten błogi stan,nazywany okresem miodowyym u alkoholików..niestety nie trwa wiecznie i przyjdzie dzień,że nie będzie czego się chwycić, żeby nie zapić.I nic co tu przeczytałaś- nie uchroni Ciebie..Ja poszłam na terapię po 3 miesiącach,ale to już był ostatni dzwonek.Pewnie,że trzeba dojrzeć do tej decyzji,bo nie łatwo tak powiedzieć sobie jestem alkoholiczką...Ale jak już tam poszłam to tylko żałowałam,że tak późno.I wszystkie sprawy codzienne-tak poukładałam (bo chciałam0,że na terapię miałam czas. Nie odbieraj tego co piszę jako wymądrzanie :-) Moja droga bez alkoholu nie jest długa.To co dostałam tu na forum przed terapią to nieocenione wsparcie ,ale i szkoła,twarda (czasami) szkoła.Ale słuszna.Przychodząc tu na forum ja byłam 'zielona' nic nie wiedziałam o mechanizmach tej choroby, kłociłam się jak przekupka z targu-wywlekając przy okazji swoje mechanizmy-jak na dłoni))) Dzięki 'tej forumowej szkole'wiedziałam,że na terapię trzeba pójść.To za poważna choroba,żeby ją leczyć 'by computer :-)i ja sama" Nie sposób też napisać w kilkunastu postach co robić-jak terapia trwa - dochodząca- pól roku,zamknięta 6 tygodni..itd,itd.Tu można otrzymać pierwsze,jak ważne,wskazówki. Ale wydaje mi się,że Ty o tym wiesz ))) I bardzo się cieszę,że tu z nami jesteś. /nie robię zakupów-do tej pory-gdzie wcześniej kupowałam alkohol,nie pijam gazowanych napojów,nie używam,nawet, szklanek z których wcześniej piłam alkohol, etc,etc-to tylko drobinka zaleceń, o których dowiedziałam się na terapii)))/ pozdrawiam i miłego trzeźwego dnia belka Odpowiedz Link Zgłoś
ag21 Re: Bez alkoholu 19.10.04, 21:57 dobry wieczor, Dziekuje Belka - cos znowu zrozumialam - zeczywiscie jestem zielona i nic nie wiem, byc moze dzieki temu postowi zrozumialam, te moje zachlysniecie sie swiatem, to zwykle zachlysniecie, euforia z choc krotkiej, ale dla mnie udanej proby. Nie traktuje tego co jest na forum jak terapii "by computer" napewno i cos tak czuje, ze terapia jet niezbedna (przed przeczytaniem Twojego postu poczula na wlasnej skorze, ze nie wolno pic wody z ulubionego winnego kielicha - chyba oddam go przyjacielom), acz Renatal radzi sobie (choc nie wyklucza terapii). Dobrze, koniec z poematami. Acz nastepny trzezwy wieczor cieszy mnie:) ag Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Bez alkoholu 19.10.04, 23:03 Ag))Ależ dziel się z nami swoimi miłymi chwilami (i gorszymi..bo będą) Im więcej pozytywnych rzeczy zauważysz na trzeźwo,tym samycm wynikających z nie picia-tym lepiej dla Twojej motywacji z podjętej decyzji. Myślisz,że ja nie byłam w euforii? (nie przyznawałam się tutaj,hi,hi)Ale cieszyłam się jak dzika ,po cichu liczyłam,że dam radę sama-bo było mi tak bosko.. Ale pod koniec grudnia było już mi coraz ciężej...Do tego myśl o Sylwestrze. Poszłam,dałam radę, bo i tak ,przeważnie piłam w ukryciu,w samotności w domu- ale się wystawiłam na 'wyzwalacze'(oglądanie butelek,szklanek,podpitych znajomych)-a to wszystko koduje się w głowie i powraca ..jako głód alkoholowy. Sama już poczułaś co to wyzwalacz,pijąc wodę z kielicha ..a ich jest..ho ho ) Wiem,że Renata radzi sobie-mogę tylko trzymać za nią kciuki. Osobiście tylko uważam, że idąc na terapię-można sobie bardziej pomóc i szybciej-czemu nie skorzystać z czegoś kto już opracował, podaje Ci na tacy- w dodatku za darmo.Przecież to jest choroba i wiadomo już jak ją leczyć. Jakoś można sobie radzić,ale jak długo.Teraz jestem taka 'mądra' bo poszłam na terapię. I jak mam określić jak ja sama sobie radziłam przed terapią,to nazwałabym-"jakoś-bylejakoś".Jak inni sobie radzą-nie wnikam. Ag, razem z Tobą cieszę się z twojego,kolejnego trzeźwego wieczoru.Ja wiem jak to jest )))) pozdrawiam/belka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu34 Re: Bez alkoholu IP: *.gda.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 23:21 no,no,no...(kiwam głową z pełną aprobatą :)) Nic już tu po mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Bez alkoholu 22.10.04, 18:05 Nio..i to by było na tyle ;-)...? Miłego weekendu, trzeźwego- oczywiście-życzę wszystkim))) belka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natalia Re: Bez alkoholu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 21:53 Co się udało? Ag21, nie bądź taka zagadkowa. Podziel sie z nami tymi nowinami. Natalia Odpowiedz Link Zgłoś
ag21 Re: Bez alkoholu 23.10.04, 22:57 witaj beko, Natalio, o..i to by było na tyle ;-)...?(nie belka jestesmy trwamy dziekuje) jak sie nie pije przez tydzenen ... to chce sie zyc (dziekuje Ci bardzo Natatio, taki dobry duszku ag.)...i chyba nic wiecej nie potrafie ...moze za chwil kilka Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Bez alkoholu 24.10.04, 11:40 No to dobrze,jeżeli się udaje)))Dalej trzymam kciuki Ag. belka Odpowiedz Link Zgłoś
ag21 Re: Bez alkoholu 24.10.04, 18:05 bella15 napisała: dziekuje, stram sie ...acz twardo trzymam sie postanowienia - to nie jest grupa aa ...ciezko jest, ale jak zawsze wytrzymam, a dzis np. taki piekny dzien :) ag Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Bez alkoholu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:33 Mam pytanie - czy ktoś pilnuje porządku w Klubie? bałagan jakiś się tu zakrada, ważne posty w poprzedniej setce- tzn.na poprzedniej stronie /nie mylić ze szkłem :-)/ A mnie udało się spędzić dzisiejszy dzień w lesie, podładować akumulatory i to jest to!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Bez alkoholu 24.10.04, 22:53 Ja mam tak ustawione forum-wszystkie posty od razu otwarte i od najnowszego na górze.Troche kłopotów ,gdy odpowiadam-może byc potem mało chronologicznie.Poudoskonalac w Moje forum-bedzie łatwiej.Tylko ,te logowanie...wasze nieszczęsne. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Bez alkoholu 24.10.04, 23:11 Ja też mam od najnowszego i wszystko widzę) Mi się udało spędzić dzionek-różnorako ;-) U koleżanki, na cmentarzu, u mamy)) Na obiad-wyborny chińczyk..no może lepiej zabrzmi: chińskie danie ;-)he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 21:30 Drobne wyjaśnienie - otóż przed trzema dniami minęła któraś tam z kolei rocznica mego przyjścia na świat i tak naprawdę to,Stachu,żaden "Jubileusz" nie ma się czym chwalić. A Hepik nie byłby Hepikiem gdyby tego po swojemu nie upublicznił :-) - tak więc masz rację Belka nazywając Go wiśnią :-) PS. tort już niestety zjedzony :-( nie pozostaje mi nic innego jak tylko upiec drugi. PS.2. to Ty Hepiku nie wiesz, że poznaniacy to pokolenie Szkotów wyrzuconych ze swej oczyzny za rozrzutność :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: wyjaśnienie 18.10.04, 21:56 Czy aby na pewno ten tort juz zjedzony?Moja kamera co innego pokazuje: www.sfast.dk/gif/mad_drikke/diverse/22.gif Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: wyjaśnienie 18.10.04, 22:14 No wiesz Hepik..?Ta kamera to chyba namierza sąsiadkę Jagi..:-( Chyba musisz zmienić okulary,Panie Hepiku-Hilary)) Stachu,swoje IQ zostaw w spokoju))Ale mnie rozśmieszyłeś-całym wpisem!)) To kiedy dokładnie ,Jaguś, przegapiliśmy urodziny, 15-tego?Muszę zanotować i za rok zobaczymy...hi hi. belka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 22:26 fakt - taka gruba to ja jeszcze nie jestem:-))) Belka - zgadza się, notuj a ja się dotlenię, gaduła zbuntowała się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu34 Tym bardziej pomyślności i stabilności... IP: *.gda.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 22:45 A Hepik to upublicznił z wdziękiem...ABW. Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: wyjaśnienie 18.10.04, 22:49 Zagapiłem się, tego żałuję ale to nie przeszkadza mi napisać, że życzę Ci 36.500 dni pełnych Pogody Ducha. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Nie przegapcie 18.10.04, 22:55 Gorzej będzie jak te obchodzone juz w zeszłum roku przegapimy.Masz szanse byc pierwsza ,Belka, o ile zanotowałas kto i kiedy:) Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Witajcie, 18.10.04, 16:29 Dobrze, że tu jesteś.U mnie ten i następne posty wywołał wiele emocji. Po pierwsze, to radość, że ktoś chce iść drogą, którą ja kiedyś szedłem i pomimo jej trudów dalej chcę iść. Wiec Witaj. Po drugie to jakaś nadzieja, na przeżycie tych klimatów, które dane nam tu było przeżywać w zeszłym roku - klimatu troski, wspólczucia, pomocy, wspólnoty. Ostatnio odpycha mnie knajpiany klimat, który panuje na na tym czy innych forach. Gdzie każdy chce coś komuś pokazać, udowodnić albo uzyskać szybką radę co zrobić by alkohol przestał być problemem w życiu i co ważne nie trzeba było nic zmieniać w sobie. Pojawiła się też troska, nie o to że Twoje dalsze posty będą zasadniczo różne od tych ostatnich ale o to czy zechcesz dalej iść drogą, którą wielu z nas idzie. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że zaczynasz prawdziwą walkę o swoje życie, wchodzisz na przysłowiowe ruchome schody jadące w dół. Jeśli nie będziesz szła szybciej od nich - to zjedziesz jak wielu innych w dół i to szybciej niż Ci się wydaje. Nie piszę tego by Cię postraszyć, czy łechtać swoje ego ale po to byś jak najszybciej wyposażyła się w ekwipunek niezbędny do tej wyprawy. Hepik słusznie pisze, że potrzeba Ci wiedzy o swoim problemie, mechanizmach choroby alkoholowej i umiejętności radzenia sobie z nimi. Sama chęć - jak najbardziej szczera mi ani nikomu z moich znajomych nałogów skutecznie nie pomogła. Kolejne uczucia to chyba sympatia i radość jakie przyszły po zobaczeniu postów Belki i Jagi. Miło mi Was zobaczyć. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=8136220 to adres,gdzie znajdziesz wspomniane przeze mnie klimaty. Życzę Wam Pogody Ducha i miłego wieczoru. Letek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Witajcie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 22:56 No to ja sobie tutaj trochę w ten dzisiejszy, jesienny wieczór posiedzę a nuż jakaś bratnia, życzliwa dusza zajrzy tutaj :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Witajcie, 29.10.04, 23:31 A miało ie nie być...?zy ja nie mówiłem,że nie z tepsą te numery;)). A ja w tyłku mam 300 km .A mecz pregrany. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Witajcie, 29.10.04, 23:41 A jest Jagunia)) Może te 3 tygodnie to jeszcze będziesz miała 'neostratę', a wyłączą na 3 dni? Ale ja nie rozumiem, jak to Jago ..powiedzieli Ci ,że 3 tygodnie musisz czekać???To jakawaś paranoja... Choć z nimi nic nie wiadomo, pisałam rano Hepikowi,że ja przepisałam telefon z ojca na moją firmę i faktury dopiero przyszły po 6 miesiącach..Choć te same faktury opłacałam terminowo-bo wystawiali je jeszcze na tatę...ilę się napdzwoniłam-to moje.Więc czemu tak się dziwię??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Witajcie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 23:58 jak ja nie lubię tej Tepsy :-((( ale po przeanlizowaniu innych możliwości - przejście do Netii, szerokie pasmo w kablu, założenie sieci zwanej osiedlową... to jednak oferta Tepsy wypadła najkorzystniej - zarówno cenowo jak i jakościowo - nie zdarzały się u mnie wyłączenia a w inych częściach miasta ludzie mieli z tym problemy nawet prze 2-4 dni nie mieli dostępu - czyli linie przesyłowe są u mnie dobre.dobre. W poniedziałek poinformowano mnie, że zostanę odłączona 27 bm i w tym dniu mam zgłosić się do podpisania nowej umowy. Byłam dziś ale usłyszałam, że umowy jeszcze nie podpiszę i że oni przyjmują tylko zamówienie na usługę i że po wyłączeniu muszę poczekać ok.3 tygodniu na ponowne włączenie. Usłyszałam też, że gdybym zgłosiła migrację, wpłaciła im 180,-zł to włączenie nowej prędkości byłoby natychmiastowe. No i czy to niej świństwo, wyciąganie kasy i nabijanie w butelkę? ale jak widać dranie jeszcze nie wyłączyli - ciekawe jak to się dalej potoczy? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Witajcie, 30.10.04, 08:12 Znaczy-Stało się...? Równo o północy? Kij w oko monopoliście;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Witajcie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 09:17 hehehe - ja tu jeszcze jestem! równo o północy strzeliło coś w komunikatorach Belkowych /zresztą nie po raz pierwszy/. Jednak ciągle nie jesem w stanie zrozumieć dlaczego w momencie składania rezygnacji z usługi nie mogę jednocześnie podpisać umowy na nową usługę a nawet nie mogę złożyć zamówienia - przecież skoro już istniało podłączenie do sieci to chyba nie trzeba po raz kolejny sprawdzać warunków, bo to chyba oczywiste, że takowe istnieją. Ech, masz rację, kij w oko:-) choć myślę, że to jakaśżyczliwa duszyczka chciała zrobić mi przyjemność i zostawić mnie w sieci w ten długi weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Witajcie, 30.10.04, 14:25 Darmowy internet -czyz nie o to chodzi?Nie tylko bez Vatu-a ale całkiem za darmo.Jaga ,życ nie umierać.Teraz ty ich po rogach;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natalia Re: Witajcie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 14:32 Z ciekawościa śledzę te wasze potyczki z monopolistą. To jak właściwie jest? Jaga kontaktuje się z nami za pomoca neostrady, czy czegoś innego? A ty Hepiku? Jesteś jeszcze z TPSA czy z Netią? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Witajcie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 17:14 Darmowy internet?! - akurat! taka naiwna to ja już nie jestem, mam pewność, że JW Tepsa "zażyczy" sobie zapłaty za każdy dzień, godzinę podłączenia :-( Natalio, nadal korzystam z neostrady plus opcja 640 /choć pokazuje 768/. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Wigilia I rocznicy K2 ;). 31.10.04, 17:03 KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.rzeszow.mm.pl Gość: ONA-JONA 01.11.2003 05:03 + odpowiedz Witam wszystkich wtajemniczonych i tych jeszcze nie! Zapraszam do wymiany wszelkich!!!poglądów, dyskusji itp. Przypominam, ze nie tolerujemy tutaj głupoty, chamstwa itp. Natomiast mądre wpisy i poczucie humoru są jak najbardziej wskazane. Pozdrawiam ONA - JONA Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Wigilia I rocznicy K2 ;). 31.10.04, 17:28 Aż ten czas leci :-) -westchnęła belka. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Wigilia I rocznicy K2 ;). 31.10.04, 23:45 I napiszę tak: 4Friday:jak mnie czytasz-odezwij się))Proszę!. Przyznaję, że mi smutno (serio)i odezwij się do mnie -adres znasz!Czy Grecja już Ciebie nie interesuje?Tak?? Ja serio -tęsknię za Tobą(dużo Ci zawdzięczam)-wiem,że to na forum(wszyscy czytają) -poruszam nasze "hobby" ;-)Ale nie odzywasz się- a tyle nas łączyło))) Rany- brzmi jak z serialu M jak Miłość))-nie oglądam))) I pewnie jest częścią z serialu)))Grasz tam? hi hi... Kobieto-ja czuję ,że jesteś blisko..|Może czytasz-odezwij się!! Friday)))Wybacz te żarciki)) No dobra...znasz adres)))Jannis czeka:-)))ODEZWIJ Się wreszcie do mnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Wigilia I rocznicy K2 ;). 01.11.04, 00:04 jESZCZE JEDNO)))Jannis cierrpliwy jest ))do czasu)))Wiesz o tym!! Odezwij się!! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Wigilia I rocznicy K2 ;). 01.11.04, 07:24 Zwłaszcza ,że to matka chrzestna wątku-o ile pamiętam(he,he -przeczytałem przed chwilą ,a nie pamiętam) to friday wymyśliła nazwę-skrót K2.A matkę ma sie tylko jedną;)) Odpowiedz Link Zgłoś
44friday Non-epitafium..:)) 02.11.04, 09:55 Że pozwolę sobie posłużyć się swoimi własnymi słowami sprzed roku... Pozdrawiam Wszystkich serdecznie! Na razie tylko tyle, ale będę się odzywać, dobrze? Acha, niech Was login nie dziwi. Jakiś czas temu zamknęłam sobie starą skrzynkę na GW. I teraz nie chcą mnie "po staremu" zarejestrować. Ale to ja! Odpowiedz Link Zgłoś
44friday Re: Non-epitafium..:)) 02.11.04, 10:08 Acha! Chcialam tylko rzec jeszcze, że to wszystko wina Belki, bo mnie "do tablicy" wywołała, chociaż miałam nadzieję, że nikt tego nie zrobi, (bez kokieterii, poważnie). Bellissima! Napisalam lista do Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Non-epitafium..:)) 02.11.04, 15:18 A jej liczba -czterdzieści i cztery:)) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: Non-epitafium..:)) 02.11.04, 18:59 Czas najwyższy Frideczko) Trudno,przeżyjesz jakoś moje tęskne ryki za Tobą na forum))) Ale się odezwałaś-hurra)) List w skrzynce. namolna belka))) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 belka:spec od komputerów 12.11.04, 20:26 Kochani Od wczoraj jestem specem komputerowym.Otóż..przepełniona fachową wiedzą na temat instalowania programów przeciw wirusom..zainstalowałam sobie takowy.Niestety drugi taki w moim komputerze, he he.I jak sobie,zapewwne zdajecie sprawę-2 jednocześnie mieć nie można , bo się traktują wzajemnie jako wirusy i komputer siada))F8 nic nie dawało i trzeba było formatować wszystko, itd))No cóż,gratulacji nie oczekuję;-)Siedzieliśmy od 21 do 3 w nocy z mężem i kolegą,żeby wsio poinstalować, co było zachowane...Ach, znowu ta belka 'ciamajda' )))Ale są i plusy, mam czysty komputer(tymczasowo-zapewne), nie atakuje mnie trojan za trojanem))-a już tak było. Ale niestety gg nie chce ponownie zaimportować moich znajomych((( Jago napisz coś do mnie,żebym mogła Ciebie, Kochana wpisać do książki))) Aha, wszystkim zainteresowanym,polecam stronę www.cert.pl -tam znajdziecie wiadomości o lukach w programach.GG też ma.Trzeba wpisać w wyszukiwarce na tej stronie -komunikator gadu-gadu- i będzie też o luce w tym. Do poczytania))) belka..spec?..ale mam kilka innych zalet, hie, hie-uwierzcie))) Odpowiedz Link Zgłoś
kubek341 Re: belka:spec od komputerów 12.11.04, 20:59 się nie przejmuje też tak miałem :))) - polecam nortona antivirusa - u mnie się sprawdził :) spokojnego wieczorka specu :)) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: belka:spec od komputerów 12.11.04, 21:59 to ja...spec..Kubku)) Otóż zainstalowałam,właśnie, tego nortona,który to był dołączony do GW-z 2 tygodnie temu(((Dobry)))Uznał Pandę za wirusa)))hi hi, a Panda dobra, tylko już sobie nie radziła z 'trojanami" (((No i się ta Panda pogryzła z Nortonem))) I dobrze im tak)))Najważniejsze,że tu jeszcze mogę wchodzić.Acz konta prywatne- pocztowe -miałam zablokowane) Kubeczku..to może i Ty do mnie napiszesz na gg, co bym mogła i Ciebie dopisać??? cio?Masz mnie jeszcze? belucha głupucha;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kubek341 Re: belka:spec od komputerów 12.11.04, 22:10 hej hej specu :))) - chętnie bym napisał ale jak sobie przypominasz może... mi też wsio siadło pewnego razu i od tego czasu nowy numer gg mam (wszystko co tam było poginęło :)) - a nowy numet to 7306297 - więc jakbyś kiedyś miała chęć to zapraszam bardzo na jakaś pogawędkę :)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: belka:spec od komputerów 12.11.04, 22:22 tia..miałam już Twój nowy numer wpisany i na niego pisałam..nie odpowiedziałeś))))Ale zaraz Ciebie wpiszę.'But'-uważaj-nie szafuj tak numerem "ogólnie".Ja od wczoraj mam teorię spiskową w głowie_nic nie można pisać i gadać)))Obserwacja!!!-to po koledze, który pokazał mi strony, mechanizmy jak się śledzi i jak można, brrr... Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: belka:spec od komputerów 13.11.04, 00:13 Jak pięknie te sytuacje uczą pokory i tego, że to nie ja kieruję wszystkim. I te wstrętne prawa: 1. jeśli cokolwiek sie morze spiep... to się napewno spiep... 2. j.w. a na dodatek w najmniej oczekiwanym momencie, 3. j.w. i na dodatek przyniesie największa możliwą szkodę. Miałaś za to miły wieczór - w towarzystwie męża i znajomego. Pozdrawiam serdecznie - Letek Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: belka:spec od komputerów 13.11.04, 16:51 A ja też nie mam dostepu do poczty gazetowej , onetowską wcięło,tlen jeszcze dostarcza wiadomości ze świata.Mówicie wirus? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogować. 13.11.04, 19:45 Co zrobią stachu i jaga? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga-bz Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 13.11.04, 19:56 hehehe - nic nie muszę robić - u mnie bez zmian :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 13.11.04, 20:23 Niezupełnie bez-jestes zalogowana:) Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.zb Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 13.11.04, 22:38 Witam, witam, dobry wieczór. Ale widzisz, hepiku będę musiała pamiętać hasło. A było tak łatwo, miło i przyjemnie. Bez potrzeby logowania się. Pozdrawiam Was. (Zatroskana i zbita z pantałyku)Natalia. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 14.11.04, 08:05 Przyszła kryska i na... natalię.Jak trzeba to sie nabywa i takich umiejetności jak zakładanie konta.A pamiętać hasła nie koniecznie trzeba.Ja tam mam od tego menadżera haseł i nic nie musze. A poczta juz otwarta i nie był to żadny wirus.Po prostu usuwając cookies z innych stron i blikujac ich umieszczanie w moim komputerze z innych witryn zablokowałem ciateczka z portalu GW .Ot i cała tajemnica:) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 16.11.04, 08:22 Dostałem bana od TP SA.Dzien wcześniej niż opiewała umowa.W związku tym będzie mnie mniej.Do czasu oczywiście;))Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
jaga-bz Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 16.11.04, 11:05 Ano właśnie, Hepiku, masz rację, muszą to nadrobić na innych, oszczędości po Twojej stronie.Tepsa powinna odciąć mnie przed trzema tygodniami,i co? nadal tu jestem. Ciekawe, czy na nowe podłączenie też będę czekała tak długo. A właściwie jak to jest? - Tepsa wyłącza dostęp do sieci ale przecież nie zamyka kont na portalach /nie ma do tego prawa/ one nadal istnieją /chyba?/. A czy uwzględniłeś w swym planie dnia spacery do kafejki? ma to swoje dobre strony :-))) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 16.11.04, 20:21 W szufladzie znalazłem stary modem impulsowy:))Działa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 16.11.04, 23:29 Hepik - jesteś niezniszczalny - ani deo, ani TPSA - cieszy mnie taki sąsiad. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
jaga-bz Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 18.11.04, 16:59 U mnie też działa!!! i nie musiałam szukać w szufladzie, mam wbudowany. Prędkość jest powalająca!!! Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 18.11.04, 18:24 Jak się klikało mercedesem to w maluchu wolno i niewygodnie.Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło;)Nie wiem dlaczego ale jakoś doba dłuższa sie zrobiła... Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 książka 19.11.04, 21:36 Kochani Polecam Wam książkę -Jorge Bucay :"Pozwól,że ci opowiem" (bajki,które nauczyły mnie żyć).Napisał je psychiatra ,psychoterapeuta. Jedną z bajek przepisaną,którą znalazłam . bogunia.blog.onet.pl/2,ID7335021,index.html Ja czytam książkę i jestem pod wrażeniem, serio. pozdrawiam/belka Odpowiedz Link Zgłoś
jaga-bz Re: książka 20.11.04, 02:34 Belka, dzięki, poczytałam, tak jak w każdej bajce morał do przemyśleń. To ja też w temacie czytelniczym :-))) - "wpadła" mi ostatnio w ręce książka: Nathaniel Branden "Sztuka świadomego życia".Jak potęga świadomości może zmienić codzienne życie. A oto co o niej napisano: "Świadomość sytuacji oznacza, że zauważamy więcej możliwości, które można wykorzystać. Dobrze więc umieć dostrzegać różne okoliczności, które oddziaływują na nas i sprawiają, że czegoś pragniemy lub unikamy. Autor - amerykański psychoterapeuta - uczy jak funkcjonować, aby prowadzić wartościowe i celowe życie we wszystkich sferach. Jego zdaniem tylko wszechstronne poznanie samego siebie stanie się źródłem poczucia własnej wartości". A ponieważ wieczory coraz dłuższe, za oknem zimno i wietrznie sięgnęłam głębiej na półki z książkami i wyciągnęłam "Miłość medycyna i cuda" - Bernie S.Siegel. Daaaaawno do niej nie zaglądałam a był czas, że nie rozstawałam się z nią. "Ta książka jest i będzie błogosławieństwem dla ludzkości" - Dr Carl Simonton. W tej wyjątkowej książce, od lat światowym bestselerze, amerykański chirurg, dr Bernie Siegel udowadnia, że pacjenci w pozornie beznadziejnym stanie mogą sami odwrócić nieuchronny bieg wydarzeń. Sekret, zdaniem Siegla, tkwi w uzdrawiającej wszechpotędze miłości, pozwalającej ponownie włączyć zablokowany w nas biologiczny mechanizm "życia". Nikt z nas nie wie, kiedy dosięgnie go poważna choroba. Gdy się to stanie, nie pogrążajmy się w rozpaczy. Jest wyjście z tej sytuacji. Miłość medycyna i cuda wskazuje je". Jeszcze inna recenzja: "Wspaniała książka, którą powinni przeczytać i lekarze i chorzy - wszyscy. Jej autor, amerykański chirurg, udowadnia - właśnie tak - że poprzez pozytywne uczucia, w tym zwłaszcza miłość, dzięki uruchomieniu "zablokowanego" biologicznego mechanizmu życia można pokonać najcięższe choroby, włącznie z uważanymi za nieuleczalne. Podane przez Siegela przykłady tego typu konkretnych przypadków są zaiste zdumiewające. I tylko żal, że ta fundamentalna pozycja w środowisku medycznym w Polsce w ogóle nie jest znana". Udanego weekendu - pozdrawiam :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 06.12 czy mam inny kalendarz:-) 06.12.04, 20:04 No nie wierzę!! Wracam z pracy,a tu cicho,jak makiem...Dzisiaj?!Myślałam,że od rana zaglądają tu Mikołaje klubowe..W takim razie zajrzyjcie pod poduszki, tam ode mnie znajdziecie uśmiechniętego,czekoladowego Mikołajka)))) belka Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: 06.12 czy mam inny kalendarz:-) 07.12.04, 13:14 Nie czekoladowy i wirtualny ale jaki przyjemny. Dzieki Ci, ucieszyłem się. Niczym ciepłym i puchatym chciałbym się z Tobą i wszystkimi Bywalcami podzielić Pogodą Ducha. Letek. Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 Re: 06.12 czy mam inny kalendarz:-) 07.12.04, 19:05 Pozdrawiam Letku))Miło Ciebie ujrzeć))) Odpowiedz Link Zgłoś
41miki Re: książka 27.06.13, 20:52 Polecam wam serwis www.coczytac.pl/, który zajmuje się rekomendacją książek. Serwis pozwala sprawdzać co czytają i polecają inni oraz znaleźć tam można ocenę autorów oraz książek. Odpowiedz Link Zgłoś
goka68 Klub AA w Warszawie 21.12.04, 12:44 Kochani, szukam terapii dla mojego ojca. Jest alkoholikiem, pije co 2-3 miesiace.Ma ciągi po 14 dni. Jestem na kazde jego zawolanie, wie ze zawsze mu pomoge. Wszystkie ciągi kończą sie odwiezieniem do szpitala i dogorywaniem u mnie. Ja tez mam swoje zycia i w koncu chcialabym pomyslec choc troche o sobie. Poznal kobiete, cudowna, wspaniała Małgosie. Wszystko bym zrobiła zeby byla z nim szczesliwa. Chiałabym żeby zaczął chodzić na terapię (wybiera sie tam juz 1,5 roku i kończy sie na obietnich), on chyba tez ale caly czas go cos blokuje.Przyznaje się ze jest alkoholikiem. O wszywce nie ma mowy. Gdzie może iść w W-wie, kto może mu pomóc. czy są terapie za darmo? Pozdrawiam i dziękuję. Zrozpaczona Odpowiedz Link Zgłoś
bella15 święta 23.12.04, 19:41 Wszystkim,z okazji nadchodzących Świąt,życzę radości,dobroci ,cierpliwości. I spokoju ducha)) Rano wyjeżdżamy z mężem i ze znajomymi w góry,raz święta inaczej. pozdrawiam belka Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: święta 24.12.04, 05:12 Jest taki dzień bardzo ciepły, choć grudniowy; dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory. Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich. Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski.. Niebo ziemi, niebu ziemia, wszyscy wszystkim ślą życzenia. Drzewa ptakom, ptaki drzewom. W wiewie wiatru płatkom śniegu. Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku; Dzień, zwykły dzień, który liczy się od zmroku. Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem. Dzień, piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze. Niebo ziemi, niebu ziemia, wszyscy wszystkim ślą życzenia. A gdy wszyscy usną wreszcie moc igliwia zapach niesie. Trzeźwych,zdrowych i wesołych:))) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Wszystkiego dobrego 31.12.04, 21:35 W zeszłym roku dokładnie o O;OO wysłałem te życzenia,w tym roku wcześniej w swoim i w Jagi imieniu ,bo sama jest b.słaba i tylko na chwilę opuściła szpital: Więcej mądrości niż przebiegłosci, więcej godności niż małości, więcej tolerancjiniż zapiekłości, więcej otwartości wobec otaczającego nas świata oraz więcej przyjaźni i miłości dla innych . Więcej dobrego niż złego A za Jagę trzymajmy kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.zb Re: Wszystkiego dobrego 01.01.05, 10:49 Jagusiu, Wracaj do zdrowia. Życzę Ci tego z całego serca i z cała mocą moich pozytywnych myśli wspieram Cię. A reszta życzeń jak zwykle: spokoju, miłości, dostatku. Dawaj nam znać o sobie, bo np. mnie komunikat hepika zaniepokoił. Natalia. Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Wszystkiego dobrego 01.01.05, 12:31 Ja też w tej chwili poczułem smutek, jestem myślami z Tobą. Dla mnie początek roku kojarzy się z wypłynięciem w kolejny rejs,rejs, w który wyruszyć musimy wszyscy. Nie wiem jakie będą prądy,gdzie spotkam sztormy a kiedy będzie piękna pogoda. Nie wiem czy dopłynę tam gdzie chcę - wiem tylko, że chcę wypłynąć. Wam też życzę zdrowia i checi do wypłynięcia, dobrych map, korzystnych warunków do zeglugi i tego byśmy mogli za rok znów wyruszyć w kolejny. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
jaga-bz Re: Wszystkiego dobrego 01.01.05, 15:23 Letku, pięknie napisałeś o żeglowaniu - podpisuję się pod Twymi życzeniami, odwzajemniam i dodam, aby ta żegluga odbywała się wyłącznie po falach Modrego Dunaju /tkwię jeszcze w nastroju Koncertu Noworocznego z Wiednia :-)/. Nie bądź smutny, nadal należę do klubu optymistów dobrze rokujących i myślę, że i Ty wciąż jesteś jego członkiem - będzie dobrze :-) Natalio, serdecznie dziękuję i wzajemnie życzę wszelkiej pomyślności,prawdziwego szczęścia, dobra, radości. U mnie to tylko taka kolejna chwilowa niemoc :-) Dobry Człowieku Hepiku - dziękuję :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Wesołych Świąt 23.12.05, 01:45 Dla stałych bywalców i nie tylko,gdziekolwiek dzisiaj są:)) PS.O mało by sie zarchiwizował nam wątek;) Odpowiedz Link Zgłoś
44friday Re: Wesołych Świąt 23.12.05, 09:03 Wesolych, w zdrowiu i spokoju, Świąt Bożego Narodzenia - wszystkim!! p.s. ależ to byl piękny, dlugi wątek:) Odpowiedz Link Zgłoś
kubek341 Re: Wesołych Świąt 23.12.05, 09:11 Życzę nadziei, własnego skrawka nieba, zadumy nad płomieniem świecy, filiżanki dobrej, pachnącej kawy, piękna poezji, muzyki, pogodnych świąt zimowych, odpoczynku, zwolnienia oddechu, nabrania dystansu do tego co wokół, chwil roziskrzonych kolędą, śmiechem i wspomnieniami. Wesołych i rodzinnych Świąt! pozdrawiam :)) P. Odpowiedz Link Zgłoś
kubek341 Re: Wesołych Świąt 23.12.05, 09:14 Życzę nadziei, własnego skrawka nieba, zadumy nad płomieniem świecy, filiżanki dobrej, pachnącej kawy, piękna poezji, muzyki, pogodnych świąt zimowych, odpoczynku, zwolnienia oddechu, nabrania dystansu do tego co wokół, chwil roziskrzonych kolędą, śmiechem i wspomnieniami. Wesołych i rodzinnych Świąt! Pozdrowionka P. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga-bz Re: Wesołych Świąt 23.12.05, 11:40 Stałym Bywalcom ... i nie tylko (powtórzę za Hepikiem) gdziekolwiek dzisiaj są - życzę DOBRYCH ŚWIĄT !!! :-))))) No, popatrz archeologu jak prawdziwe jest twierdzenie, że nie zapomina się zdobytych (i dobrze wykonywanych) umiejętności. A tak na marginesie – jest jeszcze tyle innych, ciekawych i wartościowych wątków do odkopania. Odpowiedz Link Zgłoś
ja777 Re: Wesołych Świąt 01.01.06, 17:07 Drodzy Bywalcy gdziekolwiek jestescie - zycze Wam po prostu DOBREGO Roku. ja7 Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Wszystkiego dobrego 02.01.06, 10:02 Choć w towarzystwie emocjonalnej burzy to jednak wypłynalem w kolejny rejs. Cieszę się, że tylu znajomych pływa gdzieś obok. I tak jak poprzednio życzę wszystkim chęci do płynięcia każdego dnia, poczucia sensu i celu tego rejsu,sprzyjającej pogody ( koniecznie pogody ducha )i wielu przyjemnych zdarzeń do zapisania w tegorocznym dzienniku pokladowym. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
stachu34 Re: Wszystkiego dobrego 17.04.06, 17:58 Czy to już koniec tego arcyciekawego wątku??? Gdzie jesteście????? :)odezwujcie się... Odpowiedz Link Zgłoś
kubek341 Re: Wszystkiego dobrego 17.04.06, 19:52 hejka :)) jestem jestem ;) aczkolwiek pod innym nickiem ;) pozdrawiam wszystkich starych jak i nowych znajomych :) Odpowiedz Link Zgłoś
ona-jona Re: Wszystkiego dobrego 26.04.06, 18:46 Witajcie wszyscy! NIe było mnie tu bardzo dawno. Myślałam, że już dawno nie ma K2, a Wy jesteście!!! Super, naprawde. Wszystkiego dobrego dla starych znajomych, dla tych nowych, których nie znam, też. PS. Szukam Hepika. Jesli Hepiku przeczytasz to przypadkiem, to odezwij się tu albo na tlenie. Pozdrawiam ONA-JONA Odpowiedz Link Zgłoś
jaga-bz Re: Apel Poległych i Zmartwychwstałych ... 02.11.06, 00:59 hepik1 napisał: > ...Weteranów;)) > ja tam do apelu mogę stanąć, ale tylko weteranów, bo nie poległam i za ducha nie mam zamiaru robić jeszcze przez dłuuuugie lata :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Nie damy się zarchiwizować;) 31.12.06, 22:19 W tym roku też nie bedzie życzeń punkt o 0:00 :)) Dosiego !!! Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 06.04.07, 20:52 ...dla wszystkich pamiętających "normalne" forum Uzależnienia:)) Odpowiedz Link Zgłoś
wojtech451 Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 06.04.07, 21:45 Dziekuję, wzajemnie! Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 06.04.07, 21:47 www.100lat.pl/?k=wSPTxUtrtb6yrRdM Odpowiedz Link Zgłoś
jaga-bz Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 08.04.07, 12:53 hepik1 napisał: > ...dla wszystkich pamiętających "normalne" forum Uzależnienia:)) aha, znaczy się odhaczamy kolejne Święta :-) - pamiętam! dziękuję! odwzajemniam! i to właśnie one (Święta) spowodowały, że zajrzałam tutaj wiedziona intuicją (graniczącą z pewnością), iż niezawodny Hepik-archeolog, tradycyjnie, z okazji tychże (Świąt), wydobędzie z otchłani wątek K-2. Pozdrawiam pamiętających ... :-))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
stachu34 Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 16.05.07, 20:22 Pozdrawiam wszystkich jeszcze mnie pamiętających z "normalnego" forum Odpowiedz Link Zgłoś
valpoliczella Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 16.05.07, 21:15 Ja także pozdrawiam dawnych Bywalców! Odpowiedz Link Zgłoś
cortona Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 16.05.07, 22:13 Valpoliczella, nie bądź sentymentalna i nie wzywaj ciągle starych bywalców... Ludzie przychodzą i odchodzą, a z nałogami też tak jest. No chyba, że ktoś jest ALKOHOLIKIEM, jak August Wielki Uzależniony:) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 19.05.07, 20:42 cortona napisała: > Ludzie przychodzą i odchodzą, a z nałogami też tak jest. > No chyba, że ktoś jest ALKOHOLIKIEM, jak August Wielki Uzależniony:) ____________________________________________________________________. Nie badz taka optymistka, ze Twoje nalogi same odejda - Cortona...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
stachu34 Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 01.11.07, 21:40 Chyba już Wesołych świąt Bożego Narodzenia. Wątek zatrzymał się w maju...szkoda. Pozdrawiam wszystkich znajomych.:) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Wesołych i zdrowych świąt(niewielkanocnych) 23.12.07, 19:43 i1.tinypic.com/6pfstnt.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wesołych i zdrowych świąt(niewielkanocnych) 23.12.07, 19:54 Aha, zapomnialem - DZIEKUJE i wzajemnie...! ;-)) A... ;-)) Ps. To Delah i Janu tak mnie rozkojarzyli...! (to zart) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Wesołych i zdrowych świąt... 24.12.08, 02:32 ...czyli nie dajmy się zarchiwizować(nie bacząc jak to brzmi ;)) Pozdrówka i40.tinypic.com/iel1g4.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
kubek341 Re: Wesołych i zdrowych świąt... 24.12.08, 13:11 a pozdrówka pozdrówka...jest ok :) a nawet bardziej niż ok - a wystarczyło tylko przestać pić hehe :)) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 I ty kiedyś zostaniesz dziadkiem... 27.06.09, 14:10 Mnie się zdarzyło jakieś półtora miesiąca temu ;) i44.tinypic.com/2enual1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: I ty kiedyś zostaniesz dziadkiem... 27.06.09, 14:20 gratulacje, zdrowia, szczescia, radosci , itd etc: w pierwszej kolejnosci rodzicom i dziecku a potem Tobie hej Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: I ty kiedyś zostaniesz babcia lub dziadkiem... 27.06.09, 14:23 Gratulacje dziadziu. Od 2 lat babcia :-) ps. Nie umiem wkleić zdjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: I ty kiedyś zostaniesz babcia lub dziadkiem.. 27.06.09, 14:53 > ps. Nie umiem wkleić zdjęcia. Wchodzisz na stronę: tinypic.com/ wybierasz plik ze zdjęciem z twojego komputera przesyłasz na ich serwer i po chwili masz linka,który wklejasz na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: I ty kiedyś zostaniesz babcia lub dziadkiem.. 27.06.09, 15:19 hepik1 napisał: > > ps. Nie umiem wkleić zdjęcia. > > Wchodzisz na stronę: > tinypic.com/ > wybierasz plik ze zdjęciem z twojego komputera > przesyłasz na ich serwer i po chwili masz linka,który wklejasz na > forum.> Weszłam, wybrałam zdjęcie, ale jak wyslać na ich serwer? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: I ty kiedyś zostaniesz babcia lub dziadkiem.. 27.06.09, 15:28 "Prześlij teraz" w zielonym prostokącie. Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Dzieki Dziadku - udało sie :-) 27.06.09, 15:42 [IMG]http://i43.tinypic.com/34hxge9.jpg[/IMG] Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Dzieki Dziadku - udało sie :-) 27.06.09, 15:44 Cos jednak pokręciłam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Dzieki Dziadku - udało sie :-) 27.06.09, 15:49 i44.tinypic.com/2eczpzs.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Dzieki Dziadku - udało sie :-) 27.06.09, 15:51 i43.tinypic.com/34hxge9.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Dzieki Dziadku - udało sie :-) 27.06.09, 16:02 i43.tinypic.com/34hxge9.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Ale ze mnie sirota :-) 27.06.09, 16:05 Pomyliłam zdjęcie. Może teraz sie uda - jak wklejam w adres strony - to sie otwiera bez problemu. i44.tinypic.com/4fwmee.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Ale ze mnie sirota :-) 27.06.09, 16:15 Bez HTTP://(małymi literami) aktywny nie będzie. Sprawdzaj posta na "edytuj" bo nas wykasują ,jak następny elaborat donosowy pójdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Ale ze mnie sirota :-) 27.06.09, 16:16 ...albo na Testowym: forum.gazeta.pl/forum/f,1,Testowe.html Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: Ale ze mnie sirota :-) 27.06.09, 18:51 nie peniaj Hepik.to klub dla wybranych.....donosy mozemy pisac sami na siebie tutaj-reszta won i niech spier**** jak to malowniczo napisala pewna Pani pewnemu ucizliwemu adonisowi niedawno Odpowiedz Link Zgłoś
jaga-bz Re: Ale ze mnie sirota :-) 27.06.09, 23:15 Oooooo!!! Przepraszam – wprawdzie intruz (adonis) otrzymał odprawę, lecz forma była znacznie bardziej uprzejma i nie brzmiała Sp... ale Odp..., co znaczyło ni mniej ni więcej tylko ”Odpajączkuj się biedny, maleńki Mimetidae”. cmbdo (co może być do okazania) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Ale ze mnie sirota :-) 28.06.09, 09:25 1962wolf napisał: > kokietka z Ciebie Jaga. ________________________. I w dodatku blondynka...! A... ;-) Ps. wolfik, nie spales dzis? Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Ale ze mnie sirota :-) 28.06.09, 09:23 Problem nie w kwestii peniania,tylko w kwestii nie dawania satysfakcji byle komu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: Ale ze mnie sirota :-) 28.06.09, 09:47 hepik1 napisał: > Problem nie w kwestii peniania,tylko w kwestii nie dawania satysfakcji > byle komu ;) "peniania" uzylem w przenosni......co do satysfakcji Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Ale ze mnie sirota :-) 28.06.09, 09:51 1962wolf napisał: > ... "peniania" uzylem w przenosni......co do satysfakcji Odpowiedz Link Zgłoś
1962wolf Re: I ty kiedyś zostaniesz babcia lub dziadkiem.. 27.06.09, 15:28 a zarejetsrowalac sie Zahir na serwerze?.....jako uzytkownik? Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: I ty kiedyś zostaniesz babcia lub dziadkiem.. 27.06.09, 15:31 Nie, a musze. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga-bz Re: I ty kiedyś zostaniesz dziadkiem... 27.06.09, 15:34 Serdeczne, najlepsze życzenia przede wszystkim dla mamy, taty i dziecięcia (czy to starsza córka uczyniła Cię dziadkiem?), a gratulacje dla Ciebie nie dlatego, że zostałeś dziadkiem (wreszcie – ale dumny, co !?) ale dlatego, że dziecię wypisz, wymaluj Hepik – Junior (Juniorka?) !!! A co się tyczy K2 – archeologiem zawsze byłeś, jesteś i zapewne pozostaniesz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Gdzie sie podziały te cudne wieczory... 17.05.07, 10:05 Z polseksem:))) Val, rozumiem, że fajnie byłoby pogadać tobie z dawną mocną grupą - tyle, że pewnie część złamała zasadę abstynencji... a część nie wybaczy Val szczęścia bez terapii... a każde szczęście jest takie krótkie, króciuteńkie... Natomiast - jak chyba sama zauważyłaś - głodów czy pociągów występnych alkoholik nie jest w stanie opanować. I nie ma w tym naszej, alkoholików, winy psychicznej - to nasz organizm cielesny źle się nastawił i woła o swoje wielkim głosem. Sto terapii możesz mieć za sobą - a ciągnąć będzie. zrażasz się, Val, głupimi uwagami i śledztwem... a możesz przecie zwyczajnie pisać... bo mnie sie wydaje, że właśnie jestes w szczególnie trudnym dla alkoholiczek momencie. Zobacz wątek Ewci - dziecko malutkie, a ona nie miała siły na wyrwanie się... Naprawdę, jak znam przypadki rozmaite - teraz trzeba z wielką ostrożnością. I myślę, że ci odpowiedzą dawne miłe osoby... jeśli jeszcze tu zaglądają. Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Gdzie sie podziały te cudne wieczory... 17.05.07, 11:28 e4ska napisała: > I myślę, że ci odpowiedzą dawne miłe osoby... jeśli jeszcze tu zaglądają. do wyschnietej studni sie nie zaglada,swojego krzywego odbicia nie zobaczysz i "plum" zadnego tez nie uslyszysz,mozna tam co najwyzej plunac lub przeklnac i miec nadzieje,ze kiedys tam,moze odpowie...jakies "wyschniete" echo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Gdzie sie podziały te cudne wieczory... 19.05.07, 20:40 tranzyt80 napisał: > e4ska napisała: > > I myślę, że ci odpowiedzą dawne miłe osoby... jeśli jeszcze tu zaglądają. - - - - - - - - > do wyschnietej studni sie nie zaglada,swojego krzywego odbicia nie zobaczysz > i "plum" zadnego tez nie uslyszysz,mozna tam co najwyzej plunac lub przeklnac i miec nadzieje,ze kiedys tam,moze odpowie...jakies "wyschniete" echo ;) _______________________________________________________________________. To juz tak zle z Eska...!? A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
stachu34 Re: Gdzie sie podziały te cudne wieczory... 03.04.08, 10:43 "> dawną mocną grupą - tyle, że > pewnie część złamała zasadę abstynencji..." Wszystkie symptomy nawrotu choroby alkoholowej są wypadkową działających wciąż mechanizmów uzależnienia i wynikającego z tychże „pijanego myślenia „. Leczenie nie powinno odbywać się w zakresie utrzymania abstynencji „na siłę” i bezmyślnego nakręcania licznika trzeźwości. Leczenie choroby alkoholowej to świadome pozbycie się głęboko ukrytych przyczyn pozwalających na czynne utrzymanie wyhamowanych przypadkową abstynencją mechanizmów uzależnienia. W mojej ocenie w 95% piszących tu na forum, to właśnie ma miejsce. Inkryminowanie wpadki jako coś niezwykle rażącego, wiszącego nad alkoholikiem jest bezsensownym obciążeniem nadal chorej osobowości. Wpadka dobrze zinterpretowana jest niezwykle cennym doświadczeniem, ale też bardzo bolesnym. Nikogo nie namawiam do prób w tym kierunku, ale źle leczony alkoholizm jest gwarantem tego dotkliwego przeżycia. Pozdrawiam e4ska, życząc dozgonnej trzeźwości. Odpowiedz Link Zgłoś
kubek341 Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 18.05.07, 20:14 :))) - pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 19.05.07, 20:25 ja też serdecznie pozdrawiam Letek Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re:Zacznijmy juz o Swietach Bozego Narodzenia ;-)) 19.05.07, 20:32 Wesolych Swiat Bozego narodzenia - 2007/2008 wszystkim...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 01.01.10, 10:58 W dobrym zdrowiu i trzeźwości - na mocnych nogach, które za chwilę poniosą w białą dal - życzę bywałym tutaj szczęśliwego 2010... Oby dawne słabe nogi a mocna głowa - własne czy bliskie - były dla nas tylko wspomnieniem. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
obajednacy Re: Do Siego! 01.01.10, 11:38 Do Siego:) Brawo! tak strzelić godzinę:) Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Do Siego! 30.12.10, 09:11 Dażąc sentymentem to forum,a zwłaszcza ten wątek,chroniac przed archiwizacją,jeśli ktokolwiek z dawnych Stałych Bywalców zagląda: Do Siego 2011 -- Hvar wg hepika Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Do Siego! 30.12.10, 09:42 Ponad siedem lat...w dobie internetu-wieczność.Zaczynając korzystaliśmy jeszcze z telefonicznych modemów,stałe łącze było marzeniem ;) Chyba jeden z najstarszych wątków (niezarchiwizowanych)na forum gazety.pl Aż strach zaapelować o "apel poległych" Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Do Siego! 30.12.10, 10:42 Dlaczego poległych? A moze optymistycznie sprawdzimy liste obecności w nowym zyciu? Za 3 dni minie mi 7,5 roku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
yuraathor Re: Do Siego! 30.12.10, 12:29 hej, mam zamiar po raz dziewiaty przeżyć trzeźwego Sylwestra i powitać Nowy Rok Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Do Siego! 30.12.10, 12:41 ja też. W mikołaja 2002 roku wróciłem ze Skoczowa i bałem się strasznie "jak to przeżyć - urodziny, Boże Narodzenie, Sylwester" - a jednak można było. To że dziś akurat tu zajrzałem to chyba jednak nie przypadek ;-)). Pozdrawiam serdecznie Letek. Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Do Siego! 30.12.10, 16:27 Milo bylo Cie przeczytac Letku. Bardzo mi pomogles na poczatku mojej drogi. Dziekuje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
4-friday Re: Do Siego! 02.01.11, 01:07 I ja Was pozdrawiam serdecznie:), życząc zdrowia i najlepszych zwrotów losu - w tym (nowym) roku i w następnych:). Pogody ducha! /Letku, zawsze o Tobie myślę, słysząc te słowa/. Kochani, nick /jak już mi się zdarzyło/ zmieniony, (ha, ciekawam, komu służy mój nick najstarszy?:P), ale jam to:DD. Hepiku, oj, przyznam, że mnie dreszcz przeszedł - faktycznie, już ponad 7 lat K2!, hmm, a ten czas pędzi...:) Odpowiedz Link Zgłoś
letek17 Re: Do Siego! 02.01.11, 21:29 Chciałem dołączyć się do życzeń i poza pogodą ducha życzyć odwagi i cierpliwości oraz wiele radości z życia na trzeźwo. PS. Dziękuję za miłe słowa jakie tu o sobie przeczytałem, aż mi żal, że stąd odeszłem. Wybrałem jednak kontakt z źywymi ludźmi i jedynie w Krzysztofa Wieczornych Rozmowach w Antyradiu staram się każdej niedzieli odrobić swoją lekcję. Niedawno odkryłem plik, w którym kiedyś zapisywałem swoje posty by w razie zerwania połączenia nie stracić tego co już napisałem i powiem, że czytając go i wspominając przeżyłem wiele fajnych emocji. Jeszcze raz pozdrawiam tych co się odezwali i tych, którzy tego nie zrobili ale i tak są w mojej pamięci. Letek Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Do Siego! 30.12.10, 12:37 7zahir napisała: > Dlaczego poległych? Forumowo a nie stricte ;) Odpowiedz Link Zgłoś
finlandia07 Re: Do Siego! 31.12.10, 15:33 Po raz 5 przyjdzie mi przywitac nowy rok na trzezwo,i to z cala rodzina,plus od 9 miesiecy wnuczka. To pierwsza osoba w mojej rodzinie ktora ma szanse nigdy nie zobaczyc mnie pijanego,badz pod wplywem alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Do Siego! 30.12.10, 13:05 hepik1 napisał: > Dażąc sentymentem to forum,a zwłaszcza ten wątek,chroniac przed archiwizacją... > Aż strach zaapelować o "apel poległych"... ___________________________________________________. Umarlego ani sztucznie, ani sentymentem juz nie wskrzeszysz...! (ale pobawic sie z nim mozna...!) ;-) A... Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: Do Siego! 31.12.10, 14:10 aaugustw napisał: >juz nie wskrzeszysz...! Po polsku-"nie wskrzesisz". Nikt nie wskrzesza.jedynie chroni przed archiwizacją. Ale to już pisałem post wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Do Siego! 31.12.10, 14:35 hepik1 napisał: > aaugustw napisał: > >juz nie wskrzeszysz...! - - - - - - - - - - - - - - - - - > Po polsku-"nie wskrzesisz". > Nikt nie wskrzesza.jedynie chroni przed archiwizacją. > Ale to już pisałem post wcześniej. _____________________________________________. W ktorej Polsce tak sie pisze, bo jestem juz cwierc wieku za granica, a w tej nie hepi-(k)owej mozna bylo tak pisac, cyt: " ... jak nie wskrzeszysz ludzi z ziemi jak nie zmienisz, że prawdziwi będą ideałom wierni..." albo to: jesteś mało obeznany w historii polityki jeżeli wypisujesz takie bzdety.Przecież ta afera dotyczy tego rządu... - Stalina nie wskrzeszysz. - - - - Hepik, ile masz skonczonych klas podstawowki...!? Masz srednie wyksztalcenie szkoly podstawowej...!? A... Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Do Siego! 31.12.10, 15:18 Hepik Ty gdzieś na zachodnich rubieżach forum czyli RP. Wy z augustem w służbach to razem powinniście zagrać aj cwaj draj Policei czyli AA licei albo nawet AA-lulla caj hahah W każdym razie doceniając waszą wzajemna miłosc życzę wam owego Do Siego Roku a innym zresztą też wasz forumowy częsty albo dawny oponent deoand Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Do Siego! 31.12.10, 15:30 deoand napisał: > ... W każdym razie doceniając waszą wzajemna miłosc życzę wam owego Do Siego Roku... ___________________________________. Szkoda slow... - On juz uciekl...! :-( Nie zdazylem ani jednego kawalka z nim zatanczyc ;-) A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Pierwsze ostrzezenie...! 27.06.13, 21:02 Gość portalu: ONA-JONA napisał(a): > Witam wszystkich wtajemniczonych i tych jeszcze nie! > Zapraszam do wymiany wszelkich!!!poglądów, dyskusji itp. Przypominam, ze > nie tolerujemy tutaj głupoty, chamstwa itp. Natomiast mądre wpisy i > poczucie humoru są jak najbardziej wskazane. > Pozdrawiam > ONA - JONA ________________________________________. Daj przyklad... - Ostrzegam; nie toleruje glupoty...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: książka 20.10.13, 13:50 internet2013 napisał(a): > Ja zamawiam zawsze książki na stronie: > z jakich stron korzystacie ? _________________________________. To jestes starej daty... - Gdybym zamawial to tylko ze "strony zachodniej" audiobooki...! ;-) A... Odpowiedz Link Zgłoś
alkodarek Re: książka 17.04.15, 06:44 aaugustw napisał: > To jestes starej daty... - Gdybym zamawial > to tylko ze "strony zachodniej" audiobooki...! ;-) > A... Posłuchać warto, bo swiecie bywały ordynuje. Aldibooki do kupienia już od 0,99 ojro! Odpowiedz Link Zgłoś
wolfbreslau Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 24.03.14, 06:40 a ja wczoraj na balkonie zobaczyłem tego motyla...było zimno, mokro i tak sobie pomyślałem, czy nie ocknał sie zbyt wczesnie. ani kwiatów , ani pyłków...czy to sie zywi? i ponoć krótko zyje w takiej formie. a takie piękne. pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Inachis_io_beentree_brok_2005.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
thomi73pl Re: książka 12.04.15, 11:09 50 twarzy Greya - to zapewne nie lektura dla mężczyzny.. Na temat niżej opisanej książki nie ma pojęcia , wiec nawiąże do tego o czym jakies mgliste , ale jednak pojęcie mam :) Lektura nie dla mężczyzny- przynajmniej nie takiego , który identyfikuje się tylko ze swoja " męską częścią osobowości" - ( to nie moja teoria. , ale są takie ) Przekonałem się o tym , próbując obejrzeć film "50 twarzy Greya" ( przerwałem na scenie spisywania umowy. . ., czułem że zmierza to do " Harlekin-owej wersji czarnego księcia który zmienia się w białego ) Kobiety mają inne poczucie erotyki , jak sądzę ( i nie tylko ) ; a więc i książki adresowane do nich są dziwne w odbiorze, mogą być dziwne,.. choć mogą być ciekawe ze względu na chęć spojrzenia na coś z innej perspektywy.. Tak więc uważam , że w tej sferze i nie tylko w ramach książek do obopólnego spełnienia potrzebne są dwie reczy; - pełna otwartość i kompromis - kompromis , by móc trzymać i tyle samo dać , mimo , że sposób nie zawszę będzie zgodny ze mną - otwartość, by prócz kompromisu spróbować nauczyć się , że inny sposób niż ten który uchodził do tej pory za jedyny do osiągnięcia satysfakcji czy choć przyjemności ; może być tak samo dobry dotyczy to jednakowo dwóch stron.. ( wystarczy uwierzyć , że każdy mózg ma cały potencjał i "męski " i " żeński" i nie ma połówek lecz są tylko całości ;) ) Odpowiedz Link Zgłoś
warning_adapter Re: książka 17.04.15, 22:56 thomi73pl napisał: > - otwartość, by prócz kompromisu spróbować nauczyć się , że inny sposób niż te > n który uchodził do tej pory za jedyny do osiągnięcia satysfakcji czy choć przy > jemności ; może być tak samo dobry > Z ust to wyjąłeś. Zarówno książka pisana przez kobietę jak i film reżyserowany przez kobietę jest głównie skierowana do kobiet. Tak to odebrałam po opiniach odważnych kolegów, którzy sięgnęli po książkę jak i odważnych mężczyzn zasiadających na sali kinowej. Doszłam do wniosku, że oni "tego" nie kumają. To nie leży w ich naturze, psychice, poczuciu smaku, to jest dla nich abstrakcja. To jest odmienny, babski świat dlatego większość odbiorców książki i filmu stanowią kobiety. Tu nie ma co się zastanawiać, tu trzeba przyjąć ten fakt do wiadomości, baba trafiła do kobiecej głowy poprzez stworzenie Greya. Tak jak większość kobiet nie przyznała by Ci się do tego, że w najskrytszych marzeniach - fantazjuje o gwałcie przez mężczyznę lub kilku mężczyzn. To są zakamarki, do których lepiej nie zaglądać, bo można umrzeć ze zdziwienia. Film świetny, książka dość nudna, za długa w opisach tego, co można ująć w 40 stronach. Grey zarówno w książce jak i filmie cudowny. To męski ideał większości kobiet. Nie miałabym nic przeciwko gdyby mnie taki zbiczował :P Odpowiedz Link Zgłoś
thomi73pl Re: książka 18.04.15, 00:19 Odpowiadasz na: warning_adapter napisał(a): > thomi73pl napisał: > > > - otwartość, by prócz kompromisu spróbować nauczyć się , że inny sposób n > iż te > > n który uchodził do tej pory za jedyny do osiągnięcia satysfakcji czy cho > ć przy > > jemności ; może być tak samo dobry > > > > Z ust to wyjąłeś. Zarówno książka pisana przez kobietę jak i film reżyserowany > przez kobietę jest głównie skierowana do kobiet. Tak to odebrałam po opiniach o > dważnych kolegów, którzy sięgnęli po książkę jak i odważnych mężczyzn zasiadają > cych na sali kinowej. > Doszłam do wniosku, że oni "tego" nie kumają. To nie leży w ich naturze, psychi > ce, poczuciu smaku, to jest dla nich abstrakcja. > To jest odmienny, babski świat dlatego większość odbiorców książki i filmu stan > owią kobiety. Tu nie ma co się zastanawiać, tu trzeba przyjąć ten fakt do wiado > mości, baba trafiła do kobiecej głowy poprzez stworzenie Greya. > Tak jak większość kobiet nie przyznała by Ci się do tego, że mi ? :) a po co . ? ( chyba sobie ) ;) >w najskrytszych ma > rzeniach - fantazjuje o gwałcie przez mężczyznę lub kilku mężczyzn. > To są zakamarki, do których lepiej nie zaglądać, bo można umrzeć ze zdziwienia. no po prostu tak już jest . .. wszyscy mamy " dziwne" lub może bardzo zwykłe i zakamarki i marzenia czesto bardzo sprzeczne z własnymi zasadami moralnymi.. może to kiedy kobieta widzi dziwny błysk w oku swojego mężczyzny kiedy mówi np. " idę się puścić " , przy jednoczesnym wyartykułowaniu zazdrości lub sprzeciwu - też może dziwne.. ? już tak po prostu jest. .. Nic nie jest dziwne , jeśli nie boimy się przyjrzeć sobie w całości bez nazywania czegoś dobrym lub złym. .. Tylko przyjmując to w całości mamy wybór co z tym potem zrobić. Gdyby było to takie proste, już dawno mielibyśmy za sobą wiele dylematów i idących za tym problemów . Niestety o tym , co wydaje się nam takie dziwne czy odpychające nawet ; dowiadujemy się o wiele za późno. I to nie tylko w tej ważnej sferze, która jest tu akurat poruszana, ale wielu innych , stad między innymi mnogość wpisów na tym właśnie forum. Jednak i Sex i duchowość to nie są rzeczy , czy sprawy, do których używa się klawiatury czy długopisu. Odpowiedz Link Zgłoś