Dodaj do ulubionych

KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko)

    • 4friday Dzien dobry! 07.02.04, 11:26
      Sie wreszcie wstalo! Chyba pobilam wlasny rekord w spaniu od czasow
      niemowlectwa! Widocznie organizm nadrabial zaleglosci calotygodniowe.
      A moze to pogoda, bo i Bella spac wczoraj wczesnie poszla?
      PoGGadalismy wczoraj troszku z Jaga i Letkiem i teraz mam mysli jeszcze
      jasniejsze. Acha, niniejszym oficjalnie podaje do wiadomosci, ze juz NIGDY nie
      zainstaluje sobie Tlenu. Nie ma mowy. Tlen mnie nie lubi - z wzajemnoscia
      zreszta, /po wczorajszej instalacji - przeszkadzal mruganiem, ale wcale nie byl
      aktywny, a potem mialam spore trudnosci z jego odinstalowaniem, nigdy wiecej/.
      Acha - i jeszcze informuje, ze mam ogolne klopoty z polaczeniem netowym, a
      pozniej z utrzymaniem sie w sieci. Nie wiem, czy to Tepsa, czy GW, ale - jak by
      co, to nie ja! /Kabelki zamokly? Myszy przegryzly?/.
      No, to milego sobotniego leniuchowania!
      • hepik1 Re: Dzien dobry! 07.02.04, 12:50
        Z tym Tlenem friday to ty faktycznie jakaś rekordzistka Polski.Podejrzewam,że
        gdyby Ci ,którzy go wymyślili i stworzyli(a to młodzi i sympatyczni
        ludzie-gdzieś wywiad czytałem)czytali by to forum myśle,że by podjechali do
        ciebie i zainstalowali darmowo i na stale,co byś antyreklamy, dobremu produktowi
        przecie, nie robiła.Z częstym rozłączaniem z siecią,może być Tepsa zwiazana ale
        moze i być jakiś wirusik,a tu już Letek albo forum Wirusy albo Internet.Tam
        takich przypadków dziesiątki a głowny fachman to piecyk gazowy ale są i inni.Na
        Śląsku po krótkiej burzy wyszło słońce czyli jak w piosence.Pozdr.
        • bella15 Re: Dzien dobry! 08.02.04, 15:24
          a dzień dobry))))))
          • hepik1 Re: Dzien dobry! 08.02.04, 16:55
            Jak minął weekend?Bo zbliża się jakby do końca?Do piątku znowu 5 dni...
            • bella15 Re: Dzien dobry! 08.02.04, 17:14
              To może ja zacznę.Na imię mi belka, mój weekend wyglądał następująco:
              w piątek wstałam o świcie,właściwie późnym świtem....
              He,he..wygłupiam się . U mnie spokojnie,internetowo-porządkowo-domowo)))
              To dziękuję za uwagę)))
    • 4friday Nowy tydzien nadchodzi 08.02.04, 17:52
      Eee tam, nie szkodzi, ze piatek za piec dni dopiero. Przeciez mam sie nauczyc
      lubic kazdy dzien, prawda? Weekendowe dni i tak lubie, wiec nie bylo co cwiczyc
      milosnych mysli. Jutro poniedzialek - to prawdziwe wyzwanie dla adepta sztuki
      milosnej, przy uniwersytecie zycia... Milego tygodnia! /zdaje sie, ze znowu
      naudziwnialam...?!/.
      • kleofas11 Re: Nowy tydzien nadchodzi 08.02.04, 21:39
        "Stali bywalcy", czymś przyjemnym z dzisiejszego dni się podzielę choć raczej u
        Was nie bywam. Gdy myślę o nadchodzącym tygodniu, ciarki mi po grzbiecie chodzą
        bo będzie trudny. Dziś rano też dobrze nie wyglądało ale pojechałem z synem na
        parę godzin na narty i byliśmy w środku pięknej, mroźnej zimy. Widoczność
        prawie żadna, ostry, zimny wiatr i padający śnieg. Pyski nasze zmarznięte jak
        nigdy. Potem się rozpogodziło i mogłem podziwiać górskie okolice oświetlone
        popołudniowym słońcem. W nosie miałem wtedy jutrzejsze sprawy. Tak mi się ta
        zima dziś podobała, że nawet w tej chwili nie myślę z niechęcią o jutrze. Mimo,
        że u mnie przez okno widać tylko szaroburą ulicę, pażdziernikową z wyglądu a
        nie lutową.
        • hepik1 Re: Nowy tydzien nadchodzi 08.02.04, 22:57
          A ja mam tak,często gdy wracam z spotkań AA,że myślę po cholerę mi to całe
          forum.To udawadnnianie ,że nie jestem wielbłądem albo ,że jestem
          alkoholikiem,polemiki bezsensowne,dowodzenie czy AA jest czymś co pomaga a nie
          jestsektą itp,itd.Po co mi narażanie się na jakieś zarzuty ,że za mądry,że za
          dużo,że wszędzie.Po kiego?A z drugiej strony pamiętam jak rok temu się poczułem
          ,gdy wtedy ktoś odezwał się na mój post,udzielił wsparcia...Ale może już oddałem
          swój dług?
          • semi_x Re: Nowy tydzien nadchodzi 08.02.04, 23:24
            Hepik,nigdy nie mów "nigdy"; nigdy wiedzieć nie będziesz, czy akurat
            Twoje ...kilka słów...nie pokazało komuś sensu bycia...od poniedziałku do
            niedzieli; a moze ktoś, potrzebuje Ciebie jeszcze o jeden dzien dłużej?

            pozdr/semi
        • Gość: semi_x Re: Nowy tydzien nadchodzi IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.04, 23:13
          A ja dzisiaj pojeżdziłam sobie na łyżwach....dodam..po raz pierwszy, fakt:-)))
          latek jest juz u mnie niemało ale banda pozostała w stanie nie naruszonym :-)),
          Teraz poczciwy Elwis składa nutki, koszatki piszczą z zachwytu, cały dom we
          śnie pogrążony...może to właśnie jest szczęście?

          pozdrawiam wszystkich cieplutko/semi
        • bella15 Re: Nowy tydzien nadchodzi 08.02.04, 23:14
          Tak,byłeś raz tu Kleofasie, 2 lutego))))Ale miejsca w Klubie dużo, zachodź))
          Dobrze tak czasami zapatrzeć się na przyrodę,zazdroszczę gór)
          Nasza Friday też była na zimowisku,ale dłużej,niż kilka godzin...
          A ja nie wiem czy dam radę do Krakowa(Chyba będę musiała zadowolić
          się 'półkoloniami'półrocznymi w ośrodku leczenia uzależnień))))Będziemy tam
          sobie rozmaaawiaać,pisać, może film nam puszczą jakiś,czasami)))He he.
          No to życzę miłego,spokojnego-jednak-tygodnia)))
          belka
          • bella15 Re: Nowy tydzien nadchodzi 08.02.04, 23:28
            Hepciu! To odpocznij trochę,bądź dobry dla siebie.
            Nie wdawaj się w polemikę jak nie masz ochoty.
            Ale czy potrafisz? Znając,trochę,Twoją przekorną
            naturę..to hmm wątpię.
            No ,już..rozchmurz się))))
            Tobie wdzięczna koleżanka belka.

          • kleofas11 Re: Nowy tydzien nadchodzi 09.02.04, 08:18
            Jest, jest przyszedł !!! Ten nowy tydzień ( roboczy ). Na spokojnego to on nie
            wygląda. Kiedyś może bym przed nim uciekł ale dziś tego nie zrobię. To pewnie
            między innymi skutek uczestnictwa w półkoloniach i koloniach ( w różnych
            kurortach ), lektur zalecanych i spotkań nazywanych po angielsku. A hepikowi
            się dziwię; przecież nikt nic nie musi tu udowadniać więc po co się przejmować.
            Tym bardziej, że choćby cytaty duży pożytek czynią.
            A za oknem śnieg, mikry, nie górski.
            • letek17 Re: Nowy tydzien nadchodzi 09.02.04, 08:53
              Życze też wszystkim pogody Ducha na ten tydzień. Znalazłem taki tekst - czyba
              nie wszyscy znają : Modlitwa optymisty
              Boże, dziękuję Ci za:
              - bałagan, który muszę posprzątać po imprezie, bo to oznacza, że mam
              przyjaciół,
              - podatki, które muszę zapłacić, ponieważ to oznacza, że jestem zatrudniony,
              - trawnik, który muszę skosić, okna, które trzeba umyć, i rynny, które wymagają
              naprawy, bo to oznacza, że mam dom,
              - ubranie, które jest troszeczkę ciasne, ponieważ to oznacza, że mam co jeść,
              - cień, który patrzy, kiedy pracuję, bo to oznacza, że jestem na słońcu,
              - ciągłe narzekanie na rząd, ponieważ to oznacza, że mamy wolność słowa,
              - duży rachunek za ogrzewanie, bo to oznacza, że jest mi ciepło,
              - panią, która siedzi za mną w kościele i drażni swoim śpiewem, ponieważ to
              oznacza, że słyszę,
              - stosy rzeczy do prania i prasowania, bo to oznacza, że moi ukochani są
              blisko,
              - budzik, który odzywa się każdego ranka, ponieważ to oznacza, że żyję,
              - zmęczenie i obolałe mięśnie pod koniec dnia, bo to oznacza, że byłem aktywny.
              Tydzień nie zapowiada sie nudno, od dziś w naszym domu nie ma oaób
              niepełnoletnich - to kolejny egzamin z umiejętności życia w demokracji,
              dzieciątko moze zostanie kierowcą, ja oddam jakieś prace i pomyślimy o feriach.
              Hepiku - poruszył mnie Twój post i naszła mnie taka refleksja - pomaganie,
              dzielenie się nie jest obowiazkiem, który ja Letek alkocholik muszę wykonać
              najlepiej jak potrafię. Ja chcę komuś coś napisać, a że przy okazji czesto
              spotykam się ze złymi emocjami - to się cieszę, bo spotykam sie w dość
              bezpieczny sposób, na odległośc. Dzięki tym zwrotom uświadomiłem sobie, że ja
              nie jestem Zbawicielem, nie mam obowiązku wszystkich naprowadzić na dobre tory
              a wiec nie mam poczucia winy, że nie odnoszę sukcesu. A poza tym czy ja napewno
              wiem jakie tory są dla kogoś najlepsze. Daję sobie czasem luz.
              • hepik1 Czy ktoś coś... 09.02.04, 16:26
                ...tutaj wspominał o wiośnie?
                • bella15 Re: Czy ktoś coś... 09.02.04, 17:06
                  tia..wiosna.Gdzieś się schowała, wiśnia jedna))))
                  • hepik1 Re: Czy ktoś coś... 09.02.04, 20:36
                    Nikt na modlitwę letka za bardzo nie zwraca uwagi a ja ją posłałem na kilka
                    forum następnych i robi karierę zwłaszcza wśród rodaków zagranicznych,będziesz
                    Letek coś miał to dawaj,ludzie doceniają mądrość i nikomu jakoś nie przeszkadza
                    słowo modlitwa:)
                    • letek17 Re: Czy ktoś coś... 09.02.04, 22:35
                      Wedle życzenia ale modlitwy są rano. wieczorem czytanki do poduszki
                      Lazurowa Grota
                      Był człowiekiem biednym i prostym. Wieczorem po dniu ciężkiej pracy, wracał do
                      domu zmęczony i w złym humorze. Patrzył z zazdrością na ludzi , jadących
                      samochodami i na siedzących przy stolikach w kawiarniach. Ci to maja dobrze -
                      zrzędził , stojąc w tramwaju w okropnym tłoku. Nie wiedzą, co znaczy zamartwiać
                      się ... Mają tylko róże i kwiaty. Gdyby musieli nieść mój krzyż !. Bóg z wielką
                      cierpliwością zawsze wysłuchiwał narzekań mężczyzny. Pewnego dnia czekał na
                      niego u drzwi domu. Ach to ty, Boże - powiedział człowiek, gdy go zobaczył. -
                      Nie staraj się mnie udobruchać. Wiesz dobrze , że jak ciężki krzyż założyłeś na
                      moje ramiona. Człowiek był jeszcze bardziej zagniewany niż zazwyczaj. Bóg
                      uśmiechnął się do niego dobrotliwie. - Chodź ze Mną. Umożliwię ci dokonanie
                      innego wyboru - powiedział. Człowiek znalazł się nagle w ogromnej lazurowej
                      grocie. Pełno było w niej krzyży : małych, dużych, wysadzanych drogimi
                      kamieniami, gładkich, pokrzywionych. To są ludzkie krzyże - powiedział Bóg.
                      Wybierz sobie jaki chcesz. Człowiek rzucił swój własny krzyż w kąt i zacierając
                      ręce zaczął wybierać. Spróbował wziąć krzyż leciutki, był on jednak długi
                      iniewygodny. Założył sobie na szyję krzyż biskupi, ale był on niewiarygodnie
                      ciężki z powodu odpowiedzialności i poświęcenia. Inny, gładki i pozornie ładny,
                      gdy tylko znalazł się na ramionach mężczyzny, zaczął go kłuć , jakby pełen był
                      gwoździ. Złapał jakiś błyszczący srebny krzyż, ale poczuł , że go ogarnia
                      straszne osamotnienie i opuszczenie. Odłożył go więc natychmiast. Próbował
                      wiele razy , ale każdy krzyż stwarzał jakąś niedogodność. Wreszcie w ciemnym
                      kącie znalazł mały krzyż, trochę już zniszczony używaniem. Nie był ani zbyt
                      ciężki ani zbyt niewygodny. Wydawał się zrobiony specjalnie dla niego. Człowiek
                      wziął go na ramiona z tryumfalną miną. Wezmę ten ! - zawołał i wyszedł z groty.
                      Bóg spojrzał na niego z czułością. W tym momencie człowiek zdał sobie sprawę ,
                      że wziął właśnie swój stary krzyż, ten który wyrzucił, wchodząc do groty.
                      Żebym nie skłamał autorem jest Anthony de Mello SJ. Miłych snów i pogody ducha
                      na wtorek. Letek.
                      • hepik1 Do Letka 10.02.04, 09:33
                        I co z dzisiejszym rankiem?Uważasz,że jak za oknem tak wesoło jak dziś u nas,nic
                        się forumowiczom nie należy?A może ten śnieg,mrozik i pełne słońce tylko na
                        Śląsku?A inni cierpią na niedostatek optymizmu pogodowego?
                        • kleofas11 Re: Do Letka 10.02.04, 09:53
                          Istotnie, pogodę mamy ładną. Za chwilę pożegnam kolegę, który trzeźwiał od
                          dawna. W sprawach, w których ja mam bałagan on akurat miał porządek. Są jednak
                          inne oprócz alkoholizmu choroby śmiertelne.
                          • letek17 Re: Do Letka 10.02.04, 12:20
                            Naucz mnie odpoczywać...Panie, naucz mnie odpoczywać.
                            Naucz mnie pozostawiać sprawy
                            w zawieszeniu
                            Spraw, abym nie próbował
                            uregulować wszystkiego
                            zanim pójdę spać.
                            Naucz mnie zgody na to, że bywam zmęczony.
                            Naucz mnie kończyć dzień.
                            W przeciwnym razie,
                            nigdy nie będę potrafił umrzeć,
                            bo zawsze będzie jeszcze coś do zrobienia!
                            Spraw, abym umiał zaakceptować to,
                            że nie jestem Tobą.

                            To by było na wieczór, za rano składam samokrytykę, ale zajęcia reala
                            pochłonęły mnie strasznie z rana.
                            Przykre, że Ci którzy są nam bliscy tak szybko odchodzą - staram się pamiętać o
                            tym co dzień. Pozdrawiam. Letek
                            • kleofas11 Re: Do Letka 10.02.04, 19:13
                              Dobrze, że chce wam (to świadomie w liczbie mnogiej) przytaczać modlitwy,
                              cytaty itp. Do mnie trafiają takie małe porcje. Niech się hepik nie martwi, że
                              są niezauważone. Wolę nie pisać nic jeśli nie mam jakichś istotnych uwag. Po co
                              ozdabiać byle czym coś, co samo w sobie jest pewną wartością, prawdą. Do de
                              Mello kiedyś miałem duży dystans, pewnie dlatego bo mnie ktoś chciał usilnie
                              zachęcić. Zacząłem niedawno P.Coelho najpierw wielkimi kawałami a teraz bardzo
                              powoli. Nie sprzyja mi chaos i niecierpliwość oraz huśtawki nastroju. Albo
                              moje ostatnie (dwie) szare komórki są przeciążone.
                              • bella15 Re: prawda 10.02.04, 20:13
                                Tak,huśtawka nastrojów, nie jest nam obca(((
                                Od euforyji po depresyję-nawet w ciągu jednego dnia.
                                A hio,kiedyś może się uda nad tym zapanować.
                                A co do modlitw,które przytacza Letek.To mają nam służyć
                                w ciężkich porankach czy wieczorach.Do refleksji własnej.
                                A recenzji naszych chyba nie wymagają...Do mnie trafiają.
                                Drukuję je sobie...
                                To pisałam ja,belka ,na huśtawce aktualnie.
                                (jeżeli coś zabrzmiało złośliwie-to nie miało)))

                                • kleofas11 Re: prawda 10.02.04, 20:34
                                  Nie miało i nie zabrzmiało. Skoro tak, to >>"dwoje na huśtawce" aktualnie<<
                                  Chyba nic nie zabrzmiało... Bo nie miało ;)
                                  Swoją drogą te huśtawki działają nawet w ciągu godziny.
                                • 4friday Re: prawda 10.02.04, 20:40
                                  Wlasnie, Prawda i prawda. Dwie formy. Rozne odsylacze do rzeczywistosci.
                                  Koniecznosc osobistej interwencji w codziennosc. /Jak zwykle - udziwnilam, ale
                                  widac taka moja natura i juz jej zmieniac nie bede! Prosze sie nie zzymac!/.
                                  Tak sobie chcialam, bardzo chcialam - wczoraj napisac - a propos tego lubienia
                                  wszystkich dni tygodnia i a propos modlitwy czleka optymistycznie nastawionego -
                                  ze... Wlasnie, ze np.lubie poniedzialek, bo - jak kazdy dzien - ma swoj
                                  koniec. Ze - ciesze sie, ze jest wieczor, bo to oznacza, ze kolejny dzien dane
                                  mi bylo przezyc. A dzis rano mialam napisac Wam, ze wtorek lubie - bo jest
                                  dowodem na to, ze: po primo - poniedzialek istotnie przeszedl do kart historii,
                                  po secundo - jest dniem parzystym, a ludzkosc od wiekow lubi to, co parzyste,
                                  bo taka swiadomosc, /ze zawsze jest cos do pary/, dodaje sil i meznosci w
                                  dzialaniu.
                                  I tak bym na pewno napisala. Ale zycie lubi swoje wlasne scenariusze bardziej
                                  od tych, o ktorych my sobie snimy. Wlasnie zmienil mi sie scenariusz. Wbrew i
                                  po za moja wola.
                                  Uprzejmie prosze nie poczytywac mi powyzszej wypowiedzi za nazbyt udziwniona.
                                  Pozdrawiam serdecznie. /Hepik - "non epitafium" w dalszym ciagu, dobrze?/.
                                  • Gość: hepik Re: prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 20:49
                                    Jaga prosiła by trzymac za nią kciuki.
                                    • letek17 Re: prawda 10.02.04, 22:10
                                      TRENING AUTOGENNY SCHULTZA
                                      Leżę wygodnie Bardzo wygodnie Zamykam oczy
                                      Rozluźniam wszystkie mięśnie
                                      Oddycham lekko, równo i spokojnie
                                      Wszystko staje się mało ważne Odległe i obojętne
                                      Nie myślę o niczym Odczuwam spokój Głęboki spokój
                                      Zagłębiam się w łagodną ciszę
                                      Rozluźniam mięśnie prawej ręki
                                      Prawa ręka staje się ciężka
                                      Bardzo ciężka Nie mogę jej unieść
                                      Rozluźniam mięśnie lewej ręki
                                      Lewa ręka staje się ciężka
                                      Bardzo ciężka Nie mogę jej unieść
                                      Rozluźniam mięśnie prawej nogi
                                      Noga staje się ciężka Coraz cięższa
                                      Jest już taka ciężka, że nie mogę jej unieść
                                      Rozluźniam mięśnie lewej nogi
                                      Noga staje się ciężka Coraz cięższa
                                      Jest już taka ciężka, że nie mogę jej unieść
                                      Oddycham lekko, równo, swobodnie
                                      Rozluźniam mięśnie szyi, twarzy i całej głowy
                                      Głowa spoczywa spokojnie, zupełnie bezwładnie
                                      Jest ciężka
                                      Całe ciało przyjemnie odprężone i bezwładne
                                      Odczuwam spokój
                                      Głęboki spokój i wewnętrzną ciszę
                                      Ciepło przepływa przez moją prawą rękę
                                      Z każdą chwilą czuję je wyraźniej
                                      Ręka jest coraz cieplejsza
                                      Ciepło przepływa przez moją lewa rękę
                                      Z każdą chwilą czuję je coraz wyraźniej
                                      Ręka jest coraz cieplejsza
                                      Ciepło przepływa przez moją prawą nogę
                                      Z każdą chwilą czuję je coraz wyraźniej
                                      Noga jest coraz cieplejsza
                                      Ciepło przepływa przez moją lewą nogę
                                      Z każdą chwilą czuję je wyraźniej
                                      Noga jest coraz cieplejsza
                                      Z rąk ciepło przesuwa się na klatkę piersiową
                                      Z nóg -w kierunku brzucha
                                      Ciepło ogarnia całe moje ciało
                                      Moje ciało jest ciepłe jak w ciepłej kąpieli
                                      Czuję odprężenie Czuję wielki spokój wewnętrzny
                                      Jest mi dobrze Jest mi bardzo dobrze
                                      Ogarnia mnie ciepła cisza i łagodna senność
                                      Czuję ciepło przepływu snu
                                      Sen opływa mnie i zagarnia
                                      Łagodnie pogrążam się we śnie Zasypiam Zasypiam
                                      To na dobranoc, pomaga, tym na huśtawce też, mi pomaga - nagrałem sobie z
                                      jakąś muzyką i słucham do poduszki, prawie nigdy nie dosłucham płyty do końca.
                                      Miłych snów.
                                      A chyba się nie chwaliłem,. w naszym domu już nie trzeba się nikim opiekować,
                                      najmłodsze dzieciątko od wczoraj jest pełnoletnie. Bedę miał teraz szkołę
                                      demokracji. Cieszy mnie to. Pogody Ducha
                                      • bella15 Re: prawda 10.02.04, 22:52
                                        to ja trzymam kciuki.
                                        dobranoc
                                        • hepik1 Więcej niż pociecha 11.02.04, 11:10
                                          "Kiedy czuję się przygnębiony,powtarzam sobie takie zdania;
                                          -Ból jest probierzem rozwoju-
                                          -Nie lękaj sie zła-
                                          -Jak wszystko,i to przeminie-
                                          -Z tego doświadczenia może wyniknąć jakiś pożytek-
                                          Słowa takiej modlitwy przynoszą znacznie więcej niz zwykłą pociechę.Pozwalają mi
                                          one utrzymać się na drodze właściwie pojętej akceptacji,odrywają od obsesyjnej
                                          winy,depresji,buntu i pychy,niekiedy tchną we mnie odwagę potrzebną do
                                          zmienienia tego co moge zmienić,i mądrość potrzebną do odróżnienia tego od
                                          wszystkiego,czego zmienić nie mogę"

                                          Jak to widzi Bill
                                          • hepik1 Re: Więcej niż pociecha 11.02.04, 18:50
                                            Mimo wszystko z zaskoczenia zmienił się wystrój stron forum.Uzależnienia
                                            schowane bardziej w Zdrowiu.Może i dobrze,bo oszołomów ostatnio nie brakuje.W
                                            przeciwieństwie do stałych i nie tylko bywalców.
                                            • Gość: kubek Re: Więcej niż pociecha IP: *.ld.euro-net.pl 11.02.04, 19:00
                                              fakt z nowym rokiem w nowym stroju ;)
                                              a tak w ogóle to miłego wieczorka życzę i pozdrawiam
                                              • bella15 Re: Więcej niż pociecha 11.02.04, 19:05
                                                Chyba ktoś z gazety poczytał o huśtawkach,depresjach i postanowił nam trochę
                                                ukolorowić,przynajmniej stronę.Zielony uspokaja)))
                                                pozdrawiam.
                                                • Gość: asmen Re: Więcej niż pociecha IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.04, 23:13
                                                  kolorowy jest świat który widzą przyjaciele Billa iBoba
                                                  i to powinno nam wystarczyć
                                                  • hepik1 Re: Więcej niż pociecha 12.02.04, 05:27
                                                    Co otworzę jakiś wątek to Asmena widzę.To nie zarzut.Tylko taka dywagacja
                                                    luźna.A tu się okazuje ,że,wiesz kto zacz Bill i Bob a gdzie indziej o
                                                    samotności i o swoich dobrych intencjach piszesz wrzucaniu alkoholu..Troche to
                                                    mało spójne.Ale ,kto powiedział,że musimy wiedzieć wszystko i do końca?
                                                  • hepik1 Źródło naszych kłopotów 12.02.04, 05:36
                                                    "Egoizm,egocentryzm-koncentracja na samym sobie!To właśnie jest,jak
                                                    sądzimy,zasadnicze źródło naszych kłopotów"

                                                    AA
                                                    Jakże zadziwiające jest odkrycie.że świat i wszyscy ludzie dookoła będą istnieli
                                                    i świetnie sobie dadzą radę-ze mną czy beze mnie.Jakąż ulgę przynosi
                                                    świadomość,że ludzie ,rzeczy i miejsca będą trwać w doskonałym stanie bez mojej
                                                    kontroli i kierownictwa.

                                                    Refleksje
                                                  • hepik1 mam nadzieję... 12.02.04, 13:01
                                                    ...a Jagi nie ma...
                                                  • bella15 Re: mam nadzieję... 12.02.04, 13:46
                                                    no właśnie.....
                                                  • kubek341 Re: mam nadzieję... 12.02.04, 18:32
                                                    hmmm no o mało mnie włąśnie szlag nie trafił... przez przypadek zajrzałem na
                                                    forum depresja i cóż
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=10569301
                                                    no to zaraz może lepiej zaczniemy amfetamina tanio w ilościach hurtowych
                                                    odstąpię - bo źle się po niej czuję...
                                                    i tylko pytanie tam podobno są lekarze, moderatorzy i terapeuci - cóż brak słów
                                                    pozdrawiam
                                                  • hepik1 Re: mam nadzieję... 12.02.04, 20:57
                                                    Eeee,Kubek-nie znam tego forum,ale ten post mi się wydaje z tych jak tutaj o
                                                    dłubaniu w nosie,czy przyłapaniu męża z przyjacielem i wiele takich
                                                    podobnych,troche innego typu ale mających do czegoś sprowokowac albo pisanych
                                                    przez oszołomów.
                                                  • kleofas11 Re: mam nadzieję... 12.02.04, 22:16
                                                    Pragnę uprzejmie poinformować, że osoby przesądne mają jutro szczególną okazję
                                                    aby im się coś pechowego przydarzyło. ;-)
    • kokolores Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 12.02.04, 23:03
      Nie naleze do wtajemniczonych ,ale chetnie pogadam.Pozdr.
      • bella15 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 13.02.04, 10:30
        Zatem-witamy Kokolores)))
        13 piątek, aa tam.Ja lubię.
        A dzisiaj zrobię sobie ,wyjątkowy piątek.
        Pracy jakoś za dużo -niet.To będzie czytanie gazety,
        picie kawki,ciacho z mamą(wszystko w ramach pracy-
        rzecz jasna))) A po pracy -się zobaczy))))))
        /huśtawka bliżej gruntu)))) /
        belka
        • letek17 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 13.02.04, 11:04
          Miłego tygodnia z pogodą ducha. Odpoczniecie ode mnie, jadę na ferie. A 13
          piątek nie zaczął się żle, ale już dostałem zaproszenie na spotkanie klasowe. I
          problem, pójdę - niedobrze, nie pójdę jeszcze gorzej. Znów mam problem - ale
          nie chcę od niego uciec, czuję gotowość do jego roawiązania a nie chęć
          ucieczki, to dobry znak na stresy związane z feriami.
          • hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 13.02.04, 12:24
            W kwietniu(?-tak jakoś) miałem wyjazdową impreze w 25 lecie matury.Wysłałem
            żonę(też klasowa)z znajomymi,dojechałem w drugim dniu po południu,już po głównej
            imprezie(czyt.-opilstwie)jedni cierpieli,drudzy się dopijali inni łagodnie
            wychodzili z kaca.Jakoś nikt mnie specjalnie nie przekonywał,że z nim się muszę
            napić,co zapewne miałoby miejsce w dniu pierwszym.Byłem na ognisku,trochę żal
            się zrobiło przez moment tych 3 czy 4 skrzynek piwa ale i bez tego było i miło i
            wesoło.Czyli da się życ bez alkoholu a obserwacje poczynione na znajomych też
            pouczające :))
            • Gość: jaga Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 21:42
              Dzisiaj jestem tylko na chwilkę.
              Sedecznie dziękuję za pamięć, troskę i wszystkie dobre słowa
              Belluniu, Friday, Hepiku, Letku - Wasze wsparcie znaczy dla mnie
              tak wiele i to właśnie dla Was, wbrew wszystkiemu, pozbieram się.
              • mmilky Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 13.02.04, 21:53
                ...zapisuje sie...po paru latach pisania pod innymi nickami...pewna osoba jest
                gdzieś mile widziana ,ale...witaj koleszko...
                • hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 13.02.04, 22:01
                  to źle?
                  • hepik1 Na powitaniie Jagi... 13.02.04, 22:04
                    ..wszyscy razem hip hip...hurra!
    • kleofas11 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 14.02.04, 00:14
      Miłego Walentynkowania miłym forumowiczom
      ( może ktoś dziś zauroczy paru oszołomów, którzy mącą w paru sąsiednich
      wątkach, a oni cudownie ozdrowieją lub znikną ).
      • hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 14.02.04, 00:29
        mmilki nie trzeźwieje od dawna,ja go znam od roku-forumowo oczywiście,a dzisiaj
        mu odbiło totalnie,jak na niego,ide spać-dobranoc
        • mmilky Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 14.02.04, 00:45
          ...w czym ci pomoc hepiczku...jeszcze mi nie odbilo...ale jakby co to uderzam
          do ciebie...naucz sie najpierw uderzac w klawiature...wiesz takie zestawienie
          cyfr,literi dziwnych znakow...
          • hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 14.02.04, 07:17
            I kto tu teraz to wszystko posprząta?
            • Gość: ONA-JONA Re: do Hepika IP: *.rzeszow.mm.pl 14.02.04, 07:20
              Hepik! coś mi sie stało z tlenem - wielkie sorry.
              Jona
            • hepik1 Dziś imieniny Cyryla,Metodego i... 14.02.04, 07:22
              ...Walentego.Paniom lubiącym i nie lubiącym tego nowego święta życze wszystkiego
              dobrego.Tego nigdy za dużo. Odrobiny wiosny tej długiej zimy:
              www.angelrays.com/Flash/tale.html
              • Gość: ONA-JONA Re: Dziś imieniny Cyryla,Metodego i... IP: *.rzeszow.mm.pl 14.02.04, 07:33
                Dzięki za walentynkę, Hepiku!
                Ale wszystkim PANOM też chyba można złożyć życzenia? Wiele miłości - panowie!
                Pozdrawiam ciepło
                • bella15 Re: Dziś zagramaniczne święto,ale co tam))) 14.02.04, 09:50
                  Wszystkiego najsympatyczniejszego w tym dniu-dla wszystkich
                  walentynkowców na K2)))
                  • hepik1 ITVP niedziela 21:00 14.02.04, 11:03
                    21:00

                    Ja, alkoholik - Polska 2002 , 30 min.
                    Cykl poświęcony problemowi alkoholizmu. Jego autor od dwóch lat interesuje się
                    życiem uzależnionych, którzy chcą wyjść z nałogu. Rejestruje ich zmagania
                    podczas leczenia, w czasie terapii grupowych i spotkań dla anonimowych
                    alkoholików. W pierwszej części trzynastoodcinkowego serialu poznamy czterech z
                    sześciu jego bohaterów. Narratorem opowieści jest 62-letni doktor weterynarii,
                    Jurek. Kolejni mężczyźni to: 30-letni Michał, 42-letni Staszek oraz 39-letni
                    Jacek. Terapia każdego z nich przebiega inaczej

                    Do telenowel dokumentalnych podchodzę bardzo ostrożnie,ale recenzje brzmią
                    nieźle,a zachwalał tez Woronowicz ten dokument.Wprawdzie takie "Serce z
                    węgla"też recenzje miało dobre a było chałą ogromną -zwłaszcza dla mieszkańców
                    Śląska ale to nie znaczy ,że zawsze tak musi być.

                    I jeszcze z papierowej GW:
                    Zaufali mu(reżyserowi),pozwolili utrwalić wstydliwe zwierzenia,poniżające
                    sytuacje.Odsłonili zło,jakie wyrzadzili najbliższym.Nie poddali się
                    jednak.Starali się wyzwolić z samotności i pustki ,do której doprowadził
                    alkohol.Zaczęli od tego,że do alkoholizmu się przyznali.Tematem jest walka z
                    własną bezradnościa i słabością...Reżyser dla swych bohaterów nie żąda
                    litości.Pokazuje jak wiele trzeba wysiłku by trzeźwieć i w tym
                    wytrwać.Radzi:"Kiedy spotkasz takiego człowieka,wiedz,że jest to człowie w
                    bardzo dobrym gatunku"

                    "...jest z nimi w szpitalach,na mitingach,na terapii,obserwuje ich
                    prywatność..."-ciekawe co 11 tradycją?

                    I jeszcze jedno pytanie -ilu pijących alkoholików,będzie w stanie to zobaczyć?Ci
                    ,którzy piją i do trzeźwienia im daleko będą często sięgać po pilota ,by tego
                    nie obejrzeli sami ani ich rodziny.
                    • Gość: ONA-JONA Re: Poprawka - to ma być na dwójce! IP: *.rzeszow.mm.pl 14.02.04, 19:25
                      I uważam, że należy to obejrzeć. W sumie będzie 13 odcinków.
                  • Gość: jaga Re: Dziś zagramaniczne święto,ale co tam))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 19:22
                    Przyłączam się do życzeń - wiele miłości na codzień a nie tylko od święta.
                    Kochajcie i bądźcie kochani!
                    • Gość: jaga Re: WITAJ JONO ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 19:37
                      Jak miło widzieć Cię znów w Klubie :-)))
                      • Gość: ONA-JONA Re: Witaj Jago! IP: *.rzeszow.mm.pl 15.02.04, 05:21
                        Dzięki, Jago! Jestem trochę niezdyscyplinowana :)), ale widzę, ze świetnie
                        sobie wszyscy radzą beze mnie. W sumie chyba o to chodziło. O stworzenie
                        miesjca, gdzie można przyjść, miejsca, do którego od czasu do czasu można nie
                        zaglądać, ale wiedzieć, ze jest i zawsze czeka na nas.
                        Pozdrawiam Cię ciepło.
                        Jona
                        • hepik1 Jak to działa? 15.02.04, 07:27
                          www.sydes.net/jokes/flash/beer.swf
                          • Gość: ONA-JONA Re: Jak to działa? IP: *.rzeszow.mm.pl 15.02.04, 11:45
                            Dobry przykład, Hepiku, oj, dobry...
                            Ale jak Ty takie rzeczy znajdujesz?
                            • bella15 Re: Jak to działa? 15.02.04, 12:15
                              Witajcie
                              He he, Hepiku- dobre )))))
                            • hepik1 Re: Jak to działa? 15.02.04, 12:18
                              A łażę po różnych ludziach,tu podpatrzę,tam zajrzę...Net to studnia bez dna.
                              Ooo!Założycielka na forum się pokazała:)))
                              • hepik1 Re: Jak to działa? 15.02.04, 12:21
                                A ostrzegałem ,że Ci sie dostanie-i tak wersja live-od papug i to z znakiem
                                zapytania.
                          • kleofas11 Re: Jak to działa? 15.02.04, 20:33
                            Dobre to ostrzeżenie. No i tak to częto wyglądało. Może nie po piwie ale
                            mniejsza o szczegóły. Co do filmu o dziewiątej to zaraz zobaczymy czy nie za
                            dużo oczekujemy. A ja po niemiłej sobocie i przed jeszcze bardziej niemiłym
                            poniedziałkiem ( wiem już od piątku z czym się będę jutro zmagał) wyskoczyłem z
                            synem w góry. Zmarzliśmy trochę mniej niż tydzień temu ale rześko było. Choć
                            praktycznie jazda w chmurach bo mało co było widać. Może to jakaś ucieczka
                            przed problemami ale wolę tak niż jak kiedyś ( czyli flacha ). A może
                            przesadzam, przecież obaj nałykaliśmy się świeżego powietrza, że aż kolana bolą.
                          • Gość: stachu34 Re: Jak to działa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.04, 21:51
                            Niestety tak jest po wypiciu...
                            • Gość: ONA-JONA Re: I co? Oglądaliście film? IP: *.rzeszow.mm.pl 16.02.04, 07:10
                              No właśnie - co sądzicie o filmie?
                              PS. Zajrze tu wieczorkiem. Pozdrawiam
                              • hepik1 Re: I co? Oglądaliście film? 16.02.04, 09:14
                                Dla mnie rozpoczął się ten serial najgorzej jak mógł.Utrwalając stereotyp
                                alkoholika-menela,w zasadzie bezdomnego,z śmierdzącymi butami(piękne zbliżenie
                                na niemyte nogi),człowieka z lekkim ograniczeniem umysłowym.Zaczęło się w
                                poetyce pokazywania ludzi żyjących w kanałach czy schroniskach.Oczywiście,że tak
                                też alkoholizm wygląda ale to akurat wszyscy wiemy -wystarczy zajrzeć na dworce
                                kolejowe.
                                Oczywiście,jest dalszych dwanaście odcinków ale ,jak ogólnie wiadomo,piersze
                                wrażenie jest najważniejsze.
                                Pewnym problemem też jest dla mnie złamanie XI tradycji AA.Zwłaszcza ,ze
                                pokazanie twarzy uczestników mitingu podczas modlitwy o pogode ducha było tylko
                                takim tanim chwytem, zabiegiem,który w danej chwili niczemu nie służył.
                                • bella15 Re: I co? Oglądaliście film? 16.02.04, 23:51
                                  Widziałam 15 ostatnich minut filmu.Coś mi nie leży.
                                  Ale dzisiejsza historia na tvp 1- bardziej.Inna moc przekazu.
                                  Zastanawia mnie jedno ,w tym dzisiejszym filmie.Bohater zapił
                                  'znowu' dla potrzeb filmu,czy trzeźwiał dla tego samego...
                                  Bo,że dla siebie to też, ale co?jak?-czekali z kamerą w
                                  pogotowiu....
                                  Hmmm, akcja rozciągnięta do 3 lat, ale skondensowana w 50 minutach.
                                  A co się działo z Michałem ,jak tego nie pokazali?Ciekawe....
                                  Też macie takie wrażenia i pytania bez odpowiedzi?

                                  • Gość: ONA-JONA Re: I co? Oglądaliście film? IP: *.rzeszow.mm.pl 17.02.04, 00:14
                                    Tego filmu, o którym pisze Bella nie widziałam, ale jeśli chodzi o ten,
                                    podazywany w niedzielę, to zastanawiam się, kto właściwie jest potencjalnym
                                    odbiorcą takiego filmu? I czemu to (tzn. pokaz takiego filmu)ma służyć. Mroczne
                                    to jakieś wszystko. Ale i cały tem "problem" jest taki, niestety...
                                    Ale oglądać będę - choćby z ciekawości.
                                    • Gość: jaga Re: I co? Oglądaliście film? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 03:10
                                      Niestety, ja też nie obejrzałam filmu, o którym pisze Bella.
                                      Natomiast napewno obejrzę dalsze odcinki "Alkoholika".
                                      Pytanie, kto jest potencjalnym odbiorcą takiego filmu
                                      uważam za retoryczne. A czemu ma służyć realizacja?
                                      jakie były zamysły twórców? Myślę, że jednym z nich jest
                                      sprowokowanie do rozmów, dyskusji nie tylko tu na forum.
                                      Tak się stało w moim przypadku,co było pewnym zaskoczeniem.
                                      Zaraz po obejrzeniu filmu mąż rozpoczął rozmowę /nawet nie
                                      wiedziałam, że go oglądał/. Po raz pierwszy od b.b.dawna
                                      mówił o swym alkoholiźmie. Opowiedział też o swoich
                                      odczuciach, przemyśleniach po lekturze "Rehab" i o tym,
                                      że od kilku tygodni często do niej zagląda.
                                      Z niecierpliwością będę czekała na kolejne odcinki i mam
                                      nadzieję, że pokażą więcej prawdy, wzbudzą żywsze reakcje.
                                      • Gość: hepik Re: I co? Oglądaliście film? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 05:14
                                        To co napisałaś Jaga jest bardzo ciekawe.I musi zmniejszyć moje krytykanctwo.Bo
                                        okazuje się ,że mimo wszystkich niedostatków i wyczuwalnej w wielu momentach
                                        sztuczności w filmie coś się zmieniło w postawie męża.Jeśli to tylko rozmowa czy
                                        refleksja nad swoim problemem to juz przecież dużo,prawda?Czyli w jakiś sposób
                                        już film spełnia swoją rolę.Napisałem na akcji,że jeśli choć tylko jeden
                                        człowiek po zobaczeniu tego serialu będzie wiedział co zrobić z swym nałogiem
                                        ,to będzie to jakiś konkretny zysk.
                                        Co do filmu wczorajszego-jeszcze raz udowadnia jak trudno pokazać prawdę o
                                        wychodzeniu z alkoholizmu.Film napewno zrobiony bardziej profesjonalnie,nie ma w
                                        sobie tych sztuczności serialu ale i gatunki trochę inne :dokument i telenowela
                                        dokumentalna.
                                        Słabych punktów jest parę-ten podstawowy-o którym,wspomina Bella i tu też mam
                                        pewne wątpliwości,ale służyłoby to konstrukcji filmu.Potem taki niuans jak praca
                                        w skupie surowców wtórnych w czystej,nowiutkiej kurtce i wyczyszczonych
                                        butach-choć to drobiazg.
                                        Jak trudno powiedzieć o wychodzeniu z alkoholizmu udowadnia zdanie jakie
                                        wypowiada bohater,który pije denaturat,śpi w melinie,jest na prawdziwym dnie
                                        człowieczeństwa po wielotygodniowym ciągu na pytanie opiekuna noclegowni
                                        odpowiada"tak,zaparłem się"Zjada pierwsze śniadanie,goli się ,strzyże i już żyje
                                        jak normalny człowiek a alkohol nie stanowi dla niego żadnego problemu.
                                        Czyli potwierdza podstawowe kłamstwo jakie funkcjonuje -że alkoholik może
                                        przestać pić tylko opierając się na silnej woli i swoim postanowieniu.
                                        No bo jak-klient ,wali denaturat ale wyznacza sobie cel w życiu,postanawia od
                                        dzisiaj nie piję i już.
                                        Podzielam obawy Belli co do kolejności kręcenia scen .Czy te z denaturatem w tle
                                        nie były już po powrocie z Szwecji.I były powrotem do tego co było
                                        wcześniej.Zwłaszcza,ze jeden z kompanów mówi o kilku miesiącach nie picia
                                        naszego Mateusza i wspomina AA,z przekąsem,trącając upitego bohatera.Ale to już
                                        takie małe tylko oszustwo..
                                        Trudno zrobić prawdziwy film...o alkoholiźmie.


                                        • Gość: jaga Re: I co? Oglądaliście film? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 10:34
                                          Niedopowiedziałam, że mąż rozpoczął rozmowę właśnie od skrytykowania pierwszego
                                          odcinka "Alkoholika" no i poszło... Może realizatorom o to chodziło, taka to
                                          bywa natura człowieka, że krytyka przychodzi o wiele łatwiej. A dziś okazało
                                          się, że "Żywot Mateusza" też oglądał.
                                          • hepik1 Oglądaliście film? 17.02.04, 14:12
                                            Serial składa się z trzech historyjek.Dozwolony tylko dla pełnoletnich
                                            uczestników forum.Gdyby w pobliżu kążyły jakieś nieletnie pociechy proszę nie
                                            uruchamiać linku!!
                                            rozrywka.krakow.pl/znalezione/happy/smoochies_easter.swf
                                            • Gość: jaga Re: :-))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 14:31
                                              hihihihihihi.... dobre...
                                              z uśmiechem na ustach pozwalam sobie zakończyć kolejną setkę
                                              a co?! a nie mogę? - choć raz trafiło się ślepej kurze ziarno :-)
                                              • hepik1 1301-dla semi_X... 17.02.04, 15:06
                                                ...nieobecnej jakby,czyżby przeze mnie?
                                                rozrywka.krakow.pl/znalezione/asf/liikenne.swf
                                                Krótka powtórka przed egzaminem...
                                                • hepik1 1302-dla Kubka,Stacha... 17.02.04, 15:45
                                                  ...których ostatnio nie widać i dla całej męskiej populacji K2
                                                  rozrywka.krakow.pl/znalezione/asf/SMTSFLSH2.swf
                                                  nawet jak się długo będzie ładować,warto poczekać.Na wieczór mam coś ostrzejszego !!
                                                • bella15 Re: no tak... 17.02.04, 15:47
                                                  Widzę,że Poznań i Katowice gadają sobie,żarciki przesyłają, a Szczecin pracować
                                                  ciężko musi ;-( hie hie
                                                  Piszcie,piszcie,będę miała co czytać wieczorem))))
                                                  belka pracelka






                                                  • bella15 Re: no tak... 17.02.04, 19:03
                                                    cisza....
                                                    Hepik,to co z tym hard na wieczór??? ;-)
                                                  • hepik1 Na rano.. 18.02.04, 04:40
                                                    Po pierwsze miało być dla panów.
                                                    Po drugie wczoraj nie dopuszczono mnie do komp.
                                                    Po trzecie-w wyniku nie dopuszczenia poszedłem spać..
                                                    Po czwarte-z rana też można a kto o której sobie otworzy to już w własnym
                                                    sumieniu niech roztrzyga.
                                                    Po piąte:
                                                    rozrywka.krakow.pl/znalezione/asf/Interorgasm.swf
                                                • semi_x Re: 1301-dla semi_X... 17.02.04, 23:21
                                                  hmm ... ciekawam, co też mój instruktor powie na tak rewolucyjne zmiany w
                                                  przepisach, bo styl jazdy to tak jakby mój, znaczy siem:-) krakowski:-)))

                                                  pozdrawiam wszystkich/semi

                                                  ps. chyba w danym momencie zbyt wiele oczekiwałam od członków AA; zła
                                                  interpretacja idei ruchu z mojej strony, ot

                                                  • hepik1 -dla semi_X... 18.02.04, 04:49
                                                    kilka słow..
                                                  • hepik1 Nisko,coraz niżej... 19.02.04, 05:44
                                                    ...trilher erotyczny z rana dobrze robi na samopoczucie w ciągu dnia:
                                                    rozrywka.krakow.pl/znalezione/asf/Grok.swf
                                                  • Gość: jaga Re: Nisko,coraz niżej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 08:02
                                                    ha ha ha ale śmieszne :-(((
                                                    Wiesz co, Hepiku, Bronek chyba ma rację, coś tam wzbiera
                                                    tyle tylko, że tej wiosny wcale nie widać - posypało,
                                                    przymroziło i myślę, że z rana dobrze robią inne ćwiczenia
                                                    a dziś najodpowieniejszym byłoby odśnieżanie - też doskonale
                                                    wpływa na samopoczucie itd itp :-)))
                                                  • kleofas11 Re: Nisko,coraz niżej... 19.02.04, 09:36
                                                    Wtrącę się, bo mam inny punkt widzenia na temat odśnieżania. Mianowicie widzę
                                                    szarość na ulicy. ;-D
                                                  • bella15 Re: Nisko,coraz niżej... 19.02.04, 10:01
                                                    A u mnie świeci takie słońce, taaakie słońce ))))))))
                                                    hurraaaaa
                                                    miłego dnia
                                                    belka/kurdupelka
                                                  • kleofas11 Re: Nisko,coraz niżej... 19.02.04, 10:15
                                                    A u meni slunecka neni. Co to znamena?! Brzy nasledanou !
                                                  • 4friday slonce swieci! 19.02.04, 10:16
                                                    Melduje, ze jeszcze zyje i moge "nadawac", chociaz ostatnio mnie nie widac.
                                                    Juz prawie lubie wszystkie dni tygodnia. Nie marudze, czy to piatek, czy
                                                    poniedzialek. Kazdy dzien ma cos w sobie niepowtarzalnego, prawda?
                                                    Pozdrawiam Wszystkie i Wszystkich zatem slonecznie, /chociaz zeby mi sie
                                                    sciskaja niebezpiecznie.../. 4F.
                                                  • kleofas11 Re: slonce swieci! 19.02.04, 10:35
                                                    Ano, ano. Dekuji ! Na shledanou.
                                                  • Gość: jaga Re: Tłusty Czwartek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 11:48
                                                    a ja zjadłam już 5 pączków !!!
                                                    Słońca brak.
                                                    Ociepla się - temperatura okołozerowa.
                                                    Śnieg zaczyna topnieć.


                                                    Friday, napisz proszę /jeżeli nie jest to tajemnicą/
                                                    jaki jest powód Twego zębościsku?


                                                    Pozdrawiam radośnie :-)))

                                                    PS. Pączki są z nadzieniem ajerkoniakowym!
                                                  • hepik1 Re: Po Tłustym Czwartku 20.02.04, 10:43
                                                    Dla Jagi i innych pączkożerców:
                                                    serwisy.gazeta.pl/zdrowie/0,51219.html
                                                  • Gość: jaga Re: Po Tłustym Czwartku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 11:08
                                                    tak, przyznaję się, jestem słodkożercą - jem bo lubiem :-)
                                                    na stronę o zdrowiu zaglądać nie będę - nie lubiem
                                                    ale lubiem kiedy świeci słońce i niebo jakby bardziej wiosenne
                                                    dziś też mam doskonały humor i wcale nie z powodu nadzienia
                                                    pączkowego
                                                    pracusiom przypominam - zaczyna się weekend!
                                                    :-))))))))
                                                  • hepik1 Chudy friday 20.02.04, 11:32
                                                    To ja tu z dobroci serca linki wklejam,martwiąc się o linię i uśmiech pań i nie
                                                    tylko a tu taka niewdzięcznośc mnie spotyka.Jakaś taka nadmierna drażliwość jest
                                                    do zauważenia na K2 ostatnio:))
                                                  • Gość: jaga Re: Chudy friday IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 12:12
                                                    ano, ano panie havranek
                                                    wiosna idzie.....
                                                    no to.... byle do wiosny....
                                                    :-)))))))
                                                  • Gość: jaga Re: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 15:08
                                                    "Depresja zimowa (ang.SAD - Seasonal Affektive Disorder),czyli zaburzenia
                                                    nastroju najczęściej występujące w zimie, powiązane ze skróceniem dnia,
                                                    jest bezpośrednim wynikiem zmniejszonego dopływu światła.
                                                    Objawy SAD to:
                                                    - drażliwość
                                                    - złość
                                                    - zniechęcenie
                                                    - zaburzenia koncentracji
                                                    - trudności w zasypianiu
                                                    - trudności w kontaktach społecznych"

                                                    www.drnatura.pl/
                                                  • bella15 Re: :-) 20.02.04, 17:51
                                                    Witojcie)))
                                                    Ja tam od 3 dni drażliwa nie jestem,bo słońce świeci,że aż miło.To i 'SAD'
                                                    zniknął, o którym pisała Jaguś.
                                                    Wczoraj tu zajrzałam,ale serwer nie był łaskaw wysłać, bo się zajął czymś innym.
                                                    A od rana prądu nie miałam i nic nie napisałam.
                                                    Zaraz nadrabiam(tu już)na tlenie i privy-zaroz))))

                                                    A w poniedziałek,moi Mili-zaczynam ,w końcu po 5 tygodniach wstępnej,terapię
                                                    właściwą.HURRRAAAA.Co i jak -donosić będę,ale w jakiej formie..jestem na etapie
                                                    -myślenia))))
                                                    to na razie...
                                                  • hepik1 Ostatni friday karnawału... 20.02.04, 19:30
                                                    ...ale za bardzo tego nie widać tutaj.Ide z psem połazić do lasu a wy w tym
                                                    czasie może jakąś muzyke załatwcie;))
                                                  • bella15 Re: Ostatni friday karnawału... 20.02.04, 19:36
                                                    he he..na gotowe chce się przyjść))))
                                                    muzykę powinni zorganizować panowie!
                                                    służę salą taneczną))
                                                    Hepik, wpisuję Ciebie do karneciku ;-)
                                                  • Gość: jaga Re: Ostatni friday karnawału... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 20:02
                                                    ufff...jednak zdążę na ten bal forumowy - czy ktoś coś proponował?
                                                    Tepsa zrobiła mi szlaban do neo, po prostu odłączyła mnie od sieci,
                                                    zatelefonowałam do konsultantów /o dziwo, miałam natychmiast połączenie/
                                                    z nastawieniem na dziką awanturę a tu o dziwo, grzecznie przyjęli reklamację
                                                    kazali odinstalować i ponownie zainstalować i po któtkiej,przyjemnej rozmowie
                                                    w której przeproszono mnie za niedogodności już z powrotem byłam w sieci.
                                                    I wiecie co? - ta przygoda uświadomiła mi, że powoli staję się netoholiczką!!!
                                                    wystarczy krótki brak dostępu do sieci a mnie zaczyna szlag trafiać, ojjoj,
                                                    niedobrze, jeżeli sama przed sobą przyznam się do uzależnienie to nic innego
                                                    jak tylko wstąpić do "Klubu Anonimowego Netoholika". Mam nadzieję, że mnie
                                                    tam przyjmą i liczę, że Hepik /który jest tam współadminem/, po starej
                                                    znajomości powie za mną jakieś dobre słówko.

                                                  • bella15 Re: Ostatni friday karnawału... 20.02.04, 20:08
                                                    Co? Klub Anonimowego Netoholika? Co? Hepik współadminem,hmm hmm.
                                                    Czyli KAN-KAN...na wieczór jak znalazł)))))
                                                  • bella15 Re: Ostatni friday karnawału... 20.02.04, 20:58
                                                    eee..z Wami... idę poukładać książki
                                                  • Gość: stachu34 wyczytane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 23:19
                                                    Hepik Ty znasz moje upodobania...echhh,przytulić się.
                                                    "pacjent -doktorze,ta proteza jest za duża...
                                                    dentysta-no wie pan...leży w ustach jak ulał.
                                                    pacjent -być może,ale nie mieście się do...szklanki!!!"
                                                    Pozdrawiam wszystkich klubowiczów.
                                                  • hepik1 Gwoli wyjaśnienia... 21.02.04, 05:53
                                                    ...to wczoraj do compa usiadła małżonka ,pisać jakieś nieistotne liściki do
                                                    swych znajomych rozsianych po świecie.Na nic sie zdały moje tłumaczenia,że ja
                                                    mam ważniejsze sprawy w computrze do załatwienia.To pomyślałem sobie,że sobie
                                                    legnę i TiWi pooglądam.Jak pomyślałem tak zrobiłem.Ale zawsze tak jest ,że gdy
                                                    oglądam TV w sypialni coś dziwnego się dzieje.I tym razem było to samo-na chwilę
                                                    zmrużyłem oczy a po otwarciu już 5 rano była.Ale z kimś tam w śnie
                                                    tańczyłem,chudzina taka była i mówiła że ze Szczecina jest..
                                                  • hepik1 Ostatnia sobota karnawału... 21.02.04, 06:08
                                                    Stachu-niedługo 40 dni postu-polecam stronę z tapetami tematycznie związanymi z
                                                    tym co tygrysy lubią najbardziej.Na każdy dzień może być inna.
                                                    artfan.net/menu/art.php
                                                  • bella15 Re: Gwoli wyjaśnienia... 21.02.04, 17:07
                                                    ta...sen dobra sprawa, nic nie kosztuje, a cieszy))) chyba,że nie?!
                                                  • bella15 halo, jest tu kto? 22.02.04, 17:18
                                                    No kochani, co z Wami.Może zaglądniecie z okazji niedzieli?
                                                    Obiad już zjedzony, po spacerze,kolejny odcinek o alkoholikach-dopiero za kilka
                                                    godzin))) Chyba,że odrabiacie lekcje, a to przepraszam....
                                                    To pozdrawiam Was i siebie ;-) bo jak nie zaglądniecie,to mnie nikt nie
                                                    pozdrowi i mogę wpaść w depresję))))
                                                    belka blablelka
                                                  • Gość: jaga depresji zdecydowane NIE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 17:58
                                                    ... to ja Cię pozdrawiam Belka - tak zupełnie bez okazji :-)))
                                                  • bella15 Re: depresji zdecydowane NIE! 22.02.04, 18:17
                                                    oczywiście-że zdecydowane NIE depresji.
                                                    to taka mała prowokacja była,że mogę jej dostać.
                                                    i ..dziękuję Jago za pozdrowienia)))))))))))))))))

                                                    coś mi się wydaje,że trzeba K2 wyremontować,mały lifting, może nowa salka?
                                                    wzbogacić program artystyczny)))))?
                                                  • hepik1 NETOHOLIZMOWI NIE! 22.02.04, 22:04
                                                    Boja się ludzie uzależnienia od internetu i tyle.Nie ma co do złego
                                                    namawiać.Salka osobna mówisz?Nie mam nic naprzeciw.Wiesz,że na mnie jak Zawisza
                                                    na mydle możesz polegać:))
                                                  • jklepacz Re: NETOHOLIZMOWI NIE! 23.02.04, 00:17
                                                    odpoczywałem od net-u
                                                    też mówię zdecydowane nie
                                                    pozdr
                                                  • hepik1 A co do serialu.... 23.02.04, 08:44
                                                    ...to po prostu kiepska telenowela nawet jak na telenowelę.Nakręcił facio przez
                                                    dwa lata taśm od metra,potem jakoś bez skladu i ładu pomontował i wyszło tak jak
                                                    wyszło.Temat równie ciekawy ja w 'Balladzie o zabarwieniu erotycznym'.Tam sobie
                                                    można pooglądać facecika z warkoczykiem i głupotę dziewczyn,walczących w kisielu
                                                    i ich matek a tutaj róznych takich nałogowców pijaczków.Ot,taki folklor i
                                                    zwierzyniec.Grunt by oglądalnośc nie spadła poniżej wymaganego poziomu.Teraz już
                                                    nie wiem co w TV pokazali prof Woronowiczowi,że tak chwalił ten filmik.
                                                  • letek17 Re: A co do serialu.... 24.02.04, 10:31
                                                    to mam też różne refleksje. Nie podoba mi się takie szuflkadkowe pokazanie
                                                    środowiska alkoholików. Wychodząc z odwyku miałem klucze do mieszkania, auta,
                                                    biura, miłem rodzinę i dobre z nią stosunki. Brakuje mi w tym filmie takich
                                                    ludzi, którzy nie zdążyli stracić tego lub już odzyskali. Co do fartuchów - na
                                                    moim odwyku nosiliśmy je tylko w kuchni. Znam jednak tą atmosferę z mityngów na
                                                    odziale w pewnym psychiatryku. Daleki jestem od róznicowania nałogów. W
                                                    szpittalu, w którym ostatnio leżałem na sali był człowiek, który też nie miał
                                                    kluczy do niczego - mimo, że nie pił i był dyrektor, mający aż za dużo kluczy.
                                                    Byliśmy jednak równi wobec siostry robiącej nam lewatywę. Każdy miał taką samą.
                                                    Tam nauczyłem się może aż tak nie różnicować ludzi.
                                                    Myślę, że telenoweli tej jest jednak blizej do wspomnianej przez hepika
                                                    Ballady..... niż do programów "Wódko pozwól żyć". Dziś prawdziwy dokument
                                                    można niestety znależć nie w niedzielę, i nie o tym czasie. Mam nadzieję, że
                                                    wielu ludziom odbierze ona komfort picia, pokaże, że jednak można nie pić i
                                                    rozwiązywać swoje kryzysy życiowe. Obawiam się, że jak nie pokażą się ludzie z
                                                    różnych szufladek to wielu mających jeszcze klucze powie " jaki ze mnie
                                                    alkoholik, przecież mam ........".
                                                    A teraz chciałbym życzyć wszystkim pogody ducha i powiedzieć, że cieszę się, że
                                                    jestem już z Wami. Letek
                                                  • mmilky Re: A co do serialu.... 24.02.04, 20:31
                                                    ...czyli jednak wszystko sprowadza sie do netu...uzaleznienia...a moze ktos nad
                                                    tym panuje...nad pociagiem do tego niewinnego
                                                    klikania...odpowiadania...doradzania...pytania...jakies odpowiedzi?...
                                                  • hepik1 Komu łatwiej? 24.02.04, 20:47
                                                    Wróciłem z terapii.Roczną pogłębioną kończył ktoś,kto w ciągu 15 miesięcy
                                                    trzeźwości wyszedł z kanału,wyrobił sobie dowód osobisty,ubezpieczył
                                                    się,operował sobie chore kolano,załatwił sobie rentę socjalną.Z nikogo stał się
                                                    normalnym człowiekiem.Zastanawiałem się komu łatwiej przestać pić i później
                                                    trzeźwieć?W czasie tego roku trzeźwiało ze mną trzech lekarzy i trzech
                                                    wychodzących z bezdomności.Z tych bezdomnych dwóch jest trzeźwych ponad rok.Z
                                                    trzech lekarzy wszyscy piją.CZy to nie jest paradoks?
                                                  • hepik1 Urodzinowo 28.02.04, 10:44
                                                    Z okazji urodzin naszej Szanownej Założycielki w imieniu stałych bywalców i nie
                                                    tylko składam życzenia wszystkiego najlepszego.Sto lat -Jona- na forum i nie tylko.
                                                    kwiaciarniaflora.com.pl/kwiaty2/204d.jpg
                                                  • bella15 Re: Urodzinowo 28.02.04, 11:37
                                                    A i ode mnie Jono- przyjmij najlepsze życzenia.
                                                    Dużo optymuzmu, wiary w siebie,jasnych dni))))
                                                    belka
                                                  • Gość: stachu34 Re: Urodzinowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.04, 16:00
                                                    ...i ode mnie też.Samych pogodnych dni i jak najlepszych wyborów życiowych.
                                                    ps.Skąd wiedział o tym Hepik...to podejrzane.:)
                                                  • Gość: ONA-JONA Re: Urodzinowo - Dziękuję! IP: *.rzeszow.mm.pl 28.02.04, 19:55
                                                    Ach!!! Jestem pod wrażeniem!!!
                                                    Za pamięć przede wszystkim! I dzięki wielkie za życzenia!
                                                    Jona
                                                    PS. Podejrzane Stachu?.. Hepik to bardzo inteligentny facet i niejednego
                                                    jeszcze czymś zaskoczy... Prawda Hepiku?..
                                                  • mmilky Re: Urodzinowo - Dziękuję! 28.02.04, 21:53
                                                    ...szary net w mojej osobie też życzy dużo dobrego...
                                                  • letek17 Re: Urodzinowo ! 28.02.04, 22:08

                                                    “Panie, daj mi dobre trawienie
                                                    I oczywiście, coś do trawienia.
                                                    Daj zdrowie memu ciału
                                                    I dobry humor żeby je utrzymać.
                                                    Daj mi zdrową duszę, Panie,
                                                    Abym miał zawsze przed oczyma to, co dobre i czyste
                                                    I żebym się nie oburzał w obliczu grzechu,
                                                    Ale żebym umiał mu zaradzić.
                                                    Daj mi duszę, która nie zna nudy
                                                    Pomruków, westchnień ni lamentów.
                                                    I nie pozwól, bym traktował zbyt poważnie
                                                    Tę rzecz w środku, która nazywa się "ja ".
                                                    Daj mi, Panie, poczucie humoru.
                                                    Udziel łaski rozumienia żartów
                                                    Abym umiał wynieść z życia nieco radości
                                                    I abym mógł ją dzielić z innymi”.

                                                    ...amen Tomasz Morus

                                                    Spełnienia, nie tylko tej modlitwy, oraz pogody ducha na codzień. Letek
                                                  • Gość: ONA-JONA Re: Urodzinowo ! - Raz jeszcze dziękuję! IP: *.rzeszow.mm.pl 28.02.04, 22:28
                                                    Mmilki i Letek - Wam też dziękuję.
                                                    Piękne życzenia, Letku... Wielkie dzięki
                                                    Pozdrawiam w urodzinowym nastroju będąc - Jona

                                                  • Gość: ONA-JONA Re: Urodzinowo ! - Raz jeszcze dziękuję! IP: *.rzeszow.mm.pl 28.02.04, 22:33
                                                    MmilkY - sorry za ostatnią literkę w poprzednim poście...
                                                    Pozdrawiam
                                                    J.
                                                  • hepik1 Taki dzień się zdarza raz... 29.02.04, 08:07
                                                    ...na cztery lata.
                                                    Stachu -wiem,że blondyna ci sie podobała ale dzisiaj dla odmiany
                                                    brunetka.Dziewczyny lubią zmieniać kolor włosów :)))
                                                    www.drunktv.com/flash/ass.swf
                                                  • Gość: stachu34 Re: Taki dzień się zdarza raz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.04, 09:01
                                                    Jest super.Zawsze podejrzewam jakies "sztuczki" z takimi stronkami i dla zasady
                                                    probowałem ją rozebrać.Nie udało się :(.
                                                  • Gość: jaga Re: Urodzinowo ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 10:42
                                                    .... i ode mnie też, trochę spóźnione, ale równie szczere życzenia -
                                                    jasnych słonecznych dni pełnych szczęścia, zdrowia, radości i miłości:-)))
                                                  • Gość: stachu34 Re: Urodzinowo - Dziękuję! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.04, 08:56
                                                    Heh, wcale w to nie wątpię.Hepik jest inteligientny,dał tego zresztą dowody już
                                                    nie jeden raz.
                                                    Z reguły wzrost i inteligiencja nie idą w parze (patrz przysłowie),jednak On
                                                    stanowi chlubny wyjątek.O tym wiedziałem.Dał tego zresztą dowody w bliskich mi
                                                    repostach do gb.Jednakże mimo wszystko zaskoczył mnie...Mieć informacje,których
                                                    nie ma w necie ( chyba że przeoczyłem) i których nie posiada
                                                    Rutkowski.Pozdrówka Hepiku...
                                                  • Gość: jaga Re: Urodzinowo ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 10:45
                                                    Przepraszam - życzenia nie weszły w tym miejscu w którym powinny :-)
                                                  • Gość: ONA-JONA Re: Urodzinowo ! - Dziękuję raz jeszcze! IP: *.rzeszow.mm.pl 29.02.04, 13:41
                                                    Jago - dzięki za życzenia! Szczególnie tej miłości to mi brak...
                                                    Stachu - lepiej nie szukaj co i jak... Hepik jest czasem lepszy od
                                                    Rutkowskiego :))) (mnie samą nie raz juz zaskoczył...),a w necie rzeczywiście
                                                    nic nie było, niczego nie przeoczyłeś...
                                                    Pozdrawiam niedzielnie
                                                    Jona
                                                  • hepik1 Bez egzaltacji proszę... 29.02.04, 16:27
                                                    Krzychu Rutkowski do mnie Panie Hepiku sie zwraca i ciągle mi kawę chce parzyć
                                                    ale ja juz go więcej nic nie nauczę,bo potem lata po jakis telewizjach i nasze
                                                    sekrety zdradza...
                                                  • mmilky Re: Bez egzaltacji proszę... 29.02.04, 19:34
                                                    ...gry...losowe?...
                                                  • kleofas11 Nie najlepiej jest 29.02.04, 23:30
                                                    Mam okazję przekonać się dotkliwie, czym jest trzeźwienie na serio, w
                                                    sytuacjach ciągłego stresu i napięcia oraz konieczności podejmowania szybkich
                                                    dycyzji między złym a gorszym. Wydawało mi się kiedyś, że z czasem trzeźwienie
                                                    będzie łatwiejsze a tu guzik. Jeśli popełniam błędy muszę za nie płacić. To, że
                                                    nie zapijam i nie uciekam przed problemami jest m.in. efektem mojej
                                                    wcześniejszej pracy nad sobą. Ileż do cholery można psychicznie wytrzymać ?
                                                    Samo zaprzestanie picia wydaje mi się dziś dziecinną igraszką. Pozdrawiam.
                                                  • hepik1 Wolni od zależności 01.03.04, 10:17
                                                    "Moim podstawową wadą było zawsze uzależnienie od ludzi i okoliczności-i jedno
                                                    ,i drugie miało zapewnić mi prestiż,bezpieczeństwo,wiarę w siebie.Gdy sie nie
                                                    udawało uzyskac tych wartości w sposób zgodny z moimi perfekcjonistycznymi
                                                    oczekiwaniami,wówczas rozpaczliwie o nie walczyłem.I poniósłszy w tej walce
                                                    porażkę,wpadałem w depresję"
                                                    Jak to widzi Bill

                                                    Modlitwa św.Franciszka

                                                    Spraw abyśmy mogli,
                                                    nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać;
                                                    nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć;
                                                    nie tyle szukać miłości, co kochać;
                                                  • hepik1 Re: Wolni od zależności 01.03.04, 10:21
                                                    "Nie jesteśmy wyleczeni z alkoholizmu.To,co naprawdę zdobyliśmy,jest codziennym
                                                    wysiłkiem,którego celem jest utrzymanie osiągniętego stanu ducha"

                                                    Anonimowi Alkoholicy
                                                  • letek17 Re: Nie najlepiej jest 01.03.04, 10:53
                                                    Rozumiem Twoje rozterki. Kiedyś mi wydawało się, że jak przestanę pić to
                                                    wszystko odmieni się i będzie jak w bajce. Widzisz jaki brak pokory, to ja coś
                                                    zmienię ze sobą a od tego Świat będzie leżał u moich stóp. To bzdura. Tak nie
                                                    było. Dobrze, że tak szybko się z tym pogodziłem. Ja przyjąłem założenia:
                                                    1. Nie jestem Panem Bogiem - nie wszystko muszę i mogę i nie odpowiadam za
                                                    wszystki i wszystkich i za wszystko.
                                                    2. Nie picie dla innych nie jest czyms bohaterskim i nadzwyczajnym, nie wszyscy
                                                    są alkoholikami niepijącymi i mnie muszą rozumieć.
                                                    3. Tak naprawdę mogę mieć wpływ na to co ja myślę i co robię
                                                    4. Nigdzie nie jest napisane, że ja mam być piękny, mądry i bogaty a jeszcze i
                                                    zdrowy.
                                                    5. Nic nikomu nie muszę udowodnić.
                                                    6. Tak naprawdę to ja chcę żyć godnie - już nie chcę by do mnie należał Świat.
                                                    7. Zanim się czymś przejmę to trzy razy przemyślę, czy jest to naprawdę problem
                                                    czy tylko niedogodnośc.
                                                    8. Jeżeli coś mi się nie udało to nie rozpaczam, że ktoś mi coś zabrał a
                                                    żałuję, że nie było mi dane.
                                                    9. Jeżeli mnie coś trapi, to zadaję sobie codziennie pytanie - co ja zrobiłem,
                                                    żeby to zmienić.
                                                    10. Nie jestem wyjątkowy,są inni, którzy cierpią jeszcze bardziej a to jak jest
                                                    oceniam od tego co mogę a nie od tego jak chciałbym.
                                                    Mam kłopoty, mam problemy - tylko żyje mi się trochę lżej. A i jeszcze ta
                                                    nieszczęsna pogoda ducha, która nie zawsze przychodzi. Jak jej nie ma to
                                                    znaczy, że coś spieprzyłem. Pozdrawiam. Letek.
                                                  • kleofas11 Re: Nie najlepiej jest 01.03.04, 21:50
                                                    Dzięki za odzew i mądre teksty. Wczoraj byłem tak nakręcony, że wywołałem w
                                                    domu awanturę z byle powodu o północy. Po prostu bałem się poniedziałku. Dziś
                                                    rano byłem w b.złym stanie psychicznym, czułem się jak w nawrocie ( może
                                                    jestem?).
                                                    Dzień był naprawdę trudny, nieprzyjemny ale nie zacząłem uciekać przed
                                                    problemami. Jutro ciąg dalszy nieprzyjemności. Dobrze, że jesteście. Letku,
                                                    zdrukowałem sobie twój post. Hepiku, byłem na Św.Annie w sobotę i bardzo
                                                    dobrze, że pojechałem pomimo zmęczenia innymi sprawami.
                                                  • Gość: jaga Re: Nie najlepiej jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 12:01
                                                    Ale tu pusto!!!
                                                    Kochani, wychodzimy z dołów!!!
                                                    A to dla wsparcia Pogody Ducha :-))))

                                                    http:/www.skaynet.webpark.pl/tita.html
                                                  • Gość: jaga :-)))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 12:04
                                                    zjadłam jedną kreseczkę :-(

                                                    www.skaynet.webpark.pl/tita.html
                                                  • hepik1 Re: :-)))))))))))))) 03.03.04, 13:26
                                                    A jak mówiłem wczoraj by nie głodować, to jak by mało zrozumienia było po Twojej
                                                    stronie dla mych sugestii:)
                                                  • Gość: jaga Re: :-)))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 14:49
                                                    Jak zwykle, Hepiku, masz rację:-)
                                                    Nie będę dłużna i przypomnę o programie HALT
                                                    bo przy tej pogodzie za oknem...
                                                  • hepik1 Ostatni fridejowy meldunek... 05.03.04, 14:29
                                                    ...brzmiał tak:

                                                    4friday 19.02.2004 10:16

                                                    Melduje, ze jeszcze zyje i moge "nadawac", chociaz ostatnio mnie nie widac.
                                                    Juz prawie lubie wszystkie dni tygodnia.
                                                    /chociaz zeby mi sie
                                                    sciskaja niebezpiecznie.../. 4F.

                                                    A potem wszelki słuch zaginął.
                                                  • bella15 Re: Ostatni fridejowy meldunek... 05.03.04, 18:04
                                                    Donoszę,że Friday: jest, ma się i pozdrawia)))
                                                    Za jakiś czas się odezwie.
                                                    belka donosicielka)))
                                                  • 4friday Re: Ostatni fridejowy meldunek... 05.03.04, 21:49
                                                    Jestem, i sie melduje, /mam sie jako-tako, ale o to mniejsza/, pozdrawiam, a
                                                    jakze!! I odzywam sie juz-natychmiast. Powaznie i szczerze mowie - bardzo mi
                                                    sie milo na duszy zrobilo, zesta sie o mnie upomnieli! Naprawde!
                                                    No, to skoro tak mi jest milo i odwaznie - to zapytam wprost: co to
                                                    znaczy "korzystac z zycia"? Ja sie domyslam, swoim nieutrefionym, nieblond
                                                    lebkiem, ze to moze wszystko oznaczac, bo zalezy od indywidualnych upodoban /od
                                                    megazakupow, przez hiperimprezowanie, po ultrawrazliwe odczuwanie kazdej chwili
                                                    dnia/. Ale tak zupelnie niezlosliwie - namawiam Was, Przyjaciele Klubowi, na
                                                    mala dyskusyjke lub chociaz wyznanko - co, wg Was,KONKRETNIE, znaczy "korzystac
                                                    z zycia"? A pytam, i juz wyjasniam, bo siebie wlasnie nastrajam pozytywnie do
                                                    takiego czerpania garsciami ze swiata, ktory mnie otacza. I juz nawet czuje, ze
                                                    TAK bym chciala, ale - kurcze, nie wiem, JAK?
                                                    Tzn., czym i jak mam sie w ogole cieszyc?! Nie umiem. Chce, ale nie potrafie,
                                                    temat jest mi obcy, do licha. Nie wiem, czy tak mnie nauczono, czy tyle tylko z
                                                    siebie potrafie wykrzesac? Czy to sie wlasnie nazywa "kalectwo emocjonalne"?
                                                    A jak jest z Wami? /Uwaga! to moze byc bardzo intymne pytanie i wcale sie nie
                                                    zdziwie, jesli mi nie odpowiecie!/.
                                                    Nie mam zamiaru pakowac kija w mrowisko. Pytam zupelnie serio. Jak sie cieszyc
                                                    zyciem i co to oznacza?
                                                    Pozdrawiam bardzo serdecznie! 4F /ktora wlasnie postanowila zyciem sie zaczac
                                                    cieszyc...!/.
                                                    P.S. Pozno juz co prawda, ale moze Ktos z Was "podejmie" mnie na GG za mala
                                                    chwilke?
                                                  • kleofas11 Re: Ostatni fridejowy meldunek... 05.03.04, 22:40
                                                    namawiam Was, Przyjaciele Klubowi, na
                                                    > mala dyskusyjke lub chociaz wyznanko - co, wg Was,KONKRETNIE,
                                                    znaczy "korzystac
                                                    >
                                                    > z zycia

                                                    Dla mnie to m.in. znaczy "korzystać z wszekich moźliwości rozwoju". Czyli
                                                    znaleźć oparcie w sile wyższej ( dla mnie: Bóg ), lepiej poznawać siebie i
                                                    innych, swiadomie trzeźwieć, patrzeć jak latorośl rośnie i współuczestniczyć w
                                                    tym, poukładać sprawy wokół siebie, np.zawodowe (tu ostatnio mam problemy-mam
                                                    swoją małą działalność i masę kłopotów), robić to, co kiedyś nie wyszło
                                                    (pływać i jeździć na nartach zacząłem niedawno, już kawałek po czterdziestce),
                                                    mieć czas i środki na hobby (w ostatnim czasie przepadam za fotografowaniem
                                                    krajobrazów i turystyką), uczyć się języków, ustawicznie kształcić itp.
                                                    Jak stoję na szczycie góry, niekoniecznie wielkiej,
                                                    zimą (wyciąg zawiezie) albo w pozostałych porach roku (piechotą, nawet w
                                                    listopadzie) to autentycznie czuję piękno przyrody i istnienie Boga. Wtedy
                                                    czuję, że żyję. A najlepiej jak rodzina obok.
                                                    Tyle spontanicznie na razie na ten temat, jeśli wkradł mi się tu trochę patos
                                                    to nie zamierzony.
                                                  • 4friday Re: Ostatni fridejowy meldunek... 05.03.04, 22:58
                                                    Oj, wcale sie nie obawiaj tego "patosu", jak napisales. Bo to chyba prawdziwe
                                                    zycie tak sie wlasnie objawia. A nam sie zdaje, ze to patetyczne,
                                                    ewt.egzaltowane, wydumane albo zupelnie oderwane od rzeczywistosci.
                                                    I - niniejszym - przyznaje sie oficjalnie - miewam odruchy czlowieczenstwa, jak
                                                    sadze - zarowno w sytuacjach aktywnosci nadmiernej /praca, walka o byt/, jak i
                                                    takich wlasnie zwyczajnych wzruszen codziennych. Moja Rodzina, Moj
                                                    Dom /miejsca/, Moj Sasiad i Jego Rodzina.
                                                    Generalnie - LUDZIE. Bo kazdy jest inny i ma inna historie. Ktorej warto
                                                    wysluchac.
                                                    /P.S. GG? Mea culpa! Nie ruszalam tego programu od paru dni i mam skutek - nie
                                                    rusza mi ani z programu, ani z "kopyta"/.
                                                    4Fr.
                                                  • Gość: stachu34 Re: Ostatni fridejowy meldunek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 23:33

                                                    „Żyzń eto smiesznaja i głupaja sztuka” Michaił Lermontow. A kto nie chce w niej
                                                    zagrać? Każdy!! Natomiast korzystanie z życia, to granie głównej roli w tej
                                                    sztuce. Jednak kiedyś ona schodzi z afisza...O tym należy pamiętać.
                                                    Ile w tym patosu, jak to w życiu.
                                                  • kleofas11 Re: Ostatni fridejowy meldunek... 06.03.04, 00:03
                                                    Warto chyba tak grać, żeby spokojnie zejść z afisza, bez strachu. Bardzo bym
                                                    chciał nie pozostawic po sobie śmieci na scenie. Sprzątać musieliby inni. Dziś
                                                    tak właśnie by to wyglądało. Mam nadzieję, że jednak mam jeszcze troszkę czasu.
                                                  • letek17 Re: Ostatni fridejowy meldunek... 06.03.04, 11:29
                                                    Coś tu zbyt poważnie i filozoficznie się porobiło. Wiem, że tak trzeba.
                                                    Korzystać z życia? Co to dla mnie znaczy?
                                                    Lubię jeść dobre rzeczy - więc jem delikatne mięso, smaczną rybę, własnoręcznie
                                                    zebrane grzyby, nadziewanego kurczaka latającego po podwórku itp.
                                                    Lubię słuchać muzyki - więc słucham
                                                    Lubię czytać - więc od czasu do czasu kupuję książkę i czytam,
                                                    Lubię oglądać ciekawe rzeczy - więc od czasu do czasu oglądam,
                                                    Lubię rozmawiać - więc chodzę na mityngi, do znajomych, ludzie przychodzą do
                                                    mnie, piszę różne posty,
                                                    Kocham swoją żonę - więc jej nie wymieniam na inne,
                                                    Przyzwyczaiłem się do swoich chorób - więc się leczę jak mogę.
                                                    Tak myślę, że korzystam z życia tak jak mi to jest dane - wystarczy. A tak
                                                    filozoficznie i ekologicznie - korzystając z życia staram się nie naruszać
                                                    równowagi w sobie i w swoim otoczeniu. Czasem to mi się też udaje. Pogody ducha.
                                                    Wybieram się dziś na klasowe spotkanie - zobaczę z jakimi myślami zostanę na
                                                    koniec dnia. Letek
                                                  • kleofas11 Re: Ostatni fridejowy meldunek... 06.03.04, 15:08
                                                    letek17 napisał:

                                                    > Coś tu zbyt poważnie i filozoficznie się porobiło.

                                                    No może i zbyt poważnie. W związku z tym aby było niepoważnie, poproszę
                                                    uprzejmie: Nie znęcaj się tak sadystycznie nad kurczakami. Skoro już nadziejesz
                                                    to niech odpoczywają w pokoju a nie biegają.
                                                    A odnośnie spotkań klasowych, to na żadnym nie byłem. Albo piłem albo
                                                    dopiero "stawałem na nogi" albo bałem się porównań z innymi ("pijane
                                                    myślenie"). Sam nie wiem jak postąpię gdy będzie kolejne. Ale życzę dobrej
                                                    zabawy.

                                                  • hepik1 Nadziewany kurczak 06.03.04, 17:09
                                                    A mnie dręczy pytanie czym on nadziewany ,że aż potrafi latać po podwórku?
                                                  • Gość: jaga Re: Nadziewany kurczak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 22:17
                                                    zapewne jest to kurczak wielkanocny z nadziewką z masy orzechowej
                                                    albo ajerkoniakowej /może to stąd to latanie?/ :-))))
                                                  • letek17 Re: Nadziewany kurczak 06.03.04, 22:32
                                                    Kurczak najpierw biegał, a potem był nadziany i następnie zjedzony. Nadziania
                                                    mogą być różna - ajerkoniakowe zakazane, najlepsze to - podroby z pietruszką (
                                                    nacią) i ziołami oraz trochę kaszy manny. A nie może być taki ze sklepu - bo
                                                    to nie ten smak. Spotkanie klasaowe udane, dużo ciepłych uczuć, wspomnień,
                                                    miałem okazję zobaczyć jak mnie ludzie pamiętają. Bałem się trochę namawiania
                                                    do picia - ale okazało się, że można asertywnie odmawiać, a gdy impreza zaczęła
                                                    zmierzać już w kierunku libacji, poszedłem sobie do domu. Miłego wieczoru i
                                                    niedzieli. Letek
                                                  • Gość: stachu34 Re: Nadziewany kurczak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.04, 22:59
                                                    "Kurczak najpierw biegał, a potem był nadziany i następnie zjedzony."
                                                    Letek jak mogłeś??
                                                  • Gość: jaga Re: Nadziewany kurczak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 23:05
                                                    a na co rzeczony kurczak był nadziany?
                                                  • Gość: jaga Re: Nadziewany kurczak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 23:10
                                                    i co? tak na żywca? :-))))))
                                                  • bella15 Re: Nadziewany kurczak 07.03.04, 00:08
                                                    Był pod narkozą, wcześniej miał robioną gastroskopię, co by była pewność,że
                                                    zdrów- jak ryba ))))
                                                  • hepik1 Re: Nadziewany kurczak 07.03.04, 05:19
                                                    Gastroskopia to jedno ale czy on czasem coś z ptasią grypą nie miał wspólnego?Bo
                                                    rozumiem,że latał po polskim podwórku ale skąd pochodziło np jajko z którego sie
                                                    wykluł?A te podroby?Nie wspominając o pietruszcze ,przecież ona musiała być
                                                    szklarniowa czyli nie wolna od chemii.Ja myślę ,że tego nie można tak zostawic
                                                    ,zapomnieć.Tu należałoby dalej tym tematem się interesować a niewykluczone,że
                                                    powiadomić media i odpowiednie służby.
                                                  • bella15 Re: Nadziewany kurczak 07.03.04, 11:23
                                                    Jajko pochodziło od kury))) Polskiej kury ,z babki prababki?? ;-)
                                                    Ale trzeba przeprowadzić,dla pewności, badania DNA kości, rzeczonego
                                                    kurczaka,jeżeli jeszcze dowody nie zostały zniszczone))))
                                                    Do problemu pietruszki trzeba wynająć detektywa Rutkowskiego.
                                                    Proponuję nie nagłaśniać tej sprawy w mediach,do czasu uzyskania pewności.

                                                    Letku, masz prawo milczeć,albo przysługuje Ci obrońca z urzędu ;-))))))))
                                                    (Jago, czy zechciałabyś zostać moją partnerką w tym śledztwie? Może nam
                                                    kobietom uda się doprowadzić tą nurtującą sprawę do końca?)
                                                  • kleofas11 Re: Nadziewany kurczak 07.03.04, 11:15
                                                    Gość portalu: jaga napisał(a):

                                                    > i co? tak na żywca? :-))))))


                                                    O żywcu nie mogło być mowy, bo to był kurczak bezalkoholowy.
                                                  • letek17 Re: Nadziewany kurczak 07.03.04, 13:59
                                                    Ale stęskniliście się za forum - tyle postów i to przeze mnie - moja radość
                                                    jest tak duża jak dobry to był śp. kurczak. Przykro mi, że nie dane Wam było go
                                                    jeść. Miłej niedzieli, idę na przyjecie - może będzie coś dobrego - nie tylko
                                                    rozmowy.Letek
                                                  • bella15 po filmie 07.03.04, 21:34
                                                    Jestem zdziwiona,bardzo.Nikt na oddziałach nie sprawdza czy pacjenci piją?
                                                    Horror.Niezły pomysł pokazali-na oddział,tam detox,dadzą jeść,zregeneruje
                                                    siły,a potem a piać to samo.I jeszcze pokazują wesołka,który idzie do kolegi,
                                                    który kupi mu chlebek-pomoże biedulkowi.....Mały instruktaż.Tak to odebrałam.
                                                  • mmilky Re: po filmie 07.03.04, 22:19
                                                    ...nie wiem o co chodzi...ale mysle ze o oddzialy szpitalne...kto ma sprawdzac
                                                    czy pacjenci pija...moze pielegniarki,moze lekarze...jezeli nie oni...to pewnie
                                                    jakas sila...moze policja...czyli posterunek na kazdym oddziale...czyli jednak
                                                    reklama programu w telewizji przeprowadzana przez znakomitego uczestnika jest
                                                    troche na wyrost...ballade juz wykasowali...
                                                  • letek17 Re: po filmie 08.03.04, 00:05
                                                    Jeszcze się niedawnoi łudziłem, że pomimo wad ten film ma jakiś sens - dziś już
                                                    nie. Pozdrawiam Letek
                                                  • Gość: kubek Re: po filmie IP: *.ld.euro-net.pl 08.03.04, 08:11
                                                    ja się nie łudziłem :))) to kolejna atrakcja tvp i tyle (ale co wspólnego ma z
                                                    tym Woronowicz - chyba że też doszedł do wniosku że na alkoholikach
                                                    można "zrobić kaskę" - bo można
                                                    tyle że obejrzałem wczorajszy odcinek cóż błąd :(((
                                                    pozdr...
                                                    ps. na oddziale stan pacjentów sprawdzają pielęgniarki (przynajmniej tak było u
                                                    mnie :))) jakiekolwiek podejrzenie dmuchasz w balonik jest wynik pozytywny ,
                                                    śpisz do rana i kop w dupę...(ponowne przyjęcie po odbyciu 60 (potwierdzonych)
                                                    mitingów...
                                                  • bella15 Re:po filmie 08.03.04, 09:37
                                                    Tak,może po tym odcinku,jak oglądali go odpowiedni ludzie, zaczną interesować
                                                    się ,co się dzieje na ich oddziałach?Zwłaszcza na tym, który pokazali.
                                                    A hio..

                                                  • kleofas11 Re: po filmie 08.03.04, 09:39
                                                    bella15 napisała:

                                                    > Jestem zdziwiona,bardzo.Nikt na oddziałach nie sprawdza czy pacjenci piją?
                                                    > Horror.

                                                    Czasem po prostu relia. Przeszedłem 3 terapie w tym dwie w ośrodkach
                                                    zamkniętych (1999 i 2000).W jednym miejscu picie było częstym zjawiskiem a
                                                    konsekwencje róźne w zależności od statusu winowajcy. Np.dwóch gości piło razem
                                                    a wyleciał tylko ten, który leczył się "dobrowolnie". Ten z nakazu sądowego
                                                    pozostał trochę dłużej. W innym ośrodku konsekwencje picia były natychmiastowe.
                                                    Mimo wszystko jestem zdecydowanym zwolennikiem kilkutygodniowych terapii w
                                                    specjalnych ośrodkach. W latach 94-95 uczęszczałem na terapię raz czy dwa razy
                                                    w tygodniu w miejscu zamieszkania ale do mnie lepiej docierają pewne rzeczy
                                                    jeśli się bardziej na nich skupię. Pijąc, a potem zapijając upadałem w moim
                                                    przekonaniu dość nisko i może potrzebowałem izolacji, czasu na to żeby spowrotem
                                                    wrócić do "normalnego" świata. Odwyki to dla mnie również bardzo
                                                    ważne "socjologiczne" doświadczenia i obserwacje.
                                                  • hepik1 Re: po filmie 08.03.04, 12:04
                                                    "Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym" to arcydzieło polskiego dokumentu na
                                                    tle telenoweli " Ja,alkoholik",zrobionej dla pieniędzy,żerującej na najniższych
                                                    instynktach i zaspakajaniu elementarnej ciekawości bywalców dawnego
                                                    ,przysłowiowego magla.Tym to smutniejsze,że autor filmu nie wolny od nałogu
                                                    wykorzystał nie tylko swoje doświadczenie ale i naiwność kilku ,kilkunastu
                                                    ludzi ,również z środowiska AA.
                                                    Jak najciszej nad ta trumną.I tyle w tym temacie.
                                                  • kleofas11 Re: po filmie 08.03.04, 21:07
                                                    Widziałem pierwszy i trzeci odcinek. To, co dotyczy odwyku wcale mnie nie
                                                    bulwersuje. Ani pacjenci ani terapeuci. Tak to może wyglądać, niekoniecznie
                                                    ładnie. Jest człowiek, który angażuje się w pomoc innym. Jak to robi i czy ktoś
                                                    się zechce identyfikować z nim to sprawa indywidualna. Z kolei przychodzenie na
                                                    odwyk w celu nabrania sił jest znanym mi postępowaniem ( na szczęście nie z
                                                    autopsji ) i wcale nierzadkim. Dla mnie to nie jest film o trzeźwieniu. Jak
                                                    dotąd, to film o odwyku. O tym, co podczas niego, tuż przed i tuż po nim.
                                                    Natomiast nie jest to film o AA i trzeźwieniu, więc początek jest nie na
                                                    miejscu. Kompletnie nie ma sensu wplątywanie elementów mitingu. Ale cała robota
                                                    jest powierzchowna i niespójna. Dla mnie to nieważne. To ja swoim postępowaniem
                                                    świadczę jaki jestem, Kleofas-alkoholik. A choćby pokazano libację ze świeczką
                                                    na stole i powiedziano, że to miting, to nie ma znaczenia. Przecież nie
                                                    budujemy wizerunku i nie tworzymy jakiegoś lobby aowskiego lecz trzeźwiejemy.
                                                    We wspólnocie ale każdy dla siebie.
                                                  • mmilky Re: po filmie 08.03.04, 23:01
                                                    ..i co ja mam myslec o tym filmie...
                                                  • Gość: jareq filmu nie oglądac !!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.04, 01:25
                                                    można spojrzeć na to zjawisko jako kolejny ciekawy temet przedstawiwiany na
                                                    antenie by poruszyć widownie
                                                    mało ma on jednak wspólnego z AA i bardzo wypacza
                                                    jego głównym nurtem jest leczenie odwykowe

                                                    a tak na marginesie
                                                    picie na oddziale u nas było nie do pomyślenia gdyż była dośc ścisła kontrola
                                                    ze strony personelu
                                                    jako ciekawostkę mogę podać że nagminnie dowożeni klienci po wyrokach
                                                    skierowani na leczenie odwykowe, zaraz po odjechaniu policji
                                                    mówili że oni ni9e chcą się poddać leczeniu i po 5 minutach opuszczali mury
                                                    szpitala

                                                  • hepik1 Pogodynka 09.03.04, 14:09
                                                    Wybierających się na południe Polski ostrzegam,że zima u nas w pełni,śnieg pada
                                                    ciągle i wiosny nie widać.Jeśli już będzie to konieczne proszę się ciepło ubrać
                                                    i broń Boże nie przyjeżdżać w półbutach,ewentualnie dopuszcza sie czółenka(to w
                                                    razie nagłej odwilży)
                                                  • 4friday Re: Pogodynka 09.03.04, 17:00
                                                    A ja sie wlasnie ciesze pieknem zachodzacego slonca na czystym niebie. Co
                                                    prawda troszke wieje, ale jakos mi to wyjatkowo nie przeszkadza. Pieknie jest.
                                                    I tym sie wlasnie ciesze.
                                                    Troche to glupio wyglada, ze np. zadaje pytanie, a potem mnie tu nie widac.
                                                    Przepraszam. Podczytuje sobie K2 dosyc regularnie, a nie pisze, bo naprawde nie
                                                    mam nic ciekawego do napisania. Zero weny tworczej. Moze tak sobie zbieram sily
                                                    na przedwiosniu?
                                                    Zycze Wszystkim takiego pieknego slonca, jakie u siebie dzis widze!
                                                  • Gość: jareq Re: Pogodynka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.04, 23:51
                                                    pogoda nas nastraja
                                                    u mnie na razie nuda,choć dzisiaj usłyszałem takie zdanie;
                                                    "Jeśli rano nie uśmiechniesz sie do tego faceta w lustrze,to cały dzien może
                                                    byc nieciekawy - daj ludziom z rana odrobinę uśmiechu a oni tez bedą pogodnie
                                                    nastawieni do Ciebie."

                                                    rano musze pamiętać
                                                    polecam innym też

                                                    Jutro też jest dzien trzeźwego alkoholika
                                                  • Gość: jaga Re: Pogodynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 05:20
                                                    wprawdzie to jeszcze nie ranek a raczej blady świt
                                                    to jednak pozwolę sobie egoistycznie poprosić
                                                    o choćby niewielką porcję uśmiechu /tak bardzo
                                                    jest mi teraz potrzebny/ i obiecuję, że zwrócę
                                                    z ogromną nawiązką :-))))))

                                                  • letek17 Re: Pogodynka 11.03.04, 09:37
                                                    Mam nadzieję, że uśmiech zawitał na twarzy tego faceta w lustrze jak Ciebie
                                                    rano zobaczył. A tak technicznie - jak mnie rano niemoc ogarnia, poczucie
                                                    bezsensu i przytłoczenia problemami to zaraz tworze w myślach listę pięciu
                                                    powodów do wdzięczności mojej Sile Wyższej. Np, Dzięki Ci Szefie, że budzę się
                                                    w swoim łóżku, a nie będę zastanawiał się gdzie jestem, dzięki Ci, że budzę się
                                                    sam a nie obok obcej baby i boję się ją obejrzeć ( zamiast sam możesz myśleć
                                                    obok zony, Ani itp.), dzięki Ci, że zaraz pójhdę do roboty a choć tam mnie yen
                                                    niższy Szef opie.... ti przynajmniej będzie szansa na wypłatę itp., itd.
                                                    Może będzie lepiej czego obok Pogody Ducha Ci życzę. Letek
                                                  • 4friday Re: Pogodynka - do Jagi! /i nie tylko...!/ 11.03.04, 20:19
                                                    Usmiecham sie do Ciebie najszczerzej /nie - najszerzej, bo to nie zawsze
                                                    fotogenicznie wyglada/! Malo tego - cala fale dobrych fluidow energetycznych
                                                    Tobie wysylam! A jesli jeszcze malo bedzie - moge zaspiewac /na szczescie tylko
                                                    wirtualnie.../, Ode do Radosci /ale to chyba juz niedlugo wszyscy znac beda -
                                                    bo to hymnowy utwor UE... Dziele sie wiec moim usmiechem z Toba, Jago! A, jesli
                                                    i komu brakuje - to prosze smialo korzystac! Wyjatkowo pozytywnie do Swiata SIE
                                                    nastawilam, wbrew realiom /a, na pohybel im! tym realiom!/.
                                                  • hepik1 Re: Pogodynka - do Jagi! /i nie tylko...!/ 12.03.04, 06:38
                                                    Jadze trochę pomogło,takie wnioski wyciągam z dzisiejszego poranka.
                                                    Z innej beczki-akurat post friday był 1400 na K2.Jak te setki powszednieją -a
                                                    nie tak dawno cieszyliśmy się z pierwszej.
                                                    Miałem dzisiaj jechać do Krakowa na kawę i naleśniki ale co sie odwlecze,mówią
                                                    że nie uciecze;))
                                                    Na Śląsku śnieg topnieje a spod niego nieśmiało pokazują się tysiące...kup psich
                                                    i nie tylko świetnie zakonserwowanych i dopiero teraz w promieniach słońca
                                                    wydzielających aromaty przeróżne.Uważajcie na trawnikach i chodnikach.Pozdr
                                                  • Gość: kubek Re: Pogodynka - do Jagi! /i nie tylko...!/ IP: *.ld.euro-net.pl 12.03.04, 08:43
                                                    cóż muszę stwierdzić że miałem smutny nawet bardzo smutny tydzień :(((( -
                                                    dziewczyna z którą robiłem ostatnią terapię odebrała sobie życie :(((( - trudno
                                                    jakoś mi to zrozumieć...
                                                    pozdrawiam
                                                  • 4friday Re: Pogodynka - do Jagi! /i nie tylko...!/ 12.03.04, 22:36
                                                    Kubek, TEGO nie staraj sie zrozumiec, bo TEGO nie da sie zrozumiec. I nie pisze
                                                    tak jedynie wirtualnie. Zdarzylo mi sie dwie osoby pozegnac - podobnie. Jedna -
                                                    to przyjaciolka lat szkolnych - narkotyki. Mimo spotkan, gadul roznych, zrobila
                                                    to, a ja jak glupia zostalam na lata cale z pytaniem: dlaczego? i - co moglam
                                                    jeszcze zrobic? Drugi - dobry kolega z pracy - alkohol. I znowu to natretne
                                                    pytanie - dlaczego? I co by NIE stalo sie, gdybym byla akurat tego dnia i o tej
                                                    godzinie na miejscu. Pytanie i odpowiadanie zostaje tym, ktorych opuscili...
                                                    Ale nie - zadreczanie sie - co jeszcze moglem/-am zrobic? Bo to nie jest sprawa
                                                    dywagacji. Rozne srodki "odurzajace" powoduja zmiany w mozgu, podobno
                                                    nieodwracalne. A czlowiek, ktory sie "odurza" nie jest panem siebie samego, i
                                                    nikt nie jest w stanie przewidziec - co, i jakie stany wytworzy chory mozg.
                                                    Kubku, sily Tobie zycze i pokory wobec tego, co sie dzieje, i spokoju
                                                    wewnetrznego.
                                                    Moze glupawe sie wyda to, co pisze, bo tak to z siebie wyrzucam, i na terapie
                                                    sie jeszcze nie wybralam - ale tak to czuje i tak mi resztka instynktu
                                                    samozachowawczego podpowiada...!

                                                    A, Hepik nie ma racji! Wcale "setki" wpisow nie spowszednialy. Sama sie wczoraj
                                                    czulam, jak dziecko, kiedy zobaczylam moj wpis, jako Tysiacczterechsetny! Tylko
                                                    udawalam twardzielke, co to nie pozwoli sobie na lezke wzruszenia...
                                                  • hepik1 Re: Pogodynka - do Jagi! /i nie tylko...!/ 15.03.04, 12:21
                                                    Zapachniało wiosną...
                                                  • Gość: jaga W I O S N A ....chyba tak ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 22:26
                                                    Noooo ... i gęsi już ciągną dużymi kluczami i kaczki a żurawie były pierwsze
                                                    i lada moment przylecą bociany i może komuś przyniosą maleńką niespodziankę...
                                                    Pozdrawiam słoneczno-wiosennie :-)))))
                                                  • hepik1 Re: W I O S N A ....chyba tak ?! 16.03.04, 06:19
                                                    Jaga,ty coś wiesz?!O tych bocianach i niespodziance?:))
                                                  • Gość: jaga Re: W I O S N A ....chyba tak ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 06:57


                                                    www.g-ce.pl/kici
                                                  • Gość: ONA-JONA Re: W I O S N A ....chyba tak ?! IP: *.rzeszow.mm.pl 16.03.04, 23:58
                                                    U nas też wiosna!
                                                    PS. Przeglądając tematy niektórych wątków byłam przekonana, że o "Pasji"
                                                    rozmawiacie... Okazuje się, że nie. A to taki modny teraz temat. A byliście na
                                                    tym filmie? Pójdziecie? Oczywiście, do dyskusji absolutnie nie namawiam.
                                                    Pozdrawiam wiosennie
                                                  • bella15 Re: W I O S N A ....chyba tak ?! 17.03.04, 00:06
                                                    W końcu i ja poczułam wiosnę, hurra!!!
                                                    Ale bocianów,ani widu,ani słychu..(i dobrze,ze znanych 'mi' względów)))
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: jareq Re: W I O S N A ....chyba tak ?! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.04, 00:11
                                                    w ogródku zacząlem robić porządki,posialem rzodkiewki pod folią i cieszę się że
                                                    jak na razie każdy ranek jest trzeźwy
                                                    pozdr
                                                  • kleofas11 Re: W I O S N A ....po co to komu ? 17.03.04, 21:33
                                                    Co tam jakaś wiosna skisła! Chyba znajdzie się zwolennik zimowych krajobrazów?
                                                    Kto był ostatnio na nartach? Ja od miesiąca nie byłem bo tkwię w coraz
                                                    większych tarapatach. Przynajmniej bym poczytał. ;-)
                                                  • fasolkaa1 1410 17.03.04, 00:12
                                                    Fajna data.
                                                  • jklepacz Re: 1410 17.03.04, 00:22
                                                    ale nie bylo wtedy netu
                                                  • Gość: tatko Re: 1410 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.04, 02:03
                                                    jestem stary ,ale to były dobre czasy
                                                  • hepik1 Data jak data 17.03.04, 06:08
                                                    Czułki zostały zapuszczone?
                                                  • Gość: jaga Re: Data jak data IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 19:48
                                                    A wiesz, Hepiku, że na tych maleńkich nasionkach w kształcie nerki najczęściej
                                                    odbywają się manipulacje genetyczne?
                                                    A te czułki nazwałabym raczej kiełkami - co byłoby widomym znakiem wiosny.
                                                    Ciekawa jestem tylko czy z tych kiełko-czułków wyrosną dłuuuuugie pędy
                                                    a jeżeli - to w jaki sposób i wokół czego następować będzie ich oplot.
                                                  • kleofas11 Co Wy na to? 17.03.04, 21:38
                                                    Zerknijcie na www.parpa.pl i przeczytajcie "Nowe metody leczenia alkoholizmu u
                                                    mężczyzn". To tylko kilka linijek tekstu.
                                                  • letek17 Re: Co Wy na to? 18.03.04, 08:23
                                                    Trudno mi coś powiedzieć. Przeczytałem to jakoś obojętnie. Ja chcę żyć na
                                                    trzeźwo a nie wytrzymać bez picia. Obawiam się, że to będzie kolejny lek
                                                    przeciwobjawowy powodujący, że ludzie nie będą się chcieli naprawdę leczyć.
                                                    Natomiast zaciekawiło mnie dlaczego działa tylko na mężczyzn. Może miałem na
                                                    odwyku rację, gdy z sympatią powiedziałem koleżance " bo tu masz z pewnością
                                                    inny mózg niż mężczyzna" - za co miałem trochę przechlapane.
                                                  • Gość: jareq Re: Co Wy na to? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 09:41
                                                    czytałem i też mnie dziwi dlaczego lek działa na facetów
                                                    uważam ze leczenie to przedewszystkim gruntowne pranie mózgu a nie farmakologia
                                                    to człowiek sam musi wiedzieć że chce leczyć się
                                                    zmuszanie go do brania kolejnej tabletki nic nie da

                                                    patrzmy na świat trzeźwo
                                                  • Gość: jaga Re: Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 11:21
                                                    Ależ Panowie! nie rozumiem skąd to zaciekawienie i zdziwienie,
                                                    pytanie jest czysto retoryczne, przecież nie od dziś wiadomo,
                                                    że kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa :-)))))))))))))))
                                                  • Gość: l84me Re: Co Wy na to? IP: *.tgfnet.com / 216.126.91.* 18.03.04, 16:44
                                                    haha, nastepne badania i jakies pigulki, majace podtrzymac "marzenia"
                                                    alkoholikow na szybkie leczenie. Zycze im sukcesu, ale wydaje mi sie ze ida w
                                                    slapa uliczke.
                                                    Hm, wiosna u Was. Szczesciarze. U mnie jeszcze snieg po kolana.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • kleofas11 Re: Co Wy na to? 19.03.04, 21:52
                                                    Właśnie. Po co w ogóle prowadzić badania nad takimi medykamentami? Przecież my
                                                    wiemy coś więcej o trzeźwieniu. PARPA jest poważną instytucją a powiela
                                                    wszelkie informacje jak leci.
                                                  • Gość: jaga Re: Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 07:14
                                                    Oj,jakoś tak pustawo ostatnio w Klubie :-(
                                                    Może należałoby zrobić wiosenne porządki? zmienić wystrój?
                                                    odkurzyć? a może pomalować ściany na wesoły kolor?
                                                    jakby co, to ja mogę dostarczyć kwitnące hiacynty, krokusy, żonkile
                                                  • hepik1 Re: Co Wy na to? 20.03.04, 08:41


                                                    Wszystko mi mówi, że
                                                    W jak wiosna
                                                    P jak pit
                                                    A podatek płacisz wiosną
                                                    Urzędy ! – bądźcie dla nas dobre
                                                    Urzędy ! – bądźcie dla nas dobre na wiosnę !
                                                  • hepik1 Re: Co Wy na to? 20.03.04, 09:05
                                                    To może mniej pesymistycznie.
                                                    Dla wszystkich Pań z K2 i całego forum ,i nie tylko dla pań zresztą:))
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=638&w=11367003&a=11398346
                                                  • bella15 Re: Co Wy na to? 20.03.04, 11:45
                                                    Super!!!! Nawet halny, nie taki halny jak się widzi takie zdjątka))))
                                                    Ja sobie poustawiam przy komputerze doniczki z kwiatami)))Wiosenny komputer;-)
                                                    buziaki dla K2-owców
                                                  • hepik1 Re: Co Wy na to? 21.03.04, 07:23
                                                    Młodzież przyszłością narodu-kadry rosną:
                                                    republika.pl/pan_mateusz/pic/h_heineken.jpg
                                                  • hepik1 Re: Co Wy na to? 21.03.04, 07:59
                                                    Rodzaje upojenia:

                                                    1. Na Kopciuszka - przyjsc do domu w jednym bucie
                                                    2. na Królewne Sniezke - obudzic sie w lózku z siedmioma facetami
                                                    3. na Czerwonego Kapturka - obudzic sie w lózku babci
                                                    4. na Spiaca Królewne - przez 100 lat niczego nie pamietasz
                                                    5. na Myszke Miki - opuchniete uszy, biale rekawiczki, ale nie masz fraka
                                                    6. na Krzysztofa Kolumba - nie wiesz gdzie jedziesz, jak już przyjedziesz
                                                    to nie wiesz gdzie jestes, ale za przejazd i tak placi panstwo.
                                                    7. Na Reksia - obudziles sie w budzie dla psa
                                                    8. na Wladce pierscieni - obudziles sie na komisariacie w kajdankach
                                                    9. na Ogniem i mieczem - obudziles sie w kotlowni na koksie
                                                    10. na W pustyni i w puszczy - obudziles sie w parku miejskim na grzadce
                                                    z rózami
                                                    11. Na Rejtana - obudziles sie przed wlasnymi drzwiami z rozdarta koszula
                                                    12. na Wakacje z duchami - obudziles sie na strychu zawiniety w
                                                    przescieradlo
                                                    13. I pamietaj - nie jestes naprawde pijany, jezeli jestes w stanie lezec na
                                                    podlodze bez trzymania!!!
                                                    -
                                                  • Gość: jaga Re: Co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 11:02
                                                    ech, wczoraj ranek w Klubie był taki sympatyczny /zapomniałam podziękować za
                                                    wiosenny nastrój,piękne kwiaty/ a tu dziś od świtu same demony :-(
                                                    Przewiduję, że dzisiejszy (?) powrót Sz.P.Kol. po kilkudniowej nieobecności
                                                    będzie oscylował pomiędzy pkt.6 /koszt napełnienia baku własny/ a pkt.11
                                                    /koszula może ostanie się w całości/.
                                                    To ja teraz poproszę o coś miłego i wesołego dla rozpędzenia chmur.
                                                  • kleofas11 Re: Co Ty na to, Jago? 21.03.04, 15:03
                                                    Gość portalu: jaga napisał(a):

                                                    > To ja teraz poproszę o coś miłego i wesołego dla rozpędzenia chmur.


                                                    A może tak: www.bywajachwile.webpark.pl -to jest nowa strona z poezją
                                                    m.in.abstynencką. Dopiero zaczynają. Jak Ci się spodoba to możesz im to
                                                    napisać. Wszyscy mogą być zadowoleni. Ty może też trochę.
                                                  • Gość: jaga Re: Co Ty na to, Jago? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 18:28
                                                  • Gość: jaga Re: Co Ty na to, Jago? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 18:28
                                                  • Gość: jaga Re: Co Ty na to, Kleo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 18:51
                                                    Pozwolisz, że poprawię:

                                                    www.bywajachwile.webpark.pl
                                                    Strona rzeczywiście nowa, niewiele osób ją odwiedziło ale mam nadzieję, że z
                                                    czasem rozwinie się. Dziś przemówiłaby do mnie najbardziej tematyka liryczna.
                                                    Taki nastrój - może to ta, pogoda zupełnie nie wiosenna a może jakieś tam
                                                    wspomnienia... Właśnie przypomniałam sobie, że poszukiwałeś zwolennika zimowych
                                                    krajobrazów. Otóż służę uprzejmie:

                                                    republika.pl/hala_szrenicka/galeria.html
                                                    www.pilsko.pl/default.asp
                                                    www.zieleniec.pl/winter.php
                                                    karkonosze.ournet.pl
                                                    www.ceske-hory.cz
                                                    www.luzicke-hory.cz
                                                    Dużo przyjemności i radości dla oczu :-))))

                                                    PS. U mnie w gazetę wszedł nie tylko ślimak ale jakaś złośliwa bestia
                                                    /stąd te dwa puste posty/ :-(








                                                  • Gość: jaga Re: Co Ty na to, Kleo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 19:03
                                                    Aha, i jeszcze te dwa:

                                                    www.czarnagora.com.pl/main.asp
                                                    diament.miedzygorze.pl/diament
                                                  • kleofas11 Re: Co Ty na to, Kleo? 22.03.04, 18:35
                                                    W tej chwili namnożyłem sobie sporo poważnych spraw i trudno mi skupić. Może
                                                    się czymś podzielę innym razem. Bo to tematy, w które niejeden AA się
                                                    pakuje.Ale ucieszył mnie Twój odzew. Niektóre linki znam. Chętnie wrócę do
                                                    tematu górskiego. :-))
                                                  • hepik1 Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 25.03.04, 10:45
                                                    Bo u mnie coś białego z nieba leci i to coraz jakby intensywniej.A buty zimowe
                                                    już pochowałem;((
                                                  • bella15 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 25.03.04, 19:54
                                                    U mnie też zimno,ale nic to, w przyszłym tygodniu będzie już ciepło)))
                                                    Jabadaba du ))))))
                                                    /pojawił się internet,do następnego halnego, pewnie))/
                                                  • hepik1 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 25.03.04, 21:11
                                                    Czyli co?Nie śpimy dzisiaj w nocy?
                                                  • bella15 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 25.03.04, 22:34
                                                    A właśnie,że mam zamiar pospać))) Zaplanowałam sen na 24-1 do 8 rano, jak Bóg
                                                    da )))
                                                    A co do Grecji(z wątku obok)-to zgadzam się co do wysp,Hepciu.Byłam na Krecie i
                                                    Rodos, teraz byłby półwysep Peloponez , no i kontynent.I zgadzam się co do
                                                    maja, fajnie jest też we wrześniu.Ale masz rację ,maj będzie i w przyszłym roku,
                                                    mam nadzieję, że wrzesień też ))))
                                                  • hepik1 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 26.03.04, 03:10
                                                    Ja myślałem o wysepkach jeszcze mniejszych i mniej turystycznych i
                                                    przemieszczaniu sie między nimi promami,które czasami zawijaja na takie wysepki
                                                    raz na tydzień.Ale to taki niuansik malutki.
                                                    Wygląda na to ,że Bóg dał:))A mnie pies nie dał,ale zaraz to naprawię:))
                                                  • bella15 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 26.03.04, 09:57
                                                    Ach ten niuansik)))Ja bardzo chętnie tak....
                                                    Wiesz, podobnie jest z Chorwacją, zamiast wynająć apartament w jednym miejscu,
                                                    można popływać promami z wyspy na wyspę..ale o tym możemy na tlenie pogadać.

                                                    miłego dnia, śnieg za oknem ))))))
                                                  • hepik1 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 26.03.04, 12:04
                                                    Brzmi obiecująco...
                                                  • bella15 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 27.03.04, 13:12
                                                    normalnie...jak makiem zasiał)))
                                                    miłego dnia.
                                                  • hepik1 Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? 28.03.04, 21:56
                                                    Tylko wiatr po kątach pustych wieje,urwaną okiennicą tłucze o mur...Wszystko co
                                                    ma swój początek,ma swój koniec:)
                                                  • Gość: jaga Re: Czy ktoś coś słyszał o wiośnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 11:37
                                                    ... ja nie tylko słyszałam ale widziałam dziś wiosnę ! :-)

                                                    Hepiku, dlaczego tak katastroficzną wizję przedstawiasz?
                                                  • hepik1 Uniezależnienie sie od Uzależnień 01.04.04, 07:03
                                                    Biorąc pod uwagę,że należy walczyć (albo i nie walczyć -zdania są podzielone)z
                                                    swoimi uzależnieniami jak również to,że dzisiaj upływa jeden rok i dwa miesiąca
                                                    gdy nie piję,jeden rok gdy nie palę postanowiłem się uniezależnić od forum
                                                    Uzależnienia i zaprzestać działalności na w/w.
                                                    Zapewne ta decyzja ucieszy tych,którym nick hepik dźwigał ciśnienie krwi a
                                                    inni,ci którzy byli przychylni mojej osobie,czasami wyzywanymi od "fan clubu
                                                    hepika",przeżyją beze mnie i dadzą sobie radę.Pozdr.
                                                  • bella15 Re: Uniezależnienie sie od Uzależnień 01.04.04, 15:02
                                                    Auuu((( Ale tlenu nie skasujesz dla znajomych?
                                                    pozdrawiam
                                                    koleżanka belka.
                                                  • bella15 Re: Uniezależnienie sie od Uzależnień 01.04.04, 15:08
                                                    Zapomniałam napisać...mnie, przypadkiem, też nie zobaczycie na forum. Wygasa
                                                    umowa z operatorem na stałe łącze , a przez tpsa-wchodzić nie będę.Chyba,że kto
                                                    inny będzie administrował łącze..z czasem.Smutne, ale tak się zdarza.Do 10
                                                    kwietnia będę.
                                                    pa
                                                  • 4friday Re: Uniezależnienie sie od Uzależnień 01.04.04, 21:12
                                                    Hmm, hmm. Jesli dobrze rozumiem - posty powyzsze, opatrzone data dzisiejsza,
                                                    maja byc forma primaaprilisowego zartu? Tak?
                                                    A jesli nie?...
                                                    Ja rowniez pozdrawiam, bez zartow. Swiat tych blyskawicznych nowosci zbyt wiele
                                                    dorzuca, zebym sie jeszcze smiala wychylac.
                                                    Eech, a to podobno mial byc taki "smieszny" dzien. Jakos nie zauwazylam, zeby
                                                    dzis wlasnie czlowiek-czlowiekowi "robil" dobry humor. A szkoda.
                                                    Ale - jeszcze wszystko przed nami, prawda?! No, to do usmiechu globalnego!!
                                                  • bella15 Re: Uniezależnienie sie od Uzależnień 02.04.04, 02:52
                                                    No tak,może i głupi żart....ale żart)))) przynaajmniej z mojej strony.
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: jaga Re: Uniezależnienie sie od Uzależnień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.04, 21:57
                                                    No tak... Belka przyznała, że to był tylko żart a czy będzie
                                                    jeszcze jedno dementi?
                                                    A tak w ogóle, to naród coraz bardziej ponury, zanika tradycja
                                                    "śmiesznego dnia", ech....
                                                  • hepik1 Re: Uniezależnienie sie od Uzależnień 02.04.04, 23:11
                                                    Sam nie wiem czy to był żart z mojej strony.Choć wychodzi ,że tak,więc trzymajmy
                                                    sie tej wersji:))
                                                  • 4friday Zmeczenie wiosenne? 04.04.04, 21:29
                                                    Dotknelo Was? Bo mnie, przyznaje sie - tak. Sama siebie obserwuje ze
                                                    zdziwieniem niejakim. I stwierdzam, ze lenistwo mnie opadlo tak wielkie, ze juz
                                                    nawet tych trzech szklanek po herbacie myc mi sie nie chce...
                                                    Te szklanki, to nieco przenosnia traca, ale istotnie - spoczywaja takie trzy,
                                                    po herbacie z mlekiem, w zlewozmywaku i prosza o litosc. I nic, naprawde nic
                                                    mnie jakos nie rusza. Zwyczajnie, po ludzku - nie chce mi sie! Mam nadzieje, ze
                                                    to tylko taki przejsciowy stan i juz za dzien lub dwa Matka Natura tchnie we
                                                    mnie swa moc wiosenna?!!!I wtedy siade na rower! I popatrze na kawalek mojego
                                                    swiata! Pozdrawiam wiosennie, acz bez pary zyciowej w dyszach.
                                                  • hepik1 Re: Zmeczenie wiosenne? 04.04.04, 21:40
                                                    Trochę mało tej wiosny do tej pory ,żeby o zmęczeniu wiosennym mówić.Po samej
                                                    herbacie szklanki mogą stać i parę dni w zlewie,martwi to mleko...
                                                  • 4friday Re: Zmeczenie wiosenne? 04.04.04, 22:47
                                                    Litosci! Hepiku! Dlaczego "to mleko martwi"? A herbata nie?! A herbata z
                                                    mlekiem? Bo ja wlasnie bardzo lubie bawarke! Stad te herbaciano-mleczne
                                                    szklanki, /zreszta - przed chwila umylam, bo samej mi sie wstyd zrobilo.../.
                                                    Pozdrowienia i dobrej nocy!:))))
                                                  • hepik1 Re: Zmeczenie wiosenne? 05.04.04, 05:51
                                                    To mleko martwiło tylko w kontekście oczekiwania zbyt długiego na mycie a nie
                                                    jako składnika bawarki(ciekawe skąd taka nazwa dla herbaty z mlekiem?)Z
                                                    doświadczenia wiem ,że mieszanina mleka,herbaty i cukru po odparowaniu płynów i
                                                    dokładnym zaschnięciu tworzy taki trudny do usunięcia osad.
                                                    Ale jeśli szklanki umyte w zasadzie problemu już nie ma(przynajmniej do
                                                    następnego spożywania bawarki)-jeszcze raz forum U spełniło swą rolę i na coś
                                                    się przydało.Pozdrawiam wielkoponiedziałkowo.
                                                  • 4friday ? 05.04.04, 21:30
                                                    No, wlasnie, nie wiem, jaki temat podac. Najwyrazniej - nie mam nic ciekawego
                                                    do "zatematowania", co nie zmienia postaci rzeczy - chetnie podziele sie z
                                                    Klubowiczami /...i nie tylko.../, takim oto przemysleniem. Dobrze jest zachowac
                                                    cisze i wstrzemiezliwosc. Ja wiem, ze to ostatnie slowo nie jest ani modne, ani
                                                    pamietane. I o wstrzemiezliwosc w ogole chodzi, nie tylko w tym, CO robimy, ale
                                                    i w tym - JAK myslimy, i - czego nam sie nie CHCE.
                                                    No, powinnam pisac z wlasnej perspektywy - otoz, czasami nie chce mi sie nawet
                                                    nie tylko wlasnych szklanek umyc, ale nawet i do Ludzi wyjsc. /Nie, to nie
                                                    depresja/. I tak oto zamykam sie ze swoimi pytaniami - z czystego lenistwa i
                                                    egoizmu. /Bo teraz jest mi tak akurat dobrze i najlepiej - sama sobie jestem i
                                                    lekarzem duszy i sprzataczka.../. A to chyba jednak glupia droga. Zrozumialam.
                                                    /A to wszystko przez Hepika, bo nieopatrznie pozdrowil "wielkoponiedzialkowo"!/.
                                                    Chyba wiec nie pozostaje mi nic innego, jak tylko normalnie i bez podtekstow
                                                    pozdrowic Wszystkich - bez tego nerwowego oczekiwania na piatek. Zwlaszcza w
                                                    Wielkim Tygodniu, pozdrawiam bez zadnej ukrytej intencji.
                                                  • Gość: jaga W I E L K A N O C IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 11:52
                                                    Niech Zmartwychwstanie Pańskie, które niesie odrodzenie duchowe,
                                                    napełni wszystkich spokojem i wiarą, da siłę w pokonywaniu
                                                    trudności i pozwoli z ufnością patrzeć w przyszłość.
                                                    Życzę w te dni świąteczne dużo radości, słońca, pogody ducha
                                                    sympatycznych spotkań, miłego odpoczynku i wesołego dyngusa.

                                                    Ponieważ wyjeżdżam, pozwalam sobie złożyć życzenia już dziś.
                                                    Postanowiliśmy /po raz pierwszy/ zerwać z tradycją świętowania,
                                                    biesiadowania, wizyt i rewizyt....
                                                    W tym roku będą góry, wędrówki, przyroda...
                                                    Serdecznie pozdrawiam :-))))

                                                  • renatal64 Re: W I E L K A N O C 07.04.04, 12:05
                                                    Wesołych Świat i miłego wypoczynku:-)))
                                                  • hepik1 Re: W I E L K A N O C 07.04.04, 13:02
                                                    Gość portalu: jaga napisał(a):

                                                    > W tym roku będą góry, wędrówki, przyroda...

                                                    Nie zapomnij zabrać gumowców,peleryny ,parasola i coś ciepłego do ubrania...O
                                                    dobrym humorze nie przypominam,bo tego Ci nie brakuje:))Pilnuj męża co by się
                                                    gdzie nie zagubił w leśnych ostępach...Wiesz ,wilka ciągnie do lasu:))
                                                    SMAcznego jaja!:)
                                                  • bella15 Re: W I E L K A N O C 07.04.04, 14:40
                                                    Jaguś)))
                                                    Spokojnych, spokojnych i radosnych świąt.
                                                    Wypoczywaj)))))
                                                  • Gość: ONA-JONA Re: W I E L K A N O C IP: *.rzeszow.mm.pl 09.04.04, 07:04
                                                    Radosnych Świąt Wielkanocnych wszystkim z K-2 życzy JONA.
                                                    Pozdrawiam ciepło
                                                  • bella15 Re: W I E L K A N O C 09.04.04, 19:30
                                                    Kochani
                                                    To wszystkim :przemiłych chwil spędzonych w gronie rodzinnym lub ze znajomymi,
                                                    dużo Pogody Ducha , a i smacznego jajka z mazurkiem na deser))))
                                                    Rano jadę do znajomych do lasu,świeże powietrze, rower, scrabbel :-)
                                                    Trzymajcie się ciepło.
                                                    belka
                                                  • Gość: kubek Re: W I E L K A N O C IP: *.ld.euro-net.pl 10.04.04, 10:38
                                                    wesołych świąt wszystkim życzę :)))

                                                    kartki.onet.pl/_i/d/mowimynie.swf
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: stachu34 Re: W I E L K A N O C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.04, 11:23
                                                    Zdrowych,spokojnych i wesołych świąt...
                                                    Ps.Wczoraj dostałem w prezencie "połówkę" z płytą dvd.Przyjąłem i nie
                                                    zastanawiałem się czy odmówić asertywnie,bo to jest życie.
                                                    Film obejrzę a połówkę "spredam" dalej.Jeszcze raz wszystkiego dobrego...
                                                  • letek17 Re: W I E L K A N O C 10.04.04, 15:49
                                                    Ja tez wszystkim zyczę spokojnych, pełnuch Pogody Ducha Świąt Wielkiej Nocy.
                                                    Letek
                                                  • 4friday Re: W I E L K A N O C 10.04.04, 22:35
                                                    Wszystkim Klubowiczom - i nie tylko - spokoju umyslu, duszy i uczuc. Oby nam
                                                    zdrowie sie sprawdzalo i dopisywalo. I - zeby nie trzeba bylo wciaz czlowieka
                                                    prawdziwego ze swieca szukac... Bo czlowiek jest tak blisko - wystarczy dojrzec
                                                    sie nawzajem. Dopelnienia Wielkiej Nocy, Przyjaciele!
                                                  • mmilky Re: W I E L K A N O C 12.04.04, 19:49
                                                    ...dzieki...jakos leci...zycze lepszego roku...
                                                  • hepik1 Święta,święta... 12.04.04, 21:10
                                                    ...i po świętach;)
                                                  • hepik1 Powitanie 15.04.04, 05:26
                                                    Niniejszym chciałbym uroczyście powitać wracającą z świątecznych wojaży naszą
                                                    koleżankę Jagę.Jaga welcome in home czyli forum U:))
                                                  • bella15 Re: Powitanie 15.04.04, 15:47
                                                    hip hip, hura!!Witaj Jaguś))))
                                                  • Gość: jaga Re: Powitanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 10:59
                                                    Jestem niezwykle wzruszona tak miłym powitaniem.
                                                    Spóźnione podziękowania składam dopiero dziś -
                                                    wczoraj niestety nie miałam dostępu do GW.
                                                    Gdyby to tylko zależało ode mnie, natychmiast,
                                                    w ciągu 5 minut byłabym spakowana i wróciła
                                                    z powrotem w góry. Myślę, że sadyzmem z mojej
                                                    strony byłoby gdybym opisywała jak wyglądają
                                                    góry wiosną, jakich przeżyć dostarczają....
                                                    Pozdrawiam słonecznie :-)
                                                  • letek17 Re: Powitanie 16.04.04, 12:35
                                                    Cieszę się, ze jesteś a jeszcze bardziej, że w takim nastroju. Miłego dnia
                                                    wszystkim. Letek. Już to raz pisałem ale się nie pojawilo - może teraz.
                                                  • hepik1 Re: Powitanie 28.04.04, 03:30
                                                    Po dłuższej przerwie(aż wstyd) witam.Chciałem sie pochwalic :

                                                    Alkoholizm-mój i Wasz los (1000)

                                                    Założyciel: hepik1

                                                    Długo trwało, bo długo ale jest.
    • mmilky Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 11.05.04, 21:08
      ...witam wszystkich...
      • letek17 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 11.05.04, 21:53
        Jak dobrze, że napisałeś to. Dzięki. Letek
        • Gość: jaga Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 17:31
          R E A K T Y W A C J A ? !
          • hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 20.05.04, 20:03
            Raczej sam MATRIX.Zniknęli wszyscy niewiadomo gdzie...
            • hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 20.05.04, 20:03
              ...i dlaczego.
              • letek17 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 21.05.04, 00:50
                Ucieszyłem się z reaktywacji. Może na tym forum przepadłem ale w necie i realu
                wielu mnie spotykało. Jak to bywa w drodze - każdy gdzieś się rozlazł, idzie
                swoją ścieżką by znów pewnego dnia większość spotkała się na targu w jakimś
                miasteczku. Nigdzie nie napisano, że trzeba chodzić stadem i ciągle tym samym.
                Ale dzięki temu jakie piękne bywają spotkania znajomych z drogi???. Jak zwykle
                Pogody Ducha i jestem za reaktywacją. Panowie i Panie czas by podpisać listę
                obecnosci na drodze nim rozejdziemy się znów po swoich szlakach. Letek
                • Gość: kubek Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.ld.euro-net.pl 21.05.04, 08:29
                  hmmm no ja jestem - ale mi wstyd bo papierosów nie rzuciłem - a i pierwszy
                  zjazd PRO mam za sobą - warto zrobić....;)
                  pozdr...
                  • Gość: jaga Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 10:58
                    Kubku, ja też się wstydzę... :-(
                    • hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 21.05.04, 12:15
                      Co to jest PRO juz wiem:))dzięki Kubkowi i Magdzie:)
                      • hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 21.05.04, 21:06
                        Widzę ,że narazie zawodzą wszystkie trzydziestki-Belka,Jona i Stach 34:)
                        • hepik1 Na dzień dobry:) 22.05.04, 10:41
                          groszek.741.com/OSDS/osds4.jpg
                          • hepik1 Re: Na dzień dobry:) 23.05.04, 06:05
                            Miłej niedzieli:)
                            groszek.741.com/OSDS/osds9.jpg
                            • bella15 Re: Na dzień dobry:) 23.05.04, 18:03
                              Ceść)))
                              Witam i o zdrowie wszystkich pytam ;-) hi, hi.A mi dobrze-tak mogę opisać swój
                              aktualny stan,który już trochę trwa)))Terapia,uspokojone nerwy,zdrowie w
                              naprawie)))Czego mogę chcieć więcej?Miłości..też jest,narodziła się na nowo i
                              oby trwała jak najdłużej.Bo czy tak będzie to w rękach Boga.Co tam dla mnie ma
                              to przyjmę :-))) Chyba nie brzmię jak nawiedzona, co???
                              Przepraszam ,że mało mnie na tlenie, mnie w ogóle mało w necie-i to też moja
                              terapia indywidualna(programowo-jak nazywa to Hepcio)
                              Z netem wiążą się moje emocje,których czasami za dużo było..więc..mniej mnie.
                              Stąd też nie piszę(tymczasowo) na moim 'najtrudniejszym kroku' bo najpierw
                              muszę sama uporać się ze swoim alkoholizmem, żeby móc cokolwiek 'mądrzejszego'
                              i na chłodno (bez mojego przeżywania-bo tak było)napisać innym.A taka relacja
                              co robię na terapii,to jak było widać-nikomu nie pomogła, mi najmniej.Taka
                              prawda.Wszystko w swoim czasie)))))
                              To pozdrawiam wszystkich mocno.
                              belka
                              • hepik1 Na dobranoc. 23.05.04, 22:02
                                Jesteś usprawiedliwiona.Trudno,poradzimy sobie chwilowo bez Ciebie:)Ciekawe,że
                                założycielka też od netu się odzwyczaja.Epidemia jakaś?
                                • Gość: jaga Re: Na dobranoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 22:39
                                  Hepiku, na dzień dobry wręczasz kwiatki a na dobranoc to już nie?
                                  Pomyśl może teraz o większym bukiecie, bo na małe kwiatki tylko Belka dała
                                  się "nabrać" :-)
                                  Belka, ja też Cię usprawiedliwiam /chwilowo/ :-)
                                  • hepik1 Re: Na dobranoc. 23.05.04, 23:50
                                    Nie ma sprawy;
                                    groszek.741.com/OSDS/osds8.jpg
                                    • hepik1 Świeżo upieczonej kierowczyni... 26.05.04, 10:28
                                      ...gratulacje i ostrzeżenie:
                                      www.mp3s.pl/kaluza/
                                      • semi_x Re: Świeżo upieczonej kierowczyni... 27.05.04, 16:08
                                        nio i masz !!, to się nazywa wiara w siły kobietek :-))), Hepiku!! :-))

                                        pozdrawiam i dużo dobrego dla wszystkich życzę/semi
                • Gość: jaga Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 10:56
                  Letku :-) - też się cieszę i jestem pod wrażeniem - tak ładnie i obrazowo
                  piszesz o drogach, ścieżkach, szlakach...
                  Przyznam się, że ostatnio brakowało mi tego klimatu, nastroju krainy
                  łagodności jaki potrafisz w charakterystyczny dla siebie sposób wprowadzić.
                  Jesteś balsamem. Dziękuję!
                  • Gość: ja7 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: 217.153.24.* 27.05.04, 11:14
                    hej,
                    strasznie sie ciesze z reaktywacji...
                    moze znow z pozycji czytelnika, ale za to 'wiernego'
                    pozdrawiam wszystkich reaktywowanych, Bela - milego!
                    • hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 27.05.04, 12:10
                      To raczej ostatnie podrygi zdychającej ostrygi:)
                      • Gość: ja7 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: 217.153.24.* 27.05.04, 17:40
                        hepiku, do kogo 'pijesz', kto tu zdycha - ten watek czy ja? bo ja faktycznie
                        rzadko sie tu udzielam, ale bywam regularnie - ino te papierosowo marihuanowe
                        watki sa nie takie 'moje.
                        nie moge sie juz doczekac ciepla - rower rdzewieje na balkonie, letnie lachy
                        zra mole - miejmy nadzieje ze jak zaswieci, to zaswieci!
                        • hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 27.05.04, 19:46
                          Oczywiście ,że chodziło o klub,jak ja7 mogłaś pomyśleć ,że o Ciebie? Szkoda ,że
                          tylko czytasz,pamiętam nasze rozmowy,choc to tak dawno temu było,wydaje się ,że
                          cała wieczność:)
                          • letek17 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 28.05.04, 09:28
                            Myślę, że to zjawisko zmęczenia. Pamiętam, wiele razy tworzyliśmy paczki
                            znajomych, siedzieli i gadali po nocach, pili i grali w karty. I nie mogliśmy
                            się doczekać następnego wieczoru. Nasze dzieci bawiły się i spały obok - jak w
                            komunie. I to nie picie było wtedy dla mnie motorem tych spotkań tylko potrzeba
                            bycia z ludźmi nadającymi na tej samej fali. Potem jedni poszli w swoją stronę
                            zajęli się biznesem, karierą ale też zauważyłem już pewne zmęczenie.. W końcu
                            znaliśmy się jak łyse konie, nasze historie, nasze reakcje, nawet czasem i
                            myśli. Pojakimś czasie się to rozlazło. Do dziś spotykamy się już mniej i w
                            składzie nieco innym ( rozwody, wyjazdy ), ale gadamy bardzo serdecznie i
                            wiemy, że zawsze możemy na siebie liczyć. Coś zostało.
                            Myślę, że podobnie jest na forum - trzeba zebrać nowe doświadczenia, odpocząć i
                            kto wie. A tak nawiasem mówiąc, czy zmiany ilościowe nie przechodzą czasem w
                            jakościowe? ( K. Marks). Może dyskusje forumowe zastąpiliśmy ggadaniem? Nie
                            wiem, wiem, że wszystko płynie, że ja czytam forum, ggadam i czuję radość ze
                            spotkań realowych i wirtualnych. Życzę wszystkim pogody ducha.
                            • hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 29.05.04, 14:31
                              To też ja nie mam przecież żadnych pretensji,stwierdzam po prostu fakt.Wszystko
                              ma swój początek i ma swój koniec.A jak napisała,gdzie indziej, nasza wspólna
                              znajoma Dziama po ok. półtora roku przechodzi neoficki okres nawracania i
                              euforii.I też to po sobie widzę.Choć pogadac zawsze warto:)
                              • hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 29.05.04, 21:16
                                A teraz juz tylko skorzystam z okazji ,choć nic do dodania nie mam,zauważyłem,że
                                ten post ma numer 1500.I to by było na tyle:))
                                • Gość: ja7 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: 217.153.24.* 31.05.04, 09:16
                                  a ja nie moge sie powstrzymac przed rozpoczeciem kolejnej setki:)))
                                  co do tego gadania w necie - tak jak juz kiedys pisalam - to taka forma
                                  terapii, grup wsparcia 100% anonimowych jednostek :)
                                  bardzo budujace...
                                  • Gość: jaga Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 09:48
                                    Czy "jednostki" są w 100% anonimowe? eee, chyba już nie.
                                    A ja myślałam, że Klub zamknął już swe podwoje. Wprawdzie brakowało
                                    pięknego hepikowego bukietu i ogólnych finalnych podziękowań...
                                    ale gdzieś tam tliła się iskra, że to chyba jeszcze nie koniec,
                                    że może teraz K3(byłych stałych bywalców i nie tylko) i że to Hepik
                                    dokona uroczystego otwarcia i że będzie stosowna preambuła...
                                    No to budujmy dalej... bardzo...
                                    • hepik1 Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 31.05.04, 10:04
                                      Niektóre jednostki nie są anonimowe nawet w 1 %:))Ale nic się nie stało.Wszyscy
                                      żyjemy w pokoju:))
                                      A czwartą pięćsetkę uważam za otwartą:)
                                      • hepik1 20 baniek do wzięcia 02.06.04, 10:12
                                        Może jakieś typy ?
                                        • Gość: ja7 Re: 20 baniek do wzięcia IP: 217.153.24.* 02.06.04, 15:58
                                          jeden na chybiltrafil, dwa z wyboru!
                                          jesli mi sie uda pokonac niecheec do kolejek i gdyby mi sie udalo wygrac -
                                          stawiam kino!
                                          • hepik1 Re: 20 baniek do wzięcia 02.06.04, 16:26
                                            Za 20 mln to kilkusalowe z klimatyzacją postawisz spokojnie;))
                                            • Gość: jaga Re: 20 baniek do wzięcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 18:13
                                              nie mam żadnych typów, wysłałam trzy zakłady na chybił trafił,
                                              gram sporadycznie, kilka razy miałam "trójkę", nie mam szczęścia
                                              do żadnych gier - pewnie w myśl przysłowia "kto ma szczęście
                                              w miłości.... itd.
                                              • Gość: ja7 Re: 20 baniek do wzięcia IP: 217.153.24.* 03.06.04, 09:43
                                                za dwojke cos zaplaca? mam trzy...
                                                • hepik1 Re: 20 baniek do wzięcia 03.06.04, 11:09
                                                  Trzeba było w jednej linijce skreślać ,ja 7.A ja nie powiem -czwóreczka i
                                                  trójeczka ,i to za dziesięć złotych.132,20 pln do przodu.A szóstka
                                                  jedna-20mln119 tys dla mieszkańca stolicy-może się nie rozpije z szczęścia?;)
                                                  • Gość: ja7 Re: 20 baniek do wzięcia IP: 217.153.24.* 03.06.04, 12:51
                                                    bardzo sie ucieszylam ze wygral. mam nadzieje ze dobrze wykorzysta. to
                                                    strasznie duzo forsy -
                                                    jak sobie marzylam o wygranej w kolejce, stwierdzilam, ze 3 banki do obkupienia
                                                    siebie i najblizszych by mi wystarczyly co robic z reszta?????
                                                    kolejna fundacje zalozyc?
                                                  • kleofas11 Częstochowa 03.06.04, 19:04
                                                    Witam po dłuższej nieobecności.Zaglądam, nie piszę. U mnie ciągle dzieje się
                                                    dużo ale raczej mało pozytywnie wiec wolę cicho siedzieć. W sobotę XVI
                                                    Jasnogórskie Spotkania AA. Zamierzam być jak co roku. A Wy?
                                                  • letek17 Re: Częstochowa 03.06.04, 19:16
                                                    Ja też - Letek
                                                  • Gość: kubek Re: Częstochowa IP: *.ld.euro-net.pl 03.06.04, 19:45
                                                    hmm a ja nie ;))) - ale za to będę w Licheniu 31.07 ;)))
                                                    pozdrawiam
                                                  • kleofas11 Re: Częstochowa 04.06.04, 00:32
                                                    Świetnie. A ja w Licheniu jeszcze nie byłem.
                                                  • hepik1 Re: Częstochowa 04.06.04, 03:15
                                                    A mnie do tych religijnych uniesień raczej daleko,może szkoda?
                                                    Licheń-budowla podobno impunująca ale i wiele kiczu dewocyjnego.
                                                  • bella15 Re: Częstochowa 04.06.04, 06:44
                                                    A ja do lasu zaraz jadę))))hurrraaa
                                                    pozdrawiam i miłego weekendu
                                                  • kleofas11 Re: Częstochowa 04.06.04, 08:35
                                                    hepik1 napisał:

                                                    > A mnie do tych religijnych uniesień raczej daleko,może szkoda?
                                                    > Licheń-budowla podobno impunująca ale i wiele kiczu dewocyjnego.


                                                    No,ale co ma piernik do wiatraka?
                                                  • hepik1 Re: Częstochowa 04.06.04, 11:33
                                                    kleofas11 napisał:
                                                    >
                                                    > No,ale co ma piernik do wiatraka?

                                                    Nic nie ma,zgadłem?
                                                  • Gość: jaga Re: byle do lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 16:33
                                                    a ja też jadę do lasu, aha! - ale jutro
                                                  • hepik1 Re: byle do lata 04.06.04, 20:53
                                                    "Dziś do Ciebie przyjść nie mogę,
                                                    bo do lasu muszę iść..."

                                                    Wojna idzie ,że tak wszyscy do lasu?
                                                    Znowu od rzeczy? Sorry,Kleofas;)
                                                  • kleofas11 Re: byle do lata 05.06.04, 00:05
                                                    Pewnie do rzeczy a raczej do lasu... Może jednak do tego lasu (by the way: a
                                                    dlaczego tylko do lasu a nie do boru?) nie wszyscy? Niektórzy ponoć na przykład
                                                    wybrali się do czeskich aowców na niemałe zgromadzenie. Tak czy owak miłego
                                                    końca tygodnia. Wszystkim.
                                                  • Gość: jaga Re: byle do lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 00:11
                                                    a w puszczy można się zagubić :-)
                                                  • kleofas11 Re: byle do lata 05.06.04, 00:27
                                                    Gość portalu: jaga napisał(a):

                                                    > a w puszczy można się zagubić :-)

                                                    Istotnie ale można wołać ile się chce. Wołanie na borze w przeciwieństwie do
                                                    wołania na puszczy nie uchodzi płazem pomimo płazów możliwej obecności. Opłaca
                                                    się natomiast spacer do zagajnika bo aby tam się znależć należy przejść przez
                                                    gaj leżący przed zagajnikiem. I mamy 2 w 1. To znaczy 2 skupiska drzew w 1
                                                    spacerze. ;-)))
                                                  • Gość: jaga Re: byle do lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 00:37
                                                    i o to chodzi! można wykrzyczeć wszystkie złe emocje...
                                                    a jaka ulga później :-)
                                                    a w puszczy, poza możliwą obecnością płazów, jest też możliwa
                                                    obecność gadów wszelkiej maści - z myśliwymi na czele :-)
                                                  • kleofas11 Re: byle do lata 05.06.04, 00:52
                                                    Gość portalu: jaga napisał(a):

                                                    > i o to chodzi! można wykrzyczeć wszystkie złe emocje...
                                                    > a jaka ulga później :-)
                                                    > a w puszczy, poza możliwą obecnością płazów, jest też możliwa
                                                    > obecność gadów wszelkiej maści - z myśliwymi na czele :-)

                                                    No tak. Z tym, że najwięcej jest baranów. Osobniki te powinny znajdować na hali
                                                    a są tak nachalne,że panoszą się w lesie. Stąd ich obleśny wygląd. Ciekawa jest
                                                    również powszechna obecność świń. Ale te leśne są dziksze i z racji
                                                    przebywanych odległości są bardziej przebiegłe.
                                                  • Gość: jaga Urodziny Hepika !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 14:53
                                                    Sto lat!!! Sto lat!!! Niech żyje, żyje nam!!!
                                                    _____

                                                    Dziś w Klubie Wielki Bal!!!
                                                    Proszę grzecznie ustawić się w kolejce do składanie życzeń
                                                    i proszę nie rozpychać się - miejsca starczy dla wszystkich.
                                                    :-))))
                                                  • bella15 Re: Urodziny Hepika !!! 06.06.04, 23:18
                                                    Wszystkiego najlepszego Hepciu!!!! )))))))))))))
                                                    Trzeźwości,miłości i duszo uśmiechu)))oraz zdrowia.
                                                    belka po lesie
                                                  • Gość: ja7 Re: Urodziny Hepika !!! IP: 217.153.24.* 07.06.04, 10:13
                                                    spoznione ale nie mniej szczere - WSIEWO NAJŁUTSZEWO S DNIOM RAŻDIENIA!!!!!
                                                    umiaru, usmiechu i radosci z rzeczy malych!!!
                                                  • hepik1 Dziękuję:) n/t 07.06.04, 21:36

                                                  • hepik1 Jeszcze w sprawie wiatraka 09.06.04, 17:08
                                                    kleofas11 napisał:
                                                    > No,ale co ma piernik do wiatraka?

                                                    "Mimo ingerencji zakonu i tak wszystko tutaj jest "naj". Bazylika największa w
                                                    Polsce, siódma co do wielkości w Europie i jedenasta w świecie. Największe w
                                                    Polsce organy, największy dzwon, który swoją wagą i ogromem przyćmił nawet
                                                    wiekowego Zygmunta z katedry wawelskiej, najwyższa kościelna wieża i największe
                                                    pod względem zajmowanej powierzchni polskie sanktuarium...

                                                    ...Nikt, kto stanie przed bazyliką, nie może zostać obojętny. - Aaaaa! - słychać
                                                    głosy zdumienia, zaskoczenia, i tylko z tonu można wyczuć, czy to zachwyt, czy
                                                    dezaprobata. Piękno czy kicz. Słowo "ogromna" właściwie nic nie znaczy.
                                                    Wyobrażenie dają liczby: 120 metrów długości, 162 metry szerokość elewacji
                                                    frontowej, 23 tysiące metrów kwadratowych powierzchni, 300 tysięcy metrów
                                                    sześciennych kubatury...

                                                    Ściągający tysiące wiernych cudowny obraz Matki Boskiej Licheńskiej, a właściwie
                                                    Bolesnej - bo taki nosi tytuł - jest niepozorny. Namalowany na modrzewiowej
                                                    desce ma wymiary 16 na 25 centymetrów. Matka Boska spod półprzymkniętych powiek
                                                    spogląda na białego orła na piersi i narzędzia Męki Pańskiej namalowane na sukni...

                                                    - Ta świątynia swoją specyfiką wyraża wiarę ludzi, źle by jednak było, aby na
                                                    tym skończyć. Chcemy przywrócić Licheniowi właściwy wizerunek. Z miejsca
                                                    osiągnięć budowlanych i technologicznych oraz wyjątkowego krajobrazu na miejsce
                                                    spotkania Boga i człowieka - ks. Zbigniew Krochmal, ekonom sanktuarium,
                                                    energiczny czterdziestolatek ukończył podyplomowe studia zarządzania i
                                                    marketingu na Uniwersytecie Warszawskim. Pracę pisał z pozycjonowania oferty
                                                    marketingowej na przykładzie sanktuariów w Lourdes, Fatimie, Częstochowie i
                                                    Licheniu. - U nas nie ma czegoś, czego nie byłoby gdzie indziej, chodzi
                                                    natomiast o różne rozłożenie akcentów w formach pobożnościowych. W Licheniu
                                                    akcent położono na spowiedź, leczenie uzależnień i intelektualną formacje kultu
                                                    maryjnego poprzez specjalne rekolekcje i wydawnictwa"
                                                    -
                                                    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040609/publicystyka/publicystyka_a_2.html
                                                    Przez parę dni dostępny reportaż na stronie Rzeczpospolitej.
                                                  • Gość: jaga Re: Jeszcze w sprawie wiatraka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 19:10
                                                    Hepiku, pogięło Cię, czy co !!!
                                                  • mmilky Re: Jeszcze w sprawie wiatraka 09.06.04, 22:06
                                                    ...?...
                                                  • hepik1 Re: Jeszcze w sprawie wiatraka 09.06.04, 22:48
                                                    Czego nie wiesz mmilki?Pytaj śmiało;)
                                                  • kleofas11 Re: Jeszcze w sprawie wiatraka 10.06.04, 14:06
                                                    No rzeczywiście ten wątek jest wiatrakowy w relacji do piernika: Częstochowa,
                                                    Licheń - po prostu miejsca, gdzie widać jak wiele osób trzeźwieje. Akurat to
                                                    miejsca kultu religijnego ale każdy przyjeżdża w swoim własnym celu. Jedni chcą
                                                    spotkać znajomych z daleka, inni podziękować za niepicie, znaleźć wsparcie itd.
                                                    A w sierpniu zlot w Krakowie. Wątek specyfiki Lichenia to zupełnie inna rzecz
                                                    skądinąd kontrowersyjna lecz ciekawa.
                                                  • mmilky Re: Jeszcze w sprawie wiatraka 13.06.04, 00:52
                                                    ...nie wiem po co pytasz...odpowiedz smialo...
                                                  • hepik1 Re: Jeszcze w sprawie wiatraka 13.06.04, 06:24
                                                    ...żeby odpowiedzieć,trzeba znać pytanie...tak mi sie wydaje...
                                                  • Gość: ja7 bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 15.06.04, 14:36
                                                    przedwczoraj ukradli mi rower, a wczoraj w 'jokerze' gadali o zlodziejstwie
                                                    powszednim. posrednio wyszlo mi na to, ze ten wszarz ktory buchnal mojego
                                                    rumaka z koszykiem to niezly organizator i jesli dobrze sprzeda (a nie
                                                    wyciagnie wiecej niz 100!) to zaradny...
                                                    na ulicach sami rowerzysci, a ja telepie sie komunikacja miejska i przebudowuje
                                                    plany wycieczkowe z ROWEROWYCH na PIESZE :((
                                                    eh, żyzń...
                                                  • hepik1 Re: bloody tuesday... 15.06.04, 16:32
                                                    A to złodziej niedobry,no! Proponuję zakup jakiegoś składaka z lat 70 lub 80
                                                    ubiegłego stulecia-takich raczej nie kradną.Mnie jakieś trzy lata temu z garażu
                                                    uprowadzili dwa górale a składak się ostał i służy do dzisiaj:)
                                                    Niedawno właśnie rzuciło się mi w oczy -zadziwiająca ilość tych
                                                    dwudziestoletnich rowerków ciągle jeździ po naszych drogach,w przeciwieństwie do
                                                    tych chińskich cudów hipermarketowych.
                                                  • Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 15.06.04, 16:52
                                                    mialam kiedys wigry 3, ale polasili sie na niego zlodzieje jeszcze nie z tej
                                                    epoki... moze i dobrze, bo po lasach trudno takim pedalowac...
                                                    ... jak spiewal s.p. Kaczmarski: "szlag mnie trafia, ergo sum!"... nie ma tego
                                                    zlego - mam przynajmniej sie teraz czym zajac...:)
                                                  • hepik1 Re: bloody tuesday... 15.06.04, 16:59
                                                    W jakim kraju ty żyjesz ja7,że kradną i kradną ,bez względu na epokę?

                                                    PS A propos tuesday-friday żyje nam gdzieś tam jeszcze?


                                                  • Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 15.06.04, 17:03
                                                    tez jestem ciekawa, tak samo jak forty (to juz nie tygodniowo)...
                                                  • mmilky Re: bloody tuesday... 16.06.04, 23:30
                                                    ..twoje teksty sa ogolnie ok ale o co w nich chodzi?...mimo ingerencji???...
                                                  • hepik1 Słonecznie i niedzielnie. 27.06.04, 08:22
                                                    Dla wszystkich nieobecnych,przyczajonych,sprawdzających od czasu do czasu jak
                                                    nisko upadliśmy:))parę nutek piosenki:
                                                    www.bart.merigold.krakow.pl/bird.swf
                                                  • Gość: jaga Re: Słonecznie i niedzielnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 08:26
                                                    :-)))))))))))))))))
                                                  • Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 28.06.04, 11:29
                                                    ???
                                                  • Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 28.06.04, 11:31
                                                    ten moj poprzedni post (???) dotyczyl wypowiedzi mmilka, bo nie wiem ani do
                                                    kogo ani do czego pil. mam ostatnio taki nastroj, ze oczywiscie wzielam to do
                                                    siebie i ok, moge sie juz nie wypowiadac.
                                                    pa.
                                                  • hepik1 Re: bloody tuesday... 28.06.04, 12:24
                                                    Ja 7-mmilki to taki Hamprej Bogart;) forów ,gdzie mówi się o piciu.Czyli nie pił
                                                    do Ciebie,pije najczęściej sam,a jak już do kogoś do najczęsciej do mnie.Tak,że
                                                    nie przejmuj się .A przy okazji zobacz Casablankę-mmilki jak ulał:))
                                                  • Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 28.06.04, 16:03
                                                    :)))
                                                    dzieki Hepiku za rozchmurzenie mi poniedzialku :)))
                                                  • Gość: jaga Re: bloody tuesday... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 22:10
                                                    Ooooo! ja7 - jak miło Cię widzieć!
                                                    Czy nadal odbywasz piesze wycieczki?
                                                    a może przesiadłaś się już na rower?
                                                    ja mam taki jeden, w dobrym stanie,
                                                    czy może Ci pdesłać?
                                                  • Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 13.07.04, 13:04
                                                    pieszo, pieszo, co przy tej aurze nie martwi mnie za bardzo.
                                                    mam juz namiar na goscia sprowadzajacego piekne miejskie holendery.

                                                    sa tez plusy - mniej zmachana przyjezdzam do domu, w domu pusto to i czytam.
                                                    polecam 'Zycie Pi'. zostajace...
                                                  • Gość: jaga Re: bloody tuesday... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 00:19
                                                    To miłe ja7, że pamiętasz, odwiedzasz "stare śmieci" - cieszę się :-)
                                                    Jeżeli dobrze rozumiem, Gościu otrzymał zdecydowaną i ostateczną odprawę
                                                    a Ty wypisałaś się z roli niańki /chwilami podwójnej niańki:-)/
                                                    Daj czas czasowi a dostrzeżesz więcej plusów ciszy i spokoju w domu,
                                                    nie uważasz,że wieczór w wygodnym fotelu, z książką w ręce może zastąpić
                                                    fizyczną pustkę w domu? Wprawdzie aura teraz jest taka bardziej jesienna
                                                    niż letnia, to jednak życzę Tobie wiosennego zakochania się. Podobno nowa
                                                    miłość bywa najlepszym lekarstwem. Pozdrawiam :-)
                                                  • Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 14.07.04, 09:55
                                                    tak... Chmielewska (klin) poszla na pierwszy strzal ;)))
                                                    nie moge powiedziec zeby bylo mi dobrze (jest wrecz odwrotnie), choc faktycznie
                                                    luzniej i stabilniej.
                                                    jeszcze sie ciagnie za mna smrod w postaci nekania glownie telefonicznego
                                                    (zzera psychicznie straszliwie), ale mam nadzieje ze wysokosc rachunkow tel
                                                    mnie wyzwoli :))
                                                    w ramach wypelniania przestrzeni oprocz czytania (ostatni raz czytalam tyle po
                                                    studiach) - w przyszlym tygodniu mam zamiar skrobac i malowac okna niezaleznie
                                                    od aury. czuje sie w zwiazku z tym jakbym jechala na kwaterki przed obozem
                                                    harcerskim :)))
                                                    strasznie sie ciesze Jagus, ze Cie tu mam :) zreszta Was wszystkich Hepiku,
                                                    Stachu :)
                                                  • hepik1 Re: bloody tuesday... 14.07.04, 16:06
                                                    Jeśli na oknach więcej warstw farby-najlepiej opalić ,wycyklinować ,papierem
                                                    ściernym wyszlifować a potem pomalować.I to wszystko na leżąco .Tzn okna mają w
                                                    poziomie być:)Raczej nie dla kobiety robota.Opalarkę mam...:)
                                                  • Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 14.07.04, 16:28
                                                    mysle ze jak mocniej tupne to samo odleci.:)))
                                                    zreszta nie mam wyjscia. a zmeczenie mi dobrze zrobi

                                                    czemu na lezaco? bedze bardzo sciekac?!?!?!
                                                  • hepik1 Re: bloody tuesday... 14.07.04, 17:35
                                                    I wygodniej,i dokładniej ,no i szybciej...:-)
                                                  • Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 15.07.04, 10:29
                                                    jak szybciej, jesli sie wliczy czas wyjecia i osadzenia okna w zawiasach????
                                                  • hepik1 Re: bloody tuesday... 15.07.04, 19:51
                                                    A jak długo można wyciągać okno z zawiasów?20 sekund?Przypominam o wynalazku
                                                    dźwigni jednoramiennej ewentualnie dwuramiennej:)Z powrotem po oczyszczeniu
                                                    zawiasów nie trwa to dłużej.Chyba ,że okna wielkości wierzeji stodoły...Wtedy
                                                    może byc problem.
                                                  • Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 15.07.04, 19:56

                                                    demontazu sie nie boje, ale montaz....
                                                    balkonowe....
                                                  • mmilky Re: bloody tuesday... 15.07.04, 22:00
                                                    ...ja jestem jakby co ...
                                                  • hepik1 Re: bloody tuesday... 16.07.04, 05:06
                                                    Gość portalu: ja7 napisał(a):

                                                    >
                                                    > demontazu sie nie boje, ale montaz....
                                                    > balkonowe....

                                                    To już jest problem.Albo sąsiad albo na stojąco:)
                                                  • Gość: ja7 Re: bloody tuesday... IP: 217.153.24.* 16.07.04, 11:02
                                                    no i wyszlo na moje :))))

                                                    jaki dzis mily dzien! mimo chmurzastej wichury radio zapowiedzialo ze jest
                                                    ladnie i faktycznie rozpogadza sie !!!
                                                    oby przetrzymalo !!!
                                                  • Gość: jaga :-)))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 21:23

                                                    Ech, Panowie i jak tu na Was liczyć? Kobieta wyraźnie potrzebuje wsparcia
                                                    w postaci męskiej tężyzny a tu co?... jedynie mmilky potrafił się znaleźć
                                                    i zaoferować swą pomoc. Hepik udziela jedynie rad /słusznych i praktycznych
                                                    zresztą/ asekurant jeden:-)woli wyręczyć się sąsiadem:-) a później,jakby co,
                                                    to wyskoczy z tą swoją mantrą "a nie mówiłem..." Ech, życie, życie...i jakie
                                                    ma kobieta wyjście? jak zwykle - liczyć na siebie i zdobyte w harcerstwie
                                                    sprawności :-)
                                                    Miłego weekendu :-)

                                                  • bella15 Re: :-)))))) 17.07.04, 02:21
                                                    Pisząc z rozpędu na 'Luudzie'
                                                    Dodam tylko,że jednym z moich ulubionych powiedzonek jest:
                                                    Chciałaś Hrabiego? Zarrób na niego)))
                                                    pozdrawiam(ale to ja lubę to powiedzenie!!!)
                                                  • hepik1 Re: :-)))))) 17.07.04, 06:26
                                                    Gość portalu: jaga napisał(a):

                                                    >
                                                    > Hepik udziela jedynie rad /słusznych i praktycznych
                                                    > zresztą/ asekurant jeden:-)woli wyręczyć się sąsiadem:-)

                                                    Obawiam się ,jaga,że albo nie przeczytałaś dokładnie albo po prostu
                                                    niesprawiedliwa w stosunku do mnie jesteś.Abyś nie musiała sie wracać do moich
                                                    tekstów,przytaczam mój post w całości-zwróć uwagę na ostatnie,dwuwyrazowe zdanie
                                                    zakończone wielokropkiem:

                                                    hepik1 14.07.2004 16:06 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                                    Jeśli na oknach więcej warstw farby-najlepiej opalić ,wycyklinować ,papierem
                                                    ściernym wyszlifować a potem pomalować.I to wszystko na leżąco .Tzn okna mają w
                                                    poziomie być:)Raczej nie dla kobiety robota.Opalarkę mam...:)
                                                    >
                                                  • hepik1 Re: :-)))))) 12.08.04, 00:20
                                                    Wstyd proszę państwa.Aż na druga stronę Klub podupadł.Kto by pomyslał,że tak
                                                    marnie skończymy.
                                                    A korzystając z okazji-Wszystkiego najlepszego dla Belki z okazji 10 miesiąca
                                                    trzeźwości:)
                                                  • Gość: ja7 Re: :-)))))) IP: 217.153.24.* 12.08.04, 12:04
                                                    Belka, gratulacje !!!
                                                    i pozdrowienia znad lokalnego oczka wodnego, gdzie plazowiczow o roznej
                                                    kubaturze i roznym stopniu wytatuowania wyleglo mrowie.
                                                    jako obuwie doprowadzajace - kroluja klapki i szpilki. co trzeci koco-biwak ma
                                                    swoje radio z obowiazkowym bcy bcy. Sa tacy, co tankuja od rana, wiec rozumiem
                                                    dlaczego nad wszystkimi czuwaja panowie w pomaranczowych koszulkach WOPRu z
                                                    obowiazkowym marsem na twarzy. Kolo 14-tej, jesli wiatr powieje z odpowiedniej
                                                    strony mozna sie upic samymi oparami...
                                                    czy mi sie wydaje, czy kiedys tak nie bylo? fakt, mlodsza bylam, ale z dawnych
                                                    czasow plaze kojarza mi sie raczej z lodami i orenzada w torebkach foliowych
                                                    niz z browarem... na to przychodzil czas wieczorem z ogniskiem w tle. Teraz
                                                    nawet ogniska sa wypierne przez grille. zastanawialam sie czy to nie znaczy
                                                    przypadkiem ze przestawilismy sie na konsumpcje: po co palic ognisko (sluzace
                                                    glownie do gapienia) skoro mozna cos zjesc...
                                                    Bylam przez weekend nad morzem. Beach-bars to niezly szok dla osoby
                                                    spodziewajacej sie spokojnego szumu fal z ksiezycem w tle. z drugiej strony
                                                    warto bylo - na plazy widzialam laski w szpilkach!!!
                                                    a poza tym jest cudownie: las, spokoj, woda, urlop - czego i Wam wszystkim zycze
                                                  • bella15 Re: :-)))))) 12.08.04, 20:45
                                                    Dziękuję Kochani,dziękuję))))
                                                    Ach,jakież poranki są miłe i myśli spokojne)) (no..czasem demon chciałby
                                                    namieszać,ale się mu nie daję-HALT działa))

                                                    Ja wczoraj wróciłam z 6-cio dniowego wypadu pod namioty z uroczo brzmiącej
                                                    miejscowości...Przechlewo..he he he
                                                    pozdrawiam/belka
                                                  • Gość: ja7 Re: :-)))))) IP: 217.153.24.* 13.08.04, 16:19
                                                    ja mam na koncie rowniez pieknie brzmiace, choc juz kojarzace sie 'normalniej":
                                                    Swornegacie, Mecikal, Ciecholewy. i to wszystko w promieniu <25 km!!! ktos sie
                                                    uwzial...
                                                  • bella15 Re: :-)))))) 13.08.04, 18:22
                                                    Ja7 ,Swornegacie znane mi są,sama nie byłam,ale rodzina tam często jeździła.
                                                    Co do sztucznego płomienia ,pochodzącego z brykietu ,to i na przechlewskim polu
                                                    namiotowym królował,niestety.Zwłaszcza w weekend.Zjeżdżali się mieszkańcy
                                                    pobliskiego Człuchowa i od ...9 rano...smażyli,smażyli,błeee.Zasmradzali do
                                                    wieczora,aż padli(nie tylko od smrodu podpałki i zwęglonego mięsa...)he
                                                    he.Radio-musowo,volume na maxa.Nie interesował ich szmer płynącej
                                                    Brdy,nawołujących się żurawi,ani co na to inni wokół.Ale to na szczęście tylko
                                                    w weekend.Szpilek nie zaobserwowałam ;-)Ale stroje i samokrytyczność estetyczna-
                                                    iście amerykańska )))hi,hi
                                                    To tak, między nami kobietami ;-))))
                                                    pozdrawiam serdecznie.
                                                    belka /opalona z powodu braku cienia na przechlewskim polu))) /
                                                  • hepik1 Re: :-)))))) 13.08.04, 19:22
                                                    W opolskiem mamy Zimną Wódkę.Gdzieś w tych okolicach moi pradziadowie sie rodzili:)
                                                  • bella15 Re: :-)))))) 13.08.04, 20:34
                                                    To co Ci napisać? Masz chłopie babi placek? hi hi hi
                                                  • hepik1 Re: :-)))))) 13.08.04, 20:39
                                                    To nie jest a propos tego placka:)
                                                  • Gość: j Re: :-)))))) IP: 217.153.24.* 16.08.04, 11:18
                                                  • hepik1 Wszystkiego najlepszego... 09.10.04, 05:41
                                                  • hepik1 : Wszystkiego najlepszego... 09.10.04, 05:44
                                                    Z okazji pierwszej rocznicy narodzin koleżance Belli 15 w imieniu wszystkich
                                                    (mam nadzieję)żyjących klubowiczów :

                                                    www.superlaugh.com/1/smilesun.htm
                                                    www.superlaugh.com/1/behappy.swf
                                                  • letek17 Re: : Wszystkiego najlepszego... 09.10.04, 09:40
                                                    Dołączam się, życzę wiele pogody ducha i podzielę się ostatnio znalezionym
                                                    tekstem, który mi pomaga wchodzić na te życiowe schody. Swoją drogą Hepiku -
                                                    podziwiam Cię, ja często wspominam, ciepło myślę ale nie przyszło mi do głowy
                                                    poszukać dat by o nich przypomnieć. Dzięki Ci za to że jesteś taki a nie
                                                    inny.Letek
                                                    MODLITWA
                                                    Nie proszę cię Panie o cuda i wizje, ale o siłę na codzień. Naucz mnie Panie
                                                    umiejętności robienia małych kroków.
                                                    Uczyń mnie spostrzegawczym, abym potrafił zapamiętać wszystkie doświadczenia i
                                                    doznania, które mnie codziennie spotykają.
                                                    Użycz mi umiejętności mocnego uchwycenia i właściwego rozdzielania czasu.
                                                    Obdaruj mnie delikatnością odczuć, abym zawsze potrafił rozróżnić rzeczy ważne
                                                    od drugoplanowych.
                                                    Proszę Cię o siłę wzbudzenia w sobie karności i umiaru, abym bezwolnie nie
                                                    płynął przez życie, ale rozumnie umiał rozdzielać każdy dzień, abym zwracał
                                                    uwagę na jego piękne i świetlane chwile, abym przynajmniej co jakiś czas miał
                                                    możność skorzystania z dóbr kultury.
                                                    Pozwól mi uznać, że marzenia nie pomogą mi w rozprawieniu się z moją
                                                    przeszłością, ani też nie ułatwią mi ustalenia mojej przyszłości. Pomóż mi
                                                    Panie, abym potrafił to co najbliższe wykonać tak dobrze, jak tylko potrafię, a
                                                    obecną godzinę zawsze uważał za najważniejszą.
                                                    Ustrzeż mnie przed naiwną wiarą w to, że w życiu wszystko musi pójść gładko.
                                                    Daruj mi trzeźwe poznanie, że trudności, upadki, niepowodzenia i zmiany na
                                                    gorsze są normalnym dodatkiem do życia, dzięki którym wzrastamy i dojrzewamy.
                                                    Przypominaj mi zawsze o tym, że serce często strajkuje przeciw rozumowi. Poślij
                                                    mi w odpowiedniej chwili kogoś, kto będzie miał odwagę, by z miłością
                                                    powiedzieć mi całą prawdę.
                                                    Chciałbym nauczyć się tego, abym Tobie i wszystkim innym zawsze pozwalał
                                                    wypowiedzieć się do końca. Prawdy nikt nigdy sam sobie nie powie, ona zostaje
                                                    mu przekazana.
                                                    Wiem, że wiele problemów rozwiązuje się, kiedy się nic nie robi. Użycz mi
                                                    przeto umiejętności cierpliwego czekania.
                                                    Ty wiesz, jak bardzo potrzeba nam przyjaźni. Użycz mi przeto siły, abym temu
                                                    najpiękniejszemu, najtrudniejszemu, najryzykowniejszemu a zarazem
                                                    najdelikatniejszemu darowi życia potrafił sprostać.
                                                    Zaopatrz mnie Panie w odpowiednią dozę fantazji, abym we właściwym czasie i
                                                    właściwym miejscu, umiał przekazać choćby najmniejszy dar dobroci.
                                                    Uczyń ze mnie człowieka podobnego do okrętu o dużym zanurzeniu, abym umiał
                                                    dosięgnąć także tych, którzy są "na dole".
                                                    Ustrzeż mnie Panie przed lękiem, gdyż mógłbym zaniedbać swe życie. Nie dawaj mi
                                                    tego czego sobie życzę, ale to czego mi potrzeba.
                                                    NAUCZ MNIE UMIEJĘTNOŚCI ROBIENIA MAŁYCH KROKÓW!!!
                                                    ( prawdopodobnie A.de de Saint - Exupery)
                                                  • hepik1 Re: : Wszystkiego najlepszego... 09.10.04, 13:29
                                                    I tak trochę się spoźniłem ale co mi tam :-)
                                                  • bella15 Re: : Wszystkiego najlepszego... 09.10.04, 14:04
                                                    Dziękuję za pamięć Hepiku i Letku.
                                                    Co tu się będę rozpisywać,to był palec Boży )),że tu trafiłam w zeszłym roku.

                                                    A tak ,przy okazji, ciekawe co u Friday...
                                                    /ta nowa droga zaczęła się 4 października, o ile dobrze pamiętam,ale nowa,
                                                    właściwa droga to 26 stycznia-rozpoczęcie terapii/
                                                    belka
                                                  • bella15 Niedzielne pogaduszki 17.10.04, 12:39
                                                    Wszak od tego mamy K2))
                                                    Witaj Jago,zauważyłaś jak Stasiu zmaga się z odmianami i ortografią ?:-)
                                                    ŻaraŻ mnie tym żaraży))
                                                    bjelka
                                                  • Gość: jaga Re: Niedzielne pogaduszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 12:55
                                                    Taaaak, niedzielne pogaduszki... fajna sprawa...
                                                    wszak drzwi do Klubu nadal szeroko otwarte...
                                                    A Ty Belka ciągle w tej kuchni?!
                                                    i miej Ty trochę litości dla Stacha, przecież
                                                    pisał już wcześniej, że wrócił o świcie z pracy,
                                                    biedaczek niewyspany taki :-( ale jestem pewna,
                                                    że podrzemie, podrzemie i wróci do formy :-)
                                                  • bella15 Re: Niedzielne pogaduszki 17.10.04, 13:20
                                                    A tak się kręcę..trudno powiedzieć po czym..bo drzwi w mieszkaniu ma tylko
                                                    kibelek i sypialnia,reszta otwarta przestrzeń.Teraz chyba jestem w jadalnio-
                                                    biurze :-)Zaraz przejdę się do czegoś co przypomina kuchnię.
                                                    A Stasio to powinien być ciągle niewyspany,ma lepszy humor )))
    • ag21 Witajcie, 17.10.04, 18:19
      Postanowilam WAM podziekowac za trzezwy weekend. Dziekuje oo trzech dni
      dokladnie wczytuje sie w WASZE i tym samym historie tak mojeje, ze opisanie
      moich poczatkow, stanow, oszukiwania samej siebie sa zbyteczne - bo takie same
      wasze. Od osmiu lat wlasciwie kazdego wieczoru towarzyszyli mi przyjaciele -
      kieliszek wina, butelka wina, 4 piwa... dzieki Wam, nazwalam ich nawet nie
      pseldoprzyjaciolmi, a wrogami. Czy moge z Wami zostac i liczyc na Wasze
      wsparcie?
      pozdr. ag
      • bella15 Re: Witaj Ag... 17.10.04, 19:22
        Witaj.Oby tych trzeźwych weekendów było jak najwięcej,a najlepiej same- tego Ci
        życzę.Forum jest dla wszystkich-to nie ma co się pytać o pozwolenie )))
        Na wsparcie można tutaj liczyć, o ile chce się coś ze swoim alkoholizmem zrobić.
        Pozdrawiam/belka
        • ag21 ciesze sie 17.10.04, 23:10
          Dziekuje bardzo za cieplutkie slowa Bella. Oj, chyba beda wszystkie po osmiu
          latach - to niewiarygodne, ze te dwa dni sa takie dlugie (i nie bron boze z
          nudow), kurcze ile mozna zrobic!!! O tym jak o od 13 zaczyna sie nie miec
          czasu na nic w weekend - nie musze tu opowiadac, bo to nikogo nie interesuje -
          moze w innych godzinach, ale znacie to tak samo dobrze jak mam inne opowiesci,
          opowiesci co fajnego sie stalo...
          Sobota: zakupy na targu i w domu pojawia sie moja ulubiona zielona i czerwona
          salata pomidory,(powstaje wielka micha salaty, byl czas na przyzadzenie -
          kurcze kiedy ostatni raz mi sie chcialo to zrobic) i ...cukier (poniewaz nie
          jest tak potrzebny jak wino - ja nie uzywam, mozna sie glupio tlumaczyc
          gosciom, ze sie sonczyl ale do herbaty to jest np. zeszloroczny mod) ciesze sie!

          porzadek w szafie, wszystko perfekcyjnie w kosteczke (w czerwcu urwala sie
          polka, wiec szafa stanowila wielki stos ubran, tych juz upranych, tych ktore
          mialam na sobiebie raz, zaplatala sie tam kapa i niewyprasowane obrusy - bo
          przeciez kiedys to zrobie, drzwi domykalam kolanem, a kiedy nastaly chlodne dni
          do szafy przywedrowaly jeszcze swetry, wiec najpierw trzeba bylo wszystko
          upchnac, potem drzwi domknac kolanem. Przeciez nie mialam czasu tego zrobic, bo
          jestem zmeczona i musze sie odprezyc przy kieliszku wina. Teoretycznie moglam
          zrobic to z tymze kieliszkiem... (ale taka teorie to moge wyglosic teraz z
          kubkiem herbaty) ciesze sie!

          21 wieczorem to nie dowiary skonczyl sie gaz w butli wsiadam w samochod i jade
          na stacje benzynowa, to nie radosc to ekstaza!(jedyna forma przzwoitosci jaka
          zachowalam przez te osiem lat to nigdy nie wsiadlam do samochodu chocby po
          jednym piwie)

          Niedziela: to czas odwiedzin mojego domu i mnie (bo bardziej mojego domu, ja
          oczywiscie bardzo zabawna, ale gubie watki wszystko wszystkim rozdaje i
          obiecuje wykonanie rzeczy ponad moje sily, ale mowie, ze to nie problem)
          11 rano stara znajoma dzwoni z prosba bym cos dla niej zrobila, odpowiadam, ze
          dobrze, ale godze sie tylko na rzeczy, ktore jestem w stanie wykonac, te co
          czuje, ze polegne - mowie nie ciesze sie!
          15 dzwonek to kolega wracajac ze spaceru, zapraszam go pijemy sobie herbate
          przy stole w kuchni i plotkujemy w zeszla niedziele pewnie konczylabym butelke
          wina i nieotworzylabym, a potem glupio tlumaczyla, ze pewnie usnelam, bo jestem
          zmeczona (wiecie jak mozna byc zmeczonym po butelce wina:-), kurcze to radosc
          19 dzwonia moi przyjaciele czy nie mam ochoty sie spotkac, wsiadam do samochodu
          i po nich jade (zeszlej niedzieli tradycynie cos bym naklamala, bo maja
          samochod w warsztacie i trzeba po nich pojechac, to sie nie kalkuluje jakby oni
          przyjechali do mnie to byloby fajnie, nie trzeba przestawac lazic po domu z
          kieliszkiem wina) wlasnie ich odwiozlam jejko jak ja sie ciesze!

          wnioski musze wytrwac, choc sie boje ale tak strasznie warto...
          ag
          • Gość: stachu34 ...i co wy na to?? IP: *.gda.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 23:32
            Ja powiem,cholera trzymajmy kciuki...
            ...ale obawiam się,że nawyki upomną się o swoje miejsce.Bądź czujna.
            • bella15 Re: ...i co wy na to?? 18.10.04, 01:21
              zjadło mi list, brrr...
              Ag (Agnieszka?)i ja trzymam kciuki za Ciebie.Będziesz CHCIAŁA wytrwać (nie
              musiała ) to się uda.Ciesz się,ale spokojnie :-)Z własnego doś.wiem ,jak można
              wkręcić się w euforyczny młynek,a później gdy nagle nastrój spada-jest ciężko...
              I trzeba bardzo chcieć nie napić się,żeby wytrwać.Ale głowa do góry.
              Dobrej nocy,znowu się zasiedziałam.
              belka
          • hepik1 Re: ciesze sie 18.10.04, 05:00
            Ja też się cieszę ,bo to od pewnego czasu ,jeden z niewielu postów ,w którym
            wracamy do normalności, w kierunku tego,na czym to forum powinno polegać.
            Witam ag21.
            A Twoja opowieśc o tym jak moga cieszyc zwykłe,oczywiste rzeczy,które robi sie
            na trzeźwo-też mi przypomniały moje radości w początkowym okresie
            trzeźwienia.Inni maja to na co dzień,nie zwracaja uwagi na to,że w każdej chwili
            moga wsiąśc do samochodu,spotkać sie ze znajomym i wypic kawę a nie myśleć,że
            dobrze by było skoczyc po wódkę,bo rozmowa sie nie klei.
            Tylko,że po pewnym czasie ,gdy tych dni bez alkoholu jest więcej zauważamy,że
            już to cieszy nas jakby mniej.A proza życia kopie po kostkach.I wtedy znowu
            pojawia sie myśl o "lekarstwie" by troche tej radości doznać.
            Dlatego cała sprawa nie polega tylko na wytrwaniu.Bo takie "wytrwanie "na siłę
            sporo tych sił pochłania.I często przychodzi taki moment,gdy sie myśli -a po co
            ja się tak męczę?I efekt dosyc znany.
            Dlatego łatwiej i prościej jest ponieśc wysiłek poznając mechanizmy choroby na
            terapii,znaleźć ludzi ,którzy maja podobne życiorysy i podobne problemy bo to
            oni moga pomóc w sytuacjach kryzysowych związanych z alkoholem ale i wielu
            zwykłych prozaicznych życiowych,by później było łatwiej,a wytrwanie na siłę nie
            było tak bolesne.Pozdr
            • Gość: jaga Re: ciesze sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 11:17
              i ja dołączam do grona cieszących się:-)
              Witaj ag/a/:-) - zostań w Klubie, tu zawsze można bezpiecznie schronić się
              przed jesiennym chłodem i zawieruchami /życiowymi również/.
              Wprawdzie Belka jest jeszcze "oseskiem" ale sporą wiedzę już zdobyła i wie
              o czym pisze. Panów szczególnie chwalić nie będę - niektórzy są trochę
              zarozumiali, zaczną rosnąć w dumę :-))) A poważnie - jestem pewna, że na
              wsparcie z ich strony również możesz liczyć. Pozdrawiam :-)
              • hepik1 Sto lat 18.10.04, 18:00
                STO LAT -na forum i drugie tyle w życiu:

                www.sfast.dk/gif/blomster/blomster3/rose006.gif
                www.superlaugh.com/1/behappy.swf
                Jak to poznianka-chciała Jaga nasza zoszczędzić na torcie - nie da sie Jaga:)
                Na szczęście nie pijemy -to i tak tanio wyjdzie;))

                "...bulwersacja moja była ogromna..."
                Leszek Miller u M.Olejnik w Radiu Zet
                • bella15 Re: Sto lat 18.10.04, 18:39
                  Papuga zawsze druga :-)..To i ja życzę sto lat Jaguniu,sto lat zdrowia))

                  /Hepik Ty wiśnio;-)-nie mogłeś dać cynku wcześniej??zawsze chcesz być
                  pierwszy :-)))/
                  pozdrawiam
                  belka/osesek;-)
                  • Gość: stachu34 Re: Sto lat IP: *.gda.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 18:47
                    I ja się przyłączam...wprawdzie bardziej z wiary w dobre intencje Hepika i
                    Belki,bo nie wiem o co chodzi.Ubolewam nad moim spadkiem IQ,ale oświećcie mnie.
                    Jaga ma Jubileusz,??:))
                    • Gość: jaga Re: Sto lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 21:26
                      sfast.dk/gif/diverse/diverse5/happy.gif
                      • ag21 Sto lat 18.10.04, 22:59
                        Zdziwilam sie

                        Jago witaj, zycze Ci rowniez sto lat (...i taki prezent ode mnie pnizej, nie
                        wiem czy to stosowne, moze Cie ucieszy)

                        i nie dlatego, ze w poniedzialkowy ranek zaspalam i szybko radzilam sobie z
                        obrzadkiem domowym, by spoznic sie do pracy tylko 1,5 godziny (no dobrze
                        usmiechalam sie do siebie, ze nie siegam po zostawiony przy lozku ostatni na
                        rano kieliszka wina, usmiechnelam sie do pogody, podziekowalam, za laskawosc -
                        ona chyba tez sie cieszy, darowala mi bieganie po drewno do drewutni na wieczor)

                        i nie dlatego, ze podczas pracowego lunchu ze smakiem wciagnelam ogromny talerz
                        przepysznej salaty z zielonym szpinakiem i czosnkiem, zamiast tradycyjnego
                        kotleta i frytek (to wiedzialam: o 14. jeszcze trzy dni, temu bylo mi to
                        obojetne co zjemy: ja i moj kac gigant) usmiechnelam sie tylko do siebie: juz
                        czas zaczac zauwazac 20 kg nadwagi wychodowane przez osiem lat

                        zdziwilam sie, ze wyszlam z pracy przed 20, a wszystkie zadania moje i mojego
                        zespolu byly wykonane i scisle podzielone na jutro dla wszyskich (nie tylko dla
                        mnie, bo kiedy o 16. mijal mi kac robilam wszystko za wszystkich, by zdazyc do
                        nocnego, a nie jezdzic postacjach benzynowych i troche zapominalam o planowaniu
                        zajec zespolowi)

                        zdziwilam sie, ze jadac w ogromnym korku, jesienna aura nie przeszkadzala, jak
                        gdybym odkrywala te ulice, ten sznur nie poruszajacych sie samochodow na nowo -
                        znam go o tylu lat, we wszystkich porach roku, przestaszylam sie i zadalam
                        pytanie (czy jestem pewna, ze mijajac sklep przed domem nie pojde do stoiska
                        monopolowego?) Ale zaczelam sie do siebie smiac, bo na tej nowej, tak dobrze
                        znanej ulicy, minelam wielki billboard piwa "Krolewskiego" ...piszac to tez sie
                        smieje, bo popatrzcie prosze, na mine mlodego Lubaszenki na nim - miedzy
                        kretynem, a kpiewca (reklamy to on sobie nie robi). CZy ze mnie kpi, ze pije
                        czy jest kretynem, bo pije

                        Zdziwilam sie kiedy zamykalam drzwi i uruchamialam silnik samochodu, obok mnie
                        lezal bochenek chleba i dwie wody mirelalne gazowane, ktorych dlugo szukalam w
                        sklepie, ktory znam tak dobrze, od tylu lat, wiem ze po lewej w monopolowym
                        jest wino, po prawej wino, ktorymi drzwiami trzeba wejsc by bylo blizej. Smiala
                        sie prawie na glos, gdy w koncu udalo mi sie dojc do wody przeciez to polka
                        vis'a vis piwa ...tutaj tez z zamknietymi oczyma sobie radze czy nigdy nie
                        widzialam tam tak samo duzego wyboru wod mineralnych co piwa - no dobrze, moze
                        wybor piw jest wiekszy :)

                        Zdziwilam sie Odjezdzajac popatrzylam jescze na chlopakow (lat ok.20) co pija
                        za sklepem, kontrolnie staralam sie sobie przypomniec ten smak i nic..
                        usmiechnelam sie - dla mnie to za wazne i za radosne

                        zdziwilam sie, ze tzw. reklamowke klade na schodach i znowu sie ucieszylam, nie
                        musze uwazac na szczek butelki, ze po wejsciu do domu siegnelam po cytryne,
                        otworyzlam wode (te, ktorej sie tyle naszukala w sklepie), a teraz z kubkiem
                        herbaty siedzie i pisze zajadajac sie salata z kurczakiem i ciesze sie!
                        Bardzo WAM dziekuje, tzrymajcie kciuki, a Ciebie Hepiku, prosze daj mi jeszcze
                        chwile... a emocje wiecej warte niz kielisze, butelka i druga wina

                        pozdrawiam wszystkich ag


                        • bella15 Bez alkoholu 19.10.04, 08:19
                          Ag,cieszą Cie rzeczy,które i mnie zaczęły cieszyć rok i 2 tygodnie temu,kiedy
                          ostatni raz się upiłam.To taka 'podręcznikowa' droga trzeźwiejących.
                          Czytałaś,zapewne,wiele naszych tu wpisów i Hepik Ci już też napisał o terapii.
                          Oswajaj się z tą myślą jak chcesz sobie pomóc.Bo ten błogi stan,nazywany
                          okresem miodowyym u alkoholików..niestety nie trwa wiecznie i przyjdzie
                          dzień,że nie będzie czego się chwycić, żeby nie zapić.I nic co tu przeczytałaś-
                          nie uchroni Ciebie..Ja poszłam na terapię po 3 miesiącach,ale to już był
                          ostatni dzwonek.Pewnie,że trzeba dojrzeć do tej decyzji,bo nie łatwo tak
                          powiedzieć sobie jestem alkoholiczką...Ale jak już tam poszłam to tylko
                          żałowałam,że tak późno.I wszystkie sprawy codzienne-tak poukładałam (bo
                          chciałam0,że na terapię miałam czas.
                          Nie odbieraj tego co piszę jako wymądrzanie :-) Moja droga bez alkoholu nie
                          jest długa.To co dostałam tu na forum przed terapią to nieocenione
                          wsparcie ,ale i szkoła,twarda (czasami) szkoła.Ale słuszna.Przychodząc tu na
                          forum ja byłam 'zielona' nic nie wiedziałam o mechanizmach tej choroby,
                          kłociłam się jak przekupka z targu-wywlekając przy okazji swoje mechanizmy-jak
                          na dłoni)))
                          Dzięki 'tej forumowej szkole'wiedziałam,że na terapię trzeba pójść.To za
                          poważna choroba,żeby ją leczyć 'by computer :-)i ja sama"
                          Nie sposób też napisać w kilkunastu postach co robić-jak terapia trwa -
                          dochodząca- pól roku,zamknięta 6 tygodni..itd,itd.Tu można otrzymać
                          pierwsze,jak ważne,wskazówki.
                          Ale wydaje mi się,że Ty o tym wiesz ))) I bardzo się cieszę,że tu z nami jesteś.
                          /nie robię zakupów-do tej pory-gdzie wcześniej kupowałam alkohol,nie pijam
                          gazowanych napojów,nie używam,nawet, szklanek z których wcześniej piłam
                          alkohol, etc,etc-to tylko drobinka zaleceń, o których dowiedziałam się na
                          terapii)))/
                          pozdrawiam i miłego trzeźwego dnia
                          belka
                          • ag21 Re: Bez alkoholu 19.10.04, 21:57
                            dobry wieczor,
                            Dziekuje Belka - cos znowu zrozumialam - zeczywiscie jestem zielona i nic nie
                            wiem, byc moze dzieki temu postowi zrozumialam, te moje zachlysniecie sie
                            swiatem, to zwykle zachlysniecie, euforia z choc krotkiej, ale dla mnie udanej
                            proby. Nie traktuje tego co jest na forum jak terapii "by computer" napewno i
                            cos tak czuje, ze terapia jet niezbedna (przed przeczytaniem Twojego postu
                            poczula na wlasnej skorze, ze nie wolno pic wody z ulubionego winnego kielicha -
                            chyba oddam go przyjacielom), acz Renatal radzi sobie (choc nie wyklucza
                            terapii). Dobrze, koniec z poematami. Acz nastepny trzezwy wieczor cieszy mnie:)
                            ag
                            • bella15 Re: Bez alkoholu 19.10.04, 23:03
                              Ag))Ależ dziel się z nami swoimi miłymi chwilami (i gorszymi..bo będą)
                              Im więcej pozytywnych rzeczy zauważysz na trzeźwo,tym samycm wynikających z nie
                              picia-tym lepiej dla Twojej motywacji z podjętej decyzji.
                              Myślisz,że ja nie byłam w euforii? (nie przyznawałam się tutaj,hi,hi)Ale
                              cieszyłam się jak dzika ,po cichu liczyłam,że dam radę sama-bo było mi tak
                              bosko..
                              Ale pod koniec grudnia było już mi coraz ciężej...Do tego myśl o Sylwestrze.
                              Poszłam,dałam radę, bo i tak ,przeważnie piłam w ukryciu,w samotności w domu-
                              ale się wystawiłam na 'wyzwalacze'(oglądanie butelek,szklanek,podpitych
                              znajomych)-a to wszystko koduje się w głowie i powraca ..jako głód alkoholowy.
                              Sama już poczułaś co to wyzwalacz,pijąc wodę z kielicha ..a ich jest..ho ho )
                              Wiem,że Renata radzi sobie-mogę tylko trzymać za nią kciuki.
                              Osobiście tylko uważam, że idąc na terapię-można sobie bardziej pomóc i
                              szybciej-czemu nie skorzystać z czegoś kto już opracował, podaje Ci na tacy- w
                              dodatku za darmo.Przecież to jest choroba i wiadomo już jak ją leczyć. Jakoś
                              można sobie radzić,ale jak długo.Teraz jestem taka 'mądra' bo poszłam na
                              terapię. I jak mam określić jak ja sama sobie radziłam przed terapią,to
                              nazwałabym-"jakoś-bylejakoś".Jak inni sobie radzą-nie wnikam.
                              Ag, razem z Tobą cieszę się z twojego,kolejnego trzeźwego wieczoru.Ja wiem
                              jak to jest ))))
                              pozdrawiam/belka
                              • Gość: stachu34 Re: Bez alkoholu IP: *.gda.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 23:21
                                no,no,no...(kiwam głową z pełną aprobatą :))
                                Nic już tu po mnie...
                                • bella15 Re: Bez alkoholu 19.10.04, 23:55
                                  Oj Stasiu...nie pisz tak,proszę.
                                  • bella15 Re: Bez alkoholu 22.10.04, 18:05
                                    Nio..i to by było na tyle ;-)...?

                                    Miłego weekendu, trzeźwego- oczywiście-życzę wszystkim)))
                                    belka
                                    • ag21 Re: Bez alkoholu 23.10.04, 20:34
                                      witam,
                                      moze pierwszy raz sie udalo :)
                                      ag
                                      • Gość: Natalia Re: Bez alkoholu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 21:53
                                        Co się udało? Ag21, nie bądź taka zagadkowa. Podziel sie z nami tymi nowinami.
                                        Natalia
                                        • ag21 Re: Bez alkoholu 23.10.04, 22:57
                                          witaj beko, Natalio,
                                          o..i to by było na tyle ;-)...?(nie belka jestesmy trwamy dziekuje)
                                          jak sie nie pije przez tydzenen ... to chce sie zyc (dziekuje Ci bardzo
                                          Natatio, taki dobry duszku ag.)...i chyba nic wiecej nie potrafie ...moze za
                                          chwil kilka
                                          • bella15 Re: Bez alkoholu 24.10.04, 11:40
                                            No to dobrze,jeżeli się udaje)))Dalej trzymam kciuki Ag.
                                            belka
                                            • ag21 Re: Bez alkoholu 24.10.04, 18:05
                                              bella15 napisała:

                                              dziekuje, stram sie ...acz twardo trzymam sie postanowienia - to nie jest grupa
                                              aa ...ciezko jest, ale jak zawsze wytrzymam, a dzis np. taki piekny dzien :)
                                              ag
                                              • Gość: jaga Re: Bez alkoholu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:33
                                                Mam pytanie - czy ktoś pilnuje porządku w Klubie? bałagan jakiś się tu zakrada,
                                                ważne posty w poprzedniej setce- tzn.na poprzedniej stronie /nie mylić ze
                                                szkłem :-)/
                                                A mnie udało się spędzić dzisiejszy dzień w lesie, podładować akumulatory
                                                i to jest to!!!

                                                • hepik1 Re: Bez alkoholu 24.10.04, 22:53
                                                  Ja mam tak ustawione forum-wszystkie posty od razu otwarte i od najnowszego na
                                                  górze.Troche kłopotów ,gdy odpowiadam-może byc potem mało
                                                  chronologicznie.Poudoskonalac w Moje forum-bedzie łatwiej.Tylko ,te
                                                  logowanie...wasze nieszczęsne.
                                                  • bella15 Re: Bez alkoholu 24.10.04, 23:11
                                                    Ja też mam od najnowszego i wszystko widzę)
                                                    Mi się udało spędzić dzionek-różnorako ;-) U koleżanki, na cmentarzu, u mamy))
                                                    Na obiad-wyborny chińczyk..no może lepiej zabrzmi: chińskie danie ;-)he he
                    • Gość: jaga wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 21:30
                      Drobne wyjaśnienie - otóż przed trzema dniami minęła któraś tam z kolei
                      rocznica mego przyjścia na świat i tak naprawdę to,Stachu,żaden "Jubileusz"
                      nie ma się czym chwalić. A Hepik nie byłby Hepikiem gdyby tego po swojemu nie
                      upublicznił :-) - tak więc masz rację Belka nazywając Go wiśnią :-)

                      PS. tort już niestety zjedzony :-( nie pozostaje mi nic innego jak tylko upiec
                      drugi.
                      PS.2. to Ty Hepiku nie wiesz, że poznaniacy to pokolenie Szkotów wyrzuconych ze
                      swej oczyzny za rozrzutność :-)))
                      • hepik1 Re: wyjaśnienie 18.10.04, 21:56
                        Czy aby na pewno ten tort juz zjedzony?Moja kamera co innego pokazuje:
                        www.sfast.dk/gif/mad_drikke/diverse/22.gif
                        • bella15 Re: wyjaśnienie 18.10.04, 22:14
                          No wiesz Hepik..?Ta kamera to chyba namierza sąsiadkę Jagi..:-( Chyba musisz
                          zmienić okulary,Panie Hepiku-Hilary))
                          Stachu,swoje IQ zostaw w spokoju))Ale mnie rozśmieszyłeś-całym wpisem!))
                          To kiedy dokładnie ,Jaguś, przegapiliśmy urodziny, 15-tego?Muszę zanotować i za
                          rok zobaczymy...hi hi.
                          belka
                          • Gość: jaga Re: wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 22:26
                            fakt - taka gruba to ja jeszcze nie jestem:-)))
                            Belka - zgadza się, notuj a ja się dotlenię,
                            gaduła zbuntowała się.
                            • Gość: stachu34 Tym bardziej pomyślności i stabilności... IP: *.gda.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 22:45
                              A Hepik to upublicznił z wdziękiem...ABW.
                            • letek17 Re: wyjaśnienie 18.10.04, 22:49
                              Zagapiłem się, tego żałuję ale to nie przeszkadza mi napisać, że życzę Ci
                              36.500 dni pełnych Pogody Ducha. Letek
                          • hepik1 Nie przegapcie 18.10.04, 22:55

                            Gorzej będzie jak te obchodzone juz w zeszłum roku przegapimy.Masz szanse byc
                            pierwsza ,Belka, o ile zanotowałas kto i kiedy:)
      • letek17 Re: Witajcie, 18.10.04, 16:29
        Dobrze, że tu jesteś.U mnie ten i następne posty wywołał wiele emocji.
        Po pierwsze, to radość, że ktoś chce iść drogą, którą ja kiedyś szedłem i
        pomimo jej trudów dalej chcę iść. Wiec Witaj.
        Po drugie to jakaś nadzieja, na przeżycie tych klimatów, które dane nam tu było
        przeżywać w zeszłym roku - klimatu troski, wspólczucia, pomocy, wspólnoty.
        Ostatnio odpycha mnie knajpiany klimat, który panuje na na tym czy innych
        forach. Gdzie każdy chce coś komuś pokazać, udowodnić albo uzyskać szybką radę
        co zrobić by alkohol przestał być problemem w życiu i co ważne nie trzeba było
        nic zmieniać w sobie.
        Pojawiła się też troska, nie o to że Twoje dalsze posty będą zasadniczo różne
        od tych ostatnich ale o to czy zechcesz dalej iść drogą, którą wielu z nas
        idzie. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że zaczynasz prawdziwą walkę o swoje
        życie, wchodzisz na przysłowiowe ruchome schody jadące w dół. Jeśli nie
        będziesz szła szybciej od nich - to zjedziesz jak wielu innych w dół i to
        szybciej niż Ci się wydaje.
        Nie piszę tego by Cię postraszyć, czy łechtać swoje ego ale po to byś jak
        najszybciej wyposażyła się w ekwipunek niezbędny do tej wyprawy. Hepik słusznie
        pisze, że potrzeba Ci wiedzy o swoim problemie, mechanizmach choroby
        alkoholowej i umiejętności radzenia sobie z nimi. Sama chęć - jak najbardziej
        szczera mi ani nikomu z moich znajomych nałogów skutecznie nie pomogła.
        Kolejne uczucia to chyba sympatia i radość jakie przyszły po zobaczeniu postów
        Belki i Jagi. Miło mi Was zobaczyć.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=8136220
        to adres,gdzie znajdziesz wspomniane przeze mnie klimaty.
        Życzę Wam Pogody Ducha i miłego wieczoru. Letek.
        • Gość: jaga Re: Witajcie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 22:56
          No to ja sobie tutaj trochę w ten dzisiejszy,
          jesienny wieczór posiedzę a nuż jakaś bratnia,
          życzliwa dusza zajrzy tutaj :-)
          • hepik1 Re: Witajcie, 29.10.04, 23:31
            A miało ie nie być...?zy ja nie mówiłem,że nie z tepsą te numery;)).
            A ja w tyłku mam 300 km .A mecz pregrany.
            • bella15 Re: Witajcie, 29.10.04, 23:41
              A jest Jagunia)) Może te 3 tygodnie to jeszcze będziesz miała 'neostratę', a
              wyłączą na 3 dni? Ale ja nie rozumiem, jak to Jago ..powiedzieli Ci ,że 3
              tygodnie musisz czekać???To jakawaś paranoja...
              Choć z nimi nic nie wiadomo, pisałam rano Hepikowi,że ja przepisałam telefon z
              ojca na moją firmę i faktury dopiero przyszły po 6 miesiącach..Choć te same
              faktury opłacałam terminowo-bo wystawiali je jeszcze na tatę...ilę się
              napdzwoniłam-to moje.Więc czemu tak się dziwię???
              • Gość: jaga Re: Witajcie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 23:58
                jak ja nie lubię tej Tepsy :-((( ale po przeanlizowaniu innych możliwości -
                przejście do Netii, szerokie pasmo w kablu, założenie sieci zwanej osiedlową...
                to jednak oferta Tepsy wypadła najkorzystniej - zarówno cenowo jak i jakościowo
                - nie zdarzały się u mnie wyłączenia a w inych częściach miasta ludzie mieli z
                tym problemy nawet prze 2-4 dni nie mieli dostępu - czyli linie przesyłowe są u
                mnie dobre.dobre.
                W poniedziałek poinformowano mnie, że zostanę odłączona 27 bm i w tym dniu mam
                zgłosić się do podpisania nowej umowy. Byłam dziś ale usłyszałam, że umowy
                jeszcze nie podpiszę i że oni przyjmują tylko zamówienie na usługę i że po
                wyłączeniu muszę poczekać ok.3 tygodniu na ponowne włączenie. Usłyszałam też,
                że gdybym zgłosiła migrację, wpłaciła im 180,-zł to włączenie nowej prędkości
                byłoby natychmiastowe. No i czy to niej świństwo, wyciąganie kasy i nabijanie w
                butelkę? ale jak widać dranie jeszcze nie wyłączyli - ciekawe jak to się dalej
                potoczy?
                • bella15 Re: Witajcie, 30.10.04, 00:27
                  Jaga, jeszcze jestem na gg, a co z Tobą?
                  • hepik1 Re: Witajcie, 30.10.04, 08:12
                    Znaczy-Stało się...? Równo o północy? Kij w oko monopoliście;)
                    • Gość: jaga Re: Witajcie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 09:17
                      hehehe - ja tu jeszcze jestem! równo o północy strzeliło coś w komunikatorach
                      Belkowych /zresztą nie po raz pierwszy/.
                      Jednak ciągle nie jesem w stanie zrozumieć dlaczego w momencie składania
                      rezygnacji z usługi nie mogę jednocześnie podpisać umowy na nową usługę
                      a nawet nie mogę złożyć zamówienia - przecież skoro już istniało podłączenie
                      do sieci to chyba nie trzeba po raz kolejny sprawdzać warunków, bo to chyba
                      oczywiste, że takowe istnieją. Ech, masz rację, kij w oko:-) choć myślę, że
                      to jakaśżyczliwa duszyczka chciała zrobić mi przyjemność i zostawić mnie w
                      sieci w ten długi weekend.

                      • hepik1 Re: Witajcie, 30.10.04, 14:25
                        Darmowy internet -czyz nie o to chodzi?Nie tylko bez Vatu-a ale całkiem za
                        darmo.Jaga ,życ nie umierać.Teraz ty ich po rogach;))
                        • Gość: Natalia Re: Witajcie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 14:32
                          Z ciekawościa śledzę te wasze potyczki z monopolistą. To jak właściwie jest?
                          Jaga kontaktuje się z nami za pomoca neostrady, czy czegoś innego? A ty Hepiku?
                          Jesteś jeszcze z TPSA czy z Netią?
                          • Gość: jaga Re: Witajcie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 17:14
                            Darmowy internet?! - akurat! taka naiwna to ja już nie jestem, mam pewność, że
                            JW Tepsa "zażyczy" sobie zapłaty za każdy dzień, godzinę podłączenia :-(

                            Natalio, nadal korzystam z neostrady plus opcja 640 /choć pokazuje 768/.
                            • hepik1 Wigilia I rocznicy K2 ;). 31.10.04, 17:03
                              KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) IP: *.rzeszow.mm.pl
                              Gość: ONA-JONA 01.11.2003 05:03 + odpowiedz

                              Witam wszystkich wtajemniczonych i tych jeszcze nie!
                              Zapraszam do wymiany wszelkich!!!poglądów, dyskusji itp. Przypominam, ze
                              nie tolerujemy tutaj głupoty, chamstwa itp. Natomiast mądre wpisy i
                              poczucie humoru są jak najbardziej wskazane.
                              Pozdrawiam
                              ONA - JONA
                              • bella15 Re: Wigilia I rocznicy K2 ;). 31.10.04, 17:28
                                Aż ten czas leci :-) -westchnęła belka.
                                • bella15 Re: Wigilia I rocznicy K2 ;). 31.10.04, 23:45
                                  I napiszę tak: 4Friday:jak mnie czytasz-odezwij się))Proszę!. Przyznaję, że mi
                                  smutno (serio)i odezwij się do mnie -adres znasz!Czy Grecja już Ciebie nie
                                  interesuje?Tak??
                                  Ja serio -tęsknię za Tobą(dużo Ci zawdzięczam)-wiem,że to na forum(wszyscy
                                  czytają) -poruszam nasze "hobby" ;-)Ale nie odzywasz się- a tyle nas łączyło)))
                                  Rany- brzmi jak z serialu M jak Miłość))-nie oglądam)))
                                  I pewnie jest częścią z serialu)))Grasz tam? hi hi...
                                  Kobieto-ja czuję ,że jesteś blisko..|Może czytasz-odezwij się!!
                                  Friday)))Wybacz te żarciki))
                                  No dobra...znasz adres)))Jannis czeka:-)))ODEZWIJ Się wreszcie do mnie!!!
                                  • bella15 Re: Wigilia I rocznicy K2 ;). 01.11.04, 00:04
                                    jESZCZE JEDNO)))Jannis cierrpliwy jest ))do czasu)))Wiesz o tym!! Odezwij się!!



                                    • hepik1 Re: Wigilia I rocznicy K2 ;). 01.11.04, 07:24
                                      Zwłaszcza ,że to matka chrzestna wątku-o ile pamiętam(he,he -przeczytałem przed
                                      chwilą ,a nie pamiętam) to friday wymyśliła nazwę-skrót K2.A matkę ma sie tylko
                                      jedną;))
    • 44friday Non-epitafium..:)) 02.11.04, 09:55
      Że pozwolę sobie posłużyć się swoimi własnymi słowami sprzed roku...
      Pozdrawiam Wszystkich serdecznie! Na razie tylko tyle, ale będę się odzywać,
      dobrze?
      Acha, niech Was login nie dziwi. Jakiś czas temu zamknęłam sobie starą skrzynkę
      na GW. I teraz nie chcą mnie "po staremu" zarejestrować. Ale to ja!
      • 44friday Re: Non-epitafium..:)) 02.11.04, 10:08
        Acha! Chcialam tylko rzec jeszcze, że to wszystko wina Belki, bo mnie "do
        tablicy" wywołała, chociaż miałam nadzieję, że nikt tego nie zrobi, (bez
        kokieterii, poważnie).
        Bellissima! Napisalam lista do Ciebie!
        • hepik1 Re: Non-epitafium..:)) 02.11.04, 15:18
          A jej liczba -czterdzieści i cztery:))
          • bella15 Re: Non-epitafium..:)) 02.11.04, 18:59
            Czas najwyższy Frideczko)
            Trudno,przeżyjesz jakoś moje tęskne ryki za Tobą na forum)))
            Ale się odezwałaś-hurra))
            List w skrzynce.
            namolna belka)))
            • mmilky Re: Non-epitafium..:)) 02.11.04, 21:31
              ...witam wszystkich...
              • bella15 belka:spec od komputerów 12.11.04, 20:26
                Kochani
                Od wczoraj jestem specem komputerowym.Otóż..przepełniona fachową wiedzą na
                temat instalowania programów przeciw wirusom..zainstalowałam sobie
                takowy.Niestety drugi taki w moim komputerze, he he.I jak sobie,zapewwne
                zdajecie sprawę-2 jednocześnie mieć nie można , bo się traktują wzajemnie jako
                wirusy i komputer siada))F8 nic nie dawało i trzeba było formatować wszystko,
                itd))No cóż,gratulacji nie oczekuję;-)Siedzieliśmy od 21 do 3 w nocy z mężem i
                kolegą,żeby wsio poinstalować, co było zachowane...Ach, znowu ta
                belka 'ciamajda' )))Ale są i plusy, mam czysty komputer(tymczasowo-zapewne),
                nie atakuje mnie trojan za trojanem))-a już tak było.
                Ale niestety gg nie chce ponownie zaimportować moich znajomych((( Jago napisz
                coś do mnie,żebym mogła Ciebie, Kochana wpisać do książki)))
                Aha, wszystkim zainteresowanym,polecam stronę www.cert.pl
                -tam znajdziecie wiadomości o lukach w programach.GG też ma.Trzeba wpisać w
                wyszukiwarce na tej stronie -komunikator gadu-gadu- i będzie też o luce w tym.
                Do poczytania)))
                belka..spec?..ale mam kilka innych zalet, hie, hie-uwierzcie)))
                • kubek341 Re: belka:spec od komputerów 12.11.04, 20:59
                  się nie przejmuje też tak miałem :))) - polecam nortona antivirusa - u mnie się
                  sprawdził :)
                  spokojnego wieczorka specu :))
                  • bella15 Re: belka:spec od komputerów 12.11.04, 21:59
                    to ja...spec..Kubku))
                    Otóż zainstalowałam,właśnie, tego nortona,który to był dołączony do GW-z 2
                    tygodnie temu(((Dobry)))Uznał Pandę za wirusa)))hi hi, a Panda dobra, tylko już
                    sobie nie radziła z 'trojanami" (((No i się ta Panda pogryzła z Nortonem)))
                    I dobrze im tak)))Najważniejsze,że tu jeszcze mogę wchodzić.Acz konta prywatne-
                    pocztowe -miałam zablokowane)
                    Kubeczku..to może i Ty do mnie napiszesz na gg, co bym mogła i Ciebie
                    dopisać??? cio?Masz mnie jeszcze?
                    belucha głupucha;-)
                    • kubek341 Re: belka:spec od komputerów 12.11.04, 22:10
                      hej hej specu :))) - chętnie bym napisał ale jak sobie przypominasz może... mi
                      też wsio siadło pewnego razu i od tego czasu nowy numer gg mam (wszystko co tam
                      było poginęło :)) - a nowy numet to 7306297 - więc jakbyś kiedyś miała chęć to
                      zapraszam bardzo na jakaś pogawędkę :))
                      pozdrawiam
                      • bella15 Re: belka:spec od komputerów 12.11.04, 22:22
                        tia..miałam już Twój nowy numer wpisany i na niego pisałam..nie
                        odpowiedziałeś))))Ale zaraz Ciebie wpiszę.'But'-uważaj-nie szafuj tak
                        numerem "ogólnie".Ja od wczoraj mam teorię spiskową w głowie_nic nie można
                        pisać i gadać)))Obserwacja!!!-to po koledze, który pokazał mi strony,
                        mechanizmy jak się śledzi i jak można, brrr...
                        • letek17 Re: belka:spec od komputerów 13.11.04, 00:13
                          Jak pięknie te sytuacje uczą pokory i tego, że to nie ja kieruję wszystkim.
                          I te wstrętne prawa:
                          1. jeśli cokolwiek sie morze spiep... to się napewno spiep...
                          2. j.w. a na dodatek w najmniej oczekiwanym momencie,
                          3. j.w. i na dodatek przyniesie największa możliwą szkodę.
                          Miałaś za to miły wieczór - w towarzystwie męża i znajomego.
                          Pozdrawiam serdecznie - Letek
                          • bella15 Re: belka:spec od komputerów 13.11.04, 13:25
                            ja też Letku pozdrawiam)))
                            • hepik1 Re: belka:spec od komputerów 13.11.04, 16:51
                              A ja też nie mam dostepu do poczty gazetowej , onetowską wcięło,tlen jeszcze
                              dostarcza wiadomości ze świata.Mówicie wirus?
                              • hepik1 Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogować. 13.11.04, 19:45
                                Co zrobią stachu i jaga?
                                • jaga-bz Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 13.11.04, 19:56
                                  hehehe - nic nie muszę robić - u mnie bez zmian :-))))
                                  • hepik1 Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 13.11.04, 20:23
                                    Niezupełnie bez-jestes zalogowana:)
                                    • natalia.zb Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 13.11.04, 22:38
                                      Witam, witam, dobry wieczór.
                                      Ale widzisz, hepiku będę musiała pamiętać hasło. A było tak łatwo, miło i
                                      przyjemnie. Bez potrzeby logowania się.

                                      Pozdrawiam Was. (Zatroskana i zbita z pantałyku)Natalia.
                                      • hepik1 Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 14.11.04, 08:05
                                        Przyszła kryska i na... natalię.Jak trzeba to sie nabywa i takich umiejetności
                                        jak zakładanie konta.A pamiętać hasła nie koniecznie trzeba.Ja tam mam od tego
                                        menadżera haseł i nic nie musze.
                                        A poczta juz otwarta i nie był to żadny wirus.Po prostu usuwając cookies z
                                        innych stron i blikujac ich umieszczanie w moim komputerze z innych witryn
                                        zablokowałem ciateczka z portalu GW .Ot i cała tajemnica:)
                                        • hepik1 Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 16.11.04, 08:22
                                          Dostałem bana od TP SA.Dzien wcześniej niż opiewała umowa.W związku tym będzie
                                          mnie mniej.Do czasu oczywiście;))Pozdr
                                          • jaga-bz Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 16.11.04, 11:05
                                            Ano właśnie, Hepiku, masz rację, muszą to nadrobić na innych,
                                            oszczędości po Twojej stronie.Tepsa powinna odciąć mnie przed
                                            trzema tygodniami,i co? nadal tu jestem. Ciekawe, czy na nowe
                                            podłączenie też będę czekała tak długo.
                                            A właściwie jak to jest? - Tepsa wyłącza dostęp do sieci ale
                                            przecież nie zamyka kont na portalach /nie ma do tego prawa/
                                            one nadal istnieją /chyba?/.
                                            A czy uwzględniłeś w swym planie dnia spacery do kafejki?
                                            ma to swoje dobre strony :-))) Pozdr.
                                            • hepik1 Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 16.11.04, 20:21
                                              W szufladzie znalazłem stary modem impulsowy:))Działa!!!!
                                              • letek17 Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 16.11.04, 23:29
                                                Hepik - jesteś niezniszczalny - ani deo, ani TPSA - cieszy mnie taki sąsiad.
                                                Letek
                                              • jaga-bz Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 18.11.04, 16:59
                                                U mnie też działa!!! i nie musiałam szukać w szufladzie,
                                                mam wbudowany. Prędkość jest powalająca!!! Pozdr.
                                                • hepik1 Re: Nowość: przed napisaniem prosimy się zalogowa 18.11.04, 18:24
                                                  Jak się klikało mercedesem to w maluchu wolno i niewygodnie.Ale nie ma tego
                                                  złego co by na dobre nie wyszło;)Nie wiem dlaczego ale jakoś doba dłuższa sie
                                                  zrobiła...
                                                  • bella15 książka 19.11.04, 21:36
                                                    Kochani
                                                    Polecam Wam książkę -Jorge Bucay :"Pozwól,że ci opowiem" (bajki,które nauczyły
                                                    mnie żyć).Napisał je psychiatra ,psychoterapeuta. Jedną z bajek
                                                    przepisaną,którą znalazłam .
                                                    bogunia.blog.onet.pl/2,ID7335021,index.html
                                                    Ja czytam książkę i jestem pod wrażeniem, serio.
                                                    pozdrawiam/belka
                                                  • jaga-bz Re: książka 20.11.04, 02:34
                                                    Belka, dzięki, poczytałam, tak jak w każdej bajce morał do przemyśleń.
                                                    To ja też w temacie czytelniczym :-))) - "wpadła" mi ostatnio w ręce książka:
                                                    Nathaniel Branden "Sztuka świadomego życia".Jak potęga świadomości może zmienić
                                                    codzienne życie.
                                                    A oto co o niej napisano: "Świadomość sytuacji oznacza, że zauważamy więcej
                                                    możliwości, które można wykorzystać. Dobrze więc umieć dostrzegać różne
                                                    okoliczności, które oddziaływują na nas i sprawiają, że czegoś pragniemy lub
                                                    unikamy. Autor - amerykański psychoterapeuta - uczy jak funkcjonować, aby
                                                    prowadzić wartościowe i celowe życie we wszystkich sferach. Jego zdaniem tylko
                                                    wszechstronne poznanie samego siebie stanie się źródłem poczucia własnej
                                                    wartości".
                                                    A ponieważ wieczory coraz dłuższe, za oknem zimno i wietrznie sięgnęłam głębiej
                                                    na półki z książkami i wyciągnęłam "Miłość medycyna i cuda" - Bernie S.Siegel.
                                                    Daaaaawno do niej nie zaglądałam a był czas, że nie rozstawałam się z nią.
                                                    "Ta książka jest i będzie błogosławieństwem dla ludzkości" - Dr Carl Simonton.
                                                    W tej wyjątkowej książce, od lat światowym bestselerze, amerykański chirurg,
                                                    dr Bernie Siegel udowadnia, że pacjenci w pozornie beznadziejnym stanie mogą
                                                    sami odwrócić nieuchronny bieg wydarzeń. Sekret, zdaniem Siegla, tkwi w
                                                    uzdrawiającej wszechpotędze miłości, pozwalającej ponownie włączyć zablokowany
                                                    w nas biologiczny mechanizm "życia". Nikt z nas nie wie, kiedy dosięgnie go
                                                    poważna choroba. Gdy się to stanie, nie pogrążajmy się w rozpaczy. Jest wyjście
                                                    z tej sytuacji. Miłość medycyna i cuda wskazuje je".
                                                    Jeszcze inna recenzja: "Wspaniała książka, którą powinni przeczytać i lekarze
                                                    i chorzy - wszyscy. Jej autor, amerykański chirurg, udowadnia - właśnie tak -
                                                    że poprzez pozytywne uczucia, w tym zwłaszcza miłość, dzięki
                                                    uruchomieniu "zablokowanego" biologicznego mechanizmu życia można pokonać
                                                    najcięższe choroby, włącznie z uważanymi za nieuleczalne. Podane przez Siegela
                                                    przykłady tego typu konkretnych przypadków są zaiste zdumiewające. I tylko żal,
                                                    że ta fundamentalna pozycja w środowisku medycznym w Polsce w ogóle nie jest
                                                    znana".
                                                    Udanego weekendu - pozdrawiam :-)))







                                                  • jaga-bz :-))))) 22.11.04, 17:09
                                                    Moja nowa neo już działa!!!
                                                    Pozdrawiam :-)
                                                  • bella15 06.12 czy mam inny kalendarz:-) 06.12.04, 20:04
                                                    No nie wierzę!!
                                                    Wracam z pracy,a tu cicho,jak makiem...Dzisiaj?!Myślałam,że od rana zaglądają
                                                    tu Mikołaje klubowe..W takim razie zajrzyjcie pod poduszki, tam ode mnie
                                                    znajdziecie uśmiechniętego,czekoladowego Mikołajka))))
                                                    belka

                                                  • letek17 Re: 06.12 czy mam inny kalendarz:-) 07.12.04, 13:14
                                                    Nie czekoladowy i wirtualny ale jaki przyjemny. Dzieki Ci, ucieszyłem się.
                                                    Niczym ciepłym i puchatym chciałbym się z Tobą i wszystkimi Bywalcami podzielić
                                                    Pogodą Ducha. Letek.
                                                  • bella15 Re: 06.12 czy mam inny kalendarz:-) 07.12.04, 19:05
                                                    Pozdrawiam Letku))Miło Ciebie ujrzeć)))
                                                  • 41miki Re: książka 27.06.13, 20:52
                                                    Polecam wam serwis www.coczytac.pl/, który zajmuje się rekomendacją książek. Serwis pozwala sprawdzać co czytają i polecają inni oraz znaleźć tam można ocenę autorów oraz książek.
    • goka68 Klub AA w Warszawie 21.12.04, 12:44
      Kochani,
      szukam terapii dla mojego ojca. Jest alkoholikiem, pije co 2-3 miesiace.Ma
      ciągi po 14 dni. Jestem na kazde jego zawolanie, wie ze zawsze mu pomoge.
      Wszystkie ciągi kończą sie odwiezieniem do szpitala i dogorywaniem u mnie. Ja
      tez mam swoje zycia i w koncu chcialabym pomyslec choc troche o sobie. Poznal
      kobiete, cudowna, wspaniała Małgosie. Wszystko bym zrobiła zeby byla z nim
      szczesliwa. Chiałabym żeby zaczął chodzić na terapię (wybiera sie tam juz 1,5
      roku i kończy sie na obietnich), on chyba tez ale caly czas go cos
      blokuje.Przyznaje się ze jest alkoholikiem. O wszywce nie ma mowy. Gdzie może
      iść w W-wie, kto może mu pomóc. czy są terapie za darmo? Pozdrawiam i dziękuję.
      Zrozpaczona
      • bella15 święta 23.12.04, 19:41
        Wszystkim,z okazji nadchodzących Świąt,życzę radości,dobroci ,cierpliwości.
        I spokoju ducha))
        Rano wyjeżdżamy z mężem i ze znajomymi w góry,raz święta inaczej.
        pozdrawiam
        belka
        • hepik1 Re: święta 24.12.04, 05:12

          Jest taki dzień bardzo ciepły, choć grudniowy;
          dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory.
          Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich.
          Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski..
          Niebo ziemi, niebu ziemia,
          wszyscy wszystkim ślą życzenia.
          Drzewa ptakom, ptaki drzewom.
          W wiewie wiatru płatkom śniegu.
          Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku;
          Dzień, zwykły dzień, który liczy się od zmroku.
          Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem.
          Dzień, piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze.
          Niebo ziemi, niebu ziemia,
          wszyscy wszystkim ślą życzenia.
          A gdy wszyscy usną wreszcie
          moc igliwia zapach niesie.

          Trzeźwych,zdrowych i wesołych:)))
          • hepik1 Wszystkiego dobrego 31.12.04, 21:35
            W zeszłym roku dokładnie o O;OO wysłałem te życzenia,w tym roku wcześniej w
            swoim i w Jagi imieniu ,bo sama jest b.słaba i tylko na chwilę opuściła szpital:

            Więcej mądrości niż przebiegłosci,
            więcej godności niż małości,
            więcej tolerancjiniż zapiekłości,
            więcej otwartości wobec otaczającego nas świata
            oraz więcej
            przyjaźni i miłości dla innych .
            Więcej dobrego niż złego

            A za Jagę trzymajmy kciuki.
            • natalia.zb Re: Wszystkiego dobrego 01.01.05, 10:49
              Jagusiu, Wracaj do zdrowia. Życzę Ci tego z całego serca i z cała mocą moich
              pozytywnych myśli wspieram Cię. A reszta życzeń jak zwykle: spokoju, miłości,
              dostatku.
              Dawaj nam znać o sobie, bo np. mnie komunikat hepika zaniepokoił. Natalia.
              • letek17 Re: Wszystkiego dobrego 01.01.05, 12:31
                Ja też w tej chwili poczułem smutek, jestem myślami z Tobą.
                Dla mnie początek roku kojarzy się z wypłynięciem w kolejny rejs,rejs, w który
                wyruszyć musimy wszyscy. Nie wiem jakie będą prądy,gdzie spotkam sztormy a
                kiedy będzie piękna pogoda. Nie wiem czy dopłynę tam gdzie chcę - wiem tylko,
                że chcę wypłynąć. Wam też życzę zdrowia i checi do wypłynięcia, dobrych map,
                korzystnych warunków do zeglugi i tego byśmy mogli za rok znów wyruszyć w
                kolejny. Letek
                • jaga-bz Re: Wszystkiego dobrego 01.01.05, 15:23
                  Letku, pięknie napisałeś o żeglowaniu - podpisuję się pod Twymi życzeniami,
                  odwzajemniam i dodam, aby ta żegluga odbywała się wyłącznie po falach Modrego
                  Dunaju /tkwię jeszcze w nastroju Koncertu Noworocznego z Wiednia :-)/.
                  Nie bądź smutny, nadal należę do klubu optymistów dobrze rokujących i myślę, że
                  i Ty wciąż jesteś jego członkiem - będzie dobrze :-)
                  Natalio, serdecznie dziękuję i wzajemnie życzę wszelkiej pomyślności,prawdziwego
                  szczęścia, dobra, radości.
                  U mnie to tylko taka kolejna chwilowa niemoc :-)
                  Dobry Człowieku Hepiku - dziękuję :-)

                  • hepik1 Wesołych Świąt 23.12.05, 01:45
                    Dla stałych bywalców i nie tylko,gdziekolwiek dzisiaj są:))

                    PS.O mało by sie zarchiwizował nam wątek;)
                    • 44friday Re: Wesołych Świąt 23.12.05, 09:03
                      Wesolych, w zdrowiu i spokoju, Świąt Bożego Narodzenia - wszystkim!!

                      p.s. ależ to byl piękny, dlugi wątek:)
                      • kubek341 Re: Wesołych Świąt 23.12.05, 09:11
                        Życzę nadziei,
                        własnego skrawka nieba,
                        zadumy nad płomieniem świecy,
                        filiżanki dobrej, pachnącej kawy,
                        piękna poezji, muzyki,
                        pogodnych świąt zimowych,
                        odpoczynku, zwolnienia oddechu,
                        nabrania dystansu do tego co wokół,
                        chwil roziskrzonych kolędą,
                        śmiechem i wspomnieniami.
                        Wesołych i rodzinnych Świąt!

                        pozdrawiam :))
                        P.

                      • kubek341 Re: Wesołych Świąt 23.12.05, 09:14
                        Życzę nadziei,
                        własnego skrawka nieba,
                        zadumy nad płomieniem świecy,
                        filiżanki dobrej, pachnącej kawy,
                        piękna poezji, muzyki,
                        pogodnych świąt zimowych,
                        odpoczynku, zwolnienia oddechu,
                        nabrania dystansu do tego co wokół,
                        chwil roziskrzonych kolędą,
                        śmiechem i wspomnieniami.
                        Wesołych i rodzinnych Świąt!

                        Pozdrowionka
                        P.


                        • jaga-bz Re: Wesołych Świąt 23.12.05, 11:40
                          Stałym Bywalcom ... i nie tylko (powtórzę za Hepikiem) gdziekolwiek dzisiaj są -
                          życzę DOBRYCH ŚWIĄT !!!

                          :-)))))
                          No, popatrz archeologu jak prawdziwe jest twierdzenie, że nie zapomina się
                          zdobytych (i dobrze wykonywanych) umiejętności. A tak na marginesie – jest
                          jeszcze tyle innych, ciekawych i wartościowych wątków do odkopania.
                          • ja777 Re: Wesołych Świąt 01.01.06, 17:07
                            Drodzy Bywalcy gdziekolwiek jestescie - zycze Wam po prostu DOBREGO Roku.
                            ja7
                • letek17 Re: Wszystkiego dobrego 02.01.06, 10:02
                  Choć w towarzystwie emocjonalnej burzy to jednak wypłynalem w kolejny rejs.
                  Cieszę się, że tylu znajomych pływa gdzieś obok. I tak jak poprzednio życzę
                  wszystkim chęci do płynięcia każdego dnia, poczucia sensu i celu tego
                  rejsu,sprzyjającej pogody ( koniecznie pogody ducha )i wielu przyjemnych zdarzeń
                  do zapisania w tegorocznym dzienniku pokladowym.
                  Letek
                  • stachu34 Re: Wszystkiego dobrego 17.04.06, 17:58
                    Czy to już koniec tego arcyciekawego wątku???
                    Gdzie jesteście?????
                    :)odezwujcie się...
                    • kubek341 Re: Wszystkiego dobrego 17.04.06, 19:52
                      hejka :))
                      jestem jestem ;) aczkolwiek pod innym nickiem ;) pozdrawiam wszystkich starych
                      jak i nowych znajomych :)
                      • ona-jona Re: Wszystkiego dobrego 26.04.06, 18:46
                        Witajcie wszyscy!
                        NIe było mnie tu bardzo dawno. Myślałam, że już dawno nie ma K2, a Wy
                        jesteście!!! Super, naprawde. Wszystkiego dobrego dla starych znajomych, dla
                        tych nowych, których nie znam, też.
                        PS. Szukam Hepika. Jesli Hepiku przeczytasz to przypadkiem, to odezwij się tu
                        albo na tlenie. Pozdrawiam
                        ONA-JONA
                        • hepik1 Apel Poległych i Zmartwychwstałych ... 30.10.06, 20:22
                          ...Weteranów;))

                          • jaga-bz Re: Apel Poległych i Zmartwychwstałych ... 02.11.06, 00:59
                            hepik1 napisał:

                            > ...Weteranów;))
                            >

                            ja tam do apelu mogę stanąć, ale tylko weteranów, bo nie poległam i za ducha
                            nie mam zamiaru robić jeszcze przez dłuuuugie lata :-)
                            • hepik1 Nie damy się zarchiwizować;) 31.12.06, 22:19
                              W tym roku też nie bedzie życzeń punkt o 0:00 :))
                              Dosiego !!!
                              • hepik1 Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 06.04.07, 20:52
                                ...dla wszystkich pamiętających "normalne" forum Uzależnienia:))
                                • wojtech451 Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 06.04.07, 21:45
                                  Dziekuję, wzajemnie!
                                  • tenjaras Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 06.04.07, 21:47
                                    www.100lat.pl/?k=wSPTxUtrtb6yrRdM
                                • jaga-bz Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 08.04.07, 12:53

                                  hepik1 napisał:

                                  > ...dla wszystkich pamiętających "normalne" forum Uzależnienia:))


                                  aha, znaczy się odhaczamy kolejne Święta :-) - pamiętam! dziękuję! odwzajemniam!
                                  i to właśnie one (Święta) spowodowały, że zajrzałam tutaj wiedziona intuicją
                                  (graniczącą z pewnością), iż niezawodny Hepik-archeolog, tradycyjnie, z okazji
                                  tychże (Świąt), wydobędzie z otchłani wątek K-2.
                                  Pozdrawiam pamiętających ... :-)))))))




                                  • stachu34 Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 16.05.07, 20:22
                                    Pozdrawiam wszystkich jeszcze mnie pamiętających z "normalnego" forum
                                    • valpoliczella Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 16.05.07, 21:15

                                      Ja także pozdrawiam dawnych Bywalców!
                                      • cortona Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 16.05.07, 22:13
                                        Valpoliczella, nie bądź sentymentalna i nie wzywaj ciągle starych bywalców...
                                        Ludzie przychodzą i odchodzą, a z nałogami też tak jest.
                                        No chyba, że ktoś jest ALKOHOLIKIEM, jak August Wielki Uzależniony:)
                                        • aaugustw Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 19.05.07, 20:42
                                          cortona napisała:
                                          > Ludzie przychodzą i odchodzą, a z nałogami też tak jest.
                                          > No chyba, że ktoś jest ALKOHOLIKIEM, jak August Wielki Uzależniony:)
                                          ____________________________________________________________________.
                                          Nie badz taka optymistka, ze Twoje nalogi same odejda - Cortona...!
                                          A... ;-))
                                          • stachu34 Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 01.11.07, 21:40
                                            Chyba już Wesołych świąt Bożego Narodzenia.
                                            Wątek zatrzymał się w maju...szkoda.
                                            Pozdrawiam wszystkich znajomych.:)
                                            • hepik1 Re: Wesołych i zdrowych świąt(niewielkanocnych) 23.12.07, 19:43
                                              i1.tinypic.com/6pfstnt.jpg
                                              • aaugustw Re: Wesołych i zdrowych świąt(niewielkanocnych) 23.12.07, 19:54
                                                Aha, zapomnialem - DZIEKUJE i wzajemnie...! ;-))
                                                A... ;-))
                                                Ps. To Delah i Janu tak mnie rozkojarzyli...! (to zart)
                                              • hepik1 Re: Wesołych i zdrowych świąt... 24.12.08, 02:32
                                                ...czyli nie dajmy się zarchiwizować(nie bacząc jak to brzmi ;))
                                                Pozdrówka
                                                i40.tinypic.com/iel1g4.jpg
                                                • kubek341 Re: Wesołych i zdrowych świąt... 24.12.08, 13:11
                                                  a pozdrówka pozdrówka...jest ok :) a nawet bardziej niż ok - a
                                                  wystarczyło tylko przestać pić hehe
                                                  :))
                                                  • hepik1 I ty kiedyś zostaniesz dziadkiem... 27.06.09, 14:10
                                                    Mnie się zdarzyło jakieś półtora miesiąca temu ;)
                                                    i44.tinypic.com/2enual1.jpg
                                                  • 1962wolf Re: I ty kiedyś zostaniesz dziadkiem... 27.06.09, 14:20
                                                    gratulacje, zdrowia, szczescia, radosci , itd etc:
                                                    w pierwszej kolejnosci rodzicom i dziecku
                                                    a potem Tobie

                                                    hej
                                                  • 7zahir Re: I ty kiedyś zostaniesz babcia lub dziadkiem... 27.06.09, 14:23
                                                    Gratulacje dziadziu.

                                                    Od 2 lat babcia :-)
                                                    ps. Nie umiem wkleić zdjęcia.
                                                  • hepik1 Re: I ty kiedyś zostaniesz babcia lub dziadkiem.. 27.06.09, 14:53
                                                    > ps. Nie umiem wkleić zdjęcia.

                                                    Wchodzisz na stronę:
                                                    tinypic.com/
                                                    wybierasz plik ze zdjęciem z twojego komputera
                                                    przesyłasz na ich serwer i po chwili masz linka,który wklejasz na
                                                    forum.

                                                  • 7zahir Re: I ty kiedyś zostaniesz babcia lub dziadkiem.. 27.06.09, 15:19
                                                    hepik1 napisał:

                                                    > > ps. Nie umiem wkleić zdjęcia.
                                                    >
                                                    > Wchodzisz na stronę:
                                                    > tinypic.com/
                                                    > wybierasz plik ze zdjęciem z twojego komputera
                                                    > przesyłasz na ich serwer i po chwili masz linka,który wklejasz na
                                                    > forum.>

                                                    Weszłam, wybrałam zdjęcie,
                                                    ale jak wyslać na ich serwer?
                                                  • hepik1 Re: I ty kiedyś zostaniesz babcia lub dziadkiem.. 27.06.09, 15:28
                                                    "Prześlij teraz" w zielonym prostokącie.
                                                  • 7zahir Dzieki Dziadku - udało sie :-) 27.06.09, 15:42
                                                    [IMG]http://i43.tinypic.com/34hxge9.jpg[/IMG]
                                                  • 7zahir Re: Dzieki Dziadku - udało sie :-) 27.06.09, 15:44
                                                    Cos jednak pokręciłam :-)
                                                  • hepik1 Re: Dzieki Dziadku - udało sie :-) 27.06.09, 15:49
                                                    i44.tinypic.com/2eczpzs.jpg
                                                  • 7zahir Re: Dzieki Dziadku - udało sie :-) 27.06.09, 15:51
                                                    i43.tinypic.com/34hxge9.jpg
                                                  • hepik1 Re: Dzieki Dziadku - udało sie :-) 27.06.09, 16:02
                                                    i43.tinypic.com/34hxge9.jpg
                                                  • 7zahir Dokładnei tak zrobiłam.... 27.06.09, 15:53
                                                    i43.tinypic.com/34hxge9.jpg
                                                  • 7zahir Ale ze mnie sirota :-) 27.06.09, 16:05
                                                    Pomyliłam zdjęcie.
                                                    Może teraz sie uda - jak wklejam w adres strony - to sie otwiera bez problemu.

                                                    i44.tinypic.com/4fwmee.jpg
                                                  • hepik1 Re: Ale ze mnie sirota :-) 27.06.09, 16:15
                                                    Bez HTTP://(małymi literami) aktywny nie będzie.

                                                    Sprawdzaj posta na "edytuj" bo nas wykasują ,jak następny elaborat
                                                    donosowy pójdzie.
                                                  • hepik1 Re: Ale ze mnie sirota :-) 27.06.09, 16:16
                                                    ...albo na Testowym:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,1,Testowe.html
                                                  • 1962wolf Re: Ale ze mnie sirota :-) 27.06.09, 18:51
                                                    nie peniaj Hepik.to klub dla wybranych.....donosy mozemy pisac
                                                    sami na siebie tutaj-reszta won i niech spier**** jak to
                                                    malowniczo napisala pewna Pani pewnemu ucizliwemu adonisowi
                                                    niedawno
                                                  • jaga-bz Re: Ale ze mnie sirota :-) 27.06.09, 23:15

                                                    Oooooo!!! Przepraszam – wprawdzie intruz (adonis) otrzymał odprawę,
                                                    lecz forma była znacznie bardziej uprzejma i nie brzmiała Sp... ale
                                                    Odp..., co znaczyło ni mniej ni więcej tylko ”Odpajączkuj się
                                                    biedny, maleńki Mimetidae”. cmbdo (co może być do okazania)
                                                  • 1962wolf Re: Ale ze mnie sirota :-) 28.06.09, 07:57
                                                    kokietka z Ciebie Jaga.
                                                  • aaugustw Re: Ale ze mnie sirota :-) 28.06.09, 09:25
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > kokietka z Ciebie Jaga.
                                                    ________________________.
                                                    I w dodatku blondynka...!
                                                    A... ;-)
                                                    Ps. wolfik, nie spales dzis?
                                                  • hepik1 Re: Ale ze mnie sirota :-) 28.06.09, 09:23
                                                    Problem nie w kwestii peniania,tylko w kwestii nie dawania satysfakcji
                                                    byle komu ;)
                                                  • 1962wolf Re: Ale ze mnie sirota :-) 28.06.09, 09:47
                                                    hepik1 napisał:

                                                    > Problem nie w kwestii peniania,tylko w kwestii nie dawania
                                                    satysfakcji
                                                    > byle komu ;)


                                                    "peniania" uzylem w przenosni......co do satysfakcji
                                                  • aaugustw Re: Ale ze mnie sirota :-) 28.06.09, 09:51
                                                    1962wolf napisał:
                                                    > ... "peniania" uzylem w przenosni......co do satysfakcji
                                                  • hepik1 Do Siego! 01.01.10, 00:00
                                                    Wszystkiego dobrego 2010!
                                                  • 1962wolf Re: I ty kiedyś zostaniesz babcia lub dziadkiem.. 27.06.09, 15:28
                                                    a zarejetsrowalac sie Zahir na serwerze?.....jako uzytkownik?
                                                  • 7zahir Re: I ty kiedyś zostaniesz babcia lub dziadkiem.. 27.06.09, 15:31
                                                    Nie, a musze.
                                                  • jaga-bz Re: I ty kiedyś zostaniesz dziadkiem... 27.06.09, 15:34

                                                    Serdeczne, najlepsze życzenia przede wszystkim dla mamy, taty i
                                                    dziecięcia (czy to starsza córka uczyniła Cię dziadkiem?), a
                                                    gratulacje dla Ciebie nie dlatego, że zostałeś dziadkiem (wreszcie –
                                                    ale dumny, co !?) ale dlatego, że dziecię wypisz, wymaluj Hepik –
                                                    Junior (Juniorka?) !!!

                                                    A co się tyczy K2 – archeologiem zawsze byłeś, jesteś i zapewne
                                                    pozostaniesz :-)

                                      • e4ska Gdzie sie podziały te cudne wieczory... 17.05.07, 10:05
                                        Z polseksem:)))


                                        Val, rozumiem, że fajnie byłoby pogadać tobie z dawną mocną grupą - tyle, że
                                        pewnie część złamała zasadę abstynencji... a część nie wybaczy Val szczęścia bez
                                        terapii... a każde szczęście jest takie krótkie, króciuteńkie...

                                        Natomiast - jak chyba sama zauważyłaś - głodów czy pociągów występnych alkoholik
                                        nie jest w stanie opanować. I nie ma w tym naszej, alkoholików, winy psychicznej
                                        - to nasz organizm cielesny źle się nastawił i woła o swoje wielkim głosem. Sto
                                        terapii możesz mieć za sobą - a ciągnąć będzie.

                                        zrażasz się, Val, głupimi uwagami i śledztwem... a możesz przecie zwyczajnie
                                        pisać... bo mnie sie wydaje, że właśnie jestes w szczególnie trudnym dla
                                        alkoholiczek momencie. Zobacz wątek Ewci - dziecko malutkie, a ona nie miała
                                        siły na wyrwanie się...

                                        Naprawdę, jak znam przypadki rozmaite - teraz trzeba z wielką ostrożnością.

                                        I myślę, że ci odpowiedzą dawne miłe osoby... jeśli jeszcze tu zaglądają.
                                        • tranzyt80 Re: Gdzie sie podziały te cudne wieczory... 17.05.07, 11:28
                                          e4ska napisała:
                                          > I myślę, że ci odpowiedzą dawne miłe osoby... jeśli jeszcze tu zaglądają.

                                          do wyschnietej studni sie nie zaglada,swojego krzywego odbicia nie zobaczysz
                                          i "plum" zadnego tez nie uslyszysz,mozna tam co najwyzej plunac lub przeklnac i
                                          miec nadzieje,ze kiedys tam,moze odpowie...jakies "wyschniete" echo ;)
                                          • aaugustw Re: Gdzie sie podziały te cudne wieczory... 19.05.07, 20:40
                                            tranzyt80 napisał:

                                            > e4ska napisała:
                                            > > I myślę, że ci odpowiedzą dawne miłe osoby... jeśli jeszcze tu zaglądają.
                                            - - - - - - - -
                                            > do wyschnietej studni sie nie zaglada,swojego krzywego odbicia nie zobaczysz
                                            > i "plum" zadnego tez nie uslyszysz,mozna tam co najwyzej plunac lub przeklnac
                                            i miec nadzieje,ze kiedys tam,moze odpowie...jakies "wyschniete" echo ;)
                                            _______________________________________________________________________.
                                            To juz tak zle z Eska...!?
                                            A... ;-))
                                        • stachu34 Re: Gdzie sie podziały te cudne wieczory... 03.04.08, 10:43
                                          "> dawną mocną grupą - tyle, że
                                          > pewnie część złamała zasadę abstynencji..."
                                          Wszystkie symptomy nawrotu choroby alkoholowej są wypadkową
                                          działających wciąż mechanizmów uzależnienia i wynikającego z
                                          tychże „pijanego myślenia „. Leczenie nie powinno odbywać się w
                                          zakresie utrzymania abstynencji „na siłę” i bezmyślnego nakręcania
                                          licznika trzeźwości.
                                          Leczenie choroby alkoholowej to świadome pozbycie się głęboko
                                          ukrytych przyczyn pozwalających na czynne utrzymanie wyhamowanych
                                          przypadkową abstynencją mechanizmów uzależnienia. W mojej ocenie w
                                          95% piszących tu na forum, to właśnie ma miejsce. Inkryminowanie
                                          wpadki jako coś niezwykle rażącego, wiszącego nad alkoholikiem jest
                                          bezsensownym obciążeniem nadal chorej osobowości. Wpadka dobrze
                                          zinterpretowana jest niezwykle cennym doświadczeniem, ale też bardzo
                                          bolesnym. Nikogo nie namawiam do prób w tym kierunku, ale źle
                                          leczony alkoholizm jest gwarantem tego dotkliwego przeżycia.
                                          Pozdrawiam e4ska, życząc dozgonnej trzeźwości.
                                    • kubek341 Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 18.05.07, 20:14
                                      :))) - pozdrawiam
                                      • letek17 Re: Wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych 19.05.07, 20:25
                                        ja też serdecznie pozdrawiam Letek
                                      • aaugustw Re:Zacznijmy juz o Swietach Bozego Narodzenia ;-)) 19.05.07, 20:32
                                        Wesolych Swiat Bozego narodzenia - 2007/2008 wszystkim...!
                                        A... ;-))
    • e4ska Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 01.01.10, 10:58
      W dobrym zdrowiu i trzeźwości - na mocnych nogach, które za chwilę poniosą w
      białą dal - życzę bywałym tutaj szczęśliwego 2010...

      Oby dawne słabe nogi a mocna głowa - własne czy bliskie - były dla nas tylko
      wspomnieniem.
      :-)
      • obajednacy Re: Do Siego! 01.01.10, 11:38

        Do Siego:)
        Brawo! tak strzelić godzinę:)
        • hepik1 Re: Do Siego! 30.12.10, 09:11
          Dażąc sentymentem to forum,a zwłaszcza ten wątek,chroniac przed archiwizacją,jeśli ktokolwiek z dawnych Stałych Bywalców zagląda:

          Do Siego 2011
          -
          -
          Hvar wg hepika
          • hepik1 Re: Do Siego! 30.12.10, 09:42
            Ponad siedem lat...w dobie internetu-wieczność.Zaczynając korzystaliśmy jeszcze z telefonicznych modemów,stałe łącze było marzeniem ;)
            Chyba jeden z najstarszych wątków (niezarchiwizowanych)na forum gazety.pl
            Aż strach zaapelować o "apel poległych"
            • 7zahir Re: Do Siego! 30.12.10, 10:42
              Dlaczego poległych?
              A moze optymistycznie sprawdzimy liste obecności w nowym zyciu?
              Za 3 dni minie mi 7,5 roku :-)
              • yuraathor Re: Do Siego! 30.12.10, 12:29
                hej, mam zamiar po raz dziewiaty przeżyć trzeźwego Sylwestra i powitać Nowy Rok
                • letek17 Re: Do Siego! 30.12.10, 12:41
                  ja też.
                  W mikołaja 2002 roku wróciłem ze Skoczowa i bałem się strasznie "jak to przeżyć - urodziny, Boże Narodzenie, Sylwester" - a jednak można było.
                  To że dziś akurat tu zajrzałem to chyba jednak nie przypadek ;-)).
                  Pozdrawiam serdecznie Letek.
                  • 7zahir Re: Do Siego! 30.12.10, 16:27
                    Milo bylo Cie przeczytac Letku.
                    Bardzo mi pomogles na poczatku mojej drogi.
                    Dziekuje :-)
                  • 4-friday Re: Do Siego! 02.01.11, 01:07
                    I ja Was pozdrawiam serdecznie:), życząc zdrowia i najlepszych zwrotów losu - w tym (nowym) roku i w następnych:).
                    Pogody ducha! /Letku, zawsze o Tobie myślę, słysząc te słowa/.

                    Kochani, nick /jak już mi się zdarzyło/ zmieniony, (ha, ciekawam, komu służy mój nick najstarszy?:P), ale jam to:DD.
                    Hepiku, oj, przyznam, że mnie dreszcz przeszedł - faktycznie, już ponad 7 lat K2!,
                    hmm, a ten czas pędzi...:)
                    • letek17 Re: Do Siego! 02.01.11, 21:29
                      Chciałem dołączyć się do życzeń i poza pogodą ducha życzyć odwagi i cierpliwości oraz wiele radości z życia na trzeźwo.
                      PS.
                      Dziękuję za miłe słowa jakie tu o sobie przeczytałem, aż mi żal, że stąd odeszłem.
                      Wybrałem jednak kontakt z źywymi ludźmi i jedynie w Krzysztofa Wieczornych Rozmowach w Antyradiu staram się każdej niedzieli odrobić swoją lekcję.
                      Niedawno odkryłem plik, w którym kiedyś zapisywałem swoje posty by w razie zerwania połączenia nie stracić tego co już napisałem i powiem, że czytając go i wspominając przeżyłem wiele fajnych emocji.
                      Jeszcze raz pozdrawiam tych co się odezwali i tych, którzy tego nie zrobili ale i tak są w mojej pamięci.
                      Letek
              • hepik1 Re: Do Siego! 30.12.10, 12:37
                7zahir napisała:

                > Dlaczego poległych?

                Forumowo a nie stricte ;)
              • finlandia07 Re: Do Siego! 31.12.10, 15:33
                Po raz 5 przyjdzie mi przywitac nowy rok na trzezwo,i to z cala rodzina,plus od 9 miesiecy wnuczka.
                To pierwsza osoba w mojej rodzinie ktora ma szanse nigdy nie zobaczyc mnie pijanego,badz pod wplywem alkoholu.
          • aaugustw Re: Do Siego! 30.12.10, 13:05
            hepik1 napisał:
            > Dażąc sentymentem to forum,a zwłaszcza ten wątek,chroniac przed archiwizacją...
            > Aż strach zaapelować o "apel poległych"...
            ___________________________________________________.
            Umarlego ani sztucznie, ani sentymentem juz nie wskrzeszysz...!
            (ale pobawic sie z nim mozna...!) ;-)
            A...
            • hepik1 Re: Do Siego! 31.12.10, 14:10
              aaugustw napisał:
              >juz nie wskrzeszysz...!

              Po polsku-"nie wskrzesisz".
              Nikt nie wskrzesza.jedynie chroni przed archiwizacją.
              Ale to już pisałem post wcześniej.
              • aaugustw Re: Do Siego! 31.12.10, 14:35
                hepik1 napisał:

                > aaugustw napisał:
                > >juz nie wskrzeszysz...!
                - - - - - - - - - - - - - - - - -
                > Po polsku-"nie wskrzesisz".
                > Nikt nie wskrzesza.jedynie chroni przed archiwizacją.
                > Ale to już pisałem post wcześniej.
                _____________________________________________.
                W ktorej Polsce tak sie pisze, bo jestem juz cwierc wieku za granica,
                a w tej nie hepi-(k)owej mozna bylo tak pisac, cyt:

                " ... jak nie wskrzeszysz ludzi z ziemi jak nie zmienisz, że prawdziwi będą ideałom wierni..."
                albo to:
                jesteś mało obeznany w historii polityki jeżeli wypisujesz takie bzdety.Przecież ta afera dotyczy tego rządu... - Stalina nie wskrzeszysz.
                - - - -
                Hepik, ile masz skonczonych klas podstawowki...!?
                Masz srednie wyksztalcenie szkoly podstawowej...!?
                A...
    • deoand Re: Do Siego! 31.12.10, 15:18
      Hepik Ty gdzieś na zachodnich rubieżach forum czyli RP.
      Wy z augustem w służbach to razem powinniście zagrać aj cwaj draj Policei czyli AA licei albo nawet AA-lulla caj hahah

      W każdym razie doceniając waszą wzajemna miłosc życzę wam owego Do Siego Roku a innym zresztą też

      wasz forumowy częsty albo dawny oponent

      deoand

      • aaugustw Re: Do Siego! 31.12.10, 15:30
        deoand napisał:
        > ... W każdym razie doceniając waszą wzajemna miłosc życzę wam owego Do Siego Roku...
        ___________________________________.
        Szkoda slow... - On juz uciekl...! :-(
        Nie zdazylem ani jednego kawalka z nim zatanczyc ;-)
        A...
    • aaugustw Pierwsze ostrzezenie...! 27.06.13, 21:02
      Gość portalu: ONA-JONA napisał(a):
      > Witam wszystkich wtajemniczonych i tych jeszcze nie!
      > Zapraszam do wymiany wszelkich!!!poglądów, dyskusji itp. Przypominam, ze
      > nie tolerujemy tutaj głupoty, chamstwa itp. Natomiast mądre wpisy i
      > poczucie humoru są jak najbardziej wskazane.
      > Pozdrawiam
      > ONA - JONA
      ________________________________________.
      Daj przyklad... - Ostrzegam; nie toleruje glupoty...!
      A...
    • aaugustw Re: książka 20.10.13, 13:50
      internet2013 napisał(a):
      > Ja zamawiam zawsze książki na stronie:
      > z jakich stron korzystacie ?
      _________________________________.
      To jestes starej daty... - Gdybym zamawial
      to tylko ze "strony zachodniej" audiobooki...! ;-)
      A...
      • alkodarek Re: książka 17.04.15, 06:44
        aaugustw napisał:


        > To jestes starej daty... - Gdybym zamawial
        > to tylko ze "strony zachodniej" audiobooki...! ;-)
        > A...

        Posłuchać warto, bo swiecie bywały ordynuje. Aldibooki do kupienia już od 0,99 ojro!
    • wolfbreslau Re: KLUB 2 (klub stałych bywalców i nie tylko) 24.03.14, 06:40
      a ja wczoraj na balkonie zobaczyłem tego motyla...było zimno, mokro i tak sobie pomyślałem, czy nie ocknał sie zbyt wczesnie. ani kwiatów , ani pyłków...czy to sie zywi? i ponoć krótko zyje w takiej formie. a takie piękne.
      pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Inachis_io_beentree_brok_2005.jpg
    • thomi73pl Re: książka 12.04.15, 11:09
      50 twarzy Greya - to zapewne nie lektura dla mężczyzny..

      Na temat niżej opisanej książki nie ma pojęcia , wiec nawiąże do tego o czym jakies mgliste , ale jednak pojęcie mam :)

      Lektura nie dla mężczyzny- przynajmniej nie takiego , który identyfikuje się tylko ze swoja " męską częścią osobowości" - ( to nie moja teoria. , ale są takie )

      Przekonałem się o tym , próbując obejrzeć film "50 twarzy Greya"
      ( przerwałem na scenie spisywania umowy. . ., czułem że zmierza to do " Harlekin-owej wersji czarnego księcia który zmienia się w białego )


      Kobiety mają inne poczucie erotyki , jak sądzę ( i nie tylko ) ; a więc i książki adresowane do nich są dziwne w odbiorze, mogą być dziwne,.. choć mogą być ciekawe ze względu na chęć spojrzenia na coś z innej perspektywy..

      Tak więc uważam , że w tej sferze i nie tylko w ramach książek do obopólnego spełnienia potrzebne są dwie reczy;
      - pełna otwartość i kompromis

      - kompromis , by móc trzymać i tyle samo dać , mimo , że sposób nie zawszę będzie zgodny ze mną
      - otwartość, by prócz kompromisu spróbować nauczyć się , że inny sposób niż ten który uchodził do tej pory za jedyny do osiągnięcia satysfakcji czy choć przyjemności ; może być tak samo dobry

      dotyczy to jednakowo dwóch stron..
      ( wystarczy uwierzyć , że każdy mózg ma cały potencjał i "męski " i " żeński" i nie ma połówek lecz są tylko całości ;) )
      • warning_adapter Re: książka 17.04.15, 22:56
        thomi73pl napisał:

        > - otwartość, by prócz kompromisu spróbować nauczyć się , że inny sposób niż te
        > n który uchodził do tej pory za jedyny do osiągnięcia satysfakcji czy choć przy
        > jemności ; może być tak samo dobry
        >

        Z ust to wyjąłeś. Zarówno książka pisana przez kobietę jak i film reżyserowany przez kobietę jest głównie skierowana do kobiet. Tak to odebrałam po opiniach odważnych kolegów, którzy sięgnęli po książkę jak i odważnych mężczyzn zasiadających na sali kinowej.
        Doszłam do wniosku, że oni "tego" nie kumają. To nie leży w ich naturze, psychice, poczuciu smaku, to jest dla nich abstrakcja.
        To jest odmienny, babski świat dlatego większość odbiorców książki i filmu stanowią kobiety. Tu nie ma co się zastanawiać, tu trzeba przyjąć ten fakt do wiadomości, baba trafiła do kobiecej głowy poprzez stworzenie Greya.
        Tak jak większość kobiet nie przyznała by Ci się do tego, że w najskrytszych marzeniach - fantazjuje o gwałcie przez mężczyznę lub kilku mężczyzn.
        To są zakamarki, do których lepiej nie zaglądać, bo można umrzeć ze zdziwienia.
        Film świetny, książka dość nudna, za długa w opisach tego, co można ująć w 40 stronach.
        Grey zarówno w książce jak i filmie cudowny. To męski ideał większości kobiet. Nie miałabym nic przeciwko gdyby mnie taki zbiczował :P

        • thomi73pl Re: książka 18.04.15, 00:19
          Odpowiadasz na:
          warning_adapter napisał(a):

          > thomi73pl napisał:
          >
          > > - otwartość, by prócz kompromisu spróbować nauczyć się , że inny sposób n
          > iż te
          > > n który uchodził do tej pory za jedyny do osiągnięcia satysfakcji czy cho
          > ć przy
          > > jemności ; może być tak samo dobry
          > >
          >
          > Z ust to wyjąłeś. Zarówno książka pisana przez kobietę jak i film reżyserowany
          > przez kobietę jest głównie skierowana do kobiet. Tak to odebrałam po opiniach o
          > dważnych kolegów, którzy sięgnęli po książkę jak i odważnych mężczyzn zasiadają
          > cych na sali kinowej.
          > Doszłam do wniosku, że oni "tego" nie kumają. To nie leży w ich naturze, psychi
          > ce, poczuciu smaku, to jest dla nich abstrakcja.
          > To jest odmienny, babski świat dlatego większość odbiorców książki i filmu stan
          > owią kobiety. Tu nie ma co się zastanawiać, tu trzeba przyjąć ten fakt do wiado
          > mości, baba trafiła do kobiecej głowy poprzez stworzenie Greya.
          > Tak jak większość kobiet nie przyznała by Ci się do tego, że

          mi ? :)
          a po co . ?
          ( chyba sobie ) ;)

          >w najskrytszych ma
          > rzeniach - fantazjuje o gwałcie przez mężczyznę lub kilku mężczyzn.
          > To są zakamarki, do których lepiej nie zaglądać, bo można umrzeć ze zdziwienia.

          no po prostu tak już jest . ..

          wszyscy mamy " dziwne" lub może bardzo zwykłe i zakamarki i marzenia czesto bardzo sprzeczne z własnymi zasadami moralnymi..

          może to kiedy kobieta widzi dziwny błysk w oku swojego mężczyzny kiedy mówi np. " idę się puścić " , przy jednoczesnym wyartykułowaniu zazdrości lub sprzeciwu - też może dziwne.. ?
          już tak po prostu jest. ..

          Nic nie jest dziwne , jeśli nie boimy się przyjrzeć sobie w całości bez nazywania czegoś dobrym lub złym. ..
          Tylko przyjmując to w całości mamy wybór co z tym potem zrobić.

          Gdyby było to takie proste, już dawno mielibyśmy za sobą wiele dylematów i idących za tym problemów . Niestety o tym , co wydaje się nam takie dziwne czy odpychające nawet ; dowiadujemy się o wiele za późno. I to nie tylko w tej ważnej sferze, która jest tu akurat poruszana, ale wielu innych , stad między innymi mnogość wpisów na tym właśnie forum.


          Jednak i Sex i duchowość to nie są rzeczy , czy sprawy, do których używa się klawiatury czy długopisu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka