31.01.09, 05:24
Esko, odezwij się. Bardzo się o Ciebie martwię.
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Eska? 31.01.09, 12:53
      janulodz napisał:
      > Esko, odezwij się. Bardzo się o Ciebie martwię.
      ________________________________________________.
      Gdybys napisal, (np.); wolfie, odezwij sie, itd...
      Byloby to bardziej prawdomowne...
      A...

      • ela_102 Re: Eska? 31.01.09, 13:01
        Ja się o Eskę nie troskam, wiem, że sobie radzi najlepiej jak
        potrafi, ale przy okazji pozdrawiam ze "Szpitala domowego" ;-)
        • e4ska Re: Eska? 01.02.09, 19:11
          Dzięki za pamięć...

          Moi rodzice pochorowali się, mąż nieszczęsny - ten lżej...

          A mnie męczy od środy.

          Cóż, bardzo zjadliwy wirus. Niepicie wcale nie zapewnia zdrowia. Przypomniały mi
          się dawne boleści alkoholowe. Tylko one trwały krócej.

          No i okulery zmiażdżyłam, czytać książki i prasę mogę, ale przed monitorem
          zlatują mi z zadartego nosa. I wcale nie zagladałam na Internet... leżałam
          przykładnie.

          Pozdrowienia dla wszystkich FUumowców, zdrowych i chorych:)
          • aaugustw Re: Eska? 01.02.09, 20:33
            e4ska napisała:
            > ...mnie męczy od środy.
            > Cóż, bardzo zjadliwy wirus. Niepicie wcale nie zapewnia zdrowia.
            Przypomniały mi się dawne boleści alkoholowe. Tylko one trwały
            krócej...
            ___________________________________________________.
            Pozdrawiam i zycuze szybkiego powrotu do zdrowia...!
            A... ;-))
            Ps. Ja tez pamietam, ale te czasy kiedy przestalem pic,
            wtedy od zaraz zaczalem chorowac na rozne przeziebienia...(!?).
            • tenjaras Re: Eska? 03.02.09, 21:03
              a ja też właśnie swoje na ten sezon przeszedłem... miałem dziwaczne
              sny...

              już po gorączce, dziś spałem normalnie, snów nie pamiętam
              • e4ska Re: Eska? 03.02.09, 21:59
                Jarasie, były to zapewne sny egipskie, czyli co faraon widział w labiryncie
                zamiast Józefa (kto by tam chciał oglądać Józefa, ale Józefinę może i ja bym
                obejrzała).

                Ciekawe, bo sporo osób wspomniało mi o majakach grypowych. Najpoważniej - skoki
                temperatury w granicach 34 z groszami do 40 z groszami, utraty przytomności,
                halucynacje.

                I na co pić? wystarczyłaby grypa na każdy weekend i po sprawie.

                Auguście, pijaki na zimno nieczułe, i na gorąco, i na wiatry też nieczułe. My
                wiemy:)))
                Ja tam z domu na razie nie wychodzę, tylko sanek żal...
                Byle do wiosny.
                • janulodz Re: Eska? 03.02.09, 22:25
                  Ja tam sny mam bez grypy i innych wirusów. Kładę się tak zmęczony, że zasypiam
                  od razu, głęboko i mocno. Najczęściej nad ranem śnią mi się różne niesamowite i
                  dziwaczne zdarzenia i osoby, a często osadzone w nierzeczywistych realiach
                  znane postaci i jakby w innym świetle przebyte wydarzenia. Zdarza mi się, że
                  przed jakimś wydarzeniem, np podróżą śnią mi sie takie rzeczy, że np spóżniłem
                  się na pociąg, albo na umówione spotkanie. Śnią mi się osoby, o których myśle i
                  wydarzenia, które najbardziej utkwiły mi w pamięci. Snów alkoholowych nie
                  miewam. Inne i owszem :)). Ubolewam nad jednym. Nigdy nie przyśniły mi się
                  numery toto lotka :((. Choć raz przed ważnym egzaminem wyśnił mi się temat o
                  którym nic nie wiedziałem, rano wyciągnąłem notatki go przerobiłem. Tylko, że
                  dostał go mój sąsiad, a ja wtedy oblałem.
                  Spijcie dobrze niech się wam dzisiaj samo dobre przyśni.
                  • 1962wolf Re: Eska? 04.02.09, 08:04
                    zdrowia zycze Eska....sezon na rowery niebawem sie zacznie,
                    wiosna nadejdzie , lesne klimaty i inne takie dziwy abstynencji.
                    mnie sie sni ,albo nic, albo blondynki. mialem kiedys co
                    prawda jakies goraczkowe zwidy przy 40 C, ale to bylo bardzo
                    dawno temu, w dodatku w szpitalu w kartuzach. a jak
                    wiadomo kaszubskie pielegniarki maja czarne podniebienia i
                    czarna bielizne, wiec trudno mi ocenic co bylo zwidem a co
                    namacalna jawa.
                    hejka
                  • ela_102 Re: Eska? 04.02.09, 15:30
                    Jak ja bym zaczęła pisać o swoich snach to mała szansa, że w ogóle
                    bym kiedyś skończyła. ;-)
                    To tak samo intensywny i realny świat (choć inaczej) jak java.
                    Są nawet sny których oczekuję i za które bywam bardzo wdzięczna;-)
                    bo są dla mnie jakby wspierające - mam na myśli pajawiającą się w
                    snach moją babcię lub Tatę.
                    Wiele słów wypowiedziałam w czasie snów, do ludzi, z którymi miałam
                    jakby "niezałatwione" sprawy, a realnie nie bylo to już możliwe i
                    przynislo naprawdę ogromna ulgę...ups juz zaczęłam ;-)
                    mówiłam, że to temat rzeka...

                    Ostatnio pomimo obecności "wirusa-pogromcy" wokół mnie, diabli mnie
                    nie wzięli, i dodatkowo uruchomiła mi się nowa zdolność intuicyjna.
                    Wchodzi Sms od jednej pani - i ja wiem o czym On jest - otwieram i
                    potwierdza się moje przypuszczenie ;-) naprawdę:-))))))
                    A treść bardzo różna, musze się zgłosić do jakiegoś programu "Nie do
                    wiary" ;-)

                    Pozatym "sesja" zaliczona w terminach zerowych - przez córkę(duma) -
                    i czas na ferie :-))))))))))

                    pozdrówki dla wszystkich :-)
                • tenjaras Re: Eska? 04.02.09, 09:49
                  najprostsza interpretacja snów o jakiej słyszałem, to, że wszystko
                  jest odwrotnie

                  więc pomyśl, Józefa warto było mieć u boku, z Józefiną gorzej...
                  ;-)
                • aaugustw Re: Eska? 04.02.09, 12:10
                  e4ska napisała:
                  > Auguście, pijaki na zimno nieczułe, i na gorąco, i na wiatry też
                  nieczułe. My wiemy:)))
                  > Ja tam z domu na razie nie wychodzę, tylko sanek żal...
                  > Byle do wiosny.
                  ______________________________________________________________.
                  Dokladnie tak to jest... - U mnie przynajmniej tez tak bylo...! ;-))
                  Trzymaj sie cieplo...!
                  Pozdrawiam: A...
                  Ps. Pierwszy znowu moj post, na ktorym nie atakuja wirusy...!
                  • hepik1 Re: Eska? 14.02.09, 16:08
                    Jakieś powikłania?
                    • janulodz Re: Eska? 14.02.09, 16:26
                      Zakąska zaszkodziła?

                      fotoforum.gazeta.pl/photo/9/qi/tb/d5cz/gbZybUsx7rtuI68VKB.jpg
                      • ela_102 melduje się 14.02.09, 18:06
                        Komu pomóc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka