Dodaj do ulubionych

glupie- dlaczego pije?

05.02.09, 21:13
Nie w sensie, ze mam depresje czy przezywam zawod milosny- bo
przezywam- bo to wymowka.
Ale dlaczego tak latwo mi pic?

O zgrozo zauwazylem, ze im wiecej pije, tym mniej mi to picie
szkodzi. Pewnie do czasu, ale tak jest. Gdy wypije 6 piw po tygodniu
abstynencji to zdycham, ale gdy pije 6 piw 3 dni z rzedu to 3ego
dnia rano nie mam w ogole kaca, czuje sie normalnie.

Paradoks- powinno byc wg teorii tak, ze im dluzej pije tym gorsze
objawy odstawienia. a u mnie jest odwrotnie.
Owszem, tylko wtedy, gdy nie pije mocno- gdy nie jade ciagiem- bo
tutaj moge "przezyc" najwyzej jeden dzien- drugiego juz umieram.

I tak sie rozzuchwalilem, ze pije niemal codziennie. Po ostrej
jazdzie przerwa, a potem regularnie- alkohol wszedl w obieg
naturalny. Moge pic i pracowac, funkcjonowac. Niedobrze, bo mnit
uczy zlego.

Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: glupie- dlaczego pije? 05.02.09, 21:28
      beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
      glupie- dlaczego pije?
      _________________________________.
      Odp: Bo chore - dlatego pijesz...!
    • rauchen Re: glupie- dlaczego pije? 05.02.09, 21:38
      hi Addi
      pozdrwienia ze swiata gdzie taki problem jak twoj nie istnieje na dzien dzisiejszy
    • myszabrum Re: glupie- dlaczego pije? 05.02.09, 23:05
      Beka - nic mądrego nie mam, ale chciałam Ci pomachać przednią łapą :)

      <:3)~~ brrrum :)
      • myszabrum Re: glupie- dlaczego pije? 05.02.09, 23:11
        PS. Być może przestaniesz pić, kiedy przestaniesz organizować swoje życie wokół buntu/przekory.

        <:3)~~ brrrum :)
        • janulodz Re: glupie- dlaczego pije? 05.02.09, 23:22
          A tak na serio Addi uważasz się za uzależnionego?
          Czy to są eksperymenty, czy potrzeba?
          Masz jakiś cel, musisz, chcesz, sprawdzasz się?
          Przyjemnosc, czy koniecznośc?


          • tenjaras Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 09:20
            janu... przecież napisał, że koniecznie przyjemność ;-)
    • cortona1 Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 08:21
      Oglądałam taki angielski program w telewizji, w którym
      przeprowadzono eksperyment, że młodemu, wysportowanemu facetowi
      kazano przez parę tygodni wypijać codziennie pięć puszek piwa i
      obserwowano jego samopoczucie.
      Pod koniec eksperymentu biedak ledwo nogami powłóczył i wymiotował
      na sam widok puszek.

      Szkoda, że nie pokazano jak reagował na alkohol, jak już się lepiej
      poczuł...



      • tenjaras Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 09:19
        > Szkoda, że nie pokazano jak reagował na alkohol, jak już się
        lepiej
        > poczuł...

        cortona to był zdrowy człowiek, normalnie reagujący na alkohol,
        alkoholicy mają inaczej
      • aaugustw Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 14:10
        cortona1 napisała:
        > Oglądałam taki angielski program w telewizji, w którym
        > przeprowadzono eksperyment, że młodemu, wysportowanemu facetowi
        > kazano przez parę tygodni wypijać codziennie pięć puszek piwa i
        > obserwowano jego samopoczucie.
        - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Moze to byl Addi...!?
        _______________________________.
        cortona1 napisała dalej:
        > Szkoda, że nie pokazano jak reagował na alkohol, jak już się
        lepiej poczuł...
        - - - - - - - - -
        Na pewno chcial dalej pic, aby czuc sie jeszcze lepiej...(!?).
        A... ;-))

    • yuraathor Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 08:28
      Addi jak byłem w twoim wieku to tez tak miałem przez pewien okres,
      czym więcej piłem tym lepiej sie czulem i wydawało mi się że
      wszystko mogę.
      potem przyszło za to zapłacić
    • ela_102 Re: glupie- dlaczego nie pije? 06.02.09, 09:08
      Opis uzależnienia organicznego.
      Włączony i rozbuchany na maksa system "iluzji"
      Udawadnianie że "Zaprzeczanie" nie jest moim udziałem - bo przeciez
      piszę o swoim piciu otwarcie.
      Racjonalizowanie swojego picia.
      Koloryzowanie.
      Dopotrywanie się "sensu" i zdrowia w czynniku zdrowie rujnującym.
      Alkohol szkodzi zdrowiu - zawsze.
      A w przypadku alkoholika - zabija z czasem.

      ja własnie z tych powodów nie pije,
      Nie mam rozterek, zawodów milosnych, depresji.
      głupie?
      hmmmm
    • tenjaras Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 09:28
      dobrze Addi, że to piszesz, większość ludzi związanych z
      alkoholikami zaczynają myśleć, że coś robią nie tak, że popełniają
      jakieś błędy, że wina leży po ich stronie, że powinni coś zrobić,
      jakoś pomóc

      dzięki takim wpisom łatwiej będzie ludziom zrozumieć, że alkoholik
      robi to sobie sam, a oni nie mają z tym nic wspólnego - dopóki nie
      zapewniają mu komfortu picia i przytakują takiemu widzeniu sprawy
      • deoand Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 16:00
        Addi - a kiedy ty wracasz do Polski do Worona bo jeszcze z pare dni
        może sie w tej Anglii utrzymasz póki pada śnieg -
        jako ten co połyka snieg leżacy na ulicach ... Angolom oczyścisz ulicę a
        ty za darmo masz wodę na kaca ...

        ale śnieg stopnieje i out ... na bilet ci starczy chociaż ???
        • aaugustw Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 16:46
          deoand napisał (do Addi...):
          > Addi ... Angolom oczyścisz ulicę a ty za darmo masz wodę na
          kaca ...
          ale śnieg stopnieje i out ... na bilet ci starczy chociaż ???
          _____________________________________________________________.
          Ty sie nie martw, Addim... - Jego Ego jest dostatecznie nadete,
          aby moc przefrunac, (jak balon) - kanal la manche...
          (po drugiej stronie dostatecznie duzo zab na ulicach...!).
          A...
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 19:23

            Elu, pod wlos to Szweda a nie mnie:)
            To nie tak, ze ja sobie napisze na forum " duzo pije" i juz sobie
            udowodnilem, ze nie mam problemu. Jest odwrotnie- pisze, bo
            przyznaje, ze mam problem.

            Czy uwazam, ze jestem uzalezniony? Oczywiscie, jezeli cos bardzo
            lubie robic a wiem, ze mi szkodzi- to jest uzaleznienie.
            Na pewno moja psychika jest w ten sposob uzalezniona.
            Pytanie odwieczne- lubie czy musze- mozna filozofowac w
            nieskonczonosc. Jezeli bardzo lubie to jakby musze, chyba tak musze
            to okreslic?

            Jakis czas temu pisalem o obsesjach picia- ze wlacza mi sie
            wieczorem cos takiego, ze mam straszna ochote sie napic. Nie zawsze
            na umor- a raczej rzadko na umor, z reguly podpic sie, choc czasem
            to sie wymyka kontroli- i wtedy jest ostro, na drugi dzien pobudka w
            stanie upojenia i wtedy zaczyna sie picie od rana- ktore zawsze
            konczy sie tak samo, ze juz w polowie dnia mam dosc i nie mam ochoty
            na picie, wrecz brzydzi mnie smak alkoholu- ale co dziwne pije dalej
            powoli do wieczora, zeby jakos "przetrwac" i zasnac i we snie
            wytrzezwiec- nogdy jakos nie lubilem trzezwiec na zywo.

            A do tego jakis czas temu jak pisalem rowniez- mialem problem
            powidzmy natury "sercowej" Zaczely sie problemy ze snem, niemoznosc
            skupienia sie na niczym poza mysleniem "o niej". i o zgrozo
            zauwazylem, ze jak wypije kilka piw to i lepiej spie i
            jakby "zapominam" o bolu- i tak mi sie ta latwa ucieczka spodobala,
            ze sie w niej wrecz jakby "odnalazlem".


            Dodatkowo zaczalem tez miec lekka paranoje na temat swojego picia-
            to znaczy wiem, ze pije za duzo wiec boje sie, zeby nie dostac
            jakiegos delirium czy cos- wiec wiem, ze jak ostro wypije to musze
            wyhamowywac powoli- ale tu juz wlacza sie samooszukiwanie- wiec tak
            sobie hamuje przez 3 dni, redukuje z 10 do 6 potem 3 potem 0 piw i
            juz przestaje sie obawiac i ktoregos dnia znowu siegam po alkohol- i
            znowu jest niby raz troche raz wiecej, az nadchodzi dzien ostrego
            upicia- po ktorym znowu ze strachu przed delirium czy innym gownem
            musze "hamowac2, i znou hamuje tylko po to, by poczuc sie lepiej i
            uznac, ze przeciez czuje sie ok, nic mi nie grozi.

            Po prostu mysle, ze nie mam pokory wobec sily alkoholu. Jestem
            zuchwaly, z jednej strony zarazem dokladnie wiem " w teorii" co i
            jak, ale z drugiej latwo mi sie oszukiwac- boi na szali w pewnej
            chwili stoi naprzeciw siebie- z jednej strony potrzeba zrelaksowania
            sie alkoholem a z drugiej te moje obawy, ktore gdy mi lepiej wydaja
            mi sie smieszne, wiec je lekcewaze i szala sie przechyla.




            • ela_102 Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 19:50
              Adi :-)
              Mi też dość długo WYDAWAŁO się, że mam klopoty sercowe,
              pecha w życiu,kłopoty z tesciową, paranoiczną rodzinę, obsesje,
              natręctwa, nerwice, raz na jakis czas trochę szczęscia do losu,
              Czasami kaca, potem nawet kaca nie miałam...
              No i alkohol nie był żadnym moim problemem, zwłaszcza, że doszlo do
              tego że piłam go jak wodę mineralną...
              Az do czasu kiedy mój organizm powiedził DOŚĆ.
              Mojej fizycznej natury nie udalo mi się oszukać, niezdolność do
              dalszego spozywania odcieła mnie od niego...
              i uznałam swój alkoholizm...
              Nie piję a wszystkie moje dawne problemy okazały się dysfunkcjami
              zaledwie, po uleczeniu których wiodę bardzo szczęsliwe życie.

              gdyby ktoś - nie wiedzieć - dlaczego wysłał mnie na terapię w
              ostrzegawczej fazie alkoholizmu, sadzę, że wyrządziłby mi jednak
              taką sama krzywdę jak Tobie.
              Mi wystraczył kontakt z trzeźwiejącym alkoholikiem, aby na złość
              jemu oraz z chęci udowodnienia mu, że alkoholizm mnie nie będzie
              dotyczył - spaść na same dno.
              Dlaczego?
              ze zwykłej przekory i pychy.
              • ela_102 p.s 06.02.09, 20:15
                No i oczywistym dla mnie krokiem jak i abosolutnie logiczną
                konsekwencją bycia alkoholiczką jest całkowita ABSTYNENCJA.
                Powroty do picia, próby z alkoholem wydają mi się zupelnie nie
                racjonalnym wówczas zachowaniem.
                Ja w każdym badź razie, siebie uznałabym za idiotkę, gdyby poszła w
                tę stronę.
                No ale ja "usunęłam" powody tak idiotycznych zachowań, nie tylko
                zadbałam o abstynecję ;-)
            • tenjaras Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 19:57
              Addi, to oczywiste, że pijesz, bo musisz

              wszystkie te Twoje filozofie, to bzdury, które dyktuje Ci Twój
              uzależniony umysł na potrzeby dalszego picia

              ale kilka osób Ci pomoże dalej pić, wysłucha, powspółczuje...
              • deoand Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 20:32
                Addi - dokładnie zgadzam sie z jarasem .. nie wiem czy jaras wtedy
                pisał na FU / może pod innym nickiem / w każdym razie już było wtedy na
                forum kilka dam i panów , którzy rozwijali twórczo twoje chore teorie na
                temat kontrolowanego picia i nowego spojrzenia na alkoholizm ...
                ... zgodnie z wiedzą alkoholową stało sie to co stac sie musiało i
                addi ..

                już nie czas na filozofowanie tylko na działanie ...

                chyba naprawdę przyjeżdżaj do Polski i z powrotem na terapię tylko juz
                sumiennie bo inaczej ...

                wiadomo !!!!!!!!!

                był alkoholik - nie ma alkoholika jak Japys !!!
                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 20:54

                  Musze, chce, potrzebuje, pragne, lubie- to tylko slowa, czy to cos
                  zmienia gdy sie to nazwie tak czy inaczej?
                  Slowa "musze" nie lubie jednakoz nie dlatego, ze chce sie wyprzec
                  sily swojej potrzeby picia- ale dlatego, ze kojarzy mi sie ono z
                  tania manipulacja, ze jak niby uslysze ze musze to sie przestrasze,
                  a jak ze chce to nie.

                  Jak to mowil Adas Miauczynski w Dniu swira- "teraz musze zjesc
                  sniadanie- jak to musze? Nic nie musze, nie musze jesc":)

                  A odnosnie kontrolowanego picia to ja sie bede upieral, ze jest ono
                  w niektorych przypadkach mozliwe, a to dlatego ze takie przypadki
                  istnieja.
                  Ale niewazne.

                  Zadziwila mnie natomiast inna rzecz- rzekome filozofowanie- to chyba
                  raczej druga strona filozofuje- ja to napisalem prosto o swoim
                  piciu, nie ma w tym zadnej filozofii. Co to za filozofia- alkohol
                  poprawia mi nastroj wiec go pije, a to po to- eureka!- zeby poprawic
                  sobie nastroj- jaka tu filozofia?


                  • ela_102 Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 20:59
                    AAdi:
                    Zadziwila mnie natomiast inna rzecz- rzekome filozofowanie- to chyba
                    raczej druga strona filozofuje- ja to napisalem prosto o swoim
                    piciu, nie ma w tym zadnej filozofii.

                    wiesz jakby było prosto? bez "filozofi" ? to takie pojęcie
                    alkoholowego myślenia a nie stricte bycia Platonem;-)

                    "pije pomimo, że jestem alkoholikiem prawie codziennie:-("
                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 21:17
                      "pije pomimo, że jestem alkoholikiem prawie codziennie:-("

                      nie pomimo tego tylko wlasnie dlatego- czy taka odpowiedz cie
                      zadowala?

                      czy to tez filozofia?


                      • ela_102 Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 11:23

                        Ja odkąd nazywam się alkoholiczką nie piję alkoholu.(taka logika)
                        Gdyby się okazalo, że mam uczulenie na orzeszki też przestałabym je
                        jeść...
                        gdybym jednak nie wiedzieć czemu orzeszki znalazły się w moim menu,
                        nie mówiłabym o kloptach z braćmi lecz i jedzeniu orzeszków pomimo
                        uczulenia na nie.
                  • deoand Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 21:02
                    Co to za filozofia- alkohol
                    poprawia mi nastroj wiec go pije, a to po to- eureka!- zeby poprawic
                    sobie nastroj- jaka tu filozofia?

                    no , tu akurat masz racje - to proste jak budowa cepa ale efekt
                    finalny będzie zgodny z tym do czego cep służy ..
                    na szczęście na twojej skórze .. ale skoro tak lubisz to prosze bardzo ....

                    deoand
                    • tenjaras Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 11:06
                      pokaż mi alkoholika, któremu alkohol poprawia nastrój - może to być
                      jedynie człowiek nieświadomy, bądź nie umiejący zrozumieć, swojego
                      uzależnienia

                      a i tak, jak spojrzysz z zewnątrz widać, że to człowiek zniszczony

                      nie ma dobrego nastroju - bo się boi
                      nie ma dobrych kontaktów z innymi - bo się boi
                      o fizycznych objawach, takiej widocznej udręce, pisać nie trzeba

                      adi, filozofujesz, pijesz, bo nie potrafisz inaczej

                      to nie alkoholizm determinuje Twoje sięganie po alkohol, tylko
                      sięganie po alkohol, determinuje chore zachowania - przecież ja też
                      jestem alkoholikiem, a nie piję
    • ela_102 Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 21:02
      Poza tym jaka druga strona?
      niepijący alkoholicy?
    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 21:24

      Swoja droga zalecalbym nieco pokory- bo takie aroganckie podejscie "
      to glupie bzdury i filozofie" nie za bardzo mnie przekonuje.

      ja chyba lepiej wiem, czy mam problemy sercowe czy problemy ze snem-
      to nie sa glupie filozofie tylko fakt. To, ze alkohol nie rozwiazuje
      takich problemow- co jest oczywiste- nie znaczy, ze one nie istnieja.
      To takie terapeutyczne pieprzenie- a przy tym wielka doza pychy.

      Nie wymyslilem sobie dziewczyny, aby pic. Ona istnieje w realu,
      nawet z nia wiele razy rozmawialem- to chyba nie byla zjawa?
      • deoand Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 22:51
        Wszystko jedno czy dziewczyna wymyślona czy realna a może byc nawet i
        chłopak jesli kochasz inaczej .

        co by tam nie było pic bedziesz tak czy siak

        powodzenia w piciu !!!

        Czy ty jestes addi , mimo że eska wychwalała twój intelekt pod niebiosa,
        tak tępy , że tego NIE ROZUMIESZ ????
      • janulodz Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 22:56
        Nie uważasz Addi, że czas byłoby już dorosnąć. Wiecznie będziesz takim
        zbuntowanym, psocącym chłopczykiem, w krótkich majteczkach?

        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 23:09

          Janu, ja wiem, ze to brzmi zalosnie.
          Dobrze o tym wiem, racjonalnie to jest nie do wyjasnienia.
          Ale nieracjonalnie jest tak- mam ponad 30 lat i ciagle bez kobiety.
          Mam tego pecha- czy moze jestem nierozsadny- ze nie umiem sie latwo
          kims zauroczyc. To sie zdarza raz na lata- i zdarzylo sie ostatnio,
          niestety ona jest w udanym zwiazku i to jest dla mnie trudne.

          Wiem, ze to glupie- ale tak jest, ze jestem w sytuacji bez wyjscia.

          Tak wiec teraz to ja nie psoce, to zycie mi psoci. Jestem glupi,
          wiem. Ale nie moge nic na to poradzic.

          To jest jak ze slawetnej modlitwy o pogode- pogodz sie z tym, czego
          nie mozesz zmienic- a ja nie umiem.


          • janulodz Re: glupie- dlaczego pije? 06.02.09, 23:51
            Może się Addi zdziwisz, ale ja mam 60 lat i też jestem nierozsądny jeśli chodzi
            o kobiety. Takie czary. Masz rację, to jest nieracjonalne, ale jakie ludzkie.
            O kobietę trzeba walczyć. Zdobywać, starać się, próbować. Sposobów jest tyle,
            ile podpowie ci Twoja inteligencja. Pewnie, ze możesz przegrać. Wtedy boli, jak
            cholera. Jeżeli Twoja siła jest tak wielka, że potrafisz ja odebrać drugiemu
            mężczyźnie to znaczy, ze on był słabszy. A słabi w przyrodzie giną. Jak nie
            spróbujesz, to się nigdy nie dowiesz, czy nie miałeś szansy. Pewnie, że w można
            mieć skrupuły, bać się kompromitacji, ośmieszenia, porażki. Wtedy przegrywasz.
            Ale nie wojnę tylko bitwę. Liżesz rany i stajesz ponownie na placu.
            Tylko po ch...j ci ta gorzała?
            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 00:16

              Sprobowalem i nic nie wyszlo, ona jest widac szczesliwa w tamtym
              zwiazku.
              I choc napisala mi jak bardzo mnie lubi (hahaha, ale pocieszenie),
              to nie zmienia to faktu, ze ona nie dla mnie- i musze sie z z tym
              pogodzic.
              I tu sie pojawia cudowny uzdrawiacz emocji- alko. Whiskey moja zona,
              Ty mie nie zdradzisz- i takie tam bzdury sie legna w glowie.
              • janulodz Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 00:28

                he, he, znasz to:
                Co Cię nie zabije to Cię wzmocni?
                Masz dwa wyjścia.
                1.Opracowujesz nową strategię, przechodzisz w fazę długotrwałego oblężenia,
                używasz forteli, stroszysz piórka, udowadniasz, że jesteś lepszy.
                2. Rozglądasz się za następną twierdzą.
                Statystycznie masz duże szanse.
                Tylko na ch...j Ci ta gorzała?
              • aaugustw Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 09:06
                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                > Sprobowalem i nic nie wyszlo, ona jest widac szczesliwa w tamtym
                > zwiazku. I choc napisala mi jak bardzo mnie lubi (hahaha, ale
                pocieszenie), to nie zmienia to faktu, ze ona nie dla mnie- i musze
                sie z z tym pogodzic.
                > I tu sie pojawia cudowny uzdrawiacz emocji- alko. Whiskey moja
                zona, Ty mie nie zdradzisz- i takie tam bzdury sie legna w glowie.
                _______________________________________________________________.
                No dobra... - OK... - A kiedy wreszcie odpowiesz na pytanie Janu...
                "na ch...j Ci ta gorzała?"
                A...
                • 1962wolf Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 09:37
                  pijesz beka, bo jestes uzalezniony. a jesli nawet jeszcze nie
                  jestes, to byc moze bedziesz.a ..........moze i nie jestes
                  uzalezniony i nie bedziesz.
                  natomiast bredzisz koszaly opaly Beka------o milosci
                  niespelnionej. jakies pierdoly o tym ,ze raz na kilka lat
                  Ci sie zdarza"zakochac".....czyli:
                  masz lat 30---zakochac sie mogles hipotetycznie 6 razy do
                  tej pory..........wiesz co Beka?
                  nudzisz mnie.
                  Petrarca........mial talent poetycki
                  Dante tez
                  Slowacki cos tam pisywal o swojej niezdobytej Olence
                  Moszczenskiej.............ale Ty Beka nie masz ich talentu.
                  nie masz nawet talentu do pijakich opowiesci przy kiliszku.
                  dawno juz nie czytalem czegos rownie zalosnego-------jak Twoje
                  posty ad amoris.
                  grafomania...........w kazdym momencie. "literacka",
                  osobowosciowa i pijacka.
            • ela_102 Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 11:34
              tiaa...
              Mojemu bratu zakochanie się w dziewczynie, ktora go nie chciała
              pomoglo osiagnąć dno już w wieku 27 lat.
              dziś nawet o niej nie pamieta.
              • 1962wolf Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 11:48
                przynajmniej wiem , gdzie nalezy szukac wloskich poetow w
                ksiegarni, na ktorej polce i obok czego.
                a wracajac do tematu:
                nawet po pijaku, nie roily mi sie w glowie podrywy daremne.
                a kilka razy sluchalem z duza ciekawowscia , co mieli do
                powiedzenia ludzie przy flaszce.bo poprostu mieli cos
                ciekawego do powiedzenia.
                na moj rozum Beka........nie nadajesz sie nawet do sprzedazy
                zapiekanek...........przynajmniej na dzien dzisiejszy
                reszta .........to Twoja brocha
                i tyle

                podobno taliby zabily polaka.............to rzeczywista
                sytuacja, prawdziwy problem......a szum wokol tego mniejszy
                Beka, niz wokol Twoich enuncjacjii erotyczno-filozoficznych na
                tutejszym forum.

                nuda..............i dziecinada.
                • janulodz Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 16:42
                  Tak Cie czytam wolf i dochodzę do wniosku, że twoja bufonada musi mieć jakieś
                  uzasadnienie.Popijasz potajemnie, czy masz tzw dupościsk i się sam przed sobą
                  nie przyznajesz? A moze Cię kto skrzywdził i chcesz pokazać jaki ty jesteś urka
                  bezwzględny.
                  Napisałes: nawet po pijaku nie roiły mi się podrywy daremne

                  Skąd mogłeś wiedzieć , że zapowiadały się daremnie? Coś ci się po pijaku roiło?
                  Taki byłeś "po kielichu" samokrytyczny i obiektywnie oceniałeś swoje możliwości?
                  Patrzcie państwo Wolf wiedział PRZED, ze sytuacja jest beznadziejna. Jak żeś
                  taki mocarz, to co tu robisz na tym Forum dla uzależnionych. Nic ci sie nie
                  roiło, ze sobie biedy napytasz?
                  Po pijaku to się zwykle rwało "towary". Która wartosciowa dziewczyna dała sie
                  poderwac facetowi nawalonemu?
                  Zgadzam sie z Tobą w jednym, że po pijaku ludzie maja cos ciekawszego do
                  powiedzenia, niz kontrolujac sie i ograniczajac. Warunkiem jest to, ze musza to
                  byc ciekawi ludzie. Sporo takich znałem. ich przemowy pijackie to były cud
                  natury wypowiedzi. Utalentowani byli. Ja zreszta tez. Zawsze potrafiłem
                  zgromadzic woół siebie grupę ludzi i nawijalismy całymi nocami. fajnie było.

                  Wracajac do addiego. Od dawna sygnalizuje nam problem ze znalezieniem kobiety.
                  Ma chłop pecha. Lata swoje już ma , koleżanki szkolne i studenckie odpadaja,
                  wszystko juz pozajmowane, niewielki wybór mu został. Ma więc ciezko. To jak ma
                  dopiac swego, jak nie po trupach. No powiedzmy po rogach.
                  Życie trudne, a bez baby jeszcze trudniejsze. jakby w końcu co znalazł to moze
                  by się i ustatkował. jak by odpowiednia znalazł to i te piwa by mu ze łba wybiła.
                  Oczywiscie tragedia Polaka , zabitego przez arabusów poj....ch to w tej chwili
                  sprawa najwazniejsza. I wielki Brat nie pomógł i rząd mamy do doupy, i wojsko i
                  dyplomacje. Słabi ludzie, słabe państwo. Tak samo się widzi we wszystkim. Sam
                  sobie nie poradzisz, to nikt ci nie pomoze. Tylko na amerykańskich filmach
                  ratuje sie ludzi. W realu gina, bo nic nie znacza dla historii. Za to żołnierze
                  polscy dostana dożywocie. Niech mają. Biedni talibowie. tfu
                  • e4ska Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 20:55
                    Janu. Ludzi, którzy pili w wesołym towarzystwie i umieli nawijać (sensownie) do
                    białego rana - własciwie tu nie znajdujemy.

                    Był Tranzyt, ale sobie poszedł. Jest jeszcze Ela - i ta potrafi cos ciekawego
                    powiedzieć. Mimo, hm, terapii (i Jarka). No i paru jeszcze fajnie piszących osób.

                    Za to - z wypowiedzi np. Wolfa w krystalicznej postaci masz dowód, dlaczego
                    pijaki są nawozem terapeutycznym.

                    Fajnie, że nie jesteśmy foszczonowiczami i nie musimy tegoż wszystkiego ani
                    słuchać, ani czytać. Gdybym miała analizować pijacki bełkot, wolałabym drwa rąbać.
                    Uffff.
                    • 1962wolf [...] 07.02.09, 21:18
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ela_102 Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 11:32
            Adi:

            Wiem, ze to glupie- ale tak jest, ze jestem w sytuacji bez wyjscia.

            tylko czynni nalogowcy NIGDY nie widzą KILKU wyjść - choć one
            naprawdę istnieją.
          • ela_102 Adi :-) 07.02.09, 17:56
            mam ponad 30 lat i ciagle bez kobiety

            może to nie jest źle Adi.
            Ja w Twoim wieku była już kilka lat po rozwodzie z "bagażem"
            dwojga dzieci, w tym jednym wymagającym zwiekszonej uwagi i nakładu
            pracy. Z jednej strony obowiązku około tego odciągnęły mnie bardzo
            skutecznie od alkoholu, ale z drugiej strony moja nieszczęsna natura
            musiała się kiedyś obrócić przeciwko mnie. Była to tylko kwestia
            czasu. Pamiętam jak adwokat przy rozwodzie sugerował mi "terapię",
            bo uważał, że rzeczy jakie przyszlo mi do tej pory przeżywać nie
            pozowolą mi wieść zdrowego, normalnego życia. Miał rację, choć
            przyznaję mu ją dopiero teraz. Wtedy pomyślałam, że takie leżenia na
            kozetce jest dobre dla słabeuszy, a nie takich silnych i
            zaprawionych w walce o siebie babek jak ja.
            Jak walkę uznałam za zakończoną sukcesem - wzięłam się za
            nagradzanie ;-)starczylo mi kilka lat, no ale ja jestem kobietą.
            Konsekwencje mojego zycia ponoszę zawsze, ale kilka osób po drodze
            zostało nieźle skrzywdzonych nie mówiąc już o krzywdzie własnej.

            Dlaczego Adi, mając taką świadomość nie uczynisz ze swojego
            życia "cudu"? Nie ciągna się za Tobą konsekwncje błędów,
            (rozszczeniowe żony, dzieci) wystarczy profesjonalnie rozszyfrować i
            uleczyć te Twoje fobie i PIĘKNIE ŻYĆ. Wielu ludzi zakłada rodziny
            grubo po 30-tce albo i dalej. Nie musza się z tego powodu czuć gorsi.
            Chodzi o to abyś Ty był zdrowy, zdrowo reagował, zdrowo wybieral i
            był szczęsliwy i jest to w zasięgu Twojej ręki. Czemu po to nie
            sięgasz?
        • ela_102 Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 11:31
          i czerwonych trampeczka ;-)
      • tenjaras Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 11:09
        > Nie wymyslilem sobie dziewczyny, aby pic.

        skąd wiesz?
        przecież wystarczą trzy piwa dziennie by pozostawać w odmiennym
        stanie świadomości - czyli widzieć co najmniej inaczej, jeśli nie w
        ogóle co innego (widzieć i czuć)
      • ela_102 Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 11:29
        Adi:
        Swoja droga zalecalbym nieco pokory- bo takie aroganckie podejscie "
        to glupie bzdury i filozofie" nie za bardzo mnie przekonuje.

        to jest bardzo wielka POKORA, bo piszę Ci o swojej wiedzy na swój
        własny temat z okresu nałogu czynnego.
        Wszystko co mialo miejsce w moim zyciu bylo realane, mąż, dzieci,
        rozwód. Nic nie bylo zjawą. A jedak wszystkie te rzeczy miały
        miejsce na potrzeby "kultywowania" moich dysunkcji...
        Z tymże ja o tym już wiem.
    • rauchen Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 16:50
      hmmm,
      ta cie nie chce bo w szczesliwym zwiazku
      wiec sobie popijesz
      za trzy lata spotkasz kolejna ktora w szczesliwym zwiazku nie bedzie
      ale bedzie miala watpliwosci czy wchodzic w zwiazek z czerwonym od piwka
      noskiem, i ktory na kazde niepowodzenie nosek w piwko macza.

      z moich ostatnich doswiadczen
      jakis dosc dlugi czas temu ktos sie pojawil, mozliwe ze cos sie moglo zaczac,
      choc trudno bylo ta druga strone przekonac, mimo ze w szczesliwym zwiazku nie
      byl. no ale i tu sie pojawilo, a mianowicie pojawilo zainteresowanie owej
      drugiej strony, trzecia strona, ktora to akurat moja dobra kolezanka jest. i
      pojawila sie dziwna sytuacja, bo ja za nim, on za nia, a ona za mna, bo
      zainteresowana byla krotko owym moim wybrancem.
      Gdzies w miedzyczasie siedzial i skrobal do mnie czlowieczek, az ktoregos dnia
      cos tez ja tam wiecej naskrobalam, a potem z tego skrobania wiecej wyszlo, i
      teraz wlasciwie cos jest.
      i teraz kolejna sprawa - kiedy ja juz w tych swoich ciezkich kontaktach z moimi
      wybrancami, trudnymi charkterami raczej,
      i kiedy juz skupilam sie na tym co to sie skupil na mnie choc ja nie bylam
      zainteresowana
      teraz sie zastanawiam skad tacy mili ludzie sie biora, i czemu ja nie trafilam
      na takich milych ludzi - moich wybrancow wczesniej, i czy to nie bylo jakies
      upierdliwe zachowanie z mojej strony, ze im trudniej tym lepiej.
      i siedze sobie tak,i tak wlasnie zaczynam sobie burzyc powoli to co budowalam
      wczesniej, ze te faceci trudne charaktery,
      bo jak sie czlowiek przyczail gdzies z boku a nie dalej swoja upierdliwosc trenowal
      to teraz mysle ze ja jeszcze wszystkiego i tak nie wiem, i wiele sie moze zdarzyc.
      natomiast jedno jest w tym wszsytkim dosc istotne - i jest to fakt, ze nie pije,
      nie pije od pewnego czasu, i nie pije ze wzgledu na pojawiajace sie takie czy
      owakie okolicznosci
      i wlasciwie dzieki temu, daje sobie szance na korzystanie z tego co mi dalo
      zycie zeby wejsc w ten wlasnie zwiazek, bo przynajmniej jesli nie na zawsze
      wygralam z alkoholem, to mam te swoje 3 lata udokumentowanej dla mnie
      trzezwosci........dlatego odwazniej moge takie decyzje podejmowac.....
    • 1962wolf Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 17:20
      jeden podobno pije, podobno znalexc se nie umie kobitki,
      a reszta sie wirtualnie w to angazuje...........i to podobno
      sami trzexwi i dorosli.

      niezla zabawa.......a wlasciwie smutne.
      • rauchen Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 18:58
        gratulacje wolf - umiesz sie podsumowac!
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 21:20

          Wolfowi cos sie pokrecilo, bo ubzudralo mu sie, ze ja pisze na zywo
          jakis poemat milosny, a ja tylko pisze o swoich odczuciach.

          Co do tego Janu, czy zanudzam- to nie, mam inna twarz na zywo, co
          mnie tez zreszta czasem meczy- bo ludzie, szczezgolnie tacy mniej
          bliscy, mnie na ogol postrzegaja jako wesola osobe, na dodatek
          rozsadna i rzeczowa- wiec tez czasem czuje strach, czy gdyby poznali
          mnie prawdziwego, nadal mnie by lubili ( choc to tez pewna paranoja,
          bo dlaczego niby mialbym uznawac, ze jestem prawdziwy uzalajac sie
          na forum a nie wesolkujac w bezposrednim kontakcie? wychodzi troche
          tez na to, ze ludzie na zywo daja mi jakiejs energii, a jak zaczynam
          w internecie sam "tworzyc" to sie wkrecam w dupiaste depresje itp).

          Co do tego, czy siegac po to, co w zasiegu reki czy modlic sie do
          obrazu- to tak oczywiscie jest, ale coz, czasem ciezko teorie
          przekuc na praktyke.

          Co do "zaczynania" po 30-ce- owszem, Ela ma racje, ze ma to swoje
          plusy, ale zarazem- no statystycznym przynajmniej fakktem jest, ze
          jak sie ma okolo 30 i nie oglada za 16tkami- to wiele osob jest juz
          zajetych, zameznych itp- i nic sie na to nie da poradzic, neiwielki
          jest wybor, a ze nikt nie ma na czole napisane " do wziecia" to
          mozna uczucia zle ulokowac- co mi sie ostatnio zdarzylo kilka razy
          pod rzad- w sensie, ze zawsze w zajetych osobach- z tym, ze ostatnio
          silniej.

          Ogolnie dzieki za wypowiedzi i tyle.
          • rauchen Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 21:49
            dobra addi, ciekawostka taka -
            ja za stara na to zeby sie za mlodszymi ogladac, zwlaszcza ze ja baba
            do tego kilka osob mi to staropanienstwo uswiadamialo
            a teraz sie do mnie przyczepil wlasnie mlodszy....:))))
            i teraz pozostaje duzo przestrzeni do filozofowania, jak to mnie po roku
            zostawi, i takie tam sobie, a mnie tak jakos chyba sie odechcialo....

            a co do twojego lokownia uczuc w zajete osoby, to o ile zgadza sie ze faktycznie
            w tym wieku wiele osob zajetych, to z drugiej strony obawiam sie ze gdyby do
            ciebie w tej chwili podeszla sredniej urody dziewczyna, przecietna, i nawet
            gdyby ci w sposob najmilszy w jaki kiedykolwiek w zyciu slyszales, powiedziala
            ze jej sie podobasz, i ze chcialaby sie z toba wybrac na kolacje
            istnieje wielkie prawdopodobienstwo ze uznalbys ja za pier..., bo nawet nie za
            wariatke...
            a dlaczego? i tu kolejne ogromne pole do filozofowania dlaczego.....
            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 21:56

              haha, rozbawilas mnie rauchen, bo tak moze byloby w istocie- to jest
              taki paradoks, ze nie ma w sobie nic z desperata, ze ktokolwiek aby
              byl, mam wygorowane oczekiwania- a jednoczesnie narzekam.
              Ale zarazem jakbym na sile obnizal poprzeczke, to pewnie bym
              unieszczesliwilbym te osobe i siebie, a tak przynajmnie
              unieszczesliwiam tylko siebie.
              • rauchen Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 22:13
                wiem,
                ja na przyklad tez bym na sile nie cignela sie w taki zwiazek
                natomiast moze gdzies w tej swojej drodze trzezosci, w zyciu zaczelam gdzies
                poszukiwac bilansu, miedzy tym co najlepsze a tym co najgorsze, to chyba i na
                tym polu gdzies chyba tym razem sie skierowalam jednak to tej rownowagi.
                wiesz, to nie ja wymyslilam powiedzenie, ze alkohol nic nie buduje, tylko
                wyolbrzymia to co juz jest, to i w tym osiaganiu tej rownowagi jest rujnujacy.
                poza tym dodatkowa rzecza, w ktorej alkohol jest przeszkadzajacy, jest to ze
                zabiera ci czas.
                Tracisz czas na picie i filozofie picia - ja tez tak robilam.
                picie wciaga cie jeszcze bardziej w ten 'zal' ze sie z kolejna nie udalo, i
                chyba wiesz to bardzo dobrze ze nie skraca okresu wyjscia z tego, tylko wydluza.
                bo ty nie tylko czujesz sie zle ze z babka sie nie udalo, ale i zwykly kac meczy.
                i w takiej sytuacji to ci sie zwyczajnie nie chce na jakiekolwiek dzialanie do
                przodu - i oczywiscie ze mozna to nazywac ambicja, i posiadania choc minimum
                wymagan wobec wybranki, ale jak ty wciaz ten wczorajszy, to ci sie po prostu
                chce? no i idzie sie na latwizje, bo latwiej byc w stanie oplakujacym kobiete z
                ktora nie wyszlo, a i kac do tego meczy, to moze nie przemeczac sie...prawda?

              • janulodz Re: glupie- dlaczego pije? 07.02.09, 22:23
                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                - "to pewnie bym unieszczesliwilbym te osobe i siebie, a tak przynajmniej
                unieszcześliwiam tylko siebie".

                Zastanawiam się addi jak długo jeszcze będziesz uprawiał wobec siebie te
                praktyki masochistyczne.
                Kiedy zakończysz na sobie eksperymentowanie, dociekanie, rozpamiętywanie i
                wieczne analizowanie każdego szczegółu postępowania swojego i teoretyzowania
                zachowań otaczających Cię ludzi. Pewnie można to jakoś bardziej naukowo nazwać,
                nie znam się na urojeniach, depresjach, i innych psychiatrycznych patologiach.
                Znam Cie za to od chyba trzech lat, to znaczy tak mi się wydaje i nic ze sobą
                nie zrobiłeś, wręcz przeciwnie, to się u ciebie pogłębia. Miałeś już lepszy
                okres, nim z powrotem nie zacząłeś pić niestety. Teraz znów jest gorzej. Nie
                wiem, jak Ci można pomóc, a bardzo chciałbym. Rozmieniasz się na drobne i
                bezpowrotnie trwonisz swoja młodość.Tylko ty sam chyba nie bardzo wiesz co
                chciałbyś. Powiem ci, ze ja mimo swoich lat nie bardzo bym się chciał z Tobą
                zamienić.
              • ela_102 Ja już nie raz 08.02.09, 14:15
                W życiu doświadczyłam takiego bardzo zadziwiającego zjawiska.
                Gdy przestaje mi na czymś bardzo zależeć, to nagle to DOSTAJĘ.
                i tak od początku...
                Przestało mi zależeć na życiu, chciałam umrzeć - dostałam życie.
                Gdy histerycznie chciałam być szczęśliwa, tworzyć udany związek, bo
                wypada, bo inni to mają - dostawałam same nieszczęścia i kłopoty.
                Gdy przestalo mi zależeć na związkach, gdy uznałam, że widocznie Ja
                MAM Żyć sama, że tak jest lepiej - przyszła miłość.
                Gdy pogodziłam się, że bogota NIGDY nie będę - przyszły pieniądze i
                nowe możliwości.
                Kiedy lekarz powiedzil mi, że moja choroba jest "nieopracyjna",
                wszystkie jej przykre objawy z czasem minęły a ona sama cofnęła sie
                całkowiecie. Dużo bym mogła jeszcze tego wymieniać...

                Takie paradoksy?
                Czy zmiana uważności?
    • janulodz [...] 08.02.09, 12:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • janulodz Re: dlaczego Beka emigrowal ? 08.02.09, 13:02
      Zauważ addi, że parę osób na tym forum odbiera Cie nie po tym co piszesz na
      bieżąco a po tym jak pisałeś. Czyli ocenia cie po nicku, a nie tym, co piszesz
      na dzień dzisiejszy. Dla Deo będziesz tylko niewyleczonym alkoholikiem bez prawa
      powrotu do jakiegokolwiek picia i ZAWSZE bedzie Cie kopał, bo on alkoholików
      pijacych nienawidzi, TAK SAMO ZRESZTA JAK I TYCH NIEPIJACYCH. Błazenadą to się
      popisuje własnie sam wielki Deo, którego intencje są od poczatku jasne i
      zrozumiałe. Cokolwiek byście nie robili i jakkolwiek się starali i tak traficie
      na pasy. Jak myslisz, czy facet stojacy w fabryce przy podajniku i oklejający
      paczki taśmą, kocha te paczki? On je tylko ma przed oczami.
      Przyznam za to, że jestem mile zaskoczony reakcją Rauchen, która zmieniła sie
      nie do poznania, jej ostatni post skierowany do Ciebie mnie zachwycił. Widać
      idzie na lepsze.
      Co do Wolfa wypowiedziałem sie wcześniej.
      Szarość życia i skakanie do gwiazd można mieć razem. Trzeba tylko mieć na szare
      życie, wtedy można też skakać do gwiazd. Choć i tak wyżej .....nie podskoczysz.
      Najwyżej w myślach.
      Oczywiście żartuje. Trzeba mieć zawsze cele. I do nich dążyć. Wydaje mi sie, ze
      jakoś tak ugrzęzłeś w tej GB i się cofasz.
      A dziewczyny na siłe nie znajdziesz, chyba, że co z litości przygarniesz.
      TO najczęściej spada jak grom z jasnego
      nieba. Wtedy nie ma ratunku :)) . Musisz tylko wykupić los.
      Zarzutem błazenady sie nie przejmuj. Znam gorsze przypadki.
      Okrzepnij Addi.
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: dlaczego Beka emigrowal ? 08.02.09, 13:42

        wpisy rauchen tez mnie pozytywnie zaskoczyly.
        postawe deo rozumiem oczywiscie choc nie lubie- ale rozumiem, jak
        wiadomo wsrod imigrantow w UK dosyc popularne jest zajecie opiekuna
        w domu starcow- znam pare osob i u wszystkich byl podobny mechanizm,
        ze po paru miesiacach pracy starzy ludzie stawali sie zasranymi
        zidiocialymi zawalidrogami w zdrowym spoleczenstwie.
        Okrutne podejscie, ale jak sluchalem opowiesci z ich "dnia pracy" to
        jakos rozumiem- choc nie pochwalam- ewolucje ich stosunku.

        Jesli chodzi o ugrzezniecie to w pewien sposob tak- wyjezdzajac do
        UK uznalem, ze nic mnie i tak w zyciu nie interesuje bardziej niz
        muzyka wiec na niej sie skuypi i moze cos osiagne, taka "rozowa
        chmura"- bede sobie troche pracowal gdzies tam na zycie i w domu po
        godzinach robil to co lubie.
        Ale pojawia sie proza zycia, wiek sie posuwa, rodzina by sie
        przydala, a jak rodzina to i wieksze pieniadze nie tylko na siebie,
        a to wtedy trzebaby i prace lepsza, wiec muzyka idzie w kat i tak
        stoje na rozstaju bo chcialbym i jedno i drugie a to sie nie da- bo
        nie dosc ze i tak trudno mi kogos wolnego znalezc to jeszcze zeby
        taka zechciala sie zwiazac na stale z takim sypialnianym artysta?

        tak sobie dywaguje zeby nie bylo znowu ze sie uzalam.
    • beka.smiechu-w.sali.obok [...] 09.02.09, 14:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ela_102 Re: Do moderatorow, do Eski i Janu... 09.02.09, 15:07

        Tylko co ma LOGIKA nalogowego myślenia i zachowania do nielogicznej
        POLITYKI.
        I czemu właśnie na to zdanie zwróciłeś uwagę adi?
        Sprawa jest prosta - nie zmieniając swoich pijanych zachowań ląduje
        się kiepsko. A alkoholik pomimo, że o tym wie, nie chce tego zmienić.
        Jest tu paru alkoholików którzy to zrozumieli w swoim postępowaniu i
        zmienili. Jest też kilku którzy tego nie zmieniają i są odczytywani
        przez tych pierwszych "własciwie" w dodatku nie chcą być w takim
        samym polożeniu jak Ci drudzy.

        Co kto może Adi poradzić, że TY jesteś wsród tych drugich, oprócz
        Ciebie samego?
    • 7zahir Zal mi Cię - naprawdę - walczysz sam ze sobą... 09.02.09, 19:41
      i przegrywasz.

      Po co Ci to chłopie?

      Kusisz los czekając az walnie Cię tak, że upadniesz?

      Naprawdę tego chcesz?
    • deoand Re: w dupie mam takie forum 09.02.09, 23:25
      Przecież już kiedyś pisałem słowami Kaczmarskiego - tak mu chyba było ...

      obława obława .. na młode wilki obława / addi / ... a stary jakos sie
      wyratuje / wolf /

      Tak swoja szosą / to też o tym kiedyś pisałem / Forum Gazety stało sie
      miejscem prywatnych kłótni kilku nicków bez wzgledu o co i po co i czy po
      trzeźwemu czy po pijaku ...

      Tu nikt nie uzyska pomocy , bo kazde pytanie jest natychmiast
      przyczynkiem do awantury i wyzwania najpierw pytajacego a potem kolejnej
      pijackiej kłótni tych samych nicków ...

      aż dziw bierze - chciałoby się rzec, ale jak wiesz mnie to i tak nic
      nie może zadziwić .. stwierdzam po prostu fakty !!

      pzdr deoand

      • myszabrum Re: w dupie mam takie forum 10.02.09, 11:05
        A co tu się znów stało? Były wpisy - nie ma wpisów :-/
        Wcale nie wulgarne chyba...
        • 62wolt Re: w dupie mam takie forum 10.02.09, 11:08
          Moderatory wycinają Janu z Lodzi bo chce startować na moderatora a oni się boja
          o swoją robotę.
          • myszabrum Re: w dupie mam takie forum 10.02.09, 11:12
            Tylko że to robota gratis, więc nie wiem, o co ten bój...

            <:3)~~ brrrum :)
            • e4ska Re: w dupie mam takie forum 10.02.09, 11:48
              Znasz, Myszko, historię najnowszą?

              Niejeden Janu się pomylił. Głupi i tyle.
      • ela_102 Dziw bierze Deo 10.02.09, 11:10
        że można tak SPOSTRZEGAĆ fakty bedąc ponoć trzeźwą osobą...
        Wielu ososbom pomóc się jednak udało, bo o tym swidczą privy...
        To, że Ty takich nie masz - trudno, ale i nie dziwi, bo pojawiasz
        się tylko tam i tylko wtedy gdy kłótnie...
        A nie zauważyłeś, że niektóre nicki już ze sobą nie walczą?
        A zauwazłeś może , że jest taki sort nicków - już nie stąd - które
        czerpią radość z chodzenia na "pachty" wkradając się nie tylko na to
        FORUM...

        co się z Tobą dzieje deo?
        pasy Ci sparchaniały, czy masz jakąs depresję ?

        p.s janu dzięki za posta na GG :-)
        • deoand Re: Dziw bierze Deo 11.02.09, 00:43
          ela kobieto bój sie Boga - przeczytaj sobie post janu i kolejna
          awanture w nim ... daj sobie spokój ...
          kobiecie naprawde przystoi mininum zdrowego rozsądku ..

          Wy nie umiecie rozmawiac o czymkolwiek nie mówiąc juz o chorobie
          alkoholowej bo to to juz kompletne dno ...

          ale tak czy inaczej pozdrawiam deoand
          • ela_102 Re: Dziw bierze Deo 11.02.09, 12:59
            Pozwól , że pozostne przy swoim.
            A Boga zostaw w spokoju jakkolowiek go nie pojmujesz.
            Pojmowany przez Ciebie alkoholizm to coś co z pewnością powinieneś
            poddać OGROMNEJ weryfikacji. Może jakis kurs? lub studia?
            a może wystarczy się wczytać w to co inni piszą o Tobie?
            zwłaszcza, że w pisaniu wolfa dostrzega się "mądrości"

            a poza tym nawet Deo nie jest czlowiekim wolnym od uzależnień, Twój
            sposob pojomowania jakiś "taki" mi się wydaje ;-)
            • aaugustw Re: Dziw bierze Deo 11.02.09, 14:08
              ela_102 napisała (do deo...):
              > ... Twój sposob pojomowania jakiś "taki" mi się wydaje ;-)
              _____________________________.
              On caly; jakis "taki"...! ;-))
              A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka