Dodaj do ulubionych

Rodzina alkoholika...

01.12.03, 10:29
to rodzina dysfunkcjonalna-jest r.zamkniętą-izoluje się czyli "kisi w własnym
sosie"Stosuje się do zasady,że "brudów się nie wynosi poza cztery
ściany"Skutkuje to tym,że kontakty z światem zewnetrznym stają się
powierzchowne i luźne.Nie zapraszamy do domu znajomych,unikamy dalszej
rodziny a rozmowy toczą się wokół spraw banalnych lub czysto
intelektualnych.Chora rodzina jest też zakłamana.Dziecko,które opowiada że
tatuś się upił-dostaje klapsa i każe mu się milczeć.Gdy mąż wraca pijany a
żona ma pretensje"znów się upiłeś" on ,na to "jesteś idiotka,wcale nie jestem
pijany,zwariowałaś"Jeśli sytuacja się powtarza a on coraz więcej pije to
wmawia jej ,że to przez nią , każda w końcu w to zaczyna wierzyć.Skutkuje to
albo tym,że nikt nikomu nie pomoże lub na odwrót -nadopiekuńczością.Alkoholik
pije a małzonka załatwia wszystko za niego,kryje w pracy czy przed rodziną
jego nałóg.Poczucie krzywdy wzrasta,nawarstwia się,traci się zaufanie do
innych,ma się poczucie bezwartościowości.I nawet gdy alkoholik picia
zaprzestaje to poczucie krzywdy budzi potrzebę odwetu i zemsty.A to suchego
alkoholika znowu może popchnąć z powrotem do picia.Czy jest wyjście z
zaklętego kręgu?
Obserwuj wątek
    • Gość: maja Re: Rodzina alkoholika... IP: 213.25.194.* 01.12.03, 15:54
      Świetnie to wyjasniłeś...
      Tylko nie rozumiem, czy zadajesz pytanie retoryczne? Czy szukasz pomocy ?
      Jeżeli to drugie - to szukaj wszystkiego na temat współuzaleznienia.
      Wiesz, po raz kolejny na tym forum jestem za leczeniem. Leczenie to nie
      wyleczenie z alkocholu czy narkotyków (wystarcza w tej sytuacji detoxykacyjne
      oddziały) - tylko włąsnie - co dalej? Leczenie pomaga spojrzeć trzeźwo na
      świat, pomaga radzic sobie z sobą, z własnymi reakcjami. Abstynencja nie
      oznacza wyleczenia - choroba dalej tkwi. Mam gdzieś ksiązkę - nie pamiętam
      teraz tytułu - właśnie na temat abstynencji, jak w niej wytrwac, jak sobie
      radzić z problemami - zobaczę - dam Ci znać jezeli Cię to interesuje.
      • Gość: hepik Re: Rodzina alkoholika... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 15:59
        Dzięki Maja.Nieskromnie myślałem,że jestem znany:)na tym forum.Taka pychota
        jestem.Pozdr.
        • Gość: maja Re: Rodzina alkoholika... IP: *.bater.net.pl / 80.50.189.* 01.12.03, 17:42
          Ja tutaj od niedawna - więc - mam wiele zaległości ;).
          • Gość: hepik Re: Rodzina alkoholika... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 18:53
            Nic się nie stało,hej ,maju,nic się nie stało... -na melodię przyśpiewki
            stadionowej
      • Gość: jaga Re: Rodzina alkoholika... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 16:01
        Maju, hepik1 to Hepik = najbardziej aktywne osoba na tym forum /Hepiku :-)))))/
        Po prostu zadał temat do przemyśleń /tak uważam, bo troszeczkę Go znam :-)))/
        • Gość: jaga Re: Rodzina alkoholika... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 16:04
          Nie zdążyłam wyprzedzić Hepika, ale to dlatego, że dziś u mnie zamiast
          szerokiego pasma wąskie gardło. Pozdr.
          • Gość: hepik Re: Rodzina alkoholika... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 18:56
            Nie zwalajmy na Neo,promocja trwa-to ja po prostu szybciej stukam w
            klawiaturę;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka