Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 11:12
    Mam pytanie. Kiedy stoicie sobie w supermarkecie i macie przed sobą
    powiedzmy pierwszy raz w życiu widziane Bordeaux to jak sie orientujecie czy
    warto za nie zapłacić powiedzmy 30-40 zł czy może to ty tylko popłuczyny w
    ładnej butelce? byłbym wdzięczny za wskazówki
    pozdr
    Obserwuj wątek
      • markiz_de_c-c Re: Bordeaux 13.02.04, 11:20
        zakladam, ze nie znamy producenta a butelke widzimy pierwszy raz na oczy...
        Ja postepuje tak:
        1. wybieram te z nudna etykieta
        2. odrzucam wszystkie z widocznym napisem 'Grand Reserve' albo podobnie
        3. a generalnie Bordeaux za 30-40PLN jesli nic o nim nie wiemy to niezla ruletka
        • winoman Re: Bordeaux 13.02.04, 11:27

          > Ja postepuje tak:
          > 1. wybieram te z nudna etykieta
          > 2. odrzucam wszystkie z widocznym napisem 'Grand Reserve' albo podobnie
          > 3. a generalnie Bordeaux za 30-40PLN jesli nic o nim nie wiemy to niezla ruletka

          4. odwracam butelkę i szukam informacji o importerze. Jeśli dobrze mi się kojarzy,
          jestem skłonny zaryzykować. Dobrze mi się kojarzy np. Castel Freres, Jeanjean
          ma niezłe wina (choć nie pamiętam, czy Bordeaux, oni raczej południe Francji
          obstawili).
          Przyzwoite są wina z własnej serii Geanta, Club des Sommeliers.

          Pozdrawiam!
      • laperla Re: Bordeaux 14.02.04, 02:01
        witaj,

        jesli juz koniecznie musisz, to zaopatruj sie w wina w supermarkiecie. ale
        dlugo stojace tam butelki, napromieniowane sztucznym oswietleniem i zawierajace
        ciecz a la zombie, to napoj skrzetnie przemycany przez mafie winna, nadajacy
        sie czesto tylko do kanalizacji.
        tez czasem jestem zmuszona do zakupu tam, ale ogolnie nie polecam ;)

        pozdrawiam

        cabernet_perla
      • Gość: winersch Re: Bordeaux IP: *.chello.pl 14.02.04, 10:29
        Castel Freres sprowadza kilka znakow towarowych. Np Baron de Lestac, poprawne
        czerwone Bordeau. Np seria Jean Lafite, dramatyczne popłuczyny, ale fakt jest
        różnica w cenie. Czasami, jak powiedział Winoman można wybrać coś rozsądnego z
        marek własnych hipermarektów. Najrzadziej nabrałem się na marce własnej Auchan,
        czyli Paul Chanau. Ich Gaillac (to w końcu blisko Bordeaux) całkiem poprawny za
        ok. 20 zł. Niezły czasami bywa własny import Carrefoura. Bardzo przyzwoite było
        niegdyś Chateau Tour Prignac z Medoc (import castel Freres, nagroda Vinalies)
        ale ostatnio jakieś rozwodnione.
        • Gość: docg Re: Bordeaux IP: 212.160.147.* 16.02.04, 10:16
          Gość portalu: winersch napisał(a):
          "Najrzadziej nabrałem się na marce własnej Auchan,czyli Paul Chanau. Ich
          Gaillac (to w końcu blisko Bordeaux) całkiem poprawny za ok. 20 zł"...

          -
          • Gość: winersch Re: Bordeaux IP: 217.8.186.* 16.02.04, 10:56
            współczuję porażki, ale mówimy o winie za 18 zł i w tej cenie była to zupełna
            poprawność, a z pewnością lepsze od wszystkich Domaine Boyar z pretensjami. Ten
            Gaillac z Nicolasa kosztował z pewnoscią drożej. Nie wiem zresztą czy mówimy o
            tym samym, gdyż ja zobaczyłem go pierwszy raz jakieś dwa miesiące temu. Co do
            cen, u nas nie mam takich "schizofrenicznych" jak piszesz doświadczeń. Chyba to
            rzeczywiście lokalna przypadłość zarządzających, co zresztą, znając poziom
            obsługi stoisk winnych w sieciach absolutnie nie dziwi. Po prostu trafiło na
            Was.
            pozdr.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka