Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Białe wino leżakujące w beczce

    22.02.11, 20:54
    Postanowiłam iść za ciosem i rozmawiać o tych sprawach, które mnie rzeczywiście interesują:-)

    Drodzy Państwo, co sądzicie o białych winach leżakujących? Być może po prostu nie natrafiłam nigdy na dobre białe wino tego typu, ale mi po prostu takie wina nie smakują. Są jakby zaprzeczeniem tego czego szukam w białym winie- czyli świeżości i rześkości.
    Wina, które piłam miały w sobie coś miodowego, co mi wybitnie nie pasowało. Próbowałam win leżakujących hiszpańskich (Rioja i Penedes), chilijskich (Chardonnay jakoś ze środka Chile) i włoskich (Toskania). Wszystkie miały to 'coś' co je dyskwalifikowało. Może możecie Państwo zasugerować coś wartego polecenia?
    Obserwuj wątek
      • Gość: pr0methe0 Re: Białe wino leżakujące w beczce IP: *.t6.ds.pwr.wroc.pl 22.02.11, 21:19
        Polecam znalezienie wina, które leżakuje w betonie bądź stali.
      • Gość: cava Re: Białe wino leżakujące w beczce IP: *.143.136.245.spray.net.pl 22.02.11, 21:25
        wg mnie dużo zależy od pory roku, np. w gorące lato beczkowe białe odpada, tylko jakieś lekkie , orzeźwiające np. portugalskie, dobrze schłodzone, a beczkowe białe ja lubię w zimę np. do łososia, polecam, nie czuć wtedy goryczki i ciężkości, trudno beczkowe białe pić samo, bez dodatków, spróbuj tzw. półmusujące, można dostać poniżej 30pln i fajnie smakuje zimne, z odrobiną bąbelków, polecam:)
      • vintrips Re: Białe wino leżakujące w beczce 22.02.11, 22:47
        Najwyższa półka takich win, zarówno smakowa, jakościowa, jak i.....cenowa, to burgundy.
        Jak powiadają powyżej jest już tylko sufit.
        Białe burgundy:
        Tłoczone w 100% z chardonnay (za wyjątkiem aligoté).
        Białe burgundy w swojej znakomitej większości są zarówno fermentowane, jak i dojrzewane (12-20 m-cy) w dębowych beczkach. Dzięki temu, osiągają one silną koncentrację aromatów, zaokrąglenie i łagodność. Najczęściej odnajdywane nuty, to białe kwiaty (lipa, rumianek, kwiat pomarańczy), suszone owoce, marcepan, rodzynki, migdały, miód itp.
        Extraklasa to Grand Crus z Côte de Beaune (Montrachet, Bâtard-Montrachet, Bienvenues-Bâtard-Montrachet, Chevalier-Montrachet, Charlemagne, Corton, Corton-Charlemagne, Criots-Bâtard-Montrachet), Premier Crus też Côte de Beaune (wybacz, ale nie chce mi się wymieniać) i Chablis.
        Mnie osobiście bardzo "pasują" jeszcze dwie apelacje (z Côte Chalonnaise), a mianowicie Givry i Rully.
        Tutaj dowiesz się nieco więcej o ich aromatach:
        AROMATY BURGUNDÓW

        v.
        • cerretalto1 Re: Białe wino leżakujące w beczce 23.02.11, 03:16
          vintrips napisał:
          "Najwyższa półka takich win, zarówno smakowa, jakościowa, jak i.....cenowa, to burgundy.
          Jak powiadają powyżej jest już tylko sufit. "

          Zgadzam się, że najlepsze wina białe starzone w beczce pochodzą przeważnie z Francji, ale są one najczęściej bardzo drogie i to tak drogie, że cena przeważnie nie uzasadnia ich jakości, zwłaszcza jeśli trzeba wybrać butelkę do obiadu czy kolacji.

          vintrips - jak zwykle w swojej "wszechwiedzy" ograniczonej do części Burgundii i w swojej "nieomylności ograniczonej do cytowania paru nieznanych nazwisk zapomniałeś poinformować na przykład o takim zdarzeniu, które jest szeroko znane w świecie winopijców:
          en.wikipedia.org/wiki/Judgment_of_Paris_%28wine%29

          Dla mnie to co bywa co najmniej niezłe to różne wersje Chardonnay starzonego w beczce nie tylko z Burgundii czy Kaliforni, ale również z Włoch i Hiszpanii.

          Jednak porządne Chardonnay starzone w beczce wymaga przeważnie paru lat - dla mnie obecnie pijalne są roczniki 2005-2007 i to pomijając Burgundię, bo ze skromnych doświadczeń, które mam z Burgundii, to obecnie warto otwierać 2002 i jeszcze starsze.

          vintrips: nie roZpowszechniaj reklamowych bełkotów i przeczytaj uważnie powyższe (najlepiej parę razy) zanim znowu coś palniesz. No chyba że zależy Ci tylko na reklamowaniu swoich biznesów i mieszaniu.

          • vintrips Bumerang 23.02.11, 08:28
            @cathy
            Miało być o winach, ale jak widzisz jest o tym jaki to vintrips jest be i w jakiż to niecny i wyrafinowany sposób bełkocze, reklamuje swoje biznesy i miesza. Niektórym na tym forum przydałoby się dojrzewanie. Przyspieszone dojrzewanie. I to wcale nie w beczkach, ale w przedszkolu, żeby nie powiedzieć, w żłobku.
            @cerretalto
            Po raz kolejny apeluję do Ciebie, żebyś zaczął zabierać głos na tym forum kiedy tylko trochę podrośniesz i posiądziesz pewną, przynajmniej podstawową wiedzę, na temat wina i jego kultury.
            1. Porównywanie kalifornijskich chardonnays do burgundzkich, to tak samo jak porównywać klimat Kalifornii do klimatu Burgundii. I to klimat, i to klimat, ale jakże różne. Zdaję sobie sprawę, iż i tak nic nie zrozumiesz podobnego porównania, więc bądź tak uprzejmy i porównaj jabłka i pomarańcze. I to owoce i to owoce, ale jakże różne.
            2. Wymienione przez mnie nazwy Montrachet, Bâtard-Montrachet, Bienvenues-Bâtard-Montrachet, Chevalier-Montrachet, Charlemagne, Corton, Corton-Charlemagne, Criots-Bâtard-Montrachet, są nazwami apelacji, a bynajmniej nie nazwiskami [(...)cytowania paru nieznanych nazwisk (...)] cytowanymi w celu ich reklamowania. Skoro nie jesteś świadom różnicy pomiędzy tym, czym jest APELACJA, a czym jest NAZWISKO, to naprawdę bardzo gorąco ponawiam swój apel do Ciebie.
            3. [Burgundy] (...) są one najczęściej bardzo drogie i to tak drogie, że cena przeważnie nie uzasadnia ich jakości
            Dla przykładu, butelka Montagny 1er Cru 2007, Olivier Leflaive, kosztuje 15,30 Euro ex-cellar T.T.C. O ile to jest dla Ciebie zbyt drogo, to w istocie rzeczy pozostań przy swoich sprawdzonych źródłach zaopatrywania się w "winka", jakimi są Biedronka i Lidl. Tam przynajmniej cena przeważnie uzasadnia ich jakość
            v.
            • kissmygrass Re: Bumerang 23.02.11, 09:43
              Ja proponuję przyspieszony kurs czytania ze zrozumieniem (dla wszystkich).

              Oryginalny post:
              Wina, które piłam miały w sobie coś miodowego, co mi wybitnie nie pasowało.

              Sugestia:
              Najczęściej odnajdywane nuty, to białe kwiaty (lipa, rumianek, kwiat pomarańczy), suszone owoce, marcepan, rodzynki, migdały, miód itp.

              I gdzieś zginął fragment (do przeczytania na linkowanym blogu)
              Zapachy cytrusów odnoszą się do win nie-fermentowanych i nie-dojrzewanych w beczkach.
              co do którego mam podejrzenie, że jest „the ultimate answer” (i tym razem nie jest to 42).

              W
            • cerretalto1 Re: Bumerang 23.02.11, 13:09
              vintrips napisał:
              > 1. Porównywanie kalifornijskich chardonnays do burgundzkich, to tak samo
              > jak porównywać klimat Kalifornii do klimatu Burgundii. I to klimat, i to klim
              > at, ale jakże różne. Zdaję sobie sprawę, iż i tak nic nie zrozumiesz podobnego
              > porównania, więc bądź tak uprzejmy i porównaj jabłka i pomarańcze. I to owoce
              > i to owoce, ale jakże różne.

              I to co napisałeś i co cytuję powyżej to nie jest bełkot Twoim zdaniem? A przecież prosiłem byś przeczytał co inni sądzą o winach - uważasz, że Ci znani ludzie porównują jabłka z pomarańczami gdy wybierają między Burgundami a Chardonnay z Kalifornii?

              Ale zapewne Ty wiesz wszystko lepiej :)
        • Gość: L.U.K. Odezwał się "ekspert" od Burgundii, hahaha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.11, 09:26
          Stankiewicz się wypowiada na temat Burgundii? To jakiś żart. Ten osobnik nie wie nic o winie a zwłaszcza o białych winach z tego rejonu. Przekleja kradzione teksty bez podania źródeł, teksty z których nic nie rozumie i nie mają żadnego związku z tematem.

          Jednym z najsłynniejszych białych win leżakowanych w beczce jest Domaine de la Romanée-Conti Montrachet o którego istnieniu ten śmieszny człowieczek z Józefowa nie wiedział do zeszłego tygodnia do momentu aż ktoś mu dowiódł bezspornie ile warte są wszystkie jego informacje. Są tyle właśnie co jego "znajomość" Burgundii i jej win, czyli nie warte funta kłaków. Ten handlarz winem to oszust i zwykły kłamca.
      • cerretalto1 Re: Białe wino leżakujące w beczce 23.02.11, 03:21
        jakikolwiek posmak typu "miodowego" dla mnie oznacza wino utlenione, za stare, źle przechowywane itp. A znam wina beczkowe z Rioja, które miały ponad 20 lat i nie miały nawet cienia takich aromatów :). To znaczy były świeże i dość młode i to nawet dla młodych ludzi :)
      • sstar Re: Białe wino leżakujące w beczce 23.02.11, 11:40
        Spróbuj może jakies wina z północy Włoch (Alto Adige) i Austrii. Pośród win, które dojrzewały w beczce, to one powinny zachować najwięcej świeżości, więcej niż wina z innych południowych regionów, które próbowałaś. Wina z Burgundii to też dobry trop. Zwykle z beczką tam aż tak nie przesadzają. Oprócz Rully, Givry, Santenay, Savigny, CdBeaune możesz spróbować jeszcze Macon, czy też jakieś lekko beczkowe Chablis (zwykle podstawowe beczki nie widziały), a taniej coś co się zwie zwyczajnie Bourgogne. Meursault (typowy beczkowy burgund) czy Montrachet to niestety drogie wina, warto spróbować... szczególnie jak ktos poczęstuje:)

        Pzdr, star
        • vintrips Re: Białe wino leżakujące w beczce 23.02.11, 12:01
          Istotnie wydaje się, iż sstar ma rację. Hmmm.

          "Górskie" " Alto Adige i rześkie Macon to bardzo dobra ścieżka. W podobnym stylu są też wszystkie białe Beaujolais.

          Co do cen to proste burgundy village albo zwykłe bourgogne to wydatek kilku Euro (np. Bourgogne Hautes-Côtes-de-Beaune 2004, Denis Fouquerand & fils to 6.- Euro T.T.C ex-cellar)
          v.
        • cerretalto1 Re: Białe wino leżakujące w beczce 23.02.11, 13:07
          Za kilkanaście euro można kupić niezawodne białe wina z Włoch starzone w beczkach, przeważnie są one dobrze zrównowazone, zwłaszcza jesli trochę polezały:
          Peter Zemmer Chardonnay Reserve Alto Adige DOC 2006
          Les Cretes, Aostatal Chardonnay Valle d'Aosta DOC 2008
          Zaccagnini San Clemente Chardonnay DOC 2006 (Abruzja)
          Suavia Soave Classico "Le Rive" 2006

          A w cenie niewiele wyższej można kupić znakomite Chardonnay z Toskanii, które może się równać z wieloma Burgundami:
          Isole e Olena Chardonnay Collezione De Marchi 2007

          To często nie kwestia regionu, ale poziomu samego producenta.

          Oczywiście nawet tego ostatniego nie porównuję z Montrachetami po kilkaset euro za butelkę :).
          • sstar Re: Białe wino leżakujące w beczce 23.02.11, 13:39
            No to przyspamuję na całego;)
            Movia Exto Gredic
            www.stylegourmet.com/wine/tas00185.htm
            tylko czy ono aby na pewno jest beczkowe;)
            Jeśli nie mam pewności znaczy,
            że beczka nie będzie Ci (podobnie jak mi) pewno przeszkadzała.
            Kochają je wszyscy! Dla mnie to było odkrycie:) Podobne do Montrachet
            niekoniecznie od DRC;) Do dobrego Puligny z Marks&Spencer (też polecam).
            Szukaj, a znajdziesz! Ja kupowałem ich wina w krakowskim Donizosie
            i poznańskiej Enotece Tre Bicchieri, nie wiem, gdzie masz blizej:) Gorąco polecam.

            Pzdr, star
            • kissmygrass Re: Białe wino leżakujące w beczce 23.02.11, 16:02
              sstar napisał:

              > No to przyspamuję na całego;)
              > Movia Exto Gredic
              > www.stylegourmet.com/wine/tas00185.htm

              Osobiście jestem w stanie spam wybaczyć, bo słuszna sprawa :)
              Może jeszcze Malvazija od Santomasa jak już jesteśmy w tym regionie?
          • vintrips Re: Białe wino leżakujące w beczce 23.02.11, 13:57

            > Za kilkanaście euro można kupić niezawodne białe wina z Włoch starzone w beczkach,
            przeważnie są one dobrze zrównowazone, zwłaszcza jesli trochę polezały:


            Naucz się drogi przyjacielu, iż skoro już jesteś przy tablicy i masz mówić o cenach, to nie gulgotaj czegoś tam niewyraźnie w sensie kilkanaście euro za niezawodne wina, tylko informuj jakie wino ile kosztuje.
            Kilkanaście to nie jest cena.
            Przykładowe porównania cenowe dla burgundów z ekwiwalentami dostępnymi na polskim rynku (ceny orientacyjne w przeliczeniu na PLN. Kurs: 1.-€ = 4.-PLN, z opłaconymi podatkami):
            PINOT NOIR
            Bourgogne Pinot Noir Vieilles Vignes
            Cena u winiarza 30,40 PLN / cena w Polsce 73.- PLN / Różnica na butelce 42,60 PLN
            Pinot Noir Bourgogne
            Cena u winiarza 30,40 PLN / cena w Polsce 84.- PLN / Różnica na butelce 53,60 PLN
            Beaune Premier Cru Champimonts
            Cena u winiarza 68.- PLN / cena w Polsce 199.- PLN / Różnica na butelce 131.- PLN
            Volnay
            Cena u winiarza 88.- PLN / cena w Polsce 199.- PLN / Różnica na butelce 111.- PLN
            Pommard Clos des Ursulines
            Cena u winiarza 60.- PLN / cena w Polsce 229.- PLN / Różnica na butelce 169.- PLN
            Nuits Saint Georges
            Cena u winiarza 84.-PLN / cena w Polsce 269.- PLN / Różnica na butelce 185.- PLN
            Chambertin 2000, Chambertin Grand Cru
            Cena u winiarza 240.- PLN / cena w Polsce 630.- PLN / Różnica na butelce 390.- PLN
            CHARDONNAY
            Bourgogne Chardonnay Vieilles Vignes
            Cena u winiarza 27,20 PLN / cena w Polsce 69.- PLN / Różnica na butelce 41,80 PLN
            Bourgogne Chardonnay
            Cena u winiarza 31,60 PLN / cena w Polsce 89.- PLN / Różnica na butelce 57,40 PLN
            Pouilly Fuissé
            Cena u winiarza 52.- PLN / cena w Polsce 129.- PLN / Różnica na butelce 77.- PLN
            Meursault
            Cena u winiarza 64.- PLN / cena w Polsce 229.- PLN / Różnica na butelce 165.- PLN
            CRÉMANT DE BOURGOGNE
            Cena u winiarza 24.- PLN / cena w Polsce 86.- PLN / Różnica na butelce 62.- PLN

            Domaine de la Romanee-Conti Montrachet Grand Cru, 2007
            2 138.- Euro, a nie żadne tam Twoje kilkaset Euro.
            v
            • Gość: Rolex Re: Białe wino leżakujące w beczce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.11, 14:04
              vintrips napisał:

              > Domaine de la Romanee-Conti Montrachet Grand Cru, 2007

              Piszesz o winie które według słynnego eksperta od win burgundzkich nie istnieje i nigdy nie mogło istnieć?:
              Ekspert zawyrokował
      • ludek282 Re: Białe wino leżakujące w beczce 23.02.11, 11:51
        Czytając te wasze posty dochodzę do wniosku że w naszym kraju nie są potrzebne reformy , albowiem : jesteśmy specjalistami od leczenia ,najlepiej prowadzimy samochody , wszystko wiemy na temat win etc. etc.I w tym miejscu ja coś wam napiszę, Od kilkudziesięciu lat jestem zatrudniony w winiarni gdzie robimy z soku jabłkowego wina śliwkowe, wiśniowe truskawkowe, gronowe.W 2010 r podczas jednej z imprez winiarskich o zasięgu krajowym wystawialiśmy nasze wino do degustacji, i co??? wszyscy ci goście nazywający siebie degustatorami i znawcami win wypili za darmochę 150 butelek i mlaskali z zachwytu jakie to mamy wspaniałe wina gronowe.jedynie kilka osób miało odwagę stwierdzić że to jest zwykły ''jabol" i co wy na to ???
        • vintrips Re: Białe wino leżakujące w beczce 23.02.11, 12:07
          > i co wy na to ???

          bredisz.
          v.
        • Gość: observer Re: Białe wino leżakujące w beczce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.11, 13:43
          Ludek to co napisaleś świadczy jedynie o Tobie i firmie gdzie pracujesz, na duzej imprezie tak oszukiwać gości, nieładnie ,jak takiś odwazny podaj nazwę Twoje firmy my też pośmiejemy się
          • ludek282 Re: Białe wino leżakujące w beczce 23.02.11, 15:49
            Szanowny Kolego!!! Fakt jest faktem ze jeśli mamy towar za całkowitą darmoche i naprowadzamy ludzi na smak to oni będą mówili to czego od nich oczekujemy, Zwłaszcza że cena tego " ustrojstwa " to kwota w przedziale 6 a 8 zł
      • made-lon Re: Białe wino leżakujące w beczce 23.02.11, 14:28
        Pewnie się powtórzę, ale napiszę:)

        Moim zdaniem na uwagę zasługują właśnie białe wina z północy Włoch, Austrii i Czech.
        Jeśli szukasz orzeźwiających, rześkich win to faktycznie należy zwrócić uwagę by były leżakowane w stali lub betonie:)

        Generalnie nic odkrywczego, ale jaka satysfakcja, że mogę uczestniczyć w części merytorycznej tego tematu, a nie chamskiej pyskówce:)

        A i piłam wczoraj czeski Ryzlink Vlassky i był fantastyczny. Wprawdzie z silnym posmakiem miodu, ale doskonale zrównoważonym kwasowością i dość dużą zawartością alkoholu.
      • cathy1976 Re: Białe wino leżakujące w beczce 24.02.11, 21:40
        Dziękuję za wszytskie merytoryczne odpowiedzi i rady. Na pewno z nich skorzystam (bardzo jestem ciekawa Francji- mało ją znam i chyba nie doceniam, ale obiecuję nadrobić!).
        Trochę mi przykro, że w tym wątku pojawiło się trochę błotka, ale powiedzmy, że taki poziom to przeżyję.

        Nie jestem tylko pewna jednej kwestii, bo kilka opinii różnych przeczytałam: ten miodowy posmak:
        a) jest niepożądany
        b) jest immanentną cechą białego wina beczkowego
        • vintrips Re: Białe wino leżakujące w beczce 25.02.11, 05:02
          > Nie jestem tylko pewna jednej kwestii, bo kilka opinii różnych przeczytałam: ten miodowy posmak:
          > a) jest niepożądany
          > b) jest immanentną cechą białego wina beczkowego


          Cathy, winiarstwo to nie jest aptekarstwo, a ocena wina, to nie jest czytanie receptur pigularzy. Wino jest tylko po to żeby Ci sprawiać radość, a najlepsze wino to takie, które Ci najlepiej smakuje.
          Nuty miodowe czasem są, a czasem ich nie ma. O ile są i to ci odpowiada to może znaczyć, iż to konkretne wino jest OK. OK dla Ciebie. O ile natomiast podobne nuty Ci nie odpowiadają, to...... nie pij więcej podobnych win. Po prostu.
          Nie wierz natomiast w najmniejszym stopniu domorosłym"ekspertom" wypisującym bzdury typu JAKIKOLWIEK POSMAK TYPU "MIODOWEGO" OZNACZA WINO UTLENIONE, ZA STARE, ŹLE PRZECHOWYWANE ITP. Nawet o ile sa one wsparte gusłami zaczerpniętymi z Wikipedii.
          v.
          ps: ja również odniosłem nieodparte wrażenie, iż błotka było nieco mniej niż zazwyczaj, a także, iż cuchnęło ono tez jakby mniej intensywnie. Nie można jednak nie zauważyć, że na całe szczęście, w dyskusji nie zabrały głosu największe przygłupy tego forum. Poza jednym wyjątkiem.
          • cerretalto1 Re: Białe wino leżakujące w beczce 25.02.11, 12:02
            nie mogę Ci zarzucić fałszerstwa, bo sprytnie nie napisałeś kogo cytujesz, ale mogę Ci zarzucić manipulację, bo pominąłeś z mojej wypowiedzi 2 ważne słowa: "dla mnie" - moja wypowiedź była taka:

            "jakikolwiek posmak typu "miodowego" dla mnie oznacza wino utlenione, za stare, źle przechowywane itp."

            I uważasz, że nie mam prawa mieć takiej opinii także wg tego okrąglutkiego ogólnika, który teraz wyprodukowałeś? :)

            • vintrips Re: Białe wino leżakujące w beczce 25.02.11, 13:05
              > mogę Ci zarzucić manipulację, bo pominąłeś z mojej wypowiedzi 2 ważne słowa: "dla mnie"

              Tak, jak zwykle masz rację. Dokonałem iście machiavellicznej manipulacji mającej w istocie rzeczy kluczowe znaczenie dla globalnej wiedzy enologicznej. Żeby nie wspomnieć tutaj o jakże biednej i zagubionej Cathy. Otóż, o zgrozo, pominąłem Twoje prorocze "dla mnie".

              Ponadto nic nie wiem o istnieniu wina Montrachet Domaine de la Romanee Conti, o którym rozumiem, iż najgłębszą wiedzę wyssali z mlekiem matki, wszyscy podobni do Ciebie "winopijcy" z tego forum.

              Mam skromne pytanie: i co z tego wszystkiego wynika ?
              Bo dla mnie nic, ale nie wiem jak dla Ciebie.
              v.
              S: czy nie zastanawiałeś się nad zmianą swojego nicku na pępekświata ?
        • kissmygrass Re: Białe wino leżakujące w beczce 25.02.11, 09:32
          cathy1976 napisała:

          > Nie jestem tylko pewna jednej kwestii, bo kilka opinii różnych przeczytałam: te
          > n miodowy posmak:
          > b) jest immanentną cechą białego wina beczkowego

          Jest beczka i beczka ;) Tak samo jak jest podniebienie i podniebienie. Zrób eksperyment z winem, które leżakowało w beczce, a inni nie poczuli w nim miodu, akacji, lipy i sprawdź samodzielnie, czy nadal to wyczuwasz.
          Wybór będzie zapewne dość ograniczony. Jak już pisałem - sam pod hasłem beczka + świeżość + „brak miodu” przypominam sobie na razie tylko wino Santomas Malvazija. Mam w pamięci jeszcze jedno szalone i zaskakujące Chardonnay, ale namierzenie szczegółów to nie będzie proste zadanie (sklep/winiarnia nie ma nawet strony internetowej, a na razie wizyty w Nicei nie planuję).

          W
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka