bragiel
21.11.11, 00:41
Kiedyś, jak pewnie większość tzw.porządnych ludzi nawet nie tykałem jaboli.
Wiadomo-kojarzą się z menelami, żulami, margunesem społecznym.
Ale pewnego razy pomyślałem sobie-czemu by nie sporóbować. Jest to legalne, a więc badanie jest zawartość biochemiczna produktu, więc niczym się ryzkuje.
Jakieś było moje zaskoczenie. Spodziewałem się obrzydliwych cieczy.
A tymczasem? Bardzo przyzwoite wina. Pyszne, słodkie.
Oczywiscie też zdarzają się gorsze ale w większości to bardzo dobre i godne polecenia WINA.
Celowo podkreślam słowo WINA. UNIA EUROPEJSka zakazała używania slowa WINO wobec wszytskich innych produktów niż PRZETWORY Z WINOGRON. Przecież już na zdrowy widać, że to bzdura-czymże jest sfermentowany sok z jabłek, porzeczek, aronii -winem. Przecież nie piwem czy wódką ani nie nalewką.
Ale wracając do jaboli. Dużym atutem jaboli jest oczywiście cena. I tak już ostro podrożało ostatnio ale jeszcze poniżej 6 zł można dostać dobrego jabola. Chociaż już widzialem jabole po 8 zł. I niestety na pewno będą drożeć te winka.
Ktoś tu powiedział, że wina zaczynają sie od 100 zł? MNie to śmieszy taka mentalnosć. Wina zaczynają się od tyle, za ile ktoś chce je sprzedać. Też robię w domu wino i mogę komuś za 2 zł sprzedać litr dobrego winka.
Piłem wina za 150 zł-obrzydliwe; piłem wina za 300zł-gorsze od większosci jaboli.
Te ceny są smieszne-są dla ludzi bezmyślnych ewentualnie dla snobów. Samo wytworzenie wina jest banlanie tanie.
Bez kosztów dowozu, marż-normalne dobre wino mogłoby 3 zl kosztować.
A kosztują nikiedy po kilkaset złotych.
Ktoś chce płacić tyle-oczywiście jego sprawa.
Ale to jest tak samo jak obiad w MIŃSKU MAZOWIECKIm w barze u MIETKA za 20 zł-a ten sam obiad w MARIOCIE za 2000zł. Jeżeli nie widać różnicy to po co przepłacać?
Obecnie fatalnie wygląda kondycja branzy jabolowej w Polsce. W dobrych czasach PRLU było około 150-200 wytwórni jaboli. Obecnie w 20111 ledwo można doliczyć się 20, w tych koło 10 jeszcz na plusie jest.
Padł OSTROWIn-legenda jaboli, padło wiele zacnych firm jabolowych.
W mediach jest kampania na nakręcanie ludzi na przepłacanie za wina-osobiście kilka razy się nabrałem-kupiłem wino za 180zł. Pierwszy i ostatni raz. Wylałme do kibla 180 zł...Było obrzydliwe.
Kupując jabola za 6 zł mam pewnosć, ze będzie w miarę dobry-jak nie najwyzej stracę 6 zł.
Pewnie niektórzy się oburzą-jak to wino zaczyna się od 100zł; drugi powie, że od 300 zł a trzeci powie, że od 1000zł.
Śmieszne to jest...
Tak jak markowe spodnie-za 20 zł na targu i za 500 zł w markowym sklepie-gdzie płaci się za markę a i tak są robione w tej samej fabryce w Chinach i niczym się nie różnią.
Także polecam jabole to część naszego dziedzictwa narodowego, która jest mocno zagrożona i już nasze dzieci mogą nie wiedzieć o istnieniu tak zacnego trunku jak wina owocowego.
Jak ktoś chce mogę rzucuć nazwy bardzo dobrych jaboli-nie wiem czy można.
Pozdrawiam.