Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      stres i wino

    IP: *.olimpnet.pl 25.06.04, 13:53
    Mam do Was pytanie, bo zauważyłem na swoim przykładzie że gdy mam nerwowy
    dzień lub jakies ważniejsze wydarzenie to nigdy nie smakuje mi wino, mało
    tego niemam tez ochoty na lampke czerwonego a gdy sie juz zmusze to nie moge
    nic ciekawego znalesc w kieliszku nawet gdy mam do czynienia z ciekawym
    winem. Ciekawi mnie więc czy też wpływają na Was takie zewnetrzne czynniki
    zakłucające percepcje ?
    pozdrawaim
    bartek
      • nie.my Re: stres i wino 25.06.04, 15:39
        Gość portalu: bartek napisał(a):

        > Mam do Was pytanie, bo zauważyłem na swoim przykładzie że gdy mam nerwowy
        > dzień lub jakies ważniejsze wydarzenie to nigdy nie smakuje mi wino, mało
        > tego niemam tez ochoty na lampke czerwonego a gdy sie juz zmusze to nie moge
        > nic ciekawego znalesc w kieliszku nawet gdy mam do czynienia z ciekawym
        > winem. Ciekawi mnie więc czy też wpływają na Was takie zewnetrzne czynniki
        > zakłucające percepcje ?
        Swietne spostrzezenie, mam takie same objawy ;-)
        Nigdy nie otwieram lepszych win jezeli czuje sie nienajlepiej. Pije wtedy tansze
        wina lub jakies drinki.

        pozdrawiam

        NieMy
      • lordofgrill Re: stres i wino 26.06.04, 11:38
        Hmmm...

        A ja za to mam odwrotnie jak wy... przy lampce dobrego wina zawsze zapominam o
        troskach dnia codziennego i potrafię się odstresować. Z tym, że rzeczywiście
        jeśli mam zły dzień do kwadratu lub nawet sześcianu to wole napić sie drinka.

        pozdr

        LORDOFGRILL
        • nerodavola Re: stres i wino 26.06.04, 16:33
          U mnie, jeśli już, zauważyłem ogólnie złe dni na picie wina, tzn. wtedy prawie
          żadne wino mi nie smakuje, natomiast na stres dobre czerwone wino działa lepiej
          niż valium.
      • panowca EUREKA! 26.06.04, 17:08
        to to co lecze winem to się stres nazywa? całe zycie się człowiek uczy
        • nerodavola Re: EUREKA! 27.06.04, 08:53
          panowca napisał:

          > to to co lecze winem to się stres nazywa? całe zycie się człowiek uczy

          I nigdy do końca się nie nauczy...
          Dodam tylko że na stres pozytywnie wpływa tylko mała ilośc spożytego trunku
          przykłodowo (zależne od organizmu) to dawka pomiędzy 100 a 250 ml.
          Większe ilości powodują niestety wchodzenie w fazę tzw. upojenia :)
          I na koniec powtórzę że te właściwośći są wyłacznie w czerwonym winie.
          • lordofgrill Re: EUREKA! 27.06.04, 12:58
            nerodavola napisał:

            > I nigdy do końca się nie nauczy...
            > Dodam tylko że na stres pozytywnie wpływa tylko mała ilośc spożytego trunku
            > przykłodowo (zależne od organizmu) to dawka pomiędzy 100 a 250 ml.
            > Większe ilości powodują niestety wchodzenie w fazę tzw. upojenia :)
            > I na koniec powtórzę że te właściwośći są wyłacznie w czerwonym winie.
            >

            Wiesz są pewne wyjątki i takim wyjątkiem jest organizm PANOWCY - jego dawka na
            pewno jest większa ale to niech już sam PANOWCA się wypowie jaka. :-)

            pozdr

            LORDOFGRILL
            • nerodavola Re: EUREKA! +Wątroba 27.06.04, 13:13
              lordofgrill napisał:

              >> Wiesz są pewne wyjątki i takim wyjątkiem jest organizm PANOWCY - jego dawka
              na
              > pewno jest większa ale to niech już sam PANOWCA się wypowie jaka. :-)

              Starałem się podejśc od strony naukowej do sprawy ale dobrze wiem że w narodzie
              polskim są pewne osobniki gatunku homo-sapiens które swoimi możliwościami
              przewyższają pozostałe ssaki, i dla nich teorie nauki nie dońca są wyrocznią :)
              A co się tyczy konkretnych osobników (czytaj Panowca) to faktycznie niech się
              sami wypowiedzą.
              pzdr.
              • panowca Re: EUREKA! +Wątroba 28.06.04, 12:15
                nerodavola napisał:

                > lordofgrill napisał:
                >
                > >> Wiesz są pewne wyjątki i takim wyjątkiem jest organizm PANOWCY - jego
                > dawka
                > na
                > > pewno jest większa ale to niech już sam PANOWCA się wypowie jaka. :-)
                >
                > Starałem się podejśc od strony naukowej do sprawy ale dobrze wiem że w
                narodzie
                >
                > polskim są pewne osobniki gatunku homo-sapiens które swoimi możliwościami
                > przewyższają pozostałe ssaki, i dla nich teorie nauki nie dońca są
                wyrocznią :)
                > A co się tyczy konkretnych osobników (czytaj Panowca) to faktycznie niech się
                > sami wypowiedzą.

                nauka to wyjaścia z reguły są to duże gabaryty organizmu i wynikajaca stąd
                większa ilośc możliwego do spożycia wina - ale szczerze mówiąc nie lubie
                takich tematów - bo przypomna mi to rozmowy ile kto może wypić wódy
                co zas się tyczy wątroby w trakcie sopżywania wina polecam spożywac dużo oliwy
                i wątroba pracuje wzorcowo
                • nerodavola Sprostowanie 28.06.04, 13:42
                  Panowco jeśli me słowa cię w jakikolwiek sposób uraziły wiedz nie to było moim
                  zamiarem.
                  Fakt jest niezaprzeczalny - wino ma właściwości lecznicze - i na tym
                  poprzestańmy
                  pzdr.
            • panowca Re: EUREKA! 28.06.04, 12:11
              lordofgrill napisał:

              > nerodavola napisał:
              >
              > > I nigdy do końca się nie nauczy...
              > > Dodam tylko że na stres pozytywnie wpływa tylko mała ilośc spożytego trunk
              > u
              > > przykłodowo (zależne od organizmu) to dawka pomiędzy 100 a 250 ml.
              > > Większe ilości powodują niestety wchodzenie w fazę tzw. upojenia :)
              > > I na koniec powtórzę że te właściwośći są wyłacznie w czerwonym winie.
              > >
              >
              > Wiesz są pewne wyjątki i takim wyjątkiem jest organizm PANOWCY - jego dawka
              na
              > pewno jest większa ale to niech już sam PANOWCA się wypowie jaka. :-)
              >

              lepiej nie bo jakieś rządowe agendy zaczną mnie badac pod kątem wpływ wypitego
              wian na wynik maratonu przebiegniętego następnego dnia
              • lordofgrill Re: EUREKA! 28.06.04, 13:58
                Witaj


                Hmm... ja też nie chciałem Cię urazić po prostu chciałem zaznaczyć, że twa
                miłość do trunku zwanego winem jest większa niż "średnia krajowa" ale że i do
                oliwy to już nie

                pozdr

                LORDOFGRILL
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja