Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Cztery wina z hipermarketu do 30 zł

    22.12.04, 00:30
    Znacie któreś:
    www.nawidelcu.pl/?mod=articles&acn=articles&id=33???
    Obserwuj wątek
      • garagemonster Re: Cztery wina z hipermarketu do 30 zł 22.12.04, 00:31
        coś mi się pytajniki powstawiały, sorry
        www.nawidelcu.pl/?mod=articles&acn=articles&id=33
        • pawelpp Re: Cztery wina z hipermarketu do 30 zł 22.12.04, 02:01
          Matayac Cahors (rocznika nie pamiętam) to chyba jedno z najgorszych win, jakie
          piłem przez ostatnie lata. Trudny do opisania smród czystej żywej chemii, woda
          i gorycz. Byliśmy rano chorzy po wypiciu we dwie osoby pół butelki (reszta
          poszła do zlewu). Idą z nim w parze, jeżeli idzie o walory organoleptyczne i
          zdrowotne, Sequoia Ridge Zinfandel oraz Paul Masson Rose i niektóre roczniki
          cotes du rhone Cellier des Dauphine, którymi katowała mnie życzliwa rodzina z
          Francji :-)
          Z Cahors bywa zresztą znakomite wino. Najlepszy przykład Les Hauts de Chambert
          1997 lub 1998. Kosztuje ok. 45-50 zł w Leclercu. Wszystkie wymienione wina
          można zapewne tam nabyć. Radzę życzliwie: strzeż się :-)
          • winoman Re: Cztery wina z hipermarketu do 30 zł 22.12.04, 02:12
            Za to czerwone wino Baron de Lestac bywa bardzo przyzwoite. W roczniku 2000
            było naprawdę dobre, 2001 dużo słabsze, 2002 znów jest porządne. Conde de
            Fornals kiedyś mi bardzo nie smakowało, nie odważyłem się ponowić próby.

            Pozdrawiam!
          • Gość: andrzej Re: Cztery wina z hipermarketu do 30 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 10:02
            Z całym szacunkiem, ale albo ci sie pomyliły wina, albo trafiłeś na zwietrzałe
            wino (co sie czasem może przydarzyć). Cahor Matayac jest winem znakomitym -
            znam je co najmniej od rocznika 1996 (czyli juz 6 roczników) i każde które
            piłem było jakościowo bez zatrzeżeń. Skąd ten smród chemii - nie mam pojęcia -
            ciekawe co wtedy jadłeś? Kiedy kilka lat temu odkrylismy ze znajomymi to wino w
            sklepie i kupujemy je regularnie. Ostatni winny wieczorek miał miejsce pięc dni
            temu - poszło kilka butelek Matayaca i nikt nie miał żadnych zastrzeżeń. Do
            tego plesniowy ser i imprezka jak sie patrzy.
            A może wina z tzw taniej półki w ogóle ci smierdzą? Pewnie zjedziesz też
            Chateau Chardolou, Saint Felix Cotes du Lanquedoc, czy Chateau Carbonac
            Corbieres?
            Pozdrawiam
            • pawelpp Re: Cztery wina z hipermarketu do 30 zł 22.12.04, 12:34
              Od pięciu lat piję wino świadomie, nie tylko z górnej półki. Jeżeli wino ma
              oczywiste wady, a jest tanie i kupiłem je wykorzystując metodę prób i błędów,
              bo w żadnym przewodniku nie figuruje, to drugiej butelce nie daję powtórnie
              szansy.

              Gość portalu: andrzej napisał(a):
              > Pewnie zjedziesz też
              > Chateau Chardolou, Saint Felix Cotes du Lanquedoc, czy Chateau Carbonac
              > Corbieres?
              Znam Ch. Ardolou, jeśli o to wino Ci chodzi. Jest poprawne, dobre za te 22 zł.
              Chyba piłem kiedyś też Carbonac. Saint Felix nie piłem. Jeśli się nie mylę, to
              wymieniasz wina tylko od jednego importera, nieprawdaż?
              -
              • Gość: docg Felix IP: 212.160.147.* 22.12.04, 13:05
                pawelpp napisał:
                Saint Felix nie piłem...

                • pawelpp Dobre wina do 40 zł 22.12.04, 22:51
                  Gość portalu: docg napisał(a):
                  > Z tego typu win (kategoria: Niech Moc Będzie z Tobą) warto
                  > wspomnieć też o Chateau Salvanhiac (22 zł Carrefour) czy o Guiraud St.
                  > Saturnin(pewnie przekręciłem nazwę, w każdym razie 22 zł w makro)
                  Piłem ostatnio 2002 Ch. Salvanhiac St. Chinian i również daję mu pozytywną
                  rekomendację. A jeżeli chodzi o to drugie wino z Makro, to zapewne jest Giraud
                  St. Estephe (jeszcze nie piłem i nie kupiłem).
                  Wina "Niech Moc Będzie z Tobą" nazywam wynalazkami. Z ciekawszych wynalazków
                  polecam:
                  1999 i 2000 Duc de Larsan Madiran. Lepszy nieco 1999. Nienachalnie beczkowe,
                  owocowe, ze strukturą i dużą ilością przyjemnego garbnika. To nie Alain
                  Brumont, trochę wody jest, ale cena tylko 37 zł. Polecam do bigosu. (Będę go
                  jadł w pierwszy dzień świąt, ale zapewne z 2000 Gran Feudo Crianza Julian
                  Chivite z Nawarry, który jest zwykle niezawodne.)
                  Lubię też 2002 Ch. Ardolou Corbieres (22 zł), wspomniane wcześniej.
                  Bardzo przyjemne są z rocznika 2003 wina od portugalskiego producenta z
                  Estremadury Casa Santos Lima. Wszystkie trzy z pojedynczych posiadłości.
                  Kupowałem w "Piotrze i Pawle". Quinta da Espiga, 27 zł, to wino bardzo
                  przyjemnie śliwkowe (świeża śliwka), z niewielką domieszką przemijających nut
                  zwierzęcych. Natomiast Quinta de Bons-Ventos jest wyśmienite w swojej klasie.
                  31 zł, sic! Rocznikowi 2001 BB dali koronę. Bardzo złożony i intensywny bukiet:
                  suszone śliwki, figi, rodzynki jak w makowcu (!), gruszka w kompocie, nawet
                  czekoladki z wiśniami Mon Cheri. Perfekycjnie zrównoważony smak suszonych
                  śliwek, nuty waniliowe z beczki. Niewiele garbnika, ale wystarczająco do
                  zrównoważenia tego dość lekkiego wina. Jest też jeszcze Quinta das Setencostas
                  z apelacji Alenquer (poprzednie VR Estremadura), 36 zł, dobre, ale nie zrobiło
                  na mnie szczególnego wrażenia.
              • Gość: andrzej Re: Cztery wina z hipermarketu do 30 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 14:25
                Nie wymieniam win od jednego importera, bo Cahor Matayac i Corbiere Carbonac to
                (sprawdź na butelkach) dwóch różnych importerów, których nazwy nie wymieniam,
                bo to co napisałem o Cahor Matayac nie ma nic wspólnego z reklamą jakichs
                importerów. Po prostu uważam je za świetne wino i jakoś nie udało mi sie trafić
                ani razu na "zlew". Rozumiem że mamy po prostu różne gusta i pewnie dobrze.
                Tylko wybacz - ocena w stylu chemia w winie, niespecjalnie mnie przekonuje.
                Mówimy w końcu o winach apelacyjnych. Druga rzecz, przy okazji cahora, to chyba
                jednak (wbrew temu co napisałem w poprzednim poście) nie jest możliwie
                zwietrzenie tego wina z powodu woskowania korka, ale to już tak na marginesie.
                Poza tym myślę, że każdy z nas lubi w winie co innego.
                Z tym że trudno dac powtórną szanse winu na którym sie zaiwodło zgaedzam się
                absolutnie tym bardziej że o Matayacu mozna znaleźć jedynie na francuskich
                stronach. Ale może jednak kiedys spróbujesz?
                Pozdrawiam
                • Gość: ŁubuDubu Re: Cztery płyny z hipermarketu do 30 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 14:46
                  Gość portalu: andrzej napisał(a):

                  > Nie wymieniam win od jednego importera, bo Cahor Matayac i Corbiere Carbonac
                  to
                  >
                  > (sprawdź na butelkach) dwóch różnych importerów, których nazwy nie wymieniam,
                  > bo to co napisałem o Cahor Matayac nie ma nic wspólnego z reklamą jakichs
                  > importerów. Po prostu uważam je za świetne wino i jakoś nie udało mi sie
                  trafić
                  >
                  > ani razu na "zlew".

                  To ciekawe, bo zlew dla niego ti i tak zbytnia łaska.

                  > Rozumiem że mamy po prostu różne gusta i pewnie dobrze.

                  Gusta? Może i gusta, ale co mają gusta do tej sytuacji? To wino (jeśli to jest
                  wino) jest po prostu wadliwe i nie ma cech napoju zwykle nazywanego winem.
                  Oczywiście można nazwać "kwestią gustu" lubowanie się w oknach bez szyb, ale
                  może powinno się wtedy mówić o miłości do ram a nie okien.

                  > Tylko wybacz - ocena w stylu chemia w winie, niespecjalnie mnie przekonuje.
                  > Mówimy w końcu o winach apelacyjnych.

                  No to przyładowałeś z kalibru największego ze znanych! A co to ma do rzeczy?
                  Przecież sytuacja winiarstwa francuskiego jest tak tragiczna, że aby obniżyć
                  koszty gotowi są zrobić wszystko a wykroczenie przeciwko przepisom apelacji
                  jest najbłachszym z tychże wykroczeń. W przypadku takich win ajk piszesz,
                  należy mieć nadzieję że wogóle jest tam choć odrobina wina w normalnym
                  rozumieniu tego pojęcia.

                  > Druga rzecz, przy okazji cahora, to chyba
                  >
                  > jednak (wbrew temu co napisałem w poprzednim poście) nie jest możliwie
                  > zwietrzenie tego wina z powodu woskowania korka, ale to już tak na marginesie.

                  Woskowanie czego? Korka? Woskiem z ucha chyba. Co ma piernik do wiatraka?
                  To "wino" jest rozlewane do butelek już zwietrzałe i to chyba z rozmysłem, bo
                  gdyby zachowało swój "pełny bukiet", to mniejsze zwierzęta domowe nie przeżyły
                  by odkorkowania takiej "niezwietrzałej" butelki w pomieszczeniu zamkniętym.

                  > Poza tym myślę, że każdy z nas lubi w winie co innego.

                  Trudno, ale to fakt. Są tacy co lubią Sofię Melnik. Choć akurat jest ona chyba
                  lepsza niż omawiany płyn.

                  > Z tym że trudno dac powtórną szanse winu na którym sie zaiwodło zgaedzam się
                  > absolutnie tym bardziej że o Matayacu mozna znaleźć jedynie na francuskich
                  > stronach.

                  Podaj linki do tych stron.

                  > Ale może jednak kiedys spróbujesz?

                  Kilanaście prób z powodów obowiązków zawodowych - zawsze makabra.
                  • Gość: PJK Re: Cztery płyny z hipermarketu do 30 zł IP: *.cimtek.com 30.12.04, 18:30
                    Napisales:
                    Kilanaście prób z powodów obowiązków zawodowych - zawsze makabra

                    Zycie jest jedno, przestan siebie i nas katowac swoimi uwagami i zmien prace.

                    PJK
                    • panowca Re: Cztery płyny z hipermarketu do 30 zł 04.01.05, 16:51
                      Gość portalu: PJK napisał(a):

                      > Napisales:
                      > Kilanaście prób z powodów obowiązków zawodowych - zawsze makabra
                      >
                      > Zycie jest jedno, przestan siebie i nas katowac swoimi uwagami i zmien prace.
                      >

                      no i wyłącz agresor - zachowaj siły na golenie
                      • Gość: ŁubuDubu Re: Cztery płyny z hipermarketu do 30 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 17:07
                        panowca napisał:

                        > Gość portalu: PJK napisał(a):
                        >
                        > > Napisales:
                        > > Kilanaście prób z powodów obowiązków zawodowych - zawsze makabra
                        > >
                        > > Zycie jest jedno, przestan siebie i nas katowac swoimi uwagami i zmien pr
                        > ace.
                        > >
                        >
                        > no i wyłącz agresor - zachowaj siły na golenie

                        No i poza wysilaniem umysłu na te błyskotliwe wpisy, napisz może jak Ci
                        smakowują te wybitne wina, ekspercie z linkiem do Kollegium w podpisie.
                        • panowca Re: Cztery płyny z hipermarketu do 30 zł 04.01.05, 17:37
                          O lestacu już pisałemznam go jeszcze z dawnych czasów kiedy pracowałem w
                          Nicolasie i zgadzam się z opinią że bywa dobre chociaz w tej cenie poleciłbym
                          kilka lepszych
                          Cahors Matayac trafiłem trzaśniętego i na razie mam uraz ale kupiłem je z
                          rekomendacji osoby, której ufam więc na pewno powtórzę
                          Conde Fornals otworzyłem swego czasu na bankiecie 160 butelek i przyznam że mi
                          nie smakowało chociaż goście - byli zachwyceni to wino może smakowac dla mnie
                          za bardzo trąciło świeżością a tę rezerwuję dla BN

                          PS odpisuję tylko pro forma i szczerze mówiąc nie życzyłbym sobie dalsdzej
                          wymiany zdań z Tobą bo jesteś niefajny (niefajne?)


                          pozdrawiam, panowca

                          panowca@gazeta.pl
            • sstar Re: Cztery wina z hipermarketu do 30 zł 22.12.04, 12:34
              Z matayac jest rzeczywiscie roznie - abstrahujac od mozliwych wahan w rocznikach
              byc moze rowniez rozne butelki z tego samego rocznika moga byc diametralnie rozne.

              Na forum juz o tym bylo - giorgio okreslal jakosc podobnie jak pawelpp (zlew),
              ja z kolei uznalem je za przyzwoite (rocznik 2000).

              Faktem jest ze sa ciekawsze na rynku: St. Didier Parnac za ok 45zl (sklepy
              winiarskie), czy tez Legrezette za ok. 90 zl (Nicolas).

              Pozdrawiam
              star

              PS. Mozna uruchomic wyszukiwarke aby znalezc wiecej info nt Matayac i
              wspomnianych Cahors.

              PS2. Missiones de Rengo przynajmniej Carmenere - fajne!
              • pawelpp Re: Cztery wina z hipermarketu do 30 zł 22.12.04, 22:18
                sstar napisał:
                > Faktem jest ze sa ciekawsze na rynku: St. Didier Parnac za ok 45zl (sklepy
                > winiarskie), czy tez Legrezette za ok. 90 zl (Nicolas).
                Z Ch. Saint-Didier-Parnac mam również pozytywne doświadczenia. W tej chwili są
                w sprzedaży z rocznika 2001 dwie wersje - starzone w beczkach i Haute
                Tradition, po ok. 40 zł, również w lepszych delikatesach. Moim zdaniem nieco
                lepsza jest wersja beczkowa, ale podkreślam, że to są bardzo przyzwoite wina za
                tę cenę.
        • miszka44 Re: Cztery wina z hipermarketu do 30 zł 22.12.04, 14:27
          Z tym Cahors nigdy nie miałem wpadki; ale dawno go nie piłem, może się coś
          zmieniło.

          A pomijając wina - bardzo pyszna ta stronka. Na ten przykład o degustacji
          piszą:
          "Aby ocenić walory wina, nie trzeba być zawodowym somalierem" - faktycznie.
          "Najpierw oceniamy wygląd trunku – to analiza wzrokowa" - odkrywcze!
          "Na początku wyczuwamy najsilniejsze armaty, z czasem pojawiają się niuanse" -
          po armatach to już chyba zgliszcza...
          "Należy rozprowadzić wino po całej jamie ustnej i przez kilka sekund przed
          połknięciem ocenić kwaskowość".

          Rośnie nam kolejna ulubienica :-)

          Pzdr
          M44
          • amsti Re: Cztery wina z hipermarketu do 30 zł 22.12.04, 15:28
            miszka44 napisał:


            > po armatach to już chyba zgliszcza...
            >

            Literówki są zawsze najfajniejsze. Np. rzeczone Matayac jest "kupażem trzech
            szczepów: malec, merlot i dominującym annat"

            Tak z innej beczki to przeważnie jest tak, że ktos coś tam napisze, ktoś inny to
            przepisze i przeinaczy a ktoś trzeci coś dołoży i wychodzą dziwolągi. Tak jak ta
            historia o tym jak to MC na cześć mnicha nazwał swoje prestiżowe cuvee Dom Perignon.

            Pozdrawiam





    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka