Gość: GiorgioP
IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl
25.06.02, 10:44
W weekend udalo mi sie wypic kilka znakomitych win (niestety dokladnego
pochodzenia nie znam - bylem goszczony), wiec polecam:
- Shiraz, Leasingham Estate, Clare Valley (Australia), 1996, ok. 100 zl w
jakiejs sprzedazy bezposredniej w Polsce - absolutnie monumentalne wino! Taki
stopien koncentaracji, zrownowazenia i owocowosci, ze wlasciwie nadaje sie do
picia bez jedzenia! Niewiarygodnie dlugie.
- Torrione, Perolo, IGT (Toskania), 1997, powyzej 100 zl, chyba w Prohibicji
(Wawa) - znakomite, zlozone smakowo sangiovese, "wszystko na miejscu",
dosyc "pieprzowe" ale zrownowazone i dlugie, jednak nie dla poczatkujacych
- Brunello di M. (generic), Banfi, 1997, ok. 150 zl, chyba PWW - proste (jak na
Brunello!) wino, o dziwo calkowicie juz nadajace sie do picia (spodziewalem sie
nieco za mlodego), ale to pewnie zasluga "polityki winiarskiej" u Banfiego.
Silnie owocowe, bez zednych nieprzyjemnych "przebitek" drewna. Krotsze od
poprzednich, ale nie tak zeby to razilo. Wino dla kazdego.
- Chianti Classico, Fattoria di Felsina, 1999, import prywatny (12-15 eur?),
niestety za mlode, poteznie zbudowane Chianti (chyba 1999 bedzie bardzo udany!)
jednak za wysoki poziom garbnikow na razie psuje efekt - owoce i garbniki
rozchodza sie zbyt mocno (mysle, ze tylko na razie)
"Padlo" jeszcze kilka win (w tym 2 biale), ale ze wzgledu na to ze albo
wczesniej juz o nich pisalem, albo zbyt mocno odstawaly od wymienionych -
pomijam je.
Pozdrawiam