Gość: Niech IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.02, 18:26 Prosze o glosy poparcia dla forum piwo - zglaszac je mozna na forum o forum. Uwazam ze hektolitry tego plynu przelewajace sie przez nerki Polakow nie moga zostac tak po prostu zignorowane. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: GiorgioP Re: Forum piwo - prosze o pomoc IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 27.07.02, 19:04 Zle trafiles...))) Nie wiem jak inni, ale ja tematu "piwnego" nie popre. Nie mowie, ze nie wypije czasem jakiegos Staropramena, ale zeby zaraz o tym pisac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Piffo - jak najbardziej! IP: *.eng.fsu.edu 27.07.02, 21:17 Popieram pomysł. Taki Guinness na przykład.. albo Murphy's... Ale zaraz nas tutaj wdepczą w ziemię forumowi sommelierzy und enolodzy! Niesłusznie. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GiorgioP Re: Piffo - Tak, ale NIE TU! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 28.07.02, 11:29 Nikt nie "wdepcze"... ale prosze: NIE TUTAJ! Jesli juz bedzie to forum o piwie, ta watpie czy Wam sie spodobaja posty o Polo-Kokcie umieszczane wlasnie tam... ))) Odpowiedz Link Zgłoś
docg Re: Piffo - Tak, ale NIE TU! 28.07.02, 12:29 bardzo lubię piwo, ale w przeciwieństwie do wina, nie doszukuję się w nim żadnych finezyjnych smaków i kompozycji - piję i tyle. Dlatego dziwię się, że ktoś może chcieć pisać o piwie na forum - chyba, że napisze ile wypił ;) Ale jeśli mogę pomóc, to poprę. Przy okazji - w jakiejś gazecie, chyba Polityce, przeczytałem o planach zmniejszenia akcyzy na alkohol. Pół litra wódki miałoby stanieć z 22 nawet do 13 zł !!! ( w wersji pośredniej do 17zł). Czy ktoś wie, w jaki sposób ta obniżka akcyzy mogłaby wpłynąć na cenę wina ??? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GiorgioP akcyza IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 28.07.02, 17:49 Jak znam zycie to nie wplynie w zaden. Zreszta akcyza w cenie wina ma stosunkowo niewielki udzial... Odpowiedz Link Zgłoś
shuriken Re: Forum piwo - prosze o pomoc 29.07.02, 15:40 Gos´c´ portalu: Niech napisal: > Prosze o glosy poparcia dla forum piwo - zglaszac je mozna na forum o forum. Nie ode mnie. Nie uwazam, zeby piwo mialo jakas wieksza i godna uwagi role kulturotworcza ;-) A zwiazany z jego konsumpcja model zycia niespecjalnie mnie pociaga. > Uwazam ze hektolitry tego plynu przelewajace sie przez nerki Polakow nie moga > zostac tak po prostu zignorowane. Moga. Polacy pija jeszcze wiecej wody (H20), a jakos nie ma potrzeby zakladania forum pt. "Woda z gazem i bez" ;-) Wode sie pije i juz. Piwo tez. Nie ma tu co kreowac na sile jakichs zjawisk. Polacy pija generalnie lagery i ostatnio roznice miedzy nimi sa juz niewielkie - jakosc jest porzadna, a smaki aseptycznie wystandaryzowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Rola kulturotwórcza. IP: *.eng.fsu.edu 29.07.02, 20:43 shuriken napisał: > > Nie ode mnie. Nie uwazam, zeby piwo mialo jakas wieksza i godna uwagi role kult > urotworcza > ;-) A zwiazany z jego konsumpcja model zycia niespecjalnie mnie pociaga. > Rola kulturotwórcza piwa? A Irlandia? A poezje Seamusa Henleya, a dublińskie opowiadania Joyce'a, to pies? Nie chcę się kłocić (troche chcę), ale to tak jakby kulturę picia wina sprowadzić do obywateli obciągających za sklepem kolejne wino owocowe. Dla mnie osobiście piwo ma znacznie większa role kulturotwórczą od wina, bo: a) przy winie się albo je, albo pogaduje; b) przy piwie (zwłaszcza w dobrym pubie) gada sie godzinami! Ostatnio o fenomenologii i dlaczego cos piszczy w skrzynce biegów. Oba problemy zostały rozwiązane! Przy winie byśmy nie dali rady... > Nie ma tu co kreowac na sile jakichs zjawisk. Polacy pija generalnie lagery i o > statnio roznice > miedzy nimi sa juz niewielkie - jakosc jest porzadna, a smaki aseptycznie wysta > ndaryzowane. Polacy piją generalnie wino marki "cin-cin" albo "napoje w typie wina". To tez nie mamy "kreowac na siłę" picia dobrych win? Hm? Pozdrawiam KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GiorgioP Re: Rola kulturotwórcza. IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 29.07.02, 21:51 Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a): > shuriken napisał: > > > > > Nie ode mnie. Nie uwazam, zeby piwo mialo jakas wieksza i godna uwagi role > > kulturotworcza > > ;-) A zwiazany z jego konsumpcja model zycia niespecjalnie mnie pociaga. > > Coz, mnie tez jakby nie bardzo... te nachlane, ryczace mordy po meczach pilkarskich - niestety to one sa, czy chcesz czy nie, obrazem "kultury piwa". > > Rola kulturotwórcza piwa? A Irlandia? A poezje Seamusa Henleya, a dublińskie > opowiadania Joyce'a, to pies? A skad pomysl zeby wiazac "kulturotworcza" role piwa z wymienionymi autorami? Jest to zabieg konwersacyjny przypominajacy nazywanie wodki "Chopin", co zapewne ma udowodnic, ze skoro byl Polakiem to pil wodke, a skoro pil wodke to wielkim kompozytorem byl... Wodka motorem muzyki romantycznej!!! A moze piwo jest odpowiedzialne za "Noc Walpurgii"? W koncu autor musial pijac piwo... > Nie chcę się kłocić (troche chcę), ale to tak > jakby kulturę picia wina sprowadzić do obywateli obciągających za sklepem > kolejne wino owocowe. ...jasne: jesli winem nazwiemy kazdy naturalnie sfermentowany napoj z owocow. Tutaj rozumiemy termin "wino" w jego wlasciwym znaczeniu. > Dla mnie osobiście piwo ma znacznie większa role > kulturotwórczą od wina, bo: Moze dla Ciebie tak. Moge uszanowac roznice w odbieraniu wrazen smakowych, ale kreowanie (to nazywa sie fachowo konfabulacja) fikcyjnej rzeczywistosci w obszarach wiedzy ktorej nie posiada wypowiadajacy sie na jakis temat, dosyc mocno mnie denerwuje. No i samo niezrozumienie roli "kulturotworczej": moze Cie to zdziwi, ale to nie o to chodzi, ze ktos sie napil piwa (lub wina!) i napisal lub skomponowal cos... wtedy to i wodka i "dragi" beda "kulturotworcze" > a) przy winie się albo je, albo pogaduje; "Pogaduje"??? > b) przy piwie (zwłaszcza w dobrym pubie) Dobrym? To znaczy jakim? Nie ironizuje: chce przeczytac co to jest "dobry pub"! > gada sie godzinami! Ostatnio o > fenomenologii i dlaczego cos piszczy w skrzynce biegów. Oba problemy zostały > rozwiązane! Przy winie byśmy nie dali rady... Gratuluje "rozwiazania problemu fenomenologii"! Czasami tez lubie napisac skomplikowane zdanie zawierajace terminy mi nie znane - tak sobie, dla narcystycznej przyjemnosci ogladania i czytania tych "dziel"! Poza tym ladnie brzmia! Staram sie ich jednak nikomu nie pokazywac...))) > > > Nie ma tu co kreowac na sile jakichs zjawisk. Polacy pija generalnie lager > y i > o > > statnio roznice > > miedzy nimi sa juz niewielkie - jakosc jest porzadna, a smaki aseptycznie > wysta > > ndaryzowane. > > Polacy piją generalnie wino marki "cin-cin" albo "napoje w typie wina". To tez > nie mamy "kreowac na siłę" picia dobrych win? Hm? Czy nie zauwazyles, ze forum ma dosc watpliwa "sile kreatywna"? Nie odwiedzaja go pijacy, jak piszesz cin-cin... Tak wiec nie istnieje problem kreowania czegokolwiek "na sile". > Pozdrawiam > KrisK Tez pozdrawiam i zastanawiam sie, czy DrKris (OBY NIE!) ma jakikolwiek zwiazek ze swoim imiennikiem DrKrisem, ktory zawiaduje najbardziej "znarkotyzowana" dyskoteka Wielkopolski, w Manieczkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK No proszę gdzie zabrnęliśmy.. IP: *.eng.fsu.edu 30.07.02, 00:04 Tak to jest, mój drogi GiorgioP, jak człowiek nie ma poczucia humoru. Jak na znawcę wina jesteś stanowczo zbyt pryncypialny - taki enologiczny Dzierżyński trochę. A teraz do rzeczy: > > A skad pomysl zeby wiazac "kulturotworcza" role piwa z wymienionymi autorami? To był dowcip. Takie coś, rozumiesz, żeby było weselej i przyjemniej. No i to nie ja zacząłem o kulturotwórczej roli rozmaitych napitków. To shuriken, i jemu odpowiadałem. Bardzo proszę więc o przykłady kulturotwórczej roli wina. > > Moze dla Ciebie tak. Moge uszanowac roznice w odbieraniu wrazen smakowych, > ale > kreowanie (to nazywa sie fachowo konfabulacja) fikcyjnej rzeczywistosci w > obszarach wiedzy ktorej nie posiada wypowiadajacy sie na jakis temat, dosyc > mocno mnie denerwuje. Dziękuję, żeś mi prostakowi piwno-stadionowemu wytłumaczył co to znaczy konfabulacja. Nigdy bym na to nie wpadł! Nie wiem tylko jaka to wiedza w obszarach której kreuję rzeczywistość (tj. konfabuluję)? Czy chodzi o kulturoznawstwo? Czy o enologię? > > > b) przy piwie (zwłaszcza w dobrym pubie) > > Dobrym? To znaczy jakim? Nie ironizuje: chce przeczytac co to jest "dobry >pub"! No to ładnie poproś. Najpierw niegrzecznie odpowiadasz, a potem jeszcze to "chcę". > Gratuluje "rozwiazania problemu fenomenologii"! Czasami tez lubie napisac > skomplikowane zdanie zawierajace terminy mi nie znane - tak sobie, dla > narcystycznej przyjemnosci ogladania i czytania tych "dziel"! Poza tym ladnie > brzmia! Staram sie ich jednak nikomu nie pokazywac...))) > To też był dowcip. Nie zrozumiałeś? Szkoda. A w ogóle skąd wiesz, że nie czytałem Husserla? To że ty lubisz "napisać skomplikowane zdanie zawierające terminy mi nie znane" , to nie znaczy że wszyscy to robią. > > Pozdrawiam > > KrisK > > Tez pozdrawiam i zastanawiam sie, czy DrKris (OBY NIE!) ma jakikolwiek zwiazek > ze swoim imiennikiem DrKrisem, ktory zawiaduje najbardziej "znarkotyzowana" > dyskoteka Wielkopolski, w Manieczkach. Po pierwsze, nie postarałeś się dokładnie przeczytać mojego nicka (nieładnie). Po drugie - oczywiście, masz rację! To ja. Po trzecie - nie rozumiem skąd w twojej odpowiedzi tyle agresji i złośliwości. Jeżeli tak działa wino, to dziękuję, wolę szklankę czerwonawego 'ale', wypitego w zadymionym pubie. Jednak pozdrawiam (ale tylko z dobrego wychowania). KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
shuriken Re: Rola kulturotwórcza 30.07.02, 02:15 Gość portalu: Dr.KrisK napisał: > Rola kulturotwórcza piwa? A Irlandia? A poezje Seamusa Henleya, a dublińskie > opowiadania Joyce'a, to pies? Pies. No chyba, że uważasz, iż proza Joyce'a to wynik przedawkowania stouta. Równie dobrze można twierdzić, że dramaty Jerofiejewa są wytworem kultury piwnej, bo w słynnym poemacie "Moskwa-Pietuszki" można odnaleźć dla przykładu koktajl "Sucze flaki", w skład którego wchodzi - tadaaa! - piwo żiguliewskie w ilości gramów stu. > jakby kulturę picia wina sprowadzić do obywateli obciągających za sklepem > kolejne wino owocowe. Bzdura. Piszę o modelu spożycia bez wynaturzeń. Nie sprowadzam picia piwa do budki z piwem i panów nawalonych strongiem. Ale posiadywanie w pubie przy jakimś tam lagerze - Żywcu, Okocimiu, EB, Tyskim, jak dla mnie wszystko jedno - to dla mnie mizerna rola kulturotwórcza. Widzę jej efekty na co dzień (puby w centrum stolicy) i nie są powalające (np. sikanie po okolicznych bramach). > Dla mnie osobiście piwo ma znacznie większa role > kulturotwórczą od wina, bo: I tu parę wykrzywień... Otóż w skrócie powiem Ci - i zakładam, że wiesz, o czym mówię - że kultura śródziemnomorsko-dionizyjska zdecydowanie jest obfitsza i bardziej znacząca w dziejach tudzież aktualnym obrazie świata niż bawarsko- chmielna. > Polacy piją generalnie wino marki "cin-cin" albo "napoje w typie wina". To > tez nie mamy "kreowac na siłę" picia dobrych win? Hm? To nie jest - w naszym rozumieniu - wino. Czy ja Ci wmawiam, że Polacy przede wszystkim piją piwne sikacze z plastikowych butelek i rzygają po tym? Nie. Choć pewnie taka grupa może być nawet liczniejsza od klienteli czystych pubów z niechrzczonym piwem. I Ty, i ja zakładamy, że picie danego napoju alkoholowego musi mieć pewien poziom. Ale. Zauważ, że w Polsce jest sporo sklepów specjalizujących się w sprzedaży wina (a ile jest sklepów piwnych? W Warszawie nie widziałem żadnego). Są kluby miłośników wina (i tylko proszę, nie wspominaj czasami partii pana Rewińskiego). Jest więc i to forum (i to od dawna, i nie trzeba było krucjat, aby powstało). I bardzo ostatnio popularne książki o Prowansji i Toskanii, gdzie nieodłącznym elementem stylu życia jest wino (jakoś żadna analogia piwna nie przychodzi mi do głowy). To garść żywych dowodów na to, że wino ma wyraźniejszą otoczkę kulturową niż piwo. O historii oraz aspektach zdrowotnych nawet nie wspomnę. Nie lubisz wina, to po prostu nie pisz na tym forum. Ja piszę za siebie - piję piwo (z reguły Tyskie albo Żywca) na zasadzie napoju chłodzącego. I nie widzę tu pola do dyskusji. Czyli - EOT z mojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Re: Rola kulturotwórcza IP: *.eng.fsu.edu 30.07.02, 02:25 Dzięki za odpowiedź - chyba obaj z GiorgioP zbyt poważnie potraktowaliście mój post (GiorgioP nawet nardzo mocno zbyt poważnie). Wino pijam częściej niż piwo, i się trochę na nim znam. Lata przebywania w zasięgu kultury dionizyjsko-śródziemnomorskiej zrobiły swoje. Miałem nadzieję jednak na dowcipną wymianę poglądów w stylu wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy. Kiedyś w pubie (przy piwie :)) wyprowadziliśmy teorię o zależności wielkich idei filozoficznych od kuchni danego narodu. Z przykładami i odwołaniami. No ale nie wiedziałem, że tu się nie żartuje, jeno wymienia poglądami na temat określonych roczników rozmaitych docq. Szkoda. Pozdrawiam KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
docg Re: Rola kulturotwórcza 30.07.02, 08:37 A widzisz... to się nazywa samospełniająca się przepowiednia, w swoim pierwszym poście w tym wątku napisałeś: "Popieram pomysł. Taki Guinness na przykład.. albo Murphy's...Ale zaraz nas tutaj wdepczą w ziemię forumowi sommelierzy und enolodzy!Niesłusznie.KrisK" chciałeś, to masz ;) Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a): > Dzięki za odpowiedź - chyba obaj z GiorgioP zbyt poważnie potraktowaliście mój > post (GiorgioP nawet nardzo mocno zbyt poważnie). > Wino pijam częściej niż piwo, i się trochę na nim znam. Lata przebywania w > zasięgu kultury dionizyjsko-śródziemnomorskiej zrobiły swoje. > Miałem nadzieję jednak na dowcipną wymianę poglądów w stylu wyższości świąt > Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy. Kiedyś w pubie (przy piwie :)) > wyprowadziliśmy teorię o zależności wielkich idei filozoficznych od kuchni > danego narodu. Z przykładami i odwołaniami. > No ale nie wiedziałem, że tu się nie żartuje, jeno wymienia poglądami na temat > określonych roczników rozmaitych docq. > Szkoda. > Pozdrawiam > KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Niestety - masz rację... IP: *.eng.fsu.edu 30.07.02, 15:35 Myślałem, że jak forum winne, to i kultura śródziemnomorska. Owszem - śródziemnomorska, ale raczej z południowego wybrzeża, zważywszy furię odpowiedzi obu Strażników Czystości Wiary. No i masz KrisKu czegoś chciał. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
shuriken Re: Kto sieje wiatr, zbiera burze 30.07.02, 15:49 Zauwaz, ze sam sprowokowales taki ton dyskusji. Wiec moze zajrzyj uwazniej w lusterko? I nie stroj sie w szaty Meczennika-Za-Pianke-Nasza-Y-Wasza, bo to juz naprawde smieszne, choc chyba niezamierzenie. Nawet prowokowac nalezy umiejetnie. A moze zwlaszcza prowokowac? Uklony Shuriken (zdeklarowany wielbiciel kultury srodziemnomorskiej - bez rasistowskich podzialow) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Może faktycznie.. IP: *.eng.fsu.edu 30.07.02, 15:55 .. się starzeję? A myślałem, że tak śmiesznie napisałem. Ale tu u was podobno trzeba dopisywać znaczki :), żebyście wiedzieli że to żart (tak mi napisał shuriken). KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
shuriken Re: Moze faktycznie.. 30.07.02, 15:58 Tu u nas to oznacza szeroko rozumiany Internet. Tak sie przyjelo. Owszem, mozna zartowac bez tych znaczkow, ale wtedy naprawde trzeba umiec. A roznica miedzy chciec a umiec jest mniej wiecej taka, jak miedzy mucha a ropucha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Oj, nie dojdziemy do porozumienia. IP: *.eng.fsu.edu 30.07.02, 16:04 Niestety. Wy mnie będziecie dalej uważali za prymitywnego chama, niewybrednie atakującego waszą Świętość, a ja was za ponurych, agresywnych mudżahedinów enologicznych. I tak już pozostanie - a szkoda. KrisK aha - :) Odpowiedz Link Zgłoś
shuriken Re: Rola kulturotwórcza 30.07.02, 09:48 Jeżeli zależało Ci na dyskusji z przymrużeniem oka, to należało je przymrużyć ";-)" - tak jak ja, gdy pisałem o niewielkiej roli kulturotwórczej piwa w pierwszym moim poście w tym wątku. Jeżeli jednak z kamienną miną chcesz się kłócić i walisz argumentami, które z założenia są nieprawdziwe, to cóż - masz reakcję. Ciekawe, czy gdybyś w pubie przy piwie zaczął w podobnym stylu wmawiać koledze, że jego blond włosy to oznaka upośledzenia umysłowego i impotencji, to nie dostałbyś co najmniej werbalnie po nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GiorgioP Uuuuu... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 30.07.02, 12:14 Na poczatek: DOCG a nie DOCQ jesli juz...))) To tak, zeby tradycji stalo sie zadosc - "przyczepiam sie" I poniewaz watek sie prawie wyczerpal, to dodam tylko to: Tak jestem "winiarskim Dzierzynskim" - powiem nawet, ze lepiej zabrzmi "winiarski ormowiec" (dla mlodszych czytelnikow: szukajcie w zrodlach skrotu ORMO). Posty traktuje powaznie, a w twoim jakos nie zauwazylem tonu zartobliwego. W Joyca i Husserla nie wdaje sie dalej - kto wie o czym mowa, ten i tak wnioski wyciagnal. Niepotrzebnie sie "wyrwalem"... Wino i jego "otoczka" jest samo w sobie bardzo waznym elementem kultury zachodu wywodzacej sie bezposrednio z rejonu basenu srodziemnomorskiego. Nie sadze zeby ktos z tym chcial polemizowac. Nie trzeba szukac zadnych przykladow na jego "kulturotworcza role" - samo w sobie stanowi wystarczajacy "dowod". No i sprawa co do ktorej nikt tu nie ma watpliwosci: piwo jest dobrym napojem gaszacym pragnienie. Moze byc lepsze lub gorsze - wiem, bo jak inni forumowicze pijam tez piwo i nawet mam swoich faworytow (belgijski Duval i praski Staropramen) - nie widze jednak wielkiego sensu o nim dyskutowac. To tyle "na temat". ...a nie na temat: czy ktos z Was oglada kanal telewizyjny pod nazwa Alice??? Wlasnie tam ujawnia sie ta wielka roznica piwa i wina... Papa PS. DrKrisK: Naprawde "Ekwador"??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Re: Uuuuu... IP: *.eng.fsu.edu 30.07.02, 15:48 > W Joyca i Husserla nie wdaje sie dalej - kto wie o czym mowa, ten i tak > wnioski > > wyciagnal. Niepotrzebnie sie "wyrwalem"... Niepotrzebnie, i w bardzo złym stylu. > > Wino i jego "otoczka" jest samo w sobie bardzo waznym elementem kultury zachodu > > wywodzacej sie bezposrednio z rejonu basenu srodziemnomorskiego. Nie sadze zeby > > ktos z tym chcial polemizowac. Nie trzeba szukac zadnych przykladow na > jego "kulturotworcza role" - samo w sobie stanowi wystarczajacy "dowod". Dla ciebie. Dla mnie oraz wielu innych - nie. I to jest piękne. A ORMO spotkał wiadomy koniec. > > No i sprawa co do ktorej nikt tu nie ma watpliwosci: piwo jest dobrym napojem > gaszacym pragnienie. Rozumując podobnie można powiedzieć, że wino jest dobrym napojem wspomagającym trawienie. Co do gaszenia pragnienia - spróbuj ugasić pragnienie czerwonym Killarney.. powodzenia... > > PS. DrKrisK: Naprawde "Ekwador"??? Przepraszam, ale nie łapię. Jestem daleko obecnie od krajowych trendów, mód i miejsc_w_których_się_bywa. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GiorgioP Re: Uuuuu... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 30.07.02, 17:48 Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a): > Niepotrzebnie, i w bardzo złym stylu. Tak??? To okazuje sie, ze nie tylko fenomenologia, ale i krytyka literacki))) > Dla ciebie. Dla mnie oraz wielu innych - nie. I to jest piękne. Tak. Piekno nie musi byc prawda obiektywna ani historyczna (tym bardziej) - moze lezec calkowicie w swiecie urojen, polprawd i wspomnianych konfabulacji A ORMO >spotkał wiadomy koniec. ORMO, Dzierzynskiego i paru/e innych. Za to angielscy kibice pilkarscy i ich nieudolna (cale szczescie) polska kopia trzymaja sie niezle. > Rozumując podobnie można powiedzieć, że wino jest dobrym napojem wspomagającym trawienie. Bo jest. > Co do gaszenia pragnienia - spróbuj ugasić pragnienie czerwonym > Killarney.. powodzenia... Nie bede probowal, takie ciezkie piwa mi szkodza i nie smakuja. > Przepraszam, ale nie łapię. Jestem daleko obecnie od krajowych trendów, mód i > miejsc_w_których_się_bywa. Raczej wlasnie nie bywa))) A ze jestes daleko od "krajowych trendow itd." w jakims stopniu usprawiedliwia poglady. Pewnie nie masz do czynienia z masowa "kultura piwa w Polsce" GP Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: Uuuuu... 30.07.02, 21:04 Gość portalu: GiorgioP napisał(a): > Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a): > > > Niepotrzebnie, i w bardzo złym stylu. > > Tak??? To okazuje sie, ze nie tylko fenomenologia, ale i krytyka literacki))) > > > > Dla ciebie. Dla mnie oraz wielu innych - nie. I to jest piękne. > > Tak. Piekno nie musi byc prawda obiektywna ani historyczna (tym bardziej) - > moze lezec calkowicie w swiecie urojen, polprawd i wspomnianych konfabulacji > > A ORMO >spotkał wiadomy koniec. > > ORMO, Dzierzynskiego i paru/e innych. Za to angielscy kibice pilkarscy i ich > nieudolna (cale szczescie) polska kopia trzymaja sie niezle. > > > Rozumując podobnie można powiedzieć, że wino jest dobrym napojem > wspomagającym trawienie. > > Bo jest. > > > Co do gaszenia pragnienia - spróbuj ugasić pragnienie czerwonym > > Killarney.. powodzenia... > > Nie bede probowal, takie ciezkie piwa mi szkodza i nie smakuja. > > > > Przepraszam, ale nie łapię. Jestem daleko obecnie od krajowych trendów, mó > d i > > miejsc_w_których_się_bywa. > > Raczej wlasnie nie bywa))) A ze jestes daleko od "krajowych trendow itd." w > jakims stopniu usprawiedliwia poglady. Pewnie nie masz do czynienia z > masowa "kultura piwa w Polsce" > > > GP Uch, Pan Giorgio więcej z tych wykwintnych, z wypiekami na licach wertujących pisma typu "Gentleman" i "Maxim" i z nich czerpiących swe mądrości życiowe. "Black tie oznacza strój wieczorowy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amsti Re: Forum piwo - prosze o pomoc IP: 149.156.22.* 30.07.02, 09:43 > ostatnio roznice > miedzy nimi sa juz niewielkie - jakosc jest porzadna, a smaki aseptycznie >wystandaryzowane. No właśnie. Ja pijam całkiem sporo piwa zwłaszcza teraz latem jak są upały, bo nieźle gasi pragnienie. Gatunków piwa jest sporo, smakami się niby różnią, ale postępująca globalizacja powoduje, że za parę lat będziemy mieli tylko Carlsberg, Heineken i amerykański Budweiser. Zobaczcie jak znikają tradycyjne polskie piwa (pamięta ktoś takie piwo Krakus, albo grodziskie). Poza tym tragedią jest, że to samo piwo można zrobiś w dowolnym miejscu na świecie (może poza Lambicem), zobaczcie, oryginalnego czeskiego Pilsnera będą warzyć w Tychach [szok] Piwo po prostu nie ma osobowości. Chociaż kto wie, może za parę lat będziemy pili znakomite Leoville Las Cases wyprodukowane na licencji w Australii [żart] Amsterdam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szymek Piwo to znam IP: 213.146.61.* 30.07.02, 10:12 Nie kopcie piw az tak mocno. Niestety - łuszne są głosy, że w tej chwili wszystkie piwa smakują TAK SAMO! [może poza browarami Łomża, Jabłonowo, Glubczyce, Gosch z Pucka i Rybnik, gdzie robi się wyjątkowe wstręty]. Wiem jednak, że wspaniala kultura XVII wiecznej Holandii i Flandrii rozwinęly się w cieniu krieków, lambiców, piw trapistów i poprzedników heinekena. Teraz wszystko takie same... Moze warto ratować różnorodnośc smakową piw? Lobbować za tworzeniem małych przydomowych browarów warzących jeczmienne niepasterysowane... Ach gdzie te przedwojenne róznorodności, np pochodzace z mojego rodzinnego Torunia piwo "Śmietanka"? To tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Re: Piwo to znam IP: *.eng.fsu.edu 30.07.02, 16:13 Tak - popieram w całości. Też tak to widzę. I naprawdę uważam że smak prawdziwego, niepasteryzowanego weissbier jest równie ciekawy i bogaty jak Orvieto Bianco. No chyba że ktoś z góry zakłada, że tak być nie może. Piwa w Polsce obecnie sa fatalne, bo robione w standardowy, zunifikowany sposób. Nie różnią się praktycznie niczym. Ale na Polsce świat się nie kończy. Pozdrawiam. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amsti Re: Forum piwo - prosze o pomoc IP: 149.156.22.* 30.07.02, 17:00 Proponuję już skończyć dyskusję w tym wątku, bo atmosfera podgrzała się bardziej niż powietrze dziś na polu. Niech to będzie ostatni post na temat piwa na forum wina :D:) Pozdrowienia dla wszystkich pijących wino i wszystkich pijących wino inaczej ;) Amsterdam Mariner Premium Lager --> co by pasowało do tematu wątku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK OK - chociaż.. IP: *.eng.fsu.edu 30.07.02, 17:31 .. byłoby przyjemnie pogadać o różnicach kulturowych piwno-winnych. No ale jak ma to budzić surmy wojenne, to lepiej może nie? Widzę, że najlepiej czujecie się w swoim własnym gronie wielbicieli etykietek oraz apelacji. Pozdrawiam i oddalam się do mojego wirtualnego pubu. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amsti Hm IP: 149.156.22.* 30.07.02, 17:38 Możemy zawsze pogadać o Barley wine;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GiorgioP Re: Forum piwo - prosze o pomoc IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 30.07.02, 17:53 Przepraszam - za pozno przeczytalem ten post... wczesniej juz sie "odszczekalem". Niech im zalaza to piwne forum! Nie bedzie tutaj takich "perelek"! ))) Moze to taki "chytry sposob" mial byc, a my sie dalismy "wyposcic"? hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Re: Forum piwo - prosze o pomoc IP: *.eng.fsu.edu 30.07.02, 17:57 Gość portalu: GiorgioP napisał(a): > Moze to taki "chytry sposob" mial byc, a my sie dalismy "wyposcic"? hehe Będę złośliwy :) - chyba "wypuścić"....hehe KrisK Złośliwy Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: Forum piwo - prosze o pomoc 30.07.02, 19:24 A dlaczego tak wstrętnie dyskryminuje się piwoszy? Wino winem, cygara cygarami (swoją drogą - czy jest wątek o cygarach?), snobizmy snobizmami, ale nie ma jak zimny, złocisty, przyjemnie spieniony napój wypity w gęstym cieniu drzewa po upalnym dniu. Się rozmarzyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Pani haneczko... IP: *.eng.fsu.edu 30.07.02, 19:38 .. niech pani przygotuje się na Zmasowany Atak Strażników Rewolucji. Tu tylko i wyłącznie wino, pod groźba.. no nie wiadomo czego, ale zaraz się dowiemy. Swoją drogą, pamiętam we Włoszech rozbawione miny moich przyjaciół (ich rodzice prowadzili enotekę), jak widzieli rozgorączkowanych teutońskich turystów z bedekerami winiarskimi w spoconych rękach, jak pędzali i poszukiwali jakiegoś podobno niesamowitego barolo albo innego valpolicella... Im dalej od źródła winiarstwa, tym bardziej zasadnicze obyczaje. Jak pomyślę o wielbicielach wina w Islandii.. zarżną człowieka tępym nożem. Pozdrawiam. KrisK P.S. Może faktycznie nie wyłaźmy poza ten wątek. Jak pomyślę o popsutych wieczorach degustacyjnych, to mnie ślozy zaczynają lecieć. Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: Pani haneczko... 30.07.02, 21:00 Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a): > .. niech pani przygotuje się na Zmasowany Atak Strażników Rewolucji. Tu tylko i > > wyłącznie wino, pod groźba.. no nie wiadomo czego, ale zaraz się dowiemy. > Swoją drogą, pamiętam we Włoszech rozbawione miny moich przyjaciół (ich rodzice > > prowadzili enotekę), jak widzieli rozgorączkowanych teutońskich turystów z > bedekerami winiarskimi w spoconych rękach, jak pędzali i poszukiwali jakiegoś > podobno niesamowitego barolo albo innego valpolicella... > Im dalej od źródła winiarstwa, tym bardziej zasadnicze obyczaje. Jak pomyślę o > wielbicielach wina w Islandii.. zarżną człowieka tępym nożem. > Pozdrawiam. > KrisK > P.S. Może faktycznie nie wyłaźmy poza ten wątek. Jak pomyślę o popsutych > wieczorach degustacyjnych, to mnie ślozy zaczynają lecieć. A czym te wieczory zepsute? Niewinną pisaniną o pienistych złocistościach w oszronionych kuflach? Oj, nie ma to jak turysta z północy w enotece. "Riserva? Riserva?" Ech, wspomnienia.... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK No jak to! IP: *.eng.fsu.edu 30.07.02, 21:13 Przecież powszechnie wiadomo, że pijący piwo gorsi od Hunów (bez wyjątku). A piwo służy wyłącznie do gaszenia pragnienia, lub też wprawiania się w stan upojenia alkoholowego. Inne wersje - wykluczone. Ja nawet rozumiem bywalców tutajszego forum, ale trochę mnie rozdrażnili obcesowym i bardzo powierzchownym podejściem do "kulturotwórczej roli piwa". Wie pani, takie gawędzenie o kulturze śródziemnomorskiej, przeplatane wyniczkami osobistymi pod moim adresem.. Najbardziej mnie śmieszy, że we Włoszech w każdym barze stoja sobie pipy z piwem, ludziska popijają i nikt sie nie gorszy, że im się w dziedzictwie narodowym dziury porobią. Tak - we Włoszech ludzie maja praktyczne podejście do wina, i to mi się bardzo podoba. Kiedyś na moje wypytywania co do najlepszych gatunków, itp, znajomy popatrzał na mnie znudzony i powiedział "Il vino e il vino!". Zwłaszcza lubię to domowe, w dzbanach... Pozdrawiam KrisK Wspomnieniowy Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: No jak to! 30.07.02, 21:17 Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a): > Przecież powszechnie wiadomo, że pijący piwo gorsi od Hunów (bez wyjątku). A > piwo służy wyłącznie do gaszenia pragnienia, lub też wprawiania się w stan > upojenia alkoholowego. Inne wersje - wykluczone. > Ja nawet rozumiem bywalców tutajszego forum, ale trochę mnie rozdrażnili > obcesowym i bardzo powierzchownym podejściem do "kulturotwórczej roli piwa". > Wie pani, takie gawędzenie o kulturze śródziemnomorskiej, przeplatane > wyniczkami osobistymi pod moim adresem.. > Najbardziej mnie śmieszy, że we Włoszech w każdym barze stoja sobie pipy z > piwem, ludziska popijają i nikt sie nie gorszy, że im się w dziedzictwie > narodowym dziury porobią. > Tak - we Włoszech ludzie maja praktyczne podejście do wina, i to mi się bardzo > podoba. Kiedyś na moje wypytywania co do najlepszych gatunków, itp, znajomy > popatrzał na mnie znudzony i powiedział "Il vino e il vino!". Zwłaszcza lubię > to domowe, w dzbanach... > Pozdrawiam > KrisK Wspomnieniowy No i znajomy miał rację. Vino della casa.... Spotniały dzban, bo przed chwilką przyniesiony z piwniczki. Niebo zaraz po zmierzchu, w dolinie migocą światełka, na stole antipasti różniste.... Oj, nostalgicznie się zrobiło. PS. Ciekawe, czy lew salonowy tego wątku, czyli niejaki Giorgio zniżył się kiedyś do odwiedzenia milutkiej trattorii z winem w dzbanach i rodziną właścicieli traktującą gości jak domowników? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Żartuje pani! IP: *.eng.fsu.edu 30.07.02, 21:26 Nie wiem, ale myślę że niewiele wie o winie. Tzn. wymieni wszystkie "denominazione di origine controllata", wzgardzi "indicazione geografica tipica", ale nie czuje o co w tym wszystkim chodzi. Ja oczywiście nie dorastam tutejszym znawcom do pięt, ale jakoś nie czuję kompleksów. Dla mnie ważniejszy jest przyjemny wieczór wśród przyjaciół, ciekawa rozmowa, śmiech i to wspaniałe uczucie uczestnictwa w czymś wyjątkowym, a nie smakowanie z namaszczeniem odrobiny płynu i wyrokowanie: "bukiet trwały ale płaski. Smak wyraźnie orzechowo-oleisto-śliwkowy z domieszką tytoniu oraz nutą garbnika na podbudowie żywicznej.." Trochę mnie to bawi :) KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: Żartuje pani! 30.07.02, 21:30 Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a): > Nie wiem, ale myślę że niewiele wie o winie. Tzn. wymieni > wszystkie "denominazione di origine controllata", wzgardzi "indicazione > geografica tipica", ale nie czuje o co w tym wszystkim chodzi. Ja oczywiście > nie dorastam tutejszym znawcom do pięt, ale jakoś nie czuję kompleksów. Dla > mnie ważniejszy jest przyjemny wieczór wśród przyjaciół, ciekawa rozmowa, > śmiech i to wspaniałe uczucie uczestnictwa w czymś wyjątkowym, a nie smakowanie > > z namaszczeniem odrobiny płynu i wyrokowanie: "bukiet trwały ale płaski. Smak > wyraźnie orzechowo-oleisto-śliwkowy z domieszką tytoniu oraz nutą garbnika na > podbudowie żywicznej.." > Trochę mnie to bawi :) > KrisK Ten olej z żywicą.... Czy jest o więcej w doc, czy docg? A jeśli docg riserva? Jakoś do win mam podejście wyłącznie wspomnieniowo-sentymentalne. Naukowo podejść nie potrafię. Ale tyle teraz książek i podręcznikach (podręcznik o winie - barbarzyństwo nieczułości!) o winach, że nasze lwy salonowe nic tylko mogą wertować, notować, brylować. Pozdrawiam i udaję się do domu na zimnego Pilsnerka prosto z lodówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK A ja na.. IP: *.eng.fsu.edu 30.07.02, 21:31 .. też zimnego Guinnessa! Pozdrawiam KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: A ja na.. 30.07.02, 21:35 Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a): > .. też zimnego Guinnessa! > Pozdrawiam > KrisK MNIAM!!! Juz naprawde biegne (narzeczony czeka z tym Pilsnerkiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drfeelgood Re: A ja na.. IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 30.07.02, 23:50 juz sobie pogadaliscie? nie znacie wynalazku zwanego czat? a moze pan dr poczul sie gupio i zaprosil kolezanke zeby pokazac ze nie on jeden i w ogole piwosze w wiekszosci. idzcie sobie gadac o waszych pilznerach gdzies indziej. dwuosobowe kolko wzajemnej adoracji. az sie niedobrze robi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Przykro mi.. IP: *.eng.fsu.edu 31.07.02, 00:08 .. że masz problemy żołądkowe. Pewnie za dużo kwaśniego rizlinga - stąd Humory. A gadać będę z kim chcę, o czym chcę itp. Jak się nie podoba - proszę założyć własne forum i tam sobie administrować. A teraz kłaniam. KrisK P.S. Jak cię tak ten wątek denerwuje, to po co do niego włazisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drfeelgood Re: Przykro mi.. IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 31.07.02, 01:18 a bo rzadko widuje takich tupeciarzy. to wspolne forum i nikt tu nie administruje. ty tez nie. a tego watku nie bede juz czytac. nic ciekawego jak widac Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: Przykro mi.. 31.07.02, 09:46 Gość portalu: drfeelgood napisał(a): > a bo rzadko widuje takich tupeciarzy. to wspolne forum i nikt tu nie > administruje. ty tez nie. a tego watku nie bede juz czytac. nic ciekawego jak > widac Tobie polecam gorzką żołądkową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mati Re: Forum piwo - prosze o pomoc IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 21:43 popieram zalozenie forum ! ale jesli nie powstanie to zapraszam na www.browar.pl tam znajdziesz wielu milosnikow tego trunku , PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joe_Stru Re: Forum piwo - prosze o pomoc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.02, 05:43 O Q!!! No , no , nie poznaje kolegów:)))No więc okiem bezstronnego obserwatora dyskusji: 1. Smutne trochę , ze w forum Wino najbogatszy post to piwo:)) 2. Jednak dziwi mnie trochę zacietrzewienie moich kolegów z forum i drugiej strony też. Z tą kulturą toście się Panowie i Panie nadęli trochę. 3. Koleżnako '76: Nie znasz Giorgia , więc Twoje o nim opinie są dość groteskowe w obliczu Jego poglądów.(Chciałem powiedzieć postów , osobiście tez Go nie znam) 4.Stare niemieckie powiedzenie dawno już temu określiło ,że piwa i wina nie należy mieszać. Brzmi ono: Bier nach Wein macht Schwein.:) 5. Piwni koledzy dziwią się , że tu na forum roztrząsane są zalety i wady różnych win.Wydaje się to kol. '76 pretensjonalne. A co tu niby mamy robić? A co Wy robilibyście na forum Piwo? 6. Jeśli wiem ,że nie ma w otoczeniu ludzi interesujących się winem , to nie zaczynam o nim mówić ,żeby nikogo nie nudzić.Więc się nie wtryniam na forum "Motoryzacja " z opinią o roczniku 2001 w Alzacji. Polecam stary felieton Umberto Eco pt "Jak nie rozmawiać o piłce nożnej". Dotyczy on też wina i piwa. 7. Może faktycznie , niech powstanie forum piwo , a my sobie tu zostaniemy ,w tym bagnie?:)))))))))Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: Forum piwo - prosze o pomoc 31.07.02, 10:13 Gość portalu: Joe_Stru napisał(a): > O Q!!! No , no , nie poznaje kolegów:)))No więc okiem bezstronnego obserwatora > dyskusji: > 1. Smutne trochę , ze w forum Wino najbogatszy post to piwo:)) Owszem. Może nawet nie tyle smutne co dziwne. > 2. Jednak dziwi mnie trochę zacietrzewienie moich kolegów z forum i drugiej > strony też. Z tą kulturą toście się Panowie i Panie nadęli trochę. Aha. > 3. Koleżnako '76: Nie znasz Giorgia , więc Twoje o nim opinie są dość > groteskowe w obliczu Jego poglądów.(Chciałem powiedzieć postów , osobiście tez > Go nie znam) To tak a propos kulturalnego nadęcia. > 4.Stare niemieckie powiedzenie dawno już temu określiło ,że piwa i wina nie > należy mieszać. Brzmi ono: Bier nach Wein macht Schwein.:) Stąd postulat o odrębne forum piwne. > 5. Piwni koledzy dziwią się , że tu na forum roztrząsane są zalety i wady > różnych win.Wydaje się to kol. '76 pretensjonalne. A co tu niby mamy robić? A > co Wy robilibyście na forum Piwo? Owszem, przyznam się, że śmieszy mnie to nadymanie się nutami oleisto- żywicznymi. Jeśli to lubicie - świetnie. Ma prawo mnie to bawić? Ma. > 6. Jeśli wiem ,że nie ma w otoczeniu ludzi interesujących się winem , to nie > zaczynam o nim mówić ,żeby nikogo nie nudzić.Więc się nie wtryniam na > forum "Motoryzacja " z opinią o roczniku 2001 w Alzacji. Polecam stary felieton > > Umberto Eco pt "Jak nie rozmawiać o piłce nożnej". Dotyczy on też wina i piwa. A to a poropos czego było? > 7. Może faktycznie , niech powstanie forum piwo , a my sobie tu zostaniemy ,w > tym bagnie?:)))))))))Pozdrawiam. > > Bagnie? Jeśli tak chcesz nazywać te ponoć kulturalne rozmowy o kolejnych nutach, bukietach i sukienkach... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michel Re: Forum piwo - prosze o pomoc IP: *.horsenskom.dk 31.07.02, 15:11 Nie mam nic osobiscie przeciwko piwoszom, sam pijam czasami piwo ale kochani - znajdzcie sobie inne miejsce na tym forum. W kazdym innym przypadku bede musial sadzic, iz piwo jest dla duzej czesci moich rodakow napojem szlachetnym i wartym dyskusji. Szanujac ten poglad prosze na inne strony. Z uszanowaniem dla piwoszy. PS. na przekor rodakom, jesli pijam to Zywca. Ostatnio, siedzialem sobie przez kilka wieczorkow w barku warszawskiej Galerii Mokotow i prawie wszyscy zamawiali Calsberga tylko ja jeden Zywca. Zwrocila na to nawet barmanka uwage ale nie chcialem jej tlumaczyc dlaczego, bo i po co ? Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: Forum piwo - prosze o pomoc 31.07.02, 16:38 Gość portalu: Michel napisał(a): > PS. na przekor rodakom, jesli pijam to Zywca. Ostatnio, siedzialem sobie przez > kilka wieczorkow w barku warszawskiej Galerii Mokotow i prawie wszyscy > zamawiali Calsberga tylko ja jeden Zywca. Zwrocila na to nawet barmanka uwage > ale nie chcialem jej tlumaczyc dlaczego, bo i po co ? > Żywiec bardzo dobry jest. O niebo lepszy od Carlsberga, który według reklam jest probably the best beer in the world, ale inwencję twórców reklam pozostawię bez komentarza. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joe_Stru Re: Forum piwo - prosze o pomoc IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 31.07.02, 15:12 hania_76 napisała: > Gość portalu: Joe_Stru napisał(a): > > > > > 6. Jeśli wiem ,że nie ma w otoczeniu ludzi interesujących się winem , to n > ie > > zaczynam o nim mówić ,żeby nikogo nie nudzić.Więc się nie wtryniam na > > forum "Motoryzacja " z opinią o roczniku 2001 w Alzacji. Polecam stary > felieton > > > > Umberto Eco pt "Jak nie rozmawiać o piłce nożnej". Dotyczy on też wina i p > iwa. > > A to a poropos czego było? > > Naprawdę to wymaga tłumaczeń??? Dotąd na tym forum towarzystwo się rozumiało...Pierwsza częśc postu nie wymaga wyjaśnień. A w kwestii felietonu Umberto Eco - żeby zrozumieć "a propos czego to jest" należy ten felieton przeczytać. Dasz radę , jest krótki. Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: Forum piwo - prosze o pomoc 31.07.02, 16:36 Gość portalu: Joe_Stru napisał(a): > hania_76 napisała: > > > Gość portalu: Joe_Stru napisał(a): > > > > > > > > > 6. Jeśli wiem ,że nie ma w otoczeniu ludzi interesujących się winem , > to n > > ie > > > zaczynam o nim mówić ,żeby nikogo nie nudzić.Więc się nie wtryniam na > > > > forum "Motoryzacja " z opinią o roczniku 2001 w Alzacji. Polecam star > y > > felieton > > > > > > Umberto Eco pt "Jak nie rozmawiać o piłce nożnej". Dotyczy on też win > a i p > > iwa. > > > > A to a poropos czego było? > > > > Naprawdę to wymaga tłumaczeń??? Dotąd na tym forum towarzystwo się > rozumiało...Pierwsza częśc postu nie wymaga wyjaśnień. A w kwestii felietonu > Umberto Eco - żeby zrozumieć "a propos czego to jest" należy ten felieton > przeczytać. Dasz radę , jest krótki. Och jej.. Naprawdę... Gdybyś tylko jeszcze mi powiedział w której części zapisek na pudełku od zapałek... Nie musiałabym tylu literek w spisie treści czytać. Nie bardzo poznałam sie na lotności porównania (forum Motoryzacja i rocznik 2001 i jeszcze Umberto Eco)! Z góry przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr.KrisK Re: Forum piwo - prosze o pomoc IP: *.eng.fsu.edu 31.07.02, 16:28 Gość portalu: Joe_Stru napisał(a): > O Q!!! No , no , nie poznaje kolegów:)))No więc okiem bezstronnego obserwatora > dyskusji: > 1. Smutne trochę , ze w forum Wino najbogatszy post to piwo:)) Od razu smutne... przecież to żart. Stanowi to (jak pracowicie obliczyłem) 0.5% wszystkich wątków na forum wino, i od razu najbogatszy! Może za dużo Strażników Czystości Wiary się zbiegło? > 2. Jednak dziwi mnie trochę zacietrzewienie moich kolegów z forum i drugiej > strony też. Z tą kulturą toście się Panowie i Panie nadęli trochę. Pewnie! A dlaczego nie można się trochę ponadymać? No i powiem jescze, że mnie trochę śmieszy to opowiadanie o kulturze dionizyjsko-śródziemnomorskiej i wywyższanie jej nad kapuściano-chmielną. Zwłaszcza, że dośc dobrze znam Włochy, ich język i zwyczaje. > 4.Stare niemieckie powiedzenie dawno już temu określiło ,że piwa i wina nie > należy mieszać. Brzmi ono: Bier nach Wein macht Schwein.:) Oczywiście - bardzo psuje to smak piwa :) > 6. Jeśli wiem ,że nie ma w otoczeniu ludzi interesujących się winem , to nie > zaczynam o nim mówić ,żeby nikogo nie nudzić.Więc się nie wtryniam na > forum "Motoryzacja " z opinią o roczniku 2001 w Alzacji. W porządku - ale nie sądze aby po zamieszczeniu takiego wątku na forum Motoryzacja zbiegł sie tłumek wściekłych mechaników!!! Po prostu wątek by sobie umarł śmiercią naturalną, a może jakiś usmarowany własciciel samojazdu zadumał by się nad elegancją smaku... > 7. Może faktycznie , niech powstanie forum piwo , a my sobie tu zostaniemy ,w > tym bagnie?:)))))))))Pozdrawiam. > Tez pozdrawiam. Już myślałem, że wszyscy w tej winiarni to kibice w szalikach z napisem "Gran Cru". Uff.. P.S. Dla informacji - napoje piwne o których piszą tutejsi winiarze (jakieś Żywce, itp.) niewiele maja wspólnego ze szlachetnym piwem. Ale to inna historia - i na inne forum. KrisK > Odpowiedz Link Zgłoś
atob Kilka slow ..... 04.08.02, 13:24 Moi drodzy pomysl aby pisac na forum wino o piwie wyszedl od admina . Wycofal sie z niego na szczescie pozniej . Mysle ze troche sympati moglibyscie "piwoszon" jednak okazac. Ale coz kultury nie kupuje sie w supermarkecie...jak wino. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś