Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mondovino (dokument)

    IP: *.devs.futuro.pl 03.08.05, 15:24
    Wróciłem właśnie z cieszyńskiego Festiwalu Nowe Horyzonty,
    gdzie obejrzałem fantastyczny dokument "Mondovino" J. Nossitera o winiarskim
    świecie jet setu.
    Wpisałem już swój post na forum dot. tekstu we Wprost ale jestem ciekaw czy
    ktoś widział ten film?
    I troszkę przejrzałem na oczy. Okazuje się, że Pan Parker, bardzo trendy
    enolog Rolland, jak i rodzina Mondavich wykupująca co bardziej smakowite kąski
    winne na tej planecie, to jedna klika wpierających się osób. Pan Rolland
    "poprawia" wina dla Mondavich z nowokupowanych posiadłości, a Pan Parker
    wydaje im maksymalne oceny.Szczerze mówiąc po obejrzeniu filmu, gdzie pojawia
    się Pan Parker w swoim domu w Maryland z pierdzącym bokserem w tle, z całym
    tym amerykańskim kiczem mieszkania (oczywiście z flagą amerykańską :), to
    zastanawiam się jak to możliwe, by taki facet rządził winnym rynkiem na
    świecie. A tak niestety jest... A klan Mondavich i ich macdonaldowe myślenie
    mnnie załamało. Biorąc pod uwagę fakt, iż prakrycznie rządzą w Napa Valley,
    Bordeaux i
    Toskanii... To lista osób, które przewijają się w filmie: Patrick Léon -
    Mouton Rothschild, Neal Rosenthal (New York), Jean-Luc Thunevin (St Emilion)
    J-C. Boisset - Groupe Boisset, Bernard Magrez - William Pitters, Famille
    Frescobaldi (Florence), James Suckling - Wine Spectator, Antonio Cabezas
    (Argentine), Bill Harlan (Napa Californie). Szczerze polecam choć nie wiem
    gdzie możnaby go obejrzeć! Może ktoś z Was go widział???
    Obserwuj wątek
      • spol Wyszukiwarka n/t 03.08.05, 15:27
      • ducale Re: Mondovino (dokument) 03.08.05, 15:48
        Gość portalu: stef napisał(a):

        >> Toskanii... To lista osób, które przewijają się w filmie: Patrick Léon -
        > Mouton Rothschild, Neal Rosenthal (New York), Jean-Luc Thunevin (St Emilion)
        > J-C. Boisset - Groupe Boisset, Bernard Magrez - William Pitters, Famille
        > Frescobaldi (Florence), James Suckling - Wine Spectator, Antonio Cabezas
        > (Argentine), Bill Harlan (Napa Californie).

        Magrez to raczej juz tylko własne chateau-m.in.Pape Clemant.William Pitters to
        napewno juz Marie Bizard,a Malesan chyba Castel Frerres
        • Gość: stef Re: Mondovino (dokument) IP: *.devs.futuro.pl 03.08.05, 16:03
          może tak być - tę listę skopiowałem z oficjalnej strony filmu w momencie
          powstania...
          • Gość: Grzegorz Jach Re: Mondovino (dokument) IP: *.ambra.com.pl 03.08.05, 16:47
            Mondovino to ciekawy film, przedstawia nowe i stare, małych i wielkich, ale
            niestety, moim zdaniem jest to obraz dość tendencyjny. Tych dużych pokazuje
            niekorzystnie, szczególnie Amerykanów i rodzinę Mondavi. Nie zapominałbym o tym,
            co Robert Mondavi zrobił dla kalifornijskiego winiarstwa przez ponad 50 lat
            swojej pracy. Film ten jest również już trochę nieaktualny - Mondavi nie rządzą
            już w Kalifornii, a ich wielkie plany wejścia na rynek z winami z płd. Francji
            czy też Australii wzięły w łeb.
            W świecie wina jest tak, że im większy producent tym gorzej się o nim mówi.
            Wszystkim krytycznie patrzącym na perspektywę rosnących w siłę gigantów i
            konsolidantów alkoholowych, proponowałbym spróbować własnych sił, czyli zrobić
            wino, a potem je sprzedawać. Wierzcie mi Państwo to dobra lekcja pokory, a i dla
            rynku też większa dywersyfikacja.
            Pozdrawiam,
            • Gość: stef Re: Mondovino (dokument) IP: *.devs.futuro.pl 03.08.05, 17:43
              zgadza się, lecz istota moim zdaniem leży gdzie indziej. Wydaje mi się, że
              bardziej chodzi o wzajemne układy i zależności - Parker-Rolland-Mondavi. Jesli
              ktos ma pieniadze by przejac inna firme ok, rynek rzadzi sie takimi prawami.
              Lecz dziwna zbieznosc punktacji Parkera (ewidentna przychylność, że się tak
              wyrażę wino m które wyszły spod ręki Rollanda a produkowane są przez Mondavich)
              jest zastanawiająca...
              • giorgio_primo Re: Mondovino (dokument) 03.08.05, 17:52
                Gość portalu: stef napisał(a):

                > zgadza się, lecz istota moim zdaniem leży gdzie indziej. Wydaje mi się, że
                > bardziej chodzi o wzajemne układy i zależności - Parker-Rolland-Mondavi. Jesli
                > ktos ma pieniadze by przejac inna firme ok, rynek rzadzi sie takimi prawami.
                > Lecz dziwna zbieznosc punktacji Parkera (ewidentna przychylność, że się tak
                > wyrażę wino m które wyszły spod ręki Rollanda a produkowane są przez
                Mondavich)
                > jest zastanawiająca...

                A nie przyszło Ci do głowy że jest/było dokładnie odwrotnie?

                Ci dla których Parker wydaje "biblię" kupują punkty, a nie wina. ...i dodatkowo
                kształtują swój smak na podstawie dość dziwnego smaku Parkera. Tak więc chcąc
                skutecznie sprzedawać po spekulacyjnych cenach wina, choćby rynku USA,
                producenci wina robią wina takie jak lubi "prorok". Ponieważ najlepiej w gusta
                Parkera "proroka" trafiał zwykle Rolland, więc wynajmują go gdzie się da.
                • Gość: stef Re: Mondovino (dokument) IP: *.devs.futuro.pl 03.08.05, 17:58
                  teraz pojawił mi się Twój post. Jest dokładnie tak jak piszesz. I to także jest
                  pokazane w tym dokumencie. Ekipa nie ulepsza swoich win, gdyż prorok wystawił im
                  dobrą ocenę. I otwarcie przyznaje się do tego. Z Rollandem jest podobnie, tylko
                  dlaczego, jeśli pójdzie to dalej, będziemy pić wina, które smakują Pakerowi? Ja
                  i tak preferuję hiszpańskie i to nie z tej półki o której był film więc się nie
                  martwię. Chodzi tylko o to, że rynkiem (patrz USA i Japonia) rządzą takie indywidua.
            • giorgio_primo Re: Mondovino (dokument) 03.08.05, 17:47
              Filmu niestety nie widziałem, ale tu się z Grzegorzem zgodzę na podstawie
              relacji. Mimo mojej osobistej niechęci do "globalizacji" w winie.

              Z do tej pory ze znanych mi recenzji i tego co na temat filmu przeczytałem, to
              zdaje się że film jest podobnie entuzjastycznie odbierany w tych samych
              środowiskach co "Supersize me" czy "Farenheit 9/11". Czyli szeroko pojętych
              kręgach "alterglobalistów" ograniczających swą aktywność do werbalnej
              krytyki "złego systemu". W praktyce jednak czerpiących garściami (nierzadko
              kosztem właśnie "globalizacji" lub "biedy w 3-cim świecie") z jego
              dobrodziejstw wszelakich.

              ...popijajcych z rozkoszą i mlaskaniem, podczas oglądania Mondovino, jakieś
              wino z kolejnej rodzinnej posiadłości kupionej przez Southcorp (o czym
              niedoczytali w Forbes).

              ;-)
              • Gość: stef Re: Mondovino (dokument) IP: *.devs.futuro.pl 03.08.05, 17:53
                Nie jestem alterglobalistą, poza tym ten film nie był żadną nachalną wizją
                świata owładniętą myślą o spiskowej teorii dziejów. To po prostu dobry dokument
                - oczywiście że subiektywny ale tak jak każdy w tym gatunku. Ale dla mnie
                wystarczy obejrzeć zachowanie i myślenie ekipy we wspomnianym juz trójkącie
                P-R-M, by zastanowić się kto rządzi na tym rynku i jakie ma intencje. I co
                oznacza autorytet, jeśli spojrzy się na dom Pana Pakera. I na to jakie bzdury
                wygaduje syn Mondaviego!
      • nachlany.sommelier Re: Mondovino (dokument) 04.08.05, 10:32
        A Ty myślałeś, że to odbywa się inaczej ???

        Dopiero na filmie musiałeś zobaczyć, że jest inaczej :)

        Co za dziecięca N A I W N O Ś Ć !!! :(

        A nasi rodowici "znawcy" win to nie są obarczeni takimi przywarami jak tamte
        światowe (jakby nie patrząc !) sławy ???
        Tylko o naszych "znawcach" nie robią filmów o światowym zasięgu.
        Ale i nic dziwnego - jacy znawcy taki i zasięg ich "sławy" :)))


        • Gość: stef Re: Mondovino (dokument) IP: *.devs.futuro.pl 04.08.05, 11:13
          moze i naiwny. W kazdym razie to, czego sie mozna tylko domyslac, w tym filmie
          jest podane na tacy. W zwiazku z tym pojawia sie pytanie - dlaczego Parker nadal
          uwazany jest za nr 1 w branzy?
          • Gość: Grzegorz Jach Re: Mondovino (dokument) IP: *.idea.pl 04.08.05, 21:58
            Parker jest taką samą marką jak Almaviva, Ferre, D&G czy inne znaki towarowe za
            które się płaci dużo pieniędzy, i które nieźle funkcjonuja w świadomości
            zbiorowej (ile podrób!). Parker i MR zawdzięczają swój sukces "naszym czasom" -
            informacja obiega świat w oka mgnieniu. Obaj byli pierwszymi w swojej dziedzinie
            w czasach bez granic. Zgadzam się, że ten film to alternatywne podejście. Ale,
            może nie będzie tak czarno - po dużych przyjdą mniejsi, bardziej oryginalni,
            nowe pokolenia będą szukać nowych mentorów.
            Zobaczcie co się dzieje z winem w takiej Austrii - gdzie tu globalizm? Myślę, że
            świat wina różnicować się będzie szybko w niszach, w masowych segmentach pewnie
            liczyć się będzie upraszczanie - tu ludzie szukają znanych nazw i
            przewidywalności - nudne co?
            Zależności i alianse ??? To przecież jest biznes!!!
            • holita ciekawa dyskusja, do góry 19.08.05, 15:23

      • Gość: bromba Re: Mondovino (dokument) IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 19.08.05, 17:25
        myślicie, że dokument pojawi się w naszych kinach - nie chodzi mi oczywiście o
        o multiplexy, bo na to bym nie liczył, ale kina studyjne (np. Muranów w Wawie)?

        a tak przy okazji, to ile film trwa?
        • Gość: rural Re: Mondovino (dokument) IP: 213.134.140.* 19.08.05, 17:28
          Ponad dwie godziny. Bałem się, że nie wytrzymam tak długo w kinie oglądając
          dokument, ale pomyliłem się. Wciągająca historia. Ze wszech miar polecam.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka