Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    DO WINOMANA!!!

    IP: *.chello.pl 18.09.01, 22:31
    Uwazam,ze w ten sposob nie powinno sie reklamowac swojego sklepu w Toruniu!!!
    Na winach zna sie Pan srednio do tego jeszcze non stop zle pisze Pan o
    warszawskich sklepach.
    Niech Pan nosa nie wychyla z prowincji i handluje sobie w swoim sklepiku.

    Zyczliwy
    Obserwuj wątek
      • Gość: www Re: DO WINOMANA!!! IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 22:48
        Że Winoman jest zarozumialcem,to każdy widzi.Jednak mieszkając na wsi mogę z
        tej perspektywy dodać,że w Warszawie też jest prowincja co widać w tonie Twojej
        wypowiedzi.
        • Gość: Vittis a ja go lubie IP: 212.160.147.* 19.09.01, 11:26
          odczepcie sie, koledzy, od winomana, bo to jest gosc z ktorym mozna
          podyskutowac, a niewielu takich na horyzoncie, niestety. A do Torunia po wino i
          tak nie pojade, bo za daleko. Szkoda tylko, że żaden wlasciciel sklepu we
          Wrocławiu nie reklamuje sie tak jak Winoman.
          pozdrawiam
          • Gość: Joe_Stru Re: a ja go lubie IP: *.prw.pl 25.09.01, 19:17
            Gość portalu: Vittis napisał(a):

            > odczepcie sie, koledzy, od winomana, bo to jest gosc z ktorym mozna
            > podyskutowac, a niewielu takich na horyzoncie, niestety. A do Torunia po wino i
            >
            > tak nie pojade, bo za daleko. Szkoda tylko, że żaden wlasciciel sklepu we
            > Wrocławiu nie reklamuje sie tak jak Winoman.
            > pozdrawiam

            A kto we Wrocławiu ma się reklamować? I z czym? Ten cały pan Filip z ul.Ofiar
            Oświęcimskich? Zbrodnicze ceny , dwa razy wyższe niż za TO SAMO co w byle jakim
            supermarkecie. A może ten nowy w Galerii Dominikańskiej? Oni wcześniej byli na
            tęczowej. Kiedyś spotkałem ich w Nicolasie jak kupowali cały zapas Los Vascos po
            56 pln i u siebie wystawiali po150. Zenada. Passion di Vin bezczelnie sprzedają
            bordeaux generic za 90 złotych - ten sklep to szczyt bezczelności. Sam widzisz ,
            wrocławski rynek to żenada. Już najlepszy jest Nicolas , ale u nich repertuar nie
            zmienia się miesiącami. Pozdrawiam

            • Gość: Vittis Re: a ja go lubie IP: 212.160.147.* 26.09.01, 09:03
              masz 100% racji z tą żenadą w La Passion du Vin, to jest chore żeby sklep miał
              wina od 40 zł w górę - tak nie ma nigdzie na świecie, wszędzie obrót robią
              głównie tańsze wina. Ten sklep musi upaść, chyba że ma inne źródła
              finansowania. Moim zdaniem najlepszy we wrocławiu jest Carrefour w środku albo
              Nicolas - wszystko pod jednym dachem, zawsze można sobie coś znaleźć. Widziałeś
              w Carrefour wina Pasqua za niecałe 20 zł??? Kupiłem sobie Valpolicellę, jeszcze
              nie piłem, ale za sam wygląd butelki warto dać te dwie dychy. A denko wskęsłe
              jak nie wiem co ;-)))))
              pozdrawiam
              p.s. nigdzie nie mogę znależć tych win które polecał mi Winoman :-(((((
              • winoman Re: a ja go lubie 26.09.01, 10:41
                Moge polecic dobry sklep w Warszawie, Prohibicja, na
                Siennej, na tylach Holiday Inn, bylem tam przedwczoraj,
                widzialem wiele bardzo dobrych win, w cenach nie
                odbiegajacych od torunskich, z win ktore polecalem byl
                Shiraz 2000 z Rosemount, byla Hoya de Cadenas ale z
                roku 1996, byl Syrah Vin de Pays d'Oc Barton & Guestier
                z roku 1998. Sa tam tez wina, ktorych jeszcze nie
                polecalem, ale pewnie niektore wkrotce polece (torba z
                trudem dowiozla zakupy do Torunia :-) ). Polecam tez
                fachowa obsluge, na miejscu mozna sobie poczytac Wine
                Spectatora, Decantera i Wine Advocate. Niestety o
                Wroclawiu nic nie wiem.

                Z Valpolicelli, moze ciut drozszych niz Pasqua,
                polecilbym te firmy Bolla. Tak sie sklada ze te z
                Pasquy z roku 1998 pilem wczoraj, bez specjalnych
                wrazen. Trudno bylo w niej znalezc cechy dobrej
                Valpolicelli, choc na cene zasluguje, przynajmniej w
                Polsce.

                Pozdrawiam!
                • Gość: Vittis w takim razie może grzaniec ??? IP: 212.160.147.* 26.09.01, 12:48
                  no to mam ładną butelkę za 20 zł :-)))))
                  a z zawartości w takim razie zrobię grzańca, na pewno będzie dobry.
                  pozdrawiam
                  • Gość: winoman Re: w takim razie może grzaniec ??? IP: 158.75.2.* 26.09.01, 13:01
                    Niech sie Pan za bardzo nie sugeruje moimi opiniami,
                    prosze samemu sprobowac! Moze Panu bedzie to bardziej
                    smakowac! Podczas jednej z degustacji opisywanych na
                    winnych stronach gazeta.pl degustatorzy powaznie sie
                    poklocili, tak bardzo roznili sie w ocenach!

                    Pozdrawiam!
                    • Gość: Vittis Re: w takim razie może grzaniec ??? IP: 212.160.147.* 26.09.01, 14:04
                      Tego to już nie rozumiem,żeby się kłócić przy winie. Może było niedobre i
                      dlatego się zdenerwowali??? ;-)))))))))
                      A poważniej - z tym grzańcem trochę żartowałem, ale z drugiej strony, napój
                      ten, choć trudno go może nazwać winem i doszukiwać się w nim smaków i aromatów,
                      jest niemniej bardzo smaczny; ostatnio leczyłem nim przeziębienie (użyłem
                      prostego francuskiego merlota za 15 zł) i muszę stwierdzić, że kuracja nie była
                      mniej skuteczna, za to z pewnością przyjemniejsza od tradycyjnej.
                      Czy ktoś zna jakiś ciekawy przepis na grzańca oprócz zwykłego tzn. z
                      gożdzikami, cynamonem i cukrem ???
                      pozdrawiam
            • Gość: panowca Re: a ja go lubie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.12.01, 13:46
              Widzę że nie da się inaczej jak zaprosić do naszego sklepu. Proszę o wizytę i
              rzeczową ocenę na łamach forum. VINOTEKA Wrocław, Rzeźnicza 6-7 (Wratislavia
              Center) a co do konkurencji.. pozostańmy dżentelmenami

              Gość portalu: Joe_Stru napisał(a):

              > Gość portalu: Vittis napisał(a):
              >
              > > odczepcie sie, koledzy, od winomana, bo to jest gosc z ktorym mozna
              > > podyskutowac, a niewielu takich na horyzoncie, niestety. A do Torunia po w
              > ino i
              > >
              > > tak nie pojade, bo za daleko. Szkoda tylko, że żaden wlasciciel sklepu we
              > > Wrocławiu nie reklamuje sie tak jak Winoman.
              > > pozdrawiam
              >
              > A kto we Wrocławiu ma się reklamować? I z czym? Ten cały pan Filip z ul.Ofiar
              > Oświęcimskich? Zbrodnicze ceny , dwa razy wyższe niż za TO SAMO co w byle jakim
              >
              > supermarkecie. A może ten nowy w Galerii Dominikańskiej? Oni wcześniej byli na
              > tęczowej. Kiedyś spotkałem ich w Nicolasie jak kupowali cały zapas Los Vascos p
              > o
              > 56 pln i u siebie wystawiali po150. Zenada. Passion di Vin bezczelnie sprzedają
              >
              > bordeaux generic za 90 złotych - ten sklep to szczyt bezczelności. Sam widzisz
              > ,
              > wrocławski rynek to żenada. Już najlepszy jest Nicolas , ale u nich repertuar n
              > ie
              > zmienia się miesiącami. Pozdrawiam
              >

              • panowca Re: a ja go lubie 30.12.01, 14:04
                żeby nie być anonimowym zostawiam mój e-mail
          • Gość: winnik Re: a ja go lubie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.12.01, 13:43
            Ja bym się chętnie zreklamował ale zdaje się że jest to zabronione na forum.
            Otworzyliśmy sklep przed świętami. Wielkie otwarcie w styczniu.
      • winoman Re: DO WINOMANA!!! 19.09.01, 11:44
        Nie jestem wlascicielem zadnego sklepu, pracuje na
        uniwersytecie, winem zajmuje sie w czasie wolnym i
        zadnych dochodow z tej dzialalnosci nie czerpie, wrecz
        przeciwnie, doplacam do niej solidnie, tak jak wszyscy
        milosnicy wina. Uwazam, ze mam prawo wyrazac sie
        krytycznie o wlascicielach sklepow ktorzy zdzieraja z
        nas niesamowite pieniadze. A jesli ktos uwaza, ze sie
        nie znam, to prosze o wskazywanie mi bledow, bede
        wdzieczny, gdy bede sie mogl czegos nauczyc, przeciez
        po to miedzy innymi jest to forum, zeby uczyc sie od
        tych, ktorzy wiedza wiecej! Poza tym nikt nikogo nie
        zmusza do czytania moich postow!

        Pozdrawiam milosnikow wina!
      • winoman Re: DO WINOMANA!!! 19.09.01, 11:47
        Jeszcze jedno. Nie pisze zle o wszystkich warszawskich
        sklepach, a tylko o tych, w ktorych to samo wino jest
        drozsze o 30-40% niz w sklepach polozonych kilka ulic
        dalej.

        Jeszcze raz pozdrawiam!
        • Gość: shuriken Re: DO WINOMANA!!! IP: *.gazeta.pl 03.10.01, 01:11
          Dawno mnie nie było, a tu takie wyskoki się trafiają... Odczepcie się od
          Winomana, swój człowiek niewątpliwie :-)
          Korzystając z okazji polecę moje nowe odkrycie na mapie warszawskich
          sklepów: "K&M - Skład Win" na Dobrowoja 11 (Grochów). Dobrze, sympatycznie i -
          uwaga! - NIEDROGO... Zwłaszcza jak na Warszawę. Z głową uczyniony wybór win
          francuskich, hiszpańskich, bułgarskich, gruzińskich oraz z Nowego Świata -
          szczególnie ciekawe z RPA. Warto dojechać nawet z drugiego końca stolicy! <:-)
      • winoman Re: DO WINOMANA!!! 19.09.01, 12:48
        > Niech Pan nosa nie wychyla z prowincji i handluje sobie
        w swoim sklepiku.
        >
        > Zyczliwy

        Jesli prowincjonalny sklepik to taki sklepik, ktorego
        wlasciciel zna wszystkich stalych klientow, pamieta wina
        kupowane przez nich w ciagu ostatniego roku, zawsze ma na
        zapleczu otwarta ciekawa butelke (w sklepie nie moze,
        koncesja nie zezwala na spozywanie alkoholu), staje na
        glowie zeby sprowadzic te jedna butelke, ktora klient
        sobie wymarzyl, jesli sam jakiegos wina jeszcze nie
        sprobowal, to mowi o tym uczciwie, jesli przekazuje jakas
        opinie o winie, to mowi, skad ja wzial, jesli nie udaje
        supereksperta tylko uczy sie od klientow, ktorzy przeciez
        moga wiedziec wiecej ..

        Jesli to jest prowincjonalny sklep, to ja zdecydowanie
        wole prowincjonalne sklepy, nawet jesli nie sa tak dobrze
        zaopatrzone, tak nowoczesnie wyposazone jak sklepy z
        wielkiego swiata!

        Tak, sklep w ktorym najczesciej kupuje wina jest
        prowincjonalny i bardzo sie z tego ciesze!

        Pozdrawiam prowincje, pozdrawiam wielki swiat!
        • Gość: Vittis Re: DO WINOMANA!!! IP: 212.160.147.* 19.09.01, 13:35
          hmmmm..... moze jednak warto pojechac po wino do Torunia :-))))))
          • Gość: serec Re: DO WINOMANA!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 16:18
            Witam

            Niestety jest to kolejne forum lub lista gdzie jacyś dziwni kolesie
            próbują popsuć atmosferę. No cóż, myślę że się nkomu to się nie uda i tyle.]
            A sklepu w Toruniu tylko pozazdrościć.

            pozdrowienia

            serec
            • Gość: dandy Re: w obronie winomana IP: *.horsens.dk 30.10.01, 14:02
              hej kolesie, winoman wcale nie jest taki "glupi" jak niektorym sie wydaje na
              ogol wie o czym pisze, ma racje, sklepy "winiarskie" w warszawie oprocz
              normalnej akcyzy zdzieraja ile sie da a czasami sprzedaja za chorendalne ceny
              wina, ktore zostaly dawno wycofane z polek np. we francji zerujac na naiwnosci
              nowobogackich
              ma racje piszac, ze jesli chcesz miec pewnosc co kupujesz powinienes znac
              producenta co nie oznacza, ze mniej znani producenci produkuja kompletna chale
              ale to juz sam do tego musisz dochodzic co moze byc dlugie, denerwujace i w
              sumie drogie, jesli male masz pojecie co jest dobre a co mniej dobre
              poczytac i popytac na pewno nie zaszkodzi
              osobiscie, gdybym mial pic wino za dwie dychy lub ponizej, wolalbym dobre piwo
              majac ta pewnosc, ze sie nie zatruje jakims plynem chlodniczym lub cos w tym
              rodzaju
              przyjemnych degustacji




              • Gość: ABC Re: w obronie winomana IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 01.11.01, 09:55
                Nie wiem
        • spol Winomanie - pomóż! 14.11.01, 08:01
          Mam w piwniczce kilka butelek côte-rôtie, z których najstarsza z 1989.
          Producentem jest Michel Ogier. Wine Spectator podaje oceny tego wina, ale tylko
          z ostatnich roczników i do tego innych producentów. Resztę zastrzega dla
          abonentów serwisu. Znam miejsce, z którego pochodzi i sposób winifikacji, ale
          poza tym, że wino bardzo mi smakuje i że pewnie jest dość drogie (ukłon dla
          Waldka) nie potrafię nic bliższego o nim powiedzieć. Czy mógłbyś mi
          podpowiedzieć inne źródła informacji lub może sam masz jakieś miłe
          doświadczenia związane z tym winem?

          Pozdrawiam
          spol, czyli Fred
          • winoman Re: Winomanie - pomóż! 14.11.01, 09:13
            Nie wiem, czy w tej chwili wiele moge pomoc. Parker
            pisze cieplo o tym producencie (pierwszy tom wydania
            polskiego), ja nie mialem przyjemnosci obcowania z jego
            winami. Notowania starszych rocznikow (u Parkera
            najstarszym jest 1995) moge miec za kilka dni, jak
            dopadne tego drania, ktory nie oddaje mi mojego Wine
            Spectator Buying Guide, mysle, ze cos tam bedzie.

            Hugh Johnson wymienia Ogiera wsrod najlepszych
            producentow z Cote Rotie.

            Pozdrawiam!
            • winoman Re: Winomanie - pomóż! 26.11.01, 17:24
              > Notowania starszych rocznikow (u Parkera
              > najstarszym jest 1995) moge miec za kilka dni, jak
              > dopadne tego drania, ktory nie oddaje mi mojego Wine
              > Spectator Buying Guide, mysle, ze cos tam bedzie.

              Mam juz te notowania, rocznik 1998 oceniono na 88 pt, a
              1990 na 87 punktow, ceny tych win w USA w momencie
              wypuszczenia na rynek wynosily ok 40 dol.

              Pozdrawiam!

              • spol Re: Winomanie - pomóż! 27.11.01, 08:18
                Dziękuję serdecznie! Tylko, że... kto mi odszpuntuje tę butelkę'89... Samemu
                ręce będą mi się trzęsły...

                Pozdrawiam!
          • spol Ad. Winomanie - pomóż! 14.11.01, 12:08
            Dziękuję serdeczni za już! Dla ciekawości: ten sam człowiek produkuje też vin
            de pays La Rosine. Różnica między Rosine i Cote-Rotie - 100 m i 50% ceny...:-)
            Oto co znalazłem na www.jameshalliday.com.au:

            "This comes from south of Cote-Rotie, above Condrieu. Pure Syrah. Just a little
            looser-knit than a real Cote-Rotie but all the abundant fruit and richness of
            the 1999 vintage. Splendid for what it is." Rosine też czeka na spożycie w
            piwnicy...

            Pozdrawiam!
            • b_jolanda Winomanie - pomóż! 23.11.01, 10:55
              Kupiłam w promocji Châteauneuf-du-Pape '99, Clos de l'Oratoire des Papes. Czy
              ktoś wie coś o tym winie?. Pić czy przechować?
              • Gość: Michel Re: Winomanie - pomóż! IP: *.ppp1-1.had.worldonline.dk 23.11.01, 18:23
                b_jolanda napisał(a):

                > Kupiłam w promocji Châteauneuf-du-Pape '99, Clos de l'Oratoire des Papes. Czy
                > ktoś wie coś o tym winie?. Pić czy przechować?

                Co prawda nie jestem winomanem ale jesli juz tu jestem to ci cos powiem,ten
                rocznik powinien byc lezakowany bo jestm dobrym rocznikie mimo, ze nic mi nie
                wiadomo o tym producencie a wiec nie zalicza sie do czolowki tej apelacji. Mozesz
                spokojnie wino lezakowac przez nastepne 5-6 lat.
                pozdrowienia

              • winoman Re: Winomanie - pomóż! 26.11.01, 10:06
                Witam!
                Zostalem wywolany, wiec nie moge nie odpowiedziec, choc o
                tym winie akurat nic szczegolnego nie wiem. Wine
                Spectator chyba go jeszcze nie recenzowal, z decanterem
                nie moglem sie polaczyc, sam oczywiscie tez go jeszcze
                nie probowalem (daj znac, gdy bedziesz je otwierala :-)
                ).

                W takich wypadkach siegam do tego, co mam. Parker pisze
                : "Ta stara, doskonale znana winnica produkuje nowoczesne
                i bardzo owocowe wina. (...) Lekkie 1997 jest czarujace,
                z aromatem truskawkowo-pieprzowo-wisniowym i podobnie jak
                i inne wina z tej wytworni, powinno z latwoscia dojrzewac
                przez 15-20 lat . Ma styl komercyjny, co jednak w tym
                wypadku nie jest okresleniem pejoratywnym - wino jest
                doskonale zrobione, owocowe, typowe dla tego rocznika.
                Nalezy je wypic w ciagu 3-5 lat." (Ode mnie: nie do
                konca rozmiem te uwage w polaczeniu z poprzednia, o
                dojrzewaniu, chyba chodzi o to, ze mozna je zostawic, nie
                "umrze", ale jednak lepiej wypic wczesniej. )

                O roczniku 1996 pisze, ze jest nieco lepsze i powinno byc
                wypite w ciagu 5-6 lat.

                Podsumowujac: gdybym mial dwie butelki, jedna bym
                otworzyl juz niedlugo (ciekawosc by wygrala), a druga w
                zaleznosci od wyniku pierwszej degustacji, za kilka lat.
                Gdybym mial jedna, poczekalbym ze dwa lata. Nie
                czekalbym dluzej, zeby nie zgubic tego owocowego
                charakteru wina.

                Pozdrawiam!
      • Gość: WinnyPan Re: DO WINOMANA!!! IP: *.chello.pl 24.01.02, 23:49
        Witam,
        mam pytanie co do Pana Parkera i jego oceny. Pilem ostanio Cantenac-Brown z
        91' ....3 godz. oddechu i lekki zawod. Ostry lekko kwaskowaty smak naturalnej
        przeczki. NIC nadzwyczajnego. Otworzylem Chateau Lascombes 1993!!! rocznik
        wiadomo .... slaby , ale ocenic Margaux na pozimie roku 1972 uwazam za
        przesadne (choc nigdy wina z tego roku nie pilem! :-))
        Dla mnie to bylo mile zaskoczenie:ciekawa owocowa nuta smakowa ... usta ok. 8
        sec. czarna porzeczka az paruje......sam nie wiem moze zaczynam za duzo pic win
        nowego swiata.
        Prosze ocenic Margaux 93' ktore Pan pil i podzielic sie doznaniami.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka