Gość: Ja IP: *.chello.pl 27.11.05, 18:41 Jaki Sauternes polecacie do fois gras - czyli gęsich wątróbek i dlaczego Sauternes tak dobrze sie komponuje z g.wątróbka ??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: winersch Re: Sauternes do fois gras IP: *.chello.pl 27.11.05, 20:28 Niekoniecznie sauternes. Wiele innych słodkich win, będzie również pasować. Wszystkie one mają podobną strukturę, sporą zawartość cukru i wyrazistą goryczkę na finiszu. Oprócz sauternes mogą być: Pobliskie apelacje dla win słodkich jak: Loupiac, St Croix du Mont oraz inne: Jurancon, Vouvray. Swietne mogą być również vins doux naturels, a więc: Banyuls, Rivesaltes i Maury Inne wina: gewurztraminer lub pinot gris, zwłaszcza vendange tardive Niektórzy polecaja także wielkie biale wytrawne wina jak: Montrachet, Meursault, Pessac, Jeszcze inni proponuja czerwone jak: medoc, st-emilion, pomerol a nawet Hermitage. Duży wybór Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Sauternes do fois gras IP: 212.145.113.* 28.11.05, 09:27 Najlepszy na swiecie sauternes to Chateau d'Yquem, ale niestety jedna butelka o,50 cl kosztuje od 150 € w gore.Nie wiem czy na polskim rynku mozna dostac Baronne Philippe de Rothschild, moim zdaniem jakosc i cena trzymaja sie razem. Minimalnie trzeba wydac 17 € na butelke, tañsze to podrobki. W Hiszpani mamy tañsze obcje win slodkich ktore takze wspaniale sie spelniaja z Foie-Gras, Muscatell de Alejandria, Garnacha Dulce z Emporda o z Priorato etc. I SMACZNEGO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Sauternes do fois gras IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 11:28 > Najlepszy na swiecie sauternes to Chateau d'Yquem, ale niestety jedna butelka > o,50 cl kosztuje od 150 € w gore.Nie wiem czy na polskim rynku mozna dost > ac Tak w Warszawie w Carrefour d'Yquem rocznik 1994 kosztuje chyba 840 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PF Re: Sauternes do fois gras IP: *.autocom.pl 28.11.05, 21:37 Z własnego doświadczenia - od kilku lat zajmuję się sprzedażą win i doradzaniem moim klientom - nie ufałbym winomz z wyższej półki, które długi okres czasu spędzają w sieciach handlowych przed nabyciem przez końcowego odbiorcę. Dobrze byłoby się zastanowić, co działo się z butelką Sauternes na zapleczu hipermarketu, lub w magazynach od czasu nabycia: czy aby na pewno korek nie wysechł, gdy butelka długo była przechowywana w pozycji stojącej; czy nie była wystawiona na mocne światło - Sauternes nie sprzedaje się w ciemnym, ochronnym szkle; w jakiej temperaturze wino było przechowywane? Konkludując: jeżeli chcecie Państwo wydać kilkaset złotych na butelkę przedniego wina i naprawdę poczuć to, czego oczekuje się po takim trunku, szukajcie firm, które specjalizują się handlu winem; takich, które potrafią nawet zagwarantować wymianę butelki, jeżeli po otwarciu zdarzy się przykra niespodzianka. Moja sugestia nie jest reklamą jakiejś tajemniczej superfirmy winiarskiej - ot, po prostu troszkę doświadczenia w branży i w smakowaniu różnych win... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Sauternes do fois gras IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 10:30 To d'Yquem przyjechało ze skrzynkami innych Bordeaux do Polski w okolicach września. Wcześniej było chyba w Francji więc trudno ustalić w jakich było warunkach. Ja z tych win wrześniowych wypiłem już 2 butelki i jakość była bez zarzutu. Kolega pawelpp też pił kilka butelek i nie pisał że trafił na uszkodzone aczkolwiek pracownik sklepu Wine House na przeciwko Carrefour opowiadał o tym że jego koledzy z Wine House kupili sporo butelek i okazało się że wszystkie otwarte były z uszkodzonymi winami. Faktem jest jednak że w sieci Wine House wina są 3 razy droższe niż te z wrześniowej oferty Carrefour więc jest pewien podtekst jego wypowiedzi. Co do d'Yquem to widziałęm jedynie w sklepach PWW i u nich rocznik 1991 kosztuje ze 2,5 tys. zł. Przy takiej różnicy w cenie wolałbym jednak zaryzykować Carefour. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelpp Do Marka 29.11.05, 15:44 Było jedno korkowe wino z Carrefoura - 1999 Gloria. Ponoć można tam reklamować takie butelki, ale za póżno się o tym dowiedziałem :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Do Marka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 15:59 TYlko na jakiej zasadzie taka reklamacja??? Otwierasz butelkę po paru miesiącach od kupna wieczorem w sobotę i co?? Lecisz w niedzielę ze zwietrzałym winem bez rachunku?? a nawet z rachunkeim to zawsze mogą powiedzieć że nalałeś sobie innego wina a tamato wypiłeś bo na drugi dzień po otwarciu nie tak łatwo udowodnić że ma się rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg reklamacja IP: 212.160.147.* 30.11.05, 08:40 wydaje mi się, tak na zdrowy rozsądek, że uznanie czy nie uznanie reklamacji wadliwego wina w sklepie to kwestia podejścia właściciela lub sprzedawcy. W większości sklepów, gdzie jestem rozpoznawany, kiedy wspominam, że jakieś wino było korkowe, spotykam się z reakcją "to trzeba było przynieść, wymienilibyśmy". Za to w jednym, właściciel nie wymienia butelek bo taką ma zasadę, i to jest dla mnie zrozumiałe - uznaję, że możliwość nabycia wadliwej butelki to ryzyko klienta. W supermarkecie bym się nie kłócił, nie widzę się w takiej akcji :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg Re: Sauternes do fois gras IP: 212.160.147.* 29.11.05, 08:49 takiego zestawienia próbowałem 2 razy. Za pierwszym razem z prawdziwym Sauternes, próba przeprowadzona metodą chałupniczą była nieudana - jakieś to wszystko mdłe było. Druga próba, z austriackim słodkim winem, odbyła się przy pomocy fachowców - było to w trakcie kolacji, wśród innych win i dań. Wtedy to zestawienie wydało się znakomite. Moje wnioski są takie: klasyczne połączenie fois gras i słodkiego botrytyzowanego wina jest dobre, ale składników należy używać w małych ilościach - kieliszek wina i mała porcja wątróbki. Drugi wniosek - nie musi to być Sauternes; Winersch podawał przykłady podobnych win francuskich, do tego zestawienia warto byłoby dodać słodkie wina austriackie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Sauternes do fois gras IP: 212.145.113.* 29.11.05, 09:11 Zgadzam sie docg, ICE WINE z Austri z foie-gras entier, co za przysmak !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: A tokaj? IP: 212.145.113.* 29.11.05, 16:41 ocziwiscie, Tokaji Aszú z botrytis cirenea,Eszencia,za bardzo dobre i tez za bardzo drogie. Oremusz tokaji 450g /l cukru, uff, powyzej 6 puttonyos winogron Aszu. Bez slow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PF Re: A tokaj? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.05, 09:44 Miałem okazję kupić i pić tokaj od producenta Oremus: 5 puttonyos, rocznik 1983 - uznawany za wybitny. Piękna, wpadająca w ciemniejący bursztyn barwa - wino, które z pełnym przekonaniem polecam - tym naprawdę można się delektować. Jeżeli będziecie mieli okazję zawitać do Tokaju na Węgrzech, warto zapłacić - jeżeli dobrze pamiętam - ok. 80-90 PLN w przeliczeniu na polską walutę za butelkę tego wina. Oremus, to miejsce, gdzie po raz pierwszy z gron pokrytych pleśnią botrytis zrobiono Tokaj Aszu - w 1650 roku dokonał tego ksiądz o nazwisku Szepsy, który był kapelanem u rodziny Rakoczych. Istvan Szepsy, to chyba najznakomitszy dzisiaj producent w Tokaju. Pozdrawiam, PF Odpowiedz Link Zgłoś