Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    23.10.02, 17:49
    Chcialabym zrobic taki polski obiad z zupa i golabkami w sosie pomidorowym.
    Czy jest wino ktore bedzie pasowac do takiego jedzenia? Czy moze pic co jest
    przed i po?:)
    Pozdrawiam:)
    Obserwuj wątek
      • Gość: pesti Re: Golabki:) IP: *. / *.MA1.srv.t-online.de 24.10.02, 01:08
        to moze i polskie wino??? np. owocowe;)))))
        • anna_wu Re: Golabki:) 24.10.02, 02:59
          Hmmm:) to moze kompot po prostu.
          • Gość: Sebulba Re: Golabki:) IP: *.gda.cdp.pl, / 213.134.152.* 24.10.02, 09:10
            Ja do kapustę zawsze zapijam 2x50gram czystej wódki.
            I do śledzi też. Polecam.
            • Gość: docg Re: Golabki:) IP: 212.160.147.* 24.10.02, 09:45
              do zupy wina sie podobno nie podaje. z gołąbkami jest problem, bo one
              przeważnie bywają w sosie pomidorowym, który też się nie najlepiej komponuje z
              winem. Ale skoro trzeba - potrawa jest prosta, więc wino też powinno być
              proste. Ja bym się zdecydował na czerwone Bordeaux. A jeśli gołąbki miałyby być
              w sosie pieczarkowym, to równie proste valpo albo chianti. Chyba w USA
              produkują valpolicellę i chianti, więc nie będzie problemu z dostaniem :-)))
              pozdrawiam
              • winoman Re: Golabki:) a wlaściwie wino do zupy 25.10.02, 01:29
                Czy się podaje, czy nie to inna sprawa, ale mi z wieloma
                zupami smakuje kieliszek odpowiedniego wina. Do wielu
                zup od czasu do czasu pijam sherry, poza tym nie
                wyobrażam sobie niektórych pikantnych zup bez wina, taka
                np. ostra węgierska zupa rybna i do tego schłodzone (tak,
                schłodzone, tak podają Węgrzy!) dobre Egri Bikaver!
                Pozdrawiam!
                • winoman Jeszcze raz wino do zupy i czerwone do ryby 27.10.02, 18:28
                  Carlos Falco, czyli markiz de Grinon, w omawianej tu już
                  książce "Tajemnice win" (zresztą rekomendowanej przez
                  Hiszpańską Akademię Gastronomii) w rozdziale "Wino i
                  dobra kuchnia" podaje bogate zestawienie "Dań doskonale
                  komponujących się z poszczególnymi winami" (strony
                  114-126). Jest tam cala masa różnych zup (nawet rosół z
                  makaronem do prostego białego wina, a grochówka do
                  lepszego czerwonego!), a także wśród rzeczy pasujących do
                  młodych win czerwonych, poza kilkoma potrawami z owoców
                  morza (kalmary, pewien rodzaj langusty, ryż z owocami
                  morza) autor wymienia różne potrawy z ryb, na przykład
                  paellę z ryby, ryż z rybą, łososia (świeżego,
                  marynowanego lub wędzonego), czy turbota. Oba wątki
                  łączy zupa z owoców morza :-)). Tak więc nie
                  ograniczajmy się do podawania do ryby tylko białego, a do
                  zupy tylko łyżki :-))
                  Pozdrawiam!
      • hania_76 Re: Golabki:) 24.10.02, 10:38
        anna_wu napisała:

        > Chcialabym zrobic taki polski obiad z zupa i golabkami w sosie pomidorowym.
        > Czy jest wino ktore bedzie pasowac do takiego jedzenia? Czy moze pic co jest
        > przed i po?:)
        > Pozdrawiam:)

        A może po prostu zmrożoną wódkę? Do gołąbków rewelacja. A poza tym, jeśli
        chcesz ugościć cudzoziemców - pełna egzotyka :)
        Pozdrawiam.
        • docg oj, Hania... 24.10.02, 12:02
          ... i my mamy wejść do Europy? z tą wódką? I tak polacy maja opinię brudnych,
          pijanych przygłupów, jeżeli chcemy to zmienić, to nie w ten sposób!
          pozdrawiam
          • hania_76 Re: oj, Hania... 24.10.02, 12:17
            docg napisał:

            > ... i my mamy wejść do Europy? z tą wódką? I tak polacy maja opinię brudnych,
            > pijanych przygłupów, jeżeli chcemy to zmienić, to nie w ten sposób!
            > pozdrawiam

            Ale kiedy tylko jadę do znajomych do tzw. Europy, natychmiast idą nieśmiałe
            proziebki o żubrówkę, wyborową, śliwki w czekoladzie i toruńskie pierniki.
            Większych zmian w zamówieniach nie ma.
            A np. takie bliny (choć to potrawa rosyjska, nie polska) - z czym innym je
            podać jak nie z wódką, choć danie to pracochłonne i luksusowe, zwłaszcza w
            wersji z kawiorem.
            • Gość: docg Re: oj, Hania... IP: 212.160.147.* 24.10.02, 12:27
              no cóż, dawno czystej wódki nie piłem, ale z tego co pamiętam, to wyborowa
              teraz spaskudniała a w każdym razie lepsza od finlandii czy absoluta nie jest.
              Nikogo do niczego nie namawiam, ale uważam, że wino i mocne alkohole należy pic
              dla smaku, a takie przechylanie czystej - chlup - i szybkie zagryzanie żeby nie
              było czuc podłego smaku, aby tylko kopało w beret, to właśnie jest to, od czego
              warto się odzwyczaić.
              pozdrawiam


          • Gość: Sebulba Ad. krytyki vodki. IP: *.gda.cdp.pl, / 213.134.152.* 24.10.02, 14:27
            Polaka można poznać po białych skarpetkach do czarnych mokasynów i kompleksach.
            Jednym z nich jest przekonanie, że wino jest "lepsze" od wódki. Jak najbardziej
            europejscy Niemcy nie mają kompleksów z powodu zapijania golonki piwkiem.
            Dobry trunek to nie ten, który ma mało procentów, lecz ten w którym drzemie
            szlachetny urok.
            • Gość: pesti Re: Ad. krytyki vodki. IP: *. / *.MA1.srv.t-online.de 24.10.02, 14:34
              czy jest cos zlego w obaleniu jednej flaszki wodki przez wszystkich gosci razem?
              to tez ma jakis smak i urok. a poza tym taka jest juz nasza kultura i tradycja.
              zamiast ja zmieniac i kopiopwac zachodnie wzorce lepiej jest sie odchamic,
              ukulturalnic i pic sensowne ilosci do obiadku. nie znaczy to przeciez, ze
              trzeba sie zaraz uchlewac w porze obiadowej...
              • amsti Re: Ad. krytyki vodki. 24.10.02, 14:50
                Gość portalu: pesti napisał(a):

                > czy jest cos zlego w obaleniu jednej flaszki wodki przez wszystkich gosci
                razem
                > ?
                >

                Ano. Zresztą faktycznie do bardzo tłustych potraw kieliszek czy dwa z całą
                pewnoscią tylko poprawią trawienie.

                Amsterdam
            • giorgio_primo Pani/Panie Sebulba... 24.10.02, 14:59
              Gość portalu: Sebulba napisał(a):

              > Polaka można poznać po białych skarpetkach do czarnych mokasynów i
              kompleksach.

              Czy sadzisz, ze kierujac do nas tu obrazliwe uwagi tego typu, udowodnisz brak
              tych kompleksow u siebie?

              >
              > Jednym z nich jest przekonanie, że wino jest "lepsze" od wódki. Jak
              najbardziej
              >
              > europejscy Niemcy nie mają kompleksów z powodu zapijania golonki piwkiem.

              Gdybys nie wyciagal wnioskow, na podstawie swojego grona znajomych, a siegnal
              do jakichkolwiek danych statystycznych, to wiedzialbys, ze ci "europejscy
              Niemcy" maja jedna z najwyzszych wskaznikow dynamicznego wzrostu spozycia wina.
              Zreszta sam jako przyklad podajesz piwo a nie wodke. Tematu nie rozwijam, bo to
              nudny truizm powtarzac rzeczy oczywiste, dla wiekszosci osob pijajacych wina i
              odwiedzajacych to forum.

              > Dobry trunek to nie ten, który ma mało procentów, lecz ten w którym drzemie
              > szlachetny urok.

              I ten szlachetny urok dzemie tez prawdopodobnie w wodce. Jak sie jednak okazuje
              obudzic go w sobie potrafia tylko nieliczni. Jak zapewne zauwazyles, wiekszosc
              pijacych wodke budzi w sobie co najwyzej agresje, a na "szlachetny urok" nie
              starcza juz sil.


              I jeszcze propozycja:

              Jezeli sprawia ci przyjemnosc obrazanie innych, jest na to rozwiazanie jakie
              oferuje portal Gazeta.pl: kazdy moze zalozyc prywatne forum tematyczne. Wydaje
              mi sie, ze dobrym tytulem bedzie "Szlachetny Urok Wodki". Mysle, ze wiele osob
              chetnie to forum odwiedzi, a jak wejdzie tam ktos piszac, ze "buraki pija wodke
              i to dowod kompleksow", bedziesz mogl go wyrzucic.

              Pozdrawiam
              • hania_76 Panowie! 24.10.02, 15:13
                O rany - wódka zdecydowanie nie łagodzi obyczajów!

                Więc tak, może uzgodnijmy złoty środek - wódka pasuje do pewnych potraw lepiej
                niż wino. Picie wódki jako trunku towarzyszącego tym potrawom nie świadczy ani
                o wyższości ani o niższości ją pijących. Picie czegokolwiek (nawet Petrusa)
                tylko po to, żeby "dać w palnik" jest smutne.

                Wyborowej nie lubię, wolę Finlandię, ale przybyszom z Eur. Zach. Wyborowa
                bardzo smakuje, więc znajomym na ich prośbę przywożę czasem butelkę - to ich
                gust, nie mój.

                Uwagi o czarnych mokasynach i białych skarpetkach.... pominę milczeniem.

                A wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam.
              • Gość: Dr.KrisK Czy wódka ma urok? Czy Verheugen miał rację? IP: *.eng.fsu.edu 24.10.02, 15:28
                Oczywiście o walorach smakowych gorzały trudno mówić. Ale pamiętam wspaniałe
                biesiady (wędzone węgorze, pieczone gęsi, liny w śmietanie, itp..) wyłacznie
                pod gorzałę, i to w całkiem znacznych ilościach. I też było przyjemnie, bo
                towarzystwo bardzo ujutne. No i jak pić np. wino przy ognisku w zimę, gdy
                trzaska mróz?
                Zresztą również moi włoscy znajomi z Modeny zwykli zapijać np. trippę (taka
                włoska odmiana naszych flaków) szklaneczką (niezłą!) grappy.
                Tak więc myślę, że nie powinniśmy na siłę zmieniać naszych przyzwyczajeń
                kulinarnych - do niektórych potraw wino jest stworzone, do innych nie.
                A co do utożsamiania Polaka z wąsatym dżentelmenem w skórzanej kurtce,
                odżywiającym się kiełbasą czosnkową oraz wspomnianą wódką (patrz wypowiedź
                Verheugena na temat "polskich obyczajów picia") - a co to mnie obchodzi? Ja
                odpowiadam za siebie.
                KrisK
                • docg naprostowanie 25.10.02, 09:00
                  no dobra, zaraz, ja tylko sugerowałem, żeby gościom do "polskiego obiadu" nie
                  podawać wódki, bo to może pogłębić stereotyp polaczka-pijaczka, poza tym dobre
                  wino jest lepsze no i z pewnością bardziej eleganckie.
                  druga sprawa to picie wódki w ogóle - jak wspomniałem, wolę wino, ale zgadzam
                  się, że w niektórych sytuacjach kieliszek wódki będzie OK. z tym tylko, że
                  wyborowa jest okropna i raczej kojarzy się z tradycyjnym polskim dawaniem w
                  gaz, niż z takim "kieliszeczkiem do obiadu"
                  pozdrawiam
                  • Gość: Sebulba Re: naprostowanie IP: *.gda.cdp.pl, / 213.134.152.* 25.10.02, 09:26
                    No to fajnie. Dogadaliśmy się.
                    Kultura picia dotyczy wszystkich napojów: alkoholowych i bezalkoholowych.
                    Rozsądek i umiar wskazane w każdej sytuacji.

                    Tylko GP taki zatroskany. Zmieniać forum mi nakazał.
                    Trudno.

                    Pozdrawiam.
                    • giorgio_primo Re: naprostowanie 25.10.02, 10:25
                      Nic nikomu nigdy nie "nakazuje" - zaproponowalem, bo orazasz osoby z ktorymi
                      probujesz rozmawiac - tylko tyle i nic wiecej. Jesli masz watpliwosci, to
                      przeczytaj swoj post o "mokasynach i skarpetkach".

                      Pozdrawiam,
                      • anawa21 Re: naprostowanie 25.10.02, 10:43

                        giorgio_primo aljas angelo gaja :)
                        czytam z zainteresowaniem twoje posty ale czy ty przypadkiem nie masz
                        wygorowanej ambicji, ktora przechodzi w obcesje "orazania" pw.
                        • giorgio_primo Tak. Mam taka "obsesje". 25.10.02, 10:56
                          Po prostu nie rozumiem, po co ktos nowy na forum, wysyla pierwszy post z
                          obrazliwymi uwagami do uczestnikow forum. Podoba mi sie natomiast, jesli ktos
                          nowy przychodzi i dokonuje wpisu "na temat".

                          Czy to takie dziwne?
                          • anawa21 Re: Tak. Mam taka 'obsesje'. 25.10.02, 11:14
                            na uspokojenie
                            mam wino Yarden, cabernet sauvignon/merlot
                            Mount Hermon, 2001
                            ciekawe czy bedzie pasowalo do bigosu a moze jest za mlode i powinno polezec:)
                            • anna_wu Nie bedzie golabkow 25.10.02, 14:57
                              Zmieniam plany, nie bede przygotowywac golabkow. Plany sie zmienily. Ide w
                              goscine dzisiaj i wiem ze bedzie ryba.
                              Jaki rodzaj czerwonego wina moze pasowac do takiego jedzenia?
                              Wiem, mecze troche, ale przeciez macie duza doze cierpliwosci:)
                              Pozdrawiam:)
                              • ducale z was to są niezłe gołąbki 26.10.02, 11:41
                                oj ,potraficie się pokłócić ,obojętnie pod jakim postem
                                ale wracając do sedna tematu, wódzia to część naszej polskiej kultury ,chodzi
                                jedynie o jej umiar w spożyciu. Kiedyś nabzdryngoliłem sie szampanem ( z
                                Szampanii)i to tak "pełen program" i co mam powiedzieć że to było pijaństwo
                                kulturalne? i nie miałem na sobie ani mokasynów,białych skarpetek czy tez
                                spodni typu "marmurek". Wszystko zalezy ile sie pije no i chyba czasem z ..kim
                                pzdr
                                • anawa21 Re: z was to są niezłe gołąbki 28.10.02, 09:16
                                  no i nie bylo wina do bigosu :)
                                  doszlismy do wniosku, ze do polskiego kwasnego bigosu, szlachetny trunek chyba
                                  nie pasuje, byla zwykla czysta bardziej pasujaca do bigosu i do polskiej
                                  tradycji
                                  a swoja droga, czy ktos zna to wino

                                  Yarden, Mount Hermon 2001
                                  Cabernet Savignon/Merlot
                                  • Gość: docg bigos to tutaj sie zrobil :-)) IP: 212.160.147.* 28.10.02, 10:58
                                    anawa21 napisała:

                                    > no i nie bylo wina do bigosu :)
                                    > doszlismy do wniosku, ze do polskiego kwasnego bigosu, szlachetny trunek
                                    chyba
                                    > nie pasuje, byla zwykla czysta bardziej pasujaca do bigosu i do polskiej
                                    > tradycji
                                    > a swoja droga, czy ktos zna to wino
                                    >
                                    > Yarden, Mount Hermon 2001
                                    > Cabernet Savignon/Merlot
                                    znam, znam... z widzenia, bo sklep który to u nas sprzedaje ma taką politykę,
                                    żeby nie sprzedawać byle komu, więc narzuca takie marże, że chodzę tam tylko
                                    oglądać :)
                                    pozdrawiam
                                  • Gość: Amsti Re: z was to są niezłe gołąbki IP: proxy / *.igng.krakow.pl 28.10.02, 11:06
                                    anawa21 napisał:

                                    > no i nie bylo wina do bigosu :)
                                    > doszlismy do wniosku, ze do polskiego kwasnego bigosu, szlachetny trunek
                                    chyba
                                    > nie pasuje, byla zwykla czysta bardziej pasujaca do bigosu i do polskiej
                                    > tradycji

                                    Riesling może być. W alzackiej, wytrawnej wersji będzie całkiem O.K.
                                    Keliszek wódeczki też. Co kto woli.

                                    > a swoja droga, czy ktos zna to wino
                                    >
                                    > Yarden, Mount Hermon 2001
                                    > Cabernet Savignon/Merlot

                                    Tego konkretnego nie. Ale ten producent ze wzgórz Golan jest przedni. Przede
                                    wszystkim jego Yarden Cabernet Sauvignon. Tak z ciekawości, ile płaciłeś?
                                    • anawa21 Re: z was to są niezłe gołąbki 28.10.02, 15:17
                                      nie mam pojecia ile kosztuje
                                      to prezent od rodziny, przywiezli trzy butelki
                                      ciekawe czy mozna je potrzymac jesli tak to jak dlugo
                                      mamy normalne warunki mieszkaniowe
                                      • ducale Re: z was to są niezłe gołąbki 28.10.02, 15:35
                                        anawa21 napisała:

                                        > nie mam pojecia ile kosztuje
                                        > to prezent od rodziny, przywiezli trzy butelki
                                        > ciekawe czy mozna je potrzymac jesli tak to jak dlugo
                                        > mamy normalne warunki mieszkaniowe
                                        ale po co trzymac? jako rekwizyt? pic pić pic
                                      • amsti Re: z was to są niezłe gołąbki 29.10.02, 16:11
                                        anawa21 napisała:

                                        > przywiezli trzy butelki
                                        > ciekawe czy mozna je potrzymac jesli tak to jak dlugo
                                        > mamy normalne warunki mieszkaniowe

                                        Otwórz jedną i zobacz. Jak dobre, to spokojnie otwieraj pozostałe, tak jak
                                        radzi Ducale.

                                        Nie umiem powiedzieć, czy to wino będzie lepsze po paru latach. Jeśli nie masz
                                        dobrych warunków do przechowywania to raczej nie.

                                        Amsterdam
                                        • anawa21 Re: z was to są niezłe gołąbki 01.11.02, 08:54
                                          Mount Hermon
                                          Yarden 2001, Galilea
                                          Israel

                                          mozna kupic:

                                          6 butelek za 127 euro plus koszt przesylki

                                          12 butelek za 230 euro plus koszt przesylki

                                          taka wiadomosc przyszla od rodziny
                                          • miszka44 Re: z was to są niezłe gołąbki 01.11.02, 12:57
                                            anawa21 napisała:

                                            > Mount Hermon
                                            > Yarden 2001, Galilea
                                            > Israel
                                            >
                                            > mozna kupic:
                                            >
                                            > 6 butelek za 127 euro plus koszt przesylki
                                            >
                                            > 12 butelek za 230 euro plus koszt przesylki

                                            To w La Passion (sorki, sorki :)) chyba maja promocje - 66 zl. Za 6 butelek
                                            wychodzi 99 euro.
                                            M44
                                            • anawa21 Re: z was to są niezłe gołąbki 04.11.02, 13:09
                                              miszka44 napisał:

                                              > anawa21 napisała:
                                              >
                                              > > Mount Hermon
                                              > > Yarden 2001, Galilea
                                              > > Israel
                                              > >
                                              > > mozna kupic:
                                              > >
                                              > > 6 butelek za 127 euro plus koszt przesylki
                                              > >
                                              > > 12 butelek za 230 euro plus koszt przesylki
                                              >
                                              > To w La Passion (sorki, sorki :)) chyba maja promocje - 66 zl. Za 6 butelek
                                              > wychodzi 99 euro.
                                              > M44

                                              no to nie ma co biadolic, ze u nas jest tak drogo -
                                              • docg a właśnie że... 04.11.02, 13:33
                                                a właśnie że jest co biadolić! Yarden to tylko jeden przykład, zresztą nie
                                                wiem, czy prawdziwy, bo autorzy postów nie podali, o które wino Yardena chodzi,
                                                i o który rocznik, zresztą nie wierzę, żeby gdziekolwiek na świecie mogło być
                                                drożej niż w LaPassion (no może tylko w Kuwejcie :)
                                                Za to inne przykłady pokazują, że jeśli nasza cena jest równa zachodniej, to
                                                już jest wielki sukces. No i dotyczy to jedynie wyjątków, bo przeważnie mamy
                                                jednak o te 30 - 50% drożej. Nawet w porównaniu z wielką brytanią, gdzie akcyza
                                                wynosi prawie 2 funty za flaszkę. Mam nawet taki fajny przykład:
                                                "Other good Chileans to snap up at Oddbins until November 24 include Vińa
                                                Porta’s 2000 Chardonnay and 2000 Cabernet Sauvignon, both down Ł1 to Ł3.99 if
                                                you buy any two (...)"
                                                pozdrawiam
                                                • anawa21 Re: docg, polecam Yarden mimo ceny ... 02.12.02, 13:55
                                                  no i wreszcie ten Yarden zostal wypity a byl typ:
                                                  GAMLA rok 1999
                                                  wino pyszne
                                                  nie jestem w stanie opisac smaku owocow ale balans miedzy alkoholem a owocami
                                                  jest dosc dobrze zachowany, jak by nie bylo 13,5% alkoholu -
                                                  w smaku - wyczuwalny smak korzenny, lekki ale bardzo lekki smak wanilji i jakby
                                                  gdzies na koncu "nutka slodyczy"
                                                  niesamowicie dlugo pozostaje w ustach czyli "super wino"

                                                  serdecznie polecam na stol wigilijny mimo ceny, bo wino warte tej ceny
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka