Gość: waldek
IP: *.kielce.lotto.pl
07.11.01, 14:49
Wielce Szanowni Degustatorzy.
Dość chowania się po kątach. Popijamy sobie jakiś Hoya de Cadenas
Reserva 1995 (reserva - ha,ha - chyba dlatego, aby do niego podchodzić z
rezerwą),Wine Spectator, Score: 84, Best Buy,..ho,ho,ho,mniam, mniam,(winoman -
bez urazy),Faustinusy, Chianti Classico, szukamy nie wiadomo czego w Chile,
Argentynie i innych 'sławnych' apelacjach. Dobre i niedrogie.
Panowie i Panie powiedzmy sobie szczerze, w tych strefach nie ma czego
degustować. Możemy sobie to popijać z panienkami/chłopakami i
najprzyjemnieszymi wrażeniami są rumieńce na ich policzkach.
A gdzie nasza ułańska fantazja?
Gdzie są ci straceńcy gotowi zrujnować się, byle choć raz poczuć się Parkerem
degustującym coś powyżej 90 pkt.
Chciałbym wywołac do tablicy tych co pamiętają jakiś ogon, choćby 15 sekundowy.
Pochwalcie sie.
Niech sczezną sikacze. Niech żyje Grand Cru Classe.