Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Magazyn Wino 02

    30.04.03, 15:16
    I juz mamy nowy numer. W sam raz na tych kilka wolnych dni, chyba do jakiegos
    bialasa - przy tej temperaturze to sie przelamie :-)
    Mialem pecha: zaczalem kartkowac od konca. A tam ulubieniec salonow, cudowne
    dziecko lewicy, zlotousty i jak jego szef dowcipny: Michal Tober
    :-((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
    Czy kazde pismo musi do cholery publikowac rozmowy ze "znanymi ludzmi"?
    O winach pozniej, jak ochlone.
    M44
    Obserwuj wątek
      • hania_76 Re: Magazyn Wino 02 30.04.03, 15:48
        miszka44 napisał:


        > Mialem pecha: zaczalem kartkowac od konca. A tam ulubieniec salonow, cudowne
        > dziecko lewicy, zlotousty i jak jego szef dowcipny: Michal Tober
        > :-((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

        Boszszszszszsz..........
        Obstawiam, że w następnym numerze będzie albo senator mecenas Smoktunowicz
        albo, w ramach humorystyczno-wakacyjnego nastroju, Pazura Cezary, aktor.

        Do Redakcji: Czy będą nagrody za szczęśliwe trafienia?

        Miszko, pozdrawiam!
        • giorgio_primo Propozycje do numeru 3 30.04.03, 16:28
          Roman Giertych
          Andre Lepper

          Przynajmiej beda "ciekawsi" od Tobera...
      • Gość: docg Re: Magazyn Wino 02 IP: 212.160.147.* 07.05.03, 09:36
        no i w końcu ja też dostałem :-))
        Jak zauważyłem, najwięcej emocji jak do tej pory wzbudził wywiad z Michałem
        Toberem. Mi się ta postać do tej pory z niczym nie kojarzyła, może dlatego, że
        raczej nie traktuję poważnie przedstawicieli tzw. lewicy, pamiętając, że należą
        oni do ugrupowania, które przyznaje się do swoich korzeni sięgających aż do WKP
        (b). A Babcia zawsze mi mówiła, że bolszewicy to źli ludzie, i do tej pory
        wierzę bardziej Babci niż bolszewikom :-)) No więc Michał Tober dalej z niczym
        mi się nie kojarzy, bo przecież te farmazony, które opowiada, trudno traktować
        poważnie. Z dotychczasowych wywiadów "Magazynu" najlepiej wypadł ten z
        poprzedniego numeru, z Austriakiem, więc może należy dać sobie spokój z
        politykami i aktorami, a wywiady przeprowadzać z ludźmi "z branży".
        Z plusów warto zauważyć rosnący poziom wypracowań Pani Agnieszki, chociaż i tym
        razem nie udało jej się uniknąć akcentów humorystycznych. Otóż narzeka Pani
        Agnieszka na wysokie ceny drinków i koktaili, a w sąsiednim artykule, opisując
        wina podawane w tym lokalu, WB stwierdza, że ceny są wręcz okazyjne. Może
        artykuł Pani Agnieszki był pierwotnie pisany dla pisma "Drinki i Koktaile" a
        w "Magazynie Wino" znalazł się omyłkowo? :-)
        Z rekomendacji - świetnie wyszukane carrefourowskie "CdR villages Laudun"
        (czyżby ktoś zadał sobie trud zdegustowania wszystkich win z Carrefoura?) za
        jedyne 23 zł, ocena 84 punkty w pełni oddaje zalety tego wina.
        Z opisów - znowu umiejętne stosowanie artystycznych środków wyrazu, mam na
        myśli szczególnie coś "przepuszczonego przez zardzewiałą rurę" (czy to się
        nazywa parabola?); odczytuję to jako "oczko" puszczone przez TPB w naszym,
        czyli forumowiczów, kierunku (jeśli TPB to czyta to proszę, żeby rozwiał moje
        wątpliwości).
        Świetnym pomysłem jest opisywanie ciekawych pod względem winnym, a blisko
        położonych miejsc nadających się na weekendowy wypad (łącznie z opisem tras
        rowerowych!)
        W sumie - "Magazyn" rozkręca się i oby tak dalej.
        pozdrawiam
        • giorgio_primo Re: Magazyn Wino 02 07.05.03, 12:21
          Jak zwykle mam kilka zastrzezen:

          Ceny recenzowanych win od niektorych importerow sa cenami hurtowymi netto, a
          innych detalicznymi brutto. Wprowadza to zamet - nie wiadomo czy recenzje sa
          dla konsumentow, czy dla "sklepikarzy"... Ujednolicenie cen nie wymaga chyba
          jakiejs specjalnej, dodatkowej pracy dla redakcji...

          Pomine pana Tobera, bo to sie nie nadaje do komentowania. Natomiast
          polska "flying winemaker" wypoiada sie cokolwiek ogolnikowo i zaprzecza wielu
          ogolnie znanym faktom, co stawia ja w dziwnym swietle. O ile mi wiadomo, to
          wina "autorskie" sa raczej domena Starego Swiata (ale moge sie mylic). Slawnych
          enologow z Bordeaux zna chyba troche wiecej osob niz tych z Nowej Zelandii (na
          przyklad). Poza tym pisanie, ze wino zrobione przez ta pania zdobylo jakies
          trofea, bez podania co to za wino jest dla mnie bardziej niz dziwne.

          Czy felietoniki Maklowicza maja byc smieszne? Nie rozumiem celu ich
          umieszczania.

          No i tabela rocznikow: ja rozumiem, ze wiele z Brunello z 1997 okazalo sie
          niezbyt dobre z powodu "przerosniecia" jakosci gron ponad umiejetnosci
          winiarzy, ale to chyba nie powod aby wyceniac ten rocznik na chyba 7 (o ile
          pamietam). Obok "stoi" sobie 10 za 1997 w Chianti...

          To tyle "z pamieci"...
          • ducale Re: Magazyn Wino 02 09.05.03, 09:05
            Na wstepie powiem ze Magazyn bardzo mi sie podoba , ale jak to w swiecie bywa
            nie ma szczescia doskonałego.Juz na samym poczatku zderzenie dwóch artykułów o
            podobnej tematyce australijskiej.Pani Jancis Robinson pokazuje że "nasz król"
            jest nagi.Parając sie dziennikarstwem w owym magazynie nie wystarczy juz tylko
            wypluc niezliczona ilość win. Dla mnie teksty p.Bonkowskiego stają sie
            bezpłciowe, brak im tozsamości. Czytelnik magazynu to nie odbiorca kolumny
            sportowej czy tez w stylu 'poczytaj mi mamo'.Takiej bezszelestnej retoryce
            mówie zdecydowanie nie ( szkoda bo WB ma niewatpliwie wiele ciekawego do
            opowiedzenia, Max Kolonko z niczego robi spektakl, WB ze spektaklu robi suchą
            relacje degustacyjną).
            W kolumnie wiadomosci czytam o winie l'Ermita ze udało sie do Polski
            sprowadzic tylko 1 case ( dwanascie butelek),a pod koniec artykułu " L'Ermita
            staje coraz bardziej popularna na polskim rynku". Na tej samej zasadzie mozna
            powiedziec ze polski konsument zaakceptował np. Le Pin Pomerol.Za chwile o
            Cavie Kripta ,"która jest hitem wsród kolekcjonerów". Odnosze wrazenie jakby
            były to teksty sponsorowane przez Dom Wina.
            super artykuł o Tokaju, tam naprawde warto pojechac, swietny Bienczyk,
            czekam na panel degustacyjny win czeskich i słowackich
            Michał Tober -bez komentarza,proponuje wywiad z Jarkiem "Masą" swego czasu
            kupował całkiem nienajgorsze wina w sklepie 13 w Pruszkowie
            no i na koniec pytanie o zasadność przedruków Atlasu Win Swiata
            pozdr
          • Gość: "winemaker" Re: Magazyn Wino 02 IP: 194.250.37.* 23.06.03, 17:25


            Taaak? to podaj prosze nazwiska tych enologow z Bordeaux.W Nowym Swiecie
            bardzo czesto to podpis winemaker'a, nie wlasciciela widnieje na etykiecie i to
            jego nazwiskiem wino jest firmowane(oczywiscie nie zawsze).
            Co do "trofeow", to jest to ok 40 medali zdobytych na roznych konkursach, m.in
            tytul najlepszego riesling'a na
            International Wine and Spirits Competition w 2001 roku w Londynie dla wina
            zrobionego dla "Babich Wines". ( To we wspolpracy z dwoma innymi winemakerami
            pozostale,powstaly pod wylacznie moim nadzorem). Po pelna liste zglos sie do
            redakcji, jesli naprawde tak Cie to interesuje.
            A tak na marginesie, wszystko mi jedno w jakim swietle mnie widzisz. Agnieszka
            • miszka44 Re: Magazyn Wino 02 24.06.03, 11:30
              Gość portalu: "winemaker" napisał(a):
              > Po pelna liste zglos sie do
              > redakcji, jesli naprawde tak Cie to interesuje.

              To może Redakcja przestanie wydawać pismo i po wszystkie interesujące nas
              informacje będziemy zwracać się bezpośrednio?

              > A tak na marginesie, wszystko mi jedno w jakim swietle mnie widzisz. Agnieszka

              Bardzo rzeczowa odpowiedź. Prosimy o więcej.
              A na przyszłość proponuję szklankę zimnej wody. Przed napisaniem.
              Miszka44
            • joe_stru Re: Magazyn Wino 02 24.06.03, 14:34
              Gość portalu: "winemaker" napisał(a):

              >
              >
              > > A tak na marginesie, wszystko mi jedno w jakim swietle mnie widzisz.
              Agnieszka
              ----> Tak na marginesie Pani Agnieszko to bardzo źle. Ci którzy tu recenzują
              Magazyn Wino , życzliwie go krytykując, wcześniej za niego płacą. Między
              innymi płacą w ten sposób Pani. Innymi słowy Pani coś sprzedaje. Proszę
              uważać , wyjaśniam dalej. Jeśli to , co Pani sprzedaje nie będzie się
              podobało , to ten towar nie będzie kupowany. A wtedy nie dostanie Pani
              pieniędzy. To jest dość proste , pojmuje Pani? Proszę też zwrócić uwagę , że
              zasada ta rozciąga się na cały periodyk , nie ma więc znaczenia , czy za swoją
              pracę dostaje Pani duże pieniądze , małe , czy w ogóle żadne.
              jak Pani to przmyśli proszę dać znać! Pozdrawiam.
            • giorgio_primo Re: Magazyn Wino 02 24.06.03, 15:38
              Gość portalu: "winemaker" napisał(a):

              >
              >
              > Taaak? to podaj prosze nazwiska tych enologow z Bordeaux.

              Niespecjalnie znam rejon Bordeaux, ale ktokolwiek interesuje sie
              nieco "bordosami" pewnie slyszal (lub czytal) o panu Michel Rolland, Denis
              Doubordieu, Christophe Olivier, Jean-Bernard Delmas czy Denis Durantou.

              Niewatpie takze, ze w srodowisku interesujacym sie winem, nazwiska takie jak
              Giacomo Tachis, Franco Bernabei czy Ricardo i Renzo Cotarella tez chyba sa
              znane.

              > W Nowym Swiecie
              > bardzo czesto to podpis winemaker'a, nie wlasciciela widnieje na etykiecie i
              to
              >
              > jego nazwiskiem wino jest firmowane(oczywiscie nie zawsze).

              Sadze, ze kilka przykladow ulatwiloby polemike.

              > Co do "trofeow", to jest to ok 40 medali zdobytych na roznych konkursach,
              m.in
              > tytul najlepszego riesling'a na
              > International Wine and Spirits Competition w 2001 roku w Londynie dla wina
              > zrobionego dla "Babich Wines". ( To we wspolpracy z dwoma innymi winemakerami
              > pozostale,powstaly pod wylacznie moim nadzorem). Po pelna liste zglos sie do
              > redakcji, jesli naprawde tak Cie to interesuje.

              Pomijajac absurdalnosc propzycji wysylania zapytan po liste win do redakcji
              (chyba po to pisze sie i publikuje artykuly zeby z nich sie czegos dowiedziec!)
              oraz ton wypowiedzi, pozwole sobie zapytac, ktore to wino z dlugiej listy
              Babich Wines:

              www.babichwines.co.nz/wineheader.asp?gt=1
              Pewnie bylo z 2000 i juz "spadlo z listy"... skoro jednak osiagniecie bylo tak
              duze, to dlaczego roczniki 2001 i 2002 sa autorstwa Pana Adama Hazeldine? A
              moze jest to tak zadufany czlowiek, ze wymienia tylko siebie zapominajac o
              innych?

              www.babichwines.co.nz/winedisplay.asp?gt=1&cou=62
              www.babichwines.co.nz/winedisplay.asp?gt=1&cou=87
              Tutaj rowniez nie znalazlem ani slowa o innych "winemakerach":

              www.babichwines.co.nz/whoswho.htm
              No ale nie od dzis wiadomo ze oni chodza tam do gory nogami i sa dziwni jacys -
              nie lubia chyba polskich akcentow zaznaczac. Nie lubia chyba takze zaznaczac na
              etykiecie nazwiska enologa, o zgrozo, nawet w linii "winemaker's reserve". No
              chyba, ze nazwisko Babich to jednak nazwisko enologa, a nie wlasciciela i
              zalozyciela.

              Z tych 40 win mozna chyba bylo chociaz jedno wymienic w artykule, choc i
              wszystkie 40 nie zwiekszyloby chyba az tak objetosci Magazynu Wino, ze wydawcy
              skonczylyby sie fundusze na papier?

              > A tak na marginesie, wszystko mi jedno w jakim swietle mnie widzisz. Agnieszka

              W ta niewatpie po tonie wypowiedzi. Podejrzewam, ze nie tylko to "w jakim
              swietle" ja Pania widze, ale takze nie obchodzi w jakim swietle widzi Pania
              ktokolwiek. Takiej postawy szczerze zazdroszcze - musi ona znakomicie podnosic
              poziom nie niskiej, juz przeciez teraz, samooceny.
            • Gość: AW Re: Magazyn Wino 02 IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 26.06.03, 20:00
              Szanowni Państwo,

              Nie wiem kto zabawił się moim, a przy okazji Państwa kosztem. W każdym bądź
              razie osoba używająca pseudonimu „winemaker” nie przemyślała tego
              wystarczająco, żeby wyglądać wiarygodnie. Nie mogłam uczestniczyć w produkcji
              Rieslinga dla Babich Wines w 2000 roku, bo po raz pierwszy przyleciałam do
              Nowej Zelandii rok później( O czym mogła się dowiedzieć czytając dokładniej
              tekst o Marlborough z nr 2 magazynu). Nie cierpię na megalomanię i nie
              przypisuje sobie czyichś osiągnięć.
              Jeśli chodzi o zarzuty przedstawione w „życzliwej krytyce” Pana GP, to
              rozumiem, ze dotyczą one medali, o których wspomniałam w wywiadzie,
              przyznanych pierwszym winom , których produkcje nadzorowałam. Był to rocznik
              1999, pracowałam dla Cave Cooperative de Saint Georges d’Orques w Langwedocji
              ( Francja). A nagrody przyznane winom to Grand Prix d’Excellence dla
              Chardonnay na konkursie winiarskim w Colmar i srebrny medal dla Rosé Syrah na
              Concours Genèrale d’Agriculture w Paryżu. To były, pierwsze wina,, które sobie
              wymyśliłam od początku do końca, wiec te nagrody cieszą najbardziej. Może to
              przesada z tym wymyśleniem od początku, bo miałam do dyspozycji gotowy
              surowiec odpowiedniej jakości. Praca winogrodników jest równie ważna jak praca
              winiarzy

              A co do „zaprzeczania powszechnie znanym faktom”... chyba każdy ma prawo do
              własnego zdania? ;)
              Pozdrawiam,
              Agnieszka Wyrobek
              • miszka44 Re: Magazyn Wino 02 27.06.03, 12:11
                Gość portalu: AW napisał(a):

                > Szanowni Państwo,
                >
                > Nie wiem kto zabawił się moim, a przy okazji Państwa kosztem. W każdym bądź
                > razie osoba używająca pseudonimu „winemaker” nie przemyślała tego
                > wystarczająco, żeby wyglądać wiarygodnie.

                No to ktoś Ci we Francji "robi koło pióra" ;-) Tak przynajmniej wskazuje IP
                M44
              • amsti Medale - OT 08.07.03, 15:00
                Gość portalu: AW napisał(a):

                > srebrny medal dla Rosé Syrah na
                > Concours Genèrale d’Agriculture w Paryżu. To były, pierwsze wina,,

                Nie mam zdania jesli chodzi o Colmar, ale nie jestem do konca przekonany co do
                wartosci medali na tym konkursie w Paryzu. Tzn. zdarzalo mi sie pic wino
                nagrodzone medalem i bylo zankomite, a innym calkiem kiepskie. Czy czasem na
                konkurs trafia inny sort niz do detalu? Moze ktos z forumowiczow jeszcze sie
                wypowie na ten temat

                Pozdrawiam

                Amsterdam
                Amsterdam
        • Gość: TPB Re: Magazyn Wino 02 IP: *.acn.pl 13.05.03, 13:54
          Oj chyba się nie przyłozyliśmy do degustacji, skoro tym razem nie wzbudziła
          tylu emocji, co w poprzednich dwóch numerach... A ponieważ poważnie traktujemy
          Forumowiczów obiecujemy się poprawić! Dzięki za chłostę za Michała Tobera -
          osobiście wyznaję zasadę zapominania o poglądach politycznych przy butelce
          (jeśli tylko ktoś nie dorabia ideologii marksistowsko leninowskiej do dajmy na
          to supertoskanów, a tak w tym przypadku nie było). W naszym wódczano -
          browarniczym społeczeństwie (co dotyczy również tzw. szczytów władzy) warto
          jest promować myśl winną, tak jak warto jest lobbować za polskim winem gronowym
          co jest m.in. jednym z celów powyższego wywiadu. Co do zarzutu o
          monotematyczność (Prezesunio) - no cóż, to cover story i chcemy jeśli nie
          wyczerpać temat, to przynajmniej potraktować go kompleksowo. Zawsze znajdzie
          się ktoś kto nie lubi jakiegoś rodzaju wina... Mimo wszystko namawiam
          wszystkich, którzy z Tokajem są na bakier, by jednak poczytali i spróbowali.
          Byliśmy w Tokaju w lutym, a od tamtej pory uczestniczyłem w paru imprezach w
          Europie próbując innych "słodkich". Powiem tylko tyle: Tokaj is king!!!. Kto
          nie wierzy niech rusza na południe.
          I jeszcze jedno: serdecznie przepraszamy wszystkich czytelników za opóźnienie.
          Pokonały nas względy techniczno - naturalne. Następny numer będzie o czasie (a
          to już całkiem niedługo).
          pozdrawiam
          TPB
          • winoman Re: Magazyn Wino 02 13.05.03, 18:46
            > Dzięki za chłostę za Michała Tobera -
            > osobiście wyznaję zasadę zapominania o poglądach
            politycznych przy butelce
            > (jeśli tylko ktoś nie dorabia ideologii marksistowsko
            leninowskiej do dajmy na
            > to supertoskanów, a tak w tym przypadku nie było).

            Myślę, że przedmówcom nie o poglądy polityczne chodziło,
            raczej o całkowitą miałkość i bezbarwność rozmówcy.
            Jeśli już mają w Magazynie być rozmowy z ludźmi, to niech
            to będą ludzie, którzy mają coś do powiedzenia!!!


            Co do zarzutu o
            > monotematyczność (Prezesunio) - no cóż, to cover story
            i chcemy jeśli nie
            >
            > Mimo wszystko namawiam
            > wszystkich, którzy z Tokajem są na bakier, by jednak
            poczytali i spróbowali.
            > Byliśmy w Tokaju w lutym, a od tamtej pory
            uczestniczyłem w paru imprezach w
            > Europie próbując innych "słodkich". Powiem tylko tyle:
            Tokaj is king!!!.

            W pełni się z tym zgadzam!!!

            Pozdrawiam, idę czytać dalej.
            • giorgio_primo Re: Magazyn Wino 02 14.05.03, 13:23
              winoman napisał:

              > > Dzięki za chłostę za Michała Tobera -
              > > osobiście wyznaję zasadę zapominania o poglądach
              > politycznych przy butelce
              > > (jeśli tylko ktoś nie dorabia ideologii marksistowsko
              > leninowskiej do dajmy na
              > > to supertoskanów, a tak w tym przypadku nie było).
              >
              > Myślę, że przedmówcom nie o poglądy polityczne chodziło,
              > raczej o całkowitą miałkość i bezbarwność rozmówcy.
              > Jeśli już mają w Magazynie być rozmowy z ludźmi, to niech
              > to będą ludzie, którzy mają coś do powiedzenia!!!

              Otoz to. Pam Tober nie tylko nie mial nic do powiedzenia, ale wywiad
              przypominal poziomem gazetke szkolna i wywiad z "ciekawym czlowiekiem" robiony
              przez 10cio latka.


              > Co do zarzutu o
              > > monotematyczność (Prezesunio) - no cóż, to cover story
              > i chcemy jeśli nie
              > >
              > > Mimo wszystko namawiam
              > > wszystkich, którzy z Tokajem są na bakier, by jednak
              > poczytali i spróbowali.
              > > Byliśmy w Tokaju w lutym, a od tamtej pory
              > uczestniczyłem w paru imprezach w
              > > Europie próbując innych "słodkich". Powiem tylko tyle:
              > Tokaj is king!!!.
              >
              > W pełni się z tym zgadzam!!!

              A ja mam bardzo mieszane uczucia. Mam wrazenie, ze moda na Tokaj (ktore to wina
              w dobrym wydaniu sa na 100% arcydzielami) panuje wsrod osob traktujacych wino
              jako obiekt badan, degustacji, dziennikarstwa*. Calkowicie to rozumiem, bo po
              tysiacach probowanych roznej masci win czesto taka slodsza do bardzo slodkiej
              odmiana w ustach jest intrygujaca. Dodatkowo te slodkosci, jak czytam, sa
              najwyzszej klasy. Mimo tego jednak nie wydaje mi sie, zeby jakiekolwiek wino o
              takiej zawartosci cukru (i tu nie tylko Tokaj mam na mysli) moglo byc
              przedmiotem az takiej fascynacji u osob traktujacych wino jako doskonaly plyn
              do popijania posilkow. Nie wyobrazam sobie zupelnie tego typu win jako
              codziennego trunku. I wydaje mi sie, ze nalezaloby zachowac rozsadne proporcje
              (znaczy podobne do proporcji konsumpcji) pomiedzy wytrawnymi winami stolowymi
              wszelkiej masci a winami jakze interesujacymi ale pitymi w skali swiatowej w
              mikroskopijnych ilosciach.

              Mysle ze byc moze to wlasnie Prezesunio sugerowal w swoim zarzucie.

              > Pozdrawiam, idę czytać dalej.

              Napisz co sie jeszcze dowiedziales..
              • kochamwino Re: Magazyn Wino 02 14.05.03, 13:47
                giorgio_primo napisał:

                > winoman napisał:
                >
                > > > Dzięki za chłostę za Michała Tobera -
                > > > osobiście wyznaję zasadę zapominania o poglądach
                > > politycznych przy butelce
                > > > (jeśli tylko ktoś nie dorabia ideologii marksistowsko
                > > leninowskiej do dajmy na
                > > > to supertoskanów, a tak w tym przypadku nie było).
                > >
                > > Myślę, że przedmówcom nie o poglądy polityczne chodziło,
                > > raczej o całkowitą miałkość i bezbarwność rozmówcy.
                > > Jeśli już mają w Magazynie być rozmowy z ludźmi, to niech
                > > to będą ludzie, którzy mają coś do powiedzenia!!!
                >
                > Otoz to. Pam Tober nie tylko nie mial nic do powiedzenia, ale wywiad
                > przypominal poziomem gazetke szkolna i wywiad z "ciekawym czlowiekiem" robiony
                > przez 10cio latka.
                >
                >
                > > Co do zarzutu o
                > > > monotematyczność (Prezesunio) - no cóż, to cover story
                > > i chcemy jeśli nie
                > > >
                > > > Mimo wszystko namawiam
                > > > wszystkich, którzy z Tokajem są na bakier, by jednak
                > > poczytali i spróbowali.
                > > > Byliśmy w Tokaju w lutym, a od tamtej pory
                > > uczestniczyłem w paru imprezach w
                > > > Europie próbując innych "słodkich". Powiem tylko tyle:
                > > Tokaj is king!!!.
                > >
                > > W pełni się z tym zgadzam!!!
                >
                > A ja mam bardzo mieszane uczucia. Mam wrazenie, ze moda na Tokaj (ktore to wina
                >
                > w dobrym wydaniu sa na 100% arcydzielami) panuje wsrod osob traktujacych wino
                > jako obiekt badan, degustacji, dziennikarstwa*. Calkowicie to rozumiem, bo po
                > tysiacach probowanych roznej masci win czesto taka slodsza do bardzo slodkiej
                > odmiana w ustach jest intrygujaca. Dodatkowo te slodkosci, jak czytam, sa
                > najwyzszej klasy. Mimo tego jednak nie wydaje mi sie, zeby jakiekolwiek wino o
                > takiej zawartosci cukru (i tu nie tylko Tokaj mam na mysli) moglo byc
                > przedmiotem az takiej fascynacji u osob traktujacych wino jako doskonaly plyn
                > do popijania posilkow. Nie wyobrazam sobie zupelnie tego typu win jako
                > codziennego trunku. I wydaje mi sie, ze nalezaloby zachowac rozsadne proporcje
                > (znaczy podobne do proporcji konsumpcji) pomiedzy wytrawnymi winami stolowymi
                > wszelkiej masci a winami jakze interesujacymi ale pitymi w skali swiatowej w
                > mikroskopijnych ilosciach.
                Nie wydaje mi sie aby Tokaje byly pite w mikroskopijnych ilosciach. Warto tez zauwazyc, ze Tokaj to nie tylko wina slodkie ale i pyszne mocno wytrawne furminty do codziennego picia.

                pzdr

                >
                > Mysle ze byc moze to wlasnie Prezesunio sugerowal w swoim zarzucie.
                >
                > > Pozdrawiam, idę czytać dalej.
                >
                > Napisz co sie jeszcze dowiedziales..
                >
                • giorgio_primo Re: Magazyn Wino 02 14.05.03, 14:37
                  kochamwino napisał:


                  > Nie wydaje mi sie aby Tokaje byly pite w mikroskopijnych ilosciach. Warto tez
                  z
                  > auwazyc, ze Tokaj to nie tylko wina slodkie ale i pyszne mocno wytrawne
                  furmint
                  > y do codziennego picia.

                  Byc moze tak jest jak piszesz. Nie mam pojecia w jakich ilosciach konsumowane
                  sa wytrawne Furmity, choc w krajach o liczacym sie na swiecie spozyciu wina (ze
                  wzgledu na ilosc mieszkancow i ilosc wypijanego wina) win tych widywalem
                  niewiele. Nie dyskutuje na temat jakosci tych trunkow, bo ich nie znam. Nie
                  zmienia to jednak faktu, ze to nie te wina sa przedmiotem miedzynarodowego
                  uznania i fascynacji krytyki winiarskiej, a wlasnie te slawne wina slodkie. O
                  mikroskopijnym spozyciu pisze, bo sa one produkowane w niewielkich ilosciach i
                  to chyba jakos drastycznie zmienic sie nie moze. Zreszta wystarczy chyba
                  przeanalizowac proporcje win spozywanych w srodowisku swoich znajomych, a
                  nalezy przy tym pamietac, ze u nas rynkowa pozycja Tokaju i tak jest wyjatkowo
                  mocna (co wynika zapewne z zamierzchlej historii i powojennych lat RWPG).
              • hania_76 Re: Magazyn Wino 02 14.05.03, 14:44
                giorgio_primo napisał:

                >
                > A ja mam bardzo mieszane uczucia. Mam wrazenie, ze moda na Tokaj (ktore to
                wina
                >
                > w dobrym wydaniu sa na 100% arcydzielami) panuje wsrod osob traktujacych wino
                > jako obiekt badan, degustacji, dziennikarstwa*.

                Ja akurat lubię tokaje niezależnie od mody i chętnie sobie o nich poczytam,
                zwłaszcza o dostępności na rynku polskim.


                Calkowicie to rozumiem, bo po
                > tysiacach probowanych roznej masci win czesto taka slodsza do bardzo slodkiej
                > odmiana w ustach jest intrygujaca. Dodatkowo te slodkosci, jak czytam, sa
                > najwyzszej klasy. Mimo tego jednak nie wydaje mi sie, zeby jakiekolwiek wino
                o
                > takiej zawartosci cukru (i tu nie tylko Tokaj mam na mysli) moglo byc
                > przedmiotem az takiej fascynacji u osob traktujacych wino jako doskonaly plyn
                > do popijania posilkow. Nie wyobrazam sobie zupelnie tego typu win jako
                > codziennego trunku.

                De gustibus non est disputandum ;-) Poza tym, jak napisał KochamWino - tokaje
                to nie tylko słodycz.


                • giorgio_primo Re: Magazyn Wino 02 14.05.03, 15:08
                  hania_76 napisała:


                  > Ja akurat lubię tokaje niezależnie od mody i chętnie sobie o nich poczytam,
                  > zwłaszcza o dostępności na rynku polskim.

                  Tak wiec dlaczego nie dzielisz sie ZADNYMI wrazeniami z wypitych buteleczek
                  Tokaju? Moze skrobnij cokolwiek chociaz (same nazwy tez moga byc) o 5-10
                  ostatnio pitych. Zakladam, ze jak ktos lubi "niezaleznie od mody" to nie jest
                  wygorowana ilosc ;-)))

                  >
                  >
                  > Calkowicie to rozumiem, bo po
                  > > tysiacach probowanych roznej masci win czesto taka slodsza do bardzo slodk
                  > iej
                  > > odmiana w ustach jest intrygujaca. Dodatkowo te slodkosci, jak czytam, sa
                  > > najwyzszej klasy. Mimo tego jednak nie wydaje mi sie, zeby jakiekolwiek wi
                  > no
                  > o
                  > > takiej zawartosci cukru (i tu nie tylko Tokaj mam na mysli) moglo byc
                  > > przedmiotem az takiej fascynacji u osob traktujacych wino jako doskonaly p
                  > lyn
                  > > do popijania posilkow. Nie wyobrazam sobie zupelnie tego typu win jako
                  > > codziennego trunku.
                  >
                  > De gustibus non est disputandum ;-) Poza tym, jak napisał KochamWino - tokaje
                  > to nie tylko słodycz.

                  Piszemy w tym watku o Magazynie Wino: jesli ktos ma pod reka, to prosze niech
                  napisze o ilu wytrawnych Furmintach tam jest a o ilu "slodkosciach"???

                  "De gustibus non est disputandum"... jasne, ale ja nie pisze o gustach i
                  jakosci wina, tylko podzielam pewne zdziwienie Presesunia. Czy jesli nastepny
                  numer MagWin bedzie mial "cover story" o Barolo Chinato to tez podciagniemy to
                  pod "De gustibus non est disputandum"? W koncu wielu osobom tez to smakuje
                  bardzo!

                  • hania_76 Re: Magazyn Wino 02 14.05.03, 15:23
                    giorgio_primo napisał:

                    > Tak wiec dlaczego nie dzielisz sie ZADNYMI wrazeniami z wypitych buteleczek
                    > Tokaju? Moze skrobnij cokolwiek chociaz (same nazwy tez moga byc) o 5-10
                    > ostatnio pitych. Zakladam, ze jak ktos lubi "niezaleznie od mody" to nie jest
                    > wygorowana ilosc ;-)))
                    >

                    Ostatnio, to było długi czas temu - nie wymagaj zbyt wiele od mej pamięci!
                    (tylko proszę, nie łap mnie za słówka i nie pisz teraz - "Lubisz, to czemu nie
                    pijesz?") ;-))

                    > >
                    >
                    > "De gustibus non est disputandum"... jasne, ale ja nie pisze o gustach i
                    > jakosci wina, tylko podzielam pewne zdziwienie Presesunia. Czy jesli nastepny
                    > numer MagWin bedzie mial "cover story" o Barolo Chinato to tez podciagniemy
                    to
                    > pod "De gustibus non est disputandum"? W koncu wielu osobom tez to smakuje
                    > bardzo!
                    >
                    >
                    Bardzo proszę - chętnie sobie poczytam. Niech piszą w cover story i o winach
                    popularnych i o "niszowych".
                    • Gość: prezesunio:-) Re: Magazyn Wino 02 IP: *.acn.waw.pl 15.05.03, 12:57
                      Po prostu chciałem powiedzieć, że gdybym był przeciętnym winofanem to pewnie nie zdecydowałbym sie kupic numeru wiedzac ze 75% materiałów w nim jest o tokaju. Po prostu aż tak dalece posunięty monetematyzm jest groźny dla samego wydawcy. Ci ktorzy sa zainteresowani winem i tak kupia pismo i nie trzeba ich kusić jakimiś niezwykle lubianymi regionami. To raczej moze zniechęcić tych którzy za nimi nie przepadają. Tylko to miałem na myśli. Lepij chyba byłoby rozłożyć historię o Tokaja na 3 numery, wtedy fani tokaja kupiliny 3 zamiast jednego a i inni byliby zadowoleni ze nie musza czytać tylko o Tokaju. Tak sobie to wymyśliłem o.. :-)

                      Prezesunio
                      • miszka44 Re: Magazyn Wino 02 15.05.03, 15:41
                        Gość portalu: prezesunio:-) napisał(a):

                        > Po prostu chciałem powiedzieć, że gdybym był przeciętnym winofanem to pewnie
                        ni
                        > e zdecydowałbym sie kupic numeru wiedzac ze 75% materiałów w nim jest o
                        tokaju.
                        > Lepij chyba byłoby rozłożyć histor
                        > ię o Tokaja na 3 numery, wtedy fani tokaja kupiliny 3 zamiast jednego a i
                        inni
                        > byliby zadowoleni ze nie musza czytać tylko o Tokaju.

                        Miałbys rację, gdyby Magazyn można było kupić co dwa miesiące w zależności od
                        zawartości. Przypomnę, że jest on jednak sprzedawany w prenumeracie - tak więc
                        awansem decydujemy się na kupowanie pisma, niezależnie od jego zawartości. Ale
                        jak sie już skończy okres prenumeraty...
                        M44
                        • Gość: star Re: Magazyn Wino 02 IP: czech:* / 192.168.5.* 15.05.03, 23:56
                          No wlasnie jak juz pisano - mozna go kupic np. w Nicolas ( przynajmniej we
                          Wroclawiu ) - i ja kupuje bez prenumeraty - chyba jednak ten numer tez kupie
                          mimo, ze troche mnie zniecheciliscie tym Tokajem - choc pilem przeciez dobry
                          Mandolas, Furmint, Oremusa - jablko, troche cytrusow - ale zabojcza gestosc, to
                          jednak nie kupuje jakos za duzo bialych ostatnio. Moze to sie zmieni bo lato
                          idzie...
                          • winoman Re: Magazyn Wino 02 16.05.03, 08:07
                            > mimo, ze troche mnie zniecheciliscie tym Tokajem - choc
                            pilem przeciez dobry
                            > Mandolas, Furmint, Oremusa - jablko, troche cytrusow -
                            ale zabojcza gestosc, to

                            Nie przesadzacie z tym narzekaniem na Tokaj? Przecież
                            poświęcono mu zaledwie 1/3 numeru!

                            Pozdrawiam!
        • Gość: AGNIESZKA Re: Magazyn Wino 02 IP: 217.11.133.* 22.05.03, 15:08
          DROGI PANIE, BARDZO DZIĘKUJĘ ZA SŁOWA POCHWAŁY DOTYCZĄCE MOICH RECENZJI
          RESTAURACJI (TYM RAZEM ARTIBUS), PROSZĘ JEDNAK ZAUWAŻYĆ, ŻE DRINKI TO NIE
          WINO, W MOIM ROZUMIENIU. DRINKI CZYLI KOKTAJLE SĄ TAM DROGIE A WINA W
          PRZYZWOITYCH CENACH. TAKA JEST PRAWADA I TAKIEJ WERSJI BĘDĘ SIĘ TRZYMAĆ.
          ARTYKUŁ PISANY BYŁ WYŁĄCZNIE DLA MAGZYNU WINO, Z KTÓRYM JESTEM BLISKO
          ZWIĄZANA.POZDRAWIAM.
          • Gość: docg Droga Agnieszko!* IP: 212.160.147.* 26.05.03, 09:39
            Jeśli piszesz recenzje i umieszczasz je w domenie publicznej, jakby to ujął
            J.M. Rokita (w 1/3 baba, w 1/3 chłop i w 1/3 diabeł :) czyli po prostu
            publikujesz, to musisz się liczyć z tym, że ktoś może do nich podejść
            krytycznie, nawet nie z wrodzonej złośliwości (tak jak np. ja), ale dlatego,
            żebyś sama wiedziała, co się ludziom w tych artykułach podoba, a co nie, no bo
            chyba piszesz dla nas, czytelników magazynu WINO, a nie dla siebie. No więc
            czułem się upoważniony do napisania paru słów o twoich recenzjach przy okazji
            krytycznej oceny Magazynu. Piszę to, bo z tonu powyższego postu wynika, że
            jesteś z tego powodu wkurzona, a całkiem niepotrzebnie. Jeśli zaś chodzi o ten
            fragment z drinkami i koktailami, to jeszcze raz sprawdziłem (z przyjemnością
            przeczytałem znów cały artykuł) i rzeczywiście napisałaś, że z powodu wysokich
            cen drinków i koktaili rachunek za całą kolację znacznie wzrósł, więc zdziwiło
            mnie, dlaczego piłaś drinki i koktaile, które były drogie, zamiast wina, które
            było dobre i rozsądnie wycenione, tym bardziej, że pismo, w którym ukazał się
            artykuł, nosi nazwę "Magazyn WINO". No ale dobra, już się nie czepiam, nawet
            jak w następnym artykule napiszesz o piwie, to nie pytany więcej się nie
            odezwę :-))
            pozdrawiam

            * piszę w 2. osobie, czyli "na ty", bo tylko taką forme uznaję na forum, proszę
            nie traktować tego jako spoufalanie się czy lekceważenie.
            ----------------------------------------->
            Gość portalu: AGNIESZKA napisał(a):

            > DROGI PANIE, BARDZO DZIĘKUJĘ ZA SŁOWA POCHWAŁY DOTYCZĄCE MOICH RECENZJI
            > RESTAURACJI (TYM RAZEM ARTIBUS), PROSZĘ JEDNAK ZAUWAŻYĆ, ŻE DRINKI TO NIE
            > WINO, W MOIM ROZUMIENIU. DRINKI CZYLI KOKTAJLE SĄ TAM DROGIE A WINA W
            > PRZYZWOITYCH CENACH. TAKA JEST PRAWADA I TAKIEJ WERSJI BĘDĘ SIĘ TRZYMAĆ.
            > ARTYKUŁ PISANY BYŁ WYŁĄCZNIE DLA MAGZYNU WINO, Z KTÓRYM JESTEM BLISKO
            > ZWIĄZANA.POZDRAWIAM.
      • winoman Re: Magazyn Wino 02 09.05.03, 09:12
        A Toruń jest chyba na samym końcu listy wysyłkowej,
        skrzynka wciąż pusta ...
        Pozdrawiam!
        • prezesus1 Re: Magazyn Wino 02 09.05.03, 23:04
          Na razie jeszcze nie przeczytałem go w całości. Po powierzchownym przejrzeniu mam wrażenie, że troszke za duzo jest o tokaju. Zaluzmy ze Ja np. malo jestem w tym temacie zainteresowany, w tym momencie mało mi zostaje innych artykułów. Teno monotematyzm jes chyba nienajlepszym pomysłem. Z drugej strony barzo podoba mi sie zestawienie dwuch artykułów Bońkowskiego i Robinosn. W sumie wynikaja z nich dwie zupełnie inne tezy i to jest bardzo ciekawe. Generalnie jednak uwazam to pismo jest fantastycznym zjawiskiem. Mam tu na myśli tu fakt, że jest to jedyne pismo które poswięca kilkadziesiąt stron na wino. Mimo wszystkich wad, czytam je z wielka przyjemnością i obserwuje jak rozwija sie polska mysl winiarska :-)
          • joe_stru Re: Magazyn Wino 02 13.05.03, 14:55
            Hej!!
            Nie przeczytałem go jeszcze w całości , ale z radością stwierdzam , że jest
            dużo lepszy niż poprzednie.
            Jedna drobna rzecz techniczna. Zastanawiałem się , dlaczego jakoś trudno mi
            zabrać się za czytanie MW. I teraz wiem. On jest klejony. A ja jestem wygodny.
            I lubię czytać leżąc na boku. A w takiej pozycji najwygodniej jest , gdy gazeta
            leży na łóżku. A MW nie leży , bo się zamyka. Albo fałdzi. Muszę przytrzymywać
            MW ręką , żeby czytać wewnętrzną szpaltę , i ta ręka mi wtedy drętwieje. Nie
            możnaby czasem zrobić pisma zszytego w środku zszywaczem?? Bo sprawdziłem w
            kiosku na innych pismach i to wydaje się być możliwe.
            Bardzo podobały mi się etykietki "polskich win jakościowych" , chciałbym , żeby
            takie istniały.
            A przy okazji. Nie dawno kupiłem wino "Roch". Etykietka jak na gronowym , i
            opis. Otóż jest to jakościowe wino wiśniowe , z owoców z najlepszych polskich
            sadów, o wyrazistym , czystym smaku owocowym...i takie tam.Na etykiecie wybity
            numer butelki - 659.Ale dwa zera z przodu , czyli jest ich więcej. Występuje w
            trzech rodzajach - wytrwne , pół i słodkie. Wersje różnią się kolorami napisu
            Roch. Pierwszy krok w kierunku jakościowych polskich win został zrobiny. 11
            złotych butelka.Ale znikło ze sklepu - widać " nie schodziło". Napój był taki
            sobie. Myślę ,że słodsze wersje są bezpieczniejsze. Jak zobaczycie gdzieś , to
            kupujcie , bo facet splajtuje i znowu nasza winna produkcja zatopi się w
            maraźmie...pzdr.
            • Gość: TPB Re: Magazyn Wino 02 IP: *.acn.pl 13.05.03, 16:39
              Ja nawet poznałem przemiłych producentów tegoż wina. Opowiadali, że na
              degustacji w ciemno we Włoszech komisja była zaskoczona i nie wiedziała z
              jakiegoż to regionu i jakiego szczepu. Do ust jednak nie brałem...
        • winoman Re: Magazyn Wino 02 13.05.03, 18:39
          > A Toruń jest chyba na samym końcu listy wysyłkowej,
          > skrzynka wciąż pusta ...
          > Pozdrawiam!

          No! Wreszcie dostałem! W dodatku szczęśliwie, przesyłka
          adresowana była na UMK, ale nie podano miasta! Najpierw
          trafiła do Poznania, potem do Lublina, wreszcie do mnie.
          Pozdrawiam!
          • Gość: star Re: Magazyn Wino 02 IP: czech:* / 192.168.5.* 13.05.03, 21:29
            Wszak podroze ksztalca - tudziez ucza ... jak widac glownie cierpliwosci

            Pozdrawiam
            star

      • docg oceny w Magazynie Wino 19.05.03, 10:19
        wczoraj przejrzałem oceny win we wszystkich trzech dotychczasowych numerach MW,
        chodziło mi głównie o porównanie produktów Ch. Viranel i Saint Blaise ze sobą i
        z innymi winami. Otóż okazało się, że wina od Saint-Blaise były ocenione
        dwukrotnie, raz przez (wb)w numerze zerowym i raz przez (mb)w numerze 2, przy
        czym winu "La crosse" (wb) przyznał 86 punktów i ocenił je jako wino o
        wyjątkowym stosunku jakości do ceny, a (mb) przyznał 83 punkty i było to
        dokładnie tyle samo, ile dostała chilijska (bądź co bądź) masówka Favorita
        Merlot. Czy to jest jakaś niekonsekwencja, czy istotnie - co by wynikało z
        prostych zależności - Favorita merlot ma wręcz kosmiczny stosunek jakości do
        ceny?
        pozdrawiam
        • Gość: marekbienczyk Re: oceny w Magazynie Wino IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 21:47
          Wyjasniam: La Crosse degustowalem razem z Wojtkiem B (ktory oceniał je dla
          pisma)razem w Warszawie i bylismy wlasciwie zgodni - on dal 86, ja bym dal 85.
          Ale pozniej degustowalem je jeszcze pare razy na miejscu i wydawalo mi sie
          nieco gorsze - choc wciaz dobre. Roznica prawdopodobnie wynikala stad, ze byly
          to wina rozlane w innym momencie. Producent zreszta przyznal, ze wina z roznych
          partii nieco sie roznily, tym bardziej ze byl to pierwszy rocznik, ktory
          rozlewał. Do artykulu dalem wiec note z tej pozniejszej degustacji. Co
          oczywiscie nie znaczy, ze gdybym degustował wino z tej samej partii, moja ocena
          bylaby identyczna z ta warszawska - jak wiadomo degustacja zalezy od tysiaca
          czynnikow, od dnia, mowiac krotko. Czesto bylem swiadkiem, jak winiarze
          przedstawiajac swe wina mowili "ca se goute bien (albo: mal) aujourd'hui" co
          znaczy mniej wiecej: "dzisiaj wino dobrze (albo: zle) smakuje" czy
          raczej: "dzisiaj dobrze (albo: zle) sie degustuje". Serdeczne pozdrowienia
          Marek Bienczyk
          • Gość: docg Re: oceny w Magazynie Wino IP: 212.160.147.* 20.05.03, 09:39
            miło mi, że zabrał gos sam "winiowajca" :-)
            Oczywiście zastrzeżenia i wątpliwości dotyczące punktowego oceniania wina (o
            których zresztą pisał MB w ostatnim magazynie) są dla mnie jasne. Rozumiem też,
            że wino żyje swoim życiem, a degustator swoim, i ocena w dużej mierze zależy od
            tego, gdzie przetną się ich sinusoidy. Wiem, że wino, które na naszym ubogim
            rynku może pełnić rolę pogromcy salonów, "tam" staje sie po prostu jednym z
            wielu. Nie wiem tylko jednego: jak to możliwe, że "La Crosse", przez tyle
            autorytetów opisane jako rewelacja (polecam opisy zebrane na stronie
            www.vinarius.pl) zostało w fachowym piśmie ocenione dokładnie tak samo, jak
            niepozorny merlocik wątpliwej proweniencji okupujący supermarketowe półki.
            Chyba, żeby uwzględnić starą wojskową maksymę, że "sinus w warunkach bojowych
            dochodzi do 2" :-))
            pozdrawiam równie serdecznie
            deo
            • giorgio_primo Re: oceny w Magazynie Wino 20.05.03, 13:18
              Jak bardzo nie lubie punktowego oceniania wina - to wiecie. Ale...

              Otoz jesli sie trzymac np. WS jako najbardziej wplywowego czasopisma
              winiarskiego stosujacego skale 100tu punktowa, to pomiedzy 80 a 89 punktow
              mozna umiescic chyba wiekszosc w miare przyzwoitej produkcji wina na swiecie.
              Bowiem jak WS okresla 80-84 to "Good: a solid, well made wine" a 85-89 to "Very
              good: a wine with special qualities".

              Tak wiec wlasciwie smialo w tym przedziale punktowym mozna umiescic kazde
              poprawnie zrobione wino, bez wiekszego ryzyka - a obecnie jest robionych takich
              win tak duzo, ze pewnie stanowia one zdecydowana wiekszosc rynku (swiatowego
              rzecz jasna - bo nasz krajowy pewnie nieco kuleje w tej kwestii z powodow
              roznorakich). Tak wiec niemal kazde nie zepsute wino, ktore smakuje degustorowi
              zasluguje na umieszczenie w tym przedziale. Pewnie faktycznie od dnia i
              nastroju zalezy bardziej to 83 czy 85...

              Rownoczesnie chcialbym przypomniec, ze La Crosse (o ile sie nie myle) bylo pite
              w grudniu w Poznaniu i to jako pierwsze wino. Ocena wydaje sie byc podobna do
              tej z MagWin - proste, dobrze zrobione, smaczne wino.
              • Gość: mbienczyk Re: oceny w Magazynie Wino IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.03, 14:55
                No wlasnie, GiorgioP napisał to co dokladnie chcialem powiedziec. Felery tej
                punktacji (jak kazdej zapewne innej) sa ogromne. Co do ocen w MW to jeszcze:
                nie liczac nielicznych wspolnych paneli, gdzie wyciagana jest srednia, sa one
                zindywidualizowane i podpisane. Nie wiem, czy to dobrze, byc moze wszystkie
                wina powinny byc oceniane przez pare osob, ale z drugiej strony moge odpowiadac
                za to, co moje MB
      • Gość: star Re: Magazyn Wino 02 IP: czech:* / 192.168.5.* 09.06.03, 22:09
        Witam!

        Dostalem w koncu od znajomego magazyn wino '02 ( tego numeru programowo nie
        zamierzam kupic ) i z bolem zranionego serca odnalazlem recenzje:
        Porta, Cachapoal Valley Merlot 2001 i punktacje - 79 ????
        Wino ktorym nomen omen niedawno sie zachwycalem.

        No coz, to ze nikt nie dostrzega eukaliptusa w tej Porcie tego nie moge miec za
        zle ( w koncu po porownaniu z olejkiem nie potrzebuje sie upewniac w
        przekonaniu ), ale zeby tak punktowac to juz zastanawiajace.

        Poszukalem w internecie i znalazlem myslacych podobnie:
        Deep and attractive. Very nicely balanced with tannins, especially on the
        finish. Good. 2–5 years. Highly Recommended
        pod adresem:
        www.decanter.com/recommendations/subrecommendation.asp?MainAreaID=153&SubAreaID=422

        Takze ( jaki to jezyk i co to znaczy?):
        Karakteristik:
        Porta: Ung, intensivt rubinröd färg med violetta toner. Doft av mogna röda bär
        och frukter, med inslag av kryddor. Robust kropp med fruktig smak och fasta,
        runda tanniner
        www.chileviner.com/Porta/porta_varietal.htm
        Ciekaw jestem skad sugestia dotyczaca wiorkow ( dla mnie wcale nie czuc tam
        beczki ).
        Moze Ducale cos powie na temat ew. wirtualnych jak na razie wiorkow uzytych
        przy tej Porcie?

        No i recenzja Concha y Toro , Frontera '2002 - dla mnie jesli z koncentratu to
        bardzo rozwodnionego. Szkoda, ze nie wspomniano 2001 ( duzo lepszego )- tu mozna
        by sie pokusic o takie porownanie ( pozytywne w tym przypadku ).

        Pozdrawiam
        star
        • joe_stru Re: Magazyn Wino 02 10.06.03, 09:06
          Gość portalu: star napisał(a):

          > Takze ( jaki to jezyk i co to znaczy?):
          > Karakteristik:
          > Porta: Ung, intensivt rubinröd färg med violetta toner. Doft av mogna röda
          bär
          > och frukter, med inslag av kryddor. Robust kropp med fruktig smak och fasta,
          > runda tanniner
          ----> W sumie dość łatwo odczytać sens nawet nie znając języka szwedzkiego. Bo
          to jest zdaje się tenże.pzdr.
          • docg łatwo, nie łatwo... 10.06.03, 09:37
            może i łatwo, ale można się pomylić. Na przykład jakby ktoś mi powiedział "farg
            med violetta" to wcale bym nie sądził, że chodzi o wino :-))
            pozdrawiam

            joe_stru napisał:
            > > Karakteristik:
            > > Porta: Ung, intensivt rubinröd färg med violetta toner. Doft av mogna röda
            (...)
            • Gość: star Re: łatwo, nie łatwo... IP: czech:* / 192.168.5.* 10.06.03, 11:41
              Dzieki Panowie - juz wiem , ze mam tlumaczyc ze szwedzkiego co czyni rzecz o
              wiele latwiejsza ;-). Niestety skopiowalem wtedy CS ( niepotrzebnie sie
              napracowaliscie ) a wiec a propos Merlota ( troche podobnie - praca nie poszla
              na amrne :-)):

              Karakteristik:
              Porta: Ung, intensivt rubinröd färg med ljust violetta toner. Koncentrerad,
              mycket ihållande doft av röda bär och frukter, med inslag av blommor.
              Sammetsmjuk struktur med smak av körsbär och plommon.

              Moje tlum: kolor rubinowy w refleksami fioletowymi, skoncentrowany aromat ...
              czerwonych owocow, ... cos o kwiatach ?. Dobra (?) struktura i smak sliwek.

              Prosze o poprawki !!!

              Pozdrawiam
              star

              • hania_76 Re: łatwo, nie łatwo... 10.06.03, 11:58
                Od czego się ma koleżankę Szwedkę :-)

                Młode, o intensywnym rubionowym korlorze z fiołkowymi nutami. Skoncentrowany,
                bardzo świeży zapch czerwonych porzeczek i owoców oraz kwiatów. Aksamitna
                struktura i smak wiśni oraz śliwek.

                Koleżanka zachęciła się do kupna tego wina po opisie.
              • Gość: docg tłumacz Re: łatwo, nie łatwo... IP: 212.160.147.* 10.06.03, 12:09
                Na mnie w tych sprawach zawsze możesz liczyć. Oto moja wersja tłumaczenia:

                Ung, intensivt rubinröd färg med ljust violetta toner.
                --->Ung spędził intensywny i bogaty we wrażenia wieczór z ponętną Wiolettą Toner

                Koncentrerad, mycket ihållande doft av röda bär och frukter, med inslag av
                blommor.
                --->Zaabsorbowany swoimi myślami nie zauważył włochatej pięści rudego barmana,
                która uderzyła go w brzuch

                Sammetsmjuk struktur med smak av körsbär och plommon.
                --->Ze złamanym nosem, napastnik upadł na podłogę

                To jest tłumaczenie literackie, ale starałem się jak najwierniej oddać treść
                tego tekstu :-))))
                pozdrawiam
                • Gość: star Re: łatwo, nie łatwo... IP: czech:* / 192.168.5.* 10.06.03, 12:28
                  Dzieki serdeczne !

                  Odczucia mam troche schizofreniczne - chociaz chyba trzeba podejsc do wazych
                  tlumaczen w duchu zasady komplementarnosci - kiedys nawet musialem tego uczyc.

                  Pozdrawiam
                  star
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka