docg
19.05.03, 09:57
Kontynuując nową, świecką tradycję opisywania weekendowych winnych
doświadczeń:
1. Rulandske modre (czyli PN) 1999, Baloun (to nazwa firmy), Czechy, 185
koron. Bardzo świetny pinot, szczególnie w bukiecie - truskawki, zwiędłe
liście, te rzeczy. w smaku trochę słabiej, ale i tak nieźle. Niestety na
drugi dzień w otwartej butelce troche "zdechło". W sumie - polecam, ale do
wypicia za jednym razem :-))
2. Blecua - "jedno z najlepszych hiszpańskich win" ;-)))) - nie bardzo jest o
czym pisać, bo z jednej strony wielka klasa, rewelacyjny smak, zapach,
długość, a z drugiej strony - przy tej cenie (ponad 400 zł) czego w końcu
można się spodziewać?
pozdrawiam