Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    cztery killlery? :o>

    27.05.03, 11:39
    Dostałem wczoraj faks na którym było napisane: Oferta sprzedaży win
    francuskichna stylizowanych pergaminkach ktoś wypisał nazwy:
    - "Chateau Lyonnat" Lussac-St Emillon 1967 Jean Milhade proprietaire a lussac
    (gironde)
    - "Clos Dougeot" A.C 1972, Jean Raphet proprietaire a Morcy St. Denis (Cote
    d'Or)
    -"Chateau Corbihn" 1er Cru St Emillon 1952 Joseph Giraud Imprime en France
    -"Chateauneuf du Pape" Grand Vin Fin 1959 Louis Arnaud Vieille Reserve

    do tego telefon komórkowy i uwaga - ceny do uzgodnienia
    Ile to jest warte - ja nie wiem podejrzewam że rozesłał to w pare miejsc żeby
    wybadać kto da więcej - w razie czego mogę to odfaksować jeśli ktoś jest
    zainteresowany
    Obserwuj wątek
      • winoman Re: cztery killlery? :o> 27.05.03, 12:16
        > - "Chateau Lyonnat" Lussac-St Emillon 1967 Jean Milhade
        proprietaire a lussac
        > (gironde)

        Trzy lata temu piłem wino z nienajlepszego rocznika 1992,
        było przyjemne, ale nie zapisałem sobie nic ponadto.
        Producent na pewno nie należy do tych ważniejszych.
        Rocznik 1967 w całym Bordeaux zdaniem Parkera należało
        wypić do roku 1980 (może poza Chateau Latour :-)) )

        > - "Clos Dougeot" A.C 1972, Jean Raphet proprietaire a
        Morcy St. Denis (Cote
        > d'Or)

        Chyba Clos Vougeot. To świetna apelacja, ale nawet
        zrobione przez dużo lepsze ręce wino byłoby już za stare.

        > -"Chateau Corbihn" 1er Cru St Emillon 1952 Joseph
        Giraud Imprime en France

        Pewnie trup.

        > -"Chateauneuf du Pape" Grand Vin Fin 1959 Louis Arnaud
        Vieille Reserve

        Jak wyżej.

        Ciekawe skąd się biorą takie wina w Polsce.

        Pozdrawiam!

        • panowca Re: cztery porachy? :o< 27.05.03, 13:18
          ciekawe? po prostu ludzie przywożą - może człowiek robił komuś kafelki a może
          strzygł trawnik a może coś murował sprzątał itd a potem jako dodatek do pensji
          dostał flaszkę starsze roczniki lepiej działają na wyobraźnię
          spotkałem się też z propozycją "importu" LAngwedocji z lat sześdziesiątych
          często słyszę w sklepie AAA jakie PAn ma najstarse wino - obok pytańia o
          najdroższe jest najczęściej zadawanym przez bardzo młodych ludzi
          • kvik Re: swiadomy import 27.05.03, 13:58
            to swiadomy import dla naiwnych, ktorych w kraju nie brak
            cos podobnego bylo juz kiedys opisywane w gw, pisali o petrusie z wycofanego
            rocznika
            • giorgio_primo Re: swiadomy import 27.05.03, 14:08
              Moze czegos nie rozumiem, ale co to jest "wycofany rocznik"? To tak jak z seria
              samochodow, w ktorych producent cos wymienia bezplatnie juz po sprzedazy? Albo
              zabawki w Ikei, ktore trzeba oddac do sklepu bo sa trujace?

              Zawsze sadzilem, ze jak wino zostalo juz kupione przez kolejnego odbiorce
              w "lancuszku" posrednikow pomiedzy konsumentem a producentem, to "zyje wlasnym
              zyciem" i tylko jego obecny posiadacz decyduje czy "nabija kogos w butelke",
              czy tez rezygnuje z zarobku bo moze mu to zepsuc opinie na rynku...

              Tym czasem slysze, za GW opisala jakis przypadek "wycofania" z rynku Petrusa.
              Moze to po prostu jakies uproszczenie duze - czy moge prosic o sprecyzowanie?
        • kochamwino Re: cztery killlery? :o> 28.05.03, 00:51
          > Rocznik 1967 w całym Bordeaux zdaniem Parkera należało
          > wypić do roku 1980 (może poza Chateau Latour :-)) )


          i chateau margeaux wg ........kilku innych facetow, ktorzy pewnie tez wino
          pili.
          Zostawmy oceny parkerom johnsonom laforetom i Jacquese Chirac'om:-) Nie
          oceniajmi win wg ..........blablabla........sami pijmi. Wiem, ze grand cru sa u
          nas zadko dostepne........ale miejmy wlasne zdanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          TT
          • winoman Re: cztery killlery? :o> 28.05.03, 10:06
            kochamwino napisał:

            > > Rocznik 1967 w całym Bordeaux zdaniem Parkera
            należało
            > > wypić do roku 1980 (może poza Chateau Latour :-)) )
            >
            >
            > i chateau margeaux wg ........kilku innych facetow,
            ktorzy pewnie tez wino
            > pili.
            > Zostawmy oceny parkerom johnsonom laforetom i Jacquese
            Chirac'om:-) Nie
            > oceniajmi win wg ..........blablabla........sami pijmi.
            Wiem, ze grand cru sa u
            > nas zadko dostepne........ale miejmy wlasne
            zdanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Gdybym chciał mieć własne zdanie na temat wszystkich win,
            które stają przede mną przy różnych okazjach, życia by mi
            nie starczyło, no i kasy. Na ocenach krytyków opieram
            się przy planowaniu zakupów win bardzo drogich, jak je
            wypiję staram się mieć już własne zdanie. Chateau
            Lyonnat (a tego dotyczyła moja uwaga na temat rocznika
            1967) to nie jest grand cru, to wino, które w
            restauracjach kosztuje 30 USD :-)) Gdybym nie pił
            rocznika 1992, pewnie bym się w ogóle nie odezwał.

            Poza tym myślę, że należy wykorzystać każdą okazję do
            przypomnienia, że wino stare na ogół nie jest dobre, poza
            naprawdę nielicznymi wyjątkami.

            Pozdrawiam!
      • Gość: star die hard! IP: czech:* / 192.168.12.* 27.05.03, 20:53
        panowca napisał:

        > Dostałem wczoraj faks na którym było napisane: Oferta sprzedaży win
        > francuskichna stylizowanych pergaminkach ktoś wypisał nazwy:
        > - "Chateau Lyonnat" Lussac-St Emillon 1967 Jean Milhade proprietaire a lussac
        > (gironde)
        > - "Clos Dougeot" A.C 1972, Jean Raphet proprietaire a Morcy St. Denis (Cote
        > d'Or)
        > -"Chateau Corbihn" 1er Cru St Emillon 1952 Joseph Giraud Imprime en France
        > -"Chateauneuf du Pape" Grand Vin Fin 1959 Louis Arnaud Vieille Reserve

        Cos duzo bledow,
        poprawnie: Clos de Vougeot,
        AOC,
        Morey St. Denis,
        Corbin
        Grand Cru Classe
        St. Emilion
        Imprime (wydrukowano) - to chyba mecz albo etykiete
        Vieille Reserve - brzmi niezle - mozna by pojsc dalej tym tropem
        Grand Vin Fin - okresla pewnie, ze wino sie skonczylo

        Czesc nazw nie jest przynajmniej nazwami bajkowymi.
        O rocznikach pisac szkoda ... patrz post winomana

        Jednak tym Vougeot bylbym zainteresowany i dalbym moze 20 zl - w ciemno
        (to wielki akt mej odwagi) za etykiete ( podrobiona ?) i za rocznik, bo
        sentymentalny ... - no ale pewno ktos mnie przebije i da 21 zl

        Pozdrawiam
        star


        • spol Re: die hard! 28.05.03, 08:22
          Gość portalu: star napisał(a):

          > Imprime (wydrukowano) - to chyba mecz albo etykiete


          Hihihihiiiiiii :DDD Ten, co pisał ten fax to był gość skrupulatny - przepisał
          chyba wszystko, co było na etykiecie :D To mi przypomina pewien lokal, gdzie w
          karcie win nie było co prawda roczników, ale były za to przepisane polskie
          kontretykiety z wszystkimi "poetyckimi" sformułowaniami i wskazówkami, z czym
          spożywać.


          > Jednak tym Vougeot bylbym zainteresowany i dalbym moze 20 zl - w ciemno
          > (to wielki akt mej odwagi) za etykiete ( podrobiona ?) i za rocznik, bo
          > sentymentalny ... - no ale pewno ktos mnie przebije i da 21 zl


          Z sentymentu dla rocznika dam nawet 25 zł, bo za dwie osoby ;o)

          Pozdrawiam!
          • Gość: docg Re: die hard! IP: 212.160.147.* 28.05.03, 08:46
            spol napisał:

            (...) > Jednak tym Vougeot bylbym zainteresowany i dalbym moze 20 zl - w ciemno
            > > (to wielki akt mej odwagi) za etykiete ( podrobiona ?) i za rocznik, bo
            > > sentymentalny ... - no ale pewno ktos mnie przebije i da 21 zl
            >
            > Z sentymentu dla rocznika dam nawet 25 zł, bo za dwie osoby ;o)
            -------------------------->
            co wy tak z tym sentymentem? czy może właśnie w 1972 Walentina Tierieszkowa
            wyleciała w kosmos, albo Irena Szewińska zdobyła złoty medal na olimpiadzie???
            deo
            • ducale Re: die hard! 28.05.03, 08:52
              Gość portalu: docg napisał(a):

              > spol napisał:
              >
              > (...) > Jednak tym Vougeot bylbym zainteresowany i dalbym moze 20 zl - w cie
              > mno
              > > > (to wielki akt mej odwagi) za etykiete ( podrobiona ?) i za rocznik,
              > bo
              > > > sentymentalny ... - no ale pewno ktos mnie przebije i da 21 zl
              > >
              > > Z sentymentu dla rocznika dam nawet 25 zł, bo za dwie osoby ;o)
              > -------------------------->
              > co wy tak z tym sentymentem? czy może właśnie w 1972 Walentina Tierieszkowa
              > wyleciała w kosmos, albo Irena Szewińska zdobyła złoty medal na olimpiadzie???
              > deo


              Deo !!! przeciez to historyczny rocznik dla piłkarzy -olimpiada Momachium- a
              wszystkie chopy ze Ślonska lubiom grac w balla toć i sentyment
              pozdr
      • panowca cztery porażki:o> 28.05.03, 10:10
        OK zakończmy ten wątek faks poszedł do kosza - nawet gdyby ktoś chciał dac 30
        zł to nie mam już telefonu do tego zawodnika i więcej nie zrobię czegoś
        takiego (choć powodowany dobrą wolą)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka