Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kłopoty Grand Cru

    20.06.03, 14:55
    Kupiłem tam sporo fajnych win i dlatego smutno było mi czytać poniższy post:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=289&w=6576312
    Czy któryś z forumowiczów będących z branży miał podobne doświadczenia?
    M44

    P.S. Piękny ten nasz kraj, nieprawdaż :-(
    Obserwuj wątek
      • Gość: Markiz de C-C Re: Kłopoty Grand Cru IP: *.citicorp.com 20.06.03, 16:38
        Nieźle...
        pozostaje mieć nadzieję, że skończy się dobrze.
        Przyzwyczaiłem się do kilku win, a tak naprawdę to szkoda mi Petera bo to
        człowiek z pasją. I aż chciałoby się rzec: widać, że nie Polak :-(((
        Podobno jeszcze 30 lat i w Polsce będzie bezpiecznie...
      • Gość: Markiz de C-C Re: Kłopoty Grand Cru IP: *.acn.pl / 10.64.1.* 20.06.03, 18:33
        a na wszelki wypadek nie bede kupowal u konkurencji, ktora powstaje w
        poprzedniej lokalizacji Grand Cru .... przypadek ????
      • kochamwino Re: Kłopoty Grand Cru 23.06.03, 10:22
        miszka44 napisał:

        > Kupiłem tam sporo fajnych win i dlatego smutno było mi czytać poniższy post:
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=289&w=6576312
        > Czy któryś z forumowiczów będących z branży miał podobne doświadczenia?
        > M44
        >
        > P.S. Piękny ten nasz kraj, nieprawdaż :-(

        Ja na szczescie nie mialem takich klopotow i mam nadzieje, ze nie bede mial
        choc szczerze powiem, ze czuje sie bardzo zaniepokojony. Rozmawialem o tym z
        Peterem i sprawa dosc oczywiscie wyglada ale ja o tym pisac nie bede poniewaz w
        tak powaznych sprawach powinni sami zainteresowani mowic.

        • Gość: JK Re: Kłopoty Grand Cru IP: *.acn.pl 23.06.03, 11:06
          No, dobra. Nie chcesz mówić, ale może przynajmniej tym najbardziej
          zainteresowanym, czyli właścicielowi sklepu byś coś podpowiedział .
          Najwyraźniej albo człowiek jest mocno zniechęcony albo po prostu nie wie co
          robić (albo próbować robić) w takich przypadkach. Mnie się wydaje, że
          stanęłabym na głowie na jego miejscu, żeby jednak działać dalej dla dobra
          ludzkości :), ale z drugiej strony nie znam szczegółów i być może w
          rzeczywistości po prostu bym zamknęła interes. Za to na pewno byłoby mi lepiej
          na duszy, gdyby ktoś mnie wspomógł w walce z chamstwem. Jakiś czas temu była
          akcja restauratorów itp. na Starym Mieście w W-wie. Razem się spięli przeciwko
          bandziorom od haraczy i chyba przynajmniej częściowo sprawę załatwili (albo
          tylko o tym ucichło). Ale oni podziałali razem, a nie jeden człowiek z małym
          sklepikiem i to w dodatku cudzoziemiec.
          • kochamwino Re: Kłopoty Grand Cru 23.06.03, 11:09
            Gość portalu: JK napisał(a):

            > No, dobra. Nie chcesz mówić, ale może przynajmniej tym najbardziej
            > zainteresowanym, czyli właścicielowi sklepu byś coś podpowiedział .
            > Najwyraźniej albo człowiek jest mocno zniechęcony albo po prostu nie wie co
            > robić (albo próbować robić) w takich przypadkach. Mnie się wydaje, że
            > stanęłabym na głowie na jego miejscu, żeby jednak działać dalej dla dobra
            > ludzkości :), ale z drugiej strony nie znam szczegółów i być może w
            > rzeczywistości po prostu bym zamknęła interes. Za to na pewno byłoby mi lepiej
            > na duszy, gdyby ktoś mnie wspomógł w walce z chamstwem. Jakiś czas temu była
            > akcja restauratorów itp. na Starym Mieście w W-wie. Razem się spięli przeciwko
            > bandziorom od haraczy i chyba przynajmniej częściowo sprawę załatwili (albo
            > tylko o tym ucichło). Ale oni podziałali razem, a nie jeden człowiek z małym
            > sklepikiem i to w dodatku cudzoziemiec.

            Rozmawialem i zaproponowalem pomoc.

            pzdr
      • Gość: Peter Re: Kłopoty Grand Cru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.03, 19:15

        Chcę Wam zrelacjonować przebieg naszych kłopotów:


        W sprawie trzech podpaleń naszego sklepu przy ul. Wąwozowej 36 paw. nr 3 oraz
        przedstawione nam groźby:

        · 30.05.2003, 15.06.2003 oraz 18.06.2003 – we wszystkich wypadkach miedzy
        godz. 3 i 4 nad ranem, wrzucono kamień przez szybę oraz wrzucono butelkę z
        płynem łatwopalnym, oprócz dzisiejszego zdarzenia gdzie było podpalenie dachu.
        Były pożary i szkody na wyposażeniu i towarze.
        · W wszystkich przypadkach zdarzenie zgłoszono na policję. Komenda
        Malczewskiego jest w trakcie prowadzenia dochodzenie.
        · Sprawę także zgłoszono do biura Prezydenta Miasta, które będzie
        kontaktowało się odpowiednimi władzami.
        · Komendant Stołeczny Generał Siewierski ma wgląd w dochodzeniu, tak samo
        jak oficer grupy do zwalczania przestępczości zorganizowanej, którego
        osobiście informuje o przebiegu sprawy.
        · Wczoraj zamontowaliśmy rolety antywłamaniowe, aby uniemożliwić
        powtórzenie poprzednich zdarzeń. Niestety 23.06 „przeciwnik” nam zakleił otwory
        w zamkach, i musieliśmy wymienić je !!!
        · Wchodzimy w fazę całodobowej ochrony – wykonane przez inne firmy niż
        ochrona Pasażu Handlowego.

        Niestety wywierano nacisk na właściciela naszego pawilonu oraz na nas, aby
        doprowadzić do zaprzestania naszego handlowania winem na Pasażu. Jeżeli taka
        sytuacja by została zrealizowana, jest to sygnał dla sprawców oraz innych osób
        z wrogim nastawieniu, że na naszym pasażu zarząd i ochrona działająca na ich
        zleceniu, raczej unika przeciwstawieniu się naciskom i wymuszeniom, niż
        aktywnie ochrania interesy właścicieli i wynajmujących pawilony w pasażu.

        Fakt, że nie atakowano mojej osoby, domu ani na inne nasze punkty handlowe -
        świadczy o tym, że nie chodzi o mojej osobie, ani o porachunki, ani o fakt, że
        handluję z winem, lecz tylko o fakt, że na Pasażu mamy sklep z winami - że
        przeszkadzamy komuś w tym miejscy.

        Chcę podkreślać, że jestem zdecydowany walczyć o normalny sposób zarabiania na
        potrzeb mojej rodzinie i o zapewnienie ich o bezpieczeństwo. Jestem przekonany,
        że wykazanie się słabością tylko jest zachętą do dalszych wymuszeń i nieszczęść.


        Pozdrowienia

        Peter Pulawski
        Grand Cru Sp. z o.o.



        • winoman Re: Kłopoty Grand Cru 23.06.03, 20:34
          Peter, jestem pewien, że nie minę się z prawdą, gdy
          napiszę, że wszyscy forumowicze, a także Twoi toruńscy
          przyjaciele oraz wszyscy miłośnicy wina są z Tobą! Wciąż
          wierzę, że w tym kraju da się normalnie, uczciwie żyć i
          pracować, mam nadzieję, że Ty swojej wiary nie stracisz.
          Z bandytyzmem można i trzeba walczyć.
          Pozdrawiam gorąco i trzymam kciuki!
        • kochamwino Re: Kłopoty Grand Cru 24.06.03, 01:25
          Gość portalu: Peter napisał(a):

          >
          > Chcę Wam zrelacjonować przebieg naszych kłopotów:
          >
          >
          > W sprawie trzech podpaleń naszego sklepu przy ul. Wąwozowej 36 paw. nr 3 oraz
          > przedstawione nam groźby:
          >
          > · 30.05.2003, 15.06.2003 oraz 18.06.2003 – we wszystkich wypadkach
          > miedzy
          > godz. 3 i 4 nad ranem, wrzucono kamień przez szybę oraz wrzucono butelkę z
          > płynem łatwopalnym, oprócz dzisiejszego zdarzenia gdzie było podpalenie
          dachu.
          > Były pożary i szkody na wyposażeniu i towarze.
          > · W wszystkich przypadkach zdarzenie zgłoszono na policję. Komenda
          > Malczewskiego jest w trakcie prowadzenia dochodzenie.
          > · Sprawę także zgłoszono do biura Prezydenta Miasta, które będzie
          > kontaktowało się odpowiednimi władzami.
          > · Komendant Stołeczny Generał Siewierski ma wgląd w dochodzeniu, tak sam
          > o
          > jak oficer grupy do zwalczania przestępczości zorganizowanej, którego
          > osobiście informuje o przebiegu sprawy.
          > · Wczoraj zamontowaliśmy rolety antywłamaniowe, aby uniemożliwić
          > powtórzenie poprzednich zdarzeń. Niestety 23.06 „przeciwnik” nam za
          > kleił otwory
          > w zamkach, i musieliśmy wymienić je !!!
          > · Wchodzimy w fazę całodobowej ochrony – wykonane przez inne firmy
          > niż
          > ochrona Pasażu Handlowego.
          >
          > Niestety wywierano nacisk na właściciela naszego pawilonu oraz na nas, aby
          > doprowadzić do zaprzestania naszego handlowania winem na Pasażu. Jeżeli taka
          > sytuacja by została zrealizowana, jest to sygnał dla sprawców oraz innych
          osób
          > z wrogim nastawieniu, że na naszym pasażu zarząd i ochrona działająca na ich
          > zleceniu, raczej unika przeciwstawieniu się naciskom i wymuszeniom, niż
          > aktywnie ochrania interesy właścicieli i wynajmujących pawilony w pasażu.
          >
          > Fakt, że nie atakowano mojej osoby, domu ani na inne nasze punkty handlowe -
          > świadczy o tym, że nie chodzi o mojej osobie, ani o porachunki, ani o fakt,
          że
          > handluję z winem, lecz tylko o fakt, że na Pasażu mamy sklep z winami - że
          > przeszkadzamy komuś w tym miejscy.
          >
          > Chcę podkreślać, że jestem zdecydowany walczyć o normalny sposób zarabiania
          na
          > potrzeb mojej rodzinie i o zapewnienie ich o bezpieczeństwo. Jestem
          przekonany,
          >
          > że wykazanie się słabością tylko jest zachętą do dalszych wymuszeń i
          nieszczęść
          > .
          >
          >
          > Pozdrowienia
          >
          > Peter Pulawski
          > Grand Cru Sp. z o.o.
          >

          Peter pamietaj jestem z Toba!!! W takiej sytuacji trzeba sie trzymac
          razem......zreszta Kabaty przyciagaly Klientow, a my nigdy nie konkurowalismy!!!
          Znasz moj tel.

          pzdr

          TT
          >
          >
      • Gość: JK Re: Kłopoty Grand Cru IP: *.acn.pl 23.06.03, 22:59
        Cieszy mnie, że coś się dzieje w tej sprawie, bo obawiałam się, że człowiek
        sobie da spokój z tym interesem. Co to za przyjemność w ten sposób pracować ?
        I cieszę się, że parę osób się tym zainteresowało. Może to coś pomoże. Ja też
        trzymam kciuki za sprawę !!!

        PS. Faktycznie chyba szykuje się tam jeszcze jeden sklepik z winami.
        Przechodziłam dzisiaj, był zamknięty, ale nazwa Bachus to tak raczej z winem
        się kojarzy. Ciekawe czy oni też będą mieli takie problemy ?
        • Gość: Beef Re: Kłopoty Grand Cru IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 23:23
          To co się dzieje na Bazarku nie powinno nikogo dziwić, tak było, jest i pewnie
          będzie zawsze w naszym kraju, ale zawsze mozna być kimś z własną osobowością.
          Peter jest tego najlepszym przykładem. On wywiera swoją osobą pozytywne
          wibracje, ktore napędzają silniki każdemu kto ma troszkę w głowie i dobry smak
          nie tylko na Życie!!!! Energia do działania jest w każdym z nas, tylko trzeba
          dać jej działać.....GRAND CRU napewno jest jednostką dającą odpowiedni zapłon.!

          pzdr dla wszytkich uczciwych, a napewno dla chłopaków z GRAND CRU.

          Oddany dobremu smakowi
          Beef

          • Gość: kramp Re: Kłopoty Grand Cru IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.03, 20:56
            Gość portalu: Beef napisał(a):

            > To co się dzieje na Bazarku nie powinno nikogo dziwić, tak było, jest i
            pewnie
            > będzie zawsze w naszym kraju, ale zawsze mozna być kimś z własną osobowością.
            > Peter jest tego najlepszym przykładem. On wywiera swoją osobą pozytywne
            > wibracje, ktore napędzają silniki każdemu kto ma troszkę w głowie i dobry
            smak
            > nie tylko na Życie!!!! Energia do działania jest w każdym z nas, tylko trzeba
            > dać jej działać.....GRAND CRU napewno jest jednostką dającą odpowiedni
            zapłon.!
            >
            nic dodać nic ująć
            > pzdr dla wszytkich uczciwych, a napewno dla chłopaków z GRAND CRU.
            >
            > Oddany dobremu smakowi
            > Beef
            >
      • miszka44 Kłopoty Grand Cru - niestety c.d. :-( 23.10.03, 14:56
        I wyglądało, że już jest OK
        Dla zainteresowanych:


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=289&w=6576312&a=8661994

        Pzdr
        M44
        • Gość: TPB Re: Kłopoty Grand Cru - niestety c.d. :-( IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.10.03, 00:50
          Jeśli mogę sobie pozwolić na szczyptę optymizmu, to z wielką radością powitałem
          nowy sklep Grand Cru na Żoliborzu, który bliższy jest memu sercu (i mieszkaniu)
          niż daleki Ursynów. Otwarty dziś sklep mieści się przy Mickiewicza 30 i póki co
          wygląda jak undergroundowy magazyn, co ma swoisty urok. A swoją drogą to
          dziwne, że dotąd Żoli pozostawał winiarską pustynią.
      • winoman Re: Kłopoty Grand Cru 28.10.03, 13:36
        Artykuł na ten temat:

        www1.gazeta.pl/kraj/1093892,34309,1746892.html?v=0&f=289
        Peter, nie daj się!!!

        Pozdrawiam!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka