Dodaj do ulubionych

Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - 2008

10.02.08, 00:14

"Nowością na liście płac 2008 w stosunku do listy płac z 2004 roku na listach
przygotowywanych po wejściu Polski do Unii Europejskiej są zawody lekarza,
dentysty, informatyka, architekta i wiele innych. Ich przedstawiciele nie
mogli wcześniej nawet marzyć o legalnej pracy na Wyspach."

Co Wy - za przeproszeniem - pieprzycie? Tak sie sklada, ze znam informatyków,
architektów i lekarzy, którzy pracowali w swoich zawodach przed 1 maja 2004.
Rozumiem, ze artykul zostal napisany przez neofite, ale fakty fajnie bylobu
sprawdzic.
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc zyczliwy Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - 200 IP: *.socal.res.rr.com 12.02.08, 07:49
      dwie refleksje: studia w angli moze sa drozsze niz w Polsce ale
      zdecydowanie tansze niz w Stanch i nie sadze ze koszty studiowania
      zniechecaja Anglkow od studiowania, praca po studiach jest bardziej
      oplacana niz kelnera, po drudie nie sadze wlasnie ze te wymienione
      zawody kelneow, rikszarzy czy inne nisko platne sa wykonywane przez
      Anglikow , sa one najczesciej wykonywane prze mloda emigracje
      • damianbsc Re: Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - 12.02.08, 08:58
        W dublinie na DIT mozna studiowac od 800e za semestr :-) Znam ludzi, ktorzy
        pracuja tu legalnie od lat kilku a jedna kolezanka 12 lat :)
    • siddha A dlaczego w Polsce nie mozna normalnie zarabiac?! 12.02.08, 09:14
      Bo tam gdzie kler rzadzi zawsze jest bieda i dopoki nie zerwie sie konkordatu i nie odetnie kosciola katolickiego od budzetu panstwa (co pochlania ok 10 miliardow zl rocznie!) zawsze bedzie bieda!!!
      Wlasnie dlatego mlodzi ludzie po studiach sa zmuszeni poniewierac sie po Zachodzie, wykonywac najgorsze prace zeby zarobic na chleb!
      A jesli ktos temu zaprzecza i chce kwestionowac te oczywistosc z pewnoscia czerpie zyski ze strony kosciola!

      "Jest pewne, że o religię chrześcijańską bardziej walczą ci, którzy z niej żyją, niż ci, którzy są przekonani o jej słuszności"
      Georg Christian Lichtenberg
      • Gość: A1 Re: A dlaczego w Polsce nie mozna normalnie zarab IP: *.chello.pl 12.02.08, 10:02

        > Bo tam gdzie kler rzadzi zawsze jest bieda

        np. arabi saudyjska czy ZEA, idź już na zmywak
        bo stracisz robotę
        • acid.jazz Re: A dlaczego w Polsce nie mozna normalnie zarab 12.02.08, 20:10
          Bogactwo wymienionych przez Ciebie krajów tkwi w ziemi, a nie w jakości ich
          klerykalnych rządów, przed podwyżkami cen ropy w latach 70-tych byli pastuchami
          na wielbłądach.
          • aron2004 Re: A dlaczego w Polsce nie mozna normalnie zarab 27.02.08, 12:45
            a na Białorusi kler nie rządi i jest raj
    • Gość: Uli Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - 200 IP: 62.172.234.* 12.02.08, 09:25
      "Wszystko przez to, że Brytyjczycy się nie uczą. Odsetek osób podejmujących
      wyższe studia z roku na rok się zmniejsza. Większość mieszkańców Wysp, którzy
      decydują się na kontynuowanie edukacji w szkole wyższej kończy ją na
      licencjacie. Powód? Są dwa. Po pierwsze studia w Wielkiej Brytanii słono
      kosztują. Są oczywiście pożyczki studenckie, ale te później trzeba spłacać
      latami. Po drugie w kraju nad Tamizą zawody takie jak kelner, barman, sprzedawca
      płyt czy rikszarz nie są wcale uważane za sezonowe zajęcia dla studentów."

      To dopiero bzdura. Fakt ze jest sporo osob ktorym nie podrodze do szkoly ale tez
      ludzie po collegu profilowanym moga zaczac prace w wieku 19 lat. Nie jako kelner
      tylko np. w finansach, ksiegowosci, marketingu, sprzedarzy itd itd. Zamiast
      "tracic" 3 lata na studia w tym czase moga zdobyc pozycje, doswiadczenie i dobre
      pieniadze. To ze ktos skonczyl studia czesto nie daje mu posady od reki tylko
      prace w firmie za marne grosze- bo nie ma doswiadczenia. Jego szefem moze byc
      ktos z kim chodzil do szkoly dawno temu :) Tutaj ciagle liczy is doswiadczenie.
      • Gość: obserwator Re: Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - IP: 81.171.151.* 12.02.08, 12:28
        to prawda, poziom tych profilowanych szkol jest niestety taki ze po
        skonczeniu potrafia wypelniac jakies tem papiery, zsumowac w slupku
        i pisac w Wordzie ale poziom ich 'ogolnego wyksztalcenia' jest
        przerazajacy. takie zawodowki dla pracownikow nizszego szczebla
        bankowosci. i maja doswiadczenie ale raczej waskie bo zamiast
        studiowac (nawet tylko trzy lata) to zaczynaja prace w korporacji. i
        absolutnie nie radza sobie z sytuacjami innymi od najbardziej
        typowych.
      • Gość: michu z anglii po studiach i w zawodzie IP: *.112.0.41.plusnet.ptn-ag1.dyn.plus.net 12.02.08, 13:48
        pracuje tu od dwoch lat jako architekt i zgodze sie ze kelner to
        zadna przyszlosc ale niechec mlodych anglikow do studiowania to
        wyrachowanie i lenistwo, moj kierunek jest tu o polowe tanszy niz w
        polsce raptem 800-1000funtow rocznie a w polsce studia kosztowaly
        mnie 8000zl rocznie, widzialem tu przyklady gdzie 16 latkom rodzice
        kazali placic za pokoj w domu rodzinnym i jeden z chlopakow z biura,
        ktory odpowiadal glownie za robienie nam herbaty, wyprowadzil sie i
        robiac technikum budowlane zamieszkal w domu, ktory wynajal z
        kolegami, powiedzial ze nie wybiera sie na studia poniewaz pensja
        technika z doswiadczeniem i architekta na etacie sa zblizone a to
        jedne z ciezszych studiow 7 lat jezeli robisz w systemie podobnym do
        naszych wieczorowych, ktos tez po roku pracy u nas w biurze i
        skonczeniu technikum bud. odszedl z dnia na dzien twierdzac ze jako
        murarz zarobi 2x tyle, tutaj uslugi typu tynkarz czy hydraulik to
        pieniadze lepsze niz po studiach, rzadzi partia robotnicza wiec i
        robotnicy nie moga narzekac ;D poziom szkol jest bardzo rozny i tak
        jak jest pare elitarnych tak ogolnie nie jest najlepiej dlatego
        polakom z solidnym wyksztalceniem i angielskim jest dosc latwo
        awansowac
        • Gość: Awansowac ??? Re: z anglii po studiach i w zawodzie IP: *.cable.ubr01.azte.blueyonder.co.uk 12.02.08, 16:22
          Zaczyna sie od lopaty a konczy na wiekszej lopacie, bo nie ma sie
          odpowiedniego wyksztalcenia ( patrz wyksztalcenia brytyjskiego) . Po
          wielu miesiacach w tej samej pracy i kilku latach w Zjednoczonym K...
          pracodawcy udawadniaja czlowiekowi z Polski, ze jest swietnym
          pracownikiem, ale nigdy nie awansuje no bo... nie ma odpowiedniej
          prakryki zawodowej na odpowiednim stanowisku (czytaj odpowiedniej
          praktyki zawodowej w Anglii) I tak w kolo... ty tam o smiesznym
          nazwisku z kraju na Syberii, gdzie wszyscy sa pijani a ludzi zjadaja
          niedzwiedzie polarne.
    • Gość: stan Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - 200 IP: *.ntlworld.ie 12.02.08, 09:46
      Większość mieszkańców Wysp, którzy decydują się na kontynuowanie edukacji w
      szkole wyższej kończy ją na licencjacie.

      Oczywiscie podobnie jest we wszystkich krajach anglosaskich i podobny trend
      wytwarza sie obecnie we wszystkich cywilizowanych krajach europejskich wlaczajac
      Polske czy Niemcy.
      Wiekszosc studiow typu ekonomia bibliotekoznawstwo czy politologia nie wymagaja
      5 lat zeby moc zaczac prace. Nie ma wiec powodu aby studiowac dluzej.
      Autor tegoz artykulu wykazuje wiec nieznajomosc swiata.
      Co bynajmniej nie dziwi, zdolni dziennikarze pna sie na szczeblach kariery na
      wyspach gdzie nie trzeba miec znajomosci by dostac prace...
      • Gość: stan ha IP: *.ntlworld.ie 12.02.08, 09:51
        co wiecej rowniez w zawodach naukowych o wiele wiecej ofert pracy skierowanych
        jest do osob posiadajacych BA niz PhD.
        Co zreszta jest dosyc oczywiste: iluz potrzeba w fabryce pracownikow szeregowych
        i ilu kierownikow.
        Zbyt wysokie wyksztalcenie utrudnia niejednokrotnie znalezienie pracy ze wzgledy
        na zbyt waska specjalizacje po wielu latach studiow.
        • zeta84 Ja ucze sie w Dublinie.. 12.02.08, 11:13
          robie BA z interiore design, a potem PhD, mialam porownanie w Polsce, a w
          Irlandii, niebo a ziemia...w Polsce uczylam sie na tym kierunku rzeczy ktore sa
          mi nie potrzebne w cale, jak to bywa na polskich uczelniach, nadmiar
          niepotrzebnego materialu, za malo praktyki, tu w od pierwszych zajec robie to co
          chce robic, to co bede robila w swoim zawodzie bez zbednych rzeczy ktore nie sa
          mi potrzebne...
          • Gość: obserwator Re: Ja ucze sie w Dublinie.. IP: 81.171.151.* 12.02.08, 12:34
            poznajac ten 'niepotrzebny material' syskujesz tzw szersze horyzonty.
            kontynentalny (w tym polski) system edukacji mimo niedoinwestowania
            i niskiego morale daje wiedze a nie tylko uczy wykonywac prosta
            czynnosc.
            • Gość: z uk Re: Ja ucze sie w Dublinie.. IP: *.range81-153.btcentralplus.com 12.02.08, 22:08
              > poznajac ten 'niepotrzebny material' syskujesz tzw szersze horyzonty.
              > kontynentalny (w tym polski) system edukacji mimo niedoinwestowania
              > i niskiego morale daje wiedze a nie tylko uczy wykonywac prosta
              > czynnosc.

              dlatego wlasnie polska nauka jest znana na calym swiecie i w polsce jest najwiecej firm high-tech
      • Gość: ania Re: Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - IP: *.nokia.com 12.02.08, 11:23
        > Większość mieszkańców Wysp, którzy decydują się na kontynuowanie edukacji w
        > szkole wyższej kończy ją na licencjacie.

        BA to nie to samo co licencjat.
        • Gość: stan Re: Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - IP: *.ucc.ie 12.02.08, 14:24
          W krajach anglosaskich (bo jeszcze inaczej jest w innych)
          sa dwa rodzaje BA.
          Honorowy i zwykly (w wolnym tlumaczeniu).
          Zwykly trwa 3 lata a honorowy 4.
          Zwykly odpowiada wiec licencjatowi.
          Honorowy jest blizej magistra.

          Co do poziomu nie bede sie wypowiadal bo za duzo o tym wiem.
          I za duzo mam do porownania.
          • carnivore69 Re: Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - 12.02.08, 14:52
            > W krajach anglosaskich (bo jeszcze inaczej jest w innych)
            > sa dwa rodzaje BA.
            > Honorowy i zwykly (w wolnym tlumaczeniu).
            > Zwykly trwa 3 lata a honorowy 4.

            Nic bardziej blednego (przynajmniej w UK).

            Pzdr.
            • Gość: stan Re: Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - IP: *.ucc.ie 12.02.08, 16:19
              Jesli nie widziales w zyciu nic bardziej mylnego to bardzo mi ciebie zal.
              • carnivore69 Re: Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - 12.02.08, 18:23
                Nadinterpretujesz, misiu puszysty.

                Pzdr.
          • xiv Re: Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - 12.02.08, 18:43

            jesli chodzi o UK - to powyzsze slowa sa totalna bzdura
    • Gość: miejscowy Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - 200 IP: *.kki.krakow.pl 12.02.08, 11:42
      To są dla Anglików IMIGRANCI a nie emigranci. Disce puer
      latinae.
    • Gość: edyta Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - 200 IP: 194.159.181.* 12.02.08, 13:11
      Nie zgodze sie ze stwierdzeniem ze dostanie business wizy przed 2004
      w Uk graniczylo z cudem, bylo raczej latwe i kosztowalo tylko
      pareset funtow w przypadku gdy robil to prawnik - gdy samemu
      fatygowalo sie do Home Office duzo taniej, trzeba bylo miec pomysl,
      business plan, troche kontaktow i checi do ciezkiej pracy i mozna
      bylo bylo zaczac dzialalnosc w chwili zlozenia papierow. Pozdrawiam
      • Gość: Aga Re: Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - IP: 82.211.85.* 12.02.08, 14:49
        Zgadzam sie z przedmowca. Business visa byla osiagalna jak
        najbardziej.
    • Gość: autochton Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - 200 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.08, 15:23
      Takimi tekstami nie pomagacie Polsce psełdo polacy z GW-piszcie tak
      dalej niech wszyscy wyjadą "aby żyło się lepiej"bo Polska to dla was
      syf judasze.
    • Gość: r t Zarobki Polaków na Wyspach: porównanie 2004 - 200 IP: 85.134.161.* 12.02.08, 15:38
      Nie okradaja nas jak w polsce.
    • Gość: ekonomo Wzrost płac w UK to złudzenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 16:20
      "Prawie wszyscy pracujemy juz legalnie i zarabiamy coraz więcej <...>
      Krajowa Płaca Minimalna przez ostatnie cztery lata wzrosła z 4,25 funtów za godzinę (dla pracowników powyżej 22 roku życia) do 5,52 funtów na godzinę"...

      oczywiście że wzrosła.. tylko w tym samym czasie ten sam funt spadł z ponad 7 PLN do niecałych 4,90 PLN..

      Tym samym te 4,25 funta w 2004 r. warte był około 30 zł.. dzisiaj ta sama godzina warta jest już ledwo ponad 27 zł... nie wiem gdzie ten zarobek...

      Co więcej w brytyskim raporcie dotyczącym kondycji ekonomicznej emigrantów w UK, Polacy są na samym dole listy 27 badanych krajów pochodzenia emigrantów (za irakijczykami i somalijczykami nawet)..

      Więc nie piszcie proszę o tym, że zarabiamy tam więcej... trochę rzetelności na boga...
      • Gość: emigrant Re: Wzrost płac w UK to złudzenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 16:36
        Zgadzam się z toba ekonomo. Wyjechalem do Anglii zaraz po wstąpieniu Polski do UE a wrociłem niecałe pól roku temu. Prawda jest, ze tuz przed powrotem do Polski dostawalem wiecej funtów za prace. Odłożyłem troche funtów,ale po tym jak funt zaczal spadac ta odłożona kasa ma duzo mniejsza wartosc.Wrociłem do Polski dostałem prace za porównywalna kase co w Anglii a do tego zycie jest o wiele tansze. szanowni redaktorzy nie piszcie kocopałow!!!!!!!!!!
      • Gość: edyta Re: Wzrost płac w UK to złudzenie IP: 194.159.181.* 12.02.08, 18:34
        Jesli ktos mieszka pracuje i zyje w UK wartosc funta w Polsce
        naprawde nie ma znaczenia- wydajemy tylko podczas odwiedzin rodziny
        w Polsce. Jesli w UK tylko sie zarabia i oszczedza na jakis cel
        (mieszkanie, firma)to i owszem spadek wartosci funta ma
        katastroflane nastepstwa.
    • Gość: ravenna Studia w UK IP: *.range86-138.btcentralplus.com 12.02.08, 21:06
      W kwestii wyjasnienia dorzuce swoje 3 pensy :) Wiec aktualnie robie MSc w jednym ze szkockich uniwerkow. Koszt jako taki jest dokladnie taki sam dla Polaka czy Brytyjczyka - 3300 funtow za rok (MSc tutaj trwa rok). Mozecie mi wierzyc badz nie, ale nie jest to jakas porazajaca suma, do tego Brytyjczycy o wiele latwiej dostaja stypendia, czy kredyty studenckie. Wiec ich brak zainteresowania robieniem MSc nie wynika z powodow finansowych. Powiem tu tylko, ze na 36 osob na roku tylko 6 jest z UK.
      Za to sytuacja przedstawia sie zupelnie inaczej jesli rozwazymy studia undergraduate czyli najbardziej zblizony do polskiego licencjatu (ktory nota bene w Szkocji obejmuje 4 lata nauki i konczy sie w zaleznosci od uni otrzymaniem tytulu albo MA albo BA). Tutaj przewage stanowia Brytyjczycy.
      Moim zdaniem sytuacja taka ma miejsce z bardzo waznego powodu jakim jest standard zycia, a mianowicie po ukonczeniu studiow undergraduate poziom zycia jest wysoki... dla przykladu ostatnio wybierajac specjalizacje przegladnelam dziesiatki ogloszen o prace z wymaganiem ukonczenia studiow undergraduate i z placa pomiedzy 25, a 30tys funtow. O czyms to swiadczy, nieprawdaz?
      Pozdrawiam serdecznie!
      • Gość: gosc LA Re: Studia w UK IP: 67.130.145.* 12.02.08, 21:34
        W Stanach jest zupelnie inaczej, undergrad to cztery lat az tytulem
        BS lub BA , czyli Bachelor of Science lub Arts, nastepnie sa studia
        postgrad(lub graduate) z tytulem MS lub MA ( master of Science kub
        Arts), lub MBA , lub Medical Doctor , czyli studia tzw magisterskie,
        trwaja od dwoch lat(MBA) do 4 latach (Law School, lecz bez bar exam
        na adwokata). Pierwsze sa w cenie od 35 tys za 4 lata(np szkoly
        stanowe-musisz byc rezydentem stanu)-bardzo dobre ; do 25o tys za
        cztery lat a np prestizowe szkoly prywatne.
        Podobnie postgrad kosztuja 10-12 tys za rok do 30 tys za rok
        studiow , zalezy jaka szkola,
        Edukacja nie jest za darmo ale jest mnostwo mozliwosci uczynienia
        jest tania, tylo trzeba miec bardzo duzo czasu na szukanie
        stypendiow, pozyczki szkolne i rzadowe ( mialem je na MBA) sa
        oprocentowane w wysokosci 5.
        CZy sie opaca studiowac dla ludzi ktorzy mieszkaja w Stanch-
        zdecydowanie tak, Bez collegu nie ma szans pracowania w finansach ,
        sluzbie zdrowia, instytucjach publicznych, etc, Place po collegu sa
        100 i wiecej procent wyzsze iz po szkole sredniej, po postgrad
        wzrastaja o dalsze 30-40%.
        Szkoly sa bardzo rozne , wiele bardzo kiepskich , ale wiele bardoz
        dobrych i dobrych,np w Kaliforni college stanowe to Stanford,UCLA,
        UCS, UCSB, UCSD, Davis Univ, ze wymienie kilka w kolejnosci
        najlepszych oraz wiele prywatnych jak Pepperdine czy katolickich jak
        Lutheran Univ, nauka tu to fantastyczna przygoda inteletualna i
        socjalna,( mam porownaie bo studiowalem rowniez w Polsce okolo 25
        latemu)
    • Gość: nieroba gazeta taki sam szmatlawiec jak Goniec Polski IP: *.dslgb.com 12.02.08, 21:41
      Uzyskanie biznes wizy graniczyło z cudem.

      - cudem jest, ze taki jolop jak Ty te artykuly pisze. Dam sobie nasieniowody
      podwiazac, ze nawet nie wiesz, jak biznes wize latwo mozna bylo dostac. Kasa,
      kasa i jeszcze raz kasa.


      Wszystko przez to, że Brytyjczycy się nie uczą.

      - oh Misiu napisz o polskiej edukacji bo za 10 lat w Polsce tez beda tylko sami
      debile. A moze sie myle - prepraszam - patrzac na polszczyzne 'gazety', juz
      niemal Polska osiagnela ten stan.


      • Gość: Patriota Zarobki szybciej rosna w Polsce IP: *.perm.iinet.net.au 12.02.08, 22:58
        Inaczej mowiac proporcjonalnie do sytuacji w Polsce zarabia sie w UK coraz mniej.
        A teraz jezeli chodzi o jednostki to srednio ma ona 1.5 nogi i jest ryzawym
        brunetem.
        Inaczej mowiac architekt z wlasnym biurem w Polsce (2/3 osoby) zarobi wiecej
        niz wyrobnik Architekt u brytola.
        Zaradny biznesmen w Polandii , 5-razy tyle co przecietny Polak na saksach, itd.
        Dobry murarz niewiele mniej niz na wywozce gruzu w Londynie spiac w chalupie z
        wlasna kobita a nie na podlodze z 5-ma kumplami.
        Od porobilo sie...
        Na szczescie!
    • Gość: vs widac, ze autor slabo zna dynamike emigracji w uk IP: *.demon.co.uk 13.02.08, 01:59
      autor pisze o lekarzach

      'Ich zarobki sięgają 100 tysięcy funtów rocznie, a autor listy płac
      wcale nie pomylił się o jedno zero, jak sugeruje kilku gazetowych
      forumowiczów w komentarzach pod artykułem. Lekarzy, zwłaszcza ze
      specjalizacją w angielskim systemie opieki medycznej, który należy
      do najbardziej obciążonych w Europie jest jak na lekarstwo.'

      100k zarabia przecientny lekarz rodzinny GP, co do braku lekarzy w
      UK to akurat sytuacja sie zmienila, po dekadach niedofinansowania
      NHS, w ostatnich latach, dzieki miliardom funtow zainwestowanych
      przez rzad Blaira akademie pokonczyla rekordowa liczba mlodych
      lekarzy, ktorzy obecnie maja problemy z znalezieniem miejca w
      sluzbie zdrowia, bo ich miejsca w miedzy czasie zajeli lekarze
      pochodzacy w wiekszosci z bylych koloni brytyjskich . Rzad wprowadza
      wlasnie ograniczenia dla lekarzy z poza UE, aby poprawic sytuacje
      wlasnych lekarzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka