05.10.06, 17:57
szukam os borykająych się z tym problem
Obserwuj wątek
    • olaaloo Re: DDA 05.10.06, 18:02
      No to znalazłaś/eś. Witamsmile
    • ewka5 Re: DDA 05.10.06, 18:04
      terapia. Prosze Was - terapia.
      Nie tchorzcie! Dacie rade.
      • olaaloo Re: DDA 05.10.06, 18:08
        Ja już kiedyś byłam... i zwiałam...czyli tchórz ze mniesmile
        • mk968 Re: DDA 05.10.06, 18:23
          terapia to znaczy na czynm ona polega i co ma za znaczenie
          • olaaloo Re: DDA 05.10.06, 18:41
            Pewnie Ewka5 jest ekspertem, skoro tak polecasmile. Ja byłam na kilku, może 6-7,
            początkowych spotkaniach grupy dda. (I na indywidualnych spotkaniach wcześniej,
            tutaj dotrwałam do końca i pomogło mi to). Zwiałam po tych kilku zapoznawczych
            bardziej, tj. zrezygnowałam, gdy zaczęto poruszać bardziej osobiste tematy, a
            właściwie, kiedy sama się rozkleiłam na oczach kilkunastu osób. Było bardzo
            przyjemnie, mogę powiedzieć, sami wspaniali wrażliwi ludzie. I dziwnie było
            patrzeć na ich ból. Przykro. Kiedy się żegnalam, bo nie można terapii tak
            zostawić, dla siebie samego i dla grupy warto się pożegnać, zakończyć sprawę,
            to ludzie mówili mi, że jeszcze kidyś wyjdzie to wszystko na wierzch. I
            rzeczywiście. Jeśli się, mk968, zastanawiasz nad rozpoczęciem, to ja popieram
            ewkę5, spróbuj, na pewno warto.
            • mk968 Re: DDA 05.10.06, 18:44
              pytam całkiem serio i poważnie co takie spotkania dają jakie mają znaczenie
              pozdrawiam
              • olaaloo Re: DDA 05.10.06, 18:50
                Ja wiem, że pytasz całkiem serio. Tylko chodziłam na te spotkania kilka lat
                temu, więc musze sobie przypomnieć. Na pewno dają wsparcie ludzi, którzy czują
                to samo co Ty i mają ten sam problem. Łatwiej wtedy poradzić sobie z poczuciem
                winy i z innymi emocjami, które nie opuszczają DDA. Znaczenie mają w założeniu,
                a myślę, że i w praktyce, ogromne, właśnie przez to że pozwalają uporządkować
                uczucia, wzmacniają samoocenę itd. A to wszystko jest konieczne, by normalnie
                żyć, a przede wszystkim życ z kimś.
                • mk968 Re: DDA 05.10.06, 18:53
                  czy spotkania są podobne do AA
                  • olaaloo Re: DDA 05.10.06, 18:58
                    Nie byłam nigdy na AA, "znam" te spotkania z amerykańskich filmówwink. Raczej te
                    spotkania przypominały mi takie zabawy integracyjne, jeśli wiesz, o czym mówię.
                    Potem to wyglądało inaczej nieco przypuszczam, ale na początku chodziło o to,
                    byśmy się poznali i zbudowali zaufanie.
                    • mk968 Re: DDA 05.10.06, 19:06
                      tak popisie przypomina to Grupki dzielenia w formacji Odnowy w kosciele
                      katolickim
                      • mk968 Re: DDA 05.10.06, 19:11
                        skorzystam wybiorę się ale to własnie brak mi odwagi
                        • olaaloo Re: DDA 05.10.06, 19:20
                          Hmm, nie bardzo rozumiem, o co chodzi z tymi grupkami w KK, ale ja tam nie
                          usłyszałam nic na temat Boga, wiary itd. Na pewno nie było, zwykłego
                          pocieszania, typu zaufaj...Bogu, losowi czy czemu tam jeszcze. I wszystko się
                          ułoży. Chodziło o to, moim zdaniem, abyśmy mogli gdzieś bez skrępowania
                          wyrzucić swoje najgorsze emocje, którch wobec bliskich nie okazujemy. Tam można
                          było okazywać słabość do woli, ryczeć, jak ktoś miał ochotę itd. Bez wstydu.
                          Choć jak przyszło ma mnie i się rozbeczałam, to było mi strasznie głupio i
                          m.in. dlatego zrezygnowałam. Ale na pewno warto. Idźsmile.
                          • mk968 Re: DDA 05.10.06, 19:32
                            to że w takich grupkach ludzie opowiadają swoje doświadczenia Zyciowe to
                            miałem na mysli
                            • olaaloo Re: DDA 05.10.06, 19:34
                              Rozumiemsmile)
                        • olaaloo Re: DDA 05.10.06, 19:23
                          Aha, a z odwagą to wydaje mi się, że tylko na początku jej brakuje. Jak już
                          się wybrałam raz do psychiatry, to potem iść gdzieś na spotkanie z psychologiem
                          czy na taką terapię nie było mi ciężko. Pierwsze koty za płoty, a potem z
                          górki. Problem się zaczął, jak trzeba było się bardziej otworzyć, ale pewnie
                          każdy ma inaczejsmile. A więc odwagi!
    • ewka5 Re: DDA 05.10.06, 19:21
      tak sie sklada, ze moj maz jest psychoterapeuta z prawie dwudziestoletnim
      doswiadczeniem, specem od uzaleznien. Ja z kolei jestem dziennikara, robie
      m.in. audycje radiowe takze na ten temat. Sila rzeczy troche tez i na ten temat
      wiem.

      Wejdzcie na strony, ktore nizej podalam.

      www.psychologia.net.pl/testy.php?test=dda
      www.alkoholizm.akcjasos.pl/90.php
      www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=3142


      • olaaloo Re: DDA 05.10.06, 19:24
        Dzięki Ewka, ja zajrzę na pewnosmile. Pozdrawiam
      • mk968 Re: DDA 05.10.06, 19:36
        a gdzie znajdę listę poradni jak tam trafić czy jest potrzrbne skierowanie
        • olaaloo Re: DDA 05.10.06, 19:44
          www.dda.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=77&Itemid=53
          www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=167&lang=pl
          Zajrzyj tu. Moim zdaniem skierowanie nie jest potrzebne, ale Ewka na pewno
          odpowie. Jak się zachować? Normalnie. Powiedz po prostu, że szukasz terapii dla
          DDA. Powodzeniasmile
      • mk968 Re: DDA 05.10.06, 19:36
        jak się zachowac
    • ewka5 Re: DDA 05.10.06, 20:04
      nie pytaj, jak sie zachowac - tu nie ma regul i nie ma ich byc!
      Znajdz w sobie (znajdzcie obie, bo warto, naprawde warto!) sile, zeby
      powiedziec do lustra: - nie radze sobie sama, i nie mam radzic sobie sama!
      Potrzebuje pomocy.

      Przeciez jesli boli Was zab, to idziecie po pomoc do stomatologa, prawda?
      Jesli cokolwiek boli, to szuka sie pomocy, czyz nie? Nie zastanawiamy sie
      wowczas, czy to jest wlasciwe albo jakie tam jeszcze, ze idziemy do fachowca po
      pomoc, prawda?
      A jesli boli, ze tak powiem, dusza, to co? Gorsza jest od kazdej czesci naszego
      ciala?! Gorsza od zepsutego kranu, do ktorego wolamy hydraulika?!
      Dlaczego psychiczny bol traktowac jak cos, czego albo nie ma albo jak cos, z
      czym sami damy sobie rade, he?! Po co?!
      Czy ktos powiedzial, ze zycie ma bolec??????
      Nie ma! Zycie ma byc dobre, do cholery!

      Mk, wykonaj prace poszukiwawcze w Twoim miejscu zamieszkania, terapeutow
      zajmujacych sie DDA. Sama wykonaj, nie zwalaj tego na nikogo.
      Jezeli podjelas decyzje o pojciu po pomoc (a mam nadzieje, ze podjelas, i
      gratuluje!), to przeszukaj ksiazke telefoniczna, pojdz do osrodka terapii i
      profilaktyki przeciwdzialania uzaleznieniom i dowiedz sie tam, gdzie mozesz
      podjac terapie.

      I jeszcze jedno - nie ma takiej mozliwosci, zeby terapia przyniosla rezultaty
      po kilku sesjach! Jezeli zylo sie w okreslonych warunkach i zgodzie z okreslona
      matryca iles lat, to jakze - na Boga! - w ciagu kilku spotkan mozna rozbroic
      mechanizmy i zmienic matryce?! No jak????
      Zeby byl efekt trzeba dac sobie czas i naprawde ciezko pracowac, ale nade
      wszystko trzeba CHCIEC!
      Bardzo Wam Obu zycze, zeby chcialo sie Wam chciec.

      • mk968 Re: DDA 05.10.06, 20:17
        mozemy wejsc na gadu gadu
        • olaaloo Re: DDA 05.10.06, 20:29
          jeśli ta propozycja do mnie skierowana, to jasne, ale podaj nr
        • ewka5 Re: DDA 05.10.06, 20:32
          mk968 napisał:

          > mozemy wejsc na gadu gadu

          * niebawem wychodze z domu, wiec.
          Mam jakies pol godziny teraz.
          (5879968)
    • ewka5 Re: DDA 05.10.06, 20:15
      olaaloo napisala:

      > Choć jak przyszło ma mnie i się rozbeczałam, to było mi strasznie głupio i
      m.in. dlatego zrezygnowałam. Ale na pewno warto. Idźsmile.

      * powodow do zrezygnowania z terapii mozna wynalezc tysiace.
      Tylko po co?
      Nikt nie twierdzi, ze terapia nie boli, ale warto ten bol przezyc. To troche
      jak z czyszczeniem rany, na ktora przyklejalo sie dotychczas plaster, ot tak,
      na chwile. Ale to nie znaczy, ze rana sie goila. Warto ja otworzyc, wyczyscic i
      dac sie jej zabliznic. Sprobujcie, chocby po to, zeby zlapac swiadomosc.
      Terapeuci sami przechodza swoje terapie, podlegaja im wlasciwie caly czas, nie
      sa ludzmi, ktorzy urwali sie z choinki.

      Ja sama przeszlam swoja terapie (z ktorej zreszta w pewnym momencie zwialam,
      hahaha, ale usprawiedliwien mialam mnostwo i jakich racjonalnych, hehe), bardzo
      sobie tamten czas, choc bolesny, chwale, i efekty w postaci swiadomosci,
      ugruntowania siebie w sobie tez.
      Moim zdaniem kazdy czlowiek powinien chciec zadbac o siebie, o swojego ducha,
      psyche, tak jak o swoje cialo (biegamy na kontrolne wizyty do dentysty,
      ginekologa, rtg pluc, mammografia, krew, mocz czy co tam jeszcze) - skad sie,
      cholerka!, bierze przekonanie w narodzie, ze jak ktos do terapeuty, to slabeusz
      albo dupek albo swir, he?! Paranoja jakas.
    • mk968 Re: DDA 05.10.06, 20:41
      dziekuje wrzystkim za pomoc
    • sloggi Re: DDA 06.10.06, 00:56
      mk968 napisał:

      > szukam os borykająych się z tym problem

      Poradziłem sobie z tym.
      • ewka5 Re: DDA 06.10.06, 06:57
        sloggi napisał:

        > Poradziłem sobie z tym.

        * gratulacje, Slog!
        Podzielisz sie?
        • sloggi Re: DDA 06.10.06, 18:45
          Wiesz, że to trudne, każdy miał i ma inaczej. Zupełnie inaczej.
      • mk968 Re: DDA 06.10.06, 13:05
        To podziel się doświadczeniem
        • sloggi Re: DDA 06.10.06, 18:47
          mk968 napisał:

          > To podziel się doświadczeniem

          Nie cofając się do wspomnień - nie da się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka