arka-diaa
24.07.08, 11:13
Mam pytanie do osób które wychowywały się w niepełnych rodzinach.
Mam 22 lata, jestem mężatką od 2 lat, mamy 2 letnie dziecko. Gdy
poznałam mojego męża(23lata) zakochałam sie, a własciwie
zauroczyłam, znaliśmy sie niedługo i zaszłam w ciążę. Pobraliśmy się
więc by dziecko miało pełną rodzinę. Jednak jak mozna było sie
spodziewać w takich sytuacjach niezbyt nam sie układa. Zresztą nie
będę owijać w bawełnę, między nami nie ma żadnych uczuć,co zresztą
on potwierdza. Jesteśmy ze soba tylko ze wzgledu na dziecko i tylko
ze względu na nie chcemy ze sobą byc. Czy to w ogóle ma sens? Czy
dziecku lepiej by było tylko z jednym rodzicem a drugiego by
odwiedzało, czy raczej powinniśmy mimo braku uczucia być ze sobą ze
względu na malucha.Miedzy nami jest tak dziwnie. Nie ma jakiś
strasznych kłótni, bo poprostu staram sie ich unikać i idę czesto na
ustępstwo (bo jeśli już wybuchnie jakaś kłótnia to z taką
nienawiścią z obu stron, lecą tak raniące słowa ze na samą myśl już
sie niedobrze robi). Jeśli chodzi o sex to też jest taki suchy,
beznamietny, służący tylko fizjologicznemu zaspokojeniu potrzeby.
Więc ogólnie rzecz biorąc nie jest za ciekawie.Jedynie ok są
spacery, wyjścia do parku itp. Ale codzienne życie do bani.Szczerze
mówiąc ja jestem gotowa sie poświęcić i być z mężem, bo dla mojego
maleństwa zrobie wszystko. Mój mąż mówi że tez go bardzo kocha i
zrobi dla niego wszystko i jeśli sie rozstaniemy, to napewno mi go
nie odda, no ja też nie oddam wiec mamy problem. Obydwoje nie chcemy
być ze sobą bo sie nie kochamy i chcemy bo kochamy nasze dziecko i
chcemy byc z nim na codzień więc co robic. Dziecko napewno widzi że
jesteśmy wobec siebie chłodni i że nie ma miłości. Co najlepiej
zrobić, przeciez nie da się zmusić do miłości.Co jest lepsze rodzice
razem ale bez wzajemnej miłości, czy rodzice osobno.Wiem ze oba
wyjścia są siebie warte ,ale co wy sadzicie,osoby które wychowały
sie w niepełnych rodzinach, co lepiej wybrać?