10.09.12, 08:23
"Na zakonczenie oczekuje od Pana - jako FACHOWCA - glebokiej analizy tych dziel..... "

Się Pan nie doczeka. Z dwóch powodów.
1.Nie odniósł się Pan do treści tego co napisałem o KONKRETNYCH obrazach, czyli nie wykazał ew. moich błędów albo nieprawdziwych twierdzeń w odniesieniu do nich.
2. stosuje pan erystykę uogólnienia i zwekslowania rozmowy na malarstwo innych przez fałszywe analogie i założone "podobieństwa" w istocie pozorne, na zasadzie " ukradłem, ale cóż z tego , inni tez kradną" - pogadajmy o innych.
Niestety. nie pogadamy. nie na tych zasadach...
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: HMmmm 10.09.12, 09:19
      Cóż Ulissesie, wygląda na to, że opadają kolejne łuski z cebulki zwanej "moralność Kalego", tak chętnie cytowanej przez środowisko krzyczące o prawdę.
      Sam fakt wyrażenia krytycznej opinii na temat nie osoby przecież, ale twórczości artysty, prowokuje atak szału oraz zachowania bliźniacze do mechaniki walca. Zniszczyć, zgładzić, unicestwić za wszelką cenę. Ubliżać przy każdej okazji temu, kto ośmielił się powiedzieć : mnie to się nie podoba i jeszcze to uzasadnić!
      Ta sama, która przeczytany wiersz, opowiadanie zaliczy natychmiast do kategorii "szmira" która nie jest godna "jej poświęconego na czytanie czasu", ta sama, która autora takiego tekstu wyszydza i kwalifikuje do kategorii "tfurców" wśród radosnych pokwikiwań psiapsiółek, umiera na myśl samą, iż przed Wielkim Artystą o -wedle niej o światowej renomie - nie pada się na kolana, by wycałować pięty z wdzięczności.
      Naturalnie sama dopuści się przy tym intryg i manipulacji, by zdyskredytować "wroga".
      Tym samym radosnym pokwikiwaniem przyjmie też nazwanie kogoś mianem dr Pavulona - kto wie - może dlatego, że to "celne" porównanie dobyło się akurat spod klawiszy komputerowych Wielkiego Artysty. Z takim też radosnym popiskiwaniem wydobędzie z siebie dziesiątki zdań ubliżających czyjejś pracy zawodowej z przywoływaniem wirtualnych koleżanek, kolegów, członków rodziny itd, itp. No cóż - ale to przecież czysta prawda, w odróżnieniu od wypaczonej (nienawiścią, zawiścią, poczuciem porażki życiowej) oceny Prac Prawdziwego Artysty.
      Ta sama osoba, tak gorąco krytykująca "moralność Kalego" wyszydzi np. warsztat twórczy przeciwnika, wyleje szaflik popłuczyn na pracę korekty jego wydrukowanej kiedyś książki, podnieci się z emocji dostrzegłszy nawet drobny błąd ortograficzny ( naturalnie z pominięciem tychże u Wielkiego Artysty ), po czym wygłaszając mowę Katona godną, albo Seneki inszego, napisze: "wyjątkowo NIE FACHOWE" w swym wieczornym pochylaniu się nad wizją zagubionego maluszka z pluszakiem w piaskownicy. Widać sama kiedyś zgubiła coś w przedszkolnej piaskownicy. Albo wypiła zbyt mało jajek w pobliskim kurniku.
      Ot, właśnie dramatyczny ból bytu takich moralistów od siedmiu boleści!
      Moralistów, których zamiłowanie do manipulacji, pogarda do innych znane są każdemu czytelnikowi ich pełnych "treści i kultury" - wręcz sztandarowych i godnych bezkrytycznego naśladowania postów. Tych, których zapiekłość w pouczaniu wszystkich jest aż smutna.
      Wczoraj popiskiwali na Tawernie Weteranów rozpaczliwie szukając pomocy ludzi światłych. Zapominając, że gdy się szuka takiej pomocy, nie atakuje się przy okazji ludzi tam pisujących.
      Ale cóż Ulissesie - ten typ tak ma. Więc doprawdy z czym tu dyskutować ?
      Dlatego jedyne co warte zachodu, to próba okiełznania ich "moralności" inną metodą.
    • ulisses-achaj Re: HMmmm 10.09.12, 09:21
      "jak sie nie ma argumentow to pozostaje tylko......belkot.
      Jest takie powiedzenie Panie Ulisses...." jak nie potrafisz, nie pchaj sie na afisz".

      Argumenty się ma . Przedstawiło się je w tekście wiadomym. Nie widzę żeby Pan się do nich odniósł. Za to dostrzegam wycieczki ad personam, kiepską erystykę i śmieszną protekcjonalność.
      Jeżeli Pana stać na rozmowę, a nie li tylko dopieszczanie własnego ego, proszę to udowodnić, a ja wtedy być może ja podejmę.
    • hardy1 Re: HMmmm 10.09.12, 10:32
      Ostatnio nie czytałem "wiadomych tekstów".

      Długo na inne fora nie zaglądałem, oprócz tych na których piszę. Pogodę czasowo wykorzystuję.

      Teraz trochę poczytałem. Krótko - pisane przez "adwersarzy" ("adwersarzy"? Cisnęłoby się na usta inne nazwanie) na jedno ubabrane kopyto. Pisane z jedną myślą: "zniszczyć, obśmieszyć, obrzucić czym tylko popadnie. Może jakieś błoto przylgnie. Może poczują naszą zapiekłość".

      Nie widzą, że to błoto "bumerangiem wraca"? Że ktoś obcy przypadkiem tam zaglądnąwszy i poczytawszy, nigdy już nie zaglądnie? To na szczęście nie nasz problem.

      Wracam na nasze fora. Tego co się naczytałem, wystarczy na długo.
      • tralala333 Re: HMmmm 10.09.12, 13:28
        "Al....bo to przeciez fachury som! Nawet w Kosmos bez rakiety polecom!
        A dolaczyl do nich "slepy i gluchy"..."


        Hardy, Ty to "ślepy i głuchy" jesteś! big_grin
        Więc siedź cicho i w ogóle się nie wypowiadaj.
        • hardy1 Re: HMmmm 10.09.12, 14:06
          No tom został spostponowany i wskazane mi zostało "miejsce w szeregu". Znaczy ostatnie, najpośledniejszego gatunku uncertain
          Zgodnie z poleceniem, tego wpisu proszę nie traktować jako wypowiedzi. Napisałem na siedząco, po cichutku...wink
      • tralala333 Re: HMmmm 10.09.12, 13:46
        A Ty, Ulissesie, znawcy nie udawaj!
        Na malarstwie się nie znasz! i na poprawnej polszczyźnie też!
        To Ci mówi autorytet w obu dziedzinach - Al-szamanka.! big_grin

        " w końcu ulisses-achaj Akademii Sztuk Pięknych nie skończył, ani historii sztuki, ani nic, co mogłoby w nim wyrobić szczególne umiejętności rozeznania co dobre w malarstwie, a co mierne. "

        Pisać nawet poprawnie też nie potrafisz, kropki źle stawiasz, treści ubrać w odpowiednią formę nie umiesz, styl masz do niczego.To także znawczyni języka pisanego Ci napisała:

        "Czytając jednak tekst "znawcy", niemało musiałam się natrudzić, a to dlatego, że przyzwyczajona jestem czytać teksty spójne, niekanciate, takie, co to rozciągają się płynnie przed czytelnikiem, a kropka gdzieś w połowie nie staje się zachętą, aby nie dobrnąć do końca.
        Dobrnęłam w pełnym słowa tego znaczeniu. I cóż mi pozostało? Na pewno nie treść, ponieważ tak mocno zagubiła się w formie, że właściwie jej nie ma. Styl chropawy, a właściwie wyboisto-kamienisty, monotonny, natrętny, nieprzyjemny w czytaniu i po prostu ubogi." (...)


        Na dodatek, nie pozwalasz znawczyni dusz ludzkich czytać "za literami" i w duszę sobie zaglądać, a to denerwujące bardzo jest! smile

        "Dodam od siebie: brakuje tego czegoś, co zza liter i słów pozwoli ujrzeć duszę tego, co napisane"

        Ja Ci mówię, Ty lepiej już nic nie pisz, bo tylko ludzi drażnisz i męki im zadajesz! suspicious

        • ulisses-achaj Re: HMmmm 10.09.12, 13:57
          Cóż, każdy czyta jak potrafi. smile Spodziewałem się jednak nie "analizy" mojego stylu ale rzeczowej i merytorycznej odpowiedzi odnoszącej się do prosto wyrażonych przecież zastrzeżeń, uwag i zarzutów wobec obrazów, a nie człowieka przecież.
          Tymczasem dowiaduję się, że jestem be, ale niczego ponadto. Niczego "na temat". Dlaczego mnie to nie dziwi? smile
          • tralala333 Re: HMmmm 10.09.12, 14:10
            No bo jesteś be! Skoro taka kompetentna osoba to stwierdziła, to jesteś i już!
            Argumentów merytorycznych od niej chcesz? No przecież je dostałeś: na niczym się nie znasz!
            W przeciwieństwie do tej wszech-kompetentnej osoby. wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka