Dodaj do ulubionych

Chłopiec chce malować paznokcie

16.03.12, 22:09
Znalazłam taką ciekawą notkę blogową:
www.mamanapuszczy.pl/2012/03/te-paznokcie
Równie ciekawa jest dyskusja pod nią. Polecam.
Obserwuj wątek
    • ding_yun Re: Chłopiec chce malować paznokcie 16.03.12, 22:36
      Miałam z koleżankami ostatnio rozmowę na temat z tego spektrum. Moje studenckie grono znajomych jest dosyć zmaskulinizowane, dziewczyny na większości wyjść i imprez niemal zawsze stanowią mniejszość. Zauważyłyśmy, że pomimo to żaden z naszych znajomych nie poczuwa sie do tego, aby na przykład w późno wieczorem czy nocy, kiedy któraś z nas zbiera się do domu, odprowadzić ją na przystanek i poczekać z nią na autobus. Co więcej - my się o to nigdy nie dopominamy, ale uznałyśmy zgodnie, że byłoby miło, gdyby chcieli to robić sami z siebie. Od słowa do słowa jedna z nas w żartach rzuciła, że ona swojego syna "wychowa na prawdziwego dżentelmena". Czyli jednak oczekujemy od mężczyzn męskich zachowań. Przedefiniowałyśmy tylko to, co stanowi o męskim zachowaniu, a raczej włączyłyśmy do tego spektrum pewne zachowania, które kiedyś uchodziły za kobiecie. Nadal mamy pewną wizję jak wychować chłopca, a jak dziewczynkę - czysto teroetyczną, ale mamy (cały czas piszę tylko o sobie i gronie swoich znajomych). Czyli w którymś momencie musiałabyśmy naszym hipotetycznym synom powiedzieć - powinieneś zachować się tak, a nie inaczej, bo jesteś mężczyzną. Czy zaczęłoby się od zakazu malowania paznokci tego nie wiem, ale nie o to chodzi - sens jest ten sam.

      • turzyca Re: Chłopiec chce malować paznokcie 16.03.12, 23:03
        Co więcej - my się o to nigdy nie dopominamy, ale uznał
        > yśmy zgodnie, że byłoby miło, gdyby chcieli to robić sami z siebie. Od słowa do
        > słowa jedna z nas w żartach rzuciła, że ona swojego syna "wychowa na prawdziwe
        > go dżentelmena". Czyli jednak oczekujemy od mężczyzn męskich zachowań.


        Ja mam na taka sytuacje wbite do glowy specyficzne okreslenie "zeby Cie kto nie ukrzywdzil" i za tym kryje sie jednoznaczny przekaz, ze kobiete mozna skrzywdzic w jeden sposob wiecej niz mezczyzne i stad to odprowadzanie. Po prostu nie naraza sie znajomych na niebezpieczenstwo, jesli mozemy ich przed tym uchronic, sami tak bardzo sie nie narazajac.
        Przy okazji to sie odnosi nie tylko do kwestii damsko-meskich, ale do ogolnej odpowiedzialnosci za znajomych: dwie dziewczyny odprowadzajace trzecia na przystanek i wracajace potem razem do akademika tez sie w tym mieszcza. A taki w sumie pasujacy przyklad stanowila przyjaciolka mojego przyjaciela, mieszkajaca od zawsze w zakazanej dzielnicy i eskortujaca go po nocy do autobusu - bo jej nikt nie ruszy, zakapiory zaprzyjaznione, a jego - obcego - ktos moze potraktowac nie bardzo przyjacielsko.
      • nessie-jp Re: Chłopiec chce malować paznokcie 16.03.12, 23:05
        No, ale to częściowo chyba o to chodzi, że jednak malowanie paznokci (zwłaszcza przez nieduże dziecko) to już nie jest w dzisiejszych czasach jakieś brutalne odrzucenie ideałów męskości i dżentelmeństwa.

        Moi koledzy malujący paznokcie (i to na CZARNO) nie mieli żadnych problemów, żeby ustępować dziewczynie miejsca w drzwiach.

        • ananke666 Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 08:57
          Ale akurat paznokcie malowane na czarno mieszczą się w męskich zachowaniach - tyle, że w kręgu pewnej subkultury.

          Inaczej byłoby, gdyby miał na paznokciach fuksję, karmin czy french.
          • nessie-jp Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 10:20
            ananke666 napisała:

            > Ale akurat paznokcie malowane na czarno mieszczą się w męskich zachowaniach

            ANO właśnie! Do tego zmierzam.

            Autorka tamtej notki automatycznie założyła, że malowanie paznokci = na ruziowo. Ze to niemęskie. Ze jest to czynność z założenia niestępna mężczyźnie.

            Tymczasem wcale nie. Samo tabu zostało już dawno temu złamane, mężczyźni malują paznokcie. Tylko że
            • ananke666 Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 10:49
              Malują, ale właściwie tylko w obrębie pewnej grupy, a i to w sumie nieczęsto. Do której to grupy rzeczony sześciolatek nie należał wszak. Poza subkulturą mężczyźni paznokci jednak nie malują, niezależnie od koloru.

              Poza tym trudno mówić o męskich kolorach lakieru, lakiery jednak są przede wszystkim dla kobiet i we wszystkich możliwych kolorach.
              • meduza7 Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 09:13
                Ja może tak tylko wtrącę offtopicznie, że dla mnie pomalowane paznokcie u faceta stanowią absolutny antyfetysz i dlatego na przykład jak sobie oglądam zdjęcia Richarda Kruspe, starannie omijam wzrokiem jego dłonie wink

                www.feuerrader.pl/public/images/galleries/live-kowno-2012-02-06/9.jpg
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 10:56
              > Kiedyś i te kolory pewnie polegną, a ludzie będą się dziwować, że jak to, mężcz
              > yźnie nie wypadało używać fuksji na paznokciach, skoro krawat miał w kolorze fu
              > ksji? wink

              Nie wierzę w konieczność dziejową postępu w tej dziedzinie.

              Kiedyś faceci latali w pudrowanych perukach, jedwabnych pończoszkach i z koronkami u mankietów. I co? Było, minęło. Oni to by się dopiero dziwili dzisiejszym dylematom.
              • nessie-jp Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 11:47
                > Nie wierzę w konieczność dziejową postępu w tej dziedzinie.

                Hm, ja nie uznaję akurat mody na kolory za postęp dziejowy. Po prostu
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 09:58
        @dżentelmen & ochrona przed ukrzywdzeniem

        W sytuacjach wymagających siły fizycznej mężczyźni raczej sprawdzają się lepiej i to jest proste stwierdzenie faktu.

        Z tym, że zastanawiam się, na ile to zagrożenie wobec kobiet nie jest mitologizowane? No bo tak:

        - Pobicie zdecydowanie częściej zdarza się mężczyznom i chłopcom. Dla młodego faceta przejść się po osiedlu nieraz łączy się ze strachem, że podejdzie jakiś koleś i spyta: za jaką drużyną piłkarską jesteś? Trzeba zdać sobie sprawę, że chłopcy i młodzi mężczyźni chodząc po mieście doświadczają nieraz permanentnego zagrożenia. Dla kobiet/dziewcząt takie problemy to abstrakcja. Tymczasem panuje stereotyp, że facet jak nawet i oberwie po mordzie, to nic niezwykłego się nie dzieje.

        - Gwałt na ulicy nie jest tak częsty, jak się wydaje: 48% zgłoszonych gwałtów ma miejsce w mieszkaniach i domach, natomiast 27% na zewnątrz. Nie mogę teraz znaleźć linków, ale znane są statystyki, że większość gwałtów jest dokonywanych przez znajomego, a nie kogoś obcego z ulicy.

        Nie chcę tu powiedzieć, że nie ma sensu odprowadzać kobiet ciemną nocą. Po prostu wydaje mi się, że zagrożenie wobec kobiet jest lekko przeszacowywane, a zagrożenie wobec mężczyzn - niedoszacowane. Niewątpliwie bezpieczniej jest chodzić w grupie, niż samotnie - ale to ma mało wspólnego z tradycyjnym pojmowaniem dżentelmenerii.
        • slotna Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 15:23
          > Z tym, że zastanawiam się, na ile to zagrożenie wobec kobiet nie jest mitologiz
          > owane? No bo tak:

          Jest mitologizowane z cala pewnoscia. Btw, bylam bardzo dumna z mojej rodziny, kiedy uzyla mozgow i o ile nie miala problemu ze mna i moja mama wracajacymi pozno przez pewne nieciekawe miejsce, o tyle poinstruowala mojego wysokiego mlodego brata jak ma sie zachowywac, nie prowokowac etc. Bo od nas panowie zule mogliby najwyzej wyciagnac zlocisza na wino. Jemu mogliby rozkwasic nos.
    • slotna Re: Chłopiec chce malować paznokcie 16.03.12, 22:43
      Nie podoba mi sie styl tej notki, ale zdaje sie, ze dobrze reprezentuje osobowosc autorki. Dla mnie jakis dziwny dylemat, ja bym sie raczej zastanawiala, czy dziecko tego lakieru z paznokci nie zje, a jak zje, to czy mu nie zaszkodzi. Swojemu hipotetycznemu synowi bym hipotetycznie pomalowala, gdyby chcial.
      • kosheen4 Re: Chłopiec chce malować paznokcie 18.03.12, 20:57
        po przeczytaniu tej notki zaczęłam się zastanawiać, dlaczego nie wysunąć argumentu starego jak świat: jesteś na to za mały. jak dorośniesz, to... będziesz mógł (jeśli oczywiście zechcesz). i tyle, a nie jakieś grube dylematy.
        wydumane kwalifikowanie sytuacji - imo należałoby ją zakwalifikować tam, gdzie próbę picia alkoholu przez dziecko. za-ma-ły. i
        • kaliope3 Re: Chłopiec chce malować paznokcie 18.03.12, 21:30
          No, nie bardzo, biorąc pod uwagę ile małych dziewczynek chodzi z pomalowanymi paznokciami.
          • kosheen4 Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 10:39
            kaliope3 napisała:

            > No, nie bardzo, biorąc pod uwagę ile małych dziewczynek chodzi z pomalowanymi paznokciami.

            czyżbym przespała ukonstytuowanie się argumentu "mamoooo, dzisiaj wszyscy noszą fioletowe dready, więc mogę zrobić co mi się żywnie podoba"?
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 10:46
              Aa, przez przypadek potwierdzenie znajduje się w artykule linkowanym w sąsiednim wątku:
              www.deon.pl/inteligentne-zycie/z-bliska/cialo-jakich-malo/art,7,czy-baby-sa-jakies-inne.html
              Kilka lat temu miałam okazję zwiedzić olbrzymi, wielokondygnacyjny sklep z zabawkami usytuowany w centrum Londynu. Ekspozycja podzielona została według wieku potencjalnych klientów, ale także wedle płci - całe jedno piętro zajmowały zabawki dla chłopców, a kolejne - dla dziewczynek. Zaciekawiona oglądałam dział chłopięcy pełen latających odrzutowców, zdalnie sterowanych samochodzików, gwiżdżących kolejek, wokół których można było wybudować całe miasta, zestawów dla małych majsterkowiczów, najrozmaitszego rodzaju urządzeń sportowych i rekreacyjnych. Asortyment tego działu przekonywał mnie, że bycie chłopcem to niekończąca się przygoda i fascynujące wyzwania do podjęcia.


              Zaintrygowana weszłam na kolejne piętro, żeby dowiedzieć się, co też ów sklep zaoferuje dziewczynkom. Od pierwszej chwili uderzyła mnie monochromia otoczenia - wszędzie widać było kolor różowy w różnych stopniach intensywności, od pastelowego różu po amarant. A na półkach lalki i misie, ubranka dla lalek i ubranka dla misiów, sztuczna biżuteria, spinki, kokardy, bibeloty, a do tego dział z plastikowymi replikami wyposażenia kuchni - za jedyne 7,99 £ mogłam zostać szczęśliwa posiadaczką minikuchenki z zestawem garnków i patelni! Zaskoczył mnie dziwny spokój panujący w tym dziale, już zaczęłam podejrzewać, że wszystkie dziewczynki zeszły piętro niżej pobawić się z chłopcami, gdy nagle w rogu sali dostrzegłam grono małych klientek, które z wypiekami na twarzy uczestniczyły w kursie… malowania paznokci.
    • truscaveczka Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 06:45
      Ha. Ja obecnie prowadzę obserwacje różnic w rozwoju ludzików różnej płci.
      Postanowiłam wychowywać dzieci bez wciskania im wzorców płciowych i stereotypów. Nie zachęcam, nie zniechęcam do różnych czynności.
      I widzę, jak mój syn (1,5 roku) zamiera w zachwycie, widząc piłkę nożną w tv lub w realu, jak godzinami bruma autkami po dywanie - a córka (obecnie 6,5 roku) zawsze bawiła się w zabawy oparte na relacjach społecznych - nawet, gdy bawiła się samochodami, stanowiły one rodzinę wink W pewnym momencie nawet była rozczarowana, że mama auto nie ma jak chustować swojego dziecka wink
      Jednocześnie Młody lubi bawić się w przyjęcie. Starannie układa talerzyki, ustawia kubeczki, rozmieszcza sztućce. Kocha lulać maskotki i wozić je w wózeczku. Na obrazkach równie chętnie szuka rodzin jak i samochodów. I byłabym głupia, podsuwając mu klocki zamiast tego wózeczka, a następnie oczekując, że zajmie się moimi wnukami.
      Paznokcie pomalowałabym. Na nieróżowo (zresztą, czy ja mam różowy lakier?) - na czarno, zielono itp. Myślę, że to byłby kompromis między chwilową potrzebą dziecka a poziomem akceptacji w jego społeczności.

      Bardzo podoba mi się też to, co napisała Anuszka w komentarzach na tym blogu. Że upodabnianie się do kobiety to pewna degradacja. Przypomina mi się, co powiedział George Clooney w temacie dociekań jego orientacji seksualnej. Że walka z posądzeniami o przynależność do którejś z orientacji oznaczałaby, że któraś z nich jest tą gorszą.
      • kai_30 Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 08:15
        Ja dwuipółletniemu Antkowi pomalowałam paznokcie, jak sobie zażyczył. ALE w obawie przed ostracyzmem społecznym wink - u stóp. Tłumacząc mniej więcej to, co padło na blogu - że chłopcy raczej nie malują sobie paznokci, i że ktoś może się zdziwić, że chłopiec ma pomalowane, i będzie myślał, że to dziewczynka. Więc pomalowaliśmy i schowaliśmy w skarpetkach. I wcale nie wiem, czy zrobiłam dobrze, z zamiataniem problemu pod dywan mi się to skojarzyło wink

        Mój najstarszy syn z kolei ma fotkę przedstawiającą go też w wieku mniej więcej dwóch lat, w pełnym makijażu wykonanym przez rozbawione ciotki. Bo przyglądał się, jak się malują, i też chciał. Tylko tuszu mu chyba oszczędziły, żeby nie było potem problemów ze zmywaniem. Zachwycone dziecko wbiło się jeszcze w ciotki szpile, owinęło jedwabną apaszką i zarzuciło na ramię torebkę i paradowało tak po domu. Obecnie ma lat 14, traum nie dostrzeżono, upodobanie do makijażu zniknęło (acz włosy ma dlugie big_grin).

        Aha, a propos autek tworzących rodzinę, Trus - mój najmłodszy autami i pociągami bawi się wyłącznie w relacje społeczne, co prawda częściej pojazdy są kolegami, ale tata auto i synek auto pojawia się bardzo często (podobnie jak np. mama koparka i synek dźwig wink).

      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Co myślicie o kolorze zielonym? 17.03.12, 09:43
        > Paznokcie pomalowałabym. Na nieróżowo (zresztą, czy ja mam różowy lakier?) - na
        > czarno, zielono itp. Myślę, że to byłby kompromis między chwilową potrzebą dzi
        > ecka a poziomem akceptacji w jego społeczności.

        Z tym zielonym to zwłaszcza sprytne!

        Bo czarne kojarzy się z męskim kolorem, a różowe, czerwone - z damskim.
        Natomiast kolor zielony wydaje się taki kompletnie dziecinny, neutralny.
        To chyba kwestia umowna, ale ja w ramach klisz społecznych, które gdzieś tam mam w głowie, tak to odczuwam. W sumie to dziwne, że akurat zielony...

        Czy zgadzacie się z tym, że kolor zielony tak jakby bierze w nawias konotacje płciowe?
        • ateh7 Re: Co myślicie o kolorze zielonym? 18.03.12, 22:20
          No, facet z zielonymi paznokciami... Zależy w sumie, jaki odcień zielonego i jak dopasowany do ciuchów. Mogłoby byc ładnie. No i mniej szokująco niż czerwone i różowe, i mniej "emo" niż czarne.
        • kosheen4 Re: Co myślicie o kolorze zielonym? 19.03.12, 10:45
          > Czy zgadzacie się z tym, że kolor zielony tak jakby bierze w nawias konotacje płciowe?

          tak. faktycznie, jeśli już malować, to ewentualnie na zielono. na taki kolor "jak mamusia", czyli w moim rozumieniu - dorosły, przyjdzie pora wtedy, kiedy z konsekwencjami pomalowanego pazura będzie się porało samo dziecko a nie rodzic. smile
          • lezbobimbo Re: Co myślicie o kolorze zielonym? 05.04.12, 01:35
            kosheen4 napisała:
            > > Czy zgadzacie się z tym, że kolor zielony tak jakby bierze w nawias konot
            > acje płciowe?
            > tak. faktycznie, jeśli już malować, to ewentualnie na zielono

            Nic nie wiecie?! Szok! Moje wapory! Przeciez to kolor CHULIGAŃSKI, jesli nie wręcz przestępczy *przymyka oczy ze zgrozy*
            Taki kolor mieli pod paznokciami mali Lisieccy i co? Jak skonczyli? Zua Ida jako kastrująca modliszka i hóliganka zaburzyla im role pciowospoleczne i potem mogli się tylko stoczyc w patologie.

            :-d

            P.S. przypominam ofkors, ze jeszcze w skostniałych latach 50ych XX wieku, na Zachodzie kolor niebieski byl postrzegany jako "dziewczynski", spokojny i matczyny. Natomiast czerwony oraz jego odcienie to byly agresywne kolorki dla czerwonomięsistych, aktywnych chlopyszków-mołojców. Najwyrazniej widac to po starych bajkach Disneja - księzniczki/dziewczynki w niebieskich lub granatowych sukienkach, a panicze księciunie z nieodłączną, łopoczącą niczym sztandar peleryną.
            (Zgodnie z tą teoria kolorów, Superman winien byc hermafrodytą).
            • alanta1 Re: Co myślicie o kolorze zielonym? 05.04.12, 15:03
              lezbobimbo napisała:

              > P.S. przypominam ofkors, ze jeszcze w skostniałych latach 50ych XX wieku, na Za
              > chodzie kolor niebieski byl postrzegany jako "dziewczynski", spokojny i matczyn
              > y. Natomiast czerwony oraz jego odcienie to byly agresywne kolorki dla czerwono
              > mięsistych, aktywnych chlopyszków-mołojców.

              A to się chyba z tradycji chrześcijańskich wywodzi, Maria była najczęściej przedstawiana w niebieskich szatach (bo barwnik niebieski był b.kosztowny), a Jezus w czerwonych.

              Ta dyskusja przypomniała mi się wczoraj, gdy zobaczyłam młodego chłopaka w sklepie. Wyglądał niesamowicie, miał rude gęste kręcone włosy i pomarańczowe, łolaboga, spodnie, do tego zielone trampki. Tylko zielonych paznokci brakowało do całości obrazu big_grin
      • paszczakowna1 Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 13:42
        > I widzę, jak mój syn (1,5 roku) zamiera w zachwycie, widząc piłkę nożną w tv lu
        > b w realu, jak godzinami bruma autkami po dywanie - a córka (obecnie 6,5 roku)
        > zawsze bawiła się w zabawy oparte na relacjach społecznych - nawet, gdy bawiła
        > się samochodami, stanowiły one rodzinę ;

        No cóż, moja córka w wieku 1.5 roku brumbrała samochodzikami (a także innymi obiektami) z zacięciem, a jej ulubionym programem była Formuła 1 (co wiele mi wyjaśniło odnośnie targetu tej, IMO, najnudniejszej transmisji pod słońcem). Siostrzeniec z kolei uwielbiał lalki Barbie i różne różowe badziewia (i wcale nie był taki mały - silna osobowość, udało mu się oprzeć brutalnej genderyzacji w przedszkolu).

        > Na obrazkach równie chętnie szuka rodzin jak i samochodów. I byłabym głupia, po
        > dsuwając mu klocki zamiast tego wózeczka, a następnie oczekując, że zajmie się
        > moimi wnukami.

        A drugi mój siostrzeniec z kolei, który bawił się niemal wyłącznie samochodzikami, od bardzo młodego wieku rewelacyjnie zajmował się małymi dziećmi... Nie widzę wynikania.
        • verdana Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 15:21
          U mnie wyraźny był podział na płcie - chłopcy bawili się samochodami, klockami (lalki najmłodszego, ale poniżej lat 3 jakoś nie liczę), córka nie bawila sie niczym.
          Małemu dziecku chyba bym te paznokcie pomalowała. Starszemu - raczej nie. Zdając sobie sprawy,z e to stareotyp, a może raczej moda - nie pozwoliłabym też dziewczynce nosić pudrowanej peruki, ani tiurniury. Nie dlatego, ze niekobiece czy niemeskie, ale nieprzyjęte.
          Nota bena mój dziadek całe życie malował paznokcie - bezbarwnym lakierem. Bo dbał o siebie.
          • slotna Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 15:28
            > Nota bena mój dziadek całe życie malował paznokcie - bezbarwnym lakierem. Bo db
            > ał o siebie.

            O, super! smile A mnie tu kiedys zjechano, jak pisalam, ze facet moze jak najbardziej uzywac polerki do paznokci, bo takie wyblyszczone beda "wygladaly jak pomalowane" big_grin Ja lubie ladnie zrobione paznokcie, fajne fryzury, makijaz takze u facetow. Wszystko lubie.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 16:04
            > nie pozwoliłabym też dzie
            > wczynce nosić pudrowanej peruki, ani tiurniury. Nie dlatego, ze niekobiece czy
            > niemeskie, ale nieprzyjęte.

            No właśnie, tu przypomina mi się przeczytany bardzo dawno temu list dziewczyny do jakiejś gazety dla nastolatków. Nie pamietam dlaczego, ale dziewczyna opisywała swoje życie - chyba chodziło o to, że czuła się samotna i chciała się wyżalić redakcji? Była to nastolatka, i pisała, że ma niezwykle nietypowe upodobanie - fascynuje się XIX wiekiem i w fantazji żyje wciąż w tamtych czasach. Uszyła sobie XIX-wieczne sukienki i chodzi w nich po domu, a rodzice tak jakby czują się zmuszeni to zaakceptować. Zapamiętałam sobie ten list, bo było to dla mnie bardzo dziwaczne.

            Według mnie, co innego jest eksperymentować i świadomie grać z tym, co społecznie przyjęte - a co innego żyć w świecie fantazji i zaprzeczać rzeczywistości.
          • ding_yun Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 16:05
            verdana napisała:


            > Małemu dziecku chyba bym te paznokcie pomalowała. Starszemu - raczej nie. Zdają
            > c sobie sprawy,z e to stareotyp, a może raczej moda - nie pozwoliłabym też dzie
            > wczynce nosić pudrowanej peruki, ani tiurniury. Nie dlatego, ze niekobiece czy
            > niemeskie, ale nieprzyjęte.

            Bo problem malowania paznokci leży wyłącznie w sferze tego, co społecznie przyjęte. I tego na ile chcemy wychować nonkomformistę doskonałego. Trzylatkowi pewnie pomalowałabym paznokcie gdyby chciał (raczej u nóg, żeby nie zeżarł tego lakieru). Gdyby siedmiolatek lekce sobie wazył co chłopcu wypada, a co nie i chciał iść tak do szkoły to miałabym z tym duży problem. Bo wiem jak trudno się żyje będąc osobą nie przestrzegajacą społecznych norm.
      • ding_yun Re: Chłopiec chce malować paznokcie 17.03.12, 16:10
        truscaveczka napisała:


        > I widzę, jak mój syn (1,5 roku) zamiera w zachwycie, widząc piłkę nożną w tv lu
        > b w realu, jak godzinami bruma autkami po dywanie - a córka (obecnie 6,5 roku)
        > zawsze bawiła się w zabawy oparte na relacjach społecznych - nawet, gdy bawiła
        > się samochodami, stanowiły one rodzinę wink

        A ja ani nie bawiłam się w relacje społeczne (wedle słów mojej mamy ani razu w życiu nie bawiłam się w dom, gotowanie etc) ale też lekceważyłam sobie autka i piłkę nożną.
        Moje ulubione zabawy polegały na mówieniu i rozgrywaniu przed samą sobą rozmaitych scenek: w szkole, w sklepie etc w których wcielałam się we wszystkie osoby dramatu po kolei i wygłaszałam długie monologi zmieniając głos i język. Potem na tapetę poszły klocki i puzzle i sporadyczna działalność twórcza. To męskie zabawy czy kobiece?
      • pavvka Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 14:15
        truscaveczka napisała:

        > Ha. Ja obecnie prowadzę obserwacje różnic w rozwoju ludzików różnej płci.
        > Postanowiłam wychowywać dzieci bez wciskania im wzorców płciowych i stereotypów
        > . Nie zachęcam, nie zniechęcam do różnych czynności.

        W tej kwestii polecam lekturę:

        www.amazon.co.uk/Delusions-Gender-Science-Behind-Differences/dp/1848312202/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1332162460&sr=8-1
        W kwestii wychowania, autorka po pierwsze pokazuje w jaki sposób rodzice twierdzący, że wychowują dzieci bez płciowych stereotypów naprawdę wciskają ich dzieciom całe mnóstwo. A po drugie demonstruje jak dzieci, nawet te całkiem małe, czerpią stereotypy z otoczenia poza domem.

        A tak jak ja to widzę, większość rodziców o liberalnych poglądach na role płciowe w praktyce naprawdę otwiera się tylko w jedną stronę. Nie będą mieli nic przeciwko temu żeby córka grała w piłkę czy studiowała fizykę, ale już syn bawiący się lalkami czy chcący używać makijażu będzie instynktownie postrzegany jako problem (przy odpowiedniej dozie autorefleksji rodzice mogą to w końcu zaakceptować, ale nie tak automatycznie jak w drugą stronę).
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 15:16
          > A tak jak ja to widzę, większość rodziców o liberalnych poglądach na role płcio
          > we w praktyce naprawdę otwiera się tylko w jedną stronę. Nie będą mieli nic prz
          > eciwko temu żeby córka grała w piłkę czy studiowała fizykę, ale już syn bawiący
          > się lalkami czy chcący używać makijażu będzie instynktownie postrzegany jako p
          > roblem (przy odpowiedniej dozie autorefleksji rodzice mogą to w końcu zaakcepto
          > wać, ale nie tak automatycznie jak w drugą stronę).

          Słusznie.
          • slotna Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 15:18
            > Słusznie.

            Nieslusznie. Jesli otwieraja sie tylko w jedna strone, to wcale nie maja liberalnych pogladow na role plciowe. Maja najwyzej otwarte oczy i mozg rejestrujacy kobiety chodzace w spodniach i studiujace na polibudach.
            • pavvka Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 15:29
              slotna napisała:

              > > Słusznie.
              >
              > Nieslusznie. Jesli otwieraja sie tylko w jedna strone, to wcale nie maja libera
              > lnych pogladow na role plciowe.

              Liberalne w sensie liberalniejsze niż norma krajowa przewiduje. Nie twierdzę, że rodzice w 100% liberalni w ogóle nie istnieją, ale w praktyce to zupełny margines.
              Generalnie chodzi o to, że w ostatnich 100 latach normy społeczne bardzo się rozluźniły jeśli chodzi o akceptację u kobiet zachowań tradycyjnie uważanych za męskie, a w drugą stronę duuużo mniej. Ruch wyzwolenia mężczyzn ma jeszcze ogromne pole do popisu.
              • slotna Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 16:12
                > Generalnie chodzi o to, że w ostatnich 100 latach normy społeczne bardzo się ro
                > zluźniły jeśli chodzi o akceptację u kobiet zachowań tradycyjnie uważanych za m
                > ęskie, a w drugą stronę duuużo mniej. Ruch wyzwolenia mężczyzn ma jeszcze ogrom
                > ne pole do popisu.

                Wlasnie o to mi chodzi. Akceptacja rozluznionych juz form to zaden liberalizm.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 16:22
              Może niejasno się wyraziłam. Ja mam na myśli, że słuszna obserwacja, a nie że słuszne przytaczane poglądy.
          • ding_yun Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 16:45

            > > A tak jak ja to widzę, większość rodziców o liberalnych poglądach na role
            > płcio
            > > we w praktyce naprawdę otwiera się tylko w jedną stronę. Nie będą mieli n
            > ic prz
            > > eciwko temu żeby córka grała w piłkę czy studiowała fizykę, ale już syn b
            > awiący
            > > się lalkami czy chcący używać makijażu będzie instynktownie postrzegany j
            > ako p
            > > roblem (przy odpowiedniej dozie autorefleksji rodzice mogą to w końcu zaa
            > kcepto
            > > wać, ale nie tak automatycznie jak w drugą stronę).

            Cóż, bo to chyba tak naprawdę nie jest podejście liberalne. Mężczyźni nadal statystycznie zarabiają więcej, częściej pracują w zawodach uznawanych w społeczeństwie za prestiżowe, częściej piastują wysokie stanowiska. Jeśli rodzice zauważają u córki przejawy "męskich" zainteresowań i zachowań to mogą je wspierać nie ze względu na swoją świadomość genderową tylko z czysto praktycznych pobudek. Dopóki mężczyźni okupują prestiżowe zawody, wysokie stanowiska i w dużej mierze odpowiadają za aktualną politykę kraju, dopóty oni ustalają reguły gry.
        • truscaveczka Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 16:15
          pavvka napisał:
          > W kwestii wychowania, autorka po pierwsze pokazuje w jaki sposób rodzice twierd
          > zący, że wychowują dzieci bez płciowych stereotypów naprawdę wciskają ich dziec
          > iom całe mnóstwo. A po drugie demonstruje jak dzieci, nawet te całkiem małe, cz
          > erpią stereotypy z otoczenia poza domem.
          To, że czerpią spoza domu, jest oczywiste. To, że moje założenie znacząco zmniejsza ilość wciskanych stereotypów - raczej też. To, że wychowuję dzieci w zbliżony sposób, jest nieweryfikowalne, ale w to wierzę. Po co to kwestionujesz? Coś dzięki temu stanie się lepszym?
          • pavvka Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 16:26
            truscaveczka napisała:

            > To, że wychowuję dzieci w zbliż
            > ony sposób, jest nieweryfikowalne, ale w to wierzę. Po co to kwestionujesz? Coś
            > dzięki temu stanie się lepszym?

            Naprawdę nie ma powodu żeby się od razu tak najeżać. Nie mówiłem o Tobie jako matce, stwierdzam tylko statystycznie, że 99%+ rodziców tak mówiących jednak wciska dzieciom stereotypy. I to, o ile dobrze pamiętam co pisała Cordelia Fine, w sposób poniekąd bardziej niebezpieczny, bo nieuświadomiony. Możesz być wśród tego pozostałego promila (nie mam żadnych danych żeby sprawdzić jak jest naprawdę), ale to nie zmienia ogólnej tendencji.
            • verdana Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 17:00
              A ja widzę, że sterotypy wciskają sie nawet w brak sterotypów. Nie jest przypadkiem, ze uczyłam syna gotować, a córki - niesmile
    • ateh7 Re: Chłopiec chce malować paznokcie 18.03.12, 22:06
      Nie wiem co powiedziałabym, czy pomyślała, gdyby mój potencjalny syn pomalował sobie paznokcie. Ale właśnie przyszło mi do głowy, ze kiedyś szokujące były długie włosy czy kolczyki u chłopaków a teraz nawet nie bardzo zwraca to uwagę. Moze z paznokciami kiedyś będzie podobnie?
      • jota-40 Re: Chłopiec chce malować paznokcie 19.03.12, 00:17
        "A ja ani nie bawiłam się w relacje społeczne (wedle słów mojej mamy ani razu w życiu nie bawiłam się w dom, gotowanie etc) ale też lekceważyłam sobie autka i piłkę nożną.
        Moje ulubione zabawy polegały na mówieniu i rozgrywaniu przed samą sobą rozmaitych scenek: w szkole, w sklepie etc w których wcielałam się we wszystkie osoby dramatu po kolei i wygłaszałam długie monologi zmieniając głos i język."

        No, wypisz - wymaluj moje zabawy. Tak to właśnie wyglądało, dzień w dzień gadanie godzinami, w umownych rolach, raz grubo, raz cienko. Poza tym miałam raczej niewiele zabawek. Później latami bawiłam się w doświadczenia chemiczne, miąchając kleje, farby, starte na proszek kredki świecowe, paproszki, trociny, mydło i inne takie.

        Pierworodny poszedł w ślady matki i ku mojej żałości nie interesował się w najmniejszym stopniu zabawkami, konstruował natomiast radośnie najrozmaitsze zestawy, składające się ze śrubek, drucików, pudełek, gumek, zapałek, blaszek, kawałkówczegokolwiekniepotrzebnego.
        Jednak wszystkie moje dzieci bawiły się też namiętnie klockami Lego.

        Nie lubię pomalowanych paznokci u dzieci, niezależnie od płci, podobnie jak nie lubię u małoletnich perfum, makijażu i ogólnie robienia się na dorosłych (poza zabawą). Córka raz czy drugi miała pomalowane pazury w czasie wakacji (gwałt na babuni). Chodziła wtedy do przedszkola.
        Dłuższą chwilę zastanawiałam się, co bym zrobiła, gdyby poprosił o to syn. Chyba konsekwentnie bym odmówiła, z tego samego powodu, dla którego odmawiałam córce. I nie chodzi tu o role społeczne etc.
    • lezbobimbo Re: Chłopiec chce malować paznokcie 05.04.12, 01:55

      Na miejscu rodziców bylabym tylko zrozpaczona, jesli syn w wieku mowlęcym JESZCZE by nie chcial podkreślic tuszem rzęs, nie chcialby mieć dlugich wlosów, nie chcialby wlosów zaplatac w warkoczyki ozdabiane kolorowymi wstążkami, nie chcialby nosic we wlosach koralików i paciorków, nie chcialby nosic kolczyków ani nosic pasujacej mu do cery bladoróżowej chustki.
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      https://encrypted-tbn0.google.com/images?q=tbn:ANd9GcQcXNPKMek_XpFtWzbB_RQFo2tfG4i4I_lWJvYo-fodyPqjFHLN
    • ambivalent Re: Chłopiec chce malować paznokcie 05.04.12, 14:13
      A to w ogole nie jest za wczesnie na myslenie o tym co dziewczynkom lub chlopcom przystoi? Przeciez to tylko trzylatek jest. I co z tego, ze paznokcie chce pomalowac? Ja jak bylam mala siusialam na stojaco z bardzo blahego powodu: jedynym dzieckiem w okolicy w podobnym wieku byl chlopiec. Jakos to mojej mamy bardzo nie przerazilo. A to, ze duzo sprzatania bylo potem, no, to juz inna historia smile
      Nie wiem, moze mi jest prosciej, bo wychowuje dziewczynke. Dziewczynkom pozwala sie na wiecej w kwestiach plciowych. Gra w pilke, zabawa samochodami itp jest ok. Chlopcy maja gorzej. Chociaz ostatnio oberwalo mi sie od faceta (!), taty chlopca w podobnym wieku do mojego dziecka. Czekamy razem na winde, mloda zaczyna sie do niego usmiechac i go zaczepiac a tata zagaduje: o, jaki ladny chlopiec, jak duzo wloskow ma itp itd. Odpowiadam wiec, ze to nie chlopiec, tylko dziewczynka. Na co tata: ALE TAK CALA NA NIEBIESKO??? I nie ze zdziwieniem w glosie tylko z wyrazna dezaprobata.

    • anndelumester Re: Chłopiec chce malować paznokcie 05.04.12, 17:41
      Ciekawe.
      Koledzy z klasy mojego syna (lat 9) i mój syn notorycznie mają pomalowane paznokcie flamastrami na będące akurat pod ręką kolory.
      Czas fascynacji moimi kosmetykami na szczęście już minął - był okres, kiedy musiałam chować, bo ciekawość była silniejsza. Potem pozwalałam bawić się tymi tańszymi, bo malunki na twarzy były wykonywane flamastrami i były trwalsze.
      Fascynację kolorówką zauważyłam też u innych dzieci obu płci.
      Dla mnie z igły widły.
    • pavvka Re: Chłopiec chce malować paznokcie 10.04.12, 15:55
      Dzisiaj takiego niusa znalazłem:
      www.pudelek.pl/artykul/39478/malinowska_maluje_synowi_paznokcie/
      A pod spodem oczywiście multum komentów typu "obraza boska, wychowa go na geja".
      • pavvka Re: Chłopiec chce malować paznokcie 10.04.12, 15:57
        W samym artykule też oczywiście 'subtelna' sugestia, że matce odbiło:
        "Karolina nie ukrywała podczas drugiej ciąży, że bardzo chciałaby mieć córkę. Myślicie, że może za bardzo brakuje jej dziewczynki?"
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Chłopiec chce malować paznokcie 10.04.12, 20:19
          Kiedy chłopiec nosi lalkę, to wszyscy się dziwią - a pod spodem okładka Vivy, na której mąż tej kobiety z niemowlakiem na ręku. smile))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka