Dodaj do ulubionych

Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek,

23.04.12, 22:15
bo plotkarski będzie.

Ale BŁAGAM, jeśli ktoś rozumie, na czym ma polegać małżeństwo z 60-letnią różnicą wieku, to niech mi wytłumaczy. Bo ja mam za mały móżdżek i - no nie ogarniam. Rozumiem fascynację osobowością, rozumiem pozycję Mistrza i Nauczyciela. Ale mąż?

A może ja jestem uboga duchem i powierzchowna???
Obserwuj wątek
    • kosheen4 Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 23.04.12, 22:27
      nisar napisała:


      > Ale BŁAGAM, jeśli ktoś rozumie, na czym ma polegać małżeństwo z 60-letnią różni
      > cą wieku,

      gerontofilia albo kalkulacja opłacalności, innej odpowiedzi nie znajduję
    • menodo Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 23.04.12, 22:28
      Rozumiem fascynację osobowością, rozumiem pozycję Mistrza i Nauczyciela. Ale
      > mąż? "

      Czego nie rozumiesz? Że ktoś może być szczęśliwy w związku z osobą starszą/młodszą o 60 lat?
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 23.04.12, 22:41
      Heh, po prostu wyznajesz stereotypową definicję małżeństwa wink
    • triss_merigold6 Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 23.04.12, 23:18
      Gerontofilia w wersji optymistycznej.
      W wersji realistycznej - nazwisko i w przyszłości pozycja wdowy po X.
      W wersji pesymistycznej - specyficznie merkantylna zaradność.
    • lezbobimbo Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 23.04.12, 23:37
      He?

      Czy to forum ma być teraz kolejną odnogą jematki/forum kobita?
      • truscaveczka Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 07:56
        Egzakli.
        • ding_yun Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 10:48
          Właśnie... jest masa forów na których dominują wątki plotkarskie, modowe i życie na gorąco. Nie mówię, że mamy odgórnie ustalać poziom poniżej którego nie wolno zejść, ale talie Grycanek albo czyjeś małżeństwo (domyślam się, że chodzi o Kamilę i Andrzeja Łapickich) to jednak tematy nie na to forum IMO (niezależnie od tego jak bardzo lubimy je wszyscy czasem poruszać).
        • kosheen4 Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 12:52
          truscaveczka napisała:

          > Egzakli.

          a ile wspólnego ma kwestia zimnego wychowu z życiem politycznym tudzież religią?

          drogie panie.
          pozwólcie czasem pani minister zatańczyć smile
          • verdana Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 13:20
            Też się dołączę. Czy naprawdę obowiązkiem jest tu dyskusja tylko o sensie życia i wartościach fundamentalnych?
            Zresztą kwestie mezalansu, czy niedobranych par są jak najbardziej kwestiami ważnymi. Dlaczego mozemy dyskutować o małżeństwach homo i to JEST wazki problem, a małżeństwa hetero, z taką różnicą wieku, to tylko marne plotki?
            • klymenystra Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 13:37
              Ależ można dyskutowac o tym wszystkim - to kwestie społeczne. Byle na odpowiednim poziomie i z odpowiedniej perspektywy. Ale w tych dwóch wątkach ton jest ewidentnie plotkarski - omajgadjakmożnajabymtakwżyciuniezrobiła. To jest poziom mody/kobiety/urody/emamy.
              • verdana Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 14:14
                To mozna odpowiedzieć w innym tonie. I nawet kształcące to będzie.
                • kosheen4 Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 14:32
                  verdana napisała:

                  > To mozna odpowiedzieć w innym tonie. I nawet kształcące to będzie.

                  Wietrzę dwoinkę declinum rusinkozis.
                • klymenystra Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 14:46
                  Ehm.
            • ding_yun Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 15:21
              verdana napisała:

              > Też się dołączę. Czy naprawdę obowiązkiem jest tu dyskusja tylko o sensie życia
              > i wartościach fundamentalnych?
              > Zresztą kwestie mezalansu, czy niedobranych par są jak najbardziej kwestiami wa
              > żnymi. Dlaczego mozemy dyskutować o małżeństwach homo i to JEST wazki problem,
              > a małżeństwa hetero, z taką różnicą wieku, to tylko marne plotki?

              Dobra, skoro taka wola większości to się nie czepiam więcej smile Prawdę mówiąc też chodziło mi bardziej o plotkarski ton niż o samą tematykę, bo rzeczywiście tematy "obyczajowe" poruszamy często i są to ciekawe wątki.
    • pavvka Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 10:24
      Nie czuję się kompetentny żeby oceniać cudze motywacje do wchodzenia w związki. IMO zresztą nikt z zewnątrz nie jest. A stwierdzenia typu "żadna kobieta nie..." mnie się, tak jak Bimbie, kojarzą z Forum Kobieta. Ludzie bywają bardzo różni, i szczęście mogą im dawać różne rzeczy które mnie wydają się dziwne.
      • jota-40 Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 14:07
        Podobnie jak Pavvka, nie czuję się na siłach analizować, dlaczego ktoś jest z kimś innym. Nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba, że polecę przysłowiem.
        Gerontofilia. I to ma być optymistyczne?... Brzmi jakoś niezbyt ciekawie. Zauważyłam, że w Polsce z reguły temat związków - seksu - spraw małżeńskich etc. w przypadku osób po 50-tce kwituje się dziwnym uśmiechem. Nieco lekceważącym, gdyż - jak powszechnie wiadomo - do związków i dowolnych układów seksualnych mają prawo tylko ludzie do czterdziestki. Potem, to już szkoda gadać, dziwactwo jakieś.
        Często wkracza schemat: wyszaleć się za młodu - ślub i dzieci - wnuki. Pamiętam straszliwe rozgoryczenie znajomej, której matka oświadczyła, że właśnie wychodzi po raz drugi za mąż i nie bardzo może zajmować się codziennie wnukami. Bezczelna!

        Możliwe, że w przypadku związku z osobą tak znaną jak A.Ł. wchodziła też w rachubę aura sławy, uznania, wejście w pewne sfery, bo ja wiem?... Ale przecież nikogo to nie gorszy w wielu innych przypadkach, kiedy żeni się młody celebryta.

        Z tym klimatem wiązałabym także szok, jaki pojawił się po ślubie Łapickiego.
    • nessie-jp Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 16:02
      Szczerze powiedziawszy, zupełnie nie rozumiem sensu tego pytania.

      Jeśli znasz przykłady potwierdzające tezę, że małżeństwa z dużą różnicą wieku są "bez sensu" albo szkodliwe, to je przytocz.

      Jeśli nie znasz takich przykładów, to na jakiej podstawie twierdzisz, że takie małżeństwa nie mają racji bytu?

      Pominąwszy już wszystko inne, wielu rzeczy można nie rozumieć (ja nie rozumiem na przykład obsesji na tle grilla, po co ludzie chodzą do dyskoteki albo ludzi wyjeżdżających na urlop do tropikalnych krajów), bo nie ma ustawy, żeby wszyscy wszystko musieli rozumieć. Można więc nie rozumieć, ale
    • turzyca Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 17:28
      Zasadniczo nie interesuja mnie starsi mezczyzni, zwiazek z facetem starszym o 10, 15 lat to zdecydowanie nie moja bajka. Ale raz jedyny w zyciu spotkalam faceta, przy ktorym musialam sie przemoca powstrzymywac, zeby nie poleciec z nim do lozka od razu, juz, teraz i natychmiast. Ten pan byl ode mnie starszy o 40 lat. Przy czym spotkany po roku robil dokladnie takie samo wrazenie, wiec nie mozna moich trudnych do opanowania checi przypisac okolicznosciom, on ma po prostu w sobie jakis niesamowity magnetyzm.

      Jako ze ludzie nie sa bardzo wyjatkowi, to mozna podejrzewac, ze taka fascynacja trafila sie nie tylko mnie. I mozna podejrzewac, ze inne kobiety, majac inne uklady zyciowo-zawodowe, nie musialyby sie powstrzymywac i z przyjemnoscia uleglyby swojej fascynacji. Dla mnie takie malzenstwo jest wiec rownie pojmowalne, co dowolny inny "mezalians" zawierany z glebokiej fascynacji.
    • nisar Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 18:55
      O co mi chodziło.

      Małżeństwo jest - dla mnie ofkors - zawierane z miłości, ale także w jakimś konkretnym celu: przejścia razem przez życie, posiadania dzieci, posiadania partnera z którym dzielimy pasje / lubimy spędzać czas, także dla intymnej bliskości.

      Nie rozumiem więc, co może być istotą małżeństwa z kolosalną różnicą wieku. Można uwielbiać swoją babcię, bardzo kochać dziadka, ale jest to zupelnie inny rodzaj relacji. Można podziwiać i nieludzko szanować dziewięćdziesięcioletniego poetę. Można chcieć naśladować pół wieku starszego filozofa. I cudownie jest, jeśli takie uwielbienie/podziw/szacunek ma się dla współmałżonka. Ale przy kilkudziesięcioletniej różnicy wieku mam wrażenie, że są to wówczas jedyne elementy "przyciągające" do tej osoby. Nie przejdzie się razem przez życie, nie będzie wspólnych dzieci, mój Boże nawet plany trudno specjalnie snuć...

      I tego dotyczył mój post (plotkarski o tyle, że wszystkim wiadomo, z którą parą małżeńską w tle). Zastanawiam się, jakie wartości ma dla obu stron taki związek i czy naprawdę tylko mnie wydaje się, że rezygnacja z pozostałych, dość oczywistych chyba elementów małżeństwa, stawia sens takiego małżeństwa pod znakiem zapytania?

      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 18:58
        nisar napisała:
        > I tego dotyczył mój post (plotkarski o tyle, że wszystkim wiadomo, z którą parą
        > małżeńską w tle).

        Jezus Maria, ja nie wiem z którą. 8-[
        smilesmilesmile
        • nisar Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 18:59
          Pozwolisz, że nie uwierzę? smile
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 25.04.12, 11:02
            No i popatrzcie: Kulturalny inteligent nie może obgadywać, ale musi na bieżąco wiedzieć, kogo mógłby obgadywać, gdyby nie był inteligentem. big_grin big_grin big_grin
            • iwoniaw :-D 10/10 n/t 25.04.12, 11:14

        • nessie-jp Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 19:02
          > Jezus Maria, ja nie wiem z którą. 8-[

          Ja też totalnie nie wiem, z którą. Wolałabym jakoś bardziej jasno sformułowane treści wątku, a nie takie wicie-rozumicie, mrygu mrygu, wszyscy wiedzą o kogo chodzi. Otóż ja nie wiem.
      • verdana Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 18:59
        Hm, ale to samo dotyczy małżeństwa z chorym równolatkiem. Czyli - małżeństwo z bardzo chorym człowiekiem, zawierane dla paru lat szczęścia jest równie dziwne? A z osobą bezpłodną? Z kimś, kto musi uchodzić z kraju? A małżenstwo dojga starszych ludzi - równie bezdzietne i równie bez przyszłości?
        Nie wszystkie małżeństwa mają w perspektywie długie, szczęśliwe życie.
      • nessie-jp Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 19:01
        > Nie rozumiem więc, co może być istotą małżeństwa z kolosalną różnicą wieku. Moż
        > na uwielbiać swoją babcię, bardzo kochać dziadka, ale jest to zupelnie inny rod
        > zaj relacji.

        Nie widzę związku
        • kaliope3 Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 19:14
          Uwierz, Nisar, że to, co dla Ciebie jest głównym powodem wiązania się, wychodzenia za mąż itp nie musi być dla kogoś innego. Naprawdę. Można nie chcieć mieć dzieci, można nie chcieć snuć planów nawet. Można chcieć żyć z dnia na dzień z tym jednym, konkretnym człowiekiem i można być w ten sposób szczęśliwym. Prozaicznym wyjaśnieniem pytania, a dlaczego ślub, może być to, że to Ciebie w pierwszym rzędzie będą informować w szpitalu jak Twój podeszły wiek poważnie da o sobie znać. Ty będziesz decydować o tym co się stanie z osobą, która ma do Ciebie bezgraniczne, np, zaufanie.
        • ding_yun Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 19:18
          Z tym, że małżeństwo zawsze zawiera się w określonym celu - przejścia razem przez życie, dzielenia pasji albo spłodzenia potomka - jednak się nie zgodzę. Tak pewnie jest w większości przypadków, ale musi istnieć jakaś grupa osób, która zawiera je wyłącznie z miłości i bez żadnych innych motywów.

          Seksualnego pociągu do osoby o 60 lat starszej osobiście nie jestem sobie w stanie wyobrazić. Ale na mnie najsilniej działają faceci o około 10 lat starsi, czasami podobają mi się tacy starsi o lat 20, a już jedna osoba wcześniej pisała, ze taki przedział wiekowy to nie jej bajka smile
          • ratyzbona Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 19:39
            Być może jestem naiwna ale może mimo sześćdziesięciu lat różnicy wieku można się w kimś zakochać i chcieć spędzić resztę życia. Może dziewczyna jest gotowa zrezygnować z seksu - w końcu nie wszyscy potrzebują go po równo, może facet jest jeszcze mimo wieku sprawny i nie ma problemu. może w ogóle o tym nie myślą bo nie. Wydaje mi się, że w sferze publicznej mamy tylko jedno takie małżeństwo i z tego co zwierz widzi raczej nieźle działa. Zwierz z resztą widział tych państwa na mieście i jakoś nie dostrzegł tych dzielących ich 60 lat. A dlaczego małżeństwo? Bo być może komuś jednak mimo wszystko na tym potwierdzeniu zależy pomijając kwestię techniczne jak decydowanie w sprawiach zdrowia czy dziedziczenie
            • dakota77 Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 20:40
              Moge sie pod tym tylko podpisac, Ratyzbono.
              • jota-40 Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 21:47
                Ja też wink).
              • croyance Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 21:56
                Tez sie chetnie podpisuje!
                • menodo Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 22:48
                  Ja też!
          • slotna Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 19:45
            A ja nawet nie wiem, jakich wole. Najmlodszy moj facet byl 4 lata mlodszy ode mnie, najstarszy - 17 lat starszy. Obecny jest 6 lat starszy, zdaje mi sie byc moim rownolatkiem, w sumie to samo pokolenie, ja mam nawet chyba troszke wieksze doswiadczenie zyciowe w pewnych kwestiach. Spokojnie moge sobie wyobrazic zwiazek z osoba w wieku dowolnym, majac 20 lat kochalam sie w ponad czterdziestoletniej nauczycielce, majac 21 - w piecdziesiecioletnim gitarzyscie. Wiek nie istnieje! smile
    • croyance Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 21:53
      Ja zauwazylam, ze seksapil i atrakcyjnosc nie ma nic wspolnego z plcia ani wiekiem.
      Widzialam ostatnio pana starszego ode mnie o lat 40, ktory byl tak charyzmatyczny i pociagajacy, ze zamglily mi sie oczy. Juz bardziej dziwi mnie fascynacja jakims 19-letnim szczawiem. Szczerze wierze w zafascynowanie osobowoscia i, ewentualnie, czyjas legenda, czy rola. Malzenstwo z pobudek finansowych jest nieslusznie demonizowane: nie jest IMHO niczym zdroznym szukanie kandydata, ktory jest w stanie utrzymac rodzine etc. W kazdym razie, nie jest IMO moralnie lepsze czy madrzejsze niz wyjscie za kogos tylko dlatego, ze jest przystojny.
      • croyance Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 24.04.12, 21:54
        Mialo byc 'moralnie gorsze'.
      • nessie-jp Sean Connery... 24.04.12, 22:17
        ... na przykład. Starszy ode mnie o blisko 50 lat. A mnie się podoba.

        Czy jestem cyniczną łowczynią posagów?
        • jottka Re: Sean Connery... 25.04.12, 00:37
          cyniczna to na pewno nie, bo naiwnie wierzysz, że ukochany na dzień dobry nie spisałby szczegółowej intercyzy z zastrzeżeniem tych milionów dla siebiesmile no ale może jeden czy dwa odpaliłby uczuciem szarpany..
          • nessie-jp Re: Sean Connery... 25.04.12, 01:59
            jottka napisała:

            > cyniczna to na pewno nie, bo naiwnie wierzysz, że ukochany na dzień dobry nie s
            > pisałby szczegółowej intercyzy z zastrzeżeniem tych milionów dla siebiesmile no al
            > e może jeden czy dwa odpaliłby uczuciem szarpany..

            Phy, sprzedałabym prawa do fotorelacji i bym miała własne miliony tongue_out
      • dakota77 Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 25.04.12, 06:25
        Croyance, w pelni sie z toba zgadzam. To nie kwestia wieku, tylko osobowosci. Mnie sie akurat zawsze podobali mezczyzni starsi ode mnie, wiec tak fascynacje moge zrozumiec. Za to podobnie jak ty nie bardzo moge pojac zainteresowanie facetem duzo mlodszym- nie mialabym z nim o czym rozmawiacsmile
        • iwoniaw Re: Nie bijcie, albo usuńcie od razu wątek, 25.04.12, 11:22
          O, to i ja się z Wami zgadzam - ponadto uważam (może to i naiwne z mej strony), że głównym motorem, który ludzi pcha do małżeństwa, jest po prostu miłość i chęć wspólnego spędzenia reszty życia - a ile tej reszty jest ani jak się w szczegółach potoczy, to wszak nie wiemy bez względu na każdą z okoliczności towarzyszących, jaką tylko komuś przyjdzie do głowy wymieniać.
          Natomiast czynienie komuś zarzutu, że wybrał daną osobę z powodu konkretnego jej przymiotu (wrodzonego bądź nabytego) jest dla mnie, prawdę mówiąc, kompletnie od czapy. No tak, wyszłam za mąż za konkretnego faceta, z konkretnym charakterem, intelektem, wyglądem, zawodem, majątkiem, rodziną, w konkretnym wieku. No być może (a nawet bardzo być może) gdyby choć jeden z tych parametrów wyglądał inaczej, to bym nie wyszła. To takie dziwne? I co w związku z tym? Istnieje jeden akceptowalny przez Nisar model kandydata na męża, który jest dopuszczalny (ew. w dziedzinie poszczególnych parametrów z granicami przesuwanymi w zakresie przez Nisar akceptowanym), a ci, którzy wychodzą za mąż/ żenią się z osobami nie pasującymi do szablonu są nienormalne/wyrachowane/ podłe i podstępne? No proszę ja Was, a zwłaszcza Ciebie, Autorko wątku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka