06.06.12, 22:52
wyborcza.pl/1,75478,11877462,Prof__Czapinski__Mam_w_nosie_to_Euro_.html
Rozumiem, ze Ero może nie bawić. Nawet rozumiem, że ludzie są żli, bo dojazd, bo tłumy. Ale mam wrazenie, ze psycholog spoleczny powinien jednak na tego typu zjawiska patrzeć z pewnym zawodowym dystansem, a nie obawiać się "najazdu obcych". I niepatrzeć na kibiców, jak na UFO, obce i niezrozumiałe istoty, które zamiast filozofią egzystencjalną zajmują się oglądaniem 22 spoconych facetów - a trochę ten wywiad tak brzmi.
I na pewno nie Euro, którego jeszcze nie ma, jest przyczyną, że na zajęcia przychodzą cztery osoby.
Obserwuj wątek
    • menodo Re: Euro 06.06.12, 23:10
      Ojej - nie załapał się na konsultanta przy Euro to przynajmniej na błazna u kublikowej.
      Pamiętam,jak przy okazji promocji filmu Galerianki "wyliczył", że co czwarta gimnazjalistka uprawia płatny seks w galerii handlowej.
    • paszczakowna1 Re: Euro 06.06.12, 23:20
      Stonka Euro wleje się na całą Polskę, nikt nie będzie pewny dnia ani godziny, na drodze, w miasteczku, w dużym mieście, w knajpie, czy gdziekolwiek indziej. Ok. 1 mln obcokrajowców nas odwiedzi. To będzie jak podbój Ameryki.

      Ksenofobia, postać ciężka.

      Ja tam osobiście jestem zła, bo a) uważam, że jest to rozpylania pieniędzy w powietrze, b) akurat niefortunnie sprzęgło mi się to Euro z wizytą służbową gości zagranicznych, co zwiększa koszty (hotel!) i może spowodować komplikacje np. w zdążeniu ich na pociąg (mam ponurą wizję jakichś awantur kibiców, albo przeciwnie, festynu, i zamknięcia centrum Warszawy), ale przez myśl mi nie przeszło przejmować się tym, że będzie dużo cudzoziemców. Owszem, byłam dziś na Krakowskim Przedmieściu, atmosfera sympatyczna.
      • gaja78 Re: Euro 07.06.12, 02:04
        Nie pierwszy raz pozostaje mi podpisać sie pod koleżanką.
        • bi_scotti Re: Euro 07.06.12, 03:05
          To chyba taka poza na bycie "ponad to". Z tego, co czytam w roznych miejscach (i niektorych emails z PL) wcale nie taka rzadka. Takie niby bycie "cool", moze nawet i na sile ...
          Osobiscie, kocham takie imrezy, jako dziecko np. uwielbialam pochody 1-majowe, jako nastolatka bylam oszalala kibicka Legii jezdzaca z grupami rozhuliganionych kibicow na mecze po Polsce, i tak mi zostalo tongue_out Tylko juz nie huliganie, bo sie rozleniwilam na starosc wink Przeciez emocje sportowe z ich "przechylami na strone serca" gdy cos sie uda "naszym" to pelnia szczescia (mysmy nawet w wiezieniu w '82 roku sledzily Mundial!). Niech sie wielki pan znawca ludzkosci schowa w swojej czarnej dziurze i przeczeka. A cala reszta niech sie jak najlepiej bawi. Ja juz wyciagnelam moj kubek z orzelkiem i stoi na biurku "na okolicznosc". A co? Nawet jesli Polacy nie wygraja za duzo, to i tak cala zabawa na polskiej ziemi smile
          • joa66 Re: Euro 07.06.12, 08:51
            Nie jestem fanką pana profesora, ale nie odmawiajmy mu trochę racji. Tu nie chodzi o "obcość" tylko o ilość. Jeżeli ktoś wie trochę więcej na ten temat (ja wiem) , to paru rzeczy może się obawiać. I nie mam na myśli ataku z kosmosu, tylko np zwykły transport. Pierwszy lepszy przykład: 990 tysięcy z tych miliona gości nie wie, że PKP często sprzedaje bilety bez ograniczeń, bez względu na to ile osób zmieści się (na stojąco!) w pociągach. Jeżeli będzie upał, a ludzie w przypadkowym dla siebie miejscu i bez noclegu, to może nie być wesoło. I od razu rozwieję mit, że kibice przylatują i przyjeżdżają od razu do miejsc docelowych.

            Jeżeli ktos mieszka i pracuje np w Białołęce i nie musi się z niej ruszac to pewnie specjalnie go to dnie dotknie, ale nie wszyscy są takimi szczęściarzamiwink
            • verdana Re: Euro 07.06.12, 09:11
              No dobrze - ja rozumiem zaniepokojenie np. dojazdami. OK. Ale nie o to tu przecież chodzi. W czase wielkich, masowych imprez każdy organizujący je kraj ma ten sam problem - i szczerze mówiąć, próba rozwiązania go wszystkim na pewno wyjdzie na dobre. To swoista próba stanu wyjątkowego, tylko w przyjemnych okolicznosciach.
              • joa66 Re: Euro 07.06.12, 10:29
                Ale nie każdy kraj sprzedaje bilety na pociąg, do którego nie można się dostać.

                Katastrofy oczywiście nie będzie, ale ryzyko różnych awantur jest spore ( i nie mam na myśli sytuacji Polska Rosja). I uwierz mi wiem co mówię big_grin

                A w wypowiedzi profesora nie widzę paniki, protestu, tylko zwykłe niezadowolenia z utrudnień. I nie powołuje się na swoje doświadczenie naukowe, tylko wypowiada się niejako prywatnie, jako "antykibic"
                • verdana Re: Euro 07.06.12, 10:52
                  Prywatnie człowiek wypowiada się bez podawania tytułu i miejsca pracysmile
                  Ja rozumiem niezadowolenie z utrudnień, ale naprawdę - poza dniami meczy, da się dojechać na SWPS. Tzn. sie nie sda, bo budują metro, co praktycznie uniemożliwia przedostanie sie na Pragę. Ale to profesorowi nie przeszkadza.
                  Dlaczego odwoływać zajęcia, skori będą 4- słownie 4 dni, gdzie mecze mogłyby przeszkadzać?
                  • joa66 Re: Euro 07.06.12, 12:07
                    Ale profesor chyba jest przeciwko odwoływaniu zajęć na uczelni??
                  • nikadaw1 Re: Euro 07.06.12, 12:15
                    meczów, na litość
                    • verdana Re: Euro 07.06.12, 12:57
                      Wg wielu językoznawców, w tym prof. Miodka, istnieje w tym wypadku oboczność i używanie obu form jest dopuszczalne.
                      obcyjezykpolski.strefa.pl/?md=archive&id=35
                    • menodo Re: Euro 07.06.12, 13:09
                      nikadaw1 napisała:

                      > meczów, na litość"

                      "meczy" nie jest formą niepoprawną
    • mary_ann Re: Euro 07.06.12, 11:13
      Ten wywiad jest tak głupi, że zastanowiłam się poważnie, czy to aby nie eksperyment, będący częścią jakiegoś badania. Taka prowokacjasmile

      Studenci przez euro nie przychodzą na zajęcia? Co za nonsens! Może problem tkwi gdzie indziej, bo ja w tym tygodniu miałam frekwencję na poziomie 90%.









      • verdana Re: Euro 07.06.12, 11:29
        Otóż to. Jest tuż przed zaliczeniami, nawet na wykladach więcej ludzi, niż zwykle.
        Syn, ktory ma zajęcia na SWPS i jako student i jako wykladoca, też nie zauwazył, aby ludzie masowo znikali. Ale to taka dobra wymowka - nie przychodza, bo Euro. I juz nie trzeba myśleć, dlaczego naprawdę nie przychodzą.
        • paszczakowna1 Re: Euro 07.06.12, 11:57
          >Ale to taka dobra wymowka - nie przychodza, bo Eur
          > o.

          Euro, jak słusznie zauważyłaś, jeszcze nie ma. Czy on myśli, że przed Euro odbywa się jakiś rodzaj rekolekcji dla kibiców (nie wiem, przyśpiewek stadionowych się intensywnie uczą), który tak absorbuje studentów, że nie przychodzą na wykłady?
          • verdana Re: Euro 07.06.12, 12:01
            No, bo wszyscy żyją już Euro, a nie tam jakimiś wykładamismile Po prostu głowy nie mają do niczego innego. Kupują flagi, machaja, kupują zgrzewki piwa (tak, zamierzam jutro kupić piwo, choć w zasadzie piwa nie piję), przygotowują pomieszczenia na oglądanie meczów - głupieją po prostu, krótko mowiąc i dlatego nie są w stanie partycypować w żadnej intelektualnej działalności.
          • joa66 Re: Euro 07.06.12, 12:15

            Teraz na zajęciach mam 4 osoby, w czasie Euro zostaną może dwie, ale mam obowiązek takie zajęcia przeprowadzić


            Gdzie on powiedział, że ma 4 studentów z powodu EURO? Być może prowadzi małą grupę? Wyraża tylko przypuszczenie, że może mieć mniej studentów w czasie euro?

            CZY ja czytam inny artykuł? big_grin

            Owszem, pytania są głupie i wina profesora polega na tym, że się godzi odpowiadać na głupie pytania

            Naprawdę nie przepadam za profesorem, ale bez przesady smile
            • paszczakowna1 Re: Euro 07.06.12, 12:26
              > Teraz na zajęciach mam 4 osoby, w czasie Euro zostaną może dwie, ale mam obo
              > wiązek takie zajęcia przeprowadzić


              Racja. Nie powiedział, że ma 4 osoby z powodu Euro (choć kontekst jakby to sugeruje, ale to raczej wina dziennikarza). Ale to wcale nie lepiej - skąd on już wie, ile osób mu zostanie w czasie Euro, i czemu z góry narzeka? Studenci jego raczej nie czują się fajnie to czytając.
              • joa66 Re: Euro 07.06.12, 12:34
                Nie wie. Używa słowa "może".

                Można się tylko zastanowić skąd u niego taki brak wiary w studentów smile


                Nie popisała się dziennikarka, która nie mając NIC do powiedzenia zaprosiła na prywatną pogawędką osobę znaną (to autor artykułu przywoływał jego tytuł) o d...pie marynii.

                Nie wiem może dziennikarze dostali prikaz napisania czegokolwiek o euro ? big_grin
                • verdana Re: Euro 07.06.12, 12:59
                  Minimalna grupa studencka na prywatnej wyższej uczelni to 15 osób. Nie otwiera się mniejszych grup - czyli jesli sa cztery osoby, to min. 9 zwiałosmile W czteroosobową grupę na SWPS wierzę tak jak w UFO.
                  • joa66 Re: Euro 07.06.12, 13:17
                    Na seminarium magisterskim też?
                    • verdana Re: Euro 07.06.12, 13:54
                      Teżsmile
                      • joa66 Re: Euro 07.06.12, 14:13
                        A to jestem rozczarowana swps. A poważnie on nie musi uczyć tylko tam (nie uczy już na UW?) , może prowadzić też seminaria doktorskie (też minimum 15 osób? wink ). W końcu może mieć tylu studentów na zajęciach, bo reszta pracuje na cały etat.

                        Najważniejsze: On NIGDZIE nie powiedział, że ma tylko 4 studentów z powodu EURO. To jest dopisywanie teorii do z góry założonej tezy. Podobnie jak sugerowanie, że chce z powodu EURO odwoływania zajęć skoro wyraźnie powiedział, że cieszy się, że jego uczelnia tego nie robi.

                        Nie trzeba go lubić, ale po co wmawiać, że powiedział coś czego nie powiedział?
                        • verdana Re: Euro 07.06.12, 14:19
                          Ale na państwowych uczelniach jest tak samo! Raczej nie ma seminariiów dla 4 osób, naprawdę.
                          Seminaria doktorskie nie wszedzie są - na studiach doktoranckich prywatnych (syn) i na jak najbardziej państwowych na UW (córka) seminariów nie ma. Owszem, doktoranci uczestniczą w różnego typu zajęciach, czasem w zebraniach zakładów, ale jesli pisze się pracę u promotora, który ma np. jednego czy dwóch doktorantów - to seminaria doktorskie nie istnieją. Tak więc to nie specyfika SWPS.
                          Studenci, którzy nie przychodzą, bo pracują na cały etat? Na dziennych? A kto im zaliczy?

                          No i gdzie, poza Wrocławiem, znalazł uczelnię, która odwołała zajęcia z powodu Euro?
                          • zla.m Re: Euro 07.06.12, 15:12
                            verdana napisała:
                            >
                            > No i gdzie, poza Wrocławiem, znalazł uczelnię, która odwołała zajęcia z powodu
                            > Euro?

                            Politechnika Gdańska. A ściślej - na politechnice przedłużono każde zajęcia o ileś minut (5?10?) i dzięki temu wcześniej wypracowano odpowiednią liczbę roboczominut i zakończono zajęcia. Ale głównym powodem nie była chęć dania studentom i wykładowcom wolnego na wielkie święto piłki, jeno chciwość - albo zaradność - zależnie od interpretacji. Bo pognano studentów z akademików i uzyskano wolne pokoje dla kibiców wink
                          • joa66 Re: Euro 07.06.12, 15:22
                            Studenci, którzy nie przychodzą, bo pracują na cały etat? Na dziennych? A kto im zaliczy?

                            Nie wiem, ale czytałam na forum wypowiedzi wykładowców, którzy mają problemy z frekwencją pracujących studentów smile
                          • joa66 Re: Euro 07.06.12, 15:26
                            Owszem, doktoranci uczestniczą w różnego typu zajęciach, czasem w zebraniach zakładów, ale jesli pisze się pracę u promotora, który ma np. jednego czy dwóch doktorantów - to seminaria doktorskie nie istnieją.


                            I skąd wiesz, że nie o takich zajęciach mówił? Niekoniecznie na swps?
                          • ananke666 Re: Euro 07.06.12, 16:10
                            verdana napisała:

                            > Ale na państwowych uczelniach jest tak samo! Raczej nie ma seminariiów dla 4 os
                            > ób, naprawdę.

                            Są. Osobiście chadzałam na proseminarium na 3 osoby.
                          • truscaveczka Re: Euro 07.06.12, 18:34
                            Na moje chodziły 3 osoby, w tym mła smile A do końca dotrwały 2.
                            • verdana Re: Euro 07.06.12, 19:57
                              A kiedy? W ciągu ostanienich 5 lat?
                              • ananke666 Re: Euro 08.06.12, 02:00
                                A, nie. Troszkę więcej, z osiem będzie.
                              • joa66 Re: Euro 08.06.12, 07:04
                                verdana, ale co Ty chciałabys udowodnić, ? Że na jego zajęcia przychodza teraz tylko 4 osoby bo jest beznadziejny? A na dodatek znalazł sobie wymówkę i mówi, że to z powodu EURO?

                                Nigdzie tego nie powiedział, to jest dopisywanie sobie teorii. Sama pisałaś kiedyś o problemie studentów, którzy z powodu pracy nie przychodzą na zajęcia. Ale rozumiem, że akurat tego profesora nie ma prawa to dotyczyć? Nie mówiąc o różnych mozliwościach zajęć ( w tym seminariów doktorskich, projektów, badań, itd) na różnych uczelniach.

                                Powtórzę - artykuł głupi, o d..pie marynii, profesor robi błąd, że udziela mediom wypowiedzi na tematy od sasa do lasa, od polityki Obamy po przepisy na bigos. Ale to chyba nie usprawiedliwia wmawiania, że powiedział coś czego nie powiedział ?
                                • verdana Re: Euro 08.06.12, 14:24
                                  Chciałam udowodnić, że pan prof. wini EURO za rzeczy, z ktorymi EURO nie ma nic, ale to nic wspólnego. W zwiazku z tym bredzi.
                  • paszczakowna1 Re: Euro 07.06.12, 14:15
                    > Minimalna grupa studencka na prywatnej wyższej uczelni to 15 osób. Nie otwiera
                    > się mniejszych grup - czyli jesli sa cztery osoby, to min. 9 zwiałosmile

                    A już chcialam wyrazić zazdrosny podziw, bo ja jak chce miec wyklad dla 4 osób, to moge go miec tylko w drodze wyjatku, jak sciagne ofiare ze studiow po angielsku i po angielsku go bede prowadzic. Normalnie jest minimum 6 (za co winimy Senat, bo szescioosobowa grupa na pracowni instrumentalnej to bezsens, dwie cos robia, reszta patrzy im sie na rece - ewentualnie w kark w ciasniejszych pomieszczeniach).

                    PS 11 mu zwialo.
            • nikadaw1 Re: Euro 07.06.12, 12:49
              coraz trudniej mi się ekscytować tym pieprzonym Euro. kibicką nie jestem, ale rozumiem, że impreza raz na tysiąc lat itp. wczoraj musiałam obejść Pałac Kultury dookoła, bo przez strefę kibica da się tam dotrzeć tylko z jednej strony. ludzie chcący iść do kina albo teatru w PKiN wysiadając z metra muszą nadłożyć kawał drogi. ze strefy kibica megafony na pół miasta ryczą jakieś ckliwe kawałki. zalew reklam oblepiających całe biurowce itp. błędy w angielskich hasłach. cholerny buspas dla UEFy z lotniska sprawia, że korki rozlewają się na sporą część Warszawy. przejechanie Alejami Jerozolimskimi nawet nie w godzinach szczytu i komunikacją miejską trwa całą wieczność. do tego jeszcze budowa metra - i główne arterie Warszawy rozkopane, wszędzie parkany, objazdy, ciężki sprzęt i korki.

              poza tym dla kogo są te igrzyska? coraz mniej mi się wydaje, że dla kibiców i sportowców. raczej dla sponsorów, krewnych i znajomych UEFy. mniej niż połowa biletów na stadiony trafiła do ogólnodostępnej puli! trudniej kupić bilety niż je wygrać w milionie konkursów albo dostać z rozdzielnika. dochodzą mnie słuchy, że w większości stref kibica będzie można płacić tylko kartami zbliżeniowymi. nie gotówką! czekam na burdy. ważniejsze, żeby bank sprzedał trochę kart, a ludzie niech se stoją podczas meczu po te karty, by później nimi zapłacić za piwo w drugiej kolejce. Warszawa cofnęła dotację dla teatrów, by przeznaczyć ją na budowę strefy kibica w środku miasta! w Poznaniu miejsca siedzące będą płatne - nie wiem jak w innych miastach. są już zapowiedzi pozwów ze strony przedsiębiorców, którym strefa kibica odcięła dojazd do firm, co oznacza spadek obrotów. no i zupełny absurd - zakaz noszenia w strefach kibica ubrań z konkurencyjnymi logotypami. już widzę, jak służby skrupulatnie się do tego stosują....

              a jeszcze nie ma nawału turystów. obawiam się, że miasta meczowe na czas turnieju zamienią się w oblężone zakorkowane twierdze. pozostaje tylko sie cieszyć, że zaczyna się sezon wakacyjny i trochę ludzi wybywa z miasta. ludzie, którzy w czerwcu mimo wszystko muszą prowadzić normalne niemeczowe życie, będą mieli odrobinę łatwiej.
              • the_dzidka Re: Euro 08.06.12, 12:50
                > coraz trudniej mi się ekscytować tym pieprzonym Euro. kibicką nie jestem, ale r
                > ozumiem, że impreza raz na tysiąc lat itp. wczoraj musiałam obejść Pałac Kultur
                > y dookoła, bo przez strefę kibica da się tam dotrzeć tylko z jednej strony. lud
                > zie chcący iść do kina albo teatru w PKiN wysiadając z metra muszą nadłożyć kaw
                > ał drogi.

                Na litość boską, to potrwa niecały miesiąc!

                Nie jestem kibicką, ale kupiłam sobie koszulkę i dzisiaj o szesnastej wychodzę do Strefy Kibica. I mam zamiar się dobrze bawić.
                (Buracką, jak niektórzy twierdzą, chorągiewkę na samochodzie też ma. A co.)
              • ginny22 Re: Euro 08.06.12, 12:58
                Naprawdę, jesteśmy mistrzami Europy (jesli nie świata) w narzekaniu. Smutne to.
                • joa66 Re: Euro 08.06.12, 13:05
                  A ja jestem kibicem smile I cieszę się bardzo na dobre mecze. I żałuję, że nie będę mogła zobaczyć wszystkich, na które mam ochotę.

                  Co nie znaczy, że jestem nieświadoma trudności i bezczelności UEFA. I też nie znaczy, że ktoś ZAPYTANY nie ma prawa odpowiadać co mu się nie podoba.
    • nisar Wiecie co? 08.06.12, 10:50
      Jak słowo daję, nie sądziłam że tak wiele osób nie rozumie prostej zależności pomiędzy miejscem zamieszkania a wynikającymi z tego konsekwencjami.
      Mieszkanie w Stolicy Kraju to nie tylko: kina, teatry, opera, najróżniejsze restauracje, najniższe bezrobocie, uczelnie itepede. To także zgoda i nierobienie szumu z powodu niedogodności związanych z przejazdem prezydenta Czech (i zamknięcia ulic), parad i manifestacji, strajku taksówkarzy i - tym razem - także EURO.
      Można się wyprowadzić z Warszawy do małego miasta i mieć święty spokój, za to borykać się z problemami typu nie ma pracy czy dobrej szkoły dla dzieci.
      Można też wybudować dom pod Warszawą, mieć ciszę, las i sarenki za oknem, za to dojeżdżać do miasta do pracy i szkół, stojąc w korkach trzy godziny dziennie.
      Każdy ma wybór, zamiast wkurzać się na Euro, można rozważyć inne opcje. Na tym m.in. polega dojrzałość versus dorosłość.

      P.S. Mieszkam na Gocławiu, pracuję w Centrum i będę dzisiaj wracać pewnie przez Trasę Siekierkowską zamiast Łazienkowską żeby w ogóle dotrzeć do domu. Zamiast 10 minut, pewnie będę jechać ze 40. Trudno.
      • joa66 Re: Wiecie co? 08.06.12, 11:03
        EURO dotyczy nie tylko Warszawy i nie tylko dużych miast.

        A po drugie każdy, w tym pan profesor, może powiedzieć, czy mu się coś podoba czy nie. Ja cieszę się z przywilejów , które daje Warszawa, co nie znaczy, że narzekam na korki, strajki, demonstracje, itd. A wy nigdy na nic nie narzekacie?

        Czapiński powiedział co mu (jako antykibicowi) się nie podoba i miał do tego prawo. Czy ten wywiad miał jakikolwiek sens to inna sprawa.
        • verdana Re: Wiecie co? 08.06.12, 14:31
          Nie, profesor właśnie nie wypowiadał się jako ktoś, kogo to nie bawi i kto jest zły, bo będzie miał zły dojazd. On usiłuje udowodnić, ze to nie jest kwestia tego, że on ma "Euro w nosie", tylko że Euro z definicji jest złe. "Stonka Euro wleje się na całą Polskę, nikt nie będzie pewny dnia ani godziny, na drodze, w miasteczku, w dużym mieście, w knajpie, czy gdziekolwiek indziej. Ok. 1 mln obcokrajowców nas odwiedzi. To będzie jak podbój Ameryk." O kibicach (nie kibolach czy chuliganach) pisdze "stonka". W tym wywiadzie przebija pogarda dla tych, którzy chcą sie bawić.
          I to mnie naprawdę denerwuje.
          Ja narzekam bez przerwy - ale nie ogłaszam tego w gazetach. Jak narzekam, to jako ja, a nie jako przedstawiciel uczelni - a to jest zasadnicza różnica.
          • bi_scotti Wkurza mnie malkontenctwo 08.06.12, 15:52
            Nie chce zakladac nowego watku wiec sie tu dopisze.
            No wkurza mnie malkontenctwo, czarnowidztwo, to jakies narzekactwo i ogolne "bleee" reprezentowane w polskich mediach przy okazji/na temat Euro Cup. Kurcze, macie fajna pogode, ludzie z calej Europy przyjechali, beda jedli, pili, spali, kupowali pamiatki, beda imprezy towarzyszace - to naprawde JEST powod do radosci a nie do wzdychania jak Matka Polka nad sterta prania! Ja wiem, ze wielkie imprezy WSZEDZIE NA SWIECIE maja swoja ciemna strone - komunikacja nawala, korki rosna, ktos cos ukradnie, ktos gdzies sie zle zachowa etc. etc. Life. Ale ilez mozna marudzic? Tylko od kazdego indywidualnego czlowieka na polskiej ulicy zalezy czy bedzie mial fun i czy spedzi te tygodnie w radosnej, sportem podsycanej euforii, czy raczej bedzie w kazdym miejscu i o kazdej porze znajdowal wiecej powodow do samo-dolowania sie.
            OK - zazdroszcze Wam serdecznie tej imprezy - bawcie sie jak najlepiej smile
            PS. Temu kto dzisiejsza pierwsza strone web-Gazety zaprojektowal jako wyliczanke polskich porazek sama osobiscie jaja bym powyrywala zeby sie poczul jeszcze bardziej w dolku! A ja, tak najczesciej, to raczej peace i dzieci kwiaty big_grin
            • ginny22 Re: Wkurza mnie malkontenctwo 08.06.12, 16:02
              Generalnie się z tobą zgadzam, ale...

              > PS. Temu kto dzisiejsza pierwsza strone web-Gazety zaprojektowal jako wyliczank
              > e polskich porazek sama osobiscie jaja bym powyrywala zeby sie poczul jeszcze b
              > ardziej w dolku!

              Rano było o tym, że już wygraliśmy Euro, więc to się zmienia w czasie, spoko smile
              A marudzenie i wybrzydzanie na Euro (jedyną taka imprezę w Polsce za naszego życia!!!), bo tłumy, bo lepiej wydać te pieniądze na złobki i utrudnienia w ruchu... To powinno być karalne.
          • joa66 Re: Wiecie co? 08.06.12, 17:11
            Nie, on mówi to jako osoba prywatna - antykibic. To jest jego prywatna opinia. Autorka artykułu go przedstawiła, ale (a) to nie jego wina (b) wyraźnie mówi w swoim imieniu , mimo, ze nie używa za każdym razem "moim zdaniem to stonka"
            nigdzie nie powołuje się na badania, nie głosi prawd ogólnych i objawionych.

            Po prostu ostatnio wiele osób wypowiada się na temat euro , w tym osoby znane, głosząc na ogół bardzo radosne i optymistyczne poglądy na EURO w Polsce. Czapiński jest jednym z nich, tak samo jak Maryla Rodowicz i dziesiątki innych celebrytów (bo Czapiński występował tutaj jednak jako celebryta a nie profesor!)

            I chyba nie oczekujecie bana na wyrażanie niezadowolenia z powodu EURO , czyżby tylko radość i zadowolenie były dozwolone? Tak jak kiedyś 1 maja?
            • joa66 Czy wolno publicznie okazywac niezadowolenie 08.06.12, 17:42
              z EURO?

              I jeżeli tak, to kto ma do tego prawo?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka