Nie mam za bardzo gdzie zapytać, bo ostatnio bez wyjaśnienia, ba, bez uprzedzenia, więc o wyjaśnieniach nie było mowy, wyrzucono mnie z forum katolickiego, choć nikogo nie obraziłam, nawet uczuć religijnych niczyich raczej też nie obraziłam

Pozwoliłam sobie mieć odmienne zdanie. I to nawet nie w kwestiach dogmatycznych, tylko w dyskusji na temat konwencji stambulskiej. Moja opinia nie była po linii opinii Episkopatu Polski. No cóż, jeśli za takie coś się wyrzuca z forum, to trudno. Po cichu, żeby nikt się nie dowiedział, bo a nuż ktoś na forum mógłby się zdziwić, za co mnie wyrzucono. Pewnie się domyślacie, kto moderuje to forum

Ale nie o tym, nie o tym.
Otóż zastanawiam się, co katolicy typu Rufusa, czytelnicy Gazety Polskiej i Naszego Dziennika tudzież światłych opinii pana Terlikowskiego sądzą o Tygodniku Powszechnym. W ostatnich dwóch numerach takie mądre dwa artykuły o. Ludwika Wiśniewskiego tak bardzo odbiegające od poglądów spod znaku Radia Maryja. Aż się człowiekowi lepiej robi, że jeszcze są w polskim Kościele ludzie myślący. Jak taki czytelnik GP bierze do ręki taki tygodnik, to ma go za narzędzie szatana? A może w ogóle nie bierze? Jestem ciekawa, jak to jest. Jaki to musi być dysonans poznawczy dla "prawdziwego" polskiego katolika