Dodaj do ulubionych

Tygodnik Powszechny

11.03.13, 16:22
Nie mam za bardzo gdzie zapytać, bo ostatnio bez wyjaśnienia, ba, bez uprzedzenia, więc o wyjaśnieniach nie było mowy, wyrzucono mnie z forum katolickiego, choć nikogo nie obraziłam, nawet uczuć religijnych niczyich raczej też nie obraziłamtongue_out Pozwoliłam sobie mieć odmienne zdanie. I to nawet nie w kwestiach dogmatycznych, tylko w dyskusji na temat konwencji stambulskiej. Moja opinia nie była po linii opinii Episkopatu Polski. No cóż, jeśli za takie coś się wyrzuca z forum, to trudno. Po cichu, żeby nikt się nie dowiedział, bo a nuż ktoś na forum mógłby się zdziwić, za co mnie wyrzucono. Pewnie się domyślacie, kto moderuje to forumwink Ale nie o tym, nie o tym.
Otóż zastanawiam się, co katolicy typu Rufusa, czytelnicy Gazety Polskiej i Naszego Dziennika tudzież światłych opinii pana Terlikowskiego sądzą o Tygodniku Powszechnym. W ostatnich dwóch numerach takie mądre dwa artykuły o. Ludwika Wiśniewskiego tak bardzo odbiegające od poglądów spod znaku Radia Maryja. Aż się człowiekowi lepiej robi, że jeszcze są w polskim Kościele ludzie myślący. Jak taki czytelnik GP bierze do ręki taki tygodnik, to ma go za narzędzie szatana? A może w ogóle nie bierze? Jestem ciekawa, jak to jest. Jaki to musi być dysonans poznawczy dla "prawdziwego" polskiego katolikasmile
Obserwuj wątek
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Tygodnik Powszechny 11.03.13, 16:40
      Ich zdaniem to jest heretycka gazeta. Albo żydowska. Nie żadna tam katolicka. Od wielu, wielu lat Tygodnika Powszechnego nie sprzedaje się w kioskach parafialnych razem z normalną katolicką prasą.

      Oni często przywołują historię zatargu JPII z Turowiczem na początku lat 90.
      Konflikt między „Tygodnikiem Powszechnym” a Janem Pawłem II niektóre środowiska katolickie z lubością wyolbrzymiały. Powoływały się przy tym na list Jana Pawła II do Jerzego Turowicza z okazji 50-lecia „Tygodnika”: „W tym trudnym momencie Kościół w »Tygodniku « nie znalazł niestety takiego wsparcia i obrony, jakiego miał poniekąd prawo oczekiwać, nie czuł się dość miłowany” - pisał Papież. Ale dodał też, jak bardzo los „Tygodnika” leży mu na sercu, co zazwyczaj pomijano milczeniem. Podobnie jak to, że Jerzy Turowicz, ks. Józef Tischner i „młoda” redakcja byli częstymi gośćmi w Watykanie.
      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75517,2949552.html#ixzz2NFJG69T8


      A tutaj przykładowe opinie:
      Heretycki Tygodnik Powszechny
      Obłudnik Powszechny
      Żydownik Powszechny (można wyszukać akapit o nim)
      • sebalda Re: Tygodnik Powszechny 12.03.13, 15:10
        Dzięki Anuszko, ciekawa lekturasmile
    • verdana Re: Tygodnik Powszechny 11.03.13, 16:42
      Co sądza? Chyba najlepiej oddaje to tytuł, pod jakim sam Tygodnik wydał swój jubileuszowy numer:

      tygodnik.onet.pl/64643,foto.html-

      zpopk.blox.pl
    • rufus-5 Re: Tygodnik Powszechny 11.03.13, 18:23
      sebalda napisała:

      Jaki to musi być dysonans
      > poznawczy dla "prawdziwego" polskiego katolikasmile

      Większej bzdury dawno nie czytałem. Informuję więc, że: nie czytam Gazety Polskiej, Naszego dziennika nigdy nie miałem w ręku, Radia Maryja także nie słucham i nie mam zadnego dysonansu poznawczego przy lekturze Tygodnika Powszechnego.
      Pomimo tego uważam, że: nie istnieje pojęcia małżenstwa homoseksualnego, aborcja to zabojstwo itd, itp.
      • sebalda Re: Tygodnik Powszechny 12.03.13, 11:07
        Rufusie, nie rozumiem, dlaczego tak się zaperzasz. Ja nie będę Ci wmawiała, że czytasz GP, ND czy że słuchasz RM, ale poglądy masz absolutnie zbieżne z powyższymi, więc się nie dziw, że Cie wrzucam do jednego worka.
        Czy chcesz zaprzeczyć temu, że Kościół w Polsce jest atakowany? Czy nie sądzisz, że katastrofa smoleńska była zamachem? Czyżbyś nie uważał, że odmowa KRRiT wobec RM jest wymierzona przeciwko Kościołowi w Polsce? Czyżbyś nie uważał, że w Polsce wszystko się wali, że staczamy się po równi pochyłej przez złe rządy PO? Jesteś zwolennikiem Kościoła otwartego?
        • rufus-5 Re: Tygodnik Powszechny 12.03.13, 11:44
          sebalda napisała:


          > Jesteś zwolennikiem Kościoła otwartego?

          Kościół jest jeden, o czym jak widzę zapominasz. A jaki powinien być? Ponownie posłużę się cudzym tekstem, ale jest on wart zacytowania:

          "Marzy mi się Kościół, który nie będzie bał się nazywać grzechu grzechem, że w imię poprawności politycznej i dominującego (przynajmniej w mediach) światopoglądu nie zrezygnuje ze wspierania mnie, gdy powiem, że uważam, że związki partnerskie nie są dobrym rozwiązaniem, a czynny homoseksualizm to grzech.
          Nie znaczy to bynajmniej, że wszystko mi się w Kościele podoba - wręcz przeciwnie: wiele rzeczy, osób, sytuacji, zdarzeń, formalności, nadużyć (mam na myśli nie tylko paskudne przypadki pedofilskie) mi się nie podoba. Wymieniać mogłabym dłużej.

          Nie wiem też, czy przekonująco zabrzmi, gdy napiszę, że ponieważ sama czuję się częścią Kościoła, tak naprawdę cokolwiek chciałabym w Nim zmienić, tak naprawdę powinnam zmienić w sobie. Moją pazerność na kasę, sprzedawanie wyznawanych zasad za pochlebstwa, lenistwo, które nie pozwala mi na podejmowanie trudnych decyzji, bo boi się utraty świętego spokoju itp., itd.

          Znając siebie, wiem, że całego życia pewnie mi nie starczy, żeby się z tym wszystkim uporać. Taki też jest Kościół. Nie uważam, że zło, które wszyscy w Nim dostrzegamy, powinniśmy lekceważyć, przymykać na jego istnienie oczy. Absolutnie nie! Co się da, zmieniajmy. Nie czułabym się jednak dobrze w Kościele, w którym wszyscy są bez skazy. Ja przynajmniej taka nie jestem.

          Bardzo wyraźnie natomiast mogę napisać, że marzy mi się Kościół, który nie będzie bał się nazywać grzechu grzechem, że w imię poprawności politycznej i dominującego (przynajmniej w mediach) światopoglądu nie zrezygnuje ze wspierania mnie, gdy powiem, że uważam, że związki partnerskie nie są dobrym rozwiązaniem, że czynny homoseksualizm to grzech.

          Szukam w Kościele ostoi, bo w pracy, świecie już tak łatwo nie mogę tego powiedzieć. Jestem skazana na wyśmianie, oskarżona o ciemnogród, średniowiecze, nietolerancję, homofobię (patrz ostatnia wypowiedź Agnieszki Holland u T. Lisa).

          A jeżeli moje serce, sumienie tak mi mówi, to czy mam je gwałcić, żeby przypodobać się innym? Zakłamać je? Powiedzieć: Magda mylisz się! Oni mają rację! Nie potrafię.

          Oczekuję, że Kościół stanie po mojej stronie. Że rozwieje moje podszepty: "Przecież dziś to normalne", kiedy całe moje wnętrze (nie Kościół) krzyczy we mnie: "To nie jest normalne".


          Moim marzeniem jest Kościół, który nigdy nie zrezygnuje z dziesięciu przykazań, który nigdy nie powie: "No cóż, dopuszczamy aborcję, związki partnerskie, homoseksualne, bo świat się zmienia, ludzie się zmieniają, trzeba się reformować, iść z duchem czasu".


          Mam nadzieję, że Kościół nigdy nie zrezygnuje z tego, czym jest, że jak trzeba, to będzie wywoływał sprzeciw w świecie tak nowoczesnym, atrakcyjnym. W przeciwnym razie to byłby nie tylko koniec Kościoła, ale i mój także.

          wyborcza.pl/1,95892,13533705,Chcialabym__aby_w_Kosciele_nie_zmienilo_sie_nic__list_.html
          Kościół ma być Kościołem wiary, Kosciolem 10 przykazań a nie otwartym lub zamknietym, łagiewnickim czy toruńskim. Ma jasno i wyraźnie mówić: zło jest złem, grzech jest grzechem a nie bawić sie w poprawność polityczną i troszczyć o wskaźniki poparcia.
          • sebalda Re: Tygodnik Powszechny 12.03.13, 12:33
            Fajnie, że jak zwykle odpowiadasz wybiórczo i jak zwykle cytatami. Czy to jest rodzaj choroby? Nigdy się z czymś takim nie spotkałam. Bardzo słabo się dyskutuje z kimś, kto nie umie mówić swoim głosem.
            Rozumiem, że pozostałe moje pytania są niewarte odpowiedzi albo niewygodne.

            Autorka przytoczonego listu pisze:
            > A jeżeli moje serce, sumienie tak mi mówi, to czy mam je gwałcić, żeby przypodo
            > bać się innym? Zakłamać je? Powiedzieć: Magda mylisz się! Oni mają rację! Nie p
            > otrafię.
            Ja mogę napisać to samo, jeśli moje serce, sumienie, rozum mówią mi, że homoseksualizm nie jest wyborem, że ci ludzie tacy się rodzą i są moimi bliźnimi, którzy chcą żyć normalnie i być traktowani na równych prawach jak reszta społeczeństwa, to jak mam potępiać ich życie?
            Jeśli moje serce i sumienie mówią mi, że in vitro jest cudem życia, to jak mam się sama oklamywac i wmusić w siebie inny pogląd?
            Jeśli za zbrodnię uznaję mordowanie nowo narodzonych i aborcję płodu rozwijającego się w łonie matki, jak mogę uważać za coś złego antykoncepcję, która ma temu zapobiec?
            Jeśli wierzę w Boga, kocham go jako ojca miłującego ludzi, a mam takie poglądy, jakie przedstawiłam wyżej, mam się wyrzec swoje wiary, bo nie jestem wystarczająco ortodoksyjna?
            I jeszcze co do braku ideału w Kościele, co do "słabości" ludzi Kościoła. Fakt, też zawsze mówiłam, ksiądz to tylko człowiek. Ale jeśli wśród księży jest dużo problemów i to niebłahych, to czemu tyle w nich surowości i braku tolerancji wobec zwykłych śmiertelników? Zawsze mówię mężowi, że jeśli chce dzieciom zwracać uwagę, że robią coś nie tak, niech sam pod tym względem będzie w porządku, niech świeci przykładem. To rodzic, a co dopiero mówić o przywódcach duchowych i naszych sędziach???
            • rufus-5 Re: Tygodnik Powszechny 12.03.13, 14:57
              sebalda napisała:

              > Fajnie, że jak zwykle odpowiadasz wybiórczo i jak zwykle cytatami. Czy to jest
              > rodzaj choroby? Nigdy się z czymś takim nie spotkałam. Bardzo słabo się dyskutu
              > je z kimś, kto nie umie mówić swoim głosem.
              > Rozumiem, że pozostałe moje pytania są niewarte odpowiedzi albo niewygodne.

              Tak, to jest rodzaj choroby - uczulenie na lewackie poglądy. Zgadzam sie tez z stwierdzeniem że nie da sie dyskutowac z osobami, które nie potrafią dostrzec podstawowego faktu iż nie można zarówno tworzyć prawa jak i nie można przestrzegać prawa tworzonego przez ludzi, jeśli jest niezgodne z Prawem Bożym, dotyczy to m.in. zabijania człowieka, manipulacji przy poczęciu, eutanazji , małżeństw homoseksualnych. Nie ma tutaj wyboru ani miejsca na dyskusje.
              Pozostałe pytanie, zwłaszcza te związane z spiskowymi teoriami są niewarte odpowiedzi.
              • sebalda Re: Tygodnik Powszechny 12.03.13, 15:23
                Mówię o chorobie, która się przejawia brakiem własnych przemyśleń, wypowiedzi, selektywnym odpowiadaniem niemal wyłącznie cytatami. Tak rzadko można przeczytać Twoje wpisy (pod dowolnym z nicków), ktore byłyby całkowicie Twoje, osobiste i osobnye Jesteś uzależniony od cudzych myśli? Nie umiesz pisać samodzielnie? A myśleć?
                Odbieram Cię jako człowieka bardzo głęboko zakompleksionego, który bardzo boi się samodzielności, potrafi poruszać się wyłącznie w obrębie cudzych poglądów i dokonań. Czego aż tak się boisz? Nie pojmuję tego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka