verdana
02.02.14, 14:37
forum.gazeta.pl/forum/w,567,149320101,149320101,Woody_Allen_i_molestowanie.html
Nie wiem, czy Allen molestował czy nie. Jednak przeraża mnie postawa, ze oskarżenie jest dowodem. W przypadku molestowania właściwie uznaje się automatycznie, ze jeśli ktoś jest oskarzony o molestowanie dziecka, to molestownie miało miejsce. Tymczasem, w przypadku rozwodów, jest to niestety, niezwykle często używany argument, aby zniszczyć ex-małzonka i odebrać mu dzieci. Moja przyjaciółka, która zajmuje sie tym zawodowo mówi, zę to jest obecnie plaga, niszcząca, niestety, przede wszystkim dzieci.