Dodaj do ulubionych

Znowu ksiądz Lemański

17.04.14, 10:17
Na temat ostatnich wydarzeń w Jasienicy pojawiają się tak skrajnie różne przekazy, że czuję się kompletnie zagubiona. Pamiętam, że ktoś na tym forum znał/mieszkał w tej parafii. Czy jest tu ktoś, kto ma wiarygodne informacje na temat przebiegu ostatnich zdarzeń? Czy rzeczywiście ubliżano w wulgarnych słowach obecnemu proboszczowi, spychano wiernych (staruszki) ze schodów, opluwano (dosłownie) ludzi?
Ks. Lemańskiemu odebrano proboszczostwo, ale z tego co pamiętam, nie miał zakazu sprawowania tam bodaj jednej mszy czy spowiadania. Chodzi o oficjalny zakaz/dekret. Dlaczego zatem w okresie przedświątecznym nagle tak radykalne kroki wobec niego? Czy mówił/robił coś, co było karygodne? Nie wiem, gdzie szukać rzetelnych informacji na ten temat.
Obserwuj wątek
    • sebalda Re: Korekta 17.04.14, 10:19
      Probostwo, a nie proboszczostwo. No jak piszesz, gamoniu, no jak?smile
      • mary_ann Re: Korekta 17.04.14, 10:25

        Proboszczostwo tak zgrabnie brzmi, że nawet nie zauważyłam...

        W Jasienicy albo jakiejś wcześniejszej parafii ks. Lemańskiego mieszkała chyba Lolinka, ale mam wrażenie, że wyjechała z Polski i rzadko bywa na forach.

        • verdana Re: Korekta 17.04.14, 14:12
          Ze źródeł zbliżonych do kurii (kto ma znać źródła zbliżone do kurii, jak nie ateistyczna Żydówka) pare miesięcy temu dochodziły do mnie głosy, ze z ks. Lemańskim współpracować się nie da. Że kontestuje on wszelkie polecenia "z góry", a KK jest jakby nie było organizację hierarchiczną. Innymi słowy, mamy tu żołnierza, który sam decyduje, w którą stronę strzela. Głos zbliżony do kurii twierdził ponadto, ze Lemański dobry człowiek jest, tylko nie nadaje się na członka żadnej organizacji, ani nawet do zwykłej pracy, gdzie należy czasem wypełniać polecenia przełożonego.
          A Hoser jest pionkiem w grze- nie robi nic sam, nie jest w stanie absolutnie przebić sie przez warszawską Kurię, która trzyma władzę, a ludzi mądrych w niej raczej brak.
          Jako, ze obecnie jestem w środku bardzo zbliżonej awantury - dwie zwaśnione strony, jedna na pozór ma 100% racji, druga jest tyranem, a prawda jest taka, że racji nie ma żadna - zaczynam być sceptyczna wobec dobrych i złych w medialnych konfliktach.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Korekta 17.04.14, 15:22
            verdana napisała:

            > Ze źródeł zbliżonych do kurii (kto ma znać źródła zbliżone do kurii, jak nie at
            > eistyczna Żydówka) pare miesięcy temu dochodziły do mnie głosy, ze z ks. Lemańs
            > kim współpracować się nie da. Że kontestuje on wszelkie polecenia "z góry", a K
            > K jest jakby nie było organizację hierarchiczną.

            Hehehe, a jakiego głosu spodziewałaś się z kurii? smile
            • verdana Re: Korekta 17.04.14, 15:26
              Nie z kurii , z osób zbliżonych do.
              • sebalda Re: Korekta 17.04.14, 16:08
                No ale do kogo on ostatnio strzelał? W czym się nie podporządkował? Przecież nie miał zakazu odprawiania tej jednej mszy, dlaczego nagle tuż przed Świętami go wyrzucono z kościoła? Chciałabym wiedzieć, czy jego niepodporządkowanie się hierarchii stanowiło jakieś realne zagrożenie, czy on podjudzał tych ludzi, czy robił coś na szkodę Kościoła, czy samą swoją obecnością w Jasienicy denerwował zwierzchników.
                Ja nie jestem osobą sprzeciwiającą się zwierzchności (inna sprawa, że uwielbiam swoją zwierzchność, mam najlepszego szefa na świecie), ale ducha niezgody na pewne działania hierarchii kościelnej mam aż w nadmiarze, kolejny powód do tego, by czuć powinowactwo z ks. Lemańskimsmile
                Nadal dywagujemy, a nie znamy miarodajnych i rzetelnych szczegółów. Ja pamiętam liczne wypowiedzi w mediach ks. Lemańskiego i jako żywo nie było tam absolutnie nic obrazoburczego w stosunku do doktryny ani wiary jako takiej. Rzeczowa i merytoryczna krytyka (nawet nie jakaś ostra) hierarchów owszem, ale przecież on nie podważał w niczym nauczania Kościoła, usunięcie go i odsunięcie od sprawowania posługi było totalnym nadużyciem ze strony kurii i nic tego nie zmieni. Jego niezgoda jest zatem w pełni uzasadniona.
                • jottka Re: Korekta 17.04.14, 17:07
                  akurat skończyłam czytać autobiografię karola modzelewskiego, że tak odczapnie nawiążęsmile i on tam sporo pisze o konieczności przekonania do swych racji dołów, żeby góra mogła sprawnie sterować organizacją, bo dyktatura jest tylko środkiem doraźnym.

                  nic nowego, ale w tej chwili (a właściwie od dłuższej chwili) osobowość księdza lemańskiego jest moralnie obojętna, organizacja zwana polskim kościołem katolickim buja się od ściany do ściany, a jedyna narracja spajająca, jaką umie zaproponować, to jest wspólny wróg (atakujący z bezprzykładną nienawiścią, ofkors). i dokładnie tą taktyką posługuje się i tutaj - kto nie z nami, ten przeciw nam. a ileż by zyskał arcybiskup h., gdyby tak, no może nie panel, ale choć spotkanie zorganizował z krnąbrnymi owieczkamismile

                  ja wiem, że ja tu z innej bajki, ale skoro najwyższa zwierzchność arcybiskupa debatowała z, tfu, faryzeuszami i inną hołotą, to zasadniczo precedens korporacyjny jest jak ta lala...
          • zla.m Re: Korekta 17.04.14, 18:18
            Zapewne masz rację, że ksiądz Lemański nie był całkiem w porządku wobec swojej zwierzchności, rozumiem też że zwierzchność ta czuje konieczność zdyscyplinowania go (choćby po to, by nie był przykładem). Ale to wizerunkowy strzał w stopę, po pierwsze ksiądz jest bohaterem świeckich i opiniotwórczych mediów, a po drugie - w sprawie księdza, który nie robi nic złego w "ogólnoludzkim" rozumieniu kk stać na odważne i zdecydowane oraz dość drastyczne kroki. W stosunku do księży-pedofilów (czy - aktualnie - sadystycznych zakonnic) - nie. I to jest naprawdę porażka i wizerunkowa, i po prostu - ludzka.
          • mary_ann Re: Korekta 17.04.14, 19:17
            verdana napisała:

            >>A Hoser jest pionkiem w grze- nie robi nic sam, nie jest w stanie absolutnie przebić sie przez warszawską Kurię, która trzyma władzę, a ludzi mądrych w niej raczej brak.

            No daj spokój, przecież on jest szefem tej instytucji!
            • verdana Re: Korekta 17.04.14, 19:33
              Formalnie. Poprzedni papież też sie nie przebił.
              • sebalda Re: Korekta 17.04.14, 21:27
                Piszecie, że ks. Lemański strzela, że nie był w porządku wobec swojej zwierzchności, że nie jest całkiem bez winy, ale czy ktoś mi może napisać konkretnie, co takiego złego Kościołowi czy zwierzchności zrobił? Bo jeśli rzeczową i merytoryczną krytykę nazwać robieniem czegoś złego, to jest dla mnie trochę dziwne. Mówił o kryciu pedofilii. Kłamał? Zdradzał tajemnicę, nikt wcześniej o tym nie wiedział? Rozmawiał z "wrogimi" mediami, ale przecież nie tylko on chodzi do telewizji. Klocha widziałam kilka razy, Hoser też udzielał w pewnym momencie wywiadu dla TVP, ktore ponoć znowu jest we wrogich rękachwink, Oko rozmawiał z Moniką O. i nie tylko.
                W czym konkretnie Lemański był nie w porządku?
                • zla.m Re: Korekta 18.04.14, 10:20
                  Poczułam się wywołana do tablicy smile Zauważ, że napisałam, że ks. L. nie zrobił nic złego w sensie ogólnoludzkim, ale że rozumiem jego zwierzchność, która uważa, że ma wobec niej przewinę - brak posłuszeństwa. Mnie osobiście taka dyscyplina i hierarchia (jeden wyjątek: statek na wodzie) nie pasują, ale też ja nie należę do takich organizacji. A ksiądz należy i w świetle praw/zasad/obyczajów tej organizacji postąpił źle. Nie przez to, CO mówił, ale dlatego, że na polecenie przełożonych mówić nie przestał. Dla mnie (i pewnie dla Ciebie oraz wielu innych) to jest niefajne. I nie twierdzę inaczej - ale po prostu jestem w stanie pojąć punkt widzenia jakiegoś biskupa czy hierarchy, który takie zachowania uznaje za łamanie dyscypliny i uważa, że należy je ukarać.
                  • verdana Re: Korekta 18.04.14, 11:55
                    Otóż to - bycie księdzem nie jest przymusowe, podobnie jak bycie żołnierzem. Ale w obu wypadkach, po podjęciu decyzji nie da się siedzieć okrakiem na barykadzie, uznając, że można być dobrym księdzem czy dobrym żołnierzem, całkowicie odcinając się od wydawanych poleceń i rozkazów.
                    Uważam za zwykły idiotyzm zamykanie kościoła, bo to niczego nie rozwiązuje. Ale nie jestem też całkowicie przekonana do biało-czarnej wizji tej sytuacji.
                    • sebalda Re: Jednak więcej wiadomo 19.04.14, 20:57
                      Gorąco polecam tę rozmowę:
                      wyborcza.pl/12,82983,15819637,Zamkniety_kosciol_przed_ks__Lemanskim__Wielka_wpadka.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
                      Kobieta z rady parafialnej, czyli nie jakaś dowolna, wygląda i brzmi wiarygodnie. Wiele wyjaśnia. Ogólnie cała rozmowa ciekawa, może poza posądzaniem papieża o to, że wie, a nie działa. Jakoś myślę, że a. wie niewiele, b. ma inne ważniejsze sprawy na głowie. Ale postawa kurii w sprawie Jasienicy rysuje się po wysłuchaniu tej rozmowy naprawdę wyraźnie. Dla mnie to koszmar.
                      • mary_ann Re: Jednak więcej wiadomo 19.04.14, 23:45
                        A ja nie niestety nie żywię raczej złudzeń co do papieżasad
                        • sebalda Re: Jednak więcej wiadomo 25.04.14, 09:53
                          Zastanawiam się, jak się czuje ks. Lemański, gdy czyta, jak abp Hoser twierdzi o nim, że jest reżyserem wydarzeń w Jasienicy, że to on organizuje protesty parafian. Co czuje, gdy nie może się bronić przed takimi oszczerstwami. Kobieta z rady parafialnej wyraźnie mówiła, jak po wyjściu parafian z kościoła za księdzem, gdy został wyrzucony z tego kościoła, on prosil ich, żeby wrócili, że są przecież po rekolekcjach, po spowiedzi, że muszą przyjąć komunię świętą. Jestem przekonana, że on nie tylko nie podjudza, ale próbuje załagodzić sytuację, a arcybiskup jawnie kłamie, oskarżając go o kierowanie buntem.
                          Posłuszeństwo posłuszeństwem, ale czy to ma oznaczać, że trzeba wszystko znosić w milczeniu i pokorze? Że jak jest się niesłusznie oskarżanym, to trzeba milczeć, ksiądz nie ma prawa do obrony???
                          I to jednak nie jest takie proste, że można zrezygnować z bycia w organizacji. Kościół i kapłaństwo to jednak nie jest tylko organizacja. Ks. Lemański wielokrotnie mówił, że nie zrezygnuje ze swojego powołania. W imię czego ma się samemu sobie i powołaniu sprzeniewierzać? Ustąpić, bo tak jest wygodniej dla tego.... Nie, nie napiszę, co myślę o abp. Hoserze.
                          • maadzik3 Re: Jednak więcej wiadomo 25.04.14, 10:58
                            To ja napiszę. Ktoś tu ma problem z przykazaniem o nie mówieniu fałszywego świadectwa. Ja nie muszę wiedzieć kto (choc podejrzewam), ale w sposób ewidentny ktoś, w kościele, raczej więcej osób ma ten problem I prezentuje go publicznie. Bardzo gorszące widowisko
                            • jottka Re: Jednak więcej wiadomo 25.04.14, 12:12
                              mojem zdaniem ktoś ma problem z zachowaniem resztek zdrowego rozsądku... opowieści o szajce rozprowadzającej opłatki pod szyldem zakładu fryzjerskiego "misiem" zajeżdżają na kilometr.
                              • sebalda Re: Jednak więcej wiadomo 25.04.14, 12:41
                                I w ogóle co to za argument??? Wobec powagi całej sprawy to jest wręcz śmieszne, żeby nie powiedzieć idiotyczne. Czy abp Hoser jest taki głupi, czy ma takich doradców?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka