Dodaj do ulubionych

jak znaleźc pracę?

02.12.09, 09:03

Witam! Czy ktoś może pomóc w znalezieniu zatrudnienia?!Chociażby na krótko.
Byłam w tym roku na rezydenturze we Włoszech, byłam pilotem, ale biuro-szkoda
słów! Napiszę o nim innym razem!!!Jeżeli ktoś potrzebowałby pilota do Włoch to
polecam siebie!Byłam 5 lat we Włoszech. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • zoe125 Re: jak znaleźc pracę? 05.12.09, 13:03
      Podstawą jest dobre CV i wysyłanie go do biur podróży oraz chodzenie po biurach.
      To co piszesz na końcu "polecam siebie, byłam 5 lat we Włoszech" to absolutnie
      nie jest żadną zachętą, aby Ciebie zatrudnić. W ten sposób raczej nie znajdziesz
      pracy.
      • pilotkapilotka Re: jak znaleźc pracę? 06.12.09, 01:16
        na pewno sposobem na znalezienie pracy nie jest pisanie tutaj, że się chce pracy :)

        teraz jest ciężej, cała masa mlodych pilotów weszła, cześciowo zostawiła dobre
        wrażenie i ma teraz pierwszeństwo więc kadry są rezerwowe, na dobrej turystyce
        też cisza, a było przed kryzysem naprawdę dużo
        • gakako Re: jak znaleźc pracę? 06.12.09, 20:29
          A może ogłoszenie na turinfo.pl?
          • 077stella Re: jak znaleźc pracę? 07.12.09, 13:01
            Bardzo dziękuję za odpowiedzi.Jak nie miałam uprawnień to proponowano mi dwa
            razy wyjazd i wszędzie było pełno chociażby ogłoszeń, że poszukują pilnie
            pilotów! Nie mam coś szczęścia widocznie, a ostatnio biuro kazało mi przyjechać,
            że już dadzą mi program na wyjazd na Sylwestra itp., a jak pojechałam to szef
            stwierdził, że jednak mnie puści skoro nie znam Budapesztu, bo w programie było
            jednodniowe zwiedzanie Budapesztu. Za przejazd kasy nikt mi nie zwrócił, jakby
            nie mozna było spytać mnie przez telefon!
            • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 07.12.09, 13:18
              Zamiast biadolić, że mógł wcześniej zadzwonić zastanów się co na tym
              spotkaniu poszło nie tak? Jeśli doszło między Wami do rozmowy to ją
              przeanalizuj na zasadzie co zrobiłaś, czy powiedziałaś, że nie
              zdobyłaś jego zaufania a z drugiej strony, co ewentualnie mogłaś
              powiedzieć, czy zrobić, żeby go przekonać, że niezależenie od tego
              czy byłaś już w Budapeszcie czy nie, to na pewno sobie z tą grupą
              byś poradziła.
              Jeśli do tego typu spotkań czy prób zdobycia pracy zakończonych
              niepowodzeniem podchodzisz na zasadzie, zmarnowałam kasę i czas to,
              niczego się nie nauczysz...

              Pamiętaj, że wbrew powszechcnej opini, najważniejsze jest pierwsze
              wrażenie. Jeśli go nie zrobiłaś in plus to nie miej pretensji, że
              ktoś nie chciał Cię lepiej poznać i dać kredyt zaufania...
              • nananana1 Re: jak znaleźc pracę? 07.12.09, 20:22
                Piotrze,
                pomimo tego, że pilotażem już się zajmuję "chwilę" czasu, to jednak
                dla mnie jest marnowaniem kasy jeżdzenie "na rozmowę".
                W tym sezonie Pani z pewnego biura zaproponowała wyjazdy
                narciarskie, ale stwierdziła, że musimy sie spotkac i porozmawiać.
                Niby nic w tym dziwnego, poza tym, że ja do Warszawy mam ok. 400km.
                Dla mnie to jest marnowanie kasy, bo nie mam pewności, że mnie
                zatrudnią. I nie zawsze zależy to tylko i wyłącznie ode mnie i od
                wrażenia jakie zrobię.
                I niestety wiele biur to praktykuje. A wiele spraw można załatwić
                telefonicznie. Przynajmniej pierwsza rozmowę, a odnośnie omówienia
                szczegółów wspólpracy, to już jak najbardziej moge pojechac.
                Tak więc z każdej strony przydałoby się trochę kompromisu.
                Pozdrawiam,
                Ania
            • zoe125 Re: jak znaleźc pracę? 07.12.09, 18:02
              To jakoś dziwnie się dogadaliście. Mówiono Ci, że tu chodzi o wyjazd
              z Budapesztem? Wypytałaś dpkłądnie, o co chodzi? Dziwne mi się
              wydaje, że najpierw każą Ci przyjeżdżać, a potem mówią, że nic z
              tego, bo nie znasz Budapesztu. Może znaleźli na Twoje miejsce kogoś
              innego (czyli tańszego)?
    • pilotzdzialalnoscia Re: jak znaleźc pracę? 07.12.09, 19:30
      wejdz sobie na tur0info - dam prace. jest ogloszenie dla ciebie
      • free-znowak Re: jak znaleźc pracę? 07.12.09, 20:18
        Jeżeli chodzi o zieloną szkołę w Grecji - to dopiero na tej ofercie
        z Tur-info można się nieźle przejechać!!! Dotyczy każdego:
        niedoświadczonego i doświadczonych też!
        • nananana1 Re: jak znaleźc pracę? 07.12.09, 21:17
          Co ma Grecja do Włoch??
          Chyba bardziej chodziło o to ogłoszenie: www.tur-
          info.pl/p/og_id,28489,,,praca_dla_pilotow_wycieczek.html
          • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 07.12.09, 21:29
            zoe125 napisała:
            > Może znaleźli na Twoje miejsce kogoś innego (czyli tańszego)?

            Albo ktoś inny zrobił zrobił lepsze PIERWSZE WRAŻENIE, albo jeszcze
            inaczej, lepie jsię "sprzedał"....
            • 077stella Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 08:36
              Dzięki bardzo za zainteresowanie. Chciałam zatem dodać, że nie biadolę, miałam w
              życiu różne sytuacje, pewnie jak każdy, a napisałam o tym ponieważ naprawdę była
              mowa o wyjeździe przez telefon,sami do mnie zadzwonili po tym jak porozsyłałam
              cv do wszystkich biur w okolicy, nie było ogłoszenia nigdzie, pan szef od chwili
              mojego wejścia mówił ile mi zapłaci i czy mnie to satysfakcjonuje, powiedziałam,
              że tak, po czym spytał o ten Budapeszt i koniec rozmowy, że w ogóle się nie
              dogadaliśmy w takim razie! Tak mnie to zaskoczyło, że aż o tym napisałam
              dlatego, bo naprawdę zmarnowałam tylko czas i pieniądze. Nie było oprócz tego
              innej rozmowy na miejscu. Pewnie ktoś się zastanawia, że może jestem stara i
              brzydka:)?!
              • nananana1 Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 09:02
                Malediwypiotr pewnie nad tym by się zastanawiał zatrudniając Cię :)
                Wychodzi na to, ze patrzy tylko na wygląd i "pierwsze wrażenie",
                które nie powiem, jest ważne, ale nie najważniejsze!!
              • 077stella Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 09:18
                Aha! Przez telefon była oczywiście mowa o Budapeszcie, ale, że nie będzie
                problemu, bo nie trzeba grupy oprowadzać tylko gdzieś ich tam zaprowadzić, tym
                bardziej, że ja miałam dokładnie wyszczególnione w cv gdzie byłam, a byłam tylko
                i wyłącznie we Włoszech! Proszono abym przyjechała omówić szczegóły programu na
                miejscu! Pewnie, że pierwsze wrażenie jest ważne, ale w tym przypadku... to była
                tylko taka sobie zmiana zdania pana szefa, bo stwierdził, że jednak nie może
                puścić osoby, która nie zna Budapesztu, bo jest za bardzo profesjonalnym biurem.
                Jestem jeszcze młoda, dopiero przekroczyłam 30 lat, ładna :), pracowałam nawet
                trochę jako fotomodelka, to jakie jeszcze ma być to wrażenie?I kim jeszcze mam
                być? Dziękuję jeszcze raz za opinie, oczywiście sprawdzam ogłoszenia na info-tur
                i życzę sobie szczęścia i Wam wszystkim i Wesołych Świąt a propos!!!☺

                • zwinger Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 09:50
                  077stella napisała
                  > Jestem jeszcze młoda, dopiero przekroczyłam 30 lat, ładna :),
                  pracowałam nawet
                  > trochę jako fotomodelka,

                  Ale ty dziewczyno byłas w agencji t u r y s t y c z n e j-tam
                  trzeba posiadac głowę przede wszystkim.Chyba rozumiem właściciela.
                  • 077stella Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 10:07
                    Chłopcze zwinger- jakim cudem chyba zrozumiałeś właściciela skoro nie
                    zrozumiałeś sensu i intencji moich słów?! A już absolutnie charakteru mojej
                    wypowiedzi! No, ale do tego to trzeba mieć nie tylko głowę ale i mózg! I nie
                    życzę sobie żeby mnie ktoś taki jak ty obrażał i to jeszcze publicznie! A
                    tłumaczyć ci już nie będę dlaczego tak a nie inaczej napisałam!
                • nananana1 Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 10:08
                  A nie uważacie, że to profesjonalne biuro powinno zatrudnic
                  przewodnika po Budapeszcie?
                  • zwinger Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 10:23
                    Z poprzednich wpisów wiadomo,ze miało nie byc zwiedzania tylko
                    trzeba było trafić w jakies ustalone miejsce,do tego przewodnik
                    niepotrzebny.
                    • nananana1 Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 10:34
                      Tak, trafić w ustalone miejsce i ewentualnie cos powiedziec...
                      Wiesz, jakos nie spotkałam sie jeszcze z tym, żebym miała zawieźć
                      gdzieś grupę i zostawić bez pilota czy bez przewodnika. Nie uważasz,
                      że to troche dziwne?
                      • zwinger Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 11:11
                        Nie jest to dziwne,w zeszłym roku mialem taka grupe sylwestrową bez
                        zwiedzania-tylko zawieźć do hotelu,informacja co gdzie jest w
                        pobliżu i wieczorem impreza -rano odjazd.Czasem tak klient zamawia.
                        • nananana1 Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 11:24
                          Zawieźć do hotelu to troszkę co innego, niż zawieźć np. na Wzgórze
                          Gellerta i zostawić...
                  • free-znowak Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 10:25
                    No właśnie. Coraz częściej obecnie stosowana praktyka: inaczej
                    przedstawia się program (jego realizację) turystom, a inaczej
                    pilotowi. Turystom mówi się: "będzie doskonały pilot-przewodnik", a
                    pilotowi: "tam nie ma co oprowadzać tylko wysiąść i pooglądać".
                    Wszystko po to żeby swój koszt był jak najniższy, a obłożenie miejsc
                    jak najwyższe. Na jakość - zarówno dla turystów, jak i warunków
                    pracy pilota - się nie patrzy! Byle by się ta impreza odbyła ... a
                    potem to choćby potop!
    • free-znowak Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 11:47
      077stella przystąp może jeszcze do Projektu Dobra Turystyka - Piloci
      Wycieczek. Tam też sporadycznie ukazują się ogłoszenia z pracą.

      forum.gazeta.pl/forum/f,38849,Projekt_DOBRA_TURYSTYKA.html?t=1260268536355
      • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 17:35
        077stella!
        Z Twojego opisu jednoznacznie wynika, że Twojemu niedoszłemu
        pracodawcy coś sie nie spodobało. Bo jak inaczej to wytłumaczyć? Już
        Cię przez telefon zapewniał, że masz tą robotę i to nic, ze w
        Budapeszcie nie byłaś... Potem już gdy się z nim spotkałaś też był
        początkowo na tak ale w trakcie spotkania zmienił zdanie. No jak to
        inaczej wytłumaczyć? Wybacz, nigdy Cię na occzy nie widziałem ale
        akurat wygląd zewnętrzny nie musiał mieć cokolwiek z tym wspólnego.
        Tak jak pisałem wcześniej, przeanalizuj sobie tą rozmowę i zastanów
        się co poszło nie tak. Jeśli będziesz się przekonywała, że byłaś
        super to nic z tego doświadczenia na przyszłość nie wyciągniesz poza
        wnioskiem, że gość był be, bo Cię nie zatrudnil...


        nananana1 napisała:
        > Malediwypiotr pewnie nad tym by się zastanawiał zatrudniając
        Cię :)
        > Wychodzi na to, ze patrzy tylko na wygląd i "pierwsze wrażenie",
        > które nie powiem, jest ważne, ale nie najważniejsze!!

        No cóż, prosty człowiek i jeszcze bardziej proste wnioski...
        Na tzw. pierwsze wrażenie składa się zdecydowanie więcej czynników
        niz tylko wygląd zewnętrzny. Ale skąd Ty to możesz wiedzieć...
        • la_lunna Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 20:38
          "Na tzw. pierwsze wrażenie składa się zdecydowanie więcej czynników
          > niz tylko wygląd zewnętrzny. Ale skąd Ty to możesz wiedzieć..." Zgadzam się
          ,sporo moich pracodawców nie widziało mnie on-live.On -line również nie.A mimo
          to zlecenia wykonywałam.I zadowolenie było obopólne.Czasem na targach
          turystycznych po raz pierwszy widzę dla kogo pracuję:)
          Bardzo ważne jest co się mówi i jak się mówi(tel)
          • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 08.12.09, 21:10
            la_lunna napisała:
            >Czasem na targach turystycznych po raz pierwszy widzę dla kogo
            pracuję:)
            > Bardzo ważne jest co się mówi i jak się mówi(tel)

            W skrajnych przypadkach kiedy pilot na gwałt jest potrzebny mogę
            przyjąć taką opcję. Na dłuższą metę, jako zleceniodawca, nie
            wyobrażam sobie, żebym osobiscie nie poznał pilota który dla mnie
            pracuje...
            • smerv Re: jak znaleźc pracę? 09.12.09, 07:32
              W takim razie z tego miejsca pozdrawiam wszystkich Organizatorów,
              których nie widziałem na oczy (za wyjątkiem inernetowej kamery), a
              dla których miałem przyjemność pracować. Jak mieszkam na południu, a
              organizator jest z Gdańska, Wielkopolski, czy Mazowsza, to przy
              wyjeździe na południe (dominujący kierunek) mam dymać przez cały
              kraj для рукопожатия zwanego teraz hendszejkingiem?
              • 077stella Re: jak znaleźc pracę? 09.12.09, 11:21
                Proszę posłuchać:jako początkujący pilot napisałam na tym forum, ponieważ
                zależało mi na czyjejś opinii-jakiejkolwiek, pomijając fakt, że zostałam
                obrażona, ale nie gniewam się, bo miała to być czysta prowokacja. Każde zdanie
                itp. kogoś doświadczonego jest dla mnie naturalnie ważne i ja rozumiem też
                tour-Imperatorów którzy mają prawo zatrudnić kogo chcą! Wiadomo, że powody z
                jakich nie wypalił ten mój wyjazd sylwestrowy mogą być różne, a wyjazd miał być
                na Słowację+ zwiedzanie Budapesztu w jeden dzień, chodziło mi właśnie o wasze
                zdania co jest nie tak, bo dla mnie nie tak jest tylko to, że nikt się mnie nie
                spytał czy znam Budapeszt przez telefon i wszystko było ok, no i ten mój
                stracony czas itd., a na miejscu-nie, jednak nie mogę pani puścić, bo jestem
                profesjonalny. Nie wiem czy to jest normalne zachowanie, ale profesjonalista
                najpierw chyba powinien mnie spytać przez tel. o ten Budapeszt, skoro nie
                korzysta z usług przewodnika?!
                • la_lunna Re: jak znaleźc pracę? 09.12.09, 14:23
                  """"a ostatnio biuro kazało mi przyjechać,
                  że już dadzą mi program na wyjazd na Sylwestra itp., a jak pojechałam to szef
                  stwierdził, że jednak mnie puści skoro nie znam Budapesztu, bo w programie było
                  jednodniowe zwiedzanie Budapesztu. Za przejazd kasy nikt mi nie zwrócił, jakby
                  nie mozna było spytać mnie przez telefon"""""



                  Oczywiście że profesjonalista nie kazałby Tobie przyjeżdzać na Twój koszt nie
                  będąc pewnym czy Ciebie wyśle.A przynajmniej by uprzedził.I to tyle km.Temu panu
                  zabrakło profesjonalizmu! On może jeszcze o tym nie wie,ale ćwok za kilkanaście
                  lat-u takich długo trwa wdrażanie norm europejskich -się dowie jakie są
                  standarty w cywilizowanym świecie.
                  Skoro przeoczył na wstępnej rozmowie tyle ważnych kwestii(znajomość miasta)to
                  tylko wyłącznie jego wina.Prezentować program ,omawiać szczegóły w dobie
                  internetu można on -line.Ale jak ktoś tu wspomniał -może zadziałał czynnik
                  finansowy i zatrudnił kogoś tańszeg0.Tylko szkoda ze jako "profesjonalista"nie
                  potrafi przeprowadzić odpowiedniej rekrutacji.
                  To on powinien wiedzieć jak się zachować podczas rekrutacji zatrudniając
                  nowicjusza ,a nie Ty!
                  Z takimi burakami jeszcze nie raz się spotkasz.
            • nananana1 Re: jak znaleźc pracę? 09.12.09, 10:57
              No widzisz...także My z la_luną stwarzamy dobre pierwsze wrażenie...
              Ja też nie znam wielu moich pracodawców osobiście, a jakoś pracuję i
              sa ze mnie zadowoleni.
              Ania
              • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 09.12.09, 16:46
                nananana1 napisała:
                > Ja też nie znam wielu moich pracodawców osobiście, a jakoś pracuję
                i sa ze mnie zadowoleni.

                Ano właśnie, może dlatego, że są z Ciebie tylko zadowoleni to nie
                zależy im poznać Ciebie osobiście. Gdyby owi pracodawcy, ewentualnie
                ich klienci byli zachwyceni a nie zadowoleni to zapewne bardzo
                chcieliby pozanć Cię osobiście. Gdybym ja nie miał do Ciebie żadnych
                zastrzeżeń jako pracodawca a moi klienci byli z Ciebie wręcz
                zachwyceni to nie wyobrażam sobie, żeby nie poznać Ciebie
                osobiście.
                Dziś zadowolić pracodawcę nie jest trudno. Jeśli ma się wszędzie
                przewodników, dobrze zorganizowaną imprezę i choć trochę
                doświadczenia to właściwie idzie się po nitce do kłębka. Wystarczy,
                że klienci się po prostu nie skarżą i satysfakcja ze strony biura
                gwarantowana...

                smerv napisał:
                > W takim razie z tego miejsca pozdrawiam wszystkich Organizatorów,
                > których nie widziałem na oczy (za wyjątkiem inernetowej kamery),

                Na pewno na te pozdrowienia czekali z utęsknieniem...:-)

                smerv napisał:
                > Jak mieszkam na południu, a organizator jest z Gdańska,
                Wielkopolski, czy Mazowsza, to przy wyjeździe na południe
                (dominujący kierunek) mam dymać przez cały kraj для рукопож
                > 072;тия zwanego teraz hendszejkingiem?

                A co już na południu nie ma dobrych organizatorów? A może już rynek
                dla Ciebie spalony?:-)
                Ale pooważnie... Spróbuję rozszerzyć Twoje ograniczone myślenie...
                Poznanie pilota osobiście przez organizatora nie oznacza tego samego
                co przyjeżdżanie na odprawę do biura przed wykonaniem każdorazowo
                usługi pilotażu dla niego.
                Znam takiego pilota który przyjmuje zlecenia z różnych biur w
                Polsce. Od morza po Tatry. Gdy wyjeżdża z moją grupą często
                przyjeżdża na odprawę choć w zasadzie też nie musiałby tego robić.
                Ponadto zwykle na początek czy na koniec sezonu wsiada w samochód i
                DYMA PRZEZ CAŁY KRAJ, żeby wpaść towarzysko na kawkę do tych biur z
                którymi współpracuje. A i na coroczną imprezę na zakończenie sezonu
                (zwykle organizowaną gdzieś na wyjeździe) jak tylko może to również
                chętnie wpadnie. Dzięki temu nie tylko bezposredni pracodawca ale i
                również pracownicy mojego biura jak i pracownicy innych oddziałów
                gdy słyszą jego nazwisko z sympatią się uśmmiechają...
                Bo cóż to za pilot który chętnie DYMAŁBY przez cały Świat za
                pieniążki ale już problemem jest dymmać przez cały kraj, żeby poznać
                swojego pracodawcę...
                Ja dla dobra sprawy nawet na południe Europy widzę sens pojechać do
                swojego kontrachenta towarzysko na kawę choć w raz w roku mmogę się
                z nim również spotkać na targach w Poznaniu. Komputer i kamerka to
                jeszcze nie wszystko...
                • smerv Re: jak znaleźc pracę? 09.12.09, 18:48
                  Najwarzniejsze to zrobidź dobre wrarzenie na kontrachencie piszonc
                  do niego majla.
                  Mam inną filozofię pilotowania. Po pierwsze - nie jest to mój
                  pierwszy zawód, ani też główne źródło dochodów. Nie zabiegam wcale o
                  wycieczki, jakoś same przychodzą. Wystarczy mi. Mogę sobie oferty
                  wybierać, nie z każdym biurem chce mi sie jeździć i nie za każde
                  pieniądze. Mam też ograniczoną specjalizację i wcale mi nie zależy
                  na dwutygodniowej Grecji, czy objechaniu Włoch od Alp po Sycylię.
                  Jak Bozia da zdrówko na emeryturze, to sobie sam pojadę.
                  Większość organizatorów znam osobiście, właśnie tych z południa.
                  Czasem zgłasza się ktoś z większej odległości, niż święte miasto nad
                  Wartą. Znajomość z niektórymi nowymi kontrahentami przerodziła się w
                  trwałą współpracę,a pomimo to nie udało mi się spotkać ich
                  osobiście. Może kiedyś... Z biznesowego punktu wiedzenia takie
                  spotkanie nie jest konieczne, z towarzystkiego może być przydatne.
                  Na razie nie ma czasu, raczej z nadmiaru pracy, niż z powodu jej
                  braku. Dlatego jeszcze raz pozdrawiam tych Organizatorów,
                  których jeszcze osobiście nie poznałem. Gdyby Autorka wątku podeszła
                  do zlecenia nieco inaczej, tzn. najpierw wszystkie uzgodnienia przez
                  telefon czy mailem, potem dopiero przyjazd na podpisanie umowy (choć
                  to też można załatwic pocztą), uniknęłaby DYMANIA do potencjalnego i
                  nieprofesjonalnego pracodawcy. Nigdy mi się nie zdarzyło, żebym nie
                  dostał mailem programu, zanim jeszcze zdecyduję się przyjąć
                  zlecenie.
                  Teraz do autorki wątku:
                  Ten nieszczęsny Budapeszt. Jak pracodawca nie chciał Ci zafundować
                  lokalnego przewodnika, to może nie masz czego żałować. To nie jest
                  łatwe miasto, a jakość tamtejszych polskojęzycznych przewodników
                  jest naprawdę kiepska - a może nie miałem szczęścia spotkać kogoś
                  dobrego. Trzeba być gotowym (gotową) przejąć obowiązki. Niestety. A
                  nawet, gdybyś trafiła na dobrego, to i tak nie czekałby na Ciebie na
                  rogatkach miasta, gdzieś musiałabyć dojechać. Wierz mi - jeździłem z
                  kierowcami wierzącymi w swoje GPS-y jak w Biblię i potem było parę
                  ciężkich polskich słów, bo akurat droga zamknięta, objazd, budowa
                  metra, remont mostu Małgorzaty, zamknięty Plac Kalwina. A nawet w
                  banalnych sytuacjach - mapa w GPS-ie często nie odpowiadała
                  rzeczywistości, nawet tej normalnej, bez objazdów. Może uniknęłaś
                  kłopotów... Szkoda tylko tej turystyki krajowej i przyjazdu do
                  buraka. Zdarza się. A może trzeba było powiedzieć - miasta nie znam,
                  ale do dnia wyjazdu przeczytam przewodnik i postudiuję mapę - w
                  końcu każdy miał kiedyś swój pierwszy raz. Przy jednodniowym
                  programie nie wykracza się poza standard. Odwagi.
                  • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 09.12.09, 21:31
                    smerv napisał:
                    > Mam inną filozofię pilotowania. Po pierwsze - nie jest to mój
                    > pierwszy zawód, ani też główne źródło dochodów. Nie zabiegam wcale
                    o wycieczki, jakoś same przychodzą.

                    Rzezcywiście różnimy się w tej filozofii i to dość diametralnie...
                    Gdyby dla mnie pilotaż nie był "pierwszym zawodem", ani też "głównym
                    źródłem dochodów" i nie "zabiegałbym o wycieczki", to zapewne
                    mieszkając na południu nie jechałbym dla organizatorów z dalekiej
                    pólnocy, bo po co... Jeśli wycieczki same przychodzą to zapewne
                    przychodzą też z zbliższych mi regionów niż z drugiego końca Polski.
                    Jeśli jednak zdecydowałbym się na wyjazd dla organizatora z drugiego
                    krańca kraju, bo taki mam kaprys, a wciąż pilotaż nie byłby dla
                    mnie "pierwszym zawodem", ani też "głównym źródłem dochodów" i
                    nie "zabiegałbym o wycieczki", to zapewne nie żałowałbym ani czasu
                    ani pieniędzy i DYMAŁBYM przez całą Polskę, żeby poznać tego który
                    zdecydował się zatrudnić takiego ASa jak ja, dla którego, pomimo
                    tego, że pilotaż nie jest "pierwszym zawodem", ani też "głównym
                    źródłem dochodów" ani też nie "zabiega o wycieczki", zammierza
                    wznieść się na wyżyny swooich umiejętności, żeby zaspokoić
                    oczekiwania jego klientów...
                • nananana1 Re: jak znaleźc pracę? 10.12.09, 11:00
                  Tak, dobrze zorganizowana impreza, przewodnicy, brak niedociągnięć i
                  wystarczy jej nie zepsuć i faktycznie "pierwsze wrażenie" murowane.
                  Ale ja na taką łatwizne nie ide...sama jestem przewodnikiem!!!
              • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 09.12.09, 17:03
                nananana1 napisała:
                > Ja też nie znam wielu moich pracodawców

                Tak się jeszcze zastanawiam, jak dobry pilot może mieć WIELU
                pracodawców???...
                Ty jak piszesz nie znasz osobiście wielu, ale są tacy których znasz?
                Czyżby żaden z nich nie był na tyle zadowolony, żeby obłożyć Ci
                sezon tak, żeby Ci starczyło czasu na pracę co najwyżej dla kilku
                a nie dla Wielu pracodawców?


                • nananana1 Re: jak znaleźc pracę? 10.12.09, 10:56
                  "Wielu" oznacza więcej niż jeden, czyli może byc np. dwóch :) Gdybyś
                  pomyślał, to byś wydedukował, iż nie jestem zatrudniona w jednym
                  biurze, tylko pracuje jako "wolny strzelec". I był to mój wybór, bo
                  moge decydować gdzie chcę jechac i za jakie pieniądze. A nie trzymac
                  sie rekami i nogami jednego pracodawcy, robić w kółko to samo i nie
                  mieć mozliwości rozwoju!!
                • acate1 Re: jak znaleźc pracę? 11.12.09, 01:26
                  malediwypiotrze kolego mój. Jak mi podasz twój mail pywatny to ci opiszę jak sie
                  niszczy dobrych piulotów, którzy zrobili swoje.Obiecuję.
                  • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 11.12.09, 06:55
                    Czekam z niecierpliwością na Twoją wzruszającą opowieś pod moim
                    forumowym adresem malediwypiotrs@gazeta.pl
                  • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 12.12.09, 07:18
                    Obiecanki, cacanki... A może poezje piszesz?:-)
                    Przepraszam, że jestem taki niecierpliwy... Ja już sporo takich
                    pilotów co robili SWOJE zamaiast biura to już w swoim życiu
                    poznałem. Ciekaw jestem czym mnie zaskoczysz...
        • nananana1 Re: jak znaleźc pracę? 09.12.09, 10:52
          Piotrze,
          zapomniałam, że to Ty jesteś najlepszy pod każdym względem, Ty
          wszystko wiesz najlepiej. Poprostu ideał!!
          A ja jestem tylko normalnym człowiekiem.
          A ponoć ideały nie istnieją...
          I zastanów się, jakie Ty stwarzasz pierwsze wrażenie!!
          Ania
          • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 09.12.09, 21:39
            Wracając jeszcze do głównego wątku... Żeby obiektywnnie ocenić
            zachowanie niedoszłego pracodawcy naszej koleżanki należałoby
            jeszcze rozpatrzyć jedną niewiadomą tej całej sytuacji. Jak brzmiało
            ogłoszenie czy oferta pracy na które nasza kandydatka
            odpowwiedziała. Czy aby pracodawca nie szukał osoby doświadczonej na
            tym kierunku? Jeśli tak, to jeśli otrzymał telefon z odpowiedzią na
            ogłoszenie to miał prawo oczekiwać, że osoba na nie odpowiadająca
            była już w Budapeszcie. Jeśli dopiero na spotkaniu w trakcie rozmowy
            wyszło, że dziewczyna nigdy w Budapeszcie nie była to może miał
            prawo być rozczarowany. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że to on
            zmarnował cenny czas...
            • mimblas Re: jak znaleźc pracę? 10.12.09, 07:13
              Stella a ten organizator TZ którym tak się zachwycałaś już nic dla
              ciebie nie ma?
              • 077stella Re: jak znaleźc pracę? 10.12.09, 10:56
                Raczej ten którym się nie zachwycałam! Nie chcę podawać nazwy tego organizatora,
                ale powiem, że pisano już o nim na tym forum i to nie jeden raz! Prawdopodobnie
                miałam okazję pracować dla najgorszego organizatora w Polsce, jak stwierdziło
                parę poznanych przeze mnie byłych rezydentów i pilotów, także doświadczenia mam
                niezłe!
            • 077stella Re: jak znaleźc pracę? 10.12.09, 10:50
              Wspomniałam już wcześniej, że nie było żadnego ich ogłoszenia, to oni do mnie
              zadzwonili po tym jak powysyłałam swoje cv do biur w okolicy, a jeżeli chodzi o
              przesłanie programu to stwierdzono, że coś jest nie tak z ich pocztą i najlepiej
              żebym przyjechała, bo program można dokładnie omówić na miejscu przecież, to co
              to za różnica czy go wcześniej prześlą czy nie.
              • zwinger Re: jak znaleźc pracę? 10.12.09, 11:31
                Kręcisz - wysłałaś ofertę do biur w okolicy to daleko na rozmowę
                nie jechałaś.Chcesz pomocy w znalezieniu zlecenia a nie chcesz
                podac nazwy nierzetelnego organizatora żeby ostrzec innych , w
                jakim celu ciagniesz ten temat?Nie chcesz tu to podaj na Dobrej
                Turystyce.Zarejestruj się, tam też są oferty.
                Mówilaś im,że nie byłaś w Budapeszcie mimo to chcieli dać szansę i
                zaprosili do firmy a po rozmowie z tobą doszli do wniosku że nie
                poradzisz sobie.I cała sprawa wyjasniona.
                • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 10.12.09, 16:22
                  zwinger napisał:
                  > Kręcisz - wysłałaś ofertę do biur w okolicy to daleko na rozmowę
                  > nie jechałaś.

                  Jak to naprawdę było z tym Budapesztem i jak daleko musiała się
                  pofatygować do tego biura to już chyba sama 077stella nie pamięta...

                  Oto kilka cytatów z jej postów:

                  077stella napisała:
                  > była mowa o wyjeździe przez telefon,sami do mnie zadzwonili po tym
                  jak porozsyłałam cv do wszystkich biur w okolicy, nie było
                  ogłoszenia nigdzie, pan szef od chwili mojego wejścia mówił ile mi
                  zapłaci i czy mnie to satysfakcjonuje, powiedziałam, że tak, po czym
                  spytał o ten Budapeszt i koniec rozmowy,

                  077stella napisała:
                  > Aha! Przez telefon była oczywiście mowa o Budapeszcie, ale,
                  że nie będzie problemu, bo nie trzeba grupy oprowadzać tylko gdzieś
                  ich tam zaprowadzić

                  077stella napisała:
                  > Wiadomo, że powody z jakich nie wypalił ten mój wyjazd sylwestrowy
                  mogą być różne, a wyjazd miał być na Słowację+ zwiedzanie Budapesztu
                  w jeden dzień, chodziło mi właśnie o wasze zdania co jest nie tak,
                  bo dla mnie nie tak jest tylko to, że nikt się mnie nie spytał
                  czy znam Budapeszt przez telefon
                  i wszystko było ok, no i ten
                  mój stracony czas itd., a na miejscu-nie, jednak nie mogę pani
                  puścić, bo jestem profesjonalny. Nie wiem czy to jest normalne
                  zachowanie, ale profesjonalista najpierw chyba powinien mnie
                  spytać przez tel. o ten Budapeszt
                  , skoro nie korzysta z usług
                  przewodnika?!

                  Nie wiem jak Ty 077stella ale ja chyba już wiem dlaczego nie
                  dostałaś tej imprezy... I nie zdziwiłbym się też, gdybyś swojemu
                  niedoszłemu pracodawcy przez telefon powiedziała, że byłaś w
                  Budapeszcie i nie będzie problemu a potem, już w biurze, że jednak
                  nie...
                  • acate1 Re: jak znaleźc pracę? 11.12.09, 01:37
                    Piotrek odwal się od niej. prawda jest taka,że większość z nas pracuje na
                    zasadzie "kto kogo zna| a nie kto jakim jest pilotem. Ja miesiąc temu w Rzymie
                    pomagałam jakieś dzidzi/ ulubienicy szefa lat 21/, kt órej klient zakończył
                    swoje doczesne życie na San Pietro, bo dziewczę znało jedynie język francuski.
                    Oczywiście nie miała ani ubezpieczenia grupy, polkisy innymi słowy,ani telefonu
                    do kierowcy autobusu /" bo miał na na czekać na Aurelii"/MASAKRA
                    Zacznijmy sobie wreszcie na forum pomagać, a nie zastanawiać się ile dostała
                    nasza koleżanka. To bez sensu.
                    • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 11.12.09, 06:50
                      acate1!
                      Ostatnią rzeczą która mnie ineteresuje to to, ile stella dostała lub
                      miała dostać za wyjazd do tego Budapesztu. Mało mnie tak naprawdę
                      też interesuje jakim jest pilotem. Ale jeśli piszesz o udzielaniu
                      pomocy na forum to zastanawiam się, czy czytałaś ten wątek od samego
                      początku, czy też wpadasz teraz w dyskusje, właściwie nic nowego do
                      niej nie wnoszą ale mając okazję opowiedzieć historyjkę z
                      dreszczykiem nie mającą nic wspólnego z tematem...

                      Jeśli chodzi o pomoc to zwróć uwagę od czego zaczął się ten wątek
                      pod tytułem "Jak znaleźć pracę". Stella opowiedziała historyjkę o
                      NIEPROFESJONALNYM pracodawcy który wystawił ją do wiatru, Ja już od
                      swojego pierwszego postu potraktowałem sprawę poważnie i próbowałem
                      dziewczynie dać dobrą radę:

                      malediwypiotrs napisała:
                      > Zamiast biadolić, że mógł wcześniej zadzwonić zastanów się co na
                      tym spotkaniu poszło nie tak? Jeśli doszło między Wami do rozmowy to
                      ją przeanalizuj na zasadzie co zrobiłaś, czy powiedziałaś, że nie
                      > zdobyłaś jego zaufania a z drugiej strony, co ewentualnie mogłaś
                      > powiedzieć, czy zrobić, żeby go przekonać, że niezależenie od tego
                      > czy byłaś już w Budapeszcie czy nie, to na pewno sobie z tą grupą
                      > byś poradziła.

                      Niestety mojej rady stella nie potraktowała poważnie i upierała się,
                      że nie ma sobie nic do zarzucenia w tej rozmowie a pracodawca był
                      beee. Potem, chcąc udowodnić swoją "niewinność" zaczeła się "motać w
                      zeznaniach" pisząc to raz o tym, że słyszała o Budapeszcie już przez
                      telefon, to raz o tym jak nieprofesjonalny pracodawca zaskoczył ją
                      informacją dopiero na spotkaniu... Co więc jej poszło nie tak na
                      spotkaniu? Pracodawcy przez telefon pewnie powiedziała, że była w
                      Budapeszcie, a na rozmowie pewnie wyszło, że jednak nie. Ale do tego
                      zgodnie z moją radą sama powinna dojść. Ja na pewno wiem co jej nie
                      poszło w opowieści swojej historii na tym forum a co
                      ja "wytłusciłem" w poprzednim swoim poście.
                      Pomimo tego acate1, posłucham w zamian Twojej rady i "odwale się od
                      niej" bo rzeczywiście właściwie nie ma co już tego tematu ciągnąć. A
                      Tobie życzę, żebyś następnym razem nie musiała na Placu Św. Piotra
                      pomagać np. stelli ktora nie bardzo będzie wiedziała, skąd się tam
                      wogóle w końcu wzięła...



                      • lumen Re: jak znaleźc pracę? 11.12.09, 09:52
                        Hmmm, zazwyczaj nie wdaje sie tu w niepotrzebne dyskusje, ale tym
                        razem moze jednak bedzie to glos potrzebny. Tym razem rowniez
                        zgadzam sie z malediwy, bo ma racje, ze czasem jednak kochani piloci
                        wypada pomyslec, ze moze jednak ja - pilot tez nie jestem ideal a
                        nie tylko ten wstretny pracodawca. Nie mowie, ze to ogol, ale
                        niestety zdarzaja sie takie przypadki, ktore nie chca/ nie moga
                        zrozumiec ze tymi idealami nie sa. Niestety, spotykam sie z takimi
                        na trasach i az wstyd mi sie przyznawac, ze z tej samej grupy
                        jestem, ze nie wspomne o opowiesciach turystow o totalnej ignorancji
                        by nie powiedziec indolencji niektorych pilotow. Mnie rowniez sie
                        zdarza szukac zastepstw, bo mam za duzo zlecen, a trzymam sie
                        generalnie starych/stalych biur i staram sie ich nie zawodzic i
                        zdarzylo mi sie, ze pewien bardzo tu sie reklamujacy i nader czesto
                        zabierajacy glos pilot totalnie spieprzyl impreze z powodow j.w.
                        Oczywiscie nadal jest on przekonany o swojej klasie etc, wiec
                        czytajac te jego tu wypowiedzi szlag mnie chce trafic. Ze nie
                        wspomne o tych, ktorym niejako "dalam" prace, za co jakos dziwnie po
                        powrocie "zapomnieli" napisac chocby jednego maila z podziekowaniem.
                        Aha i nie dlatego, ze nie mieli zaplacone, bo to ja do nich
                        zadzwonilam z pytaniem, czy dostali kase, tak jak bylo ustalone i
                        potwierdzili, ze tak. No coz .... zycie. Pozdrawiam. G.

                        ps. sorki za byc moze zbyt dlugi tekst i brak polskich znakow (po
                        prostu tak mam, bo z zasady rzadziej pisze po polsku)
                  • 077stella Re: jak znaleźc pracę? 11.12.09, 10:30
                    Przepraszam, a czy ja mówiłam, że jechałam daleko na rozmowę?!!!
                    Gdziekolwiek by to nie było to straciłam czas i jakieś tam pieniądze! Wcale nie
                    pisałam, że daleko i dużo kasy, tylko o czasie i pieniądzach, choćby to było 5
                    zł- na szczęście nie było to daleko!!!A czas poświęciłam przez cały dzień na
                    studiowaniu Budapesztu i Słowacji i przeżywaniu, że w końcu los się do mnie
                    uśmiechnął, bo właśnie o wyjeździe marzyłam i nie mam co robić w Sylwestra, nie
                    mam męża, dzieci, siedzę w domu i się nudzę i nie obchodzi mnie ile kto mi
                    zapłaci, bo w zasadzie pojechałabym nawet za darmo byleby na tym nic nie
                    stracić!A propos następnego wątku o rozmowie: ludzie- czytajcie dokładniej co
                    człowiek pisze, bo już mnie wkurza ta konieczzność tłumaczenia od początku!!! A
                    zatem powtarzam ostatni raz: przez tel. nikt mnie nie zapytał czy byłam w
                    Budapeszcie, powiedziano mi o wyjeździe, programie, skąd jest wyjazd, że będę
                    miała blisko domu itp., ja o nic nie pytałam, to nie ja chyba powinnam pytać na
                    wstępie, tym bardziej, ze kazali mi przyjechać i już na miejscu omówić
                    szczegóły, a zapytać w ogóle powinni mając przed nosem moje cv, które notabene
                    jest krótkie i przejrzyste i wyraźnie jest w nim napisane: Włochy, j.włoski,
                    5-letni pobyt we Włoszech itd. Czy tak ciężko to zrozumieć? Na miejscu po
                    informacji ile dostanę kasy za ten wyjazd pan tour-Imperator:)(taki żart
                    oczywiście- żeby znowu ktoś nie pomyslał, że aż taka jestem głupia, także teraz
                    będę tlumaczyła od razu!)spytał czy znam Budapeszt i czy tam byłam. Koniec! Juz
                    więcej nie tlumaczę. Dzięki za rady- wszystkim, ale proszę czytać dokładniej to
                    co piszę! Co kręcę? Pan zwinger to juz w ogóle przyszedł tu z innej bajki- dodam
                    jeszcze że mam duży biust!To co? Nie mogę być pilotem?! ))))))))))))
                    • zwinger Re: jak znaleźc pracę? 11.12.09, 11:01
                      077stella napisała:
                      >bo w zasadzie pojechałabym nawet za darmo byleby na tym nic nie
                      stracić!>
                      We Włoszech za takie publiczne oswiadczenie możnaby pozwać do sądu-
                      bo to jest dumping.Takimi oswiadczeniami działasz na szkodę
                      tych,którzy traktuja to jako źródlo utrzymania.To,ze spedzilas 5
                      lat we Wloszech mogloby byc przydatne ale zależy od tego co tam
                      robiłas,my spotykamy tam przewodników z 20 letnim pobytem a jakich
                      to wszyscy wiemy.Tu jest cała armia ludzi,ktorzy na potwierdzenie
                      znajomosci wloskiej kultury maja dyplomy uniwersyteckie i tez nie
                      maja imprez-bo jest kryzys.Jak sie nudzisz to sprobuj zgodnie ze
                      swoim wykształceniem coś znaleźć-może w filmie?
                      Pilot nie jedzie dla zabicia nudy-to jest praca.A biuro powierza
                      pilotowi imprezę o duzej wartości-i nie moze to byc czlowiek,który
                      jedzie się rozerwac.A na pocieszenie-w imprezach prawie zawsze jest
                      70% kobiet-za wiele nie straciłas .
                    • mimblas Re: jak znaleźc pracę? 11.12.09, 14:09
                      Autor: 077stella 11.12.09, 10:30
                      czytajcie dokładniej co
                      człowiek pisze, bo już mnie wkurza ta konieczzność tłumaczenia od
                      początku!!!

                      Tak łatwo się wkurzasz i chcesz pracować jako pilot? :-)
                      • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 11.12.09, 16:01
                        Ja się poddaję... Zgodnie z radą acatea odwalam się od stelli. A
                        nawett od dwóch... od jednej która rozmawiala ze swoim niedoszłym
                        pracodawcą o Budapeszcie przez telefon i od drugiej która
                        dowiedziała się o tym dopiero w biurze...
                        stella! nic już nie musisz tłumaczyć! Ja już wiem dlaczego nie
                        pojedziesz na tego Sylwestra. Ja też bym Cię raczej nie wyslal, i
                        nie tylko do Budapesztu, nigdzie bym Cię nie wysłal....
                        • 077stella Re: jak znaleźc pracę? 12.12.09, 12:42
                          A ja juz rozumiem dlaczego jest jak jest w Polsce! I to nie chodzi o brak pracy
                          na rynku pracy, ale o ludzi, którzy maja się za lepszych, a nawet jeśli w czymś
                          są to od razu włącza im się mania wyższości! Poprosiłam o jakieś wskazówki,
                          ogólnie, żeby czegoś się dowiedzieć o branży itp., i co z tego wyszło? A ja nie
                          chciałabym dla ciebie pracować!Daruj!

                      • 077stella Re: jak znaleźc pracę? 12.12.09, 12:37
                        Oj, ludzie: jak wy potraficie wyłapywać każde słowo i w ogóle na jakiej
                        podstawie mnie oceniacie? To ja moge też was obrażać! Ale nie robię tego
                        bardziej, bo nie sprawia mi to przyjemności! A ty jakim jesteś pilotem, co? A
                        moze nie jesteś? I całe szczęście by było, bo jak pilot może być tak
                        złośliwy?!!! I dedykuję to reszcie! Oprócz chyba nanana..., bo jedyna chyba jest
                        tu normalna!
                    • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 12.12.09, 06:28
                      077stella napisała:
                      >A czas poświęciłam przez cały dzień na
                      > studiowaniu Budapesztu i Słowacji i przeżywaniu, że w końcu los
                      się do mnie uśmiechnął, bo właśnie o wyjeździe marzyłam

                      Jeśli nie przez rozdwojenie jaźni to na pewno tej roboty nie
                      dostałaś za to, że AŻ cały dzień pooświęciłaś na studiowaniu
                      Budapesztu... Może gdybyś jeszcze w międzyczasie tego studiowania
                      tak nie przeżywała to byłoby to to studiowanie bardziej efektywne,
                      na spotkaniu wypadłabyś bardziej przekonująco i nie przeżyłabyś
                      takiego rozczarowania...:-)
                      • 077stella Re: jak znaleźc pracę? 12.12.09, 12:50
                        Halo! Czy ty nie rozumiesz, że nie miałam okazji nic więcej powiedzieć, ponieważ
                        po iformacji na wstępie, że nie byłam m Budapeszcie usłyszałam żegnamy panią,
                        zadzwonimy w potrzebie! To ja się poddaję, bo tracę cierpliwość! Załuję, że tu
                        napisałam, ale cóż- czegoś się w końcu nauczę! Jak nie dać się wciągnąć w
                        dyskusję z chamami! Basta!!! Addio...
                        • malediwypiotrs Re: jak znaleźc pracę? 12.12.09, 18:05
                          077stella napisała:
                          >nie chodzi o brak pracy> na rynku pracy, ale o ludzi, którzy maja
                          się za lepszych, a nawet jeśli w czymś są to od razu włącza im się
                          mania wyższości! Poprosiłam o jakieś wskazówki(...)

                          I myślę, że na samym wstępie je dostałaś, tylko włączyła Ci się
                          wspomniana przez Ciebie mania wyższości która nie pozwola Ci przyjąć
                          do wiadomości, że najprawdopodobniej to Ty popełniłaś w tej

                          077stella napisała:
                          > i w ogóle na jakiej podstawie mnie oceniacie? To ja moge też was
                          obrażać! Ale nie robię tego bardziej, bo nie sprawia mi to
                          przyjemności! A ty jakim jesteś pilotem, co? A moze nie jesteś?
                          rozmnowie jakiś błąd....

                          Osobiście nie przypominam sobie, żebym Cię kiedykolwiek obraził tak
                          samo jak nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek oceniał jakim
                          jesteś pilotem. Bo właściwie uważam póki co, że nie jesteś ale
                          dopiero chcesz być pilotem...

                          077stella napisała:
                          > Jak nie dać się wciągnąć w dyskusję z chamami!

                          No cóz, wciąż nie przypominam sobie, żebym Cie obraził ale Twoją
                          inwektywę potraktuję jako podziękkowanie za radę która była nie do
                          przyjęcia dla Ciebie gdyż zmuszała Cię do myslenia...
                          • pilotkapilotka do stella077 i do wszystkich chcacych tu normalnie 13.12.09, 00:53
                            do stella077 i do wszystkich chcacych tu normalnie rozmawiac:

                            stella077!

                            Ty sie w ogole nie przejmuj tymi co to nie maja co robic tylko sie madrza i
                            pastwia z pozycji najwyzszych autorytetow patrzacych z gory swojego wielkiego
                            doswiadczenia z wyzszoscia na kogos kto szuka tu jako poczatkujacy dobrej rady i
                            napisze szczerze co mysli

                            nie kop sie konmi :) i z oslami z mania wyzszosci co Ci to beda wytykac jakies
                            domniemane Twoje (jak ten najaktywniejszy w tej dyskusji, normalnie az dziw ze
                            facet potrafi byc tak nieuprzejmy i jeszcze ludzie daja sie wciagac z nim w
                            dyskusje)

                            po prostu ignoruj glupie teksty i glupich ludzi udajacych madrali a ktorym
                            wlasnie chodzi o to by innych obrazac mimo ze w zywe oczy beda Ci pisac ze
                            przeciez Cie nie obrazili (bo sami maja wrazliwosc oslow skopanych przez konie),
                            ze tylko wytykaja bledy, i ze wcale nie sa chamscy. Normalnie mnie skreca jak
                            czytam co taki jeden kretyn z drugim beda Ci wypisywac byle tylko udowdnic swoje.

                            > 077stella napisała:
                            > > Jak nie dać się wciągnąć w dyskusję z chamami!

                            o to wlasnie chodzi :) i na szczescie nie wszyscy sa tu tacy






                            • pilotkapilotka Re: do stella077 i do wszystkich chcacych tu norm 13.12.09, 01:23
                              zapytalas: "Witam! Czy ktoś może pomóc w znalezieniu zatrudnienia?!Chociażby na
                              krótko"

                              odpowiem:
                              - nie nikt Ci pewnie nie pomoze

                              Napisalas: "Za przejazd kasy nikt mi nie zwrócił, jakby
                              nie mozna było spytać mnie przez telefon!

                              odpowiem:
                              - tak jest chyba praktycznie zawsze w tej branzy, za rozmowy kwalifikacyjne
                              raczej nie zwracacja, najchetniej by nie zwracali za dojazd na miejsce wyjazdu,
                              a pozniej na rozliczenie

                              napisalas: "naprawdę była mowa o wyjeździe przez telefon,sami do mnie zadzwonili
                              po tym jak porozsyłałam cv do wszystkich biur w okolicy, nie było ogłoszenia
                              nigdzie, pan szef od chwili mojego wejścia mówił ile mi zapłaci i czy mnie to
                              satysfakcjonuje, powiedziałam, że tak, po czym spytał o ten Budapeszt i koniec
                              rozmowy, że w ogóle się nie dogadaliśmy w takim razie! "

                              odpowiem: jak sama widzisz w dotychczasowej dyskusji do pracy w turystyce
                              niekoniecznie ida ludzie z najwyzsza kultura, a chyba wiekszosci pilotom
                              zdarzylo sie przekonac ze ze slownoscia organizatorow jest czasem nawet gorzej
                              niz z ta kultura. Przywyczaj sie, zapamietaj, zapisz kogo odradzac, kogo omijac,
                              na kogo uwazac. Najlepiej od razu prosic o zaliczke, wtedy o Tobie tak po prostu
                              nie zapomna, beda musieli sie chocby zwrocic o zwrot zaliczki

                              napisalas: "Przez telefon była oczywiście mowa o Budapeszcie, ale, że nie będzie
                              problemu, bo nie trzeba grupy oprowadzać tylko gdzieś ich tam zaprowadzić, tym
                              bardziej, że ja miałam dokładnie wyszczególnione w cv gdzie byłam, a byłam tylko
                              i wyłącznie we Włoszech!"

                              odpowiem: kazdy z nas byl gdzies pierwszy raz i obowiazkiem kazdego jest
                              przygotowac sie na najwyzszym poziomie choc oczywiscie by byla to wiedza
                              przewodnicka to sa potrzebne lata pracy. Nieznajomosc miejsca jest slaboscia i
                              trzeba o tym pamietac ze jak bedzie ktos w podoredziu z znajomoscia i wiekszym
                              doswiadczeniem to o Tobie zwykle bez skrupulow sie zapomni. A przewodnikow nie
                              zawsze sie zapewnia bo na przyklad w programie jest zalozenie tylko krotkiego
                              przejazdu przez miasto a nie pelnego zwiedzania z przewodnikiem. Po co wiec
                              dodawac kosztow skoro jest wielu pilotow radzacych sobie czasem lepiej niz
                              przewodnicy?

                              piszesz: "Jestem jeszcze młoda, dopiero przekroczyłam 30 lat, ładna :),
                              pracowałam nawet trochę jako fotomodelka, to jakie jeszcze ma być to wrażenie?I
                              kim jeszcze mam być?"

                              odpowiem: mozesz byc brzydka jak ja, ale musisz byc profesjonalna, kulturalna,
                              opanowana i musisz sprawiac wrazenie osoby godnej zaufania i pozostawienia w
                              Twoich rekach np. 40 rozwydrzonych studentow lub 10 bardzo powaznych ludzi,
                              obojetnie. Chodzi o takie wrazenie. Jesli nie masz doswiadczenia to uroda to za
                              malo, musisz postawic w rozmowie na takie swoje cechy jakie sa wazne przy pracy
                              z ludzmi i kierowania grupa w sposob sympatyczny, pewny, mily i spokojny. To
                              trzeba nauczyc sie pokazywac w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej

                              napisalas: "dla mnie nie tak jest tylko to, że nikt się mnie nie
                              spytał czy znam Budapeszt przez telefon i wszystko było ok, no i ten mój
                              stracony czas itd., a na miejscu-nie, jednak nie mogę pani puścić, bo jestem
                              profesjonalny"

                              odpowiem: przyzwyczajaj sie do takich "dziwow" jak chcesz pracowac w turystyce

                              napisalas: "nie było żadnego ich ogłoszenia, to oni do mnie
                              zadzwonili po tym jak powysyłałam swoje cv do biur w okolicy, a jeżeli chodzi o
                              przesłanie programu to stwierdzono, że coś jest nie tak z ich pocztą i najlepiej
                              żebym przyjechała, bo program można dokładnie omówić na miejscu przecież, to co
                              to za różnica czy go wcześniej prześlą czy nie"

                              odpowiem: to wszystko mowi o organizatorze, dobra firma nowych pracownikow
                              bierze do pracy po przeszkoleniu (albo po dokladnym sprawdzeniu, moze odpadlas
                              przy tym drugim? zdarza sie i najlepszym, glowa do gory) a nie nawet w ten
                              sposob i jeszcze do tego sie tak kompromitujac

                              zwinger napisal: "za takie publiczne oswiadczenie możnaby pozwać do sądu-bo to
                              jest dumping"

                              odpowiem: nie zwazaj na takie teksty bo nie z takimi tu rozmawiac o tym co
                              czlowiekowi lezy na duszy
                              • malediwypiotrs Re: do stella077 i do wszystkich chcacych tu norm 13.12.09, 07:18
                                pilotkapilotka napisała:

                                > Napisalas: "Za przejazd kasy nikt mi nie zwrócił, jakby
                                > nie mozna było spytać mnie przez telefon!

                                > odpowiem:
                                > - tak jest chyba praktycznie zawsze w tej branzy, za rozmowy
                                kwalifikacyjne raczej nie zwracacja,

                                Tak jest chyba zawsze w każdej branży, że za przyjazd na rozmowę
                                kwalifikacyjnąaca, chyba, że koń spotka się z jeleniem...

                                > odpowiem: jak sama widzisz w dotychczasowej dyskusji do pracy w
                                turystyce niekoniecznie ida ludzie z najwyzsza kultura, a chyba
                                wiekszosci pilotom zdarzylo sie przekonac ze ze slownoscia
                                organizatorow jest czasem nawet gorzej niz z ta kultura.

                                Żeby być dziś organizatorem trzeba zrobić troche więcej niż 2
                                miesięczny kurs i spędzić jeden dzień na poznawianiu Budapesztu. Z
                                tą kulturą bywa rzeczywiście różnie. Ale możza dlatego, że na 10
                                przyjeżdżających na rozmowę pięknych rasowych koni 9 okazuje się być
                                taką "naszą szkapą"... która płacze, że na siano wydała 5zł... a ten
                                osioł pracodawca nie oddał i nie docenił poniesionego wysiłku...

                                > Najlepiej od razu prosic o zaliczke,

                                Czy możesz rozszerzyć za co miałaby być w przyapdku pięknej klaczy
                                stelli ta zaliczka? Za przyjazd na rozmowę? Czy za ten dzień
                                poznawania wybiegu na którym miała wystąpić?


                                > napisalas: "Przez telefon była oczywiście mowa o Budapeszcie, ale,
                                że nie będzie problemu

                                > napisalas: "dla mnie nie tak jest tylko to, że nikt się mnie nie
                                > spytał czy znam Budapeszt przez telefon i wszystko było ok,

                                pilotkapilotka napisała:
                                > musisz sprawiac wrazenie osoby godnej zaufania

                                Ano właśnie. Klaczo pilotkapilotka! Czasmi jest tak, że znacznie
                                więcej wart jest zdrowy i piękny osioł niż ślepy koń jakim
                                niewątpliwie jesteś...
                                • pilotkapilotka Re: do stella077 i do wszystkich chcacych tu norm 13.12.09, 10:17
                                  malediwypiotrs napisała:
                                  > Ano właśnie. Klaczo pilotkapilotka! Czasmi jest tak, że znacznie
                                  > więcej wart jest zdrowy i piękny osioł niż ślepy koń jakim
                                  > niewątpliwie jesteś...

                                  ales sie chlopcze wczul!

                                  pozdrowienia dla zdrowego i pieknego osla mPiotra :) za to Cie kocham, ze tak
                                  latwo Cie sprowokowac do slepego rozdawania kopniakow na lewo i prawo i
                                  osmieszania sie i pokazywania jakim malym niekulturalnym czlowieczkiem jestes
                                  • mimblas Re: do stella077 i do wszystkich chcacych tu norm 13.12.09, 10:57

                                    Autor: pilotkapilotka
                                    do stella077 i do wszystkich chcacych tu normalnie rozmawiac:

                                    >nie kop sie konmi :)
                                    sami maja wrazliwosc oslow skopanych przez konie
                                    czytam co taki jeden kretyn z drugim
                                    na szczescie nie wszyscy sa tu tacy >

                                    Na szczęscie nie wszyscy mają tu
                                    taki autorytet jak pilotkapilotka :)))))))))))))

                                    Na kursie pilotów wykładowca pyta Izę:
                                    -Podaj przykład dobrego pilota.
                                    -Kto?Ja?


                                    jet IP: *.centertel.pl 31.08.09, 15:21
                                  • malediwypiotrs Re: do stella077 i do wszystkich chcacych tu norm 13.12.09, 21:46
                                    pilotkapilotka napisała:
                                    > ales sie chlopcze wczul!

                                    Ja się wczułem???:-) O konikach i osiołkach to Ty zaczęłaś... Mam
                                    małe dzieci więc wiem, że jesli one o konikach zaczynają to trzeba
                                    im wtórować, żeby się im zabawa podobała i język dla nich był
                                    zrozumiały...

                                    > za to Cie kocham, ze tak latwo Cie sprowokowac do slepego
                                    rozdawania kopniakow na lewo i prawo i osmieszania sie i
                                    pokazywania jakim malym niekulturalnym czlowieczkiem jestes

                                    Gdybyś nie była taka oszołomiona tą miłością do mnie to
                                    zauważyłabyś, że określenie ślepy koń z mojej strony jest odnośnie
                                    ślepoty na małą wiarygodność którą podparłem cytatami niejakiej
                                    stelli007 nad której losem, niczym losem małego źrebaczka, się
                                    rozczulilaś...
                                    I zapewniam Cię, że jeśli chodzi o ośmieszanie to konikami i
                                    osiołkami mnie pobiłas...:-)
                                    • pilotkapilotka Re: do stella077 i do wszystkich chcacych tu norm 13.12.09, 22:59
                                      malediwypiotrs napisała:

                                      > pilotkapilotka napisała:
                                      > > ales sie chlopcze wczul!
                                      >
                                      > Ja się wczułem???:-)O konikach i osiołkach to Ty zaczęłaś... Mam
                                      > małe dzieci więc wiem, że jesli one o konikach zaczynają to trzeba
                                      > im wtórować,

                                      widze ze dalej dajesz cie wciagac w kpine jaka z ciebie uwielbiam sobie robic i ze starasz sie mnie na sile brac na swoj poziom czy tam poziom twoich dzieci, wiec jako starsza od ciebie powiem ci kochaniutki ze uwzielam sie tak bo zastanawiam sie jak dorosly jakos tam wyksztalcony chlopak i zarazem ojciec moze byc na tyle nieuprzejmy niekulturalny i ma tak uragajacy przywoitosci zwyczaj prowadzic dyskurs jak jakis nastolatek bez kindersztuby - a czytam tu wiele osob z uwaga bez tak wielkiej potrzeby pokazywania ile sama zebow i nerwow zjadlam na pilotowaniu i ze moze wiem wiecej od niejednego przemadrzalca bo pracuje juz w tej branzy ponad 20 lat

                                      to w jaki sposob pisze o tobie i praktycznie tylko o tobie wynika z tego ze rzeczywiscie wybralam ten sam wredny i bezposredni styl co i ty (w mysl przyslowia "kto szabelka wojuje ten od widelca ginie") bo strasznie mi skora cierpnie kiedy widze jak na przyklad ty co cie wzielam na widelec odzywasz sie i z gory traktujesz chocby taka niczego sobie winna otwarta i szczera Stelle

                                      bardziej cenie to jaka ona jest nawet jesli gdzies pokazuje naiwnosc i niewiedze niz takiego madralinskiego tatusia jak ty co to przykladem raczej dobrym nie jest chocbys mial 90% madrego do powiedzenia to po prostu nie umiem nie wysmiac tych zenujacych 10% ktore wystarcza na przekreslenie nawet najwiekszego doswiadczenia

                                      taka juz jestem zawzieta wredna baba z nauczycielskim zacieciem
                                      • malediwypiotrs Re: do stella077 i do wszystkich chcacych tu norm 14.12.09, 07:33
                                        pilotkapilotka napisała:
                                        > widze ze dalej dajesz cie wciagac w kpine jaka z ciebie uwielbiam
                                        sobie robic i ze starasz sie mnie na sile brac na swoj poziom czy
                                        tam poziom twoich dzieci,

                                        No tak, a teraz będziesz mi wmawiać, że to ja Ciebie na te koniki i
                                        osiołki zabrałem...

                                        > moze wiem wiecej od niejednego przemadrzalca bo pracuje juz w tej
                                        branzy ponad 20 lat

                                        To może czas o jakiejś emeryturze pomyśleć? Wiesz, czasy się
                                        zmieniły, komuna już dawno odeszła, a Tobie się ciągle wydaje, że
                                        nic się nie zmieniło i ciągle bujasz między konikami i osiołkami...
                                        Doświadczenie pilota wycieczek nie mierzy się w latach posiadania
                                        uprawnień ale przepracowanych dniach. Niezależnie od tego, w
                                        przeciwnieństwie do Ciebie, żeby podkreślić swój autorytet
                                        specjalisty od koników i osiołków ja nie potrzebuje się chwalić ani
                                        jednym ani drugim...

                                        > z gory tr aktujesz chocby taka niczego sobie winna otwarta i
                                        szczera Stelle bardziej cenie to jaka ona jest

                                        Od samego początku stelle traktowałem bardzo poważnie i dlatego w
                                        pierwszym poście dałem jej cenną radę. Nie wiem jaka jest poza tym,
                                        że jest mało wiarygodna co wnioskuję po tym co pisze. Nie zmuszaj
                                        mnie, żebym trzeci raz wklejał jej cytaty w których sama sobie
                                        zaprzecza

                                        > taka juz jestem zawzieta wredna baba z nauczycielskim zacieciem

                                        No tak. To bardzo wiele wyjaśnia. Nie znam gorszego połączenia.
                                        Wolałbym już krzyżówkę konika z osiołkiem...
                                      • 077stella Re: do stella077 i do wszystkich chcacych tu norm 14.12.09, 11:15
                                        Dzięki pilotkapilotka! Bardzo dziękuję za normalne teksty, bo już zaczęłam
                                        wątpić w to całe forum i zaczęłam się zastanawiać czy rozmawiam z ludźmi z
                                        branży czy ktoś wam płaci za pisanie bzdur na tym forum, aby w ogóle na jakimś
                                        tam poziomie istniało i po coś tam!? Biorąc pod uwagę fakt, że co najmniej dwie
                                        osoby do mnie piszą w podobnym chamskim stylu, zarzucają mi sprzeczne teksty (ja
                                        czytałm od nowa moje słowa i nie widze żadnej sprzeczności- wystarczy przeczytać
                                        dokładniej!!!- no ale jak widzę to dla niektórych wyższa szkola jazdy!)- mozna
                                        stwierdzić, a właściwie nie można stwierdzić z kim ma się do czynienia! Z tą
                                        moją urodą, tzn. z tym, że tak napisałam to bylo specjalnie, dla jaj,
                                        odpowiedziałam żartem na słowa pani nananana czy jakos tam, co nie zmienia
                                        faktu, ze nie jestem brzydka, stara i nie mam małego biustu ;)! Doświadczenie
                                        też mam z grupami, mało tego - z grupami młodziezy!!!
                                        • turdoradca Re: do stella077 i do wszystkich chcacych tu norm 20.12.09, 00:08
                                          077stella napisała:

                                          > Dzięki pilotkapilotka! Bardzo dziękuję za normalne teksty, bo już zaczęłam
                                          > wątpić w to całe forum i zaczęłam się zastanawiać czy rozmawiam z ludźmi z
                                          > branży czy ktoś wam płaci za pisanie bzdur na tym forum, aby w ogóle na jakimś
                                          > tam poziomie istniało i po coś tam!? Biorąc pod uwagę fakt, że co najmniej dwie
                                          > osoby do mnie piszą w podobnym chamskim stylu, zarzucają mi sprzeczne teksty

                                          Nie zwracaj uwagi na bełkot! I najlepiej nie trać czasu na niektóre zbędne pseudoanalizy Twoich perypetii.
                                          Powodzenia w pilotażu!
                                          • 077stella Re: do stella077 i do wszystkich chcacych tu norm 21.12.09, 10:38
                                            O, fajny doradca! Ładnie powiedziane:)!!! Dziękuję! Pozdrawiam...
                                            • malediwypiotrs Re: do stella077 i do wszystkich chcacych tu norm 21.12.09, 11:49
                                              Nasz doradca jest wogóle zajenajfajnieszy!:-) I nie tylko ładnie ale
                                              nawet bardzo pięknie mówi!!!:-)
                                              Ale będąc dalej sercem za naszym adminem niestety z przykrością
                                              muszę należałoby mu zgłosić post turdoradcy jako kwalifikujący się
                                              do trollingu. Brak w nim emanującej miłości do bliźniego swego a
                                              przeważa ochota do poróżnienia dwóch stron z wyraźnie emanującą
                                              anatypatią do tej drugiej której teksty nazywa
                                              kontrowersyjnie "bełkotem"... Ponadto oczywiście wogóle nic nowego
                                              nie wnosi do tematu samego wątku. Wstydź się turdoradco, że burzysz
                                              pokój i atmosferę wzajemnej adroacji którą ktoś tutaj próbuje
                                              zaprowadzić!!!

                                              P.S.
                                              Jakiekolwiek oskarżenia o ironię z mojej strony znów mogą być uznane
                                              za uzasadnione...
                          • 077stella Re: jak znaleźc pracę? 14.12.09, 10:38
                            Naśmiewanie się, że mam rozdwojenie jaźni i zdanie, że osobiście byś mnie nie
                            zatrudnił to według ciebie nie jest obraza?
                            Do końca robisz ze mnie tzw. idiotkę i dalej mnie obrażasz twierdząc, że mnie
                            zmuszałeś do myślenia! Nie znasz mnie, nie zrozumiałeś o czym pisałam, a śmiesz
                            cokolwiek na mój temat pisać?! Bez komentarza!
                            • zwinger Re: jak znaleźc pracę? 14.12.09, 12:09
                              A ja pozwolę sobie na komentarz :-)Stela ma problem z przyjeciem do
                              wiadomosci,że ktoś jej nie zaakceptował i miota się.To nie jest
                              dobra cecha.Kilkuletnia opieka nad dziecmi we Wloszech czy na
                              Antarktydzie to żaden argument,powinnas przełknąc niepowodzenie i
                              probować do skutku-tylko czy z taką nadpobudliwoscią i sklonnoscią
                              do obrażania nie powinnas wykazac się w innej dziedzinie?Twoje
                              wypowiedzi swiadczą,że o pracy w turystyce nie masz pojecia.A może
                              to czarna reklama-niech mówią byle co byle mówili -to cwane ale w
                              turystyce malo skuteczne.Zrozum takich jak ty jest w kraju kilka
                              tysiecy-mozesz nigdy nie dostać zlecenia.
                              • 077stella Re: jak znaleźc pracę? 14.12.09, 12:52
                                Nie mam problemu i wcale się nie miotam! I oczywiście próbuję znaleźć
                                zatrudnienie i to nie ja zaczęłam obrażać! To chyba normalne, że nie mam za
                                wielkiego pojęcia skoro dopiero raz byłam rezydentem pilotem i po to tu
                                napisałam, żeby czegoś się dowiedzieć od PILOTÓW, a nie po to żeby zabić czas
                                bzdurami! A skoro dyskusja ta rozwinęła się tak a nie inaczej to już nie moja
                                wina! Proszę już może skończyć i rozwinąć sobie własny wątek!
    • nananana1 Re: jak znaleźc pracę? 14.12.09, 11:38
      Wiecie co...dajcie już spokój, bo cała ta dyskusja w tej chwili
      polega na "łapaniu sie za słówka" i wytykaniu błędów.
      Stella...wiecej optymizmu, na Budapeszcie świat sie nie kończy i
      jeszcze zapewne nie raz trafisz na nieuczciwego organizatora. Także
      nie poddawaj sie :)
      Piotrze...nie tylko wokół Ciebie i twojego miejsca zatrudnienia
      świat sie kręci. Uwierz mi, bez Ciebie piloci tez sobie poradzą. I
      jesli nie schowasz do kieszeni swojego sarkazmu, to kiedyś zycie Ci
      sie odpłaci. A poza tym...sprawia Ci radoche bycie nieuprzejmym??
      Pozdrawiam,
      Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka