IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.10, 08:14
Witam
mam pytanie o b/p Horyzonty ....myślę o wykupieniu inprezy w tym b/p
do indii www.horyzonty.pl/in.php
ma ktoś jakieś wiadomości o nich ?
jak wypada u nich ten kierunek ?
i prosz o ogólne wrażenia o nich
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: Horyzonty IP: *.range217-43.btcentralplus.com 15.02.10, 20:44
      bylam z nimi w islandii / w-y owcze, bylo fajnie wiec moge polecic ten kierunek, o indiach z nimi czy innym bp nie wiem nic


      anka
      • matanzas Re: Horyzonty 15.02.10, 21:56
        dzięki za odpowiedź...
        ponawiam pytanie...może ktoś jeszcze?
        • pliszka13 Re: Horyzonty 16.02.10, 10:20
          Ja byłam na wycieczce w Alpach Słoweńskich, wróciłam zadowolona.
          Ale to była typowa wycieczka górska, noclegi w schroniskach, itp. Jak to się ma
          do Indii, nie wiem.
          Natomiast firma nie jest biurem-krzakiem, na mojej wycieczce było kilka osób,
          dla których wyjazd z Horyzontami był drugim lub trzecim z kolei. Z tym, ze byli
          to w większości turyści z zacięciem górskim lub/i przyrodniczym
          • matanzas Re: Horyzonty 16.02.10, 18:50
            Dzięki za wszystkie info.
            ale czy ktoś był z nimi na dalszych kierunkach ?
    • magdalaena1977 Re: Horyzonty 16.02.10, 20:59
      Tu masz mój identyczny temat sprzed roku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,19,87544337,87578792,Re_czy_ktos_jezdzil_z_Klubem_Podrozy_Horyzonty_.html
      Łącznie z bardzo pozytywną opinią powyjazdową.
      • Gość: asia Re: Horyzonty IP: *.xdsl.centertel.pl 20.02.10, 16:46
        bylam na 2 wyjazdach z Horyzontami i polecam;
        z nimi jeżdzą fajni ludzie, pasjonaci podróży, fotografii; zupełnie
        inne towarzystwo niż z biurami organizującmi wyjazdy-masówki;
        programy są bardzo intensywne ale w końcu po to jade na drugi koniec
        świata żeby poczuć smak przygody a nie wody w basenie;
        mam nadzieję że ten poziom utrzymaja bo jesienia planuje z nimi
        Afrykę


    • klaudiajadwigaagnieszka Re: Horyzonty 09.03.16, 20:59
      Uganda ? nie tylko goryle... wycieczka ma charakter przyrodniczy...Otóż nie. Wyjazd miał charakter ornitologiczny, powtarzam ORNITOLOGICZNY a nie przyrodniczy Jak byście się czuli (pytanie do nie ornitologów), gdybyście jechali w autobusie w upale (kierowca twierdzi, że klimatyzacji nie można włączyć, bo za gorąco) i co kilka kilometrów zatrzymywali się ? bo na drutach telegraficznych czy krzakach pojawił się kolejny ptaszek. Nie po to, żeby ptaszka podziwiać czy sfotografować ? nie można sfotografować czegoś wielkości wróbla z tej odległości ? ale po to, żeby sprawdzić przez lornetki, czy nie jest to przypadkiem jeszcze nie zaobserwowany gatunek, a jeśli tak ? skrzętnie zapisać go w notesiku. I następny, następny! Przecież po to tu przyjechaliśmy, prawda? Przez to ciągle zatrzymywanie przejazd znacznie się wydłuża i na miejsce kolejnego noclegu docieramy zwykle po zmierzchu. Mam nieodparte wrażenie, że zostaliśmy celowo dokooptowani do grupy, aby wyjazd ornitologów mógł dojść do skutku. A że to nie nasza bajka - kogo to obchodzi. Ważne, że zapłaciliśmy.

      Pod koniec wyjazdu mieliśmy tak serdecznie dość ptaków, że poważnie rozważaliśmy zlikwidowanie domowego karmnika. I chyba nie my pierwsi. Przemek Kunysz sam przyznał, że po powrocie z jednego z poprzednich wyjazdów taki wkręcony do grupy nie - ornitolog kopnął gołębia w d... Jakoś mnie to nie dziwi.

      Druga sprawa: ani w ;;;;; ani w Queen Elizabeth nie było prawdziwego safari. Bo nie jest safari przejazd przez park narodowy w kilkanaście osób autobusem, bez podnoszonego dachu i bez lokalnego przewodnika. Za to z zatrzymywaniem się koło każdego ptaszka. Kto był na safari, wie o czym mówię. W takich warunkach, zwłaszcza startując późno i z lodge położonej o ponad godzinę drogi od wjazdu do parku mamy dokładnie taka samą szansę zobaczyć słynne ?climbing lions? z Ishasha, co własne uszy bez lusterka.

      Ale były też dobre chwile. Rejs po kanale po jeziorze Wiktorii miał jednak cechy rasowego safari, gdzie obiekt poszukiwań tropi się z determinacją i do skutku. Co prawda tylko dlatego, że obiekt ten był ptakiem ? w tym przypadku trzewikodziobem. Bez zarzutu były rejsy organizowane przez miejscowych organizatorów: po kanale ;;;; oraz do wodospadów Murchinsona. No i trzeba nadzwyczajnego szczęścia, żeby obserwować cale stado szympansów czy goryli, na wyprzódki przybierających jak najbardziej fotogeniczne pozy. Doskonałym pomysłem było odwiedzenie polskiego kościoła w Nyabyeya ? dzięki, Przemek. Miło wspominam trekking przez dżunglę Kibale. Dlatego, że lało jak z cebra i nie było żadnych ptaków.

      Reasumując: za brak rzetelnej informacji o ornitologicznym charakterze wyjazdu oraz za autobusowe quasi safari, dla Horyzontów CZERWONA KARTKA. A dla chętnych na wyjazd z Horyzontami rada: jedźcie z innym biurem. Jakimkolwiek. Gorzej raczej nie będzie, a może być taniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka