Dodaj do ulubionych

Pilot a pierwsza pomoc

16.02.10, 19:24
Uczęszczam na kurs pilota wycieczek PTTK. Dotychczas tematy na zajęciach były w bardzo wyczerpujący sposób omawiane jednak ostatnie wykłady zbulwersowały mnie, ponieważ wykładowczyni naopowiadała nam bzdur na temat tak istotnego zakresu jakim jest pierwsza pomoc. Temat został sprowadzony do ogółu i "spaćkany" aż boli.Poza tym powiedziano nam,że nie musimy udzielać pierwszej pomocy jeśli nie czujemy się pewni,że sobie z tym poradzimy,ważne żeby zadzwonić na numer alarmowy.A prawda jest taka,iż każdy dorosły,sprawny umosłowo człowiek ma obowiązek udzielenia pierwszej pomocy.Zaniechanie tego grozi karą pozbawienia wolności do lat 3,również za nieodpowiednie udzielenie pierwszej pomocy ponosi się karę.A na nas pilotach spoczywa największa odpowiedzialność w razie gdyby coś się stało w razie wycieczki.My powinniśmy wiedzieć jak udzielać pierwszej pomocy.

Obserwuj wątek
    • mountainguide Re: Pilot a pierwsza pomoc 17.02.10, 01:03
      Pierwsza pomoc jest definiowana jako podjęcie działań mających na celu,
      zachowanie czyjegoś zdrowia/życia, więc jeśli się nie czujesz na siłach i
      wezwiesz tylko karetkę nikt nie może Ciebie pociągnąć do odpowiedzialności. tak
      to wygląda prawnie, co do etyki to pozostawiam Waszym sumieniom. Nie możesz w
      naszym kraju ponieść odpowiedzialności za "nieprawidłowe" udzielenie pomocy
      jeśli nie jesteś osobą po studiach medycznych(lekarz, ratownik etc.), takie
      rzeczy to w "Hameryce". W naszym kraju, każda, nawet nieprawidłowe działanie
      mające na celu ratowanie życia(a więc w dobrej wierze) nie podlega karze.
      • karolinaes Re: Pilot a pierwsza pomoc 23.02.10, 11:20
        Dziwi mnie jednak takie beztroskie podejście.Przecież tu chodzi i życie ludzkie.A do czasu przyjazdu karetki można zrobić wiele,czasem nawet trzeba coś zrobić by uratowć człowieka.Poza tym gdy coś się stanie na imprezie turystycznej to od pilota wymaga się podjęcia działania.Osobiście wolę nie dopuścić do sytuacji patrzenia na to jak kto umiera,na dodatek na oczach uczestników wycieczki.
        • smerv Re: Pilot a pierwsza pomoc 23.02.10, 14:17
          Ale możesz bardzo łatwo popsuć. Wiadomo, że w naszym kraju jest co
          najmniej 10 milionów potencjalnych lekarzy, w obiegowym mniemaniu
          funkcjonuje wiele przesądów, które potencjalnie szkodzą choremu. Jeśli
          czujesz się kompetentna i masz pewność, że postępujesz właściwie, to
          coś rób. Ale przede wszystkim nie szkodzić. Chyba wiesz. Zamiast
          biernie patrzeć, jak człowiek umiera, po prostu go dobijesz.
          • zoe125 Re: Pilot a pierwsza pomoc 27.02.10, 11:12
            Popsuć wszystko może nawet lekarz. Przykład z życia wzięty: parę lat temu na
            wycieczce, podczas obiadokolacji, jeden człowiek zakrztusił się jedzeniem i
            kawałek mięsa utkwił mu w przełyku. Dwoje uczestników wycieczki było lekarzami,
            uznali, że to zawał. Nie słuchali krzyków osób siedzących z tym panem przy
            jednym stole, że on się zakrztusił i chyba się zadławił. Nie, to jest atak
            serca. Wezwana od razu karetka przyjechała po paru minutach , co się okazało? Że
            kawałek mięsa utkwił facetowi w przełyku. Włoski lekarz od razu to rozpoznał i
            bez trudu usunął kawałek jedzenia. Niestety, o parę minut za późno. Gdyby tych
            dwoje lekarzy nie upierało się jak durnie przy zawale, może by faceta uratowano.
            A tak z niedotlenieniem mózgu trafił do szpitala i zmarł po kilku tygodniach.
            Dlatego jestem zdania, że pilot powinien mieć kurs udzielania pierwszej pomocy.
            Niech nie bawi się w lekarza, ale przynajmniej niech wie, jak zareagować w takim
            przypadku czy jak postępować, gdy ktoś ma atak epilepsji, mdleje albo rozcina
            sobie rękę i mocno krwawi.
            • bluemar Re: Pilot a pierwsza pomoc 27.02.10, 11:58
              Każdy, także nie pilot , o ile posiada prawo jazdy wie co to jest
              pierwsza pomoc i nie ma sensu wymyślanie jakiejś specjalnej
              pierwszej pomocy "pilockiej".
              Gdyby pilot potrafił zdiagnozować i przeprowadzić akcję ratowniczą
              to byłby lekarzem.Najważniejsze nie podejmować działań,które mogą
              zaszkodzić i jak najszybciej spowodować udzielenie pomocy przez
              kwalifikowanych ratowników.
              Wypadki zdarzają się w każdej branży i nie ma co demonizować.
              • smerv Re: Pilot a pierwsza pomoc 27.02.10, 15:37
                No to jest pretekst do wprowadzenia kolejnego elementu do egzaminu na
                pilota. Albo jeszcze jednego świstka. Będą pytać, jak odróżnić upojenie
                alkoholowe zagrażające życiu od stanu, kiedy turysta jest "po prostu"
                narąbany jak Szwejk i sam z tego wyjdzie, ewentualnie z pomocą matki-
                ziemi. Podobno śmiertelne stężenie alkoholu we krwi wynosi 4 promile,
                ale to nie dotyczy Polaków i Rosjan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka