Dodaj do ulubionych

Steja- obozy młodzieżowe.

IP: 46.113.100.* 08.01.11, 14:12
Witam, chciałam zapytać czy ktoś z Was/Wasze Dzieci był na obozie młodzieżowym organizowanym przez biuro podróży "STEJA". Jakieś komentarze, uwagi, opinie??? Znalazłam ciekawy obów do Hiszpanii, do Loret De Mar z tego biura, dlatego proszę Was o uwagi a być może opis podróży z tym biurem. Z góry dziekuję.
Hanna
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzysztof Rz. Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.ostnet.pl 08.01.11, 15:23
      Wysyłamy dziecko na wakacje

      Decydując się na wysłanie naszej pociechy na kolonie czy obóz nie kupujmy przysłowiowego kota w worku. Choć oczywiście towaru, jakim jest oferta biura podróży, szkoły czy też innego organizatora wyjazdu, nie widzimy, to mamy prawo dowiedzieć się wystarczająco dużo, by zminimalizować jakiekolwiek ryzyko związane z przebywaniem naszego dziecka poza domem. Organizator musi zgłosić i otrzymać zaświadczenie (wraz z wpisem w rejestrze) z właściwego kuratorium oświaty (w kraju – zgodnie z lokalizacja placówki, za granicą – odpowiednio do siedziby organizatora wyjazdu). Mamy prawo zażądać okazania nam takiego zaświadczenia. Nie jest to jedyna formalność, której musi dopełnić organizator. Istnieją szczegółowe przepisy, które go obowiązują, jak np. zagwarantowanie odpowiedniej liczby wychowawców w stosunku do liczby uczestników wypoczynku ( jeden opiekun do maksymalnie 20 osób, a w przypadku dzieci poniżej 10 lat taka grupa może liczyć do 15 osób). Ostateczną decyzję powinniśmy podjąć po spotkaniu organizatorów z rodzicami. Nie może wystarczyć nam kolorowy folder i zapewnienia, że dotychczas wszystko było w porządku. Takie spotkanie to miejsce na zadanie wszelkich pytań, wyrażenie wątpliwości, uzyskanie rzetelnych informacji. O co powinniśmy pytać ? O wszystko. Musimy dokładnie poznać organizatora – mieć jego dane, sposób kontaktu w trakcie kolonii, również w miejscu przebywania dziecka, adres pobytu, warunki pobytu (szczegółowo, również liczba posiłków i co się za nimi kryje, co np. oznacza obiado-kolacja), ilu jest wychowawców, kim jest kadra, ile dzieci wyjeżdża, jak są podzielone na grupy, jak wygląda miejsce pobytu, jaki jest program wypoczynku, planowany rozkład zajęć, warunki klimatyczne i związane z nimi oczekiwania dotyczące ubioru, sprzętu sportowego, transport i ubezpieczenie, opieka medyczna, termin wyjazdu i powrotu, wymagane od dziecka dokumenty, karta kwalifikacyjna, legitymacja, pieniądze wraz z dokładnym określeniem, na co mogą być potrzebne. Warto przed spotkaniem notować sobie wszystkie pytania, na które oczekujemy odpowiedzi od organizatorów i nie dajmy się zbywać ogólnikami. Można sobie wyobrazić, że pozostali rodzice również będą mieli wiele pytań pod adresem organizatorów, wspólnie więc postawimy ich tyle, że powinniśmy mieć dobre rozeznanie w ofercie. Do ostatniej chwili warto czuwać nad tym, czy wszystko przebiega prawidłowo i np. upewnić się, jak dzieci siedzą w autokarze, czy miejsca przy drzwiach zajmują osoby dorosłe, a przejścia nie są zastawione bagażami, na dłuższych trasach nie wystarczy jeden kierowca ! Swoistą ciekawostką są przepisy PKP, dopuszczające umieszczenie w przedziale grup dziesięcioosobowych, co na dłuższych trasach będzie dla dzieci trudne do zniesienia, oczywiście organizator może wykupić odpowiednią liczbę przedziałów, tak by zagwarantować w miarę wygodną podróż. Jeżeli wyjazd, niezależnie od środka transportu, przebiega sprawnie, towarzyszące mu zdenerwowanie, naturalne zarówno u dzieci, jak i przede wszystkim rodziców, jest rozładowywane przez wychowawców, którzy po prostu nad wszystkim panują, można mieć nadzieję, że również dalej wszystko będzie w porządku, a dzieci spędzą czas przyjemnie i bezpiecznie.


      • Gość: Haneczka40tka Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: 46.113.243.* 08.01.11, 20:07
        Matko Kochana , prosiłam o poradę a nie TYRADĘ. Masz mnie za idiotkę???? Nie pierwszy raz wysyłam Dziecko na obóz i prosiłam o uwagi na temat BP Steja a nie wypracowanie na temat turystyki młodzieżowej. Już w podstawóce dzieci maja oceny za "czytanie ze zrozumieniem"!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Krzysztof Rz. Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.ostnet.pl 08.01.11, 21:18
          NIE,nie mam Panią za idiotkę. Podałem tylko dodatkową ale ważną informacje(na co należy zwracać uwagę) przy zakupie usługi turystycznej-w tym przypadku obozu dla młodzieży.Często tak naprawdę rodzice o tym zapominają.Przepraszam, że ta wiadomość Panią zirytowała,ale ja de facto nie miałem złych zamiarów.


          • deborah83 Re: Steja- obozy młodzieżowe. 22.03.11, 10:55
            Szczerze mowiac nie slyszalam nigdy o Stei... Moja siostra wyslala swojego siostrzenca rok temu do Chorwacji na oboz z biurem FunClub i Paweł był bardzo zadowolony. W tym roku tez chce z nimi jechac, tez wlasnie do Hiszpanii, do Lloret de Mar :)
          • Gość: ania Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.is.net.pl 22.03.11, 11:55
            a ja dziekuje za te informacje, bo kiedys bede wysylac dziecko na kolonie i teraz juz wiem na co zwracac uwage. Posty na forum czytaja rowniez inni forumowicze, wiec nie uwazam zeby dzielenie sie waznymi informacjami bylo az taka zbrodnia.
      • Gość: nik Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.11, 21:27
        gościu ten wywód powala mnie na trawę...
        nie daj Boziu organizatorowi grupę dzieci z takimi rodzicami, ale sadząc po wypowiedzi kojarzy mi się to raczej z powiedzeniem "erotoman-gawędzairz"....czyli dużo słów i teoretyzowania.....
        • Gość: anka Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.polineo.pl 24.03.11, 14:59
          Jasne. Dla organizatora najlepiej jest gdy rodzice biorą wszystko "na twarz", niczego nie sprawdzą i w ogóle się niczym nie interesują. A jak po powrocie dzieci włos im się zjeży na głowie i mają konkretne uwagi to wiadomo-są nadopiekuńczy.
          Bodaj wczoraj był artykuł o 40 przedszkolakach, których wiózł busik na 20 osób. Niektóre dzieci stały (!) w przejściu. Jak widać można mieć w głębokim poważaniu bezpieczeństwo dzieci. W sezonie wakacyjnym też pewnie będzie od licha podobnych newsów.
          A autorka rozważa wysłanie dziecka do Hiszpanii. Jak coś pójdzie nie tak, ciężko będzie po dziecko pojechać. Więc wywód Krzysztofa może i rozwlekły, ale wydaje się dość celny.
          Sorry za off topic bo biura Steja nie znam.
    • Gość: anka Opinie z internetu IP: *.polineo.pl 24.03.11, 14:46
      Gdy wygoogluje to biuro pojawiają się np. takie opinie:
      forum.travelway.pl/topic-3070-4.html
      Na pierwszych trzech stronach są właściwie wpisy osób, które się z nimi gdzieś wybierały. Na dalszych jest kilka opinii.
      Ewentualnie jeszcze to:
      www.forum-turystyczne.pl/q/fo_id,125188,,,wyjazd_z_biurem_steja_travel.html
      Z tutejszego forum (tyle, że stare)
      forum.gazeta.pl/forum/w,19,82849071,82849071,Steja_travel_kolonie_odradzam_.html
      Poszukaj po necie, Dr Google to potęga :-)
      • Gość: Aga Obóz Steja Hiszpania IP: *.play-internet.pl 10.05.11, 15:22
        Ja w tym roku wysyłam syna do Hiszpani na obóz z BP Steja. Obóz dla 13-15 latków.
        Po przeczytanych opiniach sama jestem pełana obaw, ale na szczęście jedzie on z 5 osobami ze swojej klasy, tak więc i nam matkom i im będzie raźniej. jeżeli ktoś się by decydował to proszę o kontakt
        • Gość: Kiaia Re: Obóz Steja Hiszpania IP: *.sanetja.pl 01.06.11, 11:46
          Witam
          Ja też bym chciała wysłać 14 letnią córkę na obóz z STEJA...bo mają fajną grupę wiekową 13-15 lat, czego inne biura podróży nie mają. Ciekawa jestem tylko czy faktycznie te dzieci są w grupie 13-15 lat czy też jest to tylko pic na wodę...wolałabym żeby jechała z jakąś koleżanką....jednak nie ma z kim...:-((
    • Gość: wikidoo1 Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.11, 12:40
      znam biuro steja, bo mój kuzyn był z nimi w Hiszpanii w zeszłym roku i był naprawdę zadowolony, autokar nowy, hotel wporzo, jeden z wychowawców był trochę nadgorliwy ale wiadomo, to jest sprawa personalna i różni są ludzie, generalnie jednak bardzo OK i w tym roku jedziemy razem do Bułgarii hotel Royal 10-21.08
    • Gość: głupek Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 14:34
      no ja te cchcee . a jakie są opinie ?
    • Gość: Krakia Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: 93.176.243.* 13.02.12, 23:52
      Szczerze mówiąc, nie słyszałam o tym biurze podróży, także niewiele jestem w stanie powiedzieć. Jesli chodzi o organizatora wypoczynku dla młodzieży, ze swojej strony mogę polecić Almatur. Sama w młodości jeździłam z nimi, w tej chwili młodsza część mojej rodziny wybiera najczęściej obozy tego biura. Dlaczego? Mają dość ciekawą i bogatą ofertę, a do tego dość korzystną cenowo, nie ukrywam, że to też bardzo istotne. Poza tym, w naszym przypadku jest też tak, że skoro mamy coś sprawdzone, to zazwyczaj się tego trzymamy.
      • Gość: pasek Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: 37.30.42.* 16.03.12, 03:12
        Zgadzam się z Tobą, mają fajne obozy! Wiem, co mówię, bo sprawdzone ;)
      • Gość: pol Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.12, 16:47
        no jak chcemy zeby nasze pociechy szybko "dojrzały" to tylko na obozy Almaturu, gorzała leje się strumieniami, opiekunowie zajmują soba....to jest życie :) polecam
    • Gość: Rejczel Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.elwico.pl 25.03.12, 13:21
      Ja tam polecam biuro Almatur, też organizują obozy w Lloret de Mar. Atrakcyjność tego obozu jest duża, można np. nauczyć się nurkować, nauczyć się w stopniu komunikatywnym języka hiszpańskiego. Ten organizator istnieje na rynku od dawna, jest pewny i ma dużą praktykę w dostarczaniu młodzieży rozrywek na wyjeździe ;-)
    • Gość: gość Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.e-wro.net.pl 12.07.12, 13:23
      Witam!
      Wczoraj wróciłam z obozu młodzieżowego z Bułgarii <dokładnie miał być to hotel royal> właśnie z biurem STEJA. Jedynym pozytywem byli wychowawcy, reszta to praktycznie same minusy, mimo ze w tym turnusie poszczęściło nam się z hotelem.
      Zaczynając od samego początku – czyli zbiórce we Wrocławiu i próbie dojechania do Katowic skąd mieliśmy przesiąść się w normalny duży autokar – mieliśmy już problemy. Okazało się ze kierowca naszego busu złapał gumę. Opóźnienie miało trwać około 30 min, jednak po wielu telefonach od naszego opiekuna, kierowca przyjechał z 1,5 godzinnym opóźnieniem. Później nasza podróż zamieniła się z totalny żart ze strony biura i przewoźnika. Z powodu opóźnienia mieliśmy dosiąść się do autokaru dalej niż w Katowicach, przez co na środku drogi „w polu” zabrakło nam paliwa co łączyło się z kolejnym opóźnieniem ponad pól godzinnym. Po przyjechaniu pana kierownika z paliwem <pomijając fakt, ze panowie nie byli przygotowani do nalewania paliwa i prosili nas o butelkę i jakiś nóż> przynajmniej udało się ruszyć. Teraz na miejsce zbiórki miał poprowadzić nas kierownik swoim samochodem. Po drodze oczywiście zgubił drogę i musieliśmy wracać dość duży kawał drogi. Pomyślelibyście że każdy normalny kierowca bez paliwa jedzie na pierwsza możliwą stację, jednak jak się okazało nam paliwo nie było potrzebne. Stanęliśmy przez to na autostradzie – tym razem chłopcy byli zmuszeni do pchania busu gdyż ten nie chciał odpalić <można sobie tylko wyobrazić jak bezpieczne jest pchanie busu na autostradzie po której z jednej strony pędza samochody z drugiej jest barierka a za nimi przyczepka, która przy zjeżdżaniu z delikatnej górki po prostu zaczęła ich gonić>. Na całe szczęście jakoś udało nam się dojechać i przesiąść się w duży autokar – tam okazało się ze jesteśmy ostatnimi obozowiczami, więc nie ma miejsc podwójnych. Mi udało się dogadać z chłopcami aby się przesiedli, dlatego siedziałam razem z moim chłopakiem – inni nie mieli takiego farta. W Bułgarii okazało się, ze w hotelu nie ma dla nas miejsc i zostaniemy przeniesieni do innego hotelu – tym razem dobrego <hotel KALIAKRA>, jednak koleżanka w poprzednim roku nie miała szczęścia i trafiła do brudnego, daleko od morza i miasta motelu. Hah oczywiście trafienie do hotelu również łączyło się z 1,5 godzinnym jeżdżeniem po mieście, gdyż kierowniczka nie wiedziała gdzie on jest oraz nigdy wcześniej nie widziała go na żywo. Byliśmy traktowani w tym hotelu jak „biedne Polaczki, którym cudem udało się zobaczyć trochę wielkiego świata i trafić do hotelu dla bogaczy” . Zamiast pokoi 3-4 osobowych otrzymaliśmy pokoje większe. Chłopcy zmuszeni byli do spania w 6 na 3 łóżkach z czego jedno było rozkładaną kanapa przypominającą łóżko polowe. Cały pobyt związany był z wielka niewiadomą co będziemy robić za 5 min, gdyż „kochana i przeurocza” kierowniczka, pani Czesia, nie wiedziała kompletnie nic. Ogólnie kompletnie nie polecam tego biura – zamieszanie i nieprzygotowanie do obozu to główne cechy całego wyjazdu, pomijając nawet fakt, że byliśmy przez kierowniczkę traktowani jak banda gó...arzy, która powinna siedzieć cicho i cieszyć się, że została dowieziona na miejsce ( zaznaczę, że osoby które domagały się informacji w czasie podróży ze strony kierowniczki miało średnio w okolicach 18 lat i same załatwiały sobie ten wyjazd). Na całe szczęście to była moja ostania przygoda z obozami – dla innych radzę wystrzegać się tego biura i nie ignorować innych postów na forach, tak jak ja zrobiłam to przed wybraniem tego biura, gdyż później można oczekiwać tylko rozczarowania i zmarnowanych pieniędzy.
      • Gość: gość Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.dynamic.chello.pl 19.07.12, 12:51
        wybieram się właśnie na turnus od 27.07 z tym biurem. Troche mnie przestraszyłaś, teraz wole tam zadzwonić i dowiedzieć się czy te pokoje w Royalu na pewno dostaniemy. A z tym dojazdem na serio miałaś pecha. jakbyś mogła, to napisz na maila :)
        • dianaa14 Re: Steja- obozy młodzieżowe. 22.07.12, 09:23
          Ja też jadę na turnus od 27.07 :) Ty jedziesz z jakąś grupką znajomych czy sama ;D ?
          • Gość: Monika Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.12, 20:49
            z koleżanką ;) a skąd jedziesz?
      • veroniqe95 Re: Steja- obozy młodzieżowe. 30.07.12, 14:00
        Witam, dziś w nocy wróciłam z obozu w terminie 18-29lipca.Biuro nie spełniło swojego zadania.Zacznijmy od samego początku: do miejsca przesiadki miałyśmy jechać busem, zbiórka była wyznaczona o 23;3O,czekałyśmy trochę czasu aż przyszedł jakiś mężczyzna nie przedstawiając się ,ani kompletnie nie mówiąc kim jest i mówi do nas "to ja jestem", więc my do niego "no my też jesteśmy", dopiero po chwili powiedział,że ma dowieźć nas do Piotrkowa.Z tego co się dowiedziałyśmy facet całkowicie nie wiedział,gdzie jest miejsce zbiórki i za czym dotarł na miejsce błądził 20minut.Gdy już wsiedliśmy do busa okazało się,że walizki nie zmieszczą się do bagażnika i "jadą z nami" w środku busa, całe przejście zawalone.Następnie okazało się,że w Piotrkowie w autokarze nie ma miejsc i we trzy osoby siedziałyśmy na dwóch miejscach na końcu.Dodam,że tu osoby leżały sobie na przejściu bo miały taką zachciankę i ich miejsca były zajęte tylko przez ich bagaże podręczne.Droga do Złotych Piasków przebiegła spokojnie.Na miejscu znów spotkała nas niemiła niespodzianka.W ofercie było jasno napisane,że pokoje będą 3 lub 4-osobowe, okazało się jednak że zostaniemy zakwaterowani w 5osobowych pokojach a w nagrodę dostaniemy wycieczkę do Delfinarium.Z pokoi 2 osobowych zrobili 5-osobowe,było strasznie ciasno,nie było przejścia bo walizki zajmowały miejsce.Przez cały wyjazd nie wypakowałyśmy się,bo szafa była mała.Na spotkaniu z naszą genialną rezydent,dowiedzieliśmy się,że nie możemy siadać na kanapach w głównym holu, z podkreśleniem,że MY NIE JESTEŚMY GOŚĆMI HOTELOWYMI, to nie wiem kim byliśmy? Stołówka także inna niż w ofercie, posiłki podawane w dolnej części budynku, specjalnie przeznaczonej dla obozów.Co do jedzenia:Frytki,frytki i jeszcze raz frytki. Wycieczek fakultatywnych podobnież nie było.Chciałyśmy iść do Aquapolis ,zapytałyśmy się wychowawcy czy pójdziemy a odpowiedziała nam że nie,ponieważ się już pytała i nikt nie chciał, co prawdą nie było. Z resztą ta Pani nie wiedziała nigdy co robimy, ba nawet nie przychodziła o określonej godzinę na zbiórkę,znaleźć ją też było sztuką.Klimatyzacja działała bardzo słabo.Wyjechaliśmy dopiero o 21 do domu.Droga powrotna spokojna.
        Ogólnie pani Czesia była niedoinformowana, nie potrafiła nam udzielić podstawowych informacji, a wysłuchać naszych próśb wcale.
        Ogólnie nie polecam biura, wielki negatyw.
      • Gość: matka Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.multi-telekom.pl 06.08.13, 15:13
        Witam, masz całkowitą rację. Ja też PRZESTRZEGAM przed tym biurem (napisałam post o obozie w Grecji). Naiwna nie do końca wierzyłam w te negatywne opinie i teraz moja córka za to "cierpi". Ja też apeluję: czytajcie posty bo 90% z nich mówi prawdę i lepiej posłuchać rad byłych klientów tego nieszczęsnego biura niż przekonywać się na własnej skórze. Bo wakacje za niemałe pieniądze maja być wypoczynkiem a nie "szkoła przetrwania" 10 dni.
        • Gość: xxx Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.15, 19:05
          Mój syn wrócił bardzo zadowolony z Grecji dwa lata temu. W zeszłym roku równie zadowolony wrócił z Hiszpanii. W tym roku też wysyłam go na obóz do Loret :) Nie rozumiem skąd tyle negatywnych opinii. Może to zależy od turnusu/opiekunów? Moje dziecko na szczęście za każdym razem dobrze trafiło :)
      • Gość: a74 Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.glogow.vectranet.pl 28.07.16, 11:44
        To widzę że przeurocza kierowniczka Czesia kilka lat temu tez nic nie wiedziała ........
    • Gość: Mitreju Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.12, 23:40
      Prawdę powiedziawszy tego organizatora nie znam, mogę natomiast z czystym sumieniem polecić obozy organizowane przez firmę Soccerskills. W tym roku wyjeżdżają do Barcelony i wyjazd zapowiada się bardzo ciekawie, soccerskills.pl/?id=236
      • Gość: nero Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.12, 16:52
        soccer...co ????????? a cóż to za wynalazek :)
        na pewno trzeba polecać bo nie sądzę zęby ktokolwiek o tym słyszał...
    • Gość: Iga Steja. Hiszpania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 21:03
      Czy jedzie ktoś z was ze Stei do Lloret de Mar w terminie 09-21.08.2012 hotel Don Juan??
      • Gość: Anonim. Steja. Bułgaria. IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.12, 21:27
        Byłam ze steją w Bułgarii w hotelu Royal. Zdecydowanie nie polecam. W katalogu opisane były luksusowe pokoje, a tymczasem dostaliśmy pokoje 2,3 osobowe z dostawkami na 5osób. Koszmar! Przez cały obóz większość rzeczy była trzymana w walizkach, ponieważ nie było miejsca, by sie rozpakować. Miałam takie "szczescie", że ani klimatyzacja ani lodówka w naszym pokoju nie działała. Co do sprzątaczek .. wielu osobom zginęły rzeczy, ubrania, pieniądze. Jeżeli chodzi o jedzenie w hotelu są dwie stołówki. Jedna dla wczasowiczów, a druga ta dla obozów. Przez 2 tygodnie jedliśmy to samo. Na obiad i kolacje codziennie serwowane frytki, na które trzeba było czekać w kolejce. Jedynym plusem tego całego all inclusive były napoje bez ograniczeń. Basen ok, leżaki, bar, świetni animatorzy. Wieczorami organizowane karaoke. Organizacja całego obozu kiepska, obóz liczył jakies 130 osób, wychowawcy nigdy nic nie wiedzieli. Rezydentka szkoda gadać. Jako "niespodzianke" za 5osobowe pokoje dostaliśmy darmową wycieczke do delfinarium do Warny. Nie było organizowanych wycieczek fakultatywnych opisanych w katalogu. Rok temu byłam ze steją w Chorwacji i wróciłam zadowolona, a w tym roku to jakaś porażka.
        • Gość: anonim Re: Steja. Bułgaria. IP: *.dynamic.chello.pl 08.08.12, 19:40
          ja wróciłam z obozu w terminie od 27.07 do 7.08. Autokar wyjechał z godzinnym opóźnieniem ale opłacało się czekać. Dostaliśmy nowiutki 2 piętrowy autokar, no jechać nim to była sama przyjemność. Ogólnie jestem zadowolona, hotel fajny tylko pokoje małe. Na ludzi narzekać nie można, zarąbista atmosfera, zarąbiści ludzie. Gdyby nie pani rezydent, to opiekunowie wracaliby z nami z dyskotek ok. 4 - 5 w nocy. ale byli pod za dużą presją, nie mieli swojego zdania i to zaważyło na organizacji czasu. Zdecydowanie za dużo zbiórek, liczenia przez bramki czy czasami ktoś nie został w hotelu. Pani rezydent ttwierdziła że chrypa i gorączka to nie choroba i kazała chodzić na plażę, ale w bassenie nie pozwalała się kąpać, porażka. Jedzenie nie było najgorsze. Dla kogoś kto lubi wszystkie rzeczy to sobie pojadł, dużo rodzaju mięsa, sałatki, zupy, makarony. Owoców pełno, świeżutkie i słodkie. Lody do obiadu i kolacji. Nie można było narzekać. Napoje pod dostatkiem, soki,napoje gazowane, woda, kawa, kakao - wszystko. Sprzątaczki codziennie wynosiły tylko śmeici i dawały 2 rolki papieru. Bezpieczniej było zostawiać całą kase i sprzęt pod łóżkami, bo ich w ogóle się nie ruszały ani nie ścieliły. Pani Stefcia w recepcji i pani w sklepiku hotelowym rozumieją i mówią po polsku, a reszta po angielsku ( oprócz sprzątaczek ). Mi osobiście nic nie zgineło, bo ubezpieczyłam się kłóteczką na kod do walizki. Pierwszy i ostatni raz ze Steją, ale nie było najgorzej :)
      • Gość: bobi Re: Steja. Hiszpania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.12, 15:46
        Tutaj jest masa ludzi co się wybierają na obozy do Lloret:
        forum.travelway.pl/topic-2264.html
        • Gość: bobi Re: Steja. Hiszpania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.12, 15:47
          Coś link nie poszedł, tuta poprawny
          forum.travelway.pl/topic-2264.html
    • Gość: Agilla Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.13, 12:08
      Mój syn był na obozie z BP Steja w 2011 r. też w Hiszpani w Loret de Mar. On owszem bardzo zadowolony ale ja już mniej. Syn miał wtedy 13 lat. Np w Paryżu mieli dwie godziny czasu wolnego- i grupa trzech trzynastolatków jeżdziła sobie metrem po Paryżu bez żadnej opieki :-) super. Zastanawiam się co by zrobili wychowawcy gdyby te dzieci nie stawiły się na miejsce zbiórki (wychowawcy 28 lat- widać że młodzież- zero wyobraźni...)
      • Gość: Jola Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.15, 19:02
        moja córka była w ubiegłym roku w Bułgarii. wróciła bardzo zadowolona, o dziwo jedzenie jej smakowało, kadra bardzo okej, ok 23 cisza nocna. w tym roku również wysyłam ją na obóz z tego biura tyle, że tym razem do Hiszpanii :)
    • Gość: użytkownik Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.multi-telekom.pl 26.07.13, 23:38
      Biura podróży Steja nie polecam i nie radzę korzystać z jego usług.
      Byłem na obozie młodzieżowym w Lloret de Mar. Kierownik obozu, był zarozumiały, arogancki i nieuprzejmy. Z powodu jego pomyłki część grupy spóźniła się na obiad w dniu wycieczki do Tossy de Mar. Jednak on do winy nie chciał się przyznać i zrzucił odpowiedzialność na uczestników (jego zdaniem ponad 60 osób słuchało go „nieaktywnie” – ale on na pewno się nie pomylił) i opiekunkę.
      Informacje zawarte w katalogu nie pokrywają się z rzeczywistością w pełnym zakresie. Wyjazd powrotny do Polski miał być w godzinach popołudniowych, nie o godzinie 22. Ostatni posiłek, który przysługiwał uczestnikom to było śniadanie a suchy prowiant z pewnością nie mógł wystarczyć do momentu powrotu do Polski. Co więcej, Monako miało być tylko zwiedzane, w katalogu nie zostały zawarte informacje o planowanym pobycie na plaży, który dzięki złej pogodzie nie doszedł do skutku.
      Radzę również uważać na koszty wycieczek fakultatywnych. Wycieczka do Barcelony kosztowała 45€ a uczestniczyło w niej chyba 41 osób. 41*45€=1845€. Wydaje mi się stanowczo za dużo biorąc pod uwagę czas, który zajęła podróż do Barcelony (ok. 1 godziny) i to, że w cenie nie było ani jednego wstępu. Nie jestem pewny ceny karnetów do dyskoteki Tropics. Kierownik podał cenę 29€ a podobno jego rzeczywista cena to 20€. Nie podobały mi się też koszty wycieczki do pobliskich ogrodów zorganizowanej przez kierownika. Zapłaciliśmy za nią 4 euro, które miały pokryć koszty wstępu. Jednak przy wejściu do ogrodów zobaczyliśmy cennik, wg którego wejście dla osoby dorosłej kosztuje 5€ a dla dzieci 2,5€. Jeżeli płaciliśmy jak dorośli a mieliśmy zniżkę grupową to dlaczego, skoro tylko jeden uczestnik był pełnoletni. A jeżeli płaciliśmy wejście ulgowe to gdzie jest moje 1,50€? Nie był to koszt wejścia opiekunów, ponieważ koszt wejścia opiekunów = liczba opiekunów * 5€, czyli: 4*5€=20€. Grupa składała się z ponad 60 uczestników, więc przypada ok. 0,33€ na jednego uczestnika. W takim wypadku koszt wycieczki pieszej powinien wynosić ok. 2,83€ a ni 4€.
      • Gość: gość Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.14, 10:26
        Uwaga! Biuro wysyła grupę dzieci po raz kolejny do Lloret do Mar liczącą 33 osoby z jednym opiekunem, wmawiając mu, że po drodze dziećmi zaopiekują się opiekunowie z obozu młodzieżowego z innego biura podróży jadący z grupą tym samym autokarem. To tak jakby właściciel biura w restauracji dosiadał się do stolika osób, które zamawiają dobry obiad i żądał, żeby mu też podać. Oczywiście z opiekunami z innego biura nie ma żadnej umowy, w związku z czym osoby te nie są nawet upoważnione do opieki nad dziećmi. Informacja - przy grupach młodzieżowych obowiązuje zasada co najmniej 1 opiekun na 20 osób.
      • volvo74 Re: Steja- obozy młodzieżowe. 28.07.14, 08:42
        cena do tropicsu to 25 euro , córka płaciła podobnie za barcelone ale w tym było wejscie na stadion jechała z fan clubu i sobie chwaliła ,chciałem w przyszłym roku wysłać z Steją córkę bo mają w ofercie wyloty z Katowic ale chyba po przeczytaniu dam obie spokój , co do Almaturu nie wiem jak u nich jest ale córce odwołali obóz na 4 dni przed wyjazdem , zaproponowali inny obóz dla mnie to podważa ich wiarygodność
    • Gość: matka Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.13, 14:35
      witam, właśnie dziś moja córka dotarła do Parali w Grecji, obóz jest zorganizowany przez biuro podróży Steja w Jastrzębiu. Wg umowy młodzież miała być zakwaterowana w hotelu Posejdon a... wylądowała w podrzędnym (nie wiem czy mogę użyć nazwy hotel) Lilalo. Malutkie pokoiki na parterze bez balkonów , bez klimatyzacji, z... wnęka kuchenną (żywienie miało być w hotelowej restauracji) i chodzą na posiłki poza teren hotelu. Pierwszy obiad był obrzydliwy, jakiś makaron z pomidorami.
      Kiedy córka zrozpaczona zadzwoniła do nas, natychmiast skontaktowaliśmy się z pracownicami biura i bezczelnie nam tłumaczyły, że też się dziś dowiedziały o zmianie hotelu (jeśli hotel z 4 gwiazdkami można porównać z 2 !!!!). Żenada!!! Córka co roku jeździła na obozy za pośrednictwem biur podróży i wracała bardzo zadowolona. Nigdy moje dziecko ani ja nie skorzystamy już z usług tego biura. I innym też go nie polecam.
    • Gość: Elka Re: Steja- obozy młodzieżowe. IP: *.static.ip.netia.com.pl 22.10.14, 12:13
      Witam, ja już od kilku lat wysyłam dzieci na obozy z sunsportem z Kalisza i z całą pewnością mogę je polecić. sprawdzone w 100 %.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka