15.07.11, 22:31
Ależ jestem wkurzona! Żeby nie powidziec inaczej.
Kierowcy jadą z grupa ze swoich stron, ja jestem"obca".
Oni dbają o swoją dobrą opinię. Trasa jest trudna, więc kiedy dojedziemy gdzieś bez problemu , to oczywiście jest ich zasługa, co podkreślają głośno,mówiąc,że jestem im winna piwo.I nie chodzi o to piwo, bo mogę im potawić cały transporter.Jeśli zaś jest coś nie tak, to jest moja wina.I wyolbrzymiają to okropnie. Nie jestem przewrazliwiona na tym punkcie. Oczywiście ,że daje radę, ale , kurczę, czy takie łosie muszą mi zatruwać życie?Nie wspomnę już o słownictwie owych mistrzów.Jeden z nich był we Francji dłuższy czas( pracował na budowie),więc cokolwiek powiem, to onton komentuje głośno. W ogóle wszystko wie najlepiej, a to czego nie wie, to jest po prostu nie ważne, na przykład zwiedzanie jakiegoś obiektu. Wiem, daję radę i ok, ale nie ukrywam,że prymitywni kierowcy czasami mnie przerastaja i tyle.
Pozdrawiam brać pilocką. Musiałam się wygadać.
Obserwuj wątek
    • voyager_pl Re: kierowcy 15.07.11, 23:03
      "Trasa jest trudna"-co to znaczy?serpentyny,znaczne rożnice w poziomie-pionie?barykady na trasie?
      • kamyk4 Re: kierowcy 15.07.11, 23:09
        Ja cię rozumiem. Ostatnio jeżdżę z samymi burakami a do tego kombinatorami i kompletnymi lewusami. Już nei wspomnę o tym, że muszę się z nimi zwykle kłócić żeby jechali tak jak ja chcę a nie tak jak chce gps. No k... mać!
    • bluemar Re: kierowcy 15.07.11, 23:05
      agnicha6 napisała:

      >nie ukrywam,że prymitywni kierowcy czasami mnie przerastaja>...

      Nie przejmuj się- mnie czasem też :)
      Starają się chłopaki :) szef im powiedział :pamiętajcie klient ma być zadowolony
      bo po powrocie macie kopa w ... i oni "starają się" (to zdarza się często w firmach transportowych nie zajmujących się organizacją).
      A ponieważ nie rozumieją,że klient ma być zadowolony z całości imprezy to zaczynają "zarabiać" na pochwałę dla siebie na wszelkie sposoby-najczęściej rywalizując z pilotem,lub wręcz niszcząc jego autorytet i wizerunek.
      Błąd popełniają też początkujący organizatorzy uzgadniając z firmą transportową nie trasę i limit km ale wręcz dając kierowcom do ręki program.Co bezczelniejsi potrafią potem przy grupie kwestionować polecenia pilota- bo oni "mają w programie inaczej albo tego w programie nie ma".Jeżeli trafią na klienta niezbyt rozgarniętego pilot jest w bardzo trudnej sytuacji.
      Głowa do góry każda impreza się kiedyś kończy.:)
      • agnicha6 Re: kierowcy 15.07.11, 23:18
        ok. Wiem to wszystko, ale musiałam odreagować, dlatego napisałam. Czasami, a nawet często, mam fajnych kierowców, wspólpraca, zrozumienie itd, Wszystko gra.Ale tu się nie da.Dzisiaj już nawet użyłam ich języka, żeby zrozumieli i o dziwo, są do rany przyłożyć :-)))
        Nie będę tłumaczyła voyagerovi co to znaczy trudna trasa, bo chyba nie zrozumie. Może jest kierowcą?
        • agnicha6 Re: kierowcy 15.07.11, 23:30
          a krytykowanie programu to jest już nagminne. dalszy zmagań z mistrzami.znawcy jak byk!.Po co idziesz k... na ten cmentarz, przecież tam same umrzyki( to cytat, chodzi o Pere Lachaise),tego nie ma w programie, to po ciebie nie podjedziemy.
          Łaski bez , dam radę sama, jest cudowne metro. I wtedy mają się zjeść ze złości. Przecież Fragonard jest lepszy niż jakiś cmentarz. Tam podjedziemy, a jakże :-)))
          No cóz, chyba się wypalam.
          Pozdrawiam wszystkich.
          A jutro ciąg dalszy zmagań z mistrzami --))
          • bluemar Re: kierowcy 15.07.11, 23:48
            agnicha6 napisała:
            >tego nie ma w programie, to po ciebie nie podjedziemy.
            Łaski bez , dam radę sama, jest cudowne metro. I wtedy mają się zjeść ze złości. Przecież Fragonard jest lepszy niż jakiś cmentarz. Tam podjedziemy, a jakże :-))) >

            Mam takie spostrzeżenie to czy coś jest w programie czy nie-nie zwalnia kierowców z wykonania polecenia pilota jeżeli mieści się w ich ustawowym czasie pracy i oczywiście jest zgodne z zasadami ruchu.I to jest właśnie konsekwencja dawania do firm transportowych szczegółowych programów-organizatorzy sami prowokują konflikt.
      • voyager_pl Re: kierowcy 15.07.11, 23:25
        "najczęściej rywalizując z pilotem,lub wręcz niszcząc jego autorytet i wizerunek."

        A dlaczego do tego dochodzi?bo na początku jest nadmierne spoufalanie,propozycje do kobiet typu takie jak opisana w wątku poniżej.A dlaczego kierowca sobie pozwala?Bo nie czuje dystansu,który powinien być od samego początku.Mimo że spędzamy ze sobą kilkanaście godzin na dobę ,jesteśmy w pracy.
        Gdy od samego początku kierowca wie gdzie jest jego miejsce( jest od wykonywania poleceń zadanych przez pilota-oczywiście te muszą być sensowne i logiczne) nie może być mowy o niszczeniu przez niego wizerunku pilota.Jeśli próbuje ,grupa widzi że z nim coś jest nie tak a nie z pilotem.
        A od dobrej znajomości trasy jest pilot,kierowca może ułatwić pracę ale nie musi.Stąd te prymitywne wstawki o piwie.

        Dobrze z nimi nie jest,ale odpowiednim zachowaniem na początku imprezy można wytworzyć dystans,którego linii nawet głupek nie będzie próbował przekraczać.
    • macbelda.com Re: kierowcy 15.07.11, 23:21
      Aga, trzeba czasami zacisnąć zęby i jakoś przetrwać. Niezależnie od tego jak dobrze wykonujemy swoją pracę, ktoś, kto teoretycznie nie powinien, może popsuć jej efekty. Kierowca, pani w hotelu, zamówiony przewodnik, itd. itp. bywają nietykalni. My jesteśmy na pierwszej linii frontu i na nas wszystko leci... Szkoda również, że są tacy, co przypisują sobie to, co my robimy.
      Właśnie jestem po trzech wyjazdach, na których kierowców miałem super. Takich Ci życzę jak najwięcej. A jak się trafi jakiś niereformowalny, cóż, trzeba go ... i swoje robić dalej. Z niektórymi po prostu współpracować się nie da niestety. Ale na przyszłość będziemy wiedzieć, żeby ich unikać - i taki z tego pozytyw :)
      Wszystkiego dobrego!
      • voyager_pl Re: kierowcy 15.07.11, 23:30
        "Ale na przyszłość będziemy wiedzieć, żeby ich unikać" -tak ,i jak zobaczysz na odprawie pana zenka to spiep..gdzie pieprz rośnie.

        To nie jest rozwiązanie.Mniej spoufalości.
        Gdy będziesz pracować w biurze ,korporacji zobaczysz jak ustawiona jest hierarchia.I Pan Wojciech zanim nazwie Ciebie Panią Iwoną zapyta czy może....
      • agnicha6 Re: kierowcy 15.07.11, 23:35
        ja to wszystko wiem, jestem starym wygą.Jednak teraz , dzięki cudownemu internetowi mogę na bieżąco się wypisać, kiedyś było to możliwe po powrocie do domu...a wtedy już emocje opadały.
        Ale dzięki za reakcje, wiem doskonale,że nie jestem odosobniona w tym problemie.
        Pozdrawiam raz jeszcze.
        • justyna_korcz Re: kierowcy 16.07.11, 01:31
          Do Voyager:

          to że przechodzi się z kimś na "Ty" nigdy nie zwalnia z odpowiedniego zachowania i nie jest wytłumaczeniem, ani przyzwoleniem na obrażanie kogoś, wytykanie, czy niestosowne zachowanie.

          Problem polega na tym, że kierowcom brak wykształcenia i ogłady (większości) - sa to ludzie po zawodówkach, którym sie wydaje że jak 5 razy byli w Paryżu i wiedzą co gdzie się tam znajduje to znaczy że są światowi i obyci ludzie - a że nie wiedzą co jest ważne a tylko gdzie na boku można wyciągnąć kasę (czyt. Fragonard zamiast Pere Lachaise) jest tego najlepszym dowodem.

          Jedynym sposobem abyśmy wszyscy, jeździli w końcu z normalnymi ludźmi - nie wymagajmy doktorów i purystów - po prostu normalnych ludzi, którzy nie dostrzegają w autokarze pola walki, a miejsce współpracy, jest docenianie, pozytywnymi opiniami, tych kierowców, którzy są odpowiedzialni i mili we współpracy - piszmy to zajmuje chwilę. Piszmy jednak takze dobrze przemyślane i surowe opinie o tych , którzy do wożenia pasażerów po prostu się nie nadają, gwarantuję że "ręce z kierownic polecą" ! Bo nie o to chodzi by sobie wybierać kierowców, tylko naszym klientom :) którzy mają wrócić z wyjazdów zadowoleni.
          • bluemar Re: kierowcy 16.07.11, 08:18
            justyna_korcz napisała:

            > gwarantuję że "ręce z kierownic polecą" ! Bo nie o to chodzi by sobie wybierać kierowców, tylko naszym klientom :) którzy mają wrócić z wyjazdów zadowoleni.>

            Tak tylko,że klient nie zawsze jest zorientowany co jest efektem pracy pilota a co kierowcy i w skrajnym przypadku trafi do firmy z podsumowaniem pobytu:-kierowcy bardzo fajni (bo prawią np komplementy damom, albo opowiadają kawały) impreza też fajna tylko pilot taki sobie.
            Mnie zdarzały się już wyjazdy ,na których więcej energii musiałam poświęcić na pilnowanie żeby im nie wyszły ich "numery" niż na rozmowy z turystami i wykonanie programu.
            A z tym "wykasowaniem" różnie bywa- czasem organizator posiadający korzystny układ z firmą transportową przymyka oko na zachowania kierowców w stosunku do pilota.
            Również można usłyszeć po powrocie w małych biurach :- ja (czyt pracownik lub właściciel) byłam/-em z tymi kierowcami i wszystko było w porządku.Często też właściciele tych małych biur (głównie kobiety) po imprezie zasięgają opinii o pilocie u...kierowców i z takimi firmami nie radzę jeździć żadnemu pilotowi - po takim "wywiadzie" kierowcy są tak podbudowani,że prawidłowe prowadzenie imprez tej firmy staje się wręcz niemożliwe albo kosztuje zbyt wiele zdrowia. .

            justyna_korcz napisała:

            >...Jedynym sposobem abyśmy wszyscy, jeździli w końcu z normalnymi ludźmi...>

            Jedynym sposobem jest bezwzględny zakaz dla kierowców jakichkolwiek rozmów z turystami dotyczących przebiegu imprezy,programu,udzielania informacji,brania mikrofonu itp.
            To funkcjonuje w biurach tzw zachodnich,tam kierowcy mają już taki nawyk,że nawet nie próbują-
            nawet kiedy za kierownicą siedzi właściciel pojazdu.
    • piloci_na_facebooku z wcześniejszych dyskusji: współpraca z kierowcami 16.07.11, 11:33
      Zebrane wcześniejsze dyskusje na ten i podobne tematy w archiwum Forum PILOCI WYCIECZEK - dział: SPRAWY PILOCKIE

      Całe wątki:


      - zobacz: Kierowcy ;( (jak [...] jechać bezpiecznie i być w dobrej komitywie z kierowcami

      - zobacz: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? (o współpracy z kierowcami)

      - zobacz: Obowiązki kierowcy

      - zobacz: wspolpraca z kierowcami

      - zobacz: Pilot a kierowca!! współpraca!!!

      - zobacz: kwaterowanie

      - zobacz: czy przypadkiem nie będę spała w towarzystwie płci przeciwnej np. kierowcy

      - zobacz: jedynka dla pilota

      - zobacz: kierowca a pilot

      - zobacz: Znojmo-posiłki/bony dla kierowców/pilota

      - zobacz: zielona książka kierowcy

      - zobacz: Jesli kierowca otrzyma mandat na trasie...

      - zobacz: Czy pilot powinien pilnować czasu pracy kierowców?

      - zobacz: przekroczony czas pracy kierowców...

      - zobacz: czas pracy kierowców

      - zobacz: czas pracy kierowcy, wycieczki szkolne



      Pojedyncze posty w powyższym temacie z różnych innych dyskusji:

      - zobacz: Re: wahadło a sen

      - zobacz: za coś extra chcieliby parę groszy

      - zobacz: jakieś punkty sporne to rozwiązywać je tylko sam na sam z kierowcami

      - zobacz: ja z kierowcami nie dyskutuje

      - zobacz: zazwyczaj kierowcy znają już trasy, bo często tam jeżdżą, więc Ci pomogą w Re: Dylemat młodego pilota

      - zobacz: oni ciągle szpanuja ze ciągle pokazuja co to nie ja i wchodza z nami w konflikty to bajka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka