Dodaj do ulubionych

Autokary Rainbow

IP: *.piekary.net 14.05.12, 15:54
Witam! Pierwszy raz w życiu wybieram się na wycieczkę autokarową. Zawsze lecieliśmy samolotem, w różnych krajach co prawda zaliczyliśmy wiele objazdów, jednak były to przejazdy dzienne i autokary z lokalnych biur. Proszę o opinie osoby, które były z Rainbow na wycieczce autokarowej. W zasadzie chodzi mi o to czy można się wyspać w podróży, bo mam nocny przejazd do Włoch. Myślałam o zabraniu małej poduszki - jest sens? Jak z toaletą w autokarze, można korzystać bez problemu? W ogóle wszelkie wrażenia dotyczące podróży i rady mile widziane.
Obserwuj wątek
    • Gość: Eia Re: Autokary Rainbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.12, 16:36
      Spać? Hmmm, próbować zawsze można ;) mnie nigdy się nie udało zasnąć, pewnie dlatego, że ja potrzebuję do tego warunków niemal 'kosmicznych" - czyli absolutnej ciemności i bezwzględnej ciszy (w sypialni denerwuje mnie nawet kolorowy wyświetlacz na radiobudziku...). co do toalet - nie ma tak dobrze! Wyobrażasz sobie komfort podróży, gdyby każdy z kilkudziesięciu pasażerów chciał "skorzystać bez problemu"? Piloci z góry informują, że toaleta w autokarze ma charakter wyłącznie awaryjny, ale postoje organizowane są co 3-4 godziny, więc nie ma problemu z pęcherzem :)

      Miłej podróży
      • warmianka35 Re: Autokary Rainbow 14.05.12, 19:19
        Byłam z nimi w Grecji, Chorwacji i byłych republikach jugosławiańskich. Autokary ani gorsze ani lepsze od tych z innych firm. Normalne. Standardowo klimatyzacja i toaleta ( do użytku tylko w awaryjnych sytuacjach), zresztą tak samo jest i w innych biurach podróży. Postoje co kilka godzin na toaletę, także w nocy, a więc osoba, która nie ma jakiś problemów zdrowotnych da radę. Spanie to inna sprawa. Jedni śpią a drudzy nie. Uzależnione to jest od tego czy ktoś jest w stanie usnąć w autokarze. Ja akurat nie mogę, bo zawsze mi coś przeszkadza - taka natura. Zresztą w samolocie mam tak samo - nie to miejsce i nie ta cisza i oświetlenie. Ale może akurat tobie się uda. Niektórzy poduszki turystyczne biorą ze sobą i śpią na całego. Jeżeli więc chcesz wziąć poduszkę to bierz, na pewno nikogo to nie zdziwi.
        • Gość: betka Re: Autokary Rainbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.12, 20:15
          Ja też mam problemy z zaśnięciem w autokarze , wieczorem biorę aviomarin, trochę się pomęczę , w końcu zasypiam. Koło godz. 23, 24 kierowcy wyłączają większość świateł w autokarze, ale klima działa i robi się chłodno , przyda się coś do przykrycia. Na dwóch objazdówkach miałam mały pled , na ostatniej nie zabrałam, bo tylko powrotną noc spędzaliśmy w drodze i żałowałam. Poduszeczkę zabierz koniecznie:)
    • malaczarna189 Re: Autokary Rainbow 15.05.12, 00:43
      hm, nie wiem jak jest w Rainbow, ale gdyby ktos wahal sie nad wyjazdem z funclubem, z gory mowie- nie ma co! naprawde bylam w szoku jak przyjemny moze byc wyjazd na wakacje autokarem: klima, tv, czysto, regulowane fotele, duzo miejsca, toaleta.. mozna bylo jechac i jechac:)
      • Gość: Eia Kosz dla debilnego spamu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.12, 08:13
      • Gość: Aga Re: Autokary Rainbow IP: *.com.pl 15.05.12, 08:14
        Jezdzilam autokarem i z rainbow i itaka, z doswiadczenia itaka robi rzadziej przerwy co 4 godziny, rainbow czesciej nie wiem czy to dobre szczegolnie w nocy jak wiekszosc jednak spi, ale z drugiej storny mozna tez rozprostowac kosci. Autokary ok, zawsze czyste, akurat w przypadku czystosci bardziej dbaja o to z rainbowa, ale wogóle cvzysto jest w obu firmach :) chodzi o szczegoliki:) Poduszke zabierz koniecznie! glowa nie lata i nie budzisz sie co chwila, albo alternatywnie dmuchanego rogala na szyje, co do chlodu tez zalezy w ubiegłym roku bylo bardzo zimno (mimo ze wlochy) ale grube skarpetki i bluza wystarczyly (choc niektorzy biora sobie lekkie kocyki), w tym roku bylo cieplo i mialam tylko bawelniany dlugi rekaw. To zalezy co wlacza kierowcy, jak to mowia lepiej nosic niz sie prosic:) ja zawsze biore aviomarin ktory otepia i sie slodko spi:) mimo wszystko zawsze wychodze na postoje bo nogi cierpia i kazdy ruch sie przyda, nawet jesli nie chce sie wstawac o 2 w nocy bo zimno, co do toalet tak jak pisal poprzednik, nie korzysta sie z nich, tylko w skrajnych przypadkach, tylko raz mielismy taki przypadek ktos sie gorzej pcozul. Nie bylo natomiast atrakcji w stylu nieprzyjemne zapachy. Kierowcy maja zawsze wode/ piwo i oczywiscie cieple napoje herbatka kawka wiec mozna sie napic z rana na rozgrzanie:) z opoiesci kierowcow wiem tez ze najlepiej siedziec po prawej stornie autokaru poniewaz siedenia ustawione sa rzadziej i jest wiecej meijsca na nogi:) ale to juz zalezy od kolejnosci zgloszen na wycieczke:)
        • Gość: Zuzanna_88 Re: Autokary Rainbow IP: 195.150.224.* 23.05.12, 11:27
          Byłam na wycieczce z BP Rainbow w Turcji. Muszę przyznać, że autokar był bardzo czysty. Był to nowoczesny mercedes z rewelacyjną klimatyzacją i Wi-Fi. Toaleta jak wszędzie jest tzw. toaletą awaryjną, ponieważ ma ograniczoną pojemność, ale przystanki były na tyle często, że nikt nie miał z tym problemu. Siedzenia były bardzo wygodne i bez problemu mogłam zasnąć, kiedy tylko miałam na to ochotę.
    • nuova Re: Autokary 15.05.12, 10:04
      Czy nazwa bp ma tu jakieś większe znaczenie? Nie sądzę... Byłam na kilku wyjazdach, jedno bp, ile wyjazdów tyle modeli autokarów. Jedne lepsze inne gorsze. Zasada /myślę że w każdym bp ta sama/, że konkrety robi się na postojach ;) Postoje co 3, 4h. W trasie z wc w autokarze też można korzystać, ale piloci/kierowcy zwykle proszą o umiarkowane korzystanie z nich.
      Ja spać w a. nie umiem, ale jak jestem już kompletnie zmęczona, to na h udaje mi się zdrzemnąć. Myślę, że "rogalik" byłby najb. optymalny, ale jasiek też jest ok. Poza tym oparcia są robione chyba na wzór pleców wielkoludów, jeszcze nigdy nie udało mi się trafić na uchylne siedzenie w a., które jest wygodne ;) Aaaa i prawie zawsze biorę maść chłodzącą, żeby po nastu h jazdy trochę ulżyć opuchniętym nogom.
      • Gość: Eia Re: Autokary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.12, 11:30
        Potwierdzam - jasiek albo dmuchany zagłówek są bardzo przydatne, zwłaszcza że siedzenia i oparcia w autokarach potrafią być twarde i niewygodne (zależy oczywiście od modelu pojazdu); zawsze brałam też kocyk - kierunek podróży nie ma tu znaczenia, klimatyzacja robi swoje i przemierzając Włochy przyjemnie było okryć się w nocy (ja to zmarźlak jestem i przez 9 miesięcy w roku sypiam w skarpetkach ;). Koc jest też przydatny, żeby odgrodzić się od "otoczenia" - świateł w autokarze, odgłosów otwieranych torebek z chipsami, rozmów i szeptów współpasażerów. A kłopotu z tym bagażem nie ma, bo i tak podczas właściwej części wycieczki zostawia się go w schowku nad siedzeniami, żeby skorzystać ponownie w drodze powrotnej
    • Gość: nelle76 Re: Autokary Rainbow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.12, 13:53
      Drogie forumowiczki :) dziękuję za rady, ja niestety własnie nie umiem spać w podróży, jednak po nieprzespanej nocy jestem jak wypluta dętka, więc muszę choć na 3 godzinki przysnąć. Nie wiem jak to mi się uda, ale tabletki otępiające to dobry pomysł. Wspaniale, że nie będę wyglądać z poduszką jak kretynka, więc ją wezmę i jakiś kocyk. Do uszu kupię stopery i na oczy opaskę. Pewnie mój chłop będzie zrzędził po co mi to wszystko, a potem będzie mi podbierał.
      • Gość: Eia Re: Autokary Rainbow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.12, 14:39
        O, stopery to dobry pomysł - dzięki nim choć trochę można przytłumić ryk z telewizora jak puszczają filmy (niestety zawsze mam pecha trafić na jakieś komedie, że boki zrywać ;) ) Użycie stoperów obniża liczbę decybeli do normalnego poziomu (bo niestety o jakimkolwiek zagłuszeniu nie można mówić)
        • Gość: Aga Re: Autokary Rainbow IP: *.compnet.com.pl 15.05.12, 18:25
          weź ze soba jeszcze coś na wieczorna/poranna toaletę +jakas koszulka na zmiane, w kazdym objezdzie laduje sie od rana na zwiedzanie (bez hotelu) wiec odswiezenie sie przydaje. Poduszke maja prawie wszyscy wiec spokojna glowa:) ja mam jeszcze jedna wyprobowana metode tydzien przed wyjazdem lykam dziennie jedna tabletke diosminexu, w trakcie objazdu co 2,3 dni i zwiekszam znowu dawke przed powrotem i powiem szczerze nogi nie puchna!, na ostatnim wyjezdzie nie mialam i mialam dwa baloniki:/ filmy to chyba glownie MOJA WIELKA GRECKA WYCIECZKA WIDZIALAM TO JUZ 5 RAZY ihihih:) nie mysl o podrozy tylko o pieknych widokach jakie na Ciebie czekaja:)
          • Gość: Aga Re: Autokary Rainbow IP: *.compnet.com.pl 15.05.12, 18:27
            a i jeszcze tak serio, nie czuj sie jak kretynka, jezdza tacy ludzie, z takimi pomyslami ze glowa boli:) jeden pan polozyl sie na nocleg w przejsciu w autokarze i spal cala noc, nie wspomne juz o gustach kulinarnych od pieczonego kurczaka po kiszony ogorek:)
            • Gość: nelle76 Re: Autokary Rainbow IP: *.piekary.net 15.05.12, 20:33
              Dzięki! no zapachy to znam.... raz jak na objeździe siedziała przed nami taka starsza para babcia z dziadkiem i ona otworzyła nasz polski pasztet.... cały autokar zatęsknił za naszym jedzeniem :) E, no to widzę, że ja i tak mam minimalistyczne podejście. A jeszcze ktoś pisał o kawie czy herbacie w autokarze, można ją kupić? liczą sobie normalnie czy ceny jak w samolocie? albo lepiej ... ;)
              • Gość: Eia Re: Autokary Rainbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.12, 20:50
                nie wiem, jakie bywają ceny w samolotach, bo nie kupuję w nich napojów. W autokarach zresztą też nie, ale z tego co kojarzę, to kubek 0,2l chodzi po 3 zeta. Jest też woda w półlitrowych butelkach i piwo po piątaku ;)
    • nuova apropos jedzenia 16.05.12, 00:28
      Przypomniało mi się jak jednego razu, w drodze powrotnej do PL, ponad 1000 km od domu, pewni państwo w autokarze otwarli ...mielonkę. Zapaszek był nie do wytrzymania. Ja zabieram zwykle kabanosy do nich pieczywo, jakieś słodkie bułki z Biedronki, jabłka, banany, wodę min.; kawę i herbatę sprzedają kierowcy (mały kubek jest za 3zł), na stacjach gdzie robią postoje zawsze można kupić lokalne jedzonko (na Węgrzech płaciłam kartą, w Bośni płaciłam €, resztę dostałam w lokalnej walucie, bo tak chciałam), generalnie staram się nie zabierać opakowań szeleszczących, bo mnie głód dopada w nocy (może kiedyś nauczę się spać w autokarze;) ).
      Warto też ubrać się wygodnie, na "cebulę", buty nie pełne tylko sandały/klapki, skarpety na noc i polar/koc żeby przy włączonej klimie nie zamienić się w sopel.
      Zabieram mp3 (bo jak zapuszczą film, to muszę mieć alternatywę:) ) z radiem i czytam przewodnik po kraju docelowym (czytanie tylko do zmierzchu, po zachodzie słońca albo muzyka albo oglądam świat za oknem - po ciemku też bywa ciekawie).
      Z drobnych kosmetyków to wilgotne chusteczki, ch. higieniczne i pomadkę do ust zawsze mam przy sobie.
      • Gość: Aga Re: apropos jedzenia IP: *.com.pl 16.05.12, 07:16
        pasztety i mielonki :) a miałyście pulpety łososia w sosie koperkowym ?:) ahhh :) ja biore buły z zoltym serem ktory nie daje zadnych zapachow, rogale seven days, jakies batony ale nie czekoladowe zeby sie nie roztopily, wode wode jeszcze raz wode, banany cukierki orzezwiajace gumy paluszki jakies biszkopty itp husteczki tez jak najbardziej na tak tylko warto wczesniej wyprobowac bo ja np nie lubie takich kleistych, dobry jest tez CAREX buteleczke malutka mam juz chyba 2 lata i on tez dezynfekuje i nie ma po nim resztek- moge akurat polecic, kawka i herbatka tak jak pisały przedmówczynie po 3 zł za kubek, woda i piwko po piątaku:)
        • Gość: nelle76 Re: apropos jedzenia IP: *.piekary.net 16.05.12, 07:35
          Kurcze, jak tak dalej będzie to się okaże, że mam bagaż podręczny większy niż główny ;) Ja wam zdradzę sekret, który wymyslił mój mężczyzna... a właściwie teściowa. Bułka z... kotletem. Taki normalny schabowy upieczony, oczywiście nie za gruby, pozwoli się najeść, a i nie zepsuje się w cieple. Myślę, że wezmę termos z herbatą. kawki mój nie pije, a ja... liczę na włoską! W końcu jadę do kraju cappucino :) A ograniczenia w bagażu jakieś są ? wagowe, ilościowe...
          • Gość: Eia Re: apropos jedzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.12, 08:54
            Ja nie znoszę jedzenia w warunkach innych niż przy stole - dotyczy to nie tylko podróży autokarem, ale też innych okoliczności. Ale oczywiście w podróż zabieram ze sobą prowiant, który choć trochę stanowi namiastkę posiłków i nie odbiega znacząco od mojej diety (ja to na IG patrzę, więc wszelkie kanapki, banany czy biszkopciki nie wchodzą w grę...). Zawsze biorę marchewki i migdały, do tego kabanosy albo inne pakowane hermetycznie suche wędliny. kiedyś miałam jaja na twardo, ale wtedy wiedziałam, o której i gdzie będę mogła jeść - czyli poza autokarem podczas pierwszego postoju.

            A żeby było ciekawiej - to już po przyjeździe odstawiam swoją dietę w kąt i grzecznie i ze smakiem zjadam to, co zaserwują (a potrawom tym daleko od dietetycznych, oj daleko...). Jeśli przy stole, z talerzem i widelcem, to zjem wszystko bez wybrzydzania i typowego dla rodaków narzekania ("co??? znowu makaron? przecież ci Włosi nawet ugotować go porządnie nie potrafią, taki twardy...")
            • Gość: nelle76 Re: apropos jedzenia IP: *.piekary.net 16.05.12, 09:52
              A ja jem jak jestem głodna, niezaleznie od warunków. Często bywały polowe. Ja jestem fanką próbowania kuchni lokalnych, regionalnych i wszelkich, więc nie narzekam i kosztuję. Coś mi smakuje bardziej, coś mniej, ale generalnie jest ok.
              • Gość: Eia Re: apropos jedzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.12, 11:18
                Też jem jak jestem a głodna - a jestem o godzinie 8.00, 13.00 i 18.00 (organizm wyćwiczony sam dopomina się jedzenia o stałych porach). Co do lokalnej kuchni - oczywiście! uwielbiam regionalne specjały i staram się w miarę możliwości ich próbować. Ale nigdy nie narzekam na ofertę restauracji hotelowych - jak czytam narzekania wiecznie niezadowolonych turystów, że "każdego dnia na śniadanie to samo = jajka na trzy sposoby, płatki, wędliny i sery". Na litość - a kto mówi, żeby codziennie jeść to samo, co poprzedniego dnia? przecież takie osoby we własnej lodówce też mają identyczny zestaw produktów...
                • Gość: nelle76 Re: apropos jedzenia IP: *.piekary.net 16.05.12, 13:17
                  hehe racja, a nawet czasem jest więcej niż w lodówce;)
                  • Gość: Eia Re: apropos jedzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.12, 14:47
                    Prawda, przecież u siebie w domu nikt nie wykłada na stół jednocześnie płatków czekoladowych, kiełbasek, kilku rodzajów sera i nie przyrządza jaj na trzy sposoby dla jednej osoby. Ale nieee... trzeba skargę napisać - bo wczoraj była jajecznica, i dzisiaj też jest w podgrzewaczu :)

                    Upsss, odbiegamy od tematu
                  • Gość: ga Re: IP: *.158.208.165.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.05.12, 16:42
                    Witam ! a na ostatnim parkingu przed celem weż z podręcznego bagażu czyste rzeczy na auto grillu poproś klucz od prysznica i jestes gotowa do zwiedzania za parę godzin. Bo jednak przejazd przez Polske a potem pozostałe kraje trwa prawie całą noc. Mówie to z doświadczenia bo jechałam cały dzień z Gdańska i potem cała noc a od rana zwiedzaliśmy Wenecję ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka