Dodaj do ulubionych

Kenia Classic - wróciłam

IP: *.tktelekom.pl 08.12.14, 10:50
Wróciłam z wycieczki Kenia Classic z biura RT. Mogę służyć radami, opiniami osobom wybierającym się na podobne wycieczki do Kenii. Osobiście jestem mega zadowolona i wiem ,ze jeszcze do Afryki wrócę...
Obserwuj wątek
    • Gość: me myself and I Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.client.duna.pl 08.12.14, 11:26
      Czy możesz podac nazwy hoteli i lodgy/ów, w których nocowaliście w ramach objazdu (Mombasa i parki)? Jakie były temperatury? Szczególnie interesują mnie temperatury nocą i wczesnym rankiem w parkach. Z góry wielkie dzięki za odpowiedź.
    • Gość: tomi Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.14, 11:28
      witam
      jaki hotel wybrałąś na pobyt?
      jakie są ceny pamiątek jaką walutę zabrać i gdzie najlepiej wymienić?
      • ja-n Re: Kenia Classic - wróciłam 08.12.14, 18:42
        Witam
        jaka pogoda na safari i podczas pobytu
        • Gość: saramia Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.ostnet.pl 08.12.14, 22:22
          Pogoda na safari jak i na późniejszym tygodniowym pobycie była bardzo dobra , jedynie padało w nocy w dniu przylotu i raz przez pół dnia na pobycie. a tak średnio 30 -35 stopni...noce bardzo ciepłe. Nawet podczas porannego safarii nie było potrzeby zakładać długich rękawów, czasami tylko na powrocie z popołudniowego troszkę wiało i wtedy coś dłuższego mozna było mieć. Wyjazdy na safarii sa bardzo wcześnie rano( 5,30 -6,00),więc nie nastawiajcie sie na wylegiwanie w łóżku... Co do noclegów to po przylocie pierwszą noc spędziliśmy w Mombasie w hotelu Mombasa Beach , hotel średniej klasy, bez szału i uważajcie tutaj na komary, mnie pogryzły, były w pokojach ( nie we wszystkich, bo dzieci spały piętro wyżej i u nich komarów nie było) ale Mugga sie tutaj przyda :) Noclegi na safari : dwie noce w okolicach parku Amboseli , lodge : "Sentrim Aboseli", namioty o bardzo fajnym standardzie, w Lake Nakuru spaliśmy w fajnym hotelu nad samym jeziorem - jedna noc, a w Masai Mara dwie noce w namiotach , w większej juz dziczy, sarenki sobie spacerują przy namiotach, lodge o nazwie: Siana Spings. Noce podczas całego safari bardzo ciepłe...my praktycznie nie ubieraliśmy długich rękawów. Przy lodgach są baseny .
          Co do samego safari to wszystko jest świetnie zorganizowane, nam udało się zobaczyć cała Wielka 5.

          Pieniążki wymienialiśmy w hotelu Mombasa Beach, i z tego co pamiętam to w mozna też w logde w Amboseli wymienić po całkiem fajnym kursie. Najkorzystniej wymienia sie jednak na lotnisku ale My przylecieliśmy przed 21 i kantor był już nieczynny.

          Drugi tydzień spędziliśmy na błogim lenistwie w hotelu Neptune Palm Beach.. i to był raj na ziemi..
          Jeśli macie jakieś pytania jeszcze to piszcie :)
          • Gość: tomi Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.14, 23:13
            napisz proszę jakie są ceny w Kenii ile kasy należy mieć ze sobą?
            • Gość: saramia Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.tktelekom.pl 09.12.14, 08:33
              Ceny sa zróżnicowane...w markecie w Mombasie napoje, kawa, słodycze są cenowo podobnie jak u nas, w sklepikach przydrożnych , na postojach podczas przejazdów jest znacznie drożej, często nie ma napisanej ceny na artykułach i trzeba się targować podobnie jak z pamiątkami, które polecam kupować u Masajów ( jak będzie ktoś w wiosce masajskiej). My mieliśmy opłacony transport, noclegi, wyżywienie, więc kasa była nam tylko potrzebna na pamiątki i małe zachcianki typu np. piwo w lodge na safarii. Aczkolwiek rękodzieła afrykańskie ( maski, rzeźby, biżuteria) są tak ładne,że łatwo wydaje się kasę niestety..Ilość potrzebnej kasy jest zależna od tego co chcesz kupować, bo są pamiątki za 10 dolarów..a także za 300 dolarów. Zawsze warto mieć też kartę kredytową, my w markecie płaciliśmy kartą bez żadnych problemów.
          • Gość: me myself and I Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.client.duna.pl 09.12.14, 12:06
            Wielkie dzięki za wszystkie informacje! Napisz jeszcze, proszę, coś o przelocie wewnętrznym - czy odbywa się sprawnie, ile trwa, jakiego typu to jest samolot, itd. Kto był Waszym polskim pilotem? Czy w lodgach można kupić wodę butelkowaną (jeśli tej, która jest przydziałowo w namiotach nie wystarczy), czy napoje tylko na szklanki w barze? Czy w namiotach w obu parkach są w pokojach czajniki? Jak faktycznie jest z przydatnością latarki i czy warto mieć więcej niż jedną na rodzinę?
            • Gość: saramia Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.ostnet.pl 09.12.14, 18:27
              Przelot wewnętrzny z Nairobi do Mombasy zaskoczył nas bardzo pozytywnie. Świetny nowy samolot lini kenijskich z darmowym cateringiem ( cola, soki, ciasteczka) , komputerkami przy każdym siedzeniu, poduszkami pod głowę..po prostu komfort porównując lot Enterem z Wawy do Mombasy. A sam lot trwał ok 45 minut. Na safari naszym pilotem była Monika Miąsik, bardzo kompetentna osoba...niestety po naszym safari zmieniała kierunek pilotowania na RPA .
              Co do wody, to nie musicie sie martwić...nie brakuje jej.,codziennie w busach jest lodówka z wodą a w namiotach tez jest woda butelkowana... tak wiec wody Wam na pewno nie braknie.W barze można sobie po kolacji spokojnie kupić kenijskie piwo... długo nie posiedzicie, bo w lodgach ok. 22 -23 wyłączany jest prąd ale i tak poranne wstawanie na safari i te emocje które są po każdym dniu powodują ,ze zasypia się szybko :)
              Co do latarek , to możecie zabrać jedną ( ja tez byłam z rodziną, na dwa namioty), w lodgach latarki są bardzo często na wyposażeniu pokoju ( u nas były), ale i tak nie były potrzebne :)
              Czajniki były w Amboseli i Lake Nakuru...:)

              Zazdroszczę Wam wyprawy...ja wróciłabym tam już dziś... i na pewno jeszcze Afrykę odwiedze :)

              • Gość: me myself and I Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.client.duna.pl 09.12.14, 19:59
                bardzo, bardzo dziękuję za taką porcję optymistycznych wieści :)
                • belfer33 Re: Kenia Classic - wróciłam 12.12.14, 10:42
                  Super, że pojawiły się aktualne informacje na temat Kenii Classic. Pozwolę sobie podrzucić jeszcze kilka pytań. W katalogu piszą nie tylko o długich rękawach i długich spodniach, bo chłodno (z wcześniejszych wyjaśnień rozumiem, ze raczej zbędne) ale tez o pełnych butach, szalikach i chustach do ochrony przed kurzem i wiatrem. Mogłabyś się do tych zaleceń ustosunkować?
                  Czy przejazdy są bardzo uciążliwe? Podobno ma to być 7-9 godzin jazdy. Tak bez żadnych atrakcji po drodze? Tylko toalety :) ? Cała trasa pokonywana jest tymi 6-osobowymi busikami? A według jakiego klucza biuro rozlokowuje ludzi w tych busikach - według listy? I jeszcze pytanie o ten nieszczęsny bagaż. O co tu chodzi w tych zaleceniach biura aby to były elastyczne torby. Chodzi o to aby było mało bagaży, czy żeby nie było kółek w walizkach czy o co?
                  A jaka jest przykładowo cena piwa czy wody mineralnej w lodgach na safarii?
                  Jak czasowo wygląda ostatni dzień objazdu? Jest jakiś czas wolny w Nairobi? Podobno jest tam takie zoo z maluchamii, które można sobie pogłaskać, nakarmić itd. Może można sie tam wybrać? O której jest wylot z Nairobi?
                  Tak się już rozpędziłam z pytaniami o drobiazgi ale nie mogę się już doczekać wyjazdu.
    • Gość: me myself and I Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.client.duna.pl 13.12.14, 11:53
      w takim razie dołączę się jeszcze ja: czy trzeba się spodziewać problemów z zasięgiem telefonów komórkowych (mam na myśli zwłaszcza T-mobile)? czy gdziekolwiek w ramach noclegów na trasie objazdu można liczyć na dostęp do wi-fi?
      • Gość: PAULA Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.14, 15:24
        a jak z bezpieczeństwem , na safarii, w hotelach , w Mombasie .Wylatujemy 24.01.2015 na powitanie z Afryką
        • Gość: koalla88 Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.14, 22:09
          jak z wtyczkami do kontaktów w hotelach - czy są europejskie wejścia?
          A czy na przelotach wewnętrznych bardzo kontrolują wagę bagażu? - jaki jest limit?
          Czy robiliście jakieś szczepienia bądż inne tego typu przygotowania przed wyprawą w tamte rejony?
          dzięki :)
          • Gość: saramia Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.tktelekom.pl 15.12.14, 09:13
            Pytań dużo..ale postaram sie na wszystko odpowiedzieć...:) co do ubioru to przyda sie coś z dłuższym rękawem ale nie grube,cienka bawełniana bluzka, co do spodni, to to ja raz ubrałam długie lniane spodnie, dzieci cały czas chodziły w krótkich spodenkach, chustę miałam ale na naszym safari nie kurzyło się mocno , chyba ,ze po drodze gdy przed nami jechał inny bus to wtedy było trochę kurzu ale wystarczyło przymknąć szyby. Butów pełnych nie trzeba, chyba ze jakieś tenisówki, takie letnie... Przejazdy są uciążliwe to fakt, postoje były na toalete,my ten czas przejazdu wykorzystywaliśmy na drzemkę, na książkę ale i na rozmowy ( warto postarać się o fajne towarzystwo w busie , dobrać się wiekowo). W sumie to pilotka dzieli ludzi na busy ale pyta wcześniej czy są już zgrane grupy,więc można samemu sobie skompletować ekipę.Jest to ważne , boi będziecie spędzać ze sobą dużo czasu ( w busie jest średnio 5-6 osób + kierowca).My sami podeszliśmy do pilotki Moniki i poprosiliśmy o "przydział" fajnych osób.

            Co do bagaży, to nie jest tak ,ze zakazane są walizki czy twarde torby. Po prostu jest mało miejsca z tyłu busa i torby są układane jedna na drugiej, wiec gdy jest miękka to można ją bardziej upchać, ale były osoby z mniejszymi walizkami.My mieliśmy wykupiony jeszcze tygodniowy pobyt po safari, byliśmy cała rodziną 2+2 i tak to rozwiązaliśmy, ze mieliśmy dwie duże walizki i dwie miękkie torby, torby zabraliśmy na safarii a walizki zostały w hotelu ( już podczas pakowania segregowałam co idzie na safari a co na wypoczynek )

            Co do cen w lodgach, to woda była w namiotach nie było potrzeby kupowania, podobnie jak w busach na safari, była lodówka z butelkowana wodą i nie zdarzyło się aby jej brakło...:), piwo kosztowało po przeliczeniu 12-14 zł

            Ostatni dzień jest dokładnie zaplanowany z wizytą w Muzeum Karen Blixten, obiadem w restauracji nad jeziorem..czasu wolnego nie ma za wiele..wszystko zależy jak szybko dojedzie się z Masai do Nairobi...czasami są duże korki na drodze. Wylot z Nairobi mieliśmy ok. 19-tej, czas przelotu ok. 45 minut, samolot kenijskich lini bardzo fajny z darmowym cateringiem ( cola, soczki, ciastka), z monitorami do oglądania filmów, czysto i bezpiecznie.

            Co do telefonów, to rożnie bywa z zasięgiem w lodgach, internet wi-fi był w lodgy w Parku Amboseli ( Logde Sentrim Amboseli) , w Masai nie było internetu i był problem z zasięgiem...w Lake Nakuru był zasięg i internet ( w hotelu)
            • Gość: saramia Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.tktelekom.pl 15.12.14, 09:35
              Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to nie ma się czego obawiać. Na safari jak i ogólnie w Kenii jest bezpiecznie. Oczywiście nie wychodzi się samemu po zmroku poza teren lodgy, zresztą w każdej logdy są strażnicy z teren jest ogrodzony. W hotelu w Mombasie ( tranzytowym , gdzie spędziliśmy pierwsza noc i część ostatniej) jest również bezpiecznie, jedynie mogą dokuczać komary wiec Mugga w Mombasie się przyda, na safari komarów nie widzieliśmy.

              Co do wtyczek, to warto zabrać sobie przejściówkę ,typ angielski z trzema bolcami ( ja kupiłam w Media za 20zł) chociaż w niektórych lodgach były na wyposażeniu i można też pożyczyć w recepcji ( aczkolwiek jest tez sposób aby korzystać z gniazdek bez przejściówki, wystarczy patyczek do uszu , dla wtajemniczonych:)

              Na przelotach wewnętrznych , nie było problemu z bagażem, limit chyba 15 kg ale nie jestem pewna, nas było 4 osoby wiec i tak mieliśmy duży zapas, zawsze można się dogadać z kimś z wycieczki jeśli ma się dużo pamiątek , niektóre szczególnie figurki trochę ważą.

              Co do szczepień to żóła febra jedynie i Malarone aczkolwiek nie wszyscy na wycieczce to zażywali. My braliśmy i nie odczuliśmy żadnych negatywnych skutków ubocznych..

              Jak są jeszcze jakieś pytania... to proszę piszcie :) pozdrawiam , życzę udanej wycieczki i wielu pięknych wrażeń..
              • Gość: me myself and I Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.client.duna.pl 15.12.14, 11:12
                Dzięki :)
    • moblister Re: Kenia Classic - wróciłam 08.01.15, 15:36
      Kenia musi być piękna, ale niebezpieczna zarazem. Jakieś szczepionki? Co warto jeść, a czego na pewno nie próbować? Jakieś porady w które rejony lepiej się nie zagłębiać?
      • belfer33 Re: Kenia Classic - wróciłam 09.01.15, 09:00
        Wróciłam z Kenii Classic i skoro sama dużo skorzystałam z informacji na tym forum, dodaję coś od siebie.
        0. Wycieczka mega męcząca. Praktycznie spędza się tydzień w samochodzie. Przejazdy naprawdę bardzo długie. Choć po drodze szutrowej jechaliśmy tylko do Masai Mara, ale aż 3 godziny. Wytrzęsło bardzo. Do tego busiki nie mają klimatyzacji, czyli otwieramy okna a to oznacza, że jest bardzo głośno w busie. Przerwy naprawdę tylko na toalety, które na szczęście sa na tyłach dużych sklepów z upominkami więc przerwa trochę dłuższa jeśli ktoś coś kupuje. Podam przykładowy rozkład dnia. Do hotelu w Mombasie dotarliśmy ok.23, kolacja, przepakowanie walizek, czyli spanie ok.24.00 Pobudka o 4.00, pakiety śniadaniowe i o 5.00 w drogę. Po drodze złapaliśmy gumę więc lodgy trafiamy ok.15.30, obiad i bez kwaterowania 16.15 na safarii do ok.19.00. kolacja. Na szczęście następnego dnia nie ma przejazdu.
        1. Polar koniecznie wziąć i to niekoniecznie najcieńszy. Ogólnie w Kenii wieczorami i rankiem jest oczywiście przyjemnie ciepło. Ale jak sie jedzie na safarii o 6.00, to w samochodzie potężnie wieje (dach podniesiony) i naprawdę można zmarznąć. My do tego Masai Mara, z powodów technicznych, jeździliśmy jeepami bez okien - zimno.
        2. Adaptera nie ma sensu brać bo i tak może nie pasować. Wystarczy patyczek, np.kolec akacji :) , którym trzeba przesunąć blokadę w górnej, pojedynczej dziurce.
        W każdej lodgy (w której my byliśmy) były ręczniki i kosmetyki. W Amani (Masai Mara) - nawet duży balsam do ciała z dozownikiem.
        3.Latarki się mogą przydać ale nie są niezbędne, bo i tak jak już gaszą światła to śpimy "jak zabici" a nie szwendamy się bo i tak nie ma gdzie.
        4.Z wodą butelkowaną żadnego problemu. Faktycznie mają w busikach dla nas po 1litrze. Do tego zawsze mieliśmy w lodgach małe butelki. A i po drodze na stacji benzynowej można kupić dla odmiany jakąś np. colę. Ale uwaga - trzeba jednak mieć szylingi.
        5.Co do kupna jakichś pamiątek - maski (choć pilotka przestrzegała, że magia itd), figurki małe i ogromne, malowane na płótnie obrazy - cudne. Targować się trzeba mocno, bo negocjacje nie są łatwe. Choć nam udało się zejść z ceny 125$ do 20$. Tylko, że za tą cenę taki sam obrazek można było kupić bez negocjacji .... na lotnisku. Na lotnisku jest ogromna ilość sklepów właśnie z wszelkiego rodzaju pamiątkami z drewna, z masajskimi koralikami nie tylko biżuteria ale i paski, japonki itd, wybór magnesów taki że głowa boli. a ceny naprawdę takie same jak wytargowane z trudem na trasie albo niższe niż w sklepikach w lodgach.
        6.Pilotka polecała sklep Nakumat w Mombasie, niedaleko hotelu Mombasa Beach, że tam można kupić pamiątki, kawę, herbatę. Tyle tylko, że to jest po prostu europejskie centrum handlowe. My nie trafiliśmy na pamiątki kenijskie i w ogóle nic egzotycznego. No, kawa i herbata oczywiście w markecie były. Można tu płacić kartą, choć wygląda to podejrzanie, bo nie mają terminala tylko spisują numer karty i trzeba złożyć podpis.

        To chyba tyle co mi przyszło do głowy aby uzupełnić albo podać z mojego punktu widzenia. N może jeszcze uwaga co do pilotki. Monika Jordano - niestety jako pilot beznadziejna, nie pamiętała co mówiła w którym busie, nic nie opowiadała o zwierzętach (bo jej szkoda głosu) a co do organizacji dnia nie można się było nic dowiedzieć poza np. pobudka o 5.30 a co dalej... Zapominała podać w jakich godzinach jest prąd itd. Ale i tak nie mamy wpływu na to z jakim pilotem pojedziemy .
        Jeszcze tylko co do uciążliwości wyjazdu. Mega ciężko, ale .... radość lwiątek z powrotu mamy BEZCENNA. O zmęczeniu się zapomina. Nigdy nie sądziłam, że oglądanie życia zwierząt może być tak pasjonujące.
        • Gość: tp Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.01.15, 15:03
          Czy w sklepach na lotnisku można bez problemu płacić kartą - czy tam są normalne terminale, czy podobnie jak w tym centrum handlowym spisują numer karty?
          • Gość: firefox Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.15, 21:24
            Dołączam się do pytania. Oraz waluta dostępna w kantorach - taka informacja też by mi się przydała.
            • staserka Re: Kenia Classic - wróciłam 16.01.15, 06:45
              Warto zaopatrzyć sie w szylingi kenijskie . Można bez problemu wymienić na miejscu . W kantorach przeważnie dolary euro i funty plus waluta okoloafrykanska - szylingi tanzańskie, randy etc . W wielu miejscach można płacić dolarami ale reszty wydawane są już w szylingach.
              Ja dosyć często podrożeje przez lotnisko w Nairobi. Są tam tylko dwie restauracje/ kawiarnie . W jednej z nich można płacić jedynie szylingami. Duty free w Nairobi jest o wiele droższe niż na europejskich lotniskach. Nie polecam.
              Pamiątki najlepiej kupić w lokalnych sklepach . Omijać "szerokim łukiem "kaka" który będzie za Wami chodził i namawiał na kupno jakiś pamiątek . Ceny mogą być nawet dziesieciokrotnie wyższe. U Masajów tez średnio 3 razy drożej . Ogólnie każda ofertę należy podzielić na pół i od niej zacząć sie targować .
              Nairobi słynie z tego ze jest bardzo dużo kradzieży. Tutaj sie mówi " night robbery " zamiast Nairobi . Wiem, ze przy wyjazdach zorganizowanych raczej przebywa sie w większych grupach, ale mimo wszystko radziłabym wystrzegania sie rozmów przez komórkę na ulicy czy ostentacyjnego pokazywania gdzie chowacie portfele.
              W Mombasie tuż niedaleko nakumatt jest fajny park gdzie można karmić żyrafy .
              Jeśli bardzo zależy Wam na dostępie do internetu to można kupić zestaw startowy airtel i np podłączyć sie do 3G . Takie zestawy są bardzo tanie i dostępne dosłownie wszędzie.
              Przepraszam ze wtraciłam sie w wątek ;-)
              Ja akurat mieszkałam przez lata w Tanzanii tuż przy granicy z Kenia i byłam jej bardzo częstym gościem. Z chęcią mogę odpowiedzieć na kilka pytań " tych od kuchni " ;-)
          • belfer33 Re: Kenia Classic - wróciłam 19.01.15, 22:28
            Szczerze mówiąc nie wiem czy są normalne terminale do płatności kartą , bo na lotnisku pozbywaliśmy się kenijskiej gotówki, no czasem też dolarów :)
            • gosia8619 Re: Kenia Classic - wróciłam 08.02.15, 18:58
              Jesli ktos chcialby po objazdowce zobaczyc cos wiecej to mam kontakt do Kenijczyka (2 lata temu byl naszym kierowca na objazdowce Kenia Classic) - chetnie pokaze swoj kraj i sobie "dorobi"
    • ja-n Re: Kenia Classic - wróciłam 09.12.15, 20:02
      wróciłem z safari Kenia Classic i pobytu Neptune Paradise
      • ja-n Re: Kenia Classic - wróciłam 13.01.16, 19:30
        Do saramia byłaś na safari w Tanzanii jaka była pogoda bo w tym czasie na Kenia Classic było bardzo mokro i jak było ze zwierzętami bo masz porównanie do poprzedniego safari
      • ja-n Re: Kenia Classic - wróciłam 13.01.16, 20:12
        Do saramia byłaś na safari w Tanzanii jaka była pogoda bo w tym czasie na Kenia Classic było bardzo mokro i jak było ze zwierzętami bo masz porównanie do poprzedniego safari Wpisz swoją odpowiedź
      • Gość: Kiena Re: Kenia Classic - wróciłam IP: 1.54.165.* 14.01.16, 04:16
        ja-n i jak w Neptune Paradise? Rozważam tę miejscówkę na wypoczynek bardzo mocno i jestem głodna opinii. Daj znać proszę jakie masz ogólne wrażenia, jak wyglądały pokoje, jak były wyposażone, czy było czysto, czy przyjemne miejsce itp?
        • ja-n Re: Kenia Classic - wróciłam 14.01.16, 17:08
          Hotel Paradise zasługuje na swoje gwiazdki wrażenie bardzo pozytywne nie ma różnicy między Vilagge można korzystać z obydwóch hoteli bo to resort pokoje bardzo dobre my mieliśmy w pierwszej linii od oceanu. Jeśli chodzi o okolice to nie ma gdzie iść

    • pumapuma Re: Kenia Classic - wróciłam 01.12.16, 14:42
      Ja szczerze polecam Franco Kilonzo :)
      Można się wybrać na safari typu 1-2 dni jadąc jeepem z Mombasy albo z Nairobi, albo można sobie na własną rękę zorganizować safari we wsparciu ze strony Franco:
      np. na 7 dni, czyli kupujemy lot, informujemy Franco w jakim terminie chcemy przylecieć, jego kierowca odbiera nas z lotniska i zawozi na kwaterę do Parku Narodowego, lub np. do Nairobi na 1 nocleg a potem na safari, gdzie codziennie nocujemy w innym miejscu i w innym parku.
      Kombinacji jest wiele, i myślę, że warto skorzystać :)
      Druga opcja "dla wygodnych" to przylot z TUI do hotelu z wyżywieniem, i wyjazd na safari typu 2-3dni.
      Też fajnie, ale trzeba więcej kasy wydać bo i na luksusowy hotel niestety..
      Ceny ma bardzo konkurencyjne, a kierowcy są kulturalni i znają języki obce: francuski, angielski, niemiecki lub włoski. Zależy jak się umówimy z Franco, jakiego ma nam dać kierowcę :)
      Ja wraz z moimi znajomymi byłam we wrześniu na tydzień z TUI (strasznie drogo) + 2 dni safari w Tsavo East oraz Snurkowanie (z biurem FKILO) z instruktorami na Wasini :)
      Z tego co wiem, to można sobie kupić lasta do Mombasy z TUI, więc moszt byłby znacznie niższy, plus safari z biurem FKILO tanio, i idealne wakacje :)
      Było super :) Polecam :)
    • Gość: Elwira Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.16, 14:23
      Słyszałam dużo dobrego o tej wycieczce, dlatego zastanawiam się nad wykupieniem jej w tym sezonie. Mam jednak pewne obawy o dwie rzeczy: jedzenie oraz komary. Kwestia jedzenia: mam wrażliwy żołądek, czy myślicie, że mogą mnie spotkać rewelacje gastryczne? Czy ktoś miał z tym problem? Czy jedzenie jest dobrej jakości? Druga sprawa: malarone. Czy da się tego dziadostwa jakoś ustrzec? Może jest jakiś inny środek, mniej inwazyjny, albo może moskitiera i mocny DIT wystarczą?
      • bry46 Re: Kenia Classic - wróciłam 13.12.16, 22:23
        Byłem 3 lata temu-Kenia Clasic+tydzień w Mombasie w grudniu-komara nie widziałem i żadnych problemów żołądkowych a malrone;co to takiego?Jedż nie bez obaw:-)))
        • Gość: Elwira Re: Kenia Classic - wróciłam IP: *.dynamic.chello.pl 14.12.16, 02:48
          Dzięki za odpowiedź! No właśnie planuję w drugiej połowie stycznia jechać, cieszę się, że to nie sezon na komary, z resztą kiedyś za namową znajomych jadąc do Indii wzięłam malarone i nikomu nie życzę takich przeżyć. Lek ma silny wpływ na samopoczucie. Zostanę więc przy opryskach i tej moskitierze, tak na wszelki wypadek. A co do jedzenia: mieliście możliwość kosztowania jakichś smakołyków z ulicy, a jeśli tak to czy było to ogólnie bezpieczne dla układu pokarmowego?
          • gosia8619 Re: Kenia Classic - wróciłam 14.12.16, 07:09
            Ja bylam w sezonie list grudzien w sumie komary w duzej ilosci widzialam tylko na lotnisku. Ale to nie znaczy ze ich nie ma. Jest dosc spore zagrozenie malaria wiec nie nalezy tego lekcewazyc. Mam wrazliwy zoladek ale noe mialam zadnych problemow ale tez nie jadlam na ulicy (nie bylo okazji) i przestrzegalam ogolne zasady. Udanego wyjazdu. Dla mnie to najpiekniejsze miejsce jakie dotad widzialam i do ktorego musze kiedys wrocic😊

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka