Dodaj do ulubionych

Spacer z Afrodytą Itaka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.18, 13:29
Chcieliśmy ocenić wycieczkę z Itaką Spacer z Afrodytą.
Wszystkie noclegi w ciągu całej wycieczki w Hotelu Moniatis obok Limassol. Hotel w malutkiej miejscowości, w której nie ma nic poza 3 sklepami spożywczymi, piekarnią i apteką. Nie ma sensu zwiedzać tej malutkiej miejscowości, nie ma tam co robić. Z drugiej strony, hotel leży w cichej, spokojnej podmiejskiej okolicy. Do plaży daleko, ok. 3 km, za daleko żeby po całym dniu zwiedzania w upale 35+stopni chciało się iść wąskim chodnikiem przy dużej drodze. Do miasta Limassol również za daleko żeby iść tam pieszo. Jeżdżą czasem busy, ale rzadko, słabe połączenie z Limassol. Jedyne rozsądne wyjście to taksówka, ale nikt nawet nie podał sprawdzonego, godnego zaufania numeru miejscowych taksówek, poza tym podobno taksówkarze bardzo naciągają turystów. Sam hotel w porządku – mały (1 piętrowy), ładny, w cichej, spokojnej okolicy, czysty, pokoje sprzątane codziennie, ręczniki wymieniane co 2 dni, personel bardzo miły i pomocny, rzecz bardzo ważna – duże, wygodne łóżka, czysta pościel. Klimatyzacja działa różnie, spaliśmy przy otwartych oknach. W pokoju niestety brak lodówki (przy codziennych temperaturach 30+ jedzenie psuje się błyskawicznie), brak również czajników, suszarek. Kontakty angielskie, potrzebne przejściówki! Basen fajny, czysty, dość duży, z leżakami, woda w basenie czysta, ciepła. Jedzenie średnie, ale dało się zjeść (na śniadanie jedyny chleb to tostowy), typowy szwedzki stół, mała różnorodność, ale nigdy jedzenia nie brakowało. Do obiadu brakowało chociażby zwykłych ziemniaków, frytek, czy czegoś takiego, często było kilka rodzajów mięs, i tylko jedno podejrzane puree i kilka sałatek, jak ktoś nie brał puree to jadł mięso z samą sałatką, ale to tylko moja opinia. Więc sam hotel przytulny i fajny, ale zdecydowanie za daleko od miasta, od morza. Wylot z Poznania był koszmarem, wylot o 23.00, w hotelu byliśmy po 5.30 rano czasu miejscowego, dosłownie gdy weszliśmy do hotelu, wzeszło słońce, a śniadanie było na 8.00. 1 dzień wycieczki więc w ogólne nie istniał. Wycieczka zaczynała się codziennie o 9.00, powroty o 16.00, 17.00. I tu kolejne zdziwienie, kolacja o 19.30, powrót o 17.00. Jak wspomniałam, nie było kompletnie nic do roboty przez te 2 godziny w hotelu poza leżeniem przy basenie, ale ile można? Te 2 godziny to za mało żeby dotrzeć do Limassol czy na plażę i wrócić na kolację. Także codziennie siedzieliśmy 2 godziny w hotelu czekając na kolację. Najlepsze dni wycieczki to te gdzie była wizyta na plaży. Widoki przepiękne. Niestety niesmak pozostawiają momenty, gdzie po zwiedzaniu wykopalisk było dosłownie 100m do plaży, ale pakujemy się i jedziemy, by wrócić do hotelu o 17.00 i czekać na kolację. Z niewiadomych przyczyn nie mogliśmy spędzić tych 2 godzin na tej plaży, z niewiadomych przyczyn wracaliśmy do hotelu tak wcześnie. Było to dość drażniące, widzieć piękną plażę, ale nie postawić tam nogi, wrócić do hotelu i siedzieć bez sensu 2 godziny. Pierwszy raz na wycieczce Itaki spotkaliśmy się z czymś takim. Być na Cyprze i tylko 2 razy być na plaży to pozostawia trochę niesmak. Na pewno można by było lepiej to rozwiązać. Plaże na Cyprze piękne (uwaga na kamienie w wodzie, a jedna plaża kamienista bez piasku), woda bardzo ciepła. Zwiedzanie początkowo dużym autokarem, ostatnie dwa dni małym busikiem, co było niestety mniej przyjemne i wygodne. Na zakupy zawsze był czas wolny, choć zakupy najlepiej robić ostatniego dnia, zwiedzanie Nikozji to przejście ulicami, wejście do meczetu i czas wolny na zakupy. Trzeba bardzo uważać, w sklepach zwłaszcza w Nikozji, bardzo oszukują turystów!!! Wydają za mało, najlepiej płacić jak najmniejszym nominałem!!! Z kolei w ogóle nie spotkaliśmy na Cyprze „podejrzanych” rzeczy jak kieszonkowcy, nachalni sprzedawcy pamiątek, podejrzani ludzie, uchodźcy itd., ludzie są bardzo przyjaźnie nastawieni do turystów, mili, jest bezpiecznie, miasta ani zwiedzane obiekty nie są szczególnie zatłoczone. Na Cyprze nie ma muszek, ani innych robaków, praktycznie w ogóle. Trzeba ewentualnie uważać na węże, są jadowite.
Kierowca Jasmin (nie wiem czy tak pisze się Jego imię) bardzo dobry i miły, przewodniczka Pani Beata bardzo miła, uśmiechnięta, wesoła, pomocna, z dużą wiedzą, podczas przejazdów zabawiała opowieściami o Cyprze, przez co czas szybko mijał. Lokalni przewodnicy anglojęzyczni ale też bardzo mili i w porządku. Przewodniczkom i kierowcy niczego nie można zarzucić.
Cypr jest piękny i bardzo gorący, program wycieczki ciekawy i był w pełni zrealizowany, plaże przepiękne. Jedynie szybkie powroty do hotelu drażniły.
Uczciwa cena tej wycieczki to maksymalnie 1500 zł. Wylot z Poznania ma tylko 6 dni wycieczki, nie 8 (przylot 2giego dnia o 5.00 rano!!! Wylot- wyjazd z hotelu o 8.45 rano. To nie jest 8 dni!!!). Poza tym tani hotel z dala od miasta i plaży!!!, ciasny busik zamiast autokaru, powroty o 16.00, 17.00, oraz piszą „bilety wstępu i lokalni przewodnicy: ok. 110 EUR”, zbierają 120 EUR, 10 na radyjko z 1 słuchawką, którą używa się jakąś godzinę dziennie (prawie 50zł!).
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka