Dodaj do ulubionych

Kuchnia wileńska w trzech odsłonach

IP: *.3web.net 11.12.04, 21:02
Bardzo interesujący artykuł. Mam jednak pytanie. Czy szanowny autor będąc w
Wilnie tylko jadł? Nic nie pił ? Nawet trojanki litewskiej ? Wańkowicz chyba
przewraca się w grobie.Przy okazji mam prosbę, a mianowicie jesli ktos zna
nazwy ziół, składających się na trojankę litewską niech podzieli się tą
wiadomoscią (nazwy mogą być polskie lub łacińskie - lącznie 27 ziół).
Obserwuj wątek
    • Gość: Małgorzatas Re: Kuchnia wileńska w trzech odsłonach IP: *.lublin.mm.pl 12.12.04, 19:30
      Dlaczego chłodnik podany z gorącymi ziemniakami uznano za zaskakujący ?!
      Mnie zaskoczyłyby zimne.
      Mieszankę 27 ziół do nalewki można było dostać w sklepach zielarskich (trisz
      divinis) w Polsce.
    • Gość: GABI !! DANGER !! IP: *.dsl.milwwi.ameritech.net 12.12.04, 20:15
      Uwazajcie na zarcie w <<GABI>> (imie pociechy ,,owner,a,,).
      Pan Kazik jest rowniez wlasciecielem hurtowni spozywczej -wiadomo wiec gdzie
      trafiaja przeterminowane artykuly !
      Znam temat ,bowiem kiedys mialem przyjemnosc pracowac w owej ,,knajpie,, !

      Wincuk Gada
    • Gość: Edek Re: Kuchnia wileńska w trzech odsłonach IP: *.3web.net 12.12.04, 21:31
      Dziękuję. Mam już pełny spis ziół,składających się na Trojankę litewską (Trejos
      Dewynerios). Nie podaję nazw (27), bo to zajęłoby za dużo miejsca.
      Zainteresowani mogą znależć pod adresem : wino.org.pl/forum/viewthread.php?
      tid=5184pid42867
    • xxxgrze Re: Kuchnia wileńska w trzech odsłonach 24.02.05, 11:44
      Byłem w Gabi 14.02.2005 r. Wystrój kawiarni rzeczywiście całkiem przyjemny.
      Jadłem tam ze swoją dziewczyną śniadanie. Mówiąca po polsku kelnerka dwa razy
      pomyliła moje zamówienie. Poprosiłem o litrowy Utenas dostałem pólitrowy.
      Poprosiłem o sałatkę z tuńczykiem dostałem całkiem inną. Najbardziej jednak
      zszokował nas wpis w karcie o mniej więcej takiej treści: "Bardzo przepraszamy
      ale nie mogą Państwo robić w naszej restauracji zdjęć, zdjęcie aparatem
      polaroid bardzo chętnie zrobi Państwu obsługa restauracji w cenie 10 lit"?!
      Szok, czyste zdzierstwo w żadnej innej knajpie (a byliśmy w wielu) czegoś
      takiego nie było. Najbardziej napuszona knajpa w jakiej byliśmy w Wilnie.
      Reklama u Makłowicza uderzyła im wodą sodową do głowy. A tak poza tym knajpy w
      Wilnie świetne, jedzenie doskonałe, ceny o wiele niższe niż w Warszawie. Za
      żaden posiłek razem z napiwkiem nie zapłaciliśmy więcej niż 45 lit, a naprawdę
      się obrzeraliśmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka