Dodaj do ulubionych

Litwa, Łotwa, Estonia

IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 08.06.02, 15:10
Hej. Byłam w zeszłym roku na długi weekend na Litwie i bardzo mi się podobało.
Jadę z koleżanką samochodem na urlop na 2-3 tygodnie w lipcu (organizacja
własna), mamy dwa pomysły 1. Kotlina Kłodzka 2. Litwa +ew. Łotwa i Estonia.
Kierunki hm...przeciwstawne :-)). Ona lubi łazić po górach, ja nie cierpię.
Pomóżcie mi przekonać ją do drugiej opcji!! Tym bardziej że można by wykąpać
się w morzu. Oni tam mają kurorty, chyba Palanga jest najbardziej znana...?
Czekam na wszelakie komentarze, najlepiej tu na forum, albo na priva
agulha@acn.waw.pl. Z góry dzięki!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Adam Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 13:35
      wejdź na: wyprawa2000.w.interia.pl
      jest tam tez mail do mnie...
    • Gość: Tomaszek Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 17:24
      Już kilkakrotnie zabierałem głos na temat tych krajów. Zawsze namawiam do
      odwiedzenia naszych płn-wsch. sąsiadów. Otóż, też w zeszłoroczny majowy
      weekend, byłem na LT, LV i EST. Połąga na LT jest bardzo przyjemna. Ładna,
      czysta plaża, miasto nastawione na turystów, z dobrą i komfortową bazą
      noclegową. Ceny w sezonie pewnie wysokie, jak wszędzie nad Bałtykiem, ale na
      pewno nie jest tak tłoczno jak w Międzyzdrojach, czy Łebie. Koło Rygi na LV
      jest kompleks kurortów pod wspólną nazwą Jurmala. Mimo, że widać potrzebę
      inwestycji, można znaleźć przyzwoite noclegi. Bliskość zabytkowej, ładnie
      odnowionej, starej Rygi, powinno przekonać do odwiedzin. Z kolei stolica EST,
      Tallin, to moim zdaniem, jedno z najpiękniejszych miast Europy. Oczywiście
      chodzi mi o Stare Miasto - po prostu bomba! Poza tym można kursującymi kilka
      razy dziennie promami popłynąć do Helsinek. Szybki katamaran to ok. 1.5 godz,
      normalny prom trochę ponad 3 godz. Koniecznie na promie, w sklepie
      wolnocłowym, należy kupić fantastyczny likier "Tallin". Wracając na Litwę, nie
      można opuścić Wilna i zamku w Trokach. Warto też zobaczyć Kłajpedę koło
      Połągi, Górę Krzyży koło Szawli i Kowno. Wszelkie historie o
      niebezpieczeństwie i jakiś zagrożeniach należy włożyć między bajki. Ja byłem
      tam dwukrotnie, z żoną i 5 letnim synem. Taka wycieczka uczy szacunku wobec
      innych, jest dobrą lekcją historii. Od tamtego czasu patrzę na mieszkańców
      tych krajów jak na normalnych europejczyków. Polaków wszędzie traktują z dużą
      sympatią. Przydaje się rosyjski ale także często angielski (szczególnie w
      Rydze). Paliwo tańsze, drogi dobre i bardzo dobre, na dziury należy uważać w
      miastach, podobnie jak u nas. Na granicach nie ma kolejek (z reguły). Należy
      przestrzegać przepisów, to policja nie powinna być dokuczliwa, a potrafią
      czyhać nawet w najmniej spodziewanych miejscach. Gorąco polecam przewodnik
      Pascala o tych krajach, bardzo mi pomógł w podróżach i dużo dzięki niemu
      zobaczyłem. Kotlina Kłodzka też jest O.K. ale na pewno dłużej będzie się
      pamiętać taką wyprawę na Żmudź i Inflanty.
      Pzdr. Tomaszek / Kraków
      • Gość: Antoni Ladny list, i sama prawda. IP: *.bydgoszcz.multinet.pl / *.paroc.pl 25.06.02, 12:24
        Gość portalu: Tomaszek napisał(a):

        > Już kilkakrotnie zabierałem głos na temat tych krajów. Zawsze namawiam do
        > odwiedzenia naszych płn-wsch. sąsiadów. Otóż, też w zeszłoroczny majowy
        > weekend, byłem na LT, LV i EST. Połąga na LT jest bardzo przyjemna. Ładna,
        > czysta plaża, miasto nastawione na turystów, z dobrą i komfortową bazą
        > noclegową. Ceny w sezonie pewnie wysokie, jak wszędzie nad Bałtykiem, ale na
        > pewno nie jest tak tłoczno jak w Międzyzdrojach, czy Łebie. Koło Rygi na LV
        > jest kompleks kurortów pod wspólną nazwą Jurmala. Mimo, że widać potrzebę
        > inwestycji, można znaleźć przyzwoite noclegi. Bliskość zabytkowej, ładnie
        > odnowionej, starej Rygi, powinno przekonać do odwiedzin. Z kolei stolica EST,
        > Tallin, to moim zdaniem, jedno z najpiękniejszych miast Europy. Oczywiście
        > chodzi mi o Stare Miasto - po prostu bomba! Poza tym można kursującymi kilka
        > razy dziennie promami popłynąć do Helsinek. Szybki katamaran to ok. 1.5 godz,
        > normalny prom trochę ponad 3 godz. Koniecznie na promie, w sklepie
        > wolnocłowym, należy kupić fantastyczny likier "Tallin". Wracając na Litwę, nie
        > można opuścić Wilna i zamku w Trokach. Warto też zobaczyć Kłajpedę koło
        > Połągi, Górę Krzyży koło Szawli i Kowno. Wszelkie historie o
        > niebezpieczeństwie i jakiś zagrożeniach należy włożyć między bajki. Ja byłem
        > tam dwukrotnie, z żoną i 5 letnim synem. Taka wycieczka uczy szacunku wobec
        > innych, jest dobrą lekcją historii. Od tamtego czasu patrzę na mieszkańców
        > tych krajów jak na normalnych europejczyków. Polaków wszędzie traktują z dużą
        > sympatią. Przydaje się rosyjski ale także często angielski (szczególnie w
        > Rydze). Paliwo tańsze, drogi dobre i bardzo dobre, na dziury należy uważać w
        > miastach, podobnie jak u nas. Na granicach nie ma kolejek (z reguły). Należy
        > przestrzegać przepisów, to policja nie powinna być dokuczliwa, a potrafią
        > czyhać nawet w najmniej spodziewanych miejscach. Gorąco polecam przewodnik
        > Pascala o tych krajach, bardzo mi pomógł w podróżach i dużo dzięki niemu
        > zobaczyłem. Kotlina Kłodzka też jest O.K. ale na pewno dłużej będzie się
        > pamiętać taką wyprawę na Żmudź i Inflanty.
        > Pzdr. Tomaszek / Kraków

    • Gość: XXL Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 11.06.02, 19:38
      Mam doskonały pomysł dla ciebie !!
      Ty jedziesz zwiedzać Inflanty a
      ja zabieram twoją koleżankę w Góry Stołowe.
      :-)))))))))
      Pozdrawiam
      koleżankę też
    • Gość: kamil Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: 212.160.114.* 11.06.02, 20:45
      Bylem i nigdy wiecej (wschodnia 'goscinnosc'). Ktos tutaj powiedzial ze
      Talin 'baaaardzo ladny' (zapewne Ryga tez urocza? hehehehehe). Raczej byl nigdzie
      widzial nic...
      • Gość: Tomaszek Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: *.soft / 192.168.2.* 11.06.02, 21:32
        Opisałem powyżej swoje wrażenia, zawsze będą subiektywne. Zwiedziłem dokładnie
        zarówno Rygę jak i Tallin. Nie wiem, kiedy Ty tam byłeś, bo nic poza
        dezaprobatą tutaj nie napisałeś. Nie opisywałem "wschodniej gościnności" bo
        zatrzymywałem się w hotelach, gdzie zawsze było czysto, komfortowo, smacznie,
        miło i po prostu europejsko. Tak się składa, że bardzo dużo jeżdżę, głównie po
        Polsce, ale kilkanaście razy w roku zatrzymuję się też w hotelach zarówno w
        Europie Śrdk. jak i Zachodniej ( w Polsce średniorocznie zaliczam ponad 60
        różnych hoteli ). Myślę, że mam skalę porównawczą. Tzw. "wschodnia gościnność"
        dotyczy raczej Rosjan, Ukraińców, może Bułgarów. Żadna z omawianych
        narodowości nie zalicza się do Słowian, więc nie oczekiwałem niczego
        nadzwyczajnego. Byłem jednak mile zaskoczony poziomem serwisu jaki
        otrzymywałem za moje pieniądze. Chętnie poczytam o Twoich negatywnych
        odczuciach, ale poprzyj je jakimiś swoimi doświadczeniami. Być może, że
        spotkałeś się z czymś niesympatycznym, ale czy nie zdarza nam się to w
        Niemczech, Czechach czy Włoszech. Poczytaj co ludzie na tym forum czasem
        piszą. Opisałem swoje wrażenia i nie zmienię zdania - warto tam jechać, bo
        podróże kształcą, ale tylko wykształconych!!!
        Pzdr. Tomaszek
        • Gość: kamil Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: 212.160.114.* 13.06.02, 22:02
          Talin
          parkowalem samochod dosc daleko od centrum w bocznej uliczce. wybiegl jakis
          babsztyl i zaczal cos krzyczec ze tutaj nie wolno. chcialem zapytac dlaczego.
          uslyszalem 'paszol won'.
          chcialem zapytac o jakis nocleg w turistinfo ale dano mi jedynie spis bez mapki a
          wytlumaczyc nie chciano. na kwaterze, dosc milej trzeba przyznac, panicznie bano
          sie ze zwiejemy nie placac.
          Na parkingu pytalem 'do you speak..' bo chcialem zapytac o cos; mowil ale gdy
          godzine pozniej chcialem ponownie o cos zapytac zamnkal okienko przed nosem
          burczac 'no english'

          Ryga:
          wieksza brawura niz w poznaniu :-) 10 minut pobytu 4 widze juz 4 wypadki w tym
          lezacego bez ruchu czlowieka na drodze - smierc w oczach!

          Granice:
          jestesmy drudzy przed szlabanem ale czekamy 1,5 godz na odprawe (!?). pojawia sie
          to zreszta na nastepnych do czasu gdy nie osiagamy polskiej (trzeba przyznac ze w
          tej podrabianej europie ewidentnie najlepsze sluzby sa na polskich granicach)
          bumage na maszynu sprawdzaja dziesieciokrotnie.

          Nigdy wiecej...

          Gość portalu: Tomaszek napisał(a):

          > Opisałem powyżej swoje wrażenia, zawsze będą subiektywne. Zwiedziłem dokładnie
          > zarówno Rygę jak i Tallin. Nie wiem, kiedy Ty tam byłeś, bo nic poza
          > dezaprobatą tutaj nie napisałeś. Nie opisywałem "wschodniej gościnności" bo
          > zatrzymywałem się w hotelach, gdzie zawsze było czysto, komfortowo, smacznie,
          > miło i po prostu europejsko. Tak się składa, że bardzo dużo jeżdżę, głównie po
          > Polsce, ale kilkanaście razy w roku zatrzymuję się też w hotelach zarówno w
          > Europie Śrdk. jak i Zachodniej ( w Polsce średniorocznie zaliczam ponad 60
          > różnych hoteli ). Myślę, że mam skalę porównawczą. Tzw. "wschodnia gościnność"
          > dotyczy raczej Rosjan, Ukraińców, może Bułgarów. Żadna z omawianych
          > narodowości nie zalicza się do Słowian, więc nie oczekiwałem niczego
          > nadzwyczajnego. Byłem jednak mile zaskoczony poziomem serwisu jaki
          > otrzymywałem za moje pieniądze. Chętnie poczytam o Twoich negatywnych
          > odczuciach, ale poprzyj je jakimiś swoimi doświadczeniami. Być może, że
          > spotkałeś się z czymś niesympatycznym, ale czy nie zdarza nam się to w
          > Niemczech, Czechach czy Włoszech. Poczytaj co ludzie na tym forum czasem
          > piszą. Opisałem swoje wrażenia i nie zmienię zdania - warto tam jechać, bo
          > podróże kształcą, ale tylko wykształconych!!!
          > Pzdr. Tomaszek

    • Gość: Fabian Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: *.tkb.pl / 10.1.130.* 16.06.02, 21:30
      Opisywałem już swoje wrażenia na tych stronach. naprwdę warto. W tym roku
      ponownie byłem w Estonii i kilka dni w Helsinkach, które po jednym dniu były
      trochę nudne. Ale a trzech republik najbardziej polubiłem Litwę...... A warto
      jechać choćby po to, aby móc mieć swoje zdanie. Jest b. ciekawie niż leżenie 2
      tygodnie przy hotelu na Majorce.
      • Gość: acton Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: *.jedwab.net.pl 17.06.02, 00:14
        Zgadzam się z Fabianem w 100%. Kamil coś tam narzekał, ale widocznie bardziej
        mu ta Hiszpania pasuje. Na zachodzie, to tak naprawdę podoba mi się Irlandia,
        do wszystkich Majorek itp. mam urazę. Na basen mogę iść w Polsce:). Natomiast
        od zeszłego roku obrałem zwiedzanie na wschód i to jest coś dla mnie. Komfortu
        się nie uświadczy, ale na tym mi nie zależy. Takie wyjazdy kształcą i pozwalają
        docenić co mamy w Polsce, bo na ogół Polak tylko narzeka. Z republik
        nadbałtyckich byłem tylko na Litwie i całkiem fajnie. Polecam też Ukrainę. Dla
        mnie to już odlot maksymalny. Jak chcesz wschód, a koleżanka góry, to może
        Czarnohory, albo Gorgany??? Totalna dzikość, przestrzeń. Poprostu te góry są
        piękne.
        • Gość: Kamil Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: 212.160.114.* 17.06.02, 09:19
          Gość portalu: acton napisał(a):

          > Zgadzam się z Fabianem w 100%. Kamil coś tam narzekał, ale widocznie bardziej
          > mu ta Hiszpania pasuje.

          Eeee tam, w Hiszpani bylem dwukrotnie i nie jest to moje ulubione miejsce na
          ziemi. Uwielbiam skandynawie....
          • Gość: Fabian Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: *.polkomtel.com.pl 18.06.02, 12:22
            Widzisz Kamil - Ty uwielbiasz Skandynawię (słyszałem, że w Norwegii jest
            super). Ale ja byłem w tym roku w Finlandii i Estonii. Finlandia jest trochę
            nudna - tzn. poukładana, a ludzie jacyś mało rozrywkowi..... A Tallinie bawiłem
            się super, poznałem świetnych ludzi :-)
            • Gość: Kamil Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: 212.160.114.* 18.06.02, 18:28
              Gość portalu: Fabian napisał(a):

              > Widzisz Kamil - Ty uwielbiasz Skandynawię (słyszałem, że w Norwegii jest
              > super). Ale ja byłem w tym roku w Finlandii i Estonii. Finlandia jest trochę
              > nudna - tzn. poukładana, a ludzie jacyś mało rozrywkowi..... A Tallinie bawiłem
              >
              > się super, poznałem świetnych ludzi :-)

              Finowie sa jenym z najwspanialszych narodow na ziemi (zawsze bawie sie opiniami
              ze 'finowie mieszkaja w zimnym kraju i sami sa zimni')!
              Bylem, jak w Hiszpani, dwukrotnie w tym kraju i chetnie pojechalbym raz jeszcze
              (co zreszta kiedys zrobie)....

              Norwegia jest przepiekna!

              Pozdrawiam

              • Gość: Olo Litwa, Łotwa, Estonia a Skandynawia IP: *.bydgoszcz.multinet.pl / *.paroc.pl 25.06.02, 12:34
                Norwegia jest rzeczywiscie czadowska i niesamowita, szczegolnie sama polnoc,
                Szwecja tak samo (ciekawa Lapinia i szwdzko-finskie W. Alandzkie), Dania to wg
                mnie taki slodki raik (maly raj) na ziemi, a w Finlandii mieszkalem pol roku, i
                mimo ze to rzeczywiscie piekny kraj i ludzie na swoj sposob tez swietni, to
                jednak bardzo szybko tesknilismy (my czyli Polaci, Czesi i Ruscy mieszkajacy
                razem w akademiku) z Helsinek do "normalnych" miast (niczego nie ujmujac
                Helsinkom), stad z wielka przyjemnoscia co pare tygodni za grosze przeplywalismy
                na dzien do Tallina, gdzie jest rzeczywiscie zaskakujaco fajnie i bardziej domowo
                niz w pieknej Skandynawii.
                OloGość portalu: Kamil napisał(a):

                > Gość portalu: Fabian napisał(a):
                >
                > > Widzisz Kamil - Ty uwielbiasz Skandynawię (słyszałem, że w Norwegii jest
                > > super). Ale ja byłem w tym roku w Finlandii i Estonii. Finlandia jest troc
                > hę
                > > nudna - tzn. poukładana, a ludzie jacyś mało rozrywkowi..... A Tallinie ba
                > wiłem
                > >
                > > się super, poznałem świetnych ludzi :-)
                >
                > Finowie sa jenym z najwspanialszych narodow na ziemi (zawsze bawie sie opiniami
                >
                > ze 'finowie mieszkaja w zimnym kraju i sami sa zimni')!
                > Bylem, jak w Hiszpani, dwukrotnie w tym kraju i chetnie pojechalbym raz jeszcze
                >
                > (co zreszta kiedys zrobie)....
                >
                > Norwegia jest przepiekna!
                >
                > Pozdrawiam
                >

    • Gość: pszemcio Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 19:17
      Pomocyyyyyyy! Proszę Was, niech ktoś mi napisze coś nt. zielonej karty w tych
      trzech krajach. Moja ich właśnie nie obejmuje. Ile to kosztuje? Czy na granicy
      litewskiej wykupuje się na wszystkie trzy?
      • Gość: agulha Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: 212.160.195.* 02.07.02, 20:23
        Sprawdź jeszcze raz, moja zielona karta z PZU nie obejmowała tylko Litwy, Łotwę
        na pewno tak (LV chyba znaczek), Estonię chyba tak, a to nie jest kwestia
        ubezpieczyciela, tylko tego, czy dany kraj podpisał konwencję. Jak jechałam,
        przed granicą stał gość z Compensy i sprzedawał. Minimum na 14 dni za bodajże
        20 zł. Ale to było rok temu i nie pamiętam na 100%.
        • Gość: Helmut Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: 195.205.251.* 25.07.02, 11:24
          Gość portalu: agulha napisał(a):

          > Sprawdź jeszcze raz, moja zielona karta z PZU nie obejmowała tylko Litwy,
          Łotwę
          >
          > na pewno tak (LV chyba znaczek), Estonię chyba tak, a to nie jest kwestia
          > ubezpieczyciela, tylko tego, czy dany kraj podpisał konwencję. Jak jechałam,
          > przed granicą stał gość z Compensy i sprzedawał. Minimum na 14 dni za
          bodajże
          > 20 zł. Ale to było rok temu i nie pamiętam na 100%.
          Zielona karta jest ważna tylko na Łotwie ( choć chyba Estonia też miała
          podpisać konwencję) na Litwę trzeba wykupić.
          na przejściu granicznym są również litewscy ubezpieczyciele, za 3 dni nawet 10
          litów (1PLN =1LTL). Na przejściu w Ogrodnikach jest kilka litewskich firm
          ubezpieczeniowych trzeba sprawdzić i wybrać korzystniejszą.
          Obowiązkowa nalepka PL
          • Gość: yt Re: Litwa, Łotwa, Estonia IP: *.kul.lublin.pl 26.07.02, 10:23
            czy moze ktos polecic jakies noclegi w tych miastach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka