Dodaj do ulubionych

Stop w Hiszpanii

30.05.06, 11:35
hej

Planuje w wakacje jechac ze znajomymi do Hiszpanii. Skupimy sie chyba na
Kastylii i Andaluzji a wschod i polnoc, polnocny zachod kraju sobie odpuscimy.

Jakie macie doswiadczenia z Hiszpanii? Szybko sie ludzie zatrzymuja czy raczej
trzeba przygotowac sie na kilkugodzinne prazenie sie w sloncu przed zlapaniem
kolejnego auta?

Pozdrawiam serdecznie i dzieki za odpowiedz:)
Obserwuj wątek
    • yanca1 Re: Stop w Hiszpanii 15.06.06, 16:51
      Hiszpanie jak już się zatrzymają to są fantastyczni. Nawet poza Hiszpanią. Dwa
      lata temu w Stasburgu udalo nam się zatrzymać Hiszpana - jechaliśmy prawie dobę,
      po drodze zatrzymywalismy się na kawę i jedzenie i on nie pozawalal nam placić!
      Byliśmy jego gośćmi. Zawiózl nas na znajomy sobie kemping do tarragony, ale
      nazrekaliśmy :) że daleko od Barcelony - odwiózl do Barcelony. W drodze
      powrotnej nie bylo tak latwo - konkurencja, ale jak już wyjechaliśmy (pociągiem)
      kawalek za Barce to bylo latwiej. Super są Niemcy i Francuzi, Holendrzy wszędzie
      są na urlopie więc nie mają miejsca. W Austrii chyba najtrudniej ale tez się udaje.
      Milej drogi -pozdrówcie ode mnie Hiszpanię.
    • spike23 Re: Stop w Hiszpanii 03.07.06, 02:08
      ciezko, nawet bardzo ciezko...do alicante dojechalismy z niemcami az spod lyonu,
      a dalej chcielismy choc do almerii,i nie dalo rady,caly dzien w sloncu,dobrze ze
      blisko byl market i piwko,wieczoremposzlismy na autobus i pojechalismy, cala
      trasa do maroka stopem,poza hiszpania
      w drodze powrotnej wracalismy z francuzka,tez dojechalismy az pod lyon...
      zycze powodzenia w hiszpani
      ale jesli mam cos radzic, kupcie nowe mapy,spradzajcie date wydania, tam co roku
      sa nowe autostrady,duzo sie zmienia
    • makbrajd Re: Stop w Hiszpanii 03.07.06, 16:53
      o wiele lepiej niz we Francji
      choć pamiętam, ze w okolicqach Oviedo spędziłem 5 godzin czekając na stacji
      benzynowej (to nic w porównaniu z 8godzinami pod lyonem czy bordeux)

      i tak jak było wspomniane
      Hizpanie są bardzo życzliwi
      mógłbym dziesiatki anegdot przybliżyć
      albo opisywać ich gościnę, zwoływanie sąsiadów z całej wioski by zobaczyli
      gości z Polski na obiedzie:), "przymusowe" oprowadzanie po okolicznych
      winiarniach...

      ehh....to już 5 lat minęło jak tam byłem :(

      natomiast jeśli bedziesz w północnej Hiszpanii mozesz próbować nocować w
      Albergue de pelegrino, czyli w schroniskach pilegrzymich rozsianaych na
      szlakach do Santiago de Composetla (jest ich mnstwo co kilkanaście kilometrów)
      oficjalnie musisz mieć glejt, ze jesteś pielgrzymem by tam przenocować za darmo
      albo za symboliczną opłatę
      ale jeśli nie masz takiego glejtu, a są wolne miejsce w schronisku albo na polu
      namiotowym to za niewielką opłatą nocleg dostaniesz

      a niektóre albergue są przepięknie położone - w tej chwili skojarzyło mi się to
      w Ribadeo na skalistym wybrzeżu przy ujśiu rzeki do zatoki

      powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka