Tansel Beach-Turcja

08.07.06, 16:13
Czesc, wybieram sie do hotelu Tansel Beach, co sądzicie o nim, prosze o
szczere wypowiedzi.
    • Gość: ja Re: Tansel Beach-Turcja IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 08.07.06, 21:26
      www.holidaycheck.de ( po niemiecku)
    • Gość: Marcin Re: Tansel Beach-Turcja IP: 213.25.181.* 19.07.06, 13:08
      Właśnie wróciłem z wakacji w turcji. mieszkałem w tym hotelu. Generalnie BEZ
      ZARZUTU !!!
      • Gość: z krakowa Re: Tansel Beach-Turcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.06, 13:49
        Hotel ładny, kilka mniejszych budynków, duzo pieknej i zadbanej roslinnosci.
        Pokoje sprzątane, nawet przestronne, łazienka na trzy gwiazdki, ale znosnie.
        Nic nikomu nie zgineło. czasem zostawialiśmy tipa pani sprzatającej, lepiej
        miec pokój zdala od "Amfiteatrzyku' , gdzie codziennie wieczorem jest disco dla
        dzieci i program animacyjny. parę osób narzekało na hałas, ja nie mogłam spać,
        czasem do 24 ich było słychać.
        plaża długa, ale pod naszymi leżakami ŻWIR i kamyczki, okreslenie "piaszczysta"
        dodali chyba pracownicy Itaki, ja lub8ię spacerowac brzegiem morza, więc
        musiałam kupić sobie obok w skle[iku KAKTUS butki do kąpania. Mój mąż
        spacerował w klapkach, po paru dniach przyzwyczailismy się . w wodzie meduzy,
        czasami atakujące, ale mam wrażenie , że atakowały spod platformy pływającej
        usytuowanej przy naszej plaży, może tam miały kryj.ówkę, my kapaliśmy się po
        prawej stronie plaży, w okolicach latarni morskiej, w takiej niby zatoczce.
        Jedzenie urozmaicone bardzo, ale ludzie narzekali, na poczatku nie było w barze
        przy basenie koniaku tureckiego, ale po awanturach pewnej grupki /w niej
        podobno było dwóch księży - imprezy na okragło/ koniak pojawił się, ale
        serwowany na samo dno szklaneczek.
        Uwaga na jogurty kolorowe, mnie nie smakowały, jadłam jedynie ich naturalny,
        gęsty, z kamiennego garnka. wieczorem i na lunch sałatki z paróweczkami ze
        sniadania. Ale to normwlnme, nie mozna marnowac jedzenia, ja nie kosztowałam.
        Pyszne chlebki w koszyku do kolacji, pyszne morele w syropie, i rolada z
        budyniem,. melony, grillowane kuleczki mięsne na kolację, i ciekawa pizza
        turecka, serwowana z pieca obok jadalni. Oczywiście jest jesze więcej dań,
        mięsnych, warzywnych, zupa, sosy, makarony, i sałaty do samodzielnego
        przygotowania.
        Wycieczki - na każdej zwiedza się fabrykę skór!!! albo złota! makabra.
        Na wycieczce do efezu kupuje się bilet na obiad, w brzydkiej restauracji przy
        drodze przelotowej. Żałuje, bo był czas przy Domku Matki Boskiej w Efezie i
        mozna tam było zjeść coś smacznego, w ciszy i spokoju. W tej restauracji Turek
        wszystko nakłada, wino drogie i w ogóle niesympatycznie. Ale to moje odczucia.
        I jeszcze paru osób.
        Rano też zawożą w podobne miejsce, nad jeziorem bafa, może przyjemniej.
        Generalnie nie ma gdzie spacerować wieczorami, mozna podjechać do Turgutreis
        mini autobusikiem - dolmuszem, wysiąść przy parku, przejść do Mariny i potem
        już do centrum miasteczka.
        Do Bodrum juz jest dalej, godzina w dolmuszu, ale jest tam pięknie.
        W powrotnej drodze do Polski uwaga na bar na lotnisku w Bodrum - jest strasznie
        drogo - piwo w puszce 7 Euro, cola pięć. My na szczęście /pamiętając o
        kateringu w samolocie - bida aż piszczy.../kupiliśmy sobie Ice Green Tea i piwo
        i wode w markecie Kaktus obok hotelu, nie żeby człowiek sobie żałował, ale po
        co przepłacać. Można rano zabrac parę mini drożdżówek z śniadania.
        to tyle co mi przychodzi do głowy. Pozdrawiam i życzę udanych wakacji.
    • Gość: Agnieszka Re: Tansel Beach-Turcja IP: 10.202.6.* 21.07.06, 12:06
      Hotel Tansel Beach polecam, ale jest to MOJA prywatna opinia.
      Jedzenie od 7:30 do 21:30 prawie non-stop, w dodatku duży wybór i rozmaitości
      zarówno na słono, pikantnie jak i słodko. Picie non-stop z procentami i bez.
      Moje 9-letnie dziecko zawsze znalazło coś dla siebie. Jedynie lunch-box dawane
      na wycieczki są do niczego czytaj "lepiej sobie coś wcześniej zorganizować
      innego" (po plasterku sera żółtego, wędliny, ser białego, ogórka, pomidora, do
      tego owoc i napój, 2 kromki bułki, masło i dżem).
      Dla "sportowców-amatorów" codziennie:
      - gimnastyka (krótka, miła trochę relaksacyjna)
      - piłka wodna
      - siatkówka plażowa (jeśli znajdą się gracze zacięci można mieć siniaki na
      rękach)
      - piłka nożna na trawie
      - aqua-aerobik (moim zdaniem za głęboki basen, aby spokojnie ćwiczyć)
      - tenis ziemny, stołowy
      - dyskoteka lokalna (trochę tam duszno i moim zdaniem mało nastrojowo)
      - pływanie w morzu (dla morsów - trochę chłodna woda)
      - pływanie w basenie(jeśli masz mniej niż 1,65 nie umiesz pływać i nie masz
      koła lub materacu idź do brodzika)
      - rzutki (jeśli nie umiesz celnie rzucać i nie umiesz pływać nie graj. Jeśli
      nie trafisz 3 razy pod rząd do celu możesz wylądować w basenie, no chyba, że
      szybko biegasz czytaj "uciekasz")
      - show-time czyli niezapomniane wrażenia i przeżycia
      dodatkowo dla dzieci (nie zależnie od wieku)
      - mini klub (pani zna słabo angielski, ale jakoś z dziećmi się dogaduje)
      - mini disco (wprawdzie non stop te same utwory i tańce, ale dzieciom to się
      podoobało, nawet tym dużym)
      Dla "sportowców-zawodowców" czytaj odpłatnie:
      - Internet (na miejscu w recepcji)
      - bilard (na miejscu w recepcji)
      - dyskoteka w Halikarnasie (można wybrać się samemu, albo z animatorami
      hotelowymi)
      - aquapark pod Bodrum (my pojechaliśmy samodzielnie)
      Dla "sportowców-zawodowców" czytaj odpłatnie - na plaży jest klub jakieś 200 m
      od hotelu(nie hotelowy):
      - windserfing
      - kajaki
      - łódki motorowe
      - narty wodne
      - "banany"
      i wiele innych atrakcji.

      Dla tych co mają kasę i nie wiedzą co z nią zrobić wycieczki do:
      - centrum złota (osobiście byłam aż w 3 różnych, wszędzie pomieszczenia
      klimatyzowane, coś do picia i "miła obsługa" czytaj "cień i kuszenie")
      - centrum wyrobów ze skóry
      - fabryk dywanów
      - bazary (gdzie czujesz się jak w sklepach firmowych: Nike, Puma, czy różnych
      wytwórców jeans-ów, oczywiście nie chodzi o wystrój tylko towar)
      - supermarkety (w których pan robi ciastka ze świeżych jajek i możesz sobie na
      to popatrzeć a potem kupić)
      - wycieczka na Kos (czytaj strefa wolno-cłowa).
      Dla tych którzy po powrocie chcą się pochwalić, tym co zobaczyli wycieczki
      (nie korzystałam z ITAKI tylko z lokalnego biura turystycznego, ceny 30-40%
      tańsze i w cenę wliczony posiłek. Jedyny minus każda wycieczka kończy się w
      centrum złota lub skór- człowiek ma przesyt):
      - do Efezu
      - do Pumakale
      - do Bodrum (starożytna nazwa Halikarnas)- pojechaliśmy sami dolmuszem
      - do domku Marii Panny
      - i inne miasteczka czytaj "ruiny".
      Dla tych, którzy przybyli tu w celach zdrowotnych i mają kasę:
      - wycieczka do Daylan
      - łaźnia turecka
      - masaż olejkiem
      - masaż pianą
      - masaż twarzy
      - fryzjer, który zrobi ci niezapomnianą fryzurę
      - manicure i pedicure.

Pełna wersja