Dodaj do ulubionych

Nowobogaccy na wycieczkach

IP: *.tsi.tychy.pl 24.04.07, 01:12
Jak ich rozpoznać:
- nie znają języków obcych,ale udają,że rozumieją i posługują się kilkoma
zniekształconymi zwrotami,
- zamiast pytać o pozwolenie na zdjęcie np. z uroczymi arabkami cz
tajkami,to je zagadują, targują się ,ale tylko po to, by zrobić wspólne
zdjęcie,
- w czasie występów,pokazów głośno krzyczą bis,ale kiedy wędruje czapeczka na
datki mówią dziękuję proszę podać dalej,
- często wracają do domu niezadowoleni,bo rzekomo nie zdążyli wydać
wszystkich pięniędzy,
- oczywiście posiadają wysokiej klasy sprzę fotograficzny,którego walorów
technicznych nie wykorzystują.
To nieliczne spostrzeżenia z wielu zaobserwowanych.Druga ciekawa grupa,to
mieniący się warszawiakami i to nie jest istotne,czy mieszkają 10czy 50 km od
Warszawy.Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.
Obserwuj wątek
    • Gość: sava Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: 156.17.79.* 24.04.07, 07:17
      Nie naleze do nowobogackich. Latam i jezdze od 1996 roku. Przez caly rok zyje
      skromnie i odkladam pieniadze na wczasy za granica. Kocham czyste, cieple morze.
      Nie mozna tak uogolniac ze wszyscy co wyjezdzaja sa nowobogackimi.Pozdrawiam.
      • Gość: ona Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: 155.140.122.* 24.04.07, 08:03
        znow ktos probuje leczec kompleksy na forum turystycznym;
        moze lepiej pojsc do psychologa.
        To jest forum dla turystow.
      • www.podroze.kondi.pl Re: Nowobogaccy na wycieczkach 25.04.07, 00:44
        Mam identyczne podejście.


        Pozdrawiam
        Kondi | Moje podróże - www.podroze.kondi.pl (PL) |
        www.travelphoto-gallery.com (EN) | www.tanie-noclegi.info.pl
        (TANIE NOCLEGI)
    • Gość: jQj Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.07, 08:34
      Ja też od 10 lat staram się trochę pozwiedzać ale jest to dla mnie poważny
      problem finansowy.Lecz nie muszę mieć super wypasionych imprez a w tych co
      uczestniczyłem zawsze najmocniejszym punktem byli ludzie.Bez animozji
      regionalnych czy innych.Jednak faktem jest że coraz częściej spotykam Polaków
      dla których wzorem są na nieszczęście rozwrzeszczani Niemcy.I jeszcze mi sie
      wydaje że jednak te imprezy zagraniczne są jednak coraz bardziej
      dostępne.Pozdrawiam.
      • Gość: waltereucken Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 17:46
        Niemcy są rozwrzeszczeni, bo czują się wolnymi ludźmi tylko w dwóch
        okolicznościach: po alkoholu i na wakacjach. Na codzień są sztywni.
    • derduch Re: Nowobogaccy na wycieczkach 24.04.07, 09:54
      Dobrze trollu, odpowiem.

      > - nie znają języków obcych,ale udają,że rozumieją i posługują się kilkoma
      > zniekształconymi zwrotami,

      Błąd, przeważnie rozmawiamy z żoną i córką po angielsku żeby nas nikt bro Boże
      nie kojarzył z polskim skansenem.

      > - zamiast pytać o pozwolenie na zdjęcie np. z uroczymi arabkami cz
      > tajkami,to je zagadują, targują się ,ale tylko po to, by zrobić wspólne
      > zdjęcie,

      Pomyłka całkowita. Jezeli mam ochotę na zdjęcie to pytam czy możemy sobie zrobić
      wspólne, oczywiście wyłącznie gdy nie jest to nietaktem.

      > - w czasie występów,pokazów głośno krzyczą bis,ale kiedy wędruje czapeczka na
      > datki mówią dziękuję proszę podać dalej,

      Błąd, daje gruby banknot, PAN się bawi w końcu!

      > - często wracają do domu niezadowoleni,bo rzekomo nie zdążyli wydać
      > wszystkich pięniędzy,

      Logiczne że wszystkiego nie jestem w stanie wydac, nie jest to jednak powód do
      złości.

      > - oczywiście posiadają wysokiej klasy sprzę fotograficzny,którego walorów
      > technicznych nie wykorzystują.

      Czy ktoś kto jeździ spokojnie nie ma prawa jeździć Porsche?

      Generalnie bawią mnie takie zakompleksione dziki jak Ty, swoją niezaradność
      życiową i kompleksy starają się zwalać na UKŁAD, chamstwo innych i Bóg wie co
      jeszcze.
      • Gość: garcia Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.Red-88-0-39.dynamicIP.rima-tde.net 24.04.07, 11:09
        Bylam kiedys rezydentka a wiec z praktyki. Nowobodaccy to tacy co juz po
        wyjsciu z smolotu narzekaja, ze lot fatalny a jedzenie jeszcze gorsze. Hotel
        nie taki jak mysleli. Wanna za mala, bo oni maja w domu jacuci, w bufecie za
        malo owocy morza.Jako, ze rzeczywiscie ogolnie nie mowia w zadnym jezyku obcym
        ( ale wiekszosc ludzi starszych niestety nie mialo okazji uczyc sie jezykow
        obcych, jezeli juz to rosyjskiego, mimo to ich poziom intelektualny jest
        wysoki),narzekaja dlaczego recpcionista hotelu nie mowi po polsku. oni placa
        grube pieniadze i wymagaja. Trafil mi sie klient, ktory nie mogl zrozumiec,
        dlaczego ja nie mieszkam w hotelu w ktorym on jest zakwaterowany. Przeciez on w
        kazdej chwili moze mnie potrzebowac. Mialam tez takich klientow, ktorzy przed
        wejsciem do autokaru wyciewczkowego ogladali i krytykowali opony tegoz
        autokaru, bo oni pracowali w Stanach w fabryce opon i wiedza jakie powinny byc.
        I jak stwierdzili te nie sa odpowiednie. Tak w ogole to juz na spotkaniach
        informacyjnych robia duzo zamieszania bo wszystko wiedza, bo wszedzie byli. Nic
        im sie nie podoba i z niczego nie sa zadowoleni. A ich najczestrza odpowiedzia
        jest: " Co nam Pani tu wciska, my wiemy, ze Pani chce na nas zarobic." Albo: "
        Pani mnie denerwuje". Jak juz jestem na tym forum to, jako byla rezydentka,
        prosze o wiecej respektu i wyrozumialosci dla moich kolegow. Wiem, ze rezydent
        rezydentowi nie rowny, ale wiekszosc naprawde pracuje z sercem, iluzja i checia
        pomocy.
        • Gość: opt Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.tsi.tychy.pl 24.04.07, 22:28
          Pięknie to ujęłaś.Właśnie takich pseudoturystów miałem na uwadze dzieląc się
          uwagami, zwykle ich daleko omijam,bo taki styl bycia i maruderstwo mi nie
          odpowiada,ponadto uważam ,że poza granicami powinniśmy być jego dobrymi
          reprezentantami i np.nie rozbijać na plaży szklanych naczyń a potem narzekać,że
          drinki zaczęto wam podawać w plastikowych.Oczywiście nie przeczę,że są
          wyjatki, których nie trzeba wytykać,bo są to zachowania normalne,bez
          kompleksów i im psychlog nie jest potrzebny,tym drugim może szkoła dobrego
          wychowania by się przydała,bo o Kamyczku to oni z pewnością nie słyszeli.
        • Gość: Lola do byłej rezydentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 03:27
          >Wiem, ze rezydent rezydentowi nie rowny, ale wiekszosc naprawde pracuje z
          >sercem, iluzja i checia pomocy.

          Pracują z iluzją?? Co masz na myśli?
          • Gość: rene Re: do byłej rezydentki IP: *.lublin.mm.pl 29.04.07, 11:40
            Pewnie chodziło to to że z magią
    • marghot Re: Nowobogaccy na wycieczkach 24.04.07, 10:51
      Jaki cel ma ten post?
      Napiętnować? Zganić? Wylać swoje żale lub frustracje/kompleksy?

      Aby poznac zmianierowanych bogatych, którym słoma z butów wychodzi nie trzeba
      wszak odbywac podrózy w obce kraje
      • danutka661 Re: Nowobogaccy na wycieczkach 24.04.07, 14:37
        A wiecie co ja robię z takimi postami?Po prostu je ignoruję,wiec nie będę się
        tu wypowiadać wogóle>Pozdrwiam Turytów i nowobogackich też/to przecież też
        ludzie:)
    • iberia.pl Re: Nowobogaccy na wycieczkach 24.04.07, 15:06
      unikam rodakow jak ognia i ostatnia rzecza jaka robie podczas wypoczynku to
      psychonalaiza Polakow.
      • Gość: ewa Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 22:30
        Popieram panią która pisze jako rezydentka. A od siebie dodam:Polacy nie mówią
        dzień dobry, a niektórzy nawet nie odzywają się do innych rodaków.Narzekają na
        jedzenie i to mnie ogromnie wkurza zwłaszcza jak jest bufet szwedzki. Już parę
        razy zapytałam narzekającą osobę czy w domu też ma tyle jedzenia do wyboru.Nie
        dają napiwków sprzątającym i kierowcą autobusów na wycieczkach fakultatywnych.
        Wychodzą wówczas tylnimi drzwiami. A potem narzekają że jesteśmy gorzej
        traktowani niż Niemcy czy inne nacje.Na wycieczkach fakultatywnych notorycznie
        się spaźniają nie licząc się z osobami punktualnymi.Wchodzą do świątyń
        katolickich w krótkich spodniach ,bo są przecież na wycieczce !!! Może ktoś być
        niewierzący ale niech uszanują innych. Niech ktoś spróbuje wejść tak ubrany do
        meczetu ?/ Krytykują hotel w którym obecnie są chwaląc się że Np> na Bali to
        był wspaniały hotel. Wymieniają przy tym wszystkie miejsca w których byli.
        Pewna pani opowiadając mi jak to własnie było na Bali nie potrafiła umiejscowić
        na mapie tego miejsca , tak naprawdę to nic o tej wyspie nie wiedziała poza
        tym , że śniadania były bardziej urozmaicone niż w teraz a podróż to była tak
        męcząca że po powrocie musiała pojechać na Kretę żeby wypocząć!!!! Nie
        uogólniam bo zdarzają się prawdziwi turyści.
        • Gość: opt Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.tsi.tychy.pl 24.04.07, 22:45
          Twój post przypomniał mi jeszcze jedno zachowanie,otóż nabieranie ogromnych
          porcji,napaćkanie i pozostawienie a przecież można inaczej,smacznie i do
          syta.Tak często zastanawiam się co o tym sądzi obsługa,której zwylke się nie
          przelewa a tu takie marnotrawienie i jeszcze narzekanie ,że to takie a nie
          takie.
      • Gość: opt Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.tsi.tychy.pl 24.04.07, 22:35
        Też unikam,często z humorem nie obrażając nikogo uświadamiam niestosowność
        pewnych zachowań,bo żle się czuję,gdy po kilku turnusach miejscowa obsługa ma
        już wyrobiną opinię o Polakach,więc zmieniajmy się- temu ma służyć ten post.
        • Gość: d.biel Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.chello.pl 25.04.07, 10:23
          Moje wrażenia z podróży sa całkowicie odmienne. To właśnie POlacy zachowywali
          się najbardziej kulturalnie z wszystkich nacji. Byli grzeczni i uprzejmi. To
          własnie nasi rodacy najczęściej wypozyczali samochody i zwiedzali okolicę a nie
          okupowali od samego rana barek przy basenie. Nigdy nie widzieliśmy pijanego,
          awanturującego się Polaka. W przeciwieństwie do Niemców czy Angoli, którzy
          uważali, że wszystko im wolno. Zwyczaj zajmowania parasoli i leżaków o świcie
          wprowadzali Niemcy, którzy nie wychodzili poza obaszar hotelu. Ich zachowanie
          na stołówce także pozostawiało wiele do życzenia, wlacznie z zasiadaniem do
          posiłku w stringach od stroju kąpielowego.
          Być moze miałam szczęście, byłam we właściwym miejscu i czasie, aby na takie
          indywiduaa, których zachowania opisujecie, się nie natknąć. A moze też
          jesteśmy przwrażliwieni na swoim punkcie i widzimy tylko złe zachowania naszych
          rodaków a nie dostrzegamy wad innych nacji?
          • justine4 Re: Nowobogaccy na wycieczkach 25.04.07, 13:12
            Hej d.biel.
            Mam dokladnie takie spostrzezenia jak Ty.
            Polacy sa kulturalni, wiedza jak sie zachowac przy stole, nie smieca wokol
            siebie w czasie posilkow, nie mowia z pelnymi ustami i nie wymachuja
            sztuccami...(inaczej niz np Niemcy)
            Mimo prosb hotelu zeby nie zajmowac miejsc wokol basenu, kiedy sie z nich nie
            kozysta, juz o 9 rano wszystkie miejsca byly zajete recznikami przez
            zapobiegliwych Niemcow i Anglikow:)
            • Gość: Garcia Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.Red-88-0-39.dynamicIP.rima-tde.net 25.04.07, 15:03
              Mowilismy o tak zwanych nowobogackich. I niestety tak wlasnie sie zachowuja
              jak opisalam. Na szczescie jest ich mniejszosc. I jest tez prawda, ze turysty
              polskiego nie mozemy porownac z niemieckim ani jak piszecie angolami. Turysci
              angielscy, mlodzi sa to male potworki. Od rana do rana pija, wszczynaja bojki,
              a nad ranem nie moga znalezc swojego pokoju i mozemy ich zobaczyc przy swoim
              lozku. Czesto sie tak zdarzalo. My jestesmy narodem kulturalnym, sympatycznym,
              jak sie gdzies wybieramy to wiemy cos na temat wybranego miejsca i zwyczai. W
              hotelach jestesmy lubiani i cenieni przez personel. Niestety mamy troche
              kompleksow. Czesto spotykalam sie z powiedzeniem, ze " nas gorzej traktuja bo
              jestesmy Polakami". Milam czesty kontakt z personelem hotelowym i zapewniam ,
              ze to czeste stwierdzenie wyzej cytowne nia ma zadnych podstaw. Co do slowa
              iluzja to chodzilo mi o to, ze swoja prace wykonuja z bardzo duzym
              zaangazowaniem.
              • Gość: Lola Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 21:16
                Co do slowa
                > iluzja to chodzilo mi o to, ze swoja prace wykonuja z bardzo duzym
                > zaangazowaniem.


                Ja mimo wszystko nie chciałabym natrafić na rezydentów pracujących z iluzją,
                nawet jak się bardzo w to angażują!
                sjp.pwn.pl/lista.php?co=iluzja
    • Gość: . Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.chello.pl 25.04.07, 17:37
      Jesli ktos nie zna obcych języków to juz nie moze na wycieczke pojechac???
      Niektórzy naprawde ciezko pracują zeby móc coś zwiedzic.
      • Gość: ewa Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 19:07
        Widze że w tej dyskusji niektórzy nie zrozumieli tematu.Jeszcze raz potwierdzam
        to co napisałam o nowobogackich wyjeżdżających za granicę.To że Polacy wykupują
        wycieczki, wynajmują samochody, tego nie kwestjonuję.Tak jest. To kosztuje i to
        nie mało.Tylko jednego nie rozumiem. Dlaczegoa mimo zakazu wynoszą jedzenie ze
        stołówki.Notorycznie.Robienie sobie kanapek i upychanie ich po kieszeniach jest
        nagminne. To, że ktoś twierdzi iż nie widział pijanych Polaków za granicą to
        graniczy z cudem.Piją, tylko w pokojach hotelowych i na plażach.Alkohol kupują
        w sklepach , bo jest taniej. Proszę przyuważyć przy wylotach z Polski ile
        alkoholu rodacy kupują i wywoża z kraju. Po co? Do dezynfekcji.Mogłabym tu
        mnożyć przykłady, a wiele podróżuję i wiele widziałam.I niestety mam coraz to
        gorsze zdanie o zachowaniu naszych rodaków. I niejednokrotnie wstydzę się za to
        ich zachowanie.I jeszcze raz powtórzę, iż są też prawdziwi turyści którzy
        niestety są w mniejszości.
      • Gość: kot Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.tsi.tychy.pl 25.04.07, 23:30
        Tu nie chodzi o wykształciuchów,którzy jeżdzą i powinni jeżdzić,jak również nie
        o zaangażowanych prawdziwych turystów ciułaczy tylko o nowobogackich
        pseudoturystów,którzy tylko jadą po to ,bo tak wypada.
        • Gość: Garcia dla Lola IP: *.Red-88-0-39.dynamicIP.rima-tde.net 25.04.07, 23:56
          No coz, ja wlasnie bylam taka zaangazowana w prace rezydentka. Slowo -
          ilusionado - po hiszpansku wlasnie to oznacza. A mieszkam w tym kraju od 30
          lat. Jezeli to przejezyczenie jest dla Ciebie podstawa do opini o moim
          zaangazowaniu w prace jaka wykonywalam to....... zeby tylko takie bledy
          popelniali moi koledzy.
          • Gość: Lola Re: do Garcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 01:11
            OK, to trochę wyjaśnia, bo już się przestraszyłam wizją rezydentów pracujących
            z "wrażeniem, że się widzi coś, czego w istocie nie ma" itp. :)
    • elizabeth7 Re: Nowobogaccy na wycieczkach 26.04.07, 13:13
      Cos mi sie wydaje kolego z Tychow za ze Slaska nie wyrosles. Na Slansku
      istnieje okreslenie "wczasy po slonsku" - zaglowek na parapet, lokcie na
      zaglowek i obserwowanie sasiadow :) Ino tyn zoglowek mosz wynkszy :)
    • Gość: aalex Szpanery jadą aby pokazać sąsiadom IP: *.c9.msk.pl 05.05.07, 17:30
      Przed wyjazdem wielkie chwalenie sie , że jadą za granice na wczasy , a na wczasach ich jadłospis to ; przywiezione ze sobą , pasztety i stary chleb i zupki z torebek .Tym sie zapychają przez cały pobyt .Wracają po wczasach do domu i szpanują opowiadając jak tam było . My wiemy jak tam było , po tych pasztetach śladu nie ma .
      • Gość: nieUK Re: Szpanery jadą aby pokazać sąsiadom IP: *.cable.ubr05.pres.blueyonder.co.uk 07.05.07, 00:04
        No i co z tego że sie chwalą, szpanują, robią z siebie debili i to ich prawo.
        Ale to co było po '89 to było chamstwo i szpan.... ach te czasy
        białoskarpetkowców i biznesmendów, spektakularnych upadów biór podróży już nie
        wrócą .... to były czasy.
    • Gość: ki Re: Nowobogaccy na wycieczkach IP: *.aster.pl 09.05.07, 21:56
      Moim zdaniem naszą wadą podczas wyjazdów zagranicznych jest
      nagminne spóźnianie się na miejsce zbiórki,
      nadużywanie alkoholu,
      pozwalanie dzieciom na wszystko,
      hałaśliwe i niewybredne po pijanemu zabawy,
      obgadywanie innych po polsku nie wiedząc, że ktoś obok rozumie nasz język.
      Czasm przykro patrzeć, naprawdę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka