Dodaj do ulubionych

Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzekac..

IP: NEO:* / 10.10.10.* 22.08.03, 07:01
wrocilam we wtorek z Tunezji..jak okazuje sie turysci polscy potrafia
narzekac na wszystko..zglaszano rezydentowi fakt, ze nóż do pieczywa jest za
tępy, a do śniadania podano same widece, proszono o diagnoze lekarska..w
autokarze albo zbyt zimno albo zbyt goraca, w zaleznosci od pory dnia..nie
wspominam juz o zachowaniu Polakow na plazy..juz lepiej sie nie przyznawac..w
zyciu nie slyszalam takich soczystych wiazanek, ktore wykrzykiwala
rozwscieczona polka na pewnego Araba(swoja droga sympatycznego)..oczywiscie
chodzilo o drobiazg..na co jeszcze mozna narzekac(oprocz tego, ze na
wszystko)??
Obserwuj wątek
    • Gość: avva Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: 194.181.76.* 22.08.03, 07:53
      Można jeszcze narzekać , że lody w Chorwacji są do niczego , bo szybko się
      roztapiają (40'c)Słyszałam to kilka razy ;-)
      • Gość: AniaWarszawa Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.acn.pl 16.01.04, 20:20
        Gość portalu: avva napisał(a):

        > Można jeszcze narzekać , że lody w Chorwacji są do niczego , bo szybko się
        > roztapiają (40'c)Słyszałam to kilka razy ;-)

        A ja uwielbiam lody z Chorwacji.Właśnie za to,że w upalne lato seksownie
        kilkoma smakami przeciekają przez palce - można je wtedy bezwstydnie oblizywać
        robiąc przy tym minę bezradnej dziewczynki :-)
    • sylwia001 Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek 22.08.03, 07:57
      Ja bylam w te wakacje w Grecji z jednym z wiekszych biur podrozy /nie BB, nie
      Triada / I naprawde wszystko bylo Ok . Luksusowy autokar, kompetentna pilotka,
      smaczne jedzonko, wygodne pokoje . Dokladnie jak w ofercie .
      A po powrocie od jednej osoby uslyszalam, ze to biuro jest NIESOLIDNE bo w
      katalogu nie ma, ze przejezdza sie przez Bulgarie . Jest wymieniony przejazd
      Slowacje, Wegry ,Serbie, ale nie ma nieszczesnej Bulgarii .
      Coz, powod zeby biuro trafilo na czarna liste -:))))))))))
      A dla tych sa mowia ze biuro niesolidne trzeba wydawac katalog wielkosci i
      grubosci ksiazki telefonicznej z zaznaczonymi kibelkami po drodze .
    • zocha78 Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek 22.08.03, 08:14
      jeden pan na tym forum narzekal, ze kafelki w hotelowej lazience byly takie
      same na scianach i na podlodze oraz ze nie mogl sie zmiescic w muszli
      klozetowej, serio
      • Gość: Iwona Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: 89.0.1.* 22.08.03, 08:23
        Osobiście słyszałam jak jedna kobita narzekała na hotel bo "posiłki są tak
        bardzo rozwleczone" chodziło o to, że śniadania 8- 10 , kolacja 19-22.
        Czy ktoś jej kazał siedzieć cały czas na posiłku?????????
        • sylwia001 Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek 22.08.03, 08:39
          W tamte wakacje wracalam z Hiszpanii .
          Planowy wyjazd byl o 16, wyjechalismy o 16:15, poniewaz kierowcy musieli miec 8
          godzin przerwy / przeciez odpowiadaja za nasze bezpieczenstwo, a sa tylko
          ludzmi , a nie robotami /
          Tak wiec o 16:08 zaczely sie wrzaski gdzie ten autokar, co to za porzadki
          itp .Z tym, ze tak nawiedzone byly tylko 2 osoby .
          Ale zawsze jakas menda musi sie znalezc .
      • konrad.boryczko Ten pan mowi 22.08.03, 08:46
        zocha78 napisała:

        > jeden pan na tym forum narzekal, ze kafelki w hotelowej lazience byly takie
        > same na scianach i na podlodze oraz ze nie mogl sie zmiescic w muszli
        > klozetowej, serio

        Skoro z calego mojego list zrozumialas tylko tyle, to gratuluje. To o kafelkach
        to byl tylko jeden z kilku przykladow, ze hotel Blue Fish jest slumsem. I, z
        tego co pamietam, pisalem, ze nie o to chodzi. Przeszkadzala mi smierdzaca
        instalacja, rury grajace cala noc, brak odplywu i ciepla woda konczaca sie o 20.
        To z lazienki hotelu polecanego dla rodzin z maleymi dziecmi.
        Naucz sie czytania tekstu ze zrozumieniem. Moze jeszcze nie za pozno.
        Pzdr. Konrad
        • kurczak1976 Re: Ten pan mowi 22.08.03, 09:20
          Pewna pani wydzierala sie w nieboglosy dlaczego autobus w drodze na lotnisko
          nie jedzie autostrada tylko przez centrum kolejnego miasta gdzie zbieral
          wczasowiczow z roznych hoteli. Ktos pania uswiadomil, ze inni tez chcieliby na
          to lotnisko dojechac, no ale dla pani bylo to skandaliczne ze strony biura.

          Nie wspomne o jej zachowaniu w autobusie gdzie rozpoczela swoja arie "panie
          szofer gazu" (kierowca byl grecki wiec wogole nie wiedzial co sie dzieje),
          potem skrytykowala kobite wsiadajaca do autobusu za wyglad, a na koniec
          jeszcze dodam ze czesc osob do odprawy paszportowej podchodzila kompletnie
          pijana. No ale to juz nie na temat ale wstyd :O(
          • Gość: jajo Re: Ten pan mowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 10:22
            Słyszałam, że ktoś narzekał na kolor leżaków przy basenie
        • zocha78 Re: Ten pan mowi 22.08.03, 10:20
          mialam napisac o najsmieszniejszych zazaleniach, to napisalam
          jaki Blue Fish jest, wiem
          czytac tez umiem, nawet ze zrozumieniem
          mnimo wszytystko pozdrawiam
          zocha bez mozgu
          • konrad.boryczko Re: Ten pan mowi 22.08.03, 10:43
            Zatem informuje Cie, ze to nie bylo zazalenie. Gdyby cala reszta tworu pt. Blue
            Fish byla choc troche zblizona do OK, to nigdy bym o tym nie napisal. Tak samo
            jak nie napisalem o kretynskich schodach na 1 pietro :))
            Rowniez pozdrawiam i doceniam Twoja samokrytke
            Konrad
        • tristana Re: Ten pan mowi 22.08.03, 11:10
          jesli dla wszystkich w tym hotelu byles taki mily ja dla zochy, to coraz mniej
          sie dziwie, ze Cie tak traktowali
          • konrad.boryczko Re: Ten pan mowi 22.08.03, 11:15
            tristana napisała:

            > jesli dla wszystkich w tym hotelu byles taki mily ja dla zochy, to coraz
            mniej
            > sie dziwie, ze Cie tak traktowali

            A ja nie rozumiem Twojego postu. Zocha zarzucila mi cos, czego nie napisalem.
            A generalnie jestem czlowiekiem do rany przyloz. Oczekuje tylko czystego i
            schludnego hotelu. To tak duzo?
            • tristana Re: Ten pan mowi 22.08.03, 11:26
              Przeczytalam o tym nieszczesnym hotelu, kurcze, ale Ty tam piszesz, ze ciagle
              kogos ochrzaniales i ze jako bialy czlowiek czules sie zagubiony.
              Ale ci Turcy to jacy, nie biali? Inna kultura po prostu, bardziej sa...
              nonszalanccy w pewnych kwestiach, no i wierza w kismet, wiec sie specjalnie nie
              wysilaja.
              Widze, ze jestes rozgoryczony, rozumiem, bo sie zawiodles, ale popatrz na to
              tak: zaplaciles za hotel 3-gwiazdkowy w Turcji, czego oczekiwales? Przeciez to
              nie jest Saint Tropez. Turcja juz taka jest, a jesli potrzebne Ci do wakcji
              luksusy bialych ludzi i masz mala coreczke, to przeciez miales wybor i mogles
              jechac do hotelu 5-gwiazdkowego. 3 gwiazki sa dla ludzi, ktorzy do hotelu ida
              sie przespac, i tyle. Chciales zaoszczedzic, OK, ale po co teraz ten wylew
              zalu?
              Zocha cos tam sobie napisala, co jej utkwilo w pamieci z Twojego postu, ale po
              co zaraz na nia napadac, przeciez Ci nie powiedziala, ze masz nie po kolei
              rgds
              • Gość: Radek Re: Ten pan mowi IP: *.Astral.Lodz.PL 22.08.03, 11:34
                tristana napisała:

                > Przeczytalam o tym nieszczesnym hotelu, kurcze, ale Ty tam piszesz, ze ciagle
                > kogos ochrzaniales i ze jako bialy czlowiek czules sie zagubiony.
                > Ale ci Turcy to jacy, nie biali? Inna kultura po prostu, bardziej sa...
                > nonszalanccy w pewnych kwestiach, no i wierza w kismet, wiec sie specjalnie
                nie
                >
                > wysilaja.
                > Widze, ze jestes rozgoryczony, rozumiem, bo sie zawiodles, ale popatrz na to
                > tak: zaplaciles za hotel 3-gwiazdkowy w Turcji, czego oczekiwales? Przeciez
                to
                > nie jest Saint Tropez. Turcja juz taka jest, a jesli potrzebne Ci do wakcji
                > luksusy bialych ludzi i masz mala coreczke, to przeciez miales wybor i mogles
                > jechac do hotelu 5-gwiazdkowego. 3 gwiazki sa dla ludzi, ktorzy do hotelu ida
                > sie przespac, i tyle. Chciales zaoszczedzic, OK, ale po co teraz ten wylew
                > zalu?
                > Zocha cos tam sobie napisala, co jej utkwilo w pamieci z Twojego postu, ale
                po
                > co zaraz na nia napadac, przeciez Ci nie powiedziala, ze masz nie po kolei
                > rgds

                moge prosic o link do postu w ktorym Pan Konrad opisuje hotel??
                • tristana Re: Ten pan mowi 22.08.03, 11:36
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19&w=7285862&a=7285862&v=2&strona=0
                  • Gość: Radek Re: Ten pan mowi IP: *.Astral.Lodz.PL 22.08.03, 11:46
                    tristana napisała:

                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19&w=7285862&a=7285862&v=2&strona=0


                    dziekuje, przeczytalem to i uwazam ze przez takich jak Pan Konrad Polacy mają
                    taka opinie jaką mają. pozdrawiam wszystkich z wyjatkiem tego malkontenta!! ps.
                    wzruszylem sie jak napisal ze kafelki w lazience krzywo ulozone ale za to w
                    hiszpani to o 6 wzywali hydraulika jak rury szumialy, hahaha smieszne:)
                    • Gość: Pempek Re: Ten pan mowi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.08.03, 18:11
                      Panie Radku jesli smiesza Pana takie rzeczy to chyba na wakacje jedynie jezdzi
                      Pan pod namiot i to Panu wystarcza. Prosze wziasc pod uwage ze ludzia na
                      wypoczynku nie tylko tak jak Panu wystarczy wiadro do zalatwiania swoich
                      potrzeb fizjologicznych.
                      Sadzac po Pana wypowiedzi do do luksusow by sie Pan nie przyzwyczail.
                      Nic dziwnego ze Polakow w swiecie uwazaja za bydlo i dzikusow. Prosze nie
                      jechac za granice i nie psuc dobrego wizerunku Polaka Panie Radku.
                      • Gość: AniaWarszawa Re: Ten pan mowi IP: *.acn.pl 16.01.04, 20:29
                        Dla mnie najzabawniejszą skargą,jaką słyszałam było zażalenie grupy
                        nastolatków,którzy byli wręcz zbulwersowani faktem,iż kierowcy nie zatrzymali
                        autokaru by oni mogli kupić alkohol w strefie bezcłowej.Dodam,że nastolatki nie
                        chciałby kupić go w drodze powrotnej do Polski na prezent dla rodziców,ale
                        będąc zaledwie kilkanaście godzin po rozstaniu z owymi rodzicami,jadąc do
                        Chorwacji,w której nie trzeźwieli przez 9 dni pobytu i zachowywali się tak,że
                        niemal wszyscy dorośli ludzie mieszkający w hotelu składali skargi do dyrektora.
              • konrad.boryczko Re: Ten pan mowi 22.08.03, 11:46
                tristana napisała:

                >

                Napisalem przede wszystkikm, ze bylem juz w wielu hotelach w wielu miejscach.
                I, ze dwie gwiadki hiszpanskie sa w porownaniu z Blue Fish luksusem. Moj list
                mial byc przestroga dla osob z takimi doswiadczeniami jak ja. I dla tych,
                ktorzy podrozuja z malymi dziecmi.
                Co do ceny, to przyznaje, ze wygorowana nie byla, chociaz za te pieniadze mozna
                bylo znalezc wiele duzo lepszych ofert. Do Blue Fish pojechalem tylko dlatego,
                ze moi przyjaciele (kompletni debiutanci) wczesniej juz wykupili wczasy wlasnie
                tam.
                Pozdrawiam i proponuje przeniesc ta dyskusje do wlasciwego watku
                Konrad
              • Gość: Pempek Re: Ten pan mowi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.08.03, 18:08
                Zocha i Tristana jestescie pracownikami jednego Biura Podrozy ????
    • Gość: Radek Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.Astral.Lodz.PL 22.08.03, 11:23
      jedna Pani miała pretensje do rezydentki - to bylo chyba na rodos- ze jest za
      duzo komaró i ze nie reaguja one na OFF> pozdrawiam:) a no i jeszcze pamietam
      jak jeden pan zalił si ena forum ze fuga w oknach jest zle polozona, dobre,
      nie??
    • mea25 Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek 22.08.03, 11:48
      Ja również niedawno wróciłam z Tunezji. Co usłyszałam w autokarze wiozącym nas
      na lotnisko w drodze powrotnej?
      1. pewna pani była niezadwolona z wyjazdu, bo nikt jej nie uprzedził, że w
      Tunezji jest tak gorąco
      2. inna pani stwierdziła, ze biuro podróży do bani, bo rezydentka była w hotelu
      4x w tygodniu po 2h, a powinna być cały czas.
      3. śniadania były za wczesnie (6-9.30), kolacje za późno (19-21)
      • Gość: Patrycja Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: NEO:* / 10.10.10.* 22.08.03, 12:11
        Mozna jeszcze narzekac, ze woda jest za slona, a na Saharze za goraco..na to,
        ze ludzie maja za duzo pieniedzy, bo wykupuja przejazdzke jeepem po gorach
        Atlas..ze teraz wszyscy w autokarze spia, a w hotelu beda szalec w nocy..istny
        cyrk..na jednej z wycieczek fakultatywnych popsula sie klimatyzacja i panie
        turystki zrobily ogromna awanture..skutkowalo to obrazeniem przewodnika,
        kierowcy, ale takze tym, ze w ramach rekompensaty osoby jadace tym busem
        otrzymaly za darmo rejs statkiem(normalnie"wycieczka" do
        wykupienia)..niestety..to stalo sie pozniej powodem niezadowolenia..panie
        stwierdzily,ze wolalyby zostac na plazy..pozdr..
        • tristana Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek 22.08.03, 12:25
          no, coz takie zycie, i tak zawsze dostanie sie rezydentowi :)
          chociaz moze to i dowartosciowujace, skoro ludzie mysla, ze rezydent MOZE
          WSZYSTKO, tylko aktualnie wlasnie mu sie nie chce :)
          ja sie tylko czasem zastanawiam, czy to dorosli turysci, ktorzy w zwyklym zyciu
          przeciez jakos sobie radza, czy nastoletni kolonisci, potrzebujacy moralnego
          wsparcia :)
          pozdrawiam cieplo wszystkich narzekajacych i narzekajacych na narzekajacych ;)
        • Gość: sandia Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.Red-81-35-165.pooles.rima-tde.net 22.08.03, 13:06
          Mozna narzekac na rezydenta,bo nie uprzedzil,ze idac do aquaparku nalezy
          zabrac kostium kapielowy.
          Mozna narzekac,ze na balkonie nie ma klimatyzacji.
          Mozna narzekac,ze lozko jest za krotkie i zadac przeniesienia do innego
          hotelu,w ktorym lozka sa dluzsze.A kiedy rezydent (po poszukiwaniach dluzszego
          mebla) poinformuje,ze w danym kraju wszystkie lozka hotelowe sa takiej samej
          dlugosci,nie wierzyc mu i po powrocie napisac reklamacje.
          Mozna narzekac,ze recepcjonisci/kelnerzy/sprzataczki w Tunezji nie mowia po
          polsku.
          Mozna narzekac,ze w szafie sa tylko 3 polki i ze stol jest niedbale pomalowany.
          Mozna, bedac tydzien (!) w Hiszpanii, zglosic rezydentowi,ze brakuje typowo
          polskiego jedzenia.Konkretnie jednemu panu brakowalo schabowego.
          Mozna,za niezbyt duze pieniadze, kupic oferte last minute,bez okreslonego
          hotelu.Mozna miec niebywale szczescie i zostac zakwaterowanym w 4-gwiazdkowym
          hotelu,polozonym przy samej plazy.Mozna na cos narzekac? Mozna. Na
          maszyny,ktore sprzataja plaze,ze pracuja zbyt glosno.
          :))) Pozdrawiam.
    • Gość: małgosia Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.03, 12:25
      W zeszłym roku byłam w Tunezji i byłam świadkiem awantury jaką zrobił jeden
      wczasowicz rezydentce. Miała do niej pretensje, że nie może załatwić mu
      powrotnego samolotu do Polski w czwartek. Należy dodać, że biuro miało loty
      ustawione na wtorek i sobotę (co oczywiście było i w katalogu i w warunkach
      oferty). Pan zgrywał się na wielkiego ważniaka i krzyczał, że straci przez nią
      interes na 20000 zł. Jedno pytanie, skoro był taki bogaty to czemu nie kupił
      bilety za własną kasę (przecież podobno ma jej mnóstwo).
      Reanumując, facet się wściekł, powiedział, że biuro jest niesolidne a
      rezedentka jej do niczego. Debil.
      • Gość: Radek Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.Astral.Lodz.PL 23.08.03, 12:37
        podbijam!!
      • Gość: Ja Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.03, 12:59
        moze nie smieszne ale tragiczne.wlasnie zjechal mnie klient z gory na dol
        uzywajac całego słownika słów wulgarnych "bo ja k... rezerwowałem apartamenty a
        to przeciez znaczy ze to są apartamenty hotelowe". rozumiem ze Pan myslal ze
        dostanie apartament taki jak w Hiltonie np.
        A w katalogu jest wyrazne zdjecie na ktorym pokazane sa domki w ktorych te
        apartamenty sie znajduja."Pani ja takie cos to mam na podworku"
        "a ta plaza to co k... jest?miało byc 30 metrów od plaży a jest 2 km" byłam tam
        osobiście i wiem ze sama plaża ma chyba z 20 metrów szerokosci a app. sa
        polozone od 100-200 co jest wyraznie opisane w katalogu.i niech mi nikt nie
        mowi ze 200 metrow to sa 2 km i ze to jest ogromna odległość

        • Gość: M Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 23.08.03, 13:41
          Wcale nie smieszne :(
          Wczoraj jedna klientka zrobiła nam awanturę, że nie wiemy jak daleko jest od
          brzegu rafa przy jedny z hoteli 3*. na koniec dodała, że "gdybysmy mieli takie
          informacje, mielibysmy mniejsze kłopoty..." Nie wiem, dlaczego mamy mieć
          kłopoty, skoro wcale nie przyszła do nas kupowac imprezę, tylko nas zwyzywac.
          Inna klientka dzwoniła do nas z Majorki, że hotel 5*, który jej sprzedalismy,
          nie jest taki dobry, bo znalazła 3 włosy na balkonie.
          • tristana Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek 23.08.03, 14:11
            a co powiecie na telefon: wlezlismy gdzies strasznie wysoko, niech pani nam
            teraz pomoze zejsc?
    • Gość: malina Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.03, 21:54
      Hi hi, ten wątek to jak somooczyszczenie po sezonie.
      Pisałam już kiedyś jak siedząc przy basenie usłyszałam z leżaka
      obok ; "...wszystko jest pięknie, tylko mogliby nocą morze podświetlić"
      • aise żadanie roku:-))) 23.08.03, 22:29
        w chorwacji do rezydentki:
        "proszę sciąc to drzewo pod oknem bo mi zasłania morze"
        • Gość: Radek Re: żadanie roku:-))) IP: *.Astral.Lodz.PL 23.08.03, 23:57
          aise napisała:

          > w chorwacji do rezydentki:
          > "proszę sciąc to drzewo pod oknem bo mi zasłania morze"
          >


          w to nie wierze!!!!!!!!!!!!
          • higher_eu Re: żadanie roku:-))) 24.08.03, 00:11
            Gość portalu: Radek napisał(a):

            >
            > w to nie wierze!!!!!!!!!!!!


            Radze Ci uwierz!!! To zadziwiajace co ludzie potrafia wymyslec na wakacjach!!!


            Kiedys pewna pani zrobila rezydentce (zreszta mojej ulubionej) awanture, ze
            pokoj jest za maly... no coz... jak zabukowaly sobie w trojke jeden pokoj to
            nic dziwnego, ze sie teraz nie moga pomiescic... dziewczyna zalatwila im
            wiekszy pokoj (bo akurat w hotelu bylo z piec troche wiekszych), ale paniom nie
            podobalo sie, ze wyjscie z tarasu jest bezposrednio na taras z basenem... potem
            sniadania byly za wczesnie i w ogole wszystko nie tak... tacy ludzie chyba na
            wlasne zyczenie sobie psuja urlop...

            Innym razem uslyszalem jak pewien pan wyklocal sie (doslownie) z ta sama
            rezydentka, ze plaza jest za daleko... i wmawial wszystkim, ze to 2
            kilometry... no coz... moze moja ocena odleglosci troche szwankuje, ale my na
            plaze szlismy trzy minuty, wiec nie moglo byc wiecej niz te 400 napisane w
            katalogu...

            Nie wspomne juz o skargach na muezinow wzywajacych do modlitwy o swicie...
            • aise Re: żadanie roku:-))) 25.08.03, 10:00
              > Nie wspomne juz o skargach na muezinow wzywajacych do modlitwy o swicie...

              to jest piękne!!!:-)))))))
              szkoda, że ci ktorym muezzini przeszkadzali nie poszli z awantura do meczetu,
              w czasie kiedy odbywała sie modlitwa:-)))
          • aise uwierz radek:-) 25.08.03, 09:58
            jeszcze jedna wypowiedz roku:

            pewna pani sie zaplątała gdzies w czasie przydzielania pokojow. pojawiła sie
            na samym koncu a nastepnie zażądała jedynki z widokiem na morze. w hotelu
            takie pokoje juz się skonczyly. zaproponowano jej jedynkę z drugiej strony
            albo dwójke z widokiem na morze. na co pani: "jeśli nie dostane jedynki z
            widokiem na morze to tu wszysto rozp..."

            innym razem do biura zadzwonił klient z pytaniem czy na wyspie krk bedzie
            skala dio skakania na głowke i jakiej ta skała jest wysokości:-)

            jeszcze inna pani po powrocie narzekała na kolor ręczników w hotelu... ona
            myslałam, że będą biale a były różnowe czy jakiś inne...

            głupota ludzka nie zna granic niestety...:-)
          • Gość: haha Re: żadanie roku:-))) IP: 5.174.45.* 04.11.17, 15:00
            hahahaha
    • Gość: Ja Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.03, 08:22
      telefon na komore awaryjna "prosze Pani jestem obok rozowego domku,gdzie mam
      teraz jechac?"

      reklamacja "plaza nie byla wyposazona w lampy wiec balam sie chodzic wieczorem
      na spacery"
      • Gość: bafra Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.uznam.net.pl 25.08.03, 10:46
        Jesteśmy w drodze do Dubrovnika,siedzimy w piętrowym autokarze na piętrze,na
        dole pilotka objaśnia nam co widzimy na co mamy zwrócić uwagę,w pewnym momencie
        jest ciekawy obiekt ,głos mojej sąsiadki z tyłu " I jak my mamy zrobić
        zdjęcie,wszystko jest zasłonięte domami,przecież można się
        zatrzymać!!!".Tak "można się zatrzymać gdzie się chce bo przecież jedziemy
        wiejską dróżką a nie magistralą.Ponieważ mam to nagrane na filmie często
        słucham tego krzyku niezadowolenia polskiej turystki.
        • Gość: old.sailor Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.08.03, 13:24
          heja, super watek ,wiec dorzuce cos od siebie
          wlasnie wrocilem z egiptu z super hotelu
          na wlasne uszy i oczy obserwowalem skarge do rezydentki
          - pani , k-wa, pani cos zrobi bo mi tv4 slabo odbiera (autentyk - slowo daje)
          **
          w ostatni dzien spotykam rezydentke przy recepcji , wymieniamy uprzejmosci
          po czym pyta mnie jak nam sie podobalo itd
          zgodnie z prawda odpowiadam ,ze jestesmy super zadowoleni i ze hotel jest
          swietny i moze nawet wrocimy do niego w listopadzie
          rezydentka robi na mnie baranie oczy po czym mowi - a nie mogl by pan tego
          powiedziec innym turystom?
    • miriam_73 Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek 25.08.03, 13:44
      Jak jeszcze pilotowałam wycieczki, kiedyś (na objazdóce) przyszła do mnie
      kobieta i zażądała zmiany hotelu, ponieważ wg niej pod tym w którym nocowaliśmy
      są ciągi wodne. Na pytanie skąd to wie odparła "bo paprotka w holu jest
      uschnięta"... Myslałam wtedy że zejdę. Bo tak naprawde to nie wiadomo w takich
      sytuacjach czy się smiać czy płakać.
      • Gość: Musti Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.uznam.net.pl 26.08.03, 09:29
        "Ludzie to są"
        ("Ekstradycja"- L.Rywin)
        • Gość: igrek Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 15:03
          Dawno temu klientka w hotelu narzekająca, że ma najgorszy pokój. Po długiej
          rozmowie i wizji lokalnej okazało się, że ma inny kolor kafelków w łazience niż
          pozostali (wymieniono miesiąc wcześniej, a akurat nie mieli takich jak te
          podczas budowy hotelu).

          Klient narzekający na lotnisku w Katowicach (PRZED wylotem), ze podobno
          straszna granda w tej Turcji, hotel daleko od brzegu itd... Na pytanie o jaki
          hotel chodzi pyta żonę, ta sprawdzaw papierach i podaje nazwę. Odpowiedź pilota
          krótka tak, jest ok 250 metrów ścieżką przez teren hotelowy i jest to opisane w
          katalogu. Klient - Panie, kto by tam katalog czytał. Gość wydał 10 tysięcy za
          wyjazd i nie czytał dokąd jedzie. Ciekawe, czy jak kupuje drobiazgi w sklepie
          to ich też nie ogląda?

          Grupa na objazdówce zakwaterowana w bungalowach - w każdym 4 oddzielne wejścia
          do oddzielnych części. Klient w nocy ubiera się, idzie jakieś 200m do domku
          pilota, budzi go i żąda uciszenia ludzi za ścianą (nie z grupy). Pilot ubiera
          się, idzie razem z klientem, puka do jego sąsiadów i ucisza ich kładąc palec na
          ustach, bo oni nie mówią w żadnym normalnym języku. (jakby nie można było
          stuknąć raz w ścianę).

          Z innej beczki: Klientka pytająca przez telefon o różne dalekie wyjazdy
          popropozycji dziewczyny z biura "A może Floryda?" pyta - "A samolotem czy
          autokarem?"

          Wieczne pytania w maju o ofertę Last Minute na sierpień albo o coś "ol
          ekskluziw"
      • Gość: sara Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 15:39
        Najlepsze co słyszę od klientów -
        przypuścmy jest środa "macie coś na Chorację na poniedziałek - odpowiedź tak -
        ok to można przyjść jutro nie będzie zapuźno - po czym kolejne pytanie a całość
        pieniążków czy zaliczka wystarczy (hahahaha wyjazd w poniedziałek ) jak
        odpowiemy że całość - to oni na to że jesteśmy nie elastyczni i że inne biura
        to jeszcze rozłożą płatność na raty."
        Albo
        Telefon z Hiszpani ( klientak przebywa tam jeden dzień ) - dzwoni " czemu mi
        pani nie powiedziała że na plażę trzeba wziąść klapki - ten piasek tak
        parzy???" - szkoda gadać.
        Albo
        Telefon do rezydenta w środku nocy , że coś skrobie w ścianie i ma przyjśc
        zobaczyć. Po czym ubiera się rezydent i idzie - a tam okazuje się że obok w
        pokoju klient chrapie tak przeraźliwie że aż huczy w ścianie- na to klienci że
        oni tu nie zostaną i piszą reklamację bo na wczasy przyjechali odpocząć a nie
        słuchać chrapiącego klienta"
        No cóż - wtedy najlepiej żeby ten rezydent spał z tym klientem i mu co jakiś
        czas zatykał nos aby tamten nie chrapał.
        To wszystko - pozdrowienia dla wszystkich super narzekających - przynajmniej
        dodają różowych barw naszej szarej rzeczywistości.
        • Gość: eden Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.pleszew.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 16:35
          Ciekawą sytuację miałam z pewną klientka, która miała wykupioną impreze do
          Chorwacji, do wyjazdu miała jeszcze kilka dni, więc nie było (moim zdaniem)
          problemu, żeby się przygotowac. Dostała w biurze fax-voucher, katalog, ulotki
          informacyjne i całą listę rzeczy, które ma zabrac ze sobą...
          Dbamy o naszych klientów... :)
          Rano, w dzień, kiedy ta pani miała jechać, dzwoni do mnie pilotka z Łodzi z
          pretensjami, ze nasza klientka nie stawiła się na miejscu zbiórki. Ręce mi
          urosły do ziemi, bo nie powiadomiła nas, ze nie wybiera się na wypoczynek...
          Dzwonie do niej i pytam zszokowana, co się stało, a ona na to " A to ja dzisiaj
          miałam jechać???"
          Mówię, ze ma przeciez katalog, inne dokumenty, zresztą przy wykupie wycieczki
          informowałam ją kilkakrotnie, kiedy nastąpi wyjazd, skąd itp.
          "Ale ja nie mam czasu na oglądanie papierów, ja pracuje...!!!"- ofuknęła mnie
          klientka.
          Kiedy pojawiła sie w biurze odebrac kolejny voucher (załatwiliśmy jej
          bezkosztowo zmaine terminu wyjazdu - graniczy z cudem, ale się udało), pani
          miała p[retensje, ze nie zadzwoniliśmy z biura, przypomniec jej o dacie
          wyjazdu...
          Szkoda słów po prostu...

          pozdrawiam, e.
    • kara16 Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek 27.08.03, 10:20
      Witajcie :)
      Siedze sobie kiedys w biurze i przychodzi do mnie z klient z reklamacja. Pytam
      co bylo nie tak, klient odpowiada: ja sobie to inaczej wyobrazalem. Patrze na
      niego i nie wiem o co chodzi. Pytam czy opis z katalogu nie zgadzal sie z tym
      co zastal na miejscu. Odpowiedz: Nie wszystko bylo identycznie jak w katalogu
      ale ja sobie to inaczej wyobrazalem. Rece mi opadly.
      Z takich codziennych zdarzen: pytania na dwa dni przed wyjazdem czy mozna
      zaplacic zaliczke a reszte po powrocie (raz klienka powiedziala ze zaplaci
      zaliczke przed podroza a reszte jak sie sie spodoba to po powrocie, lasty na
      pazdziernik. No i najlepsze jak sa wczasy za 700 zl to pada pytanie kiedy
      bedzie z tego TAKIE NAPRAWDE LAST MINUTE.
      Pozdrawiam
      • Gość: Johny Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: hpcache:* 27.08.03, 13:18
        No, no zrobiło się forum agentów (bez urazy). Jesli to co tu mówicie to prawda,
        to się wam wcale nie dziwie, że macie dość narzekających. Zdarzają się niezłe
        przypadki - chyba nieuleczalne. Ale macie ciekawą pracę, nie? Pośmiać się można.
        • Gość: eden Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.pleszew.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 16:23
          Gość portalu: Johny napisał(a):

          > No, no zrobiło się forum agentów (bez urazy). Jesli to co tu mówicie to
          prawda,
          >
          > to się wam wcale nie dziwie, że macie dość narzekających. Zdarzają się niezłe
          > przypadki - chyba nieuleczalne. Ale macie ciekawą pracę, nie? Pośmiać się
          można


          Nooooo... I czasami popukac w czoło :)))))

          Pozdrawiam, e.
          • Gość: Ja Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.nowiny.net 15.09.03, 15:47
            > Gość portalu: Johny napisał(a):
            >
            > > No, no zrobiło się forum agentów (bez urazy). Jesli to co tu mówicie to
            > prawda,
            > >
            > > to się wam wcale nie dziwie, że macie dość narzekających. Zdarzają się nie
            > złe
            > > przypadki - chyba nieuleczalne. Ale macie ciekawą pracę, nie? Pośmiać się
            > można
            >
            Mozna, oj mozna. Spotkalam sie z pytaniem o dojazd przy ofercie na Hawaje.
            Czy samolot, czy autokar???
      • Gość: eden Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.pleszew.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 16:29
        kara16 napisała:

        > Witajcie :)
        > Siedze sobie kiedys w biurze i przychodzi do mnie z klient z reklamacja. No
        i najlepsze jak sa wczasy za 700 zl to pada pytanie kiedy
        > bedzie z tego TAKIE NAPRAWDE LAST MINUTE.
        > Pozdrawiam

        Też miałam taka sytuację, kiedy przychodzi klientka i prosi o fajny wyjazd...
        Ja prosze o więcej szczegółów, bo trudno precyzyjnie określić, co dla kogo
        oznacza "fajny wyjazd", zrozumiałe prawda?
        A Ona mówi: może Chorwacja, zasatnawiam się nad Grecją (wszystko jedno
        kontynent, czy wyspa), no cóż, być może Tunezja, a moze Turcja... Hmmmmm...
        sama nie wiem, ale kiedy przyjdzie Takie Suuuuper Last Minute, to da mi pani
        znać, tak?
        -Tak - odpowiadam z uśmiechem na ustach...

        Dzwonię już do Niej ponad miesiąc i oferuję prawdziwie niecodziennie tanie
        wyjazdy, np. 2 tygodnie na Cyprze z dwoma posiłkami, przelot, cena za wszystkie
        swiadczenia 1500 PLN...
        Jej reakcja: "Ale ja prosiłam o last, tak?"

        Grrrrrrr... Chyba to był mój ostatni telefon z propozycją...

        Pozadrawiam, e.
    • Gość: ch.p. Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: NEO:* / 10.10.10.* 31.08.03, 03:02
      i co jeszcze?do gory.
      • Gość: ravic Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.03, 17:21
        Klient byl naprawde bezproblemowy:)
        - WIe Pan, w moim pokoju chodzily po scianach ogromne karaluchy. Gdy kladlem
        sie do lozka to on akurat wtedy wchodzilu po scianie na sufit. W nocy spadaly
        na podloge i tym mnie budzily. Tak poza tym to mi nie przeszkadzaly.
    • kara16 Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek 11.09.03, 10:06
      Wczoraj przyszla klientka i powiedziala ze ma 7 dni urlopu i chce jechac do
      Grecji autokarem. Powiedzialam ze jakby tak bylo to bylaby na miejscu 3 dni bo
      reszta to przejazd. Niez zrozumiala, obrazila sie i wyszla...
      Pozdrawiam wszystkich
    • Gość: Justyna Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.nowiny.net 15.09.03, 15:37
      w zeszlym roku klient napisal reklamacje na to , ze na sniadanie przez caly
      tydzien bylo to samo (taki sam zestaw), zgadzam sie bylo to samo, ale to samo
      to: jajecznica, parowki, 3 rodzaje wedlin, pasztety, dzem, bialy i zolty ser.
      skoro bylo tak wylozone to ow pan bral wszystko jak popadnie wiec po 3 dniach
      mu zbrzydlo mieszanie jajecznicy z dzemem ( nie dziwie sie)
      Swoja droga ciekawe czy w domu ma nakryty caly stol codziennie innym zestawem
      sniadaniowym...
      • Gość: eden Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.pleszew.sdi.tpnet.pl 15.09.03, 16:49
        Odnośnie wyżywienia, to istotnie najczesciej słyszy się niepochlebne uwagi na
        ten temat, mimo faktu, że są one na tyle urozmaicone, że trudno narzekać.
        Podejrzewam, że zdecydowana większość turystów w domu nigdy nie wykłada
        wszystkiego na stół, przygotowując dla sibie śniadanko, natomiast na urlopie
        jest to wyjątkowo irytujące, kiedy przez dwa tygodnie non stop to samo pojawia
        sie na stole. Nie jest ważne, że jest tego makabryczna ilość, że moze sobie
        stworzyć najdzikszą kompozycję...
        Za każdym (prawie) razem, kiedy dzwonię do klienta, który łasnie wrócił z
        wypoczynku i zadaję pytanie, jak minął urlop, słysze, że niby wszystko OK,
        tylko jedzenie było monotonne...
        Cóż, jeśli szwedzki bufet może byc monotonny, to ja już niczemu sie nie będę
        dziwić...

        Pozdrawiam wszystkich malkontentów, e.
        • Gość: andi Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 17:39
          W tym roku bylem na Rodos z oferty szansa. Jeszcze sie nie rozpakowalem i
          pukanie do drzwi. Pani, ktora zostala zakwaterowana w tym samym hotelu po dzien
          dobry wypala z pytaniem Ile zaplacilisny za wyjazd? Cos tam krztusze 1200
          (srodek sezonu). Ona na to ze 1300, i ze ten hotel nie jest tego wart.
          No to przeplacila - mysle sobie. Ja jestem o 100 do przodu.
          Potem dowiedzialem sie, ze przyjechala na dwa tygodnie
          Pozdrawiam lowcow ofert
    • Gość: Johny Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: hpcache:* 16.09.03, 13:16
      Blondynka składa skargę w biurze turystycznym: - Chcę zwrotu pieniędzy! W tej
      Grecji nie było co oglądać. Tam są same ruiny!
      • mika_forum Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek 16.01.04, 15:10
        Wiadomo: Polak kupuje tanie wczasy, a spodziewa sie standardu Hiltona.
        Widac to w watku, gdzie porownuja... Triade z TUI!!!!
        Absurd jakis, mam obydwa katalogi - ceny w TUI sa 2 albo i 3 razy wyzsze! Mnie
        potrzebny jest po prostu pokoj z lazienka i balkonem, jezdze b. czesto i zawsze
        (!) bylam zadowolona.
        Na Tassosie raz mieszkalam w jedynym na wyspie hotelu kategorii E (najnizszej),
        i tez bylo o'key.
        Z kolei dwa razy mieszkalam w czterogwiazdowcu i niczym specjalnym, poza wanna
        zamiast prysznica, sie nie wyroznialy.
      • mika_forum Sniadania! 16.01.04, 15:12
        A najwiecej awantur zawsze jest w hotelach w ktorych daja sniadania
        kontynentalne, ze niby dlaczego tak malo, nie ma bufetu, salatek itp?
        A w katalogu czarno na bialym pisze, ze kontynentalne!
    • Gość: FatBartSlim Re: Najśmieszniejsza rzecz, na która mozna narzek IP: *.polkomtel.com.pl 19.01.04, 16:25
      Mnie najbardziej bawią polscy turyści na lotnisku. Przed wylotem do Grecji
      pewien jegomość chciał wnieść wielki parasol plażowy na pokład samolotu. Inna
      pani miała ogromny koszyk wiklinowy pełen kanapek i nie pomogło tłumaczenie, że
      będzie podawany obiad podczas lotu. Jakiś koleś w dresie chciał ze sobą zabrać
      olbrzymi magnetofon z odłączanymi głośnikami. Na miejscu, godzina 23:00 i ok 30
      stopni C. Pewna pani zastanawia się na głos - Po co ja nabrałam tyle swetrów??
      Dla mnie jest tylko jeden powód do narzekań - wiecznie narzekający polscy
      turyści.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka