Dodaj do ulubionych

Last minute - ostrzegam

IP: *.chello.pl 21.04.08, 17:32
Postaram sie krotko i zwiezle:


PIATEK

rano:
- telefon, ze ktos tam nie moze do Egiptu i czy pojedziemy za 760
pln/osoba (hotel Resta Sharm). Uzgadniamy, ze jedziemy - otrzymujemy
namiary na ww biuro - dzwonimy po 10 min > za pozno: wycieczka
sprzedana... :((
- jednak moze trafi sie jakas rownie fajna okazja? Prosimy o
poszukanie czegos dla nas i naszego 2-letniego dziecka.

po poludniu:
- pare telefonow z ofertami, zastanawiamy sie, dyskutujemy...

wieczorem:
- godzina 19.00 JEST !!! Riviera Turecka, 900 pln/os 3,5*.
Otrzymujemy info: brac w ciemno bo znowu przepadnie. Potrzebna
zaliczka 500 pln i mozna sie pakowac 30.04 wylot :)
- biegiem do bankomatu - biuro czynne do 19 ale czekaja specjalnie
tylko na nas. Wszystko szybko bo przepadnie a to super-okazja.
Znajomy znajomego to wlascieciel hotelu - nic zlego nie moze nas
spotkac. Fotki na www jakiegos biura turystycznego wygladaja bardzo
fajnie. Oczami wyobrazni plywamy w basenie, spacerujemy po zielonej
i miekkiej trawie okolic hotelu, opalamy sie....
SUPER !!!
- otrzymujemy komputerowy wydruk rezerwacji (podpisujemy, ze
akceptujemy 'warunki uczestnictwa'), otrzymujemy KP i kartke z nr
konta do doplaty roznicy. Podpisanie umowy we wtorek

poznym wieczorem:
- ogladamy kilka filmow na You Tube z tego 'super' hotelu (club
hotel berr) - zbiera nam sie na wymioty. Syf jakiego nie widzielismy
nigdy w najgorszej dziurze w Polsce. All Inclusive to potrawy i
napoje, ktore czekaja w 27st. upale na chetnych, dookola smieci,
trasa szybkiego ruchu a z hotelu na plaze idzie sie ohydnym,
smierdzacym i ubloconym tunelem (pod ta trasa) obok rury odplywowej,
ktora swoja droge konczy w morzu. Przy basenie polamane kafelki, ze
dziecko mogloby pokaleczyc nogi, pokoj koszmarny.
Najpierw nie chcemy wierzyc ze to TEN hotel ale patrzymy znow na www
biura i na film - niestety to ten wlasnie hotel...
Decyzja - wycofujemy sie.



SOBOTA 10.00 rano
- dzwonimy do biura, ze z waznych powodow rodzinnych o ktorych
dowiedzielismy sie w pt.wieczorem nie bedziemy mogli jechac...

ZACZYNAMY ZABAWE !!!
- dowiadujemy sie, ze nic sie nie da zrobic
- nie mozna sie wycofac i to nie jest dziecinada, ze najpierw sie
rezewuje a zaraz potem odwoluje
- przeciez nikt nas nie zmusi prawda? po prostu cos wypadlo
- prawda ale to kosztuje - bedziemy placic 50% calej wycieczki
- no jak to? przeciez to 'super okazja' - napewno sie sprzeda
- moze tak a moze nie - nawet jesli sie sprzeda komus innemu to
zmiana nazwiska w rezerwacji kosztuje 200 pln/ osoba
- prosimy czy nie da sie jakos tego odkrecic- w koncu uplynelo
zaledwie pare godzin, nie chcemy sprawiac klopotu ale tak wyszlo
- zobacza co da sie zrobic ale raczej nic. Sprobuja zminimalizowac
koszty

SOBOTA WIECZOR/ NIEDZIELA
- odrabiamy lekcje: nie ma zadnej umowy - nawet nikt nas nie spisal
z dowodu. Jest tylko karteczka z komputera (tzw. rezerwacja) oraz KP
na 500 pln. Warunki uczestnictwa w calosci dotycza zdarzen po
podpisaniu umowy i wszystkie te 'strachy na lachy' - tez sa po
podpisaniu umowy. Czytamy Ustawe i troche Kodeks Cywilny.
WIEMY, ze nie moga zatrzymac naszych pieniedzy.
ALE UWAGA - gdyby w piatek z komputerka wydrukowala sie umowa -
byloby po nas...

PONIEDZIALEK
- dzwonimy i informujemy, ze dzis przyjedziemy odebrac kase. Mowimy
tonem zdecydowanym (nie jak w sobote).
- nooooo nie bardzo mozemy bo decyzja nalezy do organizatora
wycieczki a nie do nich, wiec musimy teraz czekac jaka zapadnie
decyzja
- no jak to? KP mamy od was a nie od organizatora, nie jestesmy
zwiazani zadna umowa - nie ma takiego paragrafu, ktory pozwolilby
wam przetrzymywac nasza kase bo niczego takiego nie podpisalismy, ze
nie mozemy sie wycofac a wasze wewnetzrne rozliczenia z
organizatorem nas nie dotycza
- kase oddadza ale jestesmy gnoje i bez sumienia bo oni beda teraz
placic koszty tej rezerwacji u organizatora

Zatem cieszymy sie ze take z nas dupki i nie dalismy sie wkrecic za
2700 pln - a nawet za 500 pln.

OSTRZEGAMY - uwaga na takie okazje co to za 2 minuty juz ich nie
bedzie i trzeba sie decydowac JUZ.
PATRZCIE co podpisujecie i nie dajcie sie oszukac...
... a przede wszystkim BEZ EMOJI - bo jak sie chce wyjechac na
slonko i odpoczac to czlowieka taka glupawka ogarnia, ze uwierzy w
podkolorowana fotke i w bajeczki o all iclusive...

Oferte zabieramy do domu, przeszukujemy neta, opinie i zdjecia a
potem czytamy uwaznie umowe - to gwarancja udanych wakacji

Nazwa posrednika tu nie ma znaczenia - sadze, ze wszyscy kombinuja
podobnie - byleby sprzedac a reszte maja gdzies... czy sie polamiesz
czy sie otrujesz a w najlepszym wypadku tylko ostro wnerwisz za pare
tysiecy zlotych...
Obserwuj wątek
    • voyager747 Re: Last minute - ostrzegam 21.04.08, 19:50
      Ja ostatnie 4 wyjazdy z Itaką wszystkie kupowałem jako lasty i na wszystkich
      byłem zgodnie z opisem( Kreta, Bali, Hiszpania, ZEA), czyli jak widać nie zawsze
      jest tak jak piszesz.
      • agatha61 Re: Last minute - ostrzegam 21.04.08, 22:03
        no troche wrzucilas/wrzuciles wszystkich agentow do jednego worka.
        wlasnie, ze wazna jest nazwa jak to okreslasz posrednika ( a tak
        naprawde agenta - to duza roznica), bo nie kazdy agent jest taki.
        sama prowadze biuro agencyjne i uwierz mi czy to last czy nie last
        nigdy nie nabije klientow w butelke. wyznaje zasade - wole w tym
        krotkim momencie nie zarobic, a zyskac swoja szczeroscia klienta.
        wiec zastanow sie zanim obrazisz kogos i napisz, ze tobie zdarzyl
        sie taki przypadek a nie wszyscy sa tacy sami.

        Agata
        • Gość: Nata Re: Last minute - ostrzegam IP: *.chello.pl 21.04.08, 22:31
          OK - niech bedzie: nie wszyscy tak postepuja...

          U wielu jednak chec zarobku bierze gore.
          Ty masz pojecie ze w sobote - rozmawiajac z tym gosciem - tak mnie
          zaatakowal, ze myslalam ze bede placic te 50% wycieczki?

          'Zostalo mi juz tylko odliczanie dni i ustalenie wysokosci oplaty -
          8 dni = 50%' (nie wiem jak mu wyszlo 8 od 19.04 do 30.04)
          'O pani rezerwacji powiadomiono juz wszytskie biura - nawet w
          Moskwie'
          'Rozmawialem z dyrektorem generalnym /organizatora/ i niestety nic
          nie da sie zrobic'
          'Rezerwacja jest juz w systemie i nie da sie cofnac - czy pani wie,
          ze jakbym pomylil sie wprowadzajac pani nazwisko to tez musialbym
          placic te 200 pln za zmiane?'
          oraz mase, mase innych zastraszajacych mnie niby-faktow.

          Bylam wpedzona w straszne poczucie winy, ze narobilam tyle balaganu
          i klopotu facetowi, ktory tak bardzo staral sie dla nas znalezc
          wycieczke - nawet smignelo mi przez ulamek sekundy przez mysl: moze
          pojechac i jakos uwazac, damy rade...

          Na szczescie oprzytomnialam. Ale gosc dzis kontynuowal swoja
          spiewke... Nie zdziwilabym sie jakby na podobnym forum utworzyl
          watek: uwaga na nieodpowiedzialnych klientow!
          On sie zwyczajnie wsciekl, ze nie zarobil - choc mam 100% pewnosci,
          ze sprzedal ta Turcje komus innemu.

          Piszesz o szczerosci, zaufaniu - super. Nie pomyslalas jednak, ze
          moze to wlasnie Ty stanowisz wyjatek posrod agentow? /bo faktycznie
          to nie bylo duze i szanujace sie biuro a maly agent/.

          Zakladajac watek po prostu chcialam przestrzec przed takim ohydnym
          mechanizmem (pospiech, zastraszanie, slowotok) a nie szkalowac nawet
          tego beznadziejnego goscia czy inne firmy.
    • Gość: Viki Re: Last minute - ostrzegam IP: *.icpnet.pl 21.04.08, 22:45
      Przeczytałam 2 razy i dalej nie wiem: czy to jest prowokacja?? Jesli nie to wspołczuje osobie, która Was obsługiwała bo to teraz ona pokryje koszty anulacji. Rozumiem, ze powołaliście się na brak podpisanej umowy zgłoszenia tak? Czasami jesli faktycznie są ostatnie miejsca w samolocie czy hotelu rezerwacje robi sie jak najszybciej i (w zależnosci od systemu) nie wypisuje sie dodatkowej umowy a klient podpisuje sie na potwierdzeniu rezerwacji. Dlaczego tak lekkomysle postepuje pracownik? Dlatego,że niejednokrotnie został zmieszany z błotem, ze przez te formalnosci uciekły miejsca. Pisze z własnego doswiadczenia. 99% klientów w danym momencie nie rozumie, ze ktos był szybszy. Sama czasami więc skracam formalnosci do minimum. Ten post na cale szczescie znów mi przypomina, zeby broń Boze nie zaniedbywac podpisu klienta na umowie bo gdy zechce się wycofać bezfidnie to wykorzysta.
      Co do samego wyboru hotelu nie bede sie wypowiadać: byc moze pracownik biura nie zna oferty, która sprzedaje lub (i tu znow z wieloletniego doswiadczenia) daliście mu wyraznie do zrozumienia, ze podstawową kwestia wyboru wakacji jest cena..
      • Gość: alik Re: Last minute - ostrzegam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 07:51
        Powinnaś wyciągnąć wnioski dla siebie. Produkt, który kosztuje za
        tanio - rzadko kiedy jest pełnowartościowy. Wystarczy logicznie
        pomyśleć co można mieć za pareset złotych. Naprawdę warto, żeby
        uniknąc przykrych niespodzianek i nie rzucać się jak szalona na
        wątpliwe okazje.
      • Gość: Nata Re: Last minute - ostrzegam IP: *.chello.pl 22.04.08, 09:54
        Droga Viki,

        Rozmow bylo wiecej i na rozne tematy, zarowno przed jak i po.
        Od poczatku jasno sie wyrazilismy - dysponujemy kwota do 2500 pln i
        mamy male dziecko (ktore niestety placi 100% stawki). Masz racje -
        dla nas wazna byla kwota ale pan powiedzial, ze to doskonaly hotel
        dla dzieci (no i znajomy znajomego to wlasciciel!). Poza tym to byla
        jakas 'super-oferta' spoza katalogu, ktora miala byc przeceniona w
        sobote ale ten agent po znajomosci wiedzial juz o tym w piatek i w
        piatek mogl nam dac ta nizsza cene.

        Nie rozumiem Ciebie. Powiedz: czy Ty wypchnelabys male dziecko w
        takie miejsce?
        Dobrze - zalozmy, ze gosc nie wiedzial jaki to syf - czy w calej
        karierze nie zdarzyo sie mu, ze ludziom moglo cos wypasc (choroba,
        wypadek) i nie moga pojechac? Czy to powod do takich klamstw i
        straszenia?
        Jesli Ty popierasz takie zachowanie i twierdzisz, ze to swiadoma
        prowokacja to jeszcze bardziej utwierdzasz mnie w przekonaniu, ze
        chodzi tylko o kase - bez wzgledu na wszystko....

        Powiem Ci, ze ja tez prowadze dzialalnosc (inna branza) - czasem
        (bardzo rzadko) zdarza sie, ze zamiast zarobic - wyjde albo na zero
        albo doloze - choc wcale nie musze bo jestem super zabezpieczona
        umowa ale to wszystko zalezy od danego przypadku.

        Alik ma racje - nie am nic za darmo... To nauczka.
        • werzyk Re: Last minute - ostrzegam 29.04.08, 15:38
          Kłamczucha z Ciebie. Tak ciezko powiedziec prawde???????
          Dlatego nikt NIGDY nie wierzy w wazne sprawy rodzinne :)
      • Gość: agt Re: Last minute - ostrzegam IP: *.toya.net.pl 23.04.08, 23:18
        Viki, zawsze podstawowym kryterium jest cena. Tylko że niektórzy
        nigdy się do tego nie przyznają.A założyciel tego wątku zachował się
        nie do końca fair: nie wiedzial, co kupuje? Czyżby reprezentował ten
        procent społeczeństwa, który nie rozumie, co podpisuje, co się do
        niego mówi, a potem zwala winę na innych (że nie zrozumiał itp.)
    • iberia.pl Re: Last minute - ostrzegam ?? 22.04.08, 09:58
      jedno pytanie:to Wasz pierwszy wyjazd? Bo jesli tak to powiedzmy, ze
      Was rozumiem, ale jesli kolejny to....

      Tradycyjnie: co nagle to po diable...tez kupowalam last minute ale
      na poskojnie sobie hotel sprawdzilam.Efekt-zadowolona z wyjazdu.
      • Gość: Nata Re: Last minute - ostrzegam ?? IP: *.chello.pl 22.04.08, 10:19
        Pierwszy taki wyjazd przez biuro.
        Zazwyczaj jezdzilismy sami (Polska i okolice).

        Jak napisalas: pospiech to zly doradca... Teraz bede wiedziec i
        chce, zeby to samo wiedzieli inni (niedoswiadczeni).

        Ale ta presja z jego strony, te bajeczki, szerokie znajomosci, 'brac
        w ciemno' a potem cala ta szopka - i sa ludzie (zdaje sie z branzy)
        na tym forum, ktorzy go bronia i mu wspolczuja...
        Kurcze... naprawde tego nie pojmuje.





        • monia515 Re: Last minute - ostrzegam ?? 22.04.08, 10:44
          Może nie przestrzegaj przed Last minute (mnóstwo ludzi jeździ i
          sobie chwali), ale podaj nazwę agenta i hotel.
          A tak na marginesie- 2.500zł na 3 osoby za all inclusive na Rivierze
          Tureckiej??? Wybacz... widać, że nigdy nie jeździłaś na imprezy z
          biurami turystycznymi...
          • Gość: web Re: Last minute - ostrzegam ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 11:11
            biedny agent. Może i sprzedał ci syfiasty hotel. Ale to on bedzie musiał
            zapłacic koszty rezygnacji.
            Biura, nie ulegajcie namowom klientów, że wpłacą tylko wam zaliczkę a jutro
            doniosa resztę jak wylot jest za tydzień. Najpierw umowa z podpisem i kasa.
            • Gość: Nata Re: Last minute - ostrzegam ?? IP: *.chello.pl 22.04.08, 11:24

              Web - czytaj uwaznie: propozycja zaliczki byla z jego strony.
              Moze chociaz ten fakt Cie przekona, ze gosc nie byl profesjonalista.

              Zreszta - potem czytalam Ustawe:
              - powinnam otrzymac oferte (katalog czy ulotki)
              - dokladna informacje o przelocie, zakwaterowaniu, wyzywieniu i
              stanadardach hotelowych (a nie bylo zadnego katalogu bo to byla
              oferta spoza katalogu)
              - powinnam zostac powiadomiona o mozliwosci uzbezpieczenia sie od
              kosztow rezygnacji

              faktycznie - biedny agent... Tak dal sie zrobic zielonej jak groszek
              klientce...
          • Gość: Nata Re: Last minute - ostrzegam ?? IP: *.chello.pl 22.04.08, 11:19
            Nie jezdzilam, nie interesowalam sie tym nigdy przedtem - czy to
            grzech?
            Czy to mnie czyni potencjalna ofiara i nie moge liczyc na uczciwosc?

            Przeciez jak powiedzialam cene, ktora dysponuje - facet mogl od razu
            powiedziec: prosze pani - za te pieniadze na taki standard > bez
            szans...
            on powiedzial - prosze sie nie martwic: znajdziemy cos dla panstwa
            (i znalezli).

            Notabene ten Egipt, na ktory sie nie zalapalismy to bylo 760 pln/
            osoba (dziecko 660 pln) i hotel Resta Sharm el Sheikh (3*) All
            Inclusive. Jak przeszukalam potem, po calej sprawie z Turcja net
            (czy to tez nie byl wkret) - okazalo sie ze jest fajny i ma dobre
            opinie (brak mu tylko wlasnej plazy i trzeba na inne plaze jedzic
            taxi i za te plaze placic).
            Dlaczego wiec mialam nie uwierzyc w kolejna, dobra oferte?

            Moze komus kto wyjezdzal milion razy cala ta dyskusja wydaje sie
            banalna a ja gadam jak potluczona - ale brak doswiadczenia klienta
            nie upowaznia nikogo do takiego potraktowania. Malo tego, okazuje
            sie podczas tej dyskusji ze moj brak doswiadczenia bije w agenta i
            ten 'biedny' czlowiek bardzo ucierpial, ze trafil na mnie...
            Jakis obled
            • iberia.pl Re: Last minute - ostrzegam ?? 22.04.08, 11:53
              Nata, pamietaj o jednej rzeczy:"tanie mięso psi jedzą".
              Jak chcesz fajny wyjazd last minute to napisz do mnie maila albo
              wrzuc w google:ostatniemiejsca.pl
              • Gość: Nata Re: Last minute - ostrzegam ?? IP: *.chello.pl 22.04.08, 12:33
                Dziekuje Ci...
                Przyznam, ze juz druga noc zarwana przez ta sytuacje - bardzo sie
                zestresowalam tym wszytskim...
                Odechcialo mi sie jechac gdziekolwiek.

                Mam ciocie w Orbisie i kiedys pytalam jej o oferty ale ceny...
                kosmos... dlategotez nie pytalam wiecej w duzych biurach a tansza
                oferta agenta wydala mi sie bardzo logiczna bo taki gosc ma nizsze
                koszty...
                Jesli sie zdecyduje to po prostu poprosze ja o rade w temacie
                ciekawych miejsc, hotelu (choc jak pisalam teraz mi sie odechcialo
                wszystkiego). To mial byc spontan - fajny rodzinny (pierwszy) wyjazd
                do cieplejszego miejsca na ziemi...
                • iberia.pl Re: Last minute - ostrzegam ?? 24.04.08, 09:17
                  Gość portalu: Nata napisał(a):


                  > Mam ciocie w Orbisie i kiedys pytalam jej o oferty ale ceny...
                  > kosmos... dlategotez nie pytalam wiecej w duzych biurach a tansza
                  > oferta agenta wydala mi sie bardzo logiczna bo taki gosc ma nizsze
                  > koszty...

                  tak, ale agent NIE JEST organizatorem, wiec ciezko zeby mial nizsza
                  cene niz biuro-organizator.Zasada jest prosta : wycieczka w biurze X
                  kosztuje np. 1000zl, ta sama wycieczka u agenta z reguly tez
                  kosztuje 1000zl, a biuro potem wyplaca mu prowizje.
                  Co innego ceny miedzy biurami-organizatorami tu moga byc roznice i
                  wyjazd do hotelu Hilton z Triada moze miec inna cena niz wyjazd z
                  biurem TUI, powody w roznicach cen moga byc rozne-ale to temat na
                  osobny watek.

                  > Jesli sie zdecyduje to po prostu poprosze ja o rade w temacie
                  > ciekawych miejsc, hotelu (choc jak pisalam teraz mi sie odechcialo
                  > wszystkiego). To mial byc spontan - fajny rodzinny (pierwszy)
                  wyjazd do cieplejszego miejsca na ziemi...

                  rozumiem, ale niestety zeby wyjazd z biurem byl udany to niestety
                  trzeba trcohe sie tym zajac-czyli poszukac w necie, sprawdzic to i
                  owo.Oczywiscie mozna isc do biura i kupic co tam polecaja i masz
                  50/50 ze trafisz dobrze.Nawet sprawdzajac wczesniej biuro i /lub
                  hotel tez niestety mozna sie naciac.Dlatego cenie sobie zaufanego
                  agenta, ktory mnie byle gdzie nie wysle:-).
          • pinus_nigra5 Re: Last minute - ostrzegam ?? 31.07.08, 16:44
            I do tego dziecko 2 letnie które płaci 100%???
            Ciekawe..
        • agatha61 Re: Last minute - ostrzegam ?? 28.04.08, 16:40
          Po pierwsze - wierz, ze koles chcial zwyczajnie zarobic. Ale skoro
          byl taki cwany to pierwsze co robi to podpisuje umowe.

          po drugie to nie komuna,z eby kupowac cos "spod lady". Co to w ogole
          za teksty w stylu: znajomy znajomego to wlasciicel hotelu, od jutra
          promocja, ale on moze dzisiaj sprzedac (jakim cudem????).

          No i oczywiscie jego teksty juz po fakcie sa niedopuszczalne.

          Ale nie zrazaj sie - nie wszyscy agenci tacy są dlatego nie
          wszytskich mozna szufladkowac.

          <Mnie rowniez zdarzylo sie sprzedac cos pokosztach czy nawet
          dolozyc, z bardzo wielu wzgledach. ZAWSZE priorytetem dla mnie jest
          dobro klienta.

          A w ogole to jakos bardzo smierdzaco wyglada biuro ktore opisalas i
          jego obsluga.

          A i zaznaczam, ze ja tez jestem malym agentem, a nie wielkim biurem,
          ale to nie przeszkadza mi rzetelnie obsługiwac klientów.

          I chyba nie zgodze sie, ze zawsze cena jest podstawowym kryterium.
          Zdarzylo mi sie wiele razy, ze klient zarzekał sie, ze chce impreze
          do np. 2000, a kupowal za 3000. I zawsze to bylo z duza korzyscia w
          danej sytuacji dla klienta.

          pzdr

          Agata
    • Gość: Nata Kto z Was? IP: *.chello.pl 22.04.08, 11:45
      Moze inaczej - bo po prostu toku rozumowania niektorych osob z Was
      zupelnie nie pojmuje:

      - kto z Was, bedac na moim miejscu - pojechalby mimo wszystko
      (zabierajac male dziecko) w takie warunki - bo powiedzialo sie A to
      trzeba powiedziec B (?)
      - kto z Was - wycofalby sie i chcialby - tak czy inaczej - odzyskac
      pieniadze?

      Prosze jasne i czytelne odpowiedzi (a jesli ktos ma zyczenie to
      takze i uzasadnienia) wylacznie na te dwa pytania.
      Macie wszystkie fakty za wyjatkiem nazwy agenta (ktory juz tak
      strasznie ucierpial ze az nie wypada mi go pograzac jeszcze bardziej)
      • Gość: marianna Re: Kto z Was? IP: 217.97.233.* 29.04.08, 16:02
        Ja bym po prostu nie pojechala.
        Zaplacila i nie pojechala, bo nie wyobrazam sobie, ze mozna na kogos
        scedowac swoja glupote.

        I zgodze sie z wypowiedzia kogos powyzej: KTO MA POMYSLEC O TWOIM
        DZIECKU, JESLI NIE TY SAMA???????????
    • Gość: Lena BRDNIE !!!!!! IP: 83.136.224.* 22.04.08, 23:54
      Jeździłam na oferty last minute i to co piszesz to są bzdury!!! Że
      pośrednik nie jest ważny, biuro nie jest ważne bo kombinuje!!!
      BREDNIE.
      Moze kup ofertę z renomowanego biura i nie pieprz !!!!
      Ja wyjeżdżzałam i z Neckermanna i z TUI i z nieistniejącego Big
      Blue, z Oasis Tours na oferty last minute. Nikt mnie nie poganiał i
      o 19 nie podjęłabym decyzji o zakupie jeśli niczego nie wiedziałbym
      o hotelu.
      Obawaim się,że sama sobie to urządziłaś, z taniego biura za
      niewielkie pieniądze kupiłas cos czego później nie miałas zamiaru
      kupować. Za niewielkie pieniądze chciałaś kupić luksus z polskiego
      dennego niura !!!
      Nie oznacza to absolutnie tego,że z ofert last minute nie nalezy
      korzystać!!!
    • lopneter Re: Last minute - ostrzegam 23.04.08, 03:46
      NAJTAŃSZE WYCIECZKI NA CAŁY ŚWIAT www.travelplanet.yoyo.pl
      • Gość: NAIWNIAK Re: Last minute - ostrzegam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 16:49
        2500 na trzy osoby......Kto ma myśleć o Twoim dziecku ,jak ty nie
        myślisz ,pracownik agencji turystycznej????.Z rozbrajającą
        szczerością stwierdzasz że nie interesowałaś się wyjazdami.Jak
        wydajesz swoje pieniądze to zainteresuj się na co albo nie
        narzekaj.Kolejna kobieta ,która myśli, że ktoś za nią powinien
        zamartwić się o jej dziecko albo jej wakacje.
        • Gość: Nata >>>Jeszcze raz: kto z Was? <<< IP: *.chello.pl 23.04.08, 17:38
          Widzicie - (wielu z Was) jestescie tacy madrzy, tacy doswiadczeni...
          Rany - przeciez pisalam wyraznie - moj blad, ze podejmowalam decyzje
          w takim pospiechu i nie potrafilam na chlodno ocenic sytuacji, ze
          dalam sie nabrac.
          Niektorzy tak mnie atakuja jakby nigdy w zyciu nie popelnili zadengo
          bledu...

          TAK - sama sobie zgotowalam to wszystko, TAK - to bylo glupie i malo
          odpowiedzialne oraz TAK - last minute z 'niewiadomo-kim' moze sie
          zle skonczyc.

          Zakonczmy juz omawianie moich bledow - ktore napisalam Wam czarno na
          bialym a Wy tylko dokladacie mi na plecy. Przeczytajcie prosze to co
          pisalam i okazcie moze choc odrobine zrozumienia bo niektorzy
          przesmiewcy przyjeli zalozenie, ze 'glupia blondynka'.
          KAZDY moze cos zle zrobic (szczegolnie, ze zupelnie nie myslalam o
          wycieczce - cala motywacja uruchomila sie jak uciekl ten Egipt). Nie
          wiem czemu wiekszosc z Was tak ma, ze jak czlowiek czegos nie wie to
          dalej go ujezdzac...

          Chcialabym znac Wasze reakcje w opisanej sytuacji, pt. dajesz ciala -
          orientujesz sie i:

          - kto z Was, bedac na moim miejscu - pojechalby mimo wszystko
          (zabierajac male dziecko) w takie warunki - bo powiedzialo sie A to
          trzeba powiedziec B (?)
          - kto z Was - wycofalby sie i chcialby - tak czy inaczej - odzyskac
          pieniadze?

          To tyle. Nie chce juz czytac w kolejnej odmianie na czym polegala
          moja glupota :) Jakos dziwnie to sobie uswiadomilam jeszcze w piatek
          wieczorem... wybrnelam. koniec kropka.
          • Gość: Tomek Re: >>>Jeszcze raz: kto z Was? <& IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 10:11
            Nie przejmuj się tekstami "doświadczonych". Nie jest istotne czy
            wybrałas wycieczke pod wpływem impulsu, przemysleń, czy namowy
            agenta. Twoje postępowanie było w pełni zgodne z obowiazujacymi
            przepisami i prawem.
            Życze udanych wyjazdów w przyszłości
            Tomek
            • agatha61 Re: >>>Jeszcze raz: kto z Was? <& 29.04.08, 16:00
              Zgadzam się. Nalezy sie cieszyc, ze agnt ni edopelnil formalnosci -
              jego problem. Nie dosc, ze nakreca na beznadziejne ofert to jeszcze
              nie umie ich do konca sprzedac.

              I nie mowie tego ironicznie.

              Pozdrawiam i zycze naprawde udanych wakacji

              Agata
              Ag
          • Gość: SebaX Re: >>>Jeszcze raz: kto z Was? <& IP: *.um.warszawa.pl 24.04.08, 10:22
            Spoko Nata :)
            Nie rozumiem dlaczego wszyscy naskoczyli na biedną dziewczynę. K...a
            sami globtroterzy i doświadczeni światowcy - pierwsi do pouczania. A
            post bardzo dobry, może kolejne osoby jak go przeczytają, to
            nauczeni doświadczeniem Naty nie złapią pierwszej lepszej okazji,
            tylko najpierw sprawdzą co się za nią naprawdę kryje. I o to chodzi
            na forum, żeby wymieniać się doświadczeniami.
            A co do agenta - to bez względu na to czy Nata dysponowała kwotą
            1000, 2500, czy 10000 zł. powinien rzetelnie poinformować co za tą
            kwotę może kupić, a nie wciskać kit jaki to bajkowy hotel. Jakoś mi
            go bardzo nie żal - próbował naciąć klienta i się nie udało.
          • Gość: Lena Re: >>>Jeszcze raz: kto z Was? <& IP: *.multimo.gtsenergis.pl 24.04.08, 12:45
            Ja nawet mogłabym się z tym zgodzić, gdyby nie twoje uogólnienia -
            ze pośrednik nieważny, biuro niważne bo wszyscy (!!!)kompbinują.
            A TO NIEPRAWDZA!!!! Kupiłam kilkadorych lat temu np. 2 tyg.All na
            Dominikanie 4* za 550 Euro od osoby w TUI i też zastanawiałam się co
            dotanę za pół ceny.
            Nie kupiłambym jednak ofert NAJTAŃSZEJ !!! w biurze które dobrej
            renomy nie ma.
    • Gość: Lilo Re: Last minute - ostrzegam IP: *.icpnet.pl 23.04.08, 17:12
      Heh....
      Dobrze, że Wam się udało wyjść z tego :)

      Wakcje - lato 2008
    • justine4 Re: Last minute - ostrzegam 24.04.08, 12:54
      Nata, ja uwazam, ze agent zachowal sie bardzo nie w porzadku,
      namawiajac Cie na ten hotel.
      Przy zalozeniu, ze za jeden bilet lotniczy placi sie srednio 1000,
      1200 zl, a dziecko powyzej 2 lat tez musi miec swoje miejsce, sam
      przelot daje nam ok 3000zl!
      Hotel i wyzywienie all, tez kosztuje.
      Biura sa nastawione na osiagniecie zysku, jezeli sprzedaja usluge
      duzo ponizej kosztow jej wartosci to musi tu byc jakis haczyk.
      Jestem pewna, ze agent obejrzal ten hotel wczesniej w necie i mial
      wiedze na temat tego miejsca, wiec po co tak naciskal na Was
      wiedzac, ze jedziecie z malutkim dzieckiem?
      Chcial wcisnac Wam ten hotel bez wzgledu na to jak koszmarny moze
      byc ten wyjazd...
      W tego typu bardzo tanich hotelach norma sa robaki, grzyb na
      scianach, obrzydliwe jedzenie, brud, brak cieplej wody itp.
      Swietnie sie stalo, ze mimo wszystko udalo Ci sie zrezygnowac!
    • kubalinski Re: Last minute - ostrzegam 24.04.08, 15:51
      A ja się zastanawiam, po co jeszcze niektórym chce się bawić w to
      dzownienie po biurach. Macie takie fly.pl czy easygo.pl, tam
      wchodzicie, macie wszystkie biura w jednym miejscu, porządne call
      center, a na fly'u do tego rezerwacja przez stronę www w czasie
      rzeczywistym...!

      Pozdr.
      • voyager747 Re: Last minute - ostrzegam 24.04.08, 16:00
        Ja jak kupuję wyjazd np. z Neckermanna to idę do nich i kupuje bezpośrednio, po
        co pośrednicy ?
        • wojtek37k Re: Last minute - ostrzegam 24.04.08, 19:27
          Myślę , że jednak wina leży w sporej części po stronie założycielki
          wątku , 2500 to kwota śmieszna na wyjazd dla 3 osób i nie trzeba
          dużej wyobraźni aby o tym wiedzieć , ubezpieczenie od kosztów
          rezygnacji na 7 dni przed wyjazdem - to ktoś tak ubezpiecza ? Nie
          wiem jaki kit (cenowy) by mi wciskał agent , to bez sprawdzenia
          hotelu do niego nie pojadę , czytam co podpisuję zawsze , bo
          posiadłem umiejętność czytania . Agent natomiast doskonale napewno
          wiedział co sprzedaje , ew. reklamacje przecież załatwia organizator
          a nie on , wyczuł naiwników i brutalnie poleciał po bandzie ,
          próbując im sprzedać ich marzenia utwierdzając klientów w
          przekonaniu , że wszyscy którzy płacą za lasta 3-osobowego np 4000-
          5000,- , to przepłacający frajerzy , a on Im sprzeda coś co dla
          innych jest niedostępne . Ktoś wcześniej napisał ,że przelot
          kosztuje 1000-1200 złotych od osoby , to chyba ze 100% marżą
          sprzedającego ten wylot biura , z całą pewnością można kupić wyjazd
          za atrakcyjna kwotę poniżej 1000 zł za osobę , z przyzwoitym
          hotelem , w bardzo słabym sezonie , ale takie wyjazdy (z przyzwoitym
          hotelem) sprzedaję się pierwszemu z ulicy ? Ja bym założycielce
          wątku proponował , więcej zdrowego rozsądku , przy wybieraniu
          kolejnej oferty , a wtedy napewno wszystko się uda i z wyjazdu
          bedziesz zadowolona , posłuchać sie trzeba np. iberii.

          Pozdrawiam Wojtek
        • kubalinski Re: Last minute - ostrzegam 25.04.08, 13:40
          voyager747 napisał:

          > Ja jak kupuję wyjazd np. z Neckermanna to idę do nich i kupuje
          bezpośrednio, po
          > co pośrednicy ?

          Bo wszystkie oferty w jednym miejscu, nie tylko neckermann. Więc
          masz szersze porównanie, większy wybór. A te portale i tak dają
          gwarancję najniższej ceny, więc nie zapłacisz grosza więcej....:) po
          to...
      • Gość: marianna Re: Last minute - ostrzegam IP: 217.97.233.* 29.04.08, 15:48
        W jakim czasie rzeczywistym? Na glowe upadles??????????????
        • kubalinski Re: Last minute - ostrzegam 06.05.08, 09:37

          To weź se sprawdź...zanim będziesz coś o mojej głowie pisać;).

          Gość portalu: marianna napisał(a):

          > W jakim czasie rzeczywistym? Na glowe upadles??????????????
      • agatha61 Re: Last minute - ostrzegam 29.04.08, 16:04
        No a z tym sie zupelnie nie zgodze. Po pierwsze jesli organizator ma
        miejsc w samolocie i hotelu w ogole nie sprzedac, a zaplacic za ni
        emusi to woli oddac za pol ceny.

        Po drugie owszem bilet kosztuje 1000-1200 zl na czarter ale, co
        wazne, dla indywidualnego klienta, a nie dla organizatorow, ktorzy
        maja inne zupelnie ceny.

        policz sobie placi np 1000zl za miejsce w samolocie, drugie tyle za
        hotel. Jesli tego nie sprzeda traci 2000zl, jesli sprzeda za polowe
        to straci "tylko" 1000. Przy np. polowie samolotu takie kwoty sa
        troszke wieksze:-)
        wiec nie zawsze jest tak, ze jak cos jest tanie to jest tragiczne,
        okazje sie zdarzaja, chociaz rzeczywiscie coraz rzadziej - Polacy
        coraz wiecej podrozują.
    • Gość: Nata Da sie... IP: *.chello.pl 25.04.08, 11:24
      No i znalazla sie wycieczka ze Scan Holiday
      - 7-14.05 last minute
      - Turcja hotel Royal Garden 4,5*
      - All Inclusive
      - 2800 pln za cala nasza trojke
      - koszt ubezpieczenia od rezygnacji okolo 100 pln (informacja dla
      niedowiarkow, ze istnieje cos takiego na wypadek, jakiegos zdarzenia
      i wtedy nie placisz 75-80% za rezygnacje tylko 100 pln + jakies
      drobne koszty, ktore potraci ubezpieczyciel)

      Czyli da sie - jak sadze - bo tamta oferta byla za 2700 pln.
      Tylko - moze dla Was to zabrzmi glupio - nam sie juz odechcialo.
      Skoro to nie takie trudne to jak to wszystko sie uspokoi to sie
      wybierzemy.

      LENA - ten agent to znajomy przyjaciol kogos z naszej rodziny.
      Zrobil afere, ze zostal zastraszony, ze na niego napadlam i kogo oni
      mu podeslali? Tamci maja pretensje, bo to bylo polecenie a my goscia
      wkrecilismy na pokrywanie kosztow... Telefony, tlumaczenie i kazdy
      obstaje przy swojej wersji.
      Pewnie masz racje, ze nie kazdy jest taki - pisalam tak bo bylam
      zdenerwowana jak szlag. No a goscia troche nie chce ujawaniac ze
      wzgledu na te cholerne 'znajomosci' i bylaby jeszcze wieksza afera...
      Mam juz tego wszystkiego dosc.

      Napisalam, ze nie ma znaczenia jaki agent w kontekscie: jak
      bedziecie uwazac i czytac a decyzje podejmiecie na spokojnie to
      zaden agent Was nie wkreci - to mialam na mysli i taki byl zamysl
      watku.

      Wiem, ze wiekszosc z Was wyjezdzala wiele razy - uwaza i jestescie
      zadowoleni. Ja tez przeczytalam Wasze wypowiedzi, wiem juz nieco
      wiecej i pierwsze koty za ploty - czlowiek uczy sie na bledach.
      Chcialam aby ktos 'zielony' nauczyl sie na moim bledzie - po co
      mialby sam tego doswiadczac.

      Mysle ze wszystko juz zostalo powiedziane.
      Dziekuje Wam i udanych wyjazdow :)

      • monia515 Re: Da sie... 25.04.08, 11:49
        czy te 2800 to z wszystkimi opłatami? Bo własnie oglądałam last
        minute w Scan Holiday, to na 3 osoby wychodzi ok. 3500zł z opłatami
        lotniskowymi.
        • Gość: Nata Re: Da sie... IP: *.chello.pl 25.04.08, 11:59
          Tez teraz obejrzalam oferte i nawet jak sumujesz kwoty bez oplat to
          nie wychodzi 2800 pln.
          Wczoraj nawet dzwonilam do Scan Holiday i dopytywalam o internet w
          hotelu i babka potwierdzila mi cene.
          Ale poniewaz jak pisalam stracilam zapal - juz o nic wiecej nie
          dopytywalam i po prostu zrezygnowalam.

          Wczoraj o 12.00 mialam nformacje, ze jest jeszcze 9 miejsc...
          Takze nie potrafie nic wiecej powiedziec
        • jszafranski Re: Da sie... 25.04.08, 14:44
          last minute w Scan ma to do siebie ze cena sie zmienia. Jednego dnia bedzie 1200
          a innego 2000 od osoby
          • wojtek37k Re: Da sie... 27.04.08, 18:56
            Ja nie pisalem , że sie nie da , da się ale w b. niskim sezonie z
            dzikiego biura . To ,że biura wypuszczają tzw. balony reklamowe ,
            jest dla mnie oczywiste . Scan 2800,- ,3 osoby ,hotel **** ,koszty
            kompletne , hihihihi.......hihihihi . Najlepiej zeskanujcie vaucher
            i dajcie go w internet . Przecież to balon reklamowy .
            • Gość: agt Re: Da sie... IP: *.toya.net.pl 27.04.08, 22:29
              taka oferta była w piątek,wylot 07.05, (tak jak napisała nata) dla 2
              dorosłych i infanta, żaden balon reklamowy
              • wojtek37k Re: Da sie... 28.04.08, 15:54
                O infancie nie było mowy , w żadnym z tych wątków , jesli infant to
                oferta jest normalna , za infanta w wielu biurach nie płaci się
                wcale . Założycielka wątku pisze że gdzieś (organizator X) za
                dziecko liczyli jej ok. 700 zł , więc to nie może być infant , jeśli
                to wylot z infantem powinna napisać , że cena za 2 osoby dorosłe i
                tyle . Ja za wyjazd w sierpniu za dzieci 9 i 13 lat placę po 700 zł .
                Opierając się na swoim doświadczeniu , z reguły niewierzę w okazje
                typu 800,- osoba dorosła koszta kompletne , superhotel i
                nienajniższy sezon , to że nieraz biura takie oferty wystawiąja to
                nic nie znaczy , jeśli np. wszyscy próbujący rezerwować są
                spóżnieni , bo akurat się złożyło , że ten przed panem/panią się
                załapał . Takie oferty jak nam rynek znormalnieje , a zakładam , że
                tak bedzie , można bedzie zalatwić na lotnisku przed odlotem ,
                szukając czegoś z walizką w ręku .
                • wojtek37k Re: Da sie... 28.04.08, 15:56
                  W pierwszym poście jest napisane 2 letnie dziecko , a to nie
                  infant , infant jest do 2 lat
                  • Gość: agt Re: Da sie... IP: *.toya.net.pl 28.04.08, 23:47
                    gdy moje dziecko miało np. rok i 11 miesięcy to mówiłam, że ma 2
                    lata :-) A cena taka jak podana we wcześniejszym poście, odpowiadała
                    2 + infant. A co do zdroworozsądkowego podchodzenia do cud-ofert, to
                    w pełni się zgadzam. Pozdrawiam!
                    • wojtek37k Re: Da sie... 29.04.08, 14:54
                      Masz rację jak dziecko ma rok i 11 miesięcy to też pisałbym 2 lata ,
                      ale w pierwszym poście napisała że dziecko 2 lata i opłata za nie
                      700 zł , no to chyba , ma ponad 2 lata . Gdzie za infanta kasują 7
                      stów ?

                      Pozdrawiam Wojtek
                      • Gość: agt Re: Da sie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 21:49
                        dużo tu niewiadomych ;-)
      • agatha61 Re: Da sie... 29.04.08, 16:07
        Bedziecie zadowoleni, bardzo fajny hotel. Mialam tam klientow w
        zeszlym roku, z malym dzieckiem wlasnie i powiedzieli, ze byli
        bardzo zadowoleni.

        Pozdrawiam

        Agata
        • Gość: Tattihay Re: Da sie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 23:18
          Podobnie jak któś już wyżej pisał- moja droga jeśli wakacje kosztują 900 pln za
          osobe to mówiąc wprost niczego innego jak syfu nie należy się spodziewać. Za
          luksus się płaci- prawda stara i brutalna :)
          • Gość: abc Re: Trafiła kosa na kamień:-)). IP: *.chello.pl 03.05.08, 11:02
            Wiesz, pierwsze co mi się nasuwa to uwaga dotycząca kłamstwa obydwu stron. Ma
            pretensję,że agent chciał ją oszukać a dlaczego sama kłamała odwołując
            rezerwację? Dlaczego nie powiedziała prawdy o stanie hotelu, który sprawdziła w
            internecie? Miała chyba świadomość,że agent poszuka innych naiwnych w to miejsce?
            Reszty nie chce mi się komentować bo ręce opadają.
            • Gość: liga Re: Trafiła kosa na kamień:-)). IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.08, 15:23
              tez bym odwolala rezerwacje
              i nie zaplacila
              sorry, wielokrotnie mnie juz oszukano i wydebiono bezpodtsawnie
              pieniadze
              nie tylko w biurach podrozy, na kazdym kroku sa pazerni ludzie ;)

              tylko z drugiej strony za 2500 to malo prawdopodobne znalezc jakis
              super hotel w opji all incl. dla 2 doroslych! jesli przeznaczasz
              tyle na wakacje to nastaw sie raczej ze wypasow nie bedzie ale za to
              bedzie super pogoda, dobry humor, zabawa i odpoczynek. najwazniejsze
              jest nieroszczeniowe podchodzenie do sprawy, mrowki sa w hotelu za
              760 zl/tydz. od osoby? trudno ;) za to mam pokoj z widokiem na morze
              budzi mnie szum fal, jedzenie monotonne? nieszkodzi, bo jest mily i
              usmiechniety kelner... owszem gdybym zapłaciła 5 tys. czułabym ze
              mnie oszukano :)

              pozdrawiam i zycze wszystkim milych lotow i slonecznego wypoczynku,
              ja za tydzien bede sie kapac w tunezji ;)
              • cameltravel Re: Trafiła kosa na kamień:-)). 04.05.08, 00:15
                a ja bym zaproponowała zmiane hotelu
                Wiele jest osób które dzwonią - PODPISUJĄ umowy i przesyłają je faxem a potem -
                rezygnuja i mówią - podpis byl nieczytelny :D

                oj wiele.

                Koszty zmiany nazwiska to 100zł
                a 2800 za 3 osoby - żadna rewelacja :D
                serio.
                i nie mówię tu o okazjach - mam do czynienia z lastami na codzień - znam ceny
                Resta za 800zł - powodzenia wróciłabyś w skowronkach - tylko że to nie ALL a
                Full Board !
                na rivierze by ci sie spodobało nawet za 700zł !!
                ale wolałaś moja droga okłamac agenta, wystawić go do wiatru i narazić na koszty
                - tak musiał z własnej kieszeni to pokryć.
                owszem zaniedbał - ale czy nie zrobiłaś mu awantury jak ci resta uciekła ?

                powiem ci w sekrecie - kokosy by na tobie zarobił - ok 200zł :D no poprostu majątek

                wybacz mi ironię ale ostatnio wielu takich klientów jak ty sie trafiło - i nawet
                podpisali umowę.
                Klientom uczciwym sie ufa - ale do czasu. Po jakimś czasie zostają juz tylko
                umowy podpisane czytelnie + numer paszportu i nazwisko rodowe matki ...

                jednakże mimo wszystko zastanów sie czy uwierzyłaś komuś kto umieścił w necie
                film nakręcony i zmontowany tylko po to aby uzyskac reklamację ? podaj link do
                tego hotelu - może ocenimy czy był tragiczny.
                Wróciłam z Turcji 18 kwietnia widziałam 3* hotele w trakcie budowy i remontów i
                widziałam 5* w trakcie budowy i remontu - uwierz - niczym sie nie różniły :D

                Ewa
                tez agent - jakich tu wielu
              • Gość: MAJECZKA SUper to mensa test IP: 218.92.8.* 24.07.08, 13:37
                szukasz pracy?
    • Gość: lilin Re: Last minute - ostrzegam IP: *.chello.pl 28.05.08, 08:35
      Korzystam z last, ale robię to nastepująco: przegladam strony biur
      (itaka, neckermann) oraz easygo. Wybieram kilka ofert w których
      odpowiada mi cena itp. Sprawdzam każdy z nich na forach oraz na
      portalu wakacje.pl, bo wyznaję zasadę, że jak gdzieś był syf to
      ludzie napiszą i uprzedą innych. W tej selekcji zawsze kilka ofert
      mi odpadnie :) Wcześniej mam naszykowaną taką ilość kasy, jaką chcę
      przeznaczyc na wyjazd. Z tych ofert które mi pozostały wybiram od
      najfajniejszej, dzwonię do biura, rezerwuję i płacę. Jeszcze się nie
      nacięłam... a wyjazdów było już kilka :)
      A swoją drogą to jak Turcja i hotel *** -to musiała być maskara...
      • Gość: Xy Re: Last minute - ostrzegam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 20:38
        Przeglądałam opinie tego hotelu z czerwca 2008 i są bardzo
        pozytywne...m.in opinia rodziny z dziećmi.
      • Gość: jettix Re: Last minute - ostrzegam IP: *.chello.pl 27.06.08, 20:41
        Wcale nie musi byc to masakra
        • Gość: ag-ha Trzy gwiazdki w Turcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 23:30
          to niekoniecznie masakra. Miałam okazję byc w takim w zeszłym roku.
          Nie dość że czysto, jedzenie dobre, blisko do plaży, basen
          sprzątany, to jeszcze życzliwa i pomocna obsługa. W zeszłym roku
          tylko HB (to dla tych osób, które preferują spędzanie czasu poza
          hotelem), w tym roku All. Musze przyznać, że HB , jeśli bez małych
          dzieci zupelnie wystarczało. Na mieście -owoce. Pokoje z podstawowym
          wyposażeniem, ale z suszarka i lodówką oraz klimą bez dopłat.
          Polecam : Kervan, Side. Piękne, piaszczyste plaże.
          Napewno jeszcze tam wrócę :)
          Pozdarwiam
          • voyager747 Re: Trzy gwiazdki w Turcji 27.06.08, 23:32
            Mój znajomy też kiedyś tam był i też chwalił. Ja w Turcji i krajach arabskich
            staram się wybierać 4,5 *, bo to jednak inne trochę te gwiazdki niż w Hiltonie. :)
            • Gość: tanahoe Re: Trzy gwiazdki w Turcji IP: *.chello.pl 28.06.08, 10:28
              Kondolencje dla agenta.
              Jak czytam wypowiedzi założycielki wątku to mi ręce opadają. Nie wiedziałam, że
              są ludzie na takim poziomie. Może nie powiedziałaś agentowi, że szukasz hotelu 5
              gwiazdkowego w tej cenie. Pewnie byś do tej pory szukała i nie byłoby problemu.
              Chwalić się tym jak biednego agenta, który był do kompletu znajomym rodziny
              naraziłaś na koszty. Pewnie dlatego nie podpisał z Wami umowy bo wam wierzył.
              Jedź za te 2500 nad polskie morze. Tylko nie wiem czy za tę kwotę coś rozsądnego
              znajdziesz............ bez połamanych kafelków nad basenem.........
              A co do hotelu to warto sprawdzić opinie na internecie, obejrzeć zdjęcia. Zawsze
              na te zdjęcia trzeba brać poprawkę. A jak jedziesz za małe pieniądze to nie
              oczekiwać nie wiadomo jakiego standardu.
    • Gość: sasza Re: Last minute - ostrzegam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 15:44
      to ja z innej beczki. Mam do wydania 4 400 zł na cztery osoby 2
      dorosłych i 2 dzieci. Na co mogę liczyć?
      • Gość: Xy Re: Last minute - ostrzegam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 16:23
        Myślę że powinnaś znaleźć coś fajnego. Dzieci bardzo często mają
        znaczną zniżkę. Pozdrawiam
        • Gość: ag-ha zniżki dla dzieci :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 20:13
          Mam zupełnie inne doświadczenie. Mnóstwo biur ma zniżki dla dzieci,
          ale ... przy dwóch pełnopłatnych.
          A ja sama z córką :(
          Szkoda.
          Dla rodziny 2+2 łatwiej zyskac znizki, ale nie jestem pewna, że
          zmieścicie sie w ww kwocie mimo wszystko.
          Gdy chciałam kupić last dla dwóch osób z HB do 3.000 pani w biurze
          dosłownie mnie wyśmiała! 2 tygodnie? Chyba 3.000 na osobę!!!
          Znalazłam inne biuro, innego agenta , któermu chciało sie poszukać.
          Znalazła nawet wylot z Katowic (których nie będzie przez 3 tygodnie
          he he eh). Tylko że tej pani chciało sie poświęcic czas. Wylatuję w
          czwartek - Tunezja, 2 tygodnie, 2 osoby, HB, hotel wg opinii ocena
          powyżej 4 więc niezły. Zmieściłam się w cenie.
          Pozdarwiam i życzę miłego wypoczynku wszystkim wyjeżdżającym
          • Gość: tanahoe Re: zniżki dla dzieci :( IP: *.chello.pl 29.06.08, 08:21
            Ja Cię chętnie przyjmę pod swój dach :)

            Popatrz na lasty z Triady. Ceny na są podane bez opłat ale jak wejdziesz dalej
            klikając na cenę przy ofercie to wpisujesz ilość pokoi i odpowiednich osób i na
            dole robisz podlicz. Ale to trochę mało kasy. No i nie oczekuj Hiltona jak
            autorka wątku.
            • Gość: teddy7 Re: zniżki dla dzieci :( IP: *.gprs.plus.pl 09.11.08, 18:39
              Znalazlam na you tube link z video hotelu, ktory prawdopodobnie
              obejrzala autorka postu. Filmik wyglada na prowokacje i dzialalnosc
              nieuczciwej konkurecnji! A szanownaautorka w to uwierzyla. Coz...
              Glupich (i bez wyobrazni) nie sieja, sami sie rodza. Link:
              www.youtube.com/watch?v=mKIYRthxrww
              Nie ma zadnej gwarancji ze video zostalo nakrecone w hotelu berr!!
    • Gość: Anka Re: Last minute - ostrzegam IP: *.magma-net.pl 10.11.08, 15:55
      Autorka tego postu to żenująco klasyczny polski turysta: chce lecieć w tropiki
      za 9 stówek a wymagania ma, jakby płaciła co najmniej 3 tysie od głowy.



      • magdale7 Re: Last minute - ostrzegam 12.11.08, 17:42
        Jak wiecie z lastami bywa różnie. Nie wiem jaki to hotel, nie przeglądałam
        opinii. Ale dlaczego autorka postu przed decyzją nie przejrzała opinii w necie.
        Są agenci i AGENCI.
        W zeszłym roku udało mi się polecieć do Tunezji do jednego z sieci hoteli
        Thalassa, all inclusive.... i uwaga
        CENA ZA 2 OSOBY: 1498zł. Na początku się bałam ale agentka mnie przekonała i
        powiem że jeszcze sprawdziłam opinie na necie i szybko żeby nie tracić czasu
        rezerwowałam przez telefon... zrobiłam przelew- wysłałam mailem potwierdzenie
        przelewu a agentka zrobiła sprzedaż miejsca... potem podjechałam i podpisałam
        umowę. Więc nie zgadzam się że last minute są kiepskie... po prostu zanim się
        zdecydujesz najpierw sam sprawdź i tyle
        • Gość: Lena Re: Last minute - ostrzegam IP: *.0000025344.acesso.oni.pt 13.11.08, 12:09
          W normalnym (czytaj: nie takim które "kiwa" turystę) last minute
          jest takim samym wyjazdem z takim samym dtandardem jak normalna
          oferta. Różni się tylko tym,że biuro sprzedaje je po kosztach
          własnych w ostatniej chwili.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka