Gość: lthx
IP: *.domainunused.net
11.10.08, 14:27
Wlasnie wrocilem z Chin,wyjazd organizowany przez itake o nazwie Wejscie
Smoka. Wyjazd bardzo udany,program zrealizowany.ogolnie jestem bardzo
zadowolony i oplacalo sie jechac. Szczegolnie polecam ten wyjazd w ofercie
last minute,gdzie cena spadla do smiesznych 3800 zl za 12 dni. Teraz kilka
uwag odnosnie tego wyjazdu z itaki jak i byc moze wyjazdu do chin z innych
biur podrozy:
-przelot przez moskwe,czas czekania az 7 h na samolot do pekinu,ale w drodze
powrotnej juz tylko kolo 3h. Lotnisko w moskwie to tragednia. Malo miejsca i
brudno.
-nie wymieniac pieniedzy na lotnisku! Oplata manipulacyjna 50rmb a do tego
niski kurs. Najlepiej wymienic w hotelu,bo nie pobieraja prowizji.w drodze
powrotnej wymiana rmb na walute europejska moze byc mozliwa tylko na
lotnisku,wiec najlepiej wymieniajcie pieniadze stopniowo.
-hotele dobre,pokoje w porzadku i obfite sniadania.jedynie hotel w Luoyang byl
troszke gorszy,ale dalo sie przezyc.
-co do wycieczek fakultatywnych to darowac sobie mozna:opere
pekinska(nuda,wszyscy spali zmeczeni),kaczka po pekinsku tez byla za droga w
porownaniu do innych posilkow,tang dynasty show(sa inne lepsze przedstawienia
w programie)
-koniecznie trzeba isc do czerwonego teatru,jechac do tongli,zobaczyc
przedstawienie na jeziorze zachodnim,wjechac na wieze tv w Szanghaju.
-piloci wycieczek to chinczycy,z ktorych nawet jeden mowil po polsku. W prawie
kazdym miescie pilot organizuje w jakims lokalnym zakladzie "wizyte" o
charakteze handlowym. Oznacza to,ze pokazuja nam jak sie cos robi,a potem
probuja nam to sprzedac. NIE KUPUJCIE TAM NIC bo przeplacicie. My po dwoch
takich wizytach zorientowalismy sie,ze sprzedane nam towary mozna kupic potem
za nawet 10 krotnie nizsza cene. A jak juz cos naprawde chcecie kupic to sie
targujcie...ja stracilem tak z 70 euro...trudno,po dowoch dniach bylem
madrzejszy jak po wizycie w markecie zobaczylem ceny...
- targowanie ...staly element zakupu...kupujac pamiatki,kartki itp targujcie
sie,bo mozna zbic duzoooo.jako biali turysci na poczatek zawsze dostaniecie
kosmiczna cene.
- przykladowe ceny/ceny normalne:
Woda mineralna 1rmb/market
Kartka ze znaczkiem 10rmb
Piwo butelkowe 4-5rmb/market
Zupka chinska 4rmb/market
Wachlarze od 10rmb
Jesli nie chcecie byc nabijani w butelke to produkty najlepiej kupowac w
marketach,gdzie jest kasa fiskalna i wywieszone ceny. Inaczej badzcie pewni,ze
was oklamia. Np chcielismy kupic woda w byle jakim sklepie to sprzedawca
chcial od nas 15rmb za butelke a w markecie cena to 0.80 do 1rmb!!! Uwazajcie
wiec,bo nie znajac realnych cen przeplacac bedziecie na kazdym kroku!
-nie dziwcie sie jak bedziecie obiektem obserwacji,czy usmiechow a nawet
fotek. Chinczycy czasami patrzeli na nas jak na malpki w zoo. No coz,moze nie
wszyscy wiedza,ze sa jeszcze inni ludzie.
-jest bezpiecznie.nie spotkalem sie z zadnym przejawem agresji,a czasami
wchodzilismy sami w jakies dziwne miejsca. Moze dlatego jest tak bezpiecznie
bo wszedzie kamery,policjant na kazdym rogu. Przy tak wielkiej liczbie
ludnosci musi byc dyscyplina.
-przejazdy pociagiem byly nawet komfortowe. Kuszetki 4 osobowe.mozna sie
wyspac,chyba,ze ktos chrapie. Jedynie przejazd z Luoyang do Suzhou byl za
dlugi bo az 15h bo byl to pociag osobowy,nie ekspres.naladujcie wtedy baterie
do aparatow bo gniazdka widzialem tylko na korytarzu.
-teoretycznie w kazdym hotelu byly gniazdka uniwersalne,ale w Luoyang bez
przejsciowki bym nic nie zrobil.warto kumic,bo kosztuje dwadziescia pare zl w MM.
-chodzac uwazajcie na wszystko co jezdzi.w chinach pojazdy maja pierwszenstwo
i zielone swiatlo nie oznacza,ze zaraz cos nie przejedzie.
- w szanghaju duzo naciagaczy na podrobione towary.pewnosc stuprocentowa,ze
zostaniecie zaczepieni.mozna isc poogladac,fajne przezycie.
-ceny elektroniki wcale nie takie atrakcyjne jak czytalem, a moze trafialem do
zlych sklepow?
W razie pytan sluze pomoca:
Lthx(malpka)interia.pl