Dodaj do ulubionych

Stowarzyszenie Pilotów

06.05.09, 02:44
Witam
jeśli to możliwe chciałabym wiedzieć jak się zapatrujecie na stworzenie
stowarzyszenia pilotów polskich. Czy widzicie realne szanse funkcjonowania
takiego stowarzyszenia o zasięgu krajowym? Czy sądzicie że mogło by ono
wpływać na tworzenie ustaw? Ustalanie stawek? Jakie szanse mieli by nowi
piloci którzy gdzie jakby nie było muszą zdobyć doświadczenie? Czy w ogóle
rozważaliście przystąpienie do takiego stowarzyszenia? Czy może indywidualizm
nie pozwolił by nam na takie działania. ja wiem że temat był już poruszany.
Czym według was powinno się ono zająć. Proponuję pomyśleć chwilkę nad
wszystkimi pytaniami, popytać tych którzy z forum nie korzystają (jednym z
naszych problemów jest brak jednego miejsca wymiany informacji które znali by
wszyscy - np przy przystępowaniu do kursu podawane było by info o istnieniu
takiej platformy). zadaję to pytanie ponieważ fajnie by było w jednym miejscu
mieć wszelkie dane. Jak wy widzicie możliwość integracji środowiska ?? I czy
to jest możliwe??
Obserwuj wątek
    • pilociwycieczek.pl usunięto część wypowiedzi 08.05.09, 10:35
      usunięto wypowiedzi na temat ocen i wrażeń uczestników dyskusji o sobie
      wzajemnie i o cudzych wpisach

      Umówiliśmy się, że na forum nie przedstawiamy swoich ocen na temat innych
      użytkowników - takie posty będą kasowane. W innym przypadku po konkretnej
      merytorycznej wypowiedzi będą się rozwijały dyskusje na temat ich autorów a nie
      tematu - tak jak w przypadku usuniętych 10 postów w tym wątku.
      • pilociwycieczek.pl Re: Stowarzyszenie Pilotów 08.05.09, 10:38
        papryczka_ag 06.05.09
        Co do stowarzyszenia - zawsze wszyscy będą mówić, że po sezonie, że
        to nie pora, bo się robić nie chce.
        (...)
        wydaje mi się że stowarzyszenie nie jest złym pomysłem,
        choć ciężka praca przed nami.
        • turdoradca Re: Stowarzyszenie Pilotów 08.05.09, 11:03
          Zuza, tak jak już kiedyś wspomniałem Tobie: zakładaj i działaj jeśli masz chęci
          i energię. Jeżeli Ty tego nie zrobisz dzisiaj, zrobi to ktoś inny jeśli będzie
          taka potrzeba. Inna sprawa, że stowarzyszeń jest dużo i to, że w danym czasie
          będzie pojawiać się myśl, by zakładać kolejne to zawsze może być to sygnałem, że
          coś nie działa w dotychczasowych.

          Więc dodam do mojej opinii ponownie: jeśli czujesz, że jest potrzeba i miejsce
          dla kolejnej organizacji stawiającej sobie konkretny pozytywny cel i chcesz go
          realizować wspólnie z innymi - to pracuj nad tematem, zbieraj ekipę i sprawdźcie
          jaki efekt. Jeśli będzie dobry to super! Ja w skromnym zakresie zawsze chętnie
          pomogę. W skromnym czyli np. przekazując informację przez ten "projekt
          współpracy zawodowej" (jak go nazywam) i przez dyskusję w swoim czasie wolnym o
          tym co i dlaczego mogłoby być lepiej.

          A odpowiadając na Twoje pytanie: czy jest taka potrzeba? Pisał o tym chyba
          Andrzej Wnęk - i ja się przychylam do zdania, że bardziej jest potrzebny rodzaj
          związku zawodowego niż kolejnych stowarzyszeń. Mam wrażenie, że w tym kraju
          "zjednoczone" związki zawodowe są bardziej przekonujące niż nawet "zjednoczone"
          stowarzyszenia. Kolejna organizacja jest po prostu kolejną organizacją razem ze
          swoimi kolejnymi słabościami, ale oczywiście ma też kolejną szansę na
          generowanie jakiejś tam siły głosu tzw. środowiskowego. A każde środowiska mają
          swoje potrzeby - zakładam, że mogę powiedzieć: "nasze" zostały na miarę
          możliwości "naszego" środowiska sformułowane w sposób, który cytowałem na GL:
          POSTULATY
          ŚRODOWISKOWE Z IV Forum Pilotażu i Przewodnictwa z XII.2008

          - jeśli uważasz, że można to zrobić precyzyjniej czy inaczej to proponuję pisz i
          rozmawiaj a potem np. w oparciu o stowarzyszenie o którym mówisz
          przepychaj/przepychajcie to dalej. 3mam kciuki

          • papryczka_ag Re: Stowarzyszenie Pilotów 08.05.09, 14:03
            To zakładajmy związek zawodowy. Generalnie chodzi o to żeby zmienić
            bezokolicznik "gadać" na "działać"
            • olevos Re: Stowarzyszenie Pilotów 08.05.09, 15:27
              Jestem calkowicie ZA związkiem! Ale działajmy wreszcie!Bo pomysł jest dobry,ale z tego co obserwuje może się skończyc na gadaniu.Tutaj link z podpowiedzią jak założyc związek zawodowy
              opzz.org.pl/portal/poradnik/jak_zalozyc_zwiazek_zawodowy.html
              Od siebie dodam że moge go reprezentowac w Trojmiescie o ile dojdzie do założenia.
              • pilociwycieczek.pl Kto ma ochotę zostać związkowcem? 10.05.09, 18:32
                > Ale działajmy wreszcie! Bo pomysł jest dobry,ale
                > z tego co obserwuje może się skończyć na gadaniu.

                Kto jeszcze chce być "związkowcem" pilockim? Dobre : ) ! Więc kto ma ochotę być działaczem niech się dopisuje

                Niezobowiązująca propozycja w miarę realna: pierwsze podejście w pierwszy rok - na początek dyskusja a potem konkretne założenia.

                Dla zniechęcenia: szybko i tak się nic nie uda nawet gdyby parę osób bardzo chciało, bo nie byłaby to droga łatwa i po pierwszych wysiłkach zapewne specjalnie budująca. Trzeba by założyć, że szczególnie początkowo zainteresowanie i frekwencja byłyby co najmniej skromne, a z pewnością starzy działacze z organizacji, którzy być może też myśleli o takiej inicjatywie i np. zakładali federację stowarzyszeń by reprezentować w sposób zorganizowany ludzi parających się tą częścią turystyki oraz wszyscy potencjalni krytykanci byliby co najmniej krytyczni. Właściwym testem sensowności działań byłyby dopiero konkretne efekty pierwszych wysiłków forsowania konkretnych rozwiązań, co mogłoby nie przyjść szybko.

                Dla zachęcenia: taki związek powinien realnie i na bieżąco wspierać osoby pracujące zawodowo jako piloci w kontaktach z nieuczciwymi pracodawcami oraz przedstawić całemu środowisku tak pracowniczemu, jak i pracodawcom propozycje stawek minimalnych by zaczynający wiedzieli do czego dążyć jako do podstawy i by mieli świadomość, kiedy są wykorzystywani pod pretekstem np. braku doświadczenia. Takie zadania mogłyby być pierwszym polem do popisu na którym nie trzeba wiele wysiłków by je było widać i by były szerzej uznane i docenione. Pewnie też wspomniany Andrzej Wnęk - choć to tylko hipoteza - chętnie udostępniłby swój dobry warszawski adres i podróżniczą kawiarnię dla pierwszych tego typu ruchów, co z drugiej strony nie musi być najlepszym posunięciem z racji podejrzeń o reklamę, ale też na początek byłaby to potencjalnie pozytywna synergia na start.
              • bluemar Re: Stowarzyszenie Pilotów 10.05.09, 21:08
                Założenie ZZ jest jak najbardziej celowe -tylko mam obawy,że
                historia się powtórzy bo piloci to nie tylko Warszawa
                (przeciwko,której nic nie mam -wręcz przeciwnie)ale kto ma pomysł
                jak powstanie ogólnopolskiego związku przeprowadzić od
                strony "technicznej"?Oświadczenia w stylu "ja chcę reprezentować" -
                świadczą o tym,że należy rozpocząć od wyjaśnienia na forum co to
                jest ZZ (reprezentacja pochodzi z wyborów) i jak jego
                funkcjonowanie sobie wyobrażamy jeżeli ma reprezentować interesy
                wszystkich pilotów lub znacznej ich części.
    • wizg Re: Stowarzyszenie Pilotów 11.05.09, 18:29
      Witam, szkoda, że poprzednie posty mnie ominęły - podobno było ciekawie ;> No
      właśnie cały czas sprawa opiera się na tym, że nie ma tak na prawdę jednej
      platformy komunikacyjnej łączącej większość (bo o całości nie ma co marzyć)
      pilotów i przewodników z całego kraju. Co do zasięgu, inny niż ogólnopolski nie
      miałby racji bytu, bo nie o kółko wzajemnej tolerancji chodzi, a o realne
      stworzenie organizacji mającej wpływ na ustawy, szkolenia, itp. Piotrek wiem, że
      o tym rozmawialiśmy chciałam posłuchać głosów spoza goldenline. Chodziło mi
      również o to, żeby zorientować się jak wiele osób jest zainteresowanych tematem.
      pozdrawiam
      • turdoradca Re: Stowarzyszenie Pilotów 11.05.09, 22:14
        wizg napisała:
        > Witam, szkoda, że poprzednie posty mnie ominęły - podobno było ciekawie ;>

        Nie ma sprawy, sama zobacz co ciekawego Cię ominęło bo i bogata wymiana zdań na
        temat dysgrafii to nie żadna tajemnica i - proszę bardzo - poniżej "cytat" być
        może kiedyś w przyszłości legendarnej dyskusji o dysleksji i innych sprawach na
        temat... w wątku o stowarzyszeniu pilotów...

        A trzymając się jeszcze meritum co do Twojej propozycji - to oto czego się
        spodziewam z dozą sceptycyzmu: z frekwencją pewnie będziesz miała marnie nawet
        na wymagane ustawowo 15 osób na raz w jednym miejscu i czasie. Ponieważ chcesz
        coś zrobić to ja, co akurat ma najmniejsze znaczenie, Cię jak najbardziej
        namawiam: pewnie, próbuj! Choć znowu się powtórzę, z zastrzeżeniem na wszelki
        wypadek - że bez żadnego podtekstu czy jakichś innych intencji poza
        zdroworozsądkowymi: czemu najpierw nie zapiszesz się i nie spróbujesz sił np. w
        warszawskim "ogólnopolskim" stowarzyszeniu o tym samym profilu, które już jest
        chyba jakoś zakorzenione w sektorze branżowym i jakiejś tam sektorowej
        współpracy, ma członków i funkcjonuje? Zapewne przyda się tam ktoś młody i na
        dodatek z chęciami i zapałem, które może dzięki temu efektywniej wykorzystasz
        zamiast przeznaczać je na wysiłek kolejnej próby kolejnej organizacji. Inna
        sprawa, że siły w społeczeństwie obywatelskim nigdy dość, więc jeżeli
        potrzebujesz nowego tworu by coś robić z czystą kartą ze swoim planem to próbuj
        - jasne. Przy czym przynajmniej na początek będziesz musiała się oprzeć zapewne
        na ludziach i znajomych z branży z pobliża Ciebie, czyli jak rozumiem z
        Warszawy, a jakoś mam takie przeczucie, że stowarzyszenia niezałożone są i tak
        ciekawsze niż te założone. No chyba, że przyciągają świeżością i atrakcyjnością
        założycieli.

        A tu masz w kontekście odzewu i zainteresowania - z całym szacunkiem dla
        sympatycznych dyskutantów - dla porządku rzeczy wykasowaną z tego wątku dyskusję
        w swoim (czytaj: stowarzyszenia) temacie:

        - Temat jest poważny i raczej na " po sezonie"-stowarzyszeń pilockich jest już
        sporo a z Twojej wizytówki wynika,że dopiero zaczynasz -
        bo jak sama piszesz jesteś "świerzynka" to może wykorzystaj teraz
        czas na nabranie doświadczenia i sprawdź czy w zawodzie
        pozostaniesz bo może się nie spodoba albo nie dasz rady.
        Przy okazji : pisze się świeŻynka .
        Mam duże wątpliwości czy brać poważnie deklaracje niektórych
        koleżanek i kolegów o znajomości języka obcego skoro ojczystym nie
        posługują się poprawnie.

        - Nieco nie na temat, ale wez pod uwage, ze niektorzy moga lepiej wladac
        jezykiem obcym niz polskim. Wezmy przyklad mojej osoby ktory do 12-15 roku zycia
        mowil i pisal tylko po franc. Wprawdzie juz prawie 20 lat jestem w Pl ale naadal
        robie bledy. Czy to znaczy ze kiepsko wladam jezykiem obcym? Wg mnie nie ale to
        tylko moja (odosobniona?) opinia.

        - Wyjątek potwierdza regułę (z reguły) :))-
        napisałam "niektórych"ponieważ trudno sądzić,że wszyscy piloci
        znają język obcy ponieważ ich dzieciństwo upłynęło poza Polską.To
        są sprawy jednostkowe.
        A robienie błędów ortograficznych przez osobę legitymującą się
        chociażby licencją państwową polską jest a przynajmiej powinno być
        IMO niedopuszczalne.

        - czyli osoby z dyslekcja nie maja prawa przystepowac do panstwowych egzaminow
        wg Ciebie? To ze ktos ma problemy dyslektyczne (dysgrafia, dysortografia, itp.)
        nie oznacza ze nie maja prawa wykonywac jakakolwiek prac. Ja sam posiadam dysgrafie
        a jakos nie przeszkadza mi to w byciu tlumaczem czy pilotem. Kiedys odmowiono
        takiej osobie zdawanie matury, poskarzyla sie do rzecznika praw obywatelskich i
        wygrala. Taka postawa to dyskryminacja.Ale toz znow tylko moja opinia.

        - Jak tylko wkleiłam ten wpis pomyślałam,że coś takiego napiszesz o
        dyslektykach :).Wypowiadając się na forum nie mam na myśli sytuacji
        szczególnych ,jednostkowych czy wyjątkowych.Każdą sprawę można
        ciągnąć bez końca rozkładając ją na czynniki pierwsze-jest to nawet
        praktyczny sposób powielania i przedstawiania np swojej wizytówki.
        Ale sprecyzujmy : zdrowy,bez zaburzeń percepcji pilot i każdy inny -
        nie powinien robić błędów ortograficznych.
        A w odniesieniu do tego co piszesz :
        nie wyobrażam sobie tłumacza ,który w tłumaczonym tekście robi
        błędy ortograficzne .I co ma podpisać tekst na końcu-przepraszam za
        błędy ale mam dysleksję?
        Tłumacz zawodowy tłumaczy nie tylko "na żywo".Napisałabym coś
        jeszcze ale odbiegamy od tematu.:)

        - Dzisiaj sa tak zaawansowane techni ktore pozwalaja dysortografikom pozbyc sie
        tej "choroby" jak to nazywasz. Np. dzieki komputerom ja dysgrafik moge
        tlumaczyc. Rowniez dysgrafia nie przeszkadza mi w byciu pilotem. Nic recznie nie
        musze pisac, dysortografik rowniez nie musi na wyjazdach nic pisac. Moim zdaniem
        takie osoby maja takie same prawo do pracy w kazdym zawodzie jak osoby "zdrowe".
        Co innego uposledzenia, kalectwa itp. Ale dysleksja nie jest ani uposledzeniem
        ani kalectwem. No chyba ze Ty tak uwazasz...

        - :) nie wiem co odpowiedzieć na takie dictum, pozostaje tylko
        pogratulować wiary w siebie.
        Oczywiście ja uważam,że nie jest to upośledzenie jedynie brak
        pewnych umiejętności jak np brak słuchu muzycznego i tak jak nie
        widzę osoby ,której "słoń na ucho nadepnął" jako chociażby
        chórzysty w operze,tak samo jednak nie widzę tłumacza czy
        filologa,którego teksty poprawia komputer zwykle jest odwrotnie-to
        tłumacz :żywy" poprawia styl i niuanse językowe tego
        elektronicznego.I zgadzam się ,że dopóki nie piszesz jest wszystko
        do przyjęcia -natomiast jeżeli tekst pisany ma być "upubliczniony"
        to nie może zawierać błędów także a może przede wszystkim tych
        ortograficznych.
        I nikt mi nie wmówi,że osoba z taką cechą może pracować w każdym
        zawodzie-wyobrażasz sobie nauczyciela np języka robiącego błędy
        ortograficzne? Bo ja nie.

        - ja z moja dysgrafia zostalem przyjety do szkoly i nie przeszkodzila mi w tym
        opinia z poradni psychologicznej o tym ze pisze jak kura pazurem. No coz dla
        mnie dysleksja nie jest powodem by nie moc wykonywac pracy pilockiej ale jesli
        [Tobie] to przeszkadza nic na to nie poradze

        ...
        • karolinafrr Re: Stowarzyszenie Pilotów 14.07.09, 10:33
          ak sobie właśnie troszkę poczytałam na temat stworzenia związków i
          ja też uważam, że to jest dobry pomysł,nie pałam specjalnie miłością
          do takich organizacji ze względu na toi, że nigdy specjalnie sie tym
          nie interesowałam, ale patrząc na sytuację w naszym kraju uważam ,
          że musi znaleźć siektos odważny aby walczyć orówne stawki, albo
          minimalne stawki, nawet dla początkujących, zacznijmy życ jak na
          zachodzie i walczyc o swoje prawa a nie tyklko dać się
          wykorzystywać!!! ja jak tylko będę mogła też chętnie pomogę, pomimo
          młodego wieku mam duże doświadczenie życiowe i chęć walki o zmiany
          na lepsze!!! pozdrawiam serdecznie pilotów
    • wizg Re: Stowarzyszenie Pilotów 12.05.09, 13:03
      Niezłe - ciekawe jak mój błąd miał się do zadanych pytań, ale widocznie
      niektórzy tak mają. Jak by można było to napisałabym swoją wizytówkę od nowa, bo
      akurat słowa "świeżynka" (w odniesieniu do pracy w zawodzie i znajomości branży)
      użyłam z przymrużeniem oka. Jeśli o mnie chodzi temat nowego stowarzyszenia
      tudzież związku jest nie aktualny - dowiedziałam się wszystkiego co chciałam.
      Może lepszym pomysłem jest postępować tak jak inni - siedzieć cicho i robić
      swoje, nie zastanawiać się nad kondycją zawodu, ani tym bardziej nad możliwością
      zmian. A i jeszcze od czasu do czasu podogryzać braci pilockiej ot tak dla
      sportu. pozdrawiam
      • bubus1956 Re: Stowarzyszenie Pilotów 13.05.09, 10:23
        Stowarzyszenie należy założyć, i to już, natychmiast.
        Proponuję, aby każdy, kto chce przystąpić, podawał swój adres e-mailowy, dzięki
        temu żaden głos nie będzie podlegał cenzurze, osoby zainteresowane będą mogły
        prowadzić dyskusję na "swoich śmieciach"
        i porozumiewać się swobodnie między sobą. Oto mój e-mail:
        jerzy596@wp.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka