kosia5 24.02.04, 13:40 dziewczyny pomóżcie jestem (nie weim czy moge tka jeszce pisać) w 6tc i przed chwila zaczęlam krwawi.c? czy jest jescze jakas szans aże wxszystko w porządku? błagam o odp Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
devojce Re: pomocy!!! 24.02.04, 13:42 Do lekarza! i to natychmiast!!! Musi zobaczyc Cię lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
tekla12 Re: pomocy!!! 24.02.04, 13:48 Jeśli masz swojego lekarza i telefon do niego to dzwoń natychmiast. Jeśli nie jedź do szpitala na izbę przyjęć (do takiego o którym wiesz, że jest dobry). Nie bój się, krwawienie w ciąży może występować z wielu powodów, dzidzia tak łatwo nie wydostaje się na świat ale im szybciej lekarz określi przyczynę krwawienia tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: pomocy!!! IP: *.nowogard.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 13:48 nie wiem co ty jeszcze robisz przy komputerze? do lekarza jak najprędzej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: pomocy!!! IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.com.pl 24.02.04, 13:52 Na izbę przyjęć w te pędy!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nawia 24 Re: pomocy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.04, 14:55 jezeli nie masz skurczy to jest o tyle dobrze.moze jak bierzesz progesteron zwiekrz dawke.i jak jestes w domu najlepiej polusz sie wes nogi na poduszke . (zeby byly troche wyzej ) jest leprze krazenie ,i dzwon natychmiast do lekarza!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasialu Re: pomocy!!! IP: *.mofnet.gov.pl 24.02.04, 14:56 natychmiast do lekarza !!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kosia5 Re: pomocy!!! 08.03.04, 09:49 pojechałam od razu zaraz po wysłaniu posta na izbę przyjęć, na podst badnia lekarz stwierdził, ż eporoniłam ale na usg dopochwowym wyszło że pęcherzyk ciązowy urósł i zatrzymali mnie w spzitalu, niestety zrobili test beta HCG i nie dośc że był mały to jeszcze spadał także moja ciąża zakończyła się 27 lutego, lekarz powidział że nie rozwija sie tka jak trzeba tzn jak na 7 tyg to jest o wiele za mała. Jest mi okorpnie źle, smutno i całyczas chce mi się płakać, nie wiem co mogloby być przyczyną ani sie nie przemęczalam, pracę mam siedzącą, nawet brzuch mnie nie bolał i dlaczego to akurat mnie musiało spotkać.A w sz[italu to taka miła obsluga że niech ją szlak trafi jakby mąz nie dał w łąpę to bym wyjechała chyba nogami do przodu. powoli dochodze do siebie ale jest ciężo na szcześćie nikt się nie pyta co sie tało itp. Dziewczyny powiedzcie po jakim czasie możemy znowu próbować? (staraliśy się pół roku)i pytanie czytso teoretyczne co by było gdybym np zaszła w caże za miesiąc? (putanie czytso teoretyczne bo na pewno odczekam zalecany czas aby nasteopnym razem było ok).A i zaraz po owulacji w syczniu byłam hora tzn bolało mnie gardło ale nie miałam gorączki, bralam bioparox (lekarz mi przepisał oczywiście mówiłam że mogę być w ciąży)- czy to mogłobyć przyczyną poronienia? Pozdrwaiam i mam nadzieję że u was wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasialu Re: pomocy!!! IP: *.mofnet.gov.pl 08.03.04, 10:08 Tak mi przykro ;o( Wiem jakie to smutne bo też to przechodzilam. Nie wiem czy branie leku mogło spowodować to poronienie. Z tego co czytałam to na początku ciąży jak kobieta jeszcze o tym nie wie czyli gdzieś do terminu spodziewanej miesiączki organizm "izoluje" płód od wszystkich czynników z zewnątrz. Pewnie przyczyn mogło byc wiele. Nawet nie wiem jak Cię pocieszyć bo wszystko co bym napisała byłoby banalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nova Re: pomocy!!! IP: 149.156.31.* 08.03.04, 10:10 Tak mi przykro, trzymaj sie! Widocznie tak mialo byc - na tak wczesnym etapie decyduje sama natura, niewiele mozna pomoc albo zaszkodzic. Wiem, ze to pewnie zadne pocieszenie dla Ciebie w tej chwili, ale pomysl, ze jednak doszlo do zaplodnienia, wiec jest ono mozliwe. Sciskam cieplutko! Pisz, jak Ci bedzie ciezko - zawsze sprobujemy pocieszyc . Nova Odpowiedz Link Zgłoś