Dodaj do ulubionych

Naprotechnologia

13.04.10, 12:54
- Nie chcę pisać i doradzać komuś o czymś, czego sam jeszcze nie mam !!!
Chciałbym napisać tylko o swoich doświadczeniach i spostrzeżeniach, bo moim
zamiarem nie jest oszkalownie jakiejkolwiek placówki medycznej. Chciałbym ,aby
moje pisanie nie było jakąś poradą ,lecz tylko zwyczajną sugestią …
Po czterech latach bezpotomnego małżeństwa zdecydowaliśmy się razem z małżonką
na jakieś konkretne działanie. Nie będę pisał w jakich klinikach „In vitro”
byłem, ale napiszę krótko , że żadna z nich nawet nie próbowała dokładnie
dociec co jest przyczyną naszej niepłodności. Myślę ,że bardziej zależało im
na pozyskaniu klienta i dużej kasy. Do jednej z Poznańskich klinik leczenia
niepłodności przyjechaliśmy z Pomorza dnia 27.06.2008 , tam standardowa
procedura, rozmowa z lekarką , badanie nasienia i krwi. Chwilę potem szybka
konsultacja i orzeczenie lekarskie ,że jestem całkowicie bezpłodny i
natychmiastowe planowanie zabiegu sztucznego zapłodnienia. Wynik mego nasienia
był negatywny, czyli jedyną szansą według tego lekarza było tylko icsi .
Oznajmiono mi ,że z ledwością mogli doszukać się w miarę żywych i ruchliwych
plemników.
Oto link do wyniku :
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2225056,2,1,VitalMedica.html
Lekarce oznajmiliśmy ,że się nad tym zabiegiem zastanowimy. Czułem się
potwornie , ponieważ szczera ,aż do bólu moja żona powiedziała o wszystkim
teściowej. Nie chcę się nad tym rozczulać ,ale paskudnie się czułem. Potem jej
rodzinka zaszczuwała ją przeciwko mnie, która w złości w tym względzie
potrafiła zagrozić mi rozwodem. Od tego czasu żyłem w takiej beznadziei i nie
próbowałem coś z tym zrobić. W późniejszych planach była adopcja. Jakiś czas
temu wpadła mi w ręce prasa katolicka i znalazłem w niej coś na temat
NAPROTECHNOLOGII. Za namową małżonki zdecydowałem się pojechać do Białegostoku
. Przed umówieniem się na wizytę spytałem się , ile mniej więcej będzie
kosztować pierwsza wizyta(ok. 700PLN). Jeżeli ktoś ma zamiar się tam wybrać
to polecam zatrzymać się w hotelu” Turkus” jest on niedaleko placówki i nocleg
od pary kosztuje 100zł.Nie ma tam luksusów ,ale jest za to czysto i schludnie
i od placówki jest jakieś 10 minut pieszo. Pierwsza wizyta rozpoczęła się
standartowo od miłej rozmowy z lekarzem, wywiadzie chorobowym i zaleceniu
kluczowych badań krwi.
Żona : PRL,LH,FSH,E2,F4,TSH,TXU . Moje badania to LH,FSH,PRL,F4,TSH i
oczywiście nasionko. (jeżeli ktoś chce troszkę zaoszczędzić na kosztach, to
może wykonać te badania prywatnie w jakimkolwiek szpitalu czy przychodni).
W czasie rozmowy lekarz dał mi specjalną prezerwatywę i foliową saszetkę, do
przechowania nasienia. Zalecił nam, abyśmy na spokojnie poszli sobie na
śniadanko i udali się do hoteliku ,aby na luzie zrobić co trzeba i szybciutko
dostarczyć materiał do badania. Ponoć nasienie podczas normalnego wyluzowanego
stosunku ma lepsze parametry. Po „numerku” taksóweczką szybciutko dostarczyłem
materiał i za półtorej godziny recepcjonistka zaleciła mi pojawić się u
lekarza. Moje wyniki były zaskakujące, a wręcz niewiarygodne. Wielgachny GŁAZ
spadł mi z serca !!! Lekarz podważył autentyczność poprzedniego badania z
przed dwóch lat z poznańskiej kliniki, oznajmiając mi ,że to może być wynik
innego mężczyzny i , że moje nasienie spełnia wszystkie normy i można jeszcze
poprawić jego parametry. Oto linki do wyniku :
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2225057,2,2,Napro.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2225058,2,3,Napro-001.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2225059,2,4,Napro-002.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2225060,2,5,Napro-003.html
Natomiast u małżonki stwierdził problemy z jajnikami. Nieprawidłowa pozycja i
policystyczność jajników, która może być przyczyną niepłodności. Nie znam się
na terminologii medycznej, dlatego na temat mojej żony nie będę się
wypowiadać, ale w każdym bądź razie role się odwróciły. Żona potem miała
jeszcze dokładne badania USG i podczas nich lekarz nie mógł się jeszcze
nadziwić ,że mój wynik mógł należeć do całkiem innego mężczyzny. Wracając do
spraw żony zalecił jej obserwację cyklu i być może będzie mieć laparoskopię .
Na koniec wizyty na kawałku papieru napisał wartość wszystkich badań i jego
konsultacji medycznej 955 zł i skierował nas do gabinetu instruktorki
naprotechnologii . Tam ona udzieliła nam instruktażu jak prawidłowo badać śluz
kobiecy i wypełniać diagram cyklu i oczywiście na koniec na świstku papieru
otrzymaliśmy info 150zł do zapłaty w recepcji . Na koniec napiszę parę słów
jakie leki zostały mi zapisane w celu poprawy nasionka : ACIDIUM FOLIUM
RICHTER 15mg mam to zażywać przez dwa miesiące 2 x 1 i następne dwa miesiące
raz dziennie , KOENZYM Q-10+witamina E 2 x 1 przez cztery miesiące, SALFAZIN
preparat cynkowy z witaminami raz dziennie przez 4 m-ce i L-KARNITYNA ja sobie
kupiłem L-KARNITYNĘ PLUS 1950mg z chromem, argininą i ornityną ponoć te
związki hamują łaknienie 2 x 1 przez cztery miesiące . Rzuciłem też papierosy
!!! Nie będę popadał w samo zachwyt i jeszcze dodam kilka rzeczy, które budzą
moje wątpliwości. Na stronie internetowej czy też w samej placówce nie
widziałem czegoś takiego jak cennik świadczonych usług medycznych . Na
początku spotkania pytałem się lekarza o koszty i takiej informacji od niego
nie dostałem. Poprosiłem ,aby na koniec całej konsultacji wystawić mi rachunek
za całość wizyty. Byłem zapewniany ,że rachunek dostanę na koniec w recepcji.
Oczywiście ,że na koniec całej wizyty nie dostałem żadnego pokwitowania czy
dowodu wpłaty za wykonane usługi, tym bardziej ,że nie płaciłem za „znaczek
pocztowy wart 1,50zł”. Recepcjonistka oburzonym tonem oznajmiła mi ,że lekarz
żadnego rachunku mi nie podpisze i że nie może mi wystawić żadnego dowodu
wpłaty 1105 PLN. Zażądałem zwrotu świstków, które wręczyłem z sumami
napisanymi przez instruktorkę i lekarza, które były wypełniane jak kupony
totolotka na chybił trafił. Recepcjonistka podniesionym tonem stanowczo
odmówiła mi, ale jakoś w końcu orzekła ,że jutro jej koleżanka coś takiego nam
prześle pocztą. Od tego czasu minął przeszło tydzień i czegoś takiego nie
otrzymałem. Ja nie jestem jakąś złotówą ,bo zarabiam 19500PLN miesięcznie ,
ale lubię wiedzieć za co płacę, tym bardziej ,że na przykład na stacji
benzynowej po każdym tankowaniu dostaję coś takiego jak paragon. Nie chcę
podważać autorytetu tej placówki , ale wieżę ,że w jakiś sposób pozwolą mi i
mojej ukochanej ŻONIE osiągnąć wymarzony cel jakim jest DZIDZIUŚ !!!
Wszystkim forumowiczom z całego serca życzę tego samego ….
Obserwuj wątek
    • aurita Re: Naprotechnologia 13.04.10, 16:54
      Czesc gr.yfie

      Wydaje mi sie ze kazde, takze badanie nasienia powinno byc powtorzone, szczegolnie jezeli wyniki sa zle i bardzo zle sie stalo ze wam tego nie zaproponowali w pierwszej klinice

      > że moje nasienie spełnia wszystkie normy i można jeszcze poprawić jego parametry.
      Wszystkie??? Na badaniu ktore pokazujesz w widac niestety, ze parametry ruchu plemnikow sa mocno uposledzone (asthenozoospermia): porównaj do norm umieszczonych na dole kartki.
      Nie ma raczej lekow ktore poprawiaja te parametry.
      Nie che zebys zle odebral moj post, zwracam tylko uwage, ze nie wszystko jest do konca ok.
      Zycze powodzenia w leczeniu smile
      • gr.yf Re: Naprotechnologia 13.04.10, 19:04
        Ja się na tym dobrze nie znam , ale podpieram się tym co mi powiedział lekarz,który oznajmił mi,że mam bardzo duże szanse zostać ojcem. Na pewno są jakieś uchybienia i nie wiem o jakiej rubryce mówisz,ale widzę wiersz A-ruch progresywny szybki-10 i B-ruch progresywny wolny 15 czyli razem 25 % i dolna granica jest 25%.
        Mimo wszystko będę pisać tu na forum o swoich sukcesach,bo to może komuś dodać otuchy.
        Na koniec zwracam honor placówce z Białegostoku ,bo dziś przysłali mi rachunek .
        Ja nikomu tutaj nie udzielam rad i nikomu nie mówię co ma robić ,aby kogoś nie urazić, bo krytykując kogoś mogę być tylko próżny i zgorzkniały. Serdecznie pozdrawiam ...
        • jag_2002 Re: Naprotechnologia 16.04.10, 21:19
          nie zebym sie czepiala bardzo, ale wszystkie te badania, o jakich piszesz,
          mielismy wykonane na poczatku diagnostyki, za normalne pieniadze, na zlecenie
          zwyklego ginekologa, z prywatnego gabinetu, wiec platne, ale nie az tyle
    • maurra Naprotechnologia czyli ściema jak i cały ten wpis 16.04.10, 21:36
      to niesamowite! że od samego tylko napisu naprotechnologia na drzwiach
      parametry nasienia skoczyły o 1200% czy może nawet 2300%? (nie wiem dokładnie,
      bo linki do fotoforum oczywiście się nie otwierają)

      pisać "autentyczne listy do redakcji" trzeba umieć
      amatorszczyzna
      • gr.yf Re: Naprotechnologia czyli ściema jak i cały ten 24.04.10, 16:43
        Naprotechnologia jest bardziej humanitarna niż zabijanie istot ludzkich. Ja też
        kiedyś byłem komórką jajową zapłodnioną przez męski plemnik . Każda zapłodniona
        komórka jest już żyjącą istotą która ma już "Duszę "... Dlatego nigdy nie zrobię
        in-vitro. Próbuję co mogę ,ale jak nie da rady to w innym razie będzie
        adopcja,bo na świecie jest wiele niekochanych dzieci.
        Nie jestem mordercą i nie chcę decydować o uśmierceniu komórek w których jest
        już zapoczątkowane życie.
        • milkiwey Re: Naprotechnologia czyli ściema jak i cały ten 24.04.10, 17:54
          Mój mąż ma bardzo dobre parametry nasienia i nic nie wskazywało żeby "u niego " było coś nie tak , a jednak po zrobieniu badań z krwi na przeciwciała przeciw plemnikowe i inne wyszło że to po jego stronie leży problem.Dojście do tego kosztowało jakieś 3000 zł (badania obojga partnerów-rachunek bez problemu, w klinice leczenia niepłodności)i osiem lat -nadal walczymy.JAK DLA MNIE cała naprotechnologia to nic innego jak biologia której uczymy się w szkole.
        • jeza_bell Re: Naprotechnologia czyli ściema jak i cały ten 24.04.10, 19:48
          gr.yf napisał:

          Dlatego nigdy nie zrobi
          > ę
          > in-vitro.

          Twoja prywatna sprawa, nikt cię nie ma zamiaru zmuszać, ale po co nam to piszesz? Masz misję?


          > Nie jestem mordercą i nie chcę decydować o uśmierceniu komórek w których jest
          > już zapoczątkowane życie.

          Chyba "nieco" przesadziłeś uncertain
          • dabrowianka21 Re: Naprotechnologia czyli ściema jak i cały ten 24.04.10, 21:02
            czy ktoś może wyjasnic co w tym Napro... jest innego od wizyty u
            ginekologa??

            Miałam dokładnie te same badania + wiele innych i do tego o wiele
            taniej ...

            Wizyta u specjalisty od niepłodnośc w klinice niepłodnośc kosztuje
            ca. 120 PLN, gdzie zapewniony jest wywiad lekarski trwający nawet do
            45 minut. Badanie nasienia to koszt ca. 100 PLN. Hormony może
            kolejne 100 PLN. USG 5-100 PLN, zwykle jest bezpłatne podczas
            pierwszej wizyty.

            Podsumowując to troche taniej wychodzi. Do tego mam tel do lekarza.
            W kazdej chwili mogę zadzwonić, o cos się spytac, jeżeli mnie coś
            będzie niepokoić.

            1000 PLN to jakieś naciąganie ...

            Oczywiście trzeba jeszcze trafić do dobrej kliniki. Bo można tez sie
            zawieść. Mnie nikt nie namawiał na INV.

            Do tego w takiej klinice można wykupić sesję u psychologa, aku,
            zrobić wszelkie badania, konsultacje u dietetyka. Bo płodność jest
            również związana z głową, naszym całym ciałem.

            Ale sie rozpisałam ... życzę wszystkim fajnego potomstwa smile
        • nunia01 Re: Naprotechnologia czyli ściema jak i cały ten 26.04.10, 09:59
          Może urażę Twoje uczucia, ale Ty się jakby moimi nie przejmujesz.

          Biologia funkcjonuje tak, że nie z każdej zapłodnionej komórki - czyli wg Ciebie
          "Ja też
          > kiedyś byłem komórką jajową zapłodnioną przez męski plemnik . Każda zapłodniona
          > komórka jest już żyjącą istotą która ma już "Duszę "..." rozwija się dziecko.
          Cała masa komórek, które wg. Ciebie mają duszę, jest tracona w sposób jak
          najbardziej naturalny - nie dochodzi do zagnieżdżenia, dochodzi do bardzo
          wczesnego poronienia (którego nawet się nie zauważa, tylko się mówi o spóźnionej
          miesiączce na przykład), dochodzi do poronień późniejszych - w 6 czy 7 tygodniu
          ciąży (kiedy już można zidentyfikować ciążę i zacząć się nią cieszyć). Jakoś nie
          zauważyłam objawów czczenia pamięci komórek które mają duszę w tych sytuacjach.
          I nie bardzo wiem jak mielibyśmy to robić. Krzyże stawiać - tylko gdzie, bo
          naturalnym miejscem zaczynają być przy takim rozumowaniu jak Twoje oczyszczalnie
          ścieków i wysypiska odpadów - tu przepraszam wszystkich, których uraziłam -
          autora wątku nie przepraszam.
          W moim odczuciu procedura in vitro bardzo zbliża się w tym aspekcie do natury.
          Nie każda zapłodniona komórka rozwija się prawidłowo. Nie każda ma szansę stać
          się ukochanym dzieckiem. W przypadku in vitro mamy świadomość (bolesną
          świadomość) tego faktu, w przypadku starań naturalnych często nawet nie wiemy,
          że proces rozmnażania ma również tą mniej radosną stronę.
        • magdamajewski Re: Naprotechnologia czyli ściema jak i cały ten 26.04.10, 19:26
          Nie jestem mordercą i nie chcę decydować o uśmierceniu komórek w
          których jest
          > już zapoczątkowane życie. - moze i "morderca" nie jestes ale
          madroscia tez nie grzeszysz, no ale tak to jest jak sie wiedze o ivf
          zdobywa u ksiedza na plebani.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka