Dodaj do ulubionych

Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :)

03.08.10, 11:38
Nie wiem czy się przyjmie... ale to wątek dla wszystkich dziewczyn,
które pragną i planują być mamusiami, które mocno wierzą że im się
uda! Problemy problemami, nastawienie nastawieniem, ale trochę
optymizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziło! wink A więc w tym wątku -
TYLKO pozytywne wieści i przykłady, żadnych smutków i pomarudzeń
(żalimy się w innych wątkach - wiadomo, że są lepsze i gorsze dni,
trudno być optymistką 24 h na dobę 7 dni w tygodniu). Tutaj jedynie:
udało się! a jeśli jeszcze się nie udało, to na pewno niebawem się
uda! Chcemy, pragniemy i mocno wierzymy! Ja na przykład zamierzam
zostać mamą w 2011!

I kilka pozytywnych przykładów, bez wnikania w istotę sprawy:
- A. - problemy z hormonami, brak owu - dzisiaj ma już dwójkę
maluchów
- G. - rok bezskutecznych starań, żal, złość, utrata nadziei -
zaskoczyła na wycieczce w górach
- D. - słabe nasienie, problemy z pęcherzykami, torbiele - po 3
latach nagle strzał w 10-tkę!

Która następna? Zapraszam! Chcemy, pragniemy i mocno wierzymy że się
uda - bo się uda!
Obserwuj wątek
    • gocha500 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 03.08.10, 11:48
      no to teraz ja tongue_out

      pcos,slaba odpowiedz na stymulacje,maz bardzo kiepska morfologia
      plemnikow,slaby wynik fragmentacji dna plemnikow,4 lata staran jedno
      IMSI i jest corcia ewunia!!!

      teraz podchodze do krio i tez mam zamiar zostac mama w 2011 big_grinbig_grinbig_grin
      • romashka Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 03.08.10, 13:01
        Mi się jeszcze nie udało, ale z prawdziwą przyjemnością wpiszę się tu, jak już
        się uda smile Bo udać się MUSI big_grin

        Fantastyczny wątek smile
    • arpona Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 03.08.10, 14:01
      Wymarzony cel jeszcze przede mną, ale staram się uwierzyć w to, że nadal warto
      walczyć - choćby po to, by później móc z pełnym przekonaniem powiedzieć, że
      zrobiłam wszystko, co się dało, by cieszyć się upragnionym macierzyństwem.
      • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 03.08.10, 14:12
        Arpona, oczywiście że warto, zawsze warto!
        Uda się!
        Gocha, gratuluję córeczki i trzymam kciuki za nasz szczęśliwy 2011!

        Zapomniałam o jeszcze jednym pięknym przykładzie:
        - A. - sześć lat bezowocnych starań, nie badała siebie ani męża.
        Dziecko "made in Germany" na jakimś wyjeździe wink A. została po raz
        pierwszy mamą mając 37 lat! (niby szanse z wiekiem maleją, ale jak
        widać nie w tym przypadku!)
        • julia56 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 03.08.10, 14:20
          Moja siostra 7 lat starań. Prawie brak plemników w nasieniu, żylaki. U
          niej problemy z prolaktyną.
          Właśnie siedzimy przy wózku, w którym leży poczęty naturalnie
          Fabianek. smile

          ------------------------------
          Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
          • asiek334 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 03.08.10, 14:54
            Jeśli mogę się dopisać to u nas wygląda to tak; paramerty moje i
            męża ok, u mnie w zasadzie tylko wrogi śluz. W sobotę miałam iui, w
            poniedziałek czyli wczoraj kontrola. Wszystko ok więc jestem dobrej
            mysli bo dlaczego miało by się nie udać??? Zdaje sobie sprawę że
            pierewsze podejscie moze sie nie udac ale chyba z konkretnych
            powodów tak?? Wiem Że nam się uda,mocno w to wierzewink)
            • przyszla_mamuska Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 03.08.10, 17:50
              mnie się udało i też ciągle wierzyłam, że w końcu się uda i że tak łatwo się nie
              poddam, bo kiedyś mogłabym tego żałować...
              16 tydzień ciąży smile
              (5 lat starań, leczenia, łez, poronienie na koncie i po trzecim transferze
              obecnie maluszek od 3 dni pięknie kopie wink ).
              • shameeka Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 03.08.10, 20:57
                cudny wątek !!
                • spiryna Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 03.08.10, 21:32
                  Prawie dwa lata starań i ciaża naturalna po hsgsmile Dziś corcia ma już
                  ponad rok.
                  • kasia8215 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 06.08.10, 13:22
                    To teraz ja:
                    PCO,hiperprolaktynemia,nerwica.
                    -1 ciaza po ponad 2 latach mozolnych staran,kiedy juz straciłam nadzieje test
                    pokazał II kreski.Urodziła sie córcia.
                    -2 ciaza-1 cykl staran i od razu bingo,nie wierzyłam.Jest druga córeczka.
                    -3 ciaza- udało sie tez w 1 cyklu.Obecnie leci 10 tc.Mam nadzieje obecnie na
                    płec męska smile
    • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 10:08
      Gratuluję zaciążonym smile Asiek334, trzymam kciuki, koniecznie napisz
      jak będziesz już wiedziała że się udało smile

      A ja byłam wczoraj u innej niż zwykle pani doktor, na konsultacji.
      Dużo wyniosłam z tej wizyty. Jedyne co mi się nie spodobało, to
      statystyka - 75% par w ciągu pierwszego roku, z 15% w ciągu
      drugiego, a po trzecim to już coraz mniejsze szanse... właściwie nie
      rozumiem dlaczego?! No ale nie zapominajmy, że STATYSTYCZNIE to pies
      i jego pan mają po 3 nogi wink

      Dlatego nadal mocno wierzymy i nie poddajemy się smile Pozdrawiam
      staraczki i duuużo optymizmu życzę! Damy radę! (zrobiłam już z tego
      codzienną mantrę, hehe)
      • sardynka_landrynka Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 11:18
        Dziewczyny, ja rowniez do Was dalaczamsmile Wlasnie podchodze do
        pierwszego ICSI i jak na razie czuje rozpierajacy mnie optymizm.
        Jesli mi przejdzie to pojde sie wyplakac gdzie indziej ale mocno
        wierze, ze jednak sie uda i ze sie tu jeszcze wpisze jako Mama 2011.
        Pozdrawiam cieplo.
      • arpona Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 13:18
        Lesny_drobiazg, olać statystyki! Też się tym kiedyś dołowałam, ale życie
        pokazuje, że ma się nijak do tych wszystkich procentów i liczb (zarówno na
        korzyść jak i niekorzyść).
        • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 13:51
          Arpona, oczywiście że olać statystyki wink Olać ciepłym moczem tego
          psa na trzech nogach wink

          Jakieś to dziwne, bo jeśli mojej znajomej udało się po 6 latach - i
          to naturalnie! - to przepraszam, jaki miała procent szans w tym
          szóstym roku? Z 0,5 procent? Po 6 latach 100%, czyli - hmm,
          ststystycznie wink - wychodzi po 16,66% na rok. Nie rozumiem po prostu
          dlaczego z roku na rok szanse mają niby maleć... obstawiałabym że
          powinny rosnąć wink No, ale to takie moje luźne dywagacje...
          • farlinka Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 14:00
            mily watek. A propos statystyk: tutaj kalkulator liczacy STATYSTYCZNE szanse na
            ciaze, tak dla zabawy smile
            www.repromed.avon.nhs.uk/StMichaels/Infertility/FertilityCaculator.htm
            • asiek334 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 14:08
              ...szkoda że w wersji angielskiejcrying(
              • ewelinka834 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 15:34
                2 lata staran, na poczatku problem z plemnikami-teratospermia,rok
                pozniej nasionka ok, 2 iui, ciaza naturalna 2 miesiace po laparowink
                • julia56 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 15:48
                  według kalkulatora mam 11% procent szans w ciągu trzech lat. Nie za
                  wiele..... big_grin
                  ------------------------------
                  Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
            • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 15:55
              Farlinka, no proszę, a według tego kalkulatora szanse z biegiem
              czasu rosną wink To mi się podoba!
              • arpona Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 16:19
                Mi też się podoba ten kalkulator, u mnie również szanse rosną z upływem czasu! tongue_out

                Narzędzie w sam raz na ten wątek! smile

                Dzięki, Farlinka!
                • sofi75 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 16:35
                  Dziewczyny - nie majac a b s o l u t n i e nic przeciwko Waszemu
                  optymizmowi i nie chcac go burzyc, wyprowadze Was z bledu:

                  - nie - Wasze szanse z biegiem czasu maleja, a wydaje Wam sie ze
                  rosna, bo pokazane sa kumulatywnie. Generalnie zby to wyliczyc, to
                  sie pierwiastkuje i poteguje, a nie mnozy, dzieli i dodaje smile
                  • asiek334 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 17:15
                    ... tak na marginesie to jeśli podajecie nam adres jakiej kolwiek
                    stronki to niech ona jest w wersji polskiej. Niestety nie wszyscy
                    angielski mają obyty.
                  • arpona Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 19:43
                    Sofi75, dzięki za to trzeźwe spojrzenie, pewnie jest tak jak piszesz, ale czegoś zawsze trzeba się uczepić wink

                    I tak żaden kalkulator nie policzy, ile zdrowia nas to wszystko kosztuje...
                    • ladyann77 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 20:07
                      Historia koleżanki: 6 lat starań, badań swoich i męża (wszystko OK), gehenna przychodni i poradni. Po 6 latach odpuścili, odstawili wszelkie leki wspomagające, wypisali się z kolejek w przychodniach. Zajęli się życiem codziennym, urządzaniem nowego domu, studiami podyplomowymi... Teraz Kasia ma 3 latka, a Maciuś - 9 miesięcy wink.
                  • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 05.08.10, 10:00
                    > Generalnie zby to wyliczyc, to
                    > sie pierwiastkuje i poteguje, a nie mnozy, dzieli i dodaje smile

                    No cóż, zawsze byłam słaba z matmy wink
                    Ale znam całkiem sporo par, którym udało się właśnie po tych 2 czy 3
                    latach (lub jeszcze później!) i jakoś mi się to kłóci z malejącymi z
                    czasem szansami... Sofi kochana, proszę, nie siej nam tutaj
                    defetyzmu wink
                    Co by nie było - będzie dobrze!
    • nie_diabelek Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 20:02
      To i ja się dopiszę.
      1 rok starań.
      Ja - policystyczne jajniki. Mój mąż - plemniki słabe.
      Wynik - pierwsza IUI udana smile i teraz jestem w 10 tygodniu ciąży i powoli zamieniam się w wieloryba wink
      • motylek-k Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 20:35
        i ja się dopisuję w maju przyszły na świat moje trojaczki po ciężkiej walce z
        niepłodnością......... Trzymam mocno kciuki żeby każda z was została mamą.
        • nie_diabelek Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.08.10, 20:43
          O jacie!!!! smile
          Trojaczki, ale super smile Ja bym chciała mieć bliźniaki, a trojaczki to dopiero radość. Może pytanie trochę nie dotyczy tematu tego wątku, ale się zapytam - jak sobie radzicie z całą trójeczką. Macie chłopców czy dziewczynki, czy mieszane towarzystwo. Naprawdę Ci zazdroszczę smile Gratulacje!!!!
        • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 05.08.10, 10:05
          Motylek, gratuluję trójeczki! Jest w necie bardzo sympatyczna
          strona - jeśli wpiszesz w wyszukiwarkę "szczecińskie trojaczki" to
          ją znajdziesz; może będziesz miała ochotę poczytać o doświadczeniach
          rodziców innej trójeczki. Dużo zdrówka i radości dla Twoich maluchów
          życzę smile
    • livia_22 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 05.08.10, 10:26
      to ja też wrzucę kilka pozytywnych przykładów smile
      ja: 3 lata starań, pco, hiperprolaktynemia (mikrogruczolak przysadki)
      bezowulacyjne cykle, jedna ciąża (naturalne)stracona, druga (też naturalna)
      donoszona (choć z problemami) ale mam zdrową, piękną 8,5 miesięczną córcie big_grin
      koleżanka D.: Hashimoto, insulinooporność, dwurożna macica i jeszcze jakieś
      problemy hormonalne, mąż ok - na przełomie września-października urodzi synka
      (natura.) smile
      koleżanka M.: 4 lata starań, mąż mało ruchliwe nasienie, ona Endometrioza, po
      operacji jajnika, problemy hormonalne - naturalnie poczęli synka - niedawno
      skończył roczek, a rodzice zaskoczeni bo na sylwestra mają termin porodu
      drugiego dziecka (prawdopodobnie dziewczynka) - lekarze po pierwszej ciąży
      zapowiadali im ponowne problemy z poczęciem big_grin

      Marzenia się spełniają, trzeba im tylko na to pozwolić wink smile wink smile
      • asiek334 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 05.08.10, 10:53
        Dziewczyny u mnie dziś 5 dzień po iui,wiem że to jeszcze za wcześnie
        by odczuwac jakiekolwiek objawy i wiem rownież, że to jest wątek z
        optymistycznymi wiesciami, ale ja chyba zaczynam myśleć w odwrotnym
        kierunku.
        Staramy się z mężem od 4 lat i iui jest dla nas nadzieją.
        Cały czas chodzi mi po głowie mysl, że jednak mimo że nie ma
        wiekszych przeszkód po za wrogim śluzem to jednak się nie uda.Fakt
        pobolewa mnie brzuch,nie aż tak jak zaraz po inseminacji ale cos tam
        się tli.IUI miałam robioną na niepękniętnym pęcherzyku,ale pękł w
        noc po.Chyba zaczynam mieć stracha. Ale ja durne babsko jestem ;/
        • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 05.08.10, 11:30
          Aśku, sio z tymi smutkami! Ja wiem że w drugiej połowie cyklu
          optymizm zazwyczaj lekko gaśnie (przynajmniej u mnie tak jest), ale
          nie przestawaj wierzyć!

          Wydaje mi się że znalazłam złoty środek - nie trzymać się kurczowo
          nadziei, że uda się akurat w TYM cyklu, w TYM, a nie w innym!
          Livia_22 bardzo fajnie napisała powyżej: "Marzenia się spełniają,
          trzeba im tylko na to pozwolić" - więc pozwólmy! Ja mam marzenie
          zostać mamą w 2011 i wierzę że się uda, w ten czy inny sposób!

          Nie ograniczajmy marzeń do jednego cyklu wink Same na pewno dobrze
          wiecie, że wcale nawet nie tak rzadko po nieudanym IUI czy IVF udaje
          się zupełnie niespodziewanie naturalnie... (przykłady powyżej)

          Pozdrawiam ciepło smile
        • tilan Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 05.08.10, 11:31
          Witajcie dziewuszki!
          Moja historiapo krótce:
          5 lat starań, 3 pełne programy in vitro - porażki , 1 puste jajo
          płodowe, ja słaba stymulacja i rezerwa jajnikowa, mąż żylaki,
          słabiutkie nasienie.
          Leczenie meza proxedem, i zestawem witamin + antyoksydanty - 3
          miesiące, ja colostrum i naturalny CUD zaraz po kuracji.
          Teraz jestem w 19 tyg. upragnionej ciąży!!!
          Czego i Wam z całego serca życzę !
          • asiek334 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 05.08.10, 11:59
            Tilan moje gratulacje i życzę Ci spokojnych 9 miesięcy
            ...ja ma wkrótce urodzinki i wadomosc o stanie błogosławionym była
            najcudowniejszym na świecie prezentem.
            • tilan Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 05.08.10, 12:04
              Asiu , dziękuje serdecznie za życzenia! Czasami mi jest trudno
              jeszcze uwierzyć w moje szczęście , ale z każdym komniaczkiem
              maleństwa uświadamiam to sobie.
              Zobaczysz już niedługo będziesz czuła to samo, jak widać też po
              naszym przypadku , nie wolno się tylko poddać tylko iść za ciosem !!
              Pozdrowienia.
          • arpona Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 05.08.10, 14:21
            Tilan, serdeczne gratulacje!

            Najpiękniejsze są chyba te historie, gdzie po wszystkich kuracjach, zabiegach, kiedy już nadzieja gaśnie, że cokolwiek jeszcze pomoże, pojawia się naturalna ciąża smile

            Asiek, trzymaj się mocno, nie popadaj zbytnio w czarne myśli, choć to, co czujesz, jest naturalne, myślę, że znakomita większość z nas tak ma. Zrobiłaś już wszystko, co mogłaś, teraz dbaj o siebie i po prostu czekaj (w miarę spokojnie) na bieg wydarzeń.
            • jeza_bell Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 05.08.10, 15:13
              No dobra- teraz ja smile

              ponad 20 IUI (na własną prośbę)
              3x ICSI
              8 albo 9 CRIO
              plus niezliczone zabiegi bardziej lub mniej inwazyjne oraz inne nieprzyjemne "przygody" po drodze

              WSZYSTKO BEZ EFEKTÓW

              zniechęcenie sięgnęło dna i oto

              Po 16 latach porzuconych daremnych starań, morzu łez i pustym koncie naturalnie zaszłam w ciążę smile
              Syn ma 19 miesięcy

              Ale to nie koniec....
              Znów jestem w ciąży smile

              To dopiero historia.... sama w nią nie wierzę smile

              Nie traćcie nadziei dziewczyny- bywa tak, że prosimy Boga o kwiat, a otrzymujemy cały ogród...

              Czego z serca życzę smile smile
              • lesny_drobiazg jeza_bell... 05.08.10, 15:37
                Nie żartujesz...?
                Zwłaszcza ta druga ciąża... Trudno uwierzyć... Jejku, no co mi
                pozostaje - gratuluję!!! smile smile smile
                Mogę zapytać ile masz lat? Bo skoro 16 lat starań... to na pewno nie
                jesteś przed 30-tką wink
                • jeza_bell Re: jeza_bell... 05.08.10, 16:05
                  Nie, nie żartuję smile
                  Co do wieku, to odpowiem dyplomatycznie: bliżej mi do 40stki niż 35tki.
                  Żeby było bardziej dziwnie, to teraz zaszłam w ciążę pomimo karmienia piersią (podwyższona prolaktyna!), bo ja matka eko jestem i miałam zamiar odstawić młodego jak skończy 2 lata wink
                  Niedawno zrobiłam test- to początek ciąży. Nie wiem jak się wszystko skończy, póki co walczę z plamieniami uncertain Staram się myśleć pozytywnie i dziękuję Bogu za kolejny CUD.
                  • arpona Re: jeza_bell... 05.08.10, 16:59
                    Jeza_bell, przede wszystkim ogromne gratulacje i wyrazy podziwu za wytrwałość! smile

                    Dziewczyny, lejecie miód na moje serce takimi opowieściami. Wiem, że każda z nas
                    jest inna i że nie w przypadku każdej ten cud, na który wszystkie czekamy, może
                    się ziścić, ale warto wiedzieć, że to się jednak zdarza i to jeszcze w TYM wieku
                    (na tym punkcie jestem dodatkowo przeczulona, bo i ja już niemłoda wink).
    • joasia_05 Re: Nawet "zdrowi" mają problem 06.08.10, 11:49
      Już nie raz pisałyśmy, że na zajście w ciążę ma ogromny wpływ spokój wewnętrzny
      i odstresowanie.

      Moja dalsza znajoma i jej mąż mieli dobre wyniki badań, nie trzeba było nic
      doleczać, młodzi (starania zaczęła w wieku 27 lat) a jednak nie udawało im się z
      pocięciem przez 2 lata i 3 miesiące. Dopiero dłuższy urlop i zaprzestanie
      myślenia o braku dziecka sprawiło, że dziewczyna zaszła w ciążę. Czyli nawet
      "zdrowe pary" mogą borykać się z zajściem w ciążę!!! Głowa do góry dla
      wszystkich z kłopotami- analogicznie czas oczekiwania na ciążę może się
      przedłużyć!!! wink
      I tak większości par w końcu udaje się zostać rodzicami!!! Czasem to po prostu
      musi potrwać...
      • nella27 Re: Nawet "zdrowi" mają problem 06.08.10, 12:08
        Dwa lata starań. Wyniki męża na granicy niepłodności, u mnie
        niedrożny jajowów. Ciąża po hsg. Synek ma 21 miesięcy, a my
        oczekujemy drugiego urwisa, który nie był kompletnie planowanysmile Ot
        niespodziankasmile
      • asiek334 Re: Nawet "zdrowi" mają problem 06.08.10, 12:14
        Joasiu masz racje,czasem psychika nam płata psiukusa ;/
        Widzisz, my z mężem staramy sie od 4 lat i nic. Niby wszystko w
        porządku, parametry mojego M są dobre, u mnie również nie ma
        przeciwskazań, no moze po za tym jak juz wspomniałam wrogim saluzem.
        I nic. Niby mówią,ze za bardzo sie myśli i dlatego nie wychodzi. Ale
        wiesz co, jesli jest się ciągle pod stała kontrolą lekarza a ten
        przeprowadza co rusz to nowe badania do wykluczenia
        problemu,przepisuje kolejne leki to nie sposób o tym nie myśleć.
        W lipcu byliśmy na wczasach, nad morzem było przecudnie, pogoda nam
        dopisała, nawet nie myślałam o problemach z poczeciem jakoś samo
        wyparło. Ale sytuacja powróciła kiedy byałam już umowiona na IUI i
        było już po. Wszystko wróciło od nowa. Obecnie jestem 6 dzień po i
        juz właxzyło mi się myślenie. Następnie zadaje sobie pytanie
        codzienie wręcZ,jak to jes możliwe że nam się tym raZem ma nie udać
        z taką pomocą. Sądze że nam sie uda choc przychodzą chwile
        Zwątpienie. Niestety, wydaje mi sie tak już jesteśmy skonstruowne.
        Jeszcze tydzień mi został do testowania.
        • joasia_05 Re: Nawet "zdrowi" mają problem 06.08.10, 12:30
          Asiek, czytałam twoje wypowiedzi, trzymam mocno kciuki, żeby Wam się udało!!!Inseminacje kończą się sukcesem przeważnie w takim przypadku jak twój, czyli przy wrogim śluzie, gdy parametry nasienia są lekko zaniżone. Macie bardzo duże szanse!!! Nawet jeśli nie uda się za pierwszym razem to powinniście "zmieścić się" w pierwszych 3 podejściach. Myślę, że już niedługo będziesz cieszyła się oczekiwaną ciążą. Pozdrawiam!!!
          • asiek334 Re: Nawet "zdrowi" mają problem 06.08.10, 12:48
            Wiesz, kiedy już po iui pojexchałam na kontrole, sprawdzić czy
            pecherzyk pękł, lekarz oznajmił mi nasienie miało wręcz bardzo dobre
            parametry. Sadze że wszystko bedzie ok
          • anna_pol.84 Re: Nawet "zdrowi" mają problem 21.08.10, 07:54
            to i jasmile6lat starań 2pełne programy in vitro i ostatni królewicz przyniósł nam
            to szczęście!!!tak to jest podstawa nie można się poddawać!!!ja też ciągle
            ryczałam dołowałam się i myślałam że wszystkim się udaje ale nie mnie!!!nie
            traćcie wiary!!!!!!!!!super wątek!!!pamiętam jak kiedyś kiedyś czytałam podobny
            i myślałam czy kiedykolwiek się na takim wpiszę a tu warto było czekać!POWODZENIA
        • lesny_drobiazg Re: Nawet "zdrowi" mają problem 06.08.10, 12:57
          Asiek, ja też mocno trzymam kciuki, przestań się stresować, bo w
          niczym Ci to nie pomoże wink (wiem, wiem, łatwo mówić!)

          Dziewczyny, wiecie co? Kilka dni temu byłam na konsultacji u innej
          niż zwykle lekarki. No i co mi pani powiedziała ciekawego...
          nasienie M. owszem, "w normie" - tym bardziej, że normy znowu
          obniżono! I jeszcze 30 lat temu to nie byłaby żadna norma, tylko
          słabizna. Nie wiem jak u Was z parametrami nasienia, ale faktem
          jest, że - przez konserwanty, chemikalia, zanieczyszczenia, cholera
          wie co jeszcze - tak naprawdę jest coraz gorzej. I dlatego
          statystyczne starania trwają znacznie dłużej niż kiedyś... No, ale
          nie traćmy wiary - wiara naprawdę czyni cuda smile
          (Jestem świeżo po lekturze wątku ciążowego na innym forum,
          tytuł "cuda naprawdę się zdarzają", koleżanka po 3 latach starań
          naturalnych i wreszcie jest! Wczoraj widziała serduszko smile)
          • julia56 Re: Nawet "zdrowi" mają problem 06.08.10, 13:11
            Nooo, my też trzy lata starań, niedrożność jednego jajowodu, słabe
            nasienie, nieduana IUI, nieudane ISCI (trzy zarodki podano, zero
            mrozaków), ciąża pozamaciczna, poronienie. Lekarze w Invimedzie
            zaczęli coś przebąkiwać o adopcji komórki.
            Aż tu nagle w cyklu, w którym wycięli mi połowę tarczycy zaszłam w
            naturalną ciążę (już na stole byłam w ciąży, o czym nie miałam
            bladego pojęcia).

            Tak, cuda się zdarzają. big_grin
            ------------------------------
            Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
    • kavainca Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 08.08.10, 20:16
      to ja też:
      4 lata starań.
      pierwsza wizyta w Salve 14.2.2009.
      wyniki: mąż: 97% uszkodzenia morfologicznego, 43% uszkodzenia
      chromatyny jąderowej.
      ja: mega wysokie antygeny tarczycowe i w efekcie hashi, wysoki
      wyrzut prolaktyny, niski prl.
      6.5.2009 w wynikuu pierwszej iui zaszłam w ciażę. Matylda urodziła
      sie 15.2. tego roku.
      teraz jestem w trakcie stymulacji do kolejnego podejścia smile
    • olesia301 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 08.08.10, 20:34
      Ja na raziewalczę, ale podam przykład znajomej z innego forum

      7 lat starań.
      4 inseminacje, 3 in vitro i nic

      Nagle w czasie urlopu - naturalnie!

      Cuda się zdarzają! wink
    • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 11.08.10, 12:52
      Podbijam, bo kolejnej znajomej z innego forum się udało, a też
      starali się chyba ponad rok... Muszę zauważyć, że ostatnio na ciąże
      jest jakaś... koniunktura! wink

      Powodzenia!
      • arpona Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 11.08.10, 15:48
        W moim otoczeniu też urodzaj na ciąże. Oby ta koniunktura nadal się utrzymywała
        i objęła nas wszystkie, które tego pragną! smile
        • pudelek09 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 21.08.10, 09:14
          My tez walczymy!ponad 10lat,6inseminacji,operacjach,miesniakach
          (2,5roku po usunieciu i juz powstaja nowe).Po wakacjach invitro i
          musi sie udac!...bo jak najszybciej po udanym pierwszym chce drugie-
          tez udane!
          a swoja droga obecnie jestem nad morzem i tez wszedzie tylko
          ciezarne i wozki.I to nie tylko moje schizy bo sama bym chciala.Byli
          tez z nami znajomi i sami mowili-zauwazyliscie,ze wszedzie same
          ciaze i dzidziusie?
          • arpona Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 21.08.10, 12:08
            Tak, to prawda, mamy prawdziwy baby boom! I tak bym chciała sama wziąć w nim
            udział smile
            • pudelek09 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 22.08.10, 08:50
              Kobietoto jest watek optymistyczny!Nie-chcialabym,a w niedlugim
              czasie WEZME!Ty,ja i cala reszta!
            • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 23.08.10, 09:31
              > Tak, to prawda, mamy prawdziwy baby boom!

              No to chyba dobrze wróży wink Już pisałam - jest koniunktura wink
              Fajnie że mój wątek został "przypięty" na górze, mam nadzieję że to
              przyczyni się do jeszcze większej ilości optymistycznych wpisów.
              Mamuśki 2011... coco jumbo i do przodu! - jak to mawia mój
              małżonek wink Pamiętajcie, chcemy, pragniemy, wierzymy i DAMY RADĘ!
              • gabisilk Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 03.09.10, 16:57
                witam,
                może jakoś nie mieszczę się w temacie wink
                my się staramy już ponad dwa lata. mam niedoczynność tarczycy i hasimoto. zaliczone kilka wizyt w
                klinice leczenia niepłodności i zrobieniu masy badań. W czerwcu tego roku ciąża!!! ogromne
                szczęście, radość, szok. nie trwało to zbyt długo bo po tygodniu dostałam plamień, później szpital
                (praktycznie dwa tyg. leżałam) i diagnoza ciąża pozamaciczna. dla mnie to był szok. szybko robiona
                laparoskopia. mam usunięty lewy jajowód, czyli możliwa ciąża tylko z prawego jajnika. mój lekarz,
                który nas prowadził w klinice niepłodności kazał nam się starać teraz przez pół roku. jak się nie uda
                bedziemy kombinować inaczej wink))
                ja jestem dobrej myśli. wierzę z całych sił że nam się uda i niedługo będzie dzidzia rosła we mnie.
                trzymajcie za nas kciuki. ja za wasz wszystkie trzymam z podwójną siłą smile))
                pozdrawiam.
                • arpona Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 04.09.10, 21:59
                  Gabisilk,
                  najważniejsze to to, że się nie poddajecie. Póki starczy sił - walczcie, choćby
                  po to, by wiedzieć, że zrobiło się wszystko, by osiągnąć wymarzony cel.
                  Powodzenia! smile
    • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 22.09.10, 13:03
      Wróciłam z wakacji i podbijam wątek wink

      Wczoraj (1 dc) przeryczałam pół dnia, ale dzisiaj już się podźwignęłam. Przyjrzałam się wnikliwie dotychczasowym wynikom badania nasienia M., właściwie to wszystko w normie, ale jakoś sporo tych nieprawidłowych... może dlatego to tak długo trwa. W ciągu miesiąca szykujemy się do pierwszej IUI u całkiem nowej pani doktor. Będzie dobrze, wierzę w to! 2011... wink

      Ktoś jeszcze chciałby powiedzieć coś optymistycznego? wink Pochwalić się, albo co...?
      Pozdrawiam ciepło!
      • dagmara-k Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 22.09.10, 17:47
        to ja juz po drugiej stronie lustra:
        ja - pcos, cykle 50-90dni, insulinoopornosc
        maz - w ruchu A maks 3 %, liczba wahala sie miedzy 2-5mln

        w klinice od 2006 roku
        dwie ciaze naturalne na krotko, a po icsi mam polroczna corke


        powodzenia!!!!
        • dagmara-k Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 22.09.10, 17:49
          kalkulator nadal daje mi ok 9% na 36 miesiecywink
          • asiulino Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 24.09.10, 10:08
            To jeszcze ja smile

            3 lata starań, 4 inseminacje, 3 ICSI. Nasienie słabe. Po 3 ICSI piękny zdrowy już roczny synek, a teraz naturalna kinderniespodzianka 17tcbig_grin A już myśleliśmy, że antykoncepcję mamy do końca życia z głowy smile

            Życzę Wam wszystkim takich niespodzianek smile
            • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 29.09.10, 11:36
              Cudownie się czyta takie wiadomości! Wielkie gratulacje dziewczyny smile

              A ja nadal staram się wierzyć, że się uda, i to już niedługo!
              • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 19.10.10, 15:14
                Podbijam, a co tam!
                Nieskromnie napiszę, że uważam iż ten wątek powinien być cały czas na pierwszej stronie wink

                Wiele dziewczyn z podobnymi problemami polecało mi książkę "Sekret" - to akurat będzie w temacie. Znajoma zaszła w ciążę przy plemnikach męża w znikomej ilości... i w liczbie mniej niż 1% prawidłowych i w ruchu. Jeśli to nie była zasługa tej książki, to już nie wiem czego wink

                Przyszłe mamusie - powodzenia, nie traćcie wiary!
                • julia56 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 19.10.10, 15:42
                  lesny_drobiazg napisała:

                  > Podbijam, a co tam!
                  > Nieskromnie napiszę, że uważam iż ten wątek powinien być cały czas na pierwszej
                  > stronie wink
                  >
                  > Wiele dziewczyn z podobnymi problemami polecało mi książkę "Sekret" - to akurat
                  > będzie w temacie. Znajoma zaszła w ciążę przy plemnikach męża w znikomej ilośc
                  > i... i w liczbie mniej niż 1% prawidłowych i w ruchu. Jeśli to nie była zasługa
                  > tej książki, to już nie wiem czego wink
                  >
                  > Przyszłe mamusie - powodzenia, nie traćcie wiary!
                  >

                  moja siostra zaszła w ciążę przy podobnych parametrach. Po wieeelu latach starań.
                  Ale książki "Sekret" nie czytała. big_grin
                  ------------------------------
                  Tak, taką WODĄ być.
                  • julia56 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 19.10.10, 15:47
                    Ale mnei zainspirowałaś. Pojadę dziś po ten "Sekret".
                    ------------------------------
                    Tak, taką WODĄ być.
                    • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 20.10.10, 09:16
                      > Ale mnei zainspirowałaś. Pojadę dziś po ten "Sekret".

                      Tylko żeby potem nie było że działam np. z ramienia wydawnictwa, hehe wink
                      Jeszcze nie czytałam, przeglądałam tylko (mój M. czyta) - generalnie idea jest mi bliska, zawsze wierzyłam że wiara i pozytywne nasiawienie czynią cuda. Ale zdaje się że w tej książce wszystko jest tak ładnie ułożone i podane jak na tacy... IMO warto. No, zresztą zobaczymy smile
                • lady_groszek Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 20.10.10, 09:37
                  słusznie smile
                  pierwsza strona to mus!
    • luliczek78 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 20.10.10, 20:04
      3 lata staran, prawie kazdy cykl monitorowany
      4 inseminacje,
      dziesiątki wieczorów przepłakane
      wyniki wszelkie ok, tyle ze raz była owu, raz nie...
      stan psychiczny coraz gorszy, na wiesc o kolejnej ciąży koleżanek - rzucanie czym popadnie i zal do Boga,
      w koncu decyzja o IVF, czekanie pol roku, jak na złość torbiele - wczesniej nie było,
      w koncu start - i co ? pomyliłam leki, wzięłam 20% leków na wzrost pęcherzyków,
      z 25 zarodków ( nie wiedza skad sie wzieły) zostały 2 - jeden marny,
      10 po transferze test ujemny, beta zrobiona od niechcenia, odczytana przypadkiem... smile
      Mały cud spi w drugim pokoju - daje czadu w nocy smile ja padam... smile


      • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 21.10.10, 09:29
        Luliczek78, wielkie gratulacje! Takich wiadomości nam tu potrzeba! smile
    • aguladarek24 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 26.10.10, 11:53
      Wtym miesiącu pierwsza insema mam nadzieje ze pierwsza i ostatnia smile trzymać kciuki za mamy roku 2011 !!!!!!!!!!!!!
    • pawlakjo Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 26.10.10, 15:07
      Przeszło 2,5 roku starań, mnóstwo wylanych łez, depresja.Mój mąż słabiutkie nasienie i do tego mój wrogi śluz nie przepuszczający żadnego plemnika, do tego problemy u mnie z immunologią... Po leczeniu męża PROVIORONEM-25, u mnie autoszczepionką homeopatyczną/która zwalczyła wrogość śluzu/ i ciąża naturalna kiedy kompletnie straciłam nadzieję i nastawiałam się IUI i adopcję...smile
      • arpona Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 26.10.10, 18:36
        pawlakjo, a mogłabyś coś więcej napisać o tej szczepionce? Czy wrogość śluzu była u Ciebie jedynym problemem immunologicznym?
        • dziunia78 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 26.10.10, 19:17
          4 lata starań, 4 IUI, HSG, laparo, tony leków i badań moich i męża (nic nie znaleziono) no może poza lekko przytkanym jajowodem. Miałam umówioną wizytę w Provicie na ICSI na marzec 2008. W styczniu okazało się, że zaszłam w ciąże naturalnie. Dzisiaj Fifulec ma 25 miesięcysmile)))
          • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 27.10.10, 10:21
            Pawlakjo, dziunia78 - gratulacje smile

            A ja staram się z całych sił myśleć pozytywnie. W sumie prosty wybór: nastawić się optymistycznie, marzyć sobie i dobrze się czuć; albo złościć się, martwić i mieć żal do świata... zdecydowanie to pierwsze. Póki sił wystarczy...

            Pozdrawiam smile
            • zandaria03 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 27.10.10, 14:06
              To i jak podbijam.Ja-trzy lata starań,inseminacje,laparoskopia,ciężka postać pco,udało się po pierwszym IVI-bliźniaki(syn i córa) kończą niedługo 3 miesiące.Szwagrostwo-4 lata starań,nasienie bardzo złej jakości,udało się za drugim razem po ICSI,Alicja urodzi się w grudniu.Przyjaciółka-3 lata starań,zaburzenia hormonalne,udało się po pierwszym IVI-bliźniaki mają już 14 miesięcy.Kuzynka jedna-2 lata starań,przyczyna nieznana,ciąża poczeta naturalnie,Jacuś urodził się tydzień temu.Kuzynka druga-dwa lata starań,kiepskie nasienie,ciąża uzyskana cudem naturalnie,córeczka urodzi się za dwa miesiace.Trza mocno wierzyć,że się uda.Innej opcji nie ma!
              • zandaria03 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 27.10.10, 14:13
                Sorki za literówkę.Nam udało się po pierwszym IUI-jedna literka,a różnica znamienna.
    • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 08.11.10, 15:45
      Podbijam wink
      Może jakieś dziewczyny z wątku wrześniowego coś dodadzą... bo widziałam że tam dużo dobrego się zadziało smile
      • lesny_drobiazg Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 06.12.10, 14:43
        No i znowu podbijam! Dawać mi tu optymistyczne historie! Natentychmiast! wink
        Może Tuya coś napisze? wink
        • tuya Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 06.12.10, 16:17
          lesny_drobiazg napisała:

          > Może Tuya coś napisze? wink

          Zgłaszam się wywołana do odpowiedzismile Dziś z samego rana dostaliśmy prezent od Mikołaja, dwie czerwone krechy. 35 urodziny za mną 2 mies temu, półtora roku starań, stylulacja Clo i Femarą, jedna nieudana inseminacja, wyniki badań ok. Udało się nam naturalnie, w cyklu po hsg. Moze coś się przetkało, może dlatego że się wyluzowaliśmy i na nic nie liczyliśmy w tym cyklu, a może poprostu mieliśmy szczęście. Oczywiście długa droga jeszcze przed nami, ale jest już wreszcie ten upragniony początek.
          • pudelek09 Re: Wątek optymistyczny dla przyszłych mamuś :) 06.12.10, 19:12
            Zajebis...!LEPSZEGO PREZENTU NA MIKOLAJA NIE MOGLISCIE SOBIE WYMARZYC!gRATULUJE!NO I ZDROWKA OCZYWISCIE!
    • jeza_bell Dawajcie na pociechę 08.04.17, 16:34
      ... co prawda od założenia wątku trochę czasu minęło, ale historie z happy endem zawsze w cenie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka